Reklama

25. rocznica encykliki „Veritatis splendor”

2018-08-05 14:59

st (KAI(OR) / Watykan

Grzegorz Gałązka

6 sierpnia przypada 25. rocznica podpisania encykliki Jana Pawła II "Veritatis splendor" - o niektórych podstawowych problemach nauczania moralnego Kościoła. Po dziś dzień ma ona wielką aktualność.

Pisząc o tej encyklice przed 15 laty ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary, kard. Joseph Ratzinger stwierdził:

Veritatis splendor zajmuje się nie tylko kryzysem teologii moralnej w Kościele, lecz włącza się w światową debatę nad ethosem, który stał się dziś sprawą życia i śmierci ludzkości.

Jeszcze przed Soborem Watykańskim II zrodził się zdecydowany sprzeciw wobec pewnego typu teologii moralnej, która w XIX w. w coraz bardziej niepokojący sposób sprowadzała się do kazuistyki. Należało więc na nowo przemyśleć chrześcijańską doktrynę moralną, rozpatrując ją w szerokiej perspektywie pozytywnej, obierając za punkt wyjścia istotę wiary, a nie traktować ją jako szereg zakazów.

Reklama

Głównymi myślami przewodnimi stały się naśladowanie Chrystusa i zasada miłości, z których organicznie wyłoniło się szczegółowe nauczanie moralne. Chęć szukania natchnienia w wierze — postrzeganej jako nowe światło, w którym doktryna moralna staje się przejrzysta — spowodowała odejście od prawno-naturalnej wizji moralności na rzecz systemu o charakterze biblijnym i historiozbawczym. Sobór Watykański II potwierdził i poparł tego rodzaju podejście. Jednakże w obliczu konkretnych wyzwań epoki próba skonstruowania teorii moralnej o charakterze czysto biblijnym okazała się daremna. W teologii moralnej bowiem droga czystego biblicyzmu nie jest możliwa. Tak więc po krótkim okresie prób nadania teologii moralnej charakteru biblijnego, nadspodziewanie szybko pojawiły się próby czysto racjonalnego wyjaśniania ethosu.

Jednak droga powrotu do myśli prawno-naturalnej okazała się zamknięta. Pod wpływem nurtu antymetafizycznego, który być może odegrał już pewną rolę w próbach podejmowanych w okresie biblicyzmu, wydawało się, że prawo naturalne jest wzorcem myślenia przedawnionym i obecnie niemożliwym do realizacji. Odwołano się więc do pozytywistycznego racjonalizmu, który nie uznaje dobra jako takiego. Jeden z ówczesnych teologów moralistów mówił: «Dobro to zawsze tylko coś lepszego od...» Kryterium oceny moralnej pozostawała kalkulacja skutków. Zważywszy na przewidywane konsekwencje, moralne jest to, co wydaje się najbardziej pozytywne. Konsekwencjonalizm nie zawsze stosowany był równie radykalnie. Ostatecznie jednak prowadzi on do konstrukcji myślowej, w której moralność zanika, albowiem dobro jako takie nie istnieje. Wobec tego typu rozumowania nawet Biblia nie ma już nic do powiedzenia. Może ona dostarczać motywacji działania, ale nie jego treści. Jeśli jednak tak się rzeczy mają, to chrześcijaństwo jako "droga" — a nią właśnie powinno i chciałoby być — traci jakiekolwiek znaczenie, l jeśli wcześniej przesunięto akcent z ortodoksji na «orto-praksję» (jakby szukając w niej schronienia), teraz owa «ortopraksja» stała się tragiczną ironią; w rzeczywistości bowiem coś takiego nie istnieje.

Przeciwstawiając się takiemu podejściu, Papież ponownie uznał — i to w sposób niezwykle stanowczy — słuszność perspektywy metafizycznej. Ostatecznie bowiem jest ona konsekwencją wiary w stworzenie. Raz jeszcze opierając się na fundamencie tej wiary, Papież zdołał połączyć i zjednoczyć antropocentryzm z teocentryzmem: «Rozum czerpie swoją prawdę i autorytet z prawa odwiecznego, które nie jest niczym innym jak samą Mądrością Bożą (...). Prawo naturalne bowiem (...) nie jest niczym innym jak światłem rozumu wlanym nam przez Boga» (n. 40). Właśnie dzięki temu, że w oparciu o wiarę w akt stwórczy Papież opowiedział się za metafizyką, mógł on zrozumieć Biblię jako współczesne nam Słowo oraz powiązać metafizyczną koncepcję ethosu z biblijną. Prawdziwą perłą tej encykliki — o wartości zarówno filozoficznej, jak i teologicznej — jest wspaniały fragment o męczeństwie. Jeśli nie ma już niczego, za co warto umrzeć, wtedy także życie staje się puste. Tylko wówczas, gdy istnieje dobro absolutne, dla którego warto poświęcić życie, i gdy wieczne zło nie stanie się nigdy dobrem, człowiek zostaje utwierdzony w swej godności, i wszyscy możemy czuć się bezpieczni w obliczu dyktatur różnych ideologii.

Kard. Joseph Ratzinger, Czternaście encyklik Jana Pawła II, L'Osservatore Romano, wyd. pl. 9(256)/2003, s. 22.

Tagi:
Encyklika

Młodzi dla Środowiska

2018-08-28 12:05

Łukasz Krzysztofka
Niedziela Ogólnopolska 35/2018, str. 49

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Drohiczyńskiej postawiło na edukację ekologiczną dzieci i młodzieży w duchu chrześcijańskiej ekologii. Przygotowało Ogólnopolski Program Aktywnej Edukacji Ekologicznej „Młodzi dla Środowiska”, inspirowany „zieloną encykliką” papieża Franciszka „Laudato si?”

Materiały prasowe KSM

Terenowe warsztaty edukacji ekologicznej, terenowe warsztaty edukacji ekologicznej na rzekach dla osób indywidualnych w wieku 7-19 lat oraz warsztaty dla rodzin mających dzieci w edukacji domowej i kurs trenerów ekologii i ochrony środowiska, a także jedyna w Polsce zintegrowana platforma cyfrowej edukacji ekologicznej: www.mlodzidlasrodowiska.pl – to wszystko przygotowano z myślą o uczestnikach programu.

– Postanowiliśmy zająć się edukacją ekologiczną w duchu chrześcijańskim skierowaną do dzieci i młodzieży, gdyż – jak mówił Ojciec Święty Jan Paweł II – to właśnie młodzi ludzie są nadzieją świata i pokoleniem, które zawiera w sobie przyszłość. Również przyszłość w zakresie ochrony środowiska naturalnego przed postępującą degradacją – mówi Hanna Kowalska z drohiczyńskiego KSM-u.

Ogólnopolski Program Aktywnej Edukacji „Młodzi dla Środowiska” realizowany jest przez Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Diecezji Drohiczyńskiej w okresie 31 marca 2017 r. – 31 grudnia 2018 r.

Projekt obejmuje swym zasięgiem całą Polskę. Zaplanowane działania są realizowane w oparciu o dane i bazę najbliższych wnioskodawcy obszarów Natura 2000, tj. obszaru Puszczy Białej i Puszczy Białowieskiej. Obszarami realizacji są też: Dolina Dolnego Bugu, Ostoja Nadbużańska, Dolina Liwca, Ostoja Nadliwiecka, Dolina Kostrzynia, Nadbużański Park Krajobrazowy. Wybrane działania są realizowane na terenie województw: lubelskiego, mazowieckiego i podlaskiego.

– Grupą docelową projektu jest ogół społeczeństwa. Bezpośrednimi uczestnikami projektu są przede wszystkim dzieci i młodzież szkolna w wieku 7-19 lat, w tym uczniowie objęci edukacją domową, oraz studenci, edukatorzy domowi, nauczyciele i wykładowcy akademiccy – wyjaśnia Hanna Kowalska.

Głównym celem projektu jest wzmocnienie mechanizmów służących ochronie przyrody oraz podnoszenie poziomu świadomości ekologicznej i kształtowanie postaw ekologicznych społeczeństwa. Projekt ma także na celu propagowanie idei ekologii ducha i katolickiej nauki społecznej na temat ekologii.

Istotnym elementem projektu są wyjazdy warsztatowe dla dzieci i młodzieży (terenowe warsztaty edukacji ekologicznej, terenowe warsztaty edukacji ekologicznej na rzekach), które odbywają się w okresie od czerwca do września oraz w czasie ferii zimowych. Stanowią one atrakcyjną propozycję wakacyjną/feryjną z uwagi na ciekawy program, 7-dniowy czas trwania i całkowicie bezpłatny udział. Podczas pobytu odbywają się warsztaty ekologiczne, zajęcia z team buildingu, wycieczki, spływy kajakowe, gry i zabawy integracyjne, wspinaczka w parku linowym.

W projekcie wzięło już udział ponad 1320 uczestników indywidualnych, 400 osób całymi rodzinami, przygotowano również 60 nowych trenerów ekologii i ochrony środowiska.

W działaniach ekologicznych projekt wspiera swoim dofinansowaniem Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, a patronatem objęli go m.in. bp Marek Solarczyk – krajowy duszpasterz młodzieży, Minister Środowiska, Minister Edukacji Narodowej, Wojewoda Mazowiecki i Wojewoda Podlaski.

Więcej o projekcie na stronie: http://mlodzidlasrodowiska.pl/4/dzialania .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ogólnopolski Zjazd Egzorcystów w Rokitnie

2018-11-14 16:28

Kamil Krasowski

Ich trudna posługa budzi nie lada ciekawość. Trudna, bo spotykają się w niej z tym, co nazywamy Złem osobowym, które dla ludzi wierzących wciąż pozostaje swego rodzaju tajemnicą. O kim mowa ? O egzorcystach, którzy z całej Polski przyjechali do Rokitna i w naszej diecezji przeżywali swoje dni skupienia.

Karolina Krasowska
Spotkaniu uczestniczy ok. 80 księży egzorcystów z prawie wszystkich diecezji w Polsce

W spotkaniu uczestniczyło ok. 80 księży egzorcystów z prawie wszystkich diecezji w Polsce. – Spotykamy się 2 razy w roku. Są to spotkania formacji zarówno duchowej, jak i intelektualnej. Mamy dzień skupienia, odbywa się konferencja ascetyczna, jest możliwość spowiedzi. Są konferencje, które dotyczą formacji intelektualnej. Prowadzą je różni wykładowcy i dotyczą one różnego rodzaju tematów, związanych z naszą posługą. W Rokitnie szczególnie kładziemy akcent na rodzinę, ale też na to jak towarzyszyć osobom poranionym, zniewolonym w oparciu o teksty biblijne, a więc fundament naszej wiary, ale też intelektualnie, bo będziemy mieć wykład z psychologiem i z terapeutą – powiedział ks. Janusz Czenczek z diecezji gliwickiej, koordynator egzorcystów w Polsce.

Zobacz zdjęcia: Ogólnopolski Zjazd Egzorcystów w Rokitnie

Ogólnopolski zjazd egzorcystów w Rokitnie odbywał się w dniach od 12 do 15 listopada. W środę 14 listopada wszyscy kapłani zgromadzili się w rokitniańskiej bazylice, gdzie Mszy św. przewodniczył bp Henryk Wejman. – Kolejny dzień naszego spotkania wszystkich egzorcystów w sanktuarium Matki Bożej Cierpliwie Słuchającej, rokitniańskiej Matki Pięknej Miłości. Jesteśmy tutaj w jubileuszowym roku dzięki otwartości księdza biskupa Tadeusza. Dziękujemy księże biskupie za to, że możemy tutaj, w tym sanktuarium rokitniańskim, odbywać nasze doroczne spotkania egzorcystów, a zarazem w tym jubileuszowym roku napełniać się Bożym wsparciem, Bożym błogosławieństwem do naszego posługiwania wobec tych, którzy tej pomocy szczególnie potrzebują – powiedział biskup pomocniczy szczecińsko – kamieński.

Homilię wygłosił ordynariusz diecezji zielonogórsko – gorzowskiej bp Tadeusz Lityński. – To wy, egzorcyści, macie szczególną misję życia słowem Bożym, głoszenia tego słowa, które jest lekarstwem uzdrawiającym. To znaczy, że Ewangelia ma moc, którą jest słowo Boże i w słowie Bożym, w Ewangelii jest Pan – mówił bp Lityński. –  Jesteśmy w domu Tej, Która będąc drugą Ewą w istotny, zwycięski sposób przeszkadza szatańskiemu planowi odciągnięcia ludzi od Stwórcy, co jest nieustannie realizowane przez siły zła. Jak mówi św. Ludwik Grinion de Montfort, Maryja, Najświętsza Matka Boża jest największą nieprzyjaciółką, jaką Bóg przeciwstawił Szatanowi. Jakie to ma konsekwencje dla nas ? – pytał ksiądz biskup. – Każdy kapłan prowadząc krucjatę ze złem winien korzystać z pomocy Maryi, z orędzia Jej modlitwy. Cieszę się bardzo, że właśnie to miejsce w Roku Jubileuszowym jest miejscem spotkania ze słowem Bożym, miejscem rozważania tego słowa i spotkania z Tą, Która jest napełniona Duchem Świętym, abyśmy mogli z Jej bliskości, pomocy i orędzia modlitwy jak najowocniej skorzystać. Niech Jej modlitwa będzie skuteczną tarczą, ale też orężem – dodał pasterz diecezji zielonogórsko – gorzowskiej.

Do Rokitna przyjechał ks. Krzysztof Gąsiorowski, który przygotowuje się do posługi egzorcysty. - Uczestniczę w ogólnopolskich spotkaniach egzorcystów, które odbywają się 2 razy w ciągu roku. Do posługi przygotowuję się poprzez rozmowy, spotkania, konsultacje z księżmi, którzy prowadzą tę posługę w diecezji włocławskiej. Jest to również osobista formacja, przygotowywanie się do tej posługi, którą wyznacza pasterz diecezji w odpowiednim momencie. Spotkanie w Rokitnie jest dla mnie nabieraniem doświadczenia poprzez czerpanie z rozmów, ze świadectw, konferencji, które są dla nas tutaj takim ubogaceniem. Ważne jest też przede wszystkim spotykanie się z księżmi, którzy mają większe doświadczenie - oni wiele dopowiadają, wyjaśniają, dzięki czemu nabieramy takiego przekonania, że i my damy radę. Jest coraz więcej zagrożeń, którym ulegają ludzie, którzy są coraz bardziej słabsi duchowo. Przez to, że brakuje czasu dla spraw Bożych, wkrada się zło - powiedział kapłan diecezji włocławskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Sekret kodu kulturowego rodzin wielodzietnych

2018-11-19 12:54

Antoni Szymański Senator RP

W kaszubskiej gminie Sierakowice odnotowuje się najwyższą dzietność w kraju. Typowy model rodziny to 2+4. Ten fenomen ma różne tłumaczenia. Czy Kaszubi dostali zawrotu głowy i muszą mieć dużo dzieci, bo również w sąsiednich gminach powiatu kartuskiego odnotowuje się najwyższe wskaźniki urodzeń? Co leży u podstaw tej wyjątkowej prokreacyjnej determinacji? Wójt gminy Tadeusz Kobiela tłumaczy to tradycją. Inny trop wyjaśnienia może prowadzić do uznania głębokiej religijności Kaszubów jak czynnika wzmacniającego postawy prorodzinne.

Grzegorz Jakubowski/KPRP

Niekonwencjonalne wyjaśnienie sierakowickiej prężności demograficznej przedstawił prof. Witold Toczyski w raporcie Rządowej Rady Ludnościowej „Sytuacja demograficzna Polski jako wyzwanie dla polityki społecznej i gospodarczej”. Analizując ten przypadek kaszubskiej gminy postawił tezę, że na przyszłość demograficzną kraju duży wpływ będzie wywierać kod kulturowy przedsiębiorczości społecznej młodzieży. Nieco trywializując to podejście można postawić pytanie, czy spółdzielnie uczniowskie mogą mieć wpływ na budowanie pomyślności i niezależności rodziny? Casus Sierakowice wskazuje, że podstawą pomyślności gospodarczej gminy jest ponadprzeciętny udział prywatnej przedsiębiorczości. Gmina jest zagłębiem rzemieślniczym Trójmiasta, gdyż występuje dominacja (87,96 proc.) firm osób fizycznych prowadzących działalność gospodarczą. W rodzinach przedsiębiorców silne jest przekonanie, że ich niezależność i pomyślność jest związana z ich aktywnością gospodarczą. Powstaje pewien wzór kulturowy, przekonanie o szczególnej wartości przedsiębiorczości dającej trwałe podstawy ekonomiczne rodziny. Mając własną działalność można być bardziej impregnowanym na układy i układziki, ceniąc sobie wartości życia rodzinnego. U podstaw prężności demograficznej stoi bowiem rodzina. Optymizm życia rodzinnego ściśle wiąże się ze stabilnością ekonomiczną, która daje gwarancje podołania zadaniu wychowania i wykształcenia dzieci, zaś szczególnie ceniąc przygotowanie dzieci do dobrego zawodu. Wiara, że wzór własnej zaradności potrafimy przekazać dzieciom stają się ważnym czynnikiem decyzji o posiadaniu dzieci.

Jednym z czynników hamująco wpływającym na pozytywny model rozwoju rodzin jest niewłaściwa pedagogika społeczna młodzieży, która kosztem solidaryzmu społecznego eksponuje model egoizmu, a nawet hedonizmu. Trudny do przecenienia jest wpływ szkoły na kształtowanie postaw przedsiębiorczych. Wiemy, że jednym ze źródeł sukcesu gospodarczego jest pomysłowość, odwaga i zdolność do podejmowania ryzyka poprzedzana jest praktykowaniem przedsiębiorczości społecznej w szkole. W polskiej edukacji występuje w szczątkowej postaci kształcenie dla przedsiębiorczości. Są to zajęcia o makro i mikroekonomii, bankowości, budżetowaniu i grach ekonomicznych. Zajęcia w większości mają charakter pasywny, takie trenowanie „na sucho”. Nauczyciele zajęcia traktują podręcznikowo, bez konfrontowania się realnym gospodarowaniem. Motyw pracy w tzw. realu dla dobra wspólnego i w kooperacji znajduje się na odległym miejscu piedestału wartości wychowawczych. Przeważa dyktat podstawy programowej i edukacji, która ma awansować do kolejnego szczebla kształcenia. Przedmioty, które nie są ważne na świadectwie maturalnym są z natury rzeczy przez wszystkich spychane na dalszy plan. Dlatego w szkołach wyginęły prawie całkowicie spółdzielnie uczniowskie – uniwersytety przedsiębiorczości. Zarówno spółdzielczość uczniowska, jak angażowanie się młodzieży do prac na rzecz społeczności lokalnej są w zapaści. Na margines zepchnięto praktykowanie przedsiębiorczości młodzieży. Przedsiębiorczość wiąże się z nastawieniem na nowe rozwiązania w relacjach społecznych. Nakierowana jest na budowanie umiejętności współpracy, wzmacnianie pasji i czerpanie znacznej satysfakcji z procesu realizacji swoich pomysłów.

Wiemy, że jednym ze źródeł sukcesu gospodarczego jest pomysłowość, odwaga i zdolność do podejmowania ryzyka. Obudzenie ducha przedsiębiorczości uzależnione jest od zbudowania swoistej kultury pracy nakierowanej na innowacyjne zmiany. To jest wielkie wyzwanie jak ożywić postawy przedsiębiorczości społecznej młodzieży, która jest jednym z istotnych czynników wzmacniania rodziny i społeczności lokalnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem