Reklama

Abp Depo: dziennikarz pełni misję, za którą ponosi odpowiedzialność

2018-09-11 10:19

BP KEP / Warszawa (KAI)

B. Sztajner/Niedziela

Dziennikarz we współczesnym świecie nie tylko wykonuje swoją pracę, ale pełni misję, ponosząc za nią odpowiedzialność - podkreśla metropolita częstochowski abp Wacław Depo, cytując papieża Franciszka, w swoim przesłaniu na Dzień modlitw w intencji ludzi służących w środkach społecznego przekazu, który przypada 16 września.

Abp Depo przywołuje słowa papieża Franciszka, że komunikacja ludzka według zamysłu Bożego jest zasadniczym sposobem życia w komunii. "Człowiek ze swej natury rozumnej i wolnej, pochodzącej od Boga, jest zdolny do wyrażania i dzielenia się tym, co jest prawdziwe, dobre i piękne. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie wszyscy przyjmują natchnioną myśl o pochodzeniu człowieka „z rąk Boga Stwórcy”, Źródła prawdy i moralności. Dlatego, zarówno na płaszczyźnie indywidualnej, jak i zbiorowej następuje różnica co do odpowiedzialności, za to kim się jest, i jak wykorzystuje się środki komunikacji" - czytamy w przesłaniu.

Metropolita częstochowski podkreśla, że nie chodzi o „ślepe posłuszeństwo” jakiejś idei, czy ideologii, "lecz odniesienie do Osoby Jezusa Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem". "To On w tajemnicy Zmartwychwstania wzbudził w ludziach nadzieję życia wiecznego dla wszystkich z racji natury ludzkiej, która wszędzie jest jedna i ta sama. To właśnie ona wiąże nas we wspólnym człowieczeństwie do odpowiedzialności. Dobrze oddał to Andre Frossard pisząc: +Mały promień sumienia może być przysłonięty lub przyciemniony, może słabnąć, lecz zgaszenie go jest niemożliwe. Kłamca wie, że kłamie, zbrodniarz ukrywa i zapiera się swojej zbrodni, a najbardziej diabelsko przewrotne systemy polityczne starają się nadać pozory sprawiedliwości dla swych przestępstw i powołują się na prawo, gdy je naruszają…+"- napisał abp Depo.

Arcybiskup zaznacza, że te słowa domagają się zgodności prawdy i moralności oraz mocno wpisują się w historyczną prawdę o naszych dziejach, z racji 100-lecia odzyskanej niepodległości. "Powróćmy na zakończenie do myśli Ojca Świętego Franciszka z jego orędzia Jak demaskować fałszywe wiadomości”, z dnia, 24 stycznia 2018 r., +Najlepszym antidotum na fałsz nie są strategie, ale ludzie; osoby, które w odpowiedzialny sposób używają języka… Dziennikarz we współczesnym świecie nie tylko wykonuje swoją pracę, ale pełni prawdziwą misję, ponosząc za nią odpowiedzialność+" - wskazuje abp Depo.

Reklama

Publikujemy treść przesłania:

Słowo skierowane do „Współpracowników prawdy”…

W duchu słów Ojca Świętego Franciszka komunikacja ludzka według zamysłu Bożego jest zasadniczym sposobem życia w komunii. Człowiek ze swej natury rozumnej i wolnej, pochodzącej od Boga, jest zdolny do wyrażania i dzielenia się tym, co jest prawdziwe, dobre i piękne. Zdajemy sobie sprawę z tego, że nie wszyscy przyjmują natchnioną myśl o pochodzeniu człowieka „z rąk Boga Stwórcy”, Źródła prawdy i moralności. Dlatego, zarówno na płaszczyźnie indywidualnej, jak i zbiorowej następuje różnica co do odpowiedzialności, za to kim się jest, i jak wykorzystuje się środki komunikacji. Rozumiemy, że nie chodzi tutaj o „ślepe posłuszeństwo” jakiejś idei, czy tym bardziej ideologii, lecz odniesienie do Osoby Jezusa Chrystusa, który jest Drogą, Prawdą i Życiem”. To On w tajemnicy Zmartwychwstania wzbudził w ludziach nadzieję życia wiecznego dla wszystkich z racji natury ludzkiej, która wszędzie jest jedna i ta sama. To właśnie ona wiąże nas we wspólnym człowieczeństwie do odpowiedzialności. Dobrze oddał to Andre Frossard pisząc: „Mały promień sumienia może być przysłonięty lub przyciemniony, może słabnąć, lecz zgaszenie go jest niemożliwe. Kłamca wie, że kłamie, zbrodniarz ukrywa i zapiera się swojej zbrodni, a najbardziej diabelsko przewrotne systemy polityczne starają się nadać pozory sprawiedliwości dla swych przestępstw i powołują się na prawo, gdy je naruszają”… Te słowa wołające o zgodność prawdy i moralności, mocno wpisują się w historyczną prawdę o naszych dziejach, z racji 100-lecia odzyskanej niepodległości.

Powróćmy na zakończenie do myśli Ojca Świętego Franciszka z jego orędzia „Jak demaskować fałszywe wiadomości”, z dnia, 24 stycznia 2018 r., „Najlepszym antidotum na fałsz nie są strategie, ale ludzie; osoby, które w odpowiedzialny sposób używają języka… Dziennikarz we współczesnym świecie nie tylko wykonuje swoją pracę, ale pełni prawdziwą misję, ponosząc za nią odpowiedzialność”…

Z darem modlitwy na wszelkie zmagania o prawdę, dobro i piękno

Wacław Depo Arcybiskup Metropolita Częstochowski

Częstochowa, 16 września 2018 r. Dzień modlitw w intencji ludzi służących w środkach społecznego przekazu.

Tagi:
media abp Wacław Depo

Reklama

Postępująca kolonizacja mediów

2019-01-27 14:15

Katarzyna Cegielska

Media powinny służyć komunikacji społecznej, tymczasem w większości brak im szacunku do człowieka. Sympozjum naukowe „Oblicza kolonizacji mediów” odbyło się w sobotę 26 stycznia w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu z okazji wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy.

WKSiKM

Czym jest kolonizacja mediów? Jest nią opanowywanie rodzimych mediów przez obcy kapitał i rozprzestrzenianie się zagranicznych koncernów medialnych. Odbiorcy nie uświadamiają sobie tego, ponieważ media dalej przemawiają do nich w ich języku. Jednak choć polskojęzyczne, realizują obcą politykę. – Zaczynają się czuć jak u siebie, a odbiorca w gruncie rzeczy nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma do czynienia z kimś, kto jest mu obcy – mówiła w czasie sympozjum dr Hanna Karp.

W dalszej kolejności kolonizacja rozszerza się poprzez działanie innych światowych gigantów wchodzących na rynki poszczególnych krajów, jak choćby Google czy Facebook. – Firmy te przejęły większość obrotu reklamowego w internecie i również na terenie Polski zbierają wielkie miliony z reklamy w sieci – mówiła poseł Barbara Bubula. – Potęguje się proces koncentrowania własności medialnej i telekomunikacyjnej – dodała prelegentka. Jak zaznaczyła, obecnie bardzo łatwo żongluje się własnością telekomunikacyjną w świecie, stosunkowo proste są sprzedaże, przejęcia itp. – W związku z rozwojem technologicznym następuje globalizacja własności mediów i przejmowanie władzy nad treściami w mediach przez tych, którzy z jednej strony dysponują wielkimi bazami danych o klientach czyli tych, którzy funkcjonują w internecie. To właśnie Google i Facebook przejęły większość obrotu reklamowego w sieci – mówiła poseł Bubula. Dodała też, że następuje też inwazja firm telekomunikacyjnych, które mają np. częstotliwości radiowe, kanały dystrybucji treści wideo i szerokopasmowy internet. – Dzięki tym środkom komunikacji dochodzą do własności zawartości programowej, która jest w telewizji. Mówię o inwazji takich firm jak Netflix czy Amazon, które zaczynają tworzyć treści i opanowywać rynek medialny na ogromną skalę międzynarodową, także w Polsce – zaznaczyła poseł Barbara Bubula.

Zobacz zdjęcia: Sympozjum: Postępująca kolonizacja mediów

W mediach elektronicznych stróżem gwarancji pluralizmu winna być Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, jednak jest ona bezsilna. – Krajowa Rada ma stosunkowo mało możliwości oddziaływania na to, aby nie tracili ci, którym przyznane zostały koncesje, aby ich nie tracili na rzecz większych podmiotów. I tak słabsi wykupywani są przez silniejszych – zaznaczył prof. Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

W Polsce problem obcego kapitału na rynku medialnym dotyczy zarówno sfery ogólnopolskiej jak i lokalnej i regionalnej. – Jeżeli spojrzymy na Francję czy Niemcy, tam jednak dominuje w mediach rodzimy kapitał – podkreśliła dr Hanna Karp.

Częścią medialnego rynku są media katolickie, które z powodu niewielkich możliwości finansowych mają trudności z rozwojem i utrzymaniem się na rynku. – Z jednej strony powstaje wiele nowych inicjatyw, gdzie media katolickie rodzą się, ale też z drugiej strony możemy zaobserwować, że z powodów ekonomicznych nie można ich utrzymać i albo stają się częścią większych ogólnopolskich mediów katolickich, albo, niestety, przestają być katolickie – mówił ks. dr Zenon Hanas, medioznawca z UKSW.

Jak zaznaczyła Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy media katolickie podejmują tzw. tematy tabu, których nie podejmują np. media publiczne. Do tematów tych należy choćby obrona życia. – Media katolickie świetnie sobie radzą, wykorzystując tę niszę, zagospodarowując tę tematykę – powiedziała Jolanta Hajdasz.Jednak, jak dodała, zaangażowanie tylko mediów katolickich luki tej w pełni nie wypełni. Atę misje powinny realizować także media publiczne.

Konferencję objął patronatem Tygodnik Katolicki Niedziela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Radni przegłosowali zamiar likwidacji szkoły dla niepełnosprawnych

2019-02-21 19:16

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Od godz. 10.00 rodzice uczniów niepełnosprawnych protestowali przed wejściem do wrocławskiego ratusza. Przyszli z transparentami, na których wypisali hasła, których – co podkreślali – nie chcieli wysłuchać urzędnicy. Zdecydowali się przysłuchiwać obradom Rady Miasta korzystając z miejsc dla publiczności.

Dopiero po godz. 15.00 rozpoczęła się dyskusja nad zaproponowanym przez prezydenta Jacka Sutryka 31 stycznia projektem uchwały o zamiarze zaprzestania działalności przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 przy ul. ks. Marcina Lutra 6. Po 16.00 w głosowaniu radni uchwałę przyjęli. Za likwidacją głosowało 23 radnych, 12 (radni PiS) było przeciw.

W uzasadnieniu procedowanej uchwały Jarosław Delewski dyrektor Departamentu Edukacji UM podkreślał, że miasto gwarantuje miejsce dla dzieci w szkołach przy ul. Kamiennej i Parkowej pozostawiając wybór placówki rodzicom dzieci.

W uzasadnieniu w sprawie zamiaru zaprzestania działalności przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 przy ul. ks. Marcina Lutra 6 we Wrocławiu skierowanym do Rady Miasta napisano, że „Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 89 będą mogli od 1 września 2019 r. kontynuować naukę w Publicznej Szkole Podstawowej Specjalnej prowadzonej przez Fundację Ewangelickie Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra przy ul. ks. M. Lutra 2-8, zgodnie z wolą (deklaracją) rodziców. Podobnie wychowankowie Ośrodka będą mogli kontynuować pobyt w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 10 przy ul. Parkowej 27 lub w Niepublicznym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym Specjalnym przy ul. ks. M. Lutra 2-8”.

Uzasadnienie nie zawiera informacji o gwarancji miejsca dla dzieci w szkole przy ul. Kamiennej, wymienia tylko szkołę przy Parkowej i obecną placówkę, podległą od września ewangelickiej fundacji. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Rodzice opuścili salę zaraz po głosowaniu, byli zdruzgotani, wiele mam miało łzy w oczach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wenezuelscy biskupi żądają od Maduro wpuszczenia pomocy humanitarnej

2019-02-22 17:32

vaticannews / Caracas (KAI)

Dostarczania pomocy humanitarnej nie można rozpatrywać w kluczu interesów politycznych. Nasi ludzie są w skrajnie trudnej sytuacji i potrzebują natychmiastowego wsparcia. Biskupi Wenezueli piszą o tym w specjalnym oświadczeniu domagając się od rządu wpuszczenia pomocy humanitarnej.

andresAzp/Foter CC-BY

Sytuacja w tym południowoamerykańskim kraju z każdym dniem drastycznie się pogarsza. Biskupi piszą o krańcowej sytuacji, gdy chodzi o dostęp do żywności i lekarstw. Los mieszkańców nie przemawia jednak do dotychczasowego prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, który nakazał zamknąć granice z Brazylią i Kolumbią. Zawiesił też wszelkie połączenia z należącymi do Holandii trzema wyspami archipelagu Małych Antyli, ponieważ zorganizowano na nich punkty dystrybucji żywności i lekarstw. Organizowane przez opozycję transporty pomocy nazwał „prowokacją” i „tanią pokazówką”, która jedynie „ma podminować jego władzę”, bo Wenezuela „nie potrzebuje dostaw żywności i leków”.

Biskupi przypominają w swym oświadczeniu, że Kościół wielokrotnie i na różne sposoby prosił prezydenta Maduro o zgodę na dostarczenie pomocy Wenezuelczykom. Jednak nawet prośba Papieża Franciszka w tej sprawie spotkała się z jego zdecydowanym „nie”. Biskupi wskazują, że kraj pilnie potrzebuje pomocy humanitarnej, a proszenie o nią nie jest zdradą ojczyzny, tylko moralnym obowiązkiem wobec narodu. „Na dostarczanie pomocy nie można patrzeć w kluczu interesów politycznych, tylko dobra najbardziej potrzebujących” – przypominają biskupi prezydentowi Maduro. Zarazem oferują wsparcie Caritas w sprawiedliwym i skutecznym rozprowadzeniu pomocy humanitarnej, by jak najszybciej mogła trafić do potrzebujących.

Biskupi apelują też do wojska, które kontroluje granice, by pozwoliło na wjazd do kraju konwojów z pomocą humanitarną. Wyraźnie podkreślają: „Jesteśmy przeciwni jakiejkolwiek przemocy. Zachęcamy wojsko do stanięcia po stronie narodu. Żołnierze muszą respektować konstytucję i bronić obywateli. W sumieniu, nie muszą respektować rozkazów, które godzą w życie i bezpieczeństwo ludzi. W takiej sytuacji muszą pozwolić na dostarczenie pomocy międzynarodowej i na jej rozprowadzenie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem