Reklama

Abp Michalik: modlitwy uczymy się w rodzinach

2018-08-12 20:53

pab / Kalwaria Pacławska (KAI)

Archiwum Kurii
Abp Józef Michalik

Bez modlitwy w rodzinach dzieci nie nauczą się modlić, a bez tego będzie im trudniej w życiu – wskazywał na to abp Józef Michalik, który w niedzielę przewodniczył Mszy św. w czasie Wielkiego Odpustu Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej koło Przemyśla.

Abp Józef Michalik przyznał, że Kościół ma problem z brakiem młodzieży i średniego pokolenia w świątyniach, a wielu ludzi latami nie przyjmuje sakramentów. Zauważył, że wiele par żyje razem bez ślubu, a rodzice nie zwracają im uwagi, bo „boją się utraty dziecka”. – Ty już ją straciłaś, bo sumienie uspane. Straciłaś ją, ale miejmy nadzieję, że nie dla nieba. Nie wolno agresywnie, nie wolno przymuszać, ale pukać do serca słowem i modlitwą. Musimy czuć się odpowiedzialni za wiarę, za życie według wiary – wskazał.

Były przewodniczący KEP podkreślił, że głównym powodem braku modlitwy wśród młodzieży jest brak wspólnej modlitwy w rodzinach. – Ja nie wiem, kiedy mnie moja matka uczyła modlitwy, nie pamiętam. Jestem przekonany, że nigdy mnie nie uczyła, ale ja umiałem modlitwę. Skąd umiałem? Bo modliło się w domu – mówił o własnym dzieciństwie.

Zaznaczył, że różne trudności i „zachwiania” mogą się zdarzyć, ale zostaną pokonane, „jeśli rola jest dobrze uprawiona, jeśli serce jest zaprawione na wrażliwość.”

Reklama

– Ludzie są lepsi niż myślimy – stwierdził kaznodzieja. – Chociażby nasza obecność tutaj, ale i obecność ludzi w różnych inicjatywach, które są wyrazem gotowości pomocy Kościołowi i innym ludziom w nieszczęściach, w kłopotach. Jest potęga w narodzie, jest potęga w sercu każdego człowieka – podkreślił.

Emerytowany metropolita przemyski zaznaczył, że również młodzież jest dobra. – Oni chcą nas widzieć lepszymi, gorliwszymi, dlatego nieraz się buntują – mówił.

Wskazywał, że zmiany trzeba zacząć od siebie. – Ja muszę być lepszy, ja mam się nawrócić, ja mam coś dobrego zrobić, ja mam nawiązać kontakt z Matką Najświętszą, z patronem, ja mam być świadkiem Chrystusa – mówił.

Abp Michalik zachęcał do pogłębiania wiary, aby „opierać ją na prawdzie, a nie na mitach”. Sposobem na to jest przede wszystkim czytanie Pisma Świętego, a także media, w szczególności katolickie, zarówno te lokalne, jak i ogólnopolskie. Zachęcał przy tym, żeby nie tylko je słuchać, bądź czytać, ale także wspierać materialnie. – To też jest apostolstwo, które idzie i przynosi owoce, bo otwiera ludzkie serca i prostuje sumienia – mówił.

Hierarcha zaznaczył, aby uważać na niektóre media, które podają propagandę oraz „sączą relatywizm moralny, nienawiść do Polski i do Kościoła”. – Robią to w różny sposób, nie zawsze agresywnie, a często w taki obłudny, perfidny sposób, niby z przyjaźnią – powiedział.

Ważną rzeczą według abp. Michalika jest także wsparcie księży. Prosił, aby włączać się w różne inicjatywy, aby „ksiądz nie czuł się sam” i że „jest potrzebny i oczekiwany”. Jak zaznaczył, jeśli będzie życzliwość wobec kapłanów, to wzrośnie też liczba powołań. Jednocześnie wzywał, aby stawiać księżom wymagania.

Tegoroczny Wielki Odpust Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Kalwarii Pacławskiej k. Przemyśla połączony jest z jubileuszem 350-lecia kultu w tym miejscu. Centralna Msza św. odprawiona zostanie 13 sierpnia o 18.00. Przewodniczyć jej będzie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki wraz z biskupami z metropolii przemyskiej i z zagranicy. Tego dnia odbędzie się także prapremiera Oratorium Kalwaryjskiego „Oto Matka Twoja” – utworu skomponowanego specjalnie z okazji jubileuszu 350 lat Kalwarii Pacławskiej.

W czasie odpustu pielgrzymi będą uczestniczyć w charakterystycznych dla tego miejsca nabożeństwach, chodząc po tzw. dróżkach. 13 sierpnia z figurą Maryi rozważać będą pogrzeb Matki Bożej, a 14 – Mękę Pana Jezusa.

Tagi:
abp Józef Michalik Kalwaria Pacławska

Abp Michalik o zagrożeniu uodpornienia się na Eucharystię

2019-04-18 21:09

pab / Przemyśl (KAI)

O zagrożeniu uodpornienia się na Eucharystię, tak jak się można uodpornić na antybiotyk – mówił w czasie Mszy św. Wieczerzy Pańskiej abp Józef Michalik. Biskup senior archidiecezji przemyskiej przewodniczył liturgii w bazylice archikatedralnej w Przemyślu.

Archiwum Kurii
Abp Józef Michalik

Abp Józef Michalik wskazywał, aby przystępować do Eucharystii w duchu pokory i wiary, bo „człowiek może się uodpornić na Eucharystię, tak jak się niekiedy uodparnia na antybiotyk”. – Wielkie i pomocne lekarstwo, ale może się człowiek uodpornić i nie będzie skuteczny, a nawet może być szkodliwy. Co robić, żeby się nie uodpornić w sposób niewłaściwy na Eucharystię – mówił.

- Po pierwsze nie można opuszczać modlitwy. Trzeba walczyć ze sobą, a niekiedy nawet z Panem Bogiem na modlitwie, prośbie; walczyć o przymnożenie wiary. Za każdym razem. To już jest wzrost. Jeśli człowiek szuka wiary, to już jest na dobrej drodze – zapewniał emerytowany metropolita przemyski.

Kolejną rzeczą, na którą zwrócił uwagę abp Michalik, jest dostosowywanie życia do wiary, bo „jak wierzymy, tak żyjemy”. – Ale jednocześnie, jeśli żyjemy poza wiarą, to w końcu utracimy wiarę. To jest nierozerwalne, że nasze sumienie musi się sprawdzać nie tylko w modlitwie, ale i w wysiłku życia według wiary – przekonywał.

Były przewodniczący KEP odniósł się także do niedawnego artykułu „Odnaleźć żywy Kościół” Benedykta XVI. Zdaniem arcybiskupa papież senior trafnie diagnozuje przyczyny współczesnej sytuacji. Potwierdził, że rewolucja lat 60. mówiąca, że „zabrania się zabraniać” przyczyniła się do poważnych zmian w etyce. – Papież nie oszczędza Kościoła. Mówi, że i teologowie dali się pociągnąć tą linią relatywizmu moralnego – zauważył hierarcha.

Abp Michalik wskazywał – za Benedyktem XVI – że receptą na to jest Msza św. – Eucharystia to nie jest ceremonialny gest. To rzeczywistość – podkreślił.

Kaznodzieja podkreślił, że Jezus przyszedł, aby nas umocnić. Zapewniał, że mimo powtarzających się upadków, jeśli człowiek będzie „mocno i uparcie wołał do Chrystusa”, to w końcu „powstanie u pokona siebie samego”.

Po homilii abp Michalik umył nogi 12 mężczyznom. Przed tym obrzędem, na znak służby, zmienił liturgiczny strój kapłański na diakoński – dalmatykę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zmartwychwstanie Jezusa – podstawa wiary

2019-04-16 18:54

Ks. Łukasz Janowski
Niedziela Ogólnopolska 16/2019, str. 8-9

Zmartwychwstanie Chrystusa – dla jednych to podstawowa prawda wiary, a dla innych zbyt abstrakcyjna, bo oderwana od ziemi. Czym jest Zmartwychwstanie i jaki ma sens?

Ks. Janusz Sądel

Pracująca w warszawskiej korporacji pani Kinga wyznała szczerze: – Lubię Wielkanoc, bo kojarzy mi się z wiosną, zapachem święconki i podwórkowym śmigusem-dyngusem z dzieciństwa... Możemy mieć różne świąteczne skojarzenia i wspomnienia. Chyba wszyscy lubimy świętować, bo święta dobrze się kojarzą... Czy jednak nie przysłoniliśmy świąt otoczką własnych przeżyć? Gdy w rozmowie z panią Kingą zapytałem, o co tak naprawdę chodzi w świętowaniu Wielkanocy, po chwili zastanowienia wyznała: – O zmartwychwstanie Jezusa! I właśnie o to chodzi. Umieć oddzielić formę od treści, okoliczności od istoty.

Triumf wiary czy wyobraźni

Wielkanocy nie możemy ograniczyć do samych przeżyć czy miłych skojarzeń. Mamy świętować Zmartwychwstanie, czyli prawdę, która głosi, że trzeciego dnia po swojej śmierci Chrystus powstał z grobu żywy i chwalebny, i wiele razy, zanim wstąpił do nieba, ukazywał się swoim uczniom i przebywał z nimi. To wydarzenie potwierdza wiarygodność chrześcijaństwa. Nie na darmo św. Paweł Apostoł napisał: „Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, to próżne jest nasze głoszenie i próżna jest wasza wiara” (por. 1 Kor 15, 14). Postawił sprawę jasno: nie ma wiary w Chrystusa bez wiary w Jego zmartwychwstanie.

Ta podstawowa prawda wydaje się jednak wciąż trudna dla wielu chrześcijan, być może dlatego, że jest dla nich – chodzących twardo po ziemi – zbyt abstrakcyjna, oderwana od ziemi. Mówić o kimś, że żyje, to przecież nie abstrakcja. Powiedzieć, że jest obecny w naszych wolnych czynach, w decyzjach i że je przemienia, to również dalekie jest od abstrakcji. Za każdym razem, kiedy przez moje decyzje opowiadam się za prawdą, sprawiedliwością, pokojem, krótko mówiąc – za tym wszystkim, co nazywamy wartościami, Chrystus Zmartwychwstały nadaje mojej decyzji wymiar w ścisłym znaczeniu Boski. Dlatego warto pamiętać, że w życie Boże nie wstępujemy po śmierci. Życie wieczne to nie tylko przyszłe życie, to dzieje się już teraz. Idziemy do nieba poprzez każdą z naszych decyzji. Wielkanoc może być dla nas przełomem, abyśmy znowu bez trwogi i radośniej żyli dla życia wiecznego już teraz.

Są jednak ludzie, którzy mniej lub bardziej otwarcie odrzucają Zmartwychwstanie, snując przeróżne teorie oszustwa: pozornej śmierci czy też kłamstwa założycielskiego. Wspólnym mianownikiem tych „odkryć” jest niewiara. Ich autorzy przekreślają rzeczywistość nadprzyrodzoną i możliwość ingerencji Boga w dzieje człowieka. Hipotezy te nie są niczym nowym. Mają one już swój ślad w Ewangeliach, co jest dowodem odwiecznych zmagań między wiarą i niewiarą. Jednak nawet wśród wyznawców Chrystusa pojawiają się wątpliwości związane z przyjęciem tej prawdy. Wynikają one być może z braku pogłębionej wiedzy katechizmowej lub obojętności na nią. Rodzą się w ten sposób przedziwne wyobrażenia, jak chociażby to, że Chrystus przeszedł reinkarnację, pojawił się jako ktoś całkiem nowy. Ta fundamentalna prawda wymaga od nas głębszej wiedzy, wynikającej z dojrzałości wiary. W tym przypadku nie może obowiązywać zasada: ile ludzi, tyle opinii.

Czym jest Zmartwychwstanie

Według nauki Kościoła, nie zaś opinii niektórych wierzących, Zmartwychwstanie jest przejściem Chrystusa, wraz z duszą i ciałem, od śmierci do innego życia poza czasem i przestrzenią. Cielesność Jezusa Zmartwychwstałego to cielesność uwielbiona. Jego ciało jest to samo, ale nie takie samo. Jest tym samym ciałem, które zawisło na krzyżu, ze śladami gwoździ i włóczni, ale nie takim samym, gdyż przekracza prawa natury. Potwierdzają to świadectwa Ewangelistów, którzy piszą np., że Jezus po Zmartwychwstaniu wszedł do pomieszczenia mimo zamkniętych drzwi.

Zmartwychwstanie Chrystusa nie jest powrotem do życia ziemskiego jak wskrzeszenie Łazarza, które choć jest wydarzeniem cudownym, stanowi powrót do normalnego życia na ziemi. Wskrzeszony Łazarz przeżył znów jakiś czas, ale ponownie umarł. Chrystus „nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych” (Mk 12, 27).

Zmartwychwstanie jest wydarzeniem rzeczywistym i tajemniczym zarazem. Jego rzeczywistość potwierdzają pusty grób i świadectwa uczniów. Pomimo braku bezpośrednich świadków faktu zmartwychwstania istniało głębokie i niezłomne przekonanie pierwszej gminy chrześcijańskiej o tym, że grób, w którym złożono ciało Jezusa, okazał się pusty. Dla współczesnego człowieka – człowieka obrazu, przekazów telewizyjnych i internetowych – te argumenty wydają się niewystarczające. Dlaczego strażnicy czuwający przy grobie przegapili tak nadzwyczajny fakt i nie zdali z niego szczegółowej relacji? Wszystko dlatego, że samo wydarzenie, a tym bardziej jego istota, były nieuchwytne dla ludzkich zmysłów. W tajemniczy dla nas sposób Chrystus powstał z martwych, opuścił grób, w którym złożono Jego ciało. Fakt ten był zadziwiający dla ludzi, którzy się znaleźli wobec czegoś, co ich przerastało.

Katechizmowe pytanie: Czym jest Zmartwychwstanie? – prowadzi nas do kolejnego, bardziej osobistego: Jaki sens nadaje mojemu życiu zmartwychwstanie Jezusa? Chodzi nie tylko o sam fakt, ale także o jego znaczenie. Sensem Zmartwychwstania jest miłość silniejsza niż śmierć. Dążeniem każdego z nas jest życie: pragniemy żyć! Zmartwychwstanie jest propozycją osiągnięcia wiecznego życia z Bogiem. Ale do tego potrzebna jest żywa wiara, a nie skojarzenia. A więc, o co tak naprawdę chodzi w świętowaniu Wielkanocy? O zmartwychwstanie Chrystusa, który żyje i jest z nami!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Przewodniczący Episkopatu: proszę o modlitwę w intencji zamordowanych na Sri Lance

2019-04-21 14:36

BPKEP / Warszawa (KAI)

Proszę o modlitwę w intencji zamordowanych niewinnych ludzi oraz wszystkich dotkniętych tą tragedią - napisał na Twitterze abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Przewodniczący Episkopatu zapewnił o swojej duchowej łączności z rodzinami i bliskimi ofiar ataków terrorystycznych dokonanych w Niedzielę Wielkanocną w kościołach i hotelach na Sri Lance.

Bożena Sztajner/Niedziela
Abp Stanisław Gądecki

"Proszę o modlitwę w intencji zamordowanych w Sri Lance niewinnych ludzi oraz wszystkich dotkniętych tą tragedią. Łączę się duchowo z ich rodzinami i bliskimi. Nie dajmy zwyciężyć złu i bądźmy narzędziami pokoju, którego tak bardzo wszyscy potrzebujemy" - napisał abp Stanisław Gądecki na Twitterze.

Do serii ataków terrorystycznych na Sri Lance doszło w Niedzielę Wielkanocną rano w hotelach i podczas Mszy Świętych w chrześcijańskich kościołach. Jak podała agencja Associated Press do wybuchów doszło prawie jednocześnie w sześciu miejscach: w kościołach w Kochchikade, Negombo i Batticaloa oraz w trzech hotelach w Kolombo. Podawana liczba ofiar wciąż rośnie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem