Reklama

Wrocław pamięta o Powstańcach Wielkopolskich

2019-02-16 22:13

Anna Majowicz

Anna Majowicz
pamiątkowe zdjęcie uczestników spotkania

W 100. rocznicę zakończenia Powstania Wielkopolskiego (16.02.2019), w sali kolumnowej Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego spotkali się przedstawiciele rodzin Powstańców pochowanych na Dolnym Śląsku. Spotkanie odbyło się w ramach działań związanych z projektem ,,Ocalamy” realizowanego przez Wojewodę Dolnośląskiego oraz Oddział Instytutu Pamięci Narodowej we Wrocławiu.

- 100 lat temu Wielkopolanie stanęli do walki o wolność i niepodległość. Solidarnie, ramię w ramię, ponad podziałami. Dziś jesteśmy tu, by oddać im hołd – rozpoczął spotkanie Wojewoda Dolnośląski, Paweł Hreniak.

Wicedyrektor wrocławskiego oddziału IPN, dr Katarzyna Pawlak – Weiss przypomniała wydarzenia, które miały miejsce 20 lat po zakończeniu zwycięskich walk w Powstaniu Wielkopolskim. – Kiedy rozpoczęła się II wojna światowa, esesmani aresztowali Powstańców i osadzali ich w obozie. Tam okrutnie ich torturowano. W jaki sposób? Wyprowadzano ich z cel na dziedziniec, by w kurzu i błocie, do utraty sił, wykonywali trudne ćwiczenia. Mało tego. Aresztantów zimą wysyłano w Karpaty, gdzie musieli wdrapywać się na górę, którą wcześniej polewano wodą. Gdy już udało im się dotrzeć na szczyt, strącano ich, by w bólu i z połamanymi kończynami zaczynali trud ponownie. Świadectwo wielkiego patriotyzmu Powstańców nie zakończyło się więc w 1919 r. – zaznaczyła dr Katarzyna Pawlak – Weiss.

Dowódca Garnizonu Wrocław, płk Dariusz Krzywdziński, zwrócił się do rodzin Powstańców: - Szanowni Państwo, wasi przodkowie dają wam ogromny powód do dumy. Niezależnie od stopnia, jaki nosili na pagonach. Pamiętajcie, że w waszych żyłach płynie krew bohaterów i nie zapomnijcie tej dumy i wiedzy przekazywać kolejnym pokoleniom. To zaszczyt i obowiązek wobec przodków i polskiej historii. Chwała bohaterom, część ich pamięci.

Reklama

Zobacz zdjęcia: Wrocław pamięta o Powstańcach Wielkopolskich

„Ocalamy” to projekt symbolicznego znakowania grobów bohaterów walk powstańczych i wyzwoleńczych, pochowanych na terenie Dolnego Śląska, specjalnym insygnium.

Poniżej przedstawiamy sylwetki osób, których groby zostały uhonorowane:

Anton Cebulski - ur. 20.02. 1896 r. w miejscowości Nowiny. Weteran armii niemieckiej oraz Legionów Polskich. Podczas powstania Wielkopolskiego został ciężko ranny i dostał się do niewoli. Leczył się w szpitalu w Leśnicy oraz w lazarecie fortecznym Twierdzy Wrocław. Zmarł 03.02.1919r. Pochowany został we Wrocławiu, na Cmentarzu Grabiszyńskim.

Bogusław Ćwikła – ur. 19.07.1901 r. w Paterku (gm. Nakło nad Notecią). Żołnierz Kompanii Nakielskiej. Brał udział w walkach o Nakło, Czerwonak, Kcynię, Szczepice, Studzienki, Tur i Szubin. Po powstaniu pełnił służbę w 4. Pułku Strzelców Wielkopolskich w Gnieźnie. Odznaczony Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym.

Jan Dzierżykraj-Morawski – ur. 01.12.1900 r. w Jurkowie. Od 1915 r. działacz konspiracyjnego Towarzystwa im. Tomasza Zana. W 1918 r. członek Tajnego Komitetu Wojskowego. Żołnierz Pułku Wielkopolskiej Jazdy Ochotniczej i uczestnik walk pod Szubinem. W wojnie 1920 r. walczył jako podporucznik w 26. Pułku Ułanów. W latach 1923-1926 pełnił funkcję zastępcy dyrektora generalnego Rady Naczelnej Przemysłu Cukrowniczego. Od 1924 r. do 1936 r. był członkiem Zarządu i dyrektorem Biura Ekonomicznego Izb i Organizacji Rolniczych Zachodniej Polski. W 1931 r. wszedł w skład polskiej delegacji na rokowania gospodarcze z Niemcami. W 1939 r. był członkiem polskiej delegacji działającej przy Lidze Narodów. Od 1938 r. był Prezesem Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Po wojnie został dyrektorem Jeleniogórskiego Okręgu Państwowych Nieruchomości Ziemskich z siedzibą w Legnicy. Później przeniósł się do Wrocławia, gdzie został dyrektorem Biblioteki Głównej Wyższej Szkoły Rolniczej. Odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Orderu Polonia Restituta (dwukrotnie), Złotym Krzyżem Zasługi. Zmarł 22.06.1997 r. we Wrocławiu. Pochowany na Cmentarzu św. Wawrzyńca.

Jan Gibasiewicz – ur. 24.10.1900 r. w Sulmierzycach. Członek Polskiej Organizacji Wojskowej, żołnierz ochotniczej Kompanii Sulmierzyckiej pod dowództwem sierżanta Stanisława Kamińskiego, później 12. Pułku Strzelców Wielkopolskich oraz 8. Pułku Strzelców Wielkopolskich. Uczestnik walk pod Sulmierzycami, Kobylą Górą i Granowem. W wojnie w 1920 r. służył w 62. Pułku Piechoty ze składu 15. Dywizji Piechoty, z którą wziął udział m.in. w wyprawie kijowskiej. Latem 1920 r. został ranny w walkach nad Berezyną. Po wojnie służył jeszcze w 14. Pułku Artylerii Ciężkiej w Poznaniu. Do rezerwy przeszedł w 1922 r. W latach 30-tych prowadził przedsiębiorstwo transportowe. Zmobilizowany jako kierowca w 56. Pułku Piechoty wziął udział w walkach we wrześniu 1939 r. Po zakończeniu walk dostał się do niewoli, z której uciekł i zatrzymał się w Krotoszynie. Stamtąd razem z rodziną, w 1944 r. został wywieziony do Milicza. Był aktywnym członkiem Zarządu Weteranów Powstań Narodowych RP oraz Związku Powstańców Wielkopolskich. Odznaczony m.in. Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym oraz Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł 11.01.1984 r. w Miliczu. Pochowany jest na Cmentarzu Parafialnym przy ul. Kasztanowej.

Stanisław Gierusz – ur. 04.05.1900 r. w Bączylasie (pow. Gostyń). Uczestnik Powstania Wielkopolskiego i walk w rejonie Janiszewo, Sowiny, Gostyń, Miechcin, Leszno w składzie Kompanii Ochotniczej chorążego Kazimierczaka. Od 1919 r. służył w 60. Pułku Piechoty, z którym walczył m.in. w Międzychodzie, Toruniu, Gniewkowie, Bydgoszczy, Koronowie oraz w Lasach Tucholskich. Po wojnie przeniósł się na Kresy Wschodnie, służąc jako policjant w miejscowości Rozłucz w woj. lwowskim. W 1939 r. drogą przez Węgry, Jugosławię, Grecję i Turcję dotarł do Syrii, wstępując w skład tworzącej się tam Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich, z którą walczył pod Tobrukiem. Później przeszedł szlak bojowy kampanii włoskiej II. Korpusu gen. Andersa, z bitwą pod Monte Cassino włącznie. Po zakończeniu wojny powrócił do kraju. Zmarł 27.11.1976 r. we Wrocławiu. Pochowany jest na Cmentarzu Komunalnym na Osobowicach. Odznaczony m.in. Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym, Krzyżem Walecznych, Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Krzyżem Monte Cassino, Krzyżem Ziemi Świętej, Gwiazdą Afryki, Gwiazdą Italii, Brytyjskim Medalem Obronnym oraz Brytyjskim Medalem Wojny.

Wojciech Grodzki – ur. 09.04.1898 r. w Parzęczewie (Jarocin). Żołnierz 1. Kompanii Jarocińskiej. Uczestnik Walk o Krotoszyn, Ostrów Wielkopolski, Zakrzew, Łaszczyn, Rawicz, Zołnicę, Sarnówkę i Kawcze. W wojnie 1920 r. walczył na Wileńszczyźnie podczas zmagań nad rzeką Wilejką. Po wojnie mieszkał w Jaroczewie, a w latach 60. przeniósł się Dolny Śląsk. Zmarł 01.10.1976 r. w Oleśnicy. Pochowany na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Wojska Polskiego.

Piotr Jarysz – ur. 23.06.1897 r. w Chorzępowie (pow. Międychód). Uczestnik walk powstańczych w szeregach kompanii piechoty starszego sierżanta Michalskiego, a później podporucznika Kostrzewskiego. Brał udział w bojach o miejscowości: Wrzeszczyna, Rosko oraz Romanów. Odznaczony Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym. Zmarł 16.07.1973 r. we Wrocławiu. Pochowany jest na Cmentarzu Komunalnym przy ul. Grabiszyńskiej.

Franciszek Klein – ur. 25.11.1886 r. w Laskach (pow. Kępno). Uczestnik Powstania w rejonie Kórnik k. Poznania. W czasie II Wojny Światowej, w celu uniknięcia niemieckiej represji przeniósł się na Kielecczyznę. Zmarł 25.04.1955 r. w Oleśnicy.

Antoni Rosik – Rosiński – ur. 02.10.1899 r. w Pońcu (pow. Gostyń). Żołnierz 4 kompanii ponieckiej batalionu gostyńskiego sierżanta Kaźmierczaka . Uczestnik walk pod Lesznem, Pońcem, Miechocinem, Waszkową, Gościejewicami oraz Kąkolem. W wojnie 1920 r. walczył w składzie 60. Pułku Piechoty pod Mińskiem i nad Berezyną. Brał udział w Bitwie Warszawskiej w szeregach 15. Dywizji Piechoty w jej ofensywie na Mińsk Mazowiecki i Łomżę. Po zakończeniu konfliktu pozostał w wojnie jako podoficer zawodowy. Służył w batalionach Korpusu Ochrony pogranicza w Ludwikowie oraz Suwałkach. We wrześniu 1939 r. dowodził obroną strażnicy KOP Nowa Różana przed wojskami radzieckimi. W czasie II wojny światowej był członkiem Armii Krajowej. Odznaczony m.in. Krzyżem Walecznych (trzykrotnie), Medalem Niepodległości, Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym. Zmarł 22.10.1964 r. w Obornikach Śląskich. Pochowany jest na Cmentarzu parafialnym przy ul. Siemianickiej.

Józef Wojtkowiak – ur. 03.02.1899 r. w Poznaniu. Żołnierz 2. batalionu Poznań – Wilda, pod dowództwem majora Hądzilka. Uczestnik walk pod Wielkim Grójcem, Małym Grójcem i Kargową. W Wojsku Polskim służył zawodowo do 1927 r. Po zakończeniu służby rozpoczął pracę w PKP, która trwała do momentu przejścia na emeryturę w 1959 r. Odznaczony m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz Wielkopolskim Krzyżem Powstańczym. Zmarł 25.03.1982 r. w Bierutowie. Pochowany jest na Cmentarzu Komunalnym, przy ul. Wrocławskiej.

Tagi:
powstańcy

Abp Jędraszewski: potrzebna jest kontrrewolucja katolicka

2019-03-21 11:36

Joanna Folfasińska/ Archidiecezja Krakowska / Kraków (KAI)

Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeśli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi. Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział abp Marek Jędraszewski w Krakowie podczas konferencji „Bitwa o odpowiedzialność”, zorganizowanej przez wspólnotę Mężczyźni św. Józefa.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Na początku metropolita krakowski postawił tezę, że walka o odpowiedzialność jest równocześnie batalią o człowieczeństwo. Wyjaśnił, że swój wykład oparł o przemyślenia współczesnego francuskiego myśliciela żydowskiego pochodzenia Emmanuela Levinasa.

Hierarcha krótko przedstawił jego biografię i podkreślił, że jego filozofia wyrosła z pytania: czy my, Żydzi, możemy jeszcze po doświadczeniach Auschwitz, filozofować? – Odpowiedź dla wielu była prosta – „nie!” (…) Holokaust był obrazą ludzkiego rozumu i kompromitacją. Uważano, że po Auschwitz nie ma miejsca dla filozofii. Część, a wśród nich Levinas, twierdziła jednak, że tym bardziej trzeba - argumentował abp Jędraszewski.

Levinas próbował zrozumieć, dlaczego doszło do Holokaustu i dlaczego odpowiedzialni są za niego Niemcy – naród wybitnych poetów i filozofów? W swoich rozważaniach zwrócił uwagę na obojętność Kaina, który po zabójstwie Abla bezczelnie odpowiedział Stwórcy, że nie jest stróżem swojego brata. Odpowiedzialność za drugiego człowieka stała się centralnym punktem dwóch dzieł Levinasa: „Całość i nieskończoność” i „Inaczej niż być lub ponad istotą”. W pierwszym z nich, filozof skupił się na doświadczeniu „twarzy” innej osoby.

– Jest jakaś potęga w ludzkim spojrzeniu, która wskazuje na siłę zakazu moralnego: nie możesz mnie zabić, okazać wobec mnie przemocy. Relacja między „mną” a drugim człowiekiem nie jest symetryczna. Jeżeli ten drugi, z którym się spotykam i którego twarz widzę, mówi mi: „tobie nie wolno”, to po pierwsze on mnie uczy mojej wolności. Nie jest ona dowolnością, kaprysem, ale ma reguły (…) Ten drugi jawi się jako mistrz i nauczyciel, ktoś, kto mnie uczy mojego człowieczeństwa - powiedział hierarcha.

Człowiek ma własne sumienie i już w nim jest rozliczany ze swoich uczynków. Odpowiedzialność to odpowiedź na słowa drugiego człowieka. Jednakże, we wzroku drugiego człowieka można odszukać również prośbę o pomoc, na którą bezwzględnie należy odpowiedzieć. – Odpowiadam na wołanie. Jestem odpowiedzialny, to znaczy czuję, że jestem wezwany do dobra, nie uchylam się przed nim, niekiedy nawet za cenę własnego poświęcenia - mówił arcybiskup.

Drugie dzieło – „Inaczej niż być lub ponad istotą” pogłębia koncepcję odpowiedzialności. Levinas wyjaśnił w nim, że odpowiedzialność człowieka jest wrodzona. Centralną figurą dzieła jest postać cierpiącego Sługi Jahwe, który wziął na siebie odpowiedzialność za grzechy ludzkości. – Odpowiedzialność to inne imię człowieczeństwa. Obojętność to postawa Kaina, rezygnacja z ludzkiego powołania - przypomniał hierarcha.

Arcybiskup wspomniał potem o rewolucji 1968 roku, która zburzyła europejski porządek moralny i zakwestionowała zasadność Dekalogu. – Całkowita wolność. Wszystko skoncentrowane na własnym „ja”. Inny się nie liczy. To było przesłanie rewolucji ’68 - mówił.

Jak dodał, rok ’68 był czasem szczególnej dyskusji o człowieku i odpowiedzialności. - Rewolucja ’68 mówi: ja mam siebie realizować! Levinas mówi, że człowiek realizuje się, będąc odpowiedzialny za drugiego człowieka, przede wszystkim za jego życie. Wojtyła mówi: ja jestem odpowiedzialny wobec własnego sumienia, które mi mówi o dobru i złu - tłumaczył hierarcha.

Metropolita zauważył, że współczesny świat przedstawia aborcję jako prawo kobiety. Polska jednoznacznie mówi, że jest to zło, a walka o rzekome prawo wyboru dla innych to przyjęcie postawy obojętności. Rewolucja ’68 roku sprawiła, że najistotniejszą wartością jest szukanie przyjemności. Współżycie między kobietą i mężczyzną zostało pozbawione elementu prokreacji, otwierając tym samym drogę homoseksualnemu lobbingowi.

Arcybiskup zwrócił uwagę, że kolejną konsekwencją tej rewolucji jest wczesna i deprawująca edukacja seksualna najmłodszych. Jasno podkreślił, że pedofilia jest przerażająca. Pytał, jak to możliwe, że Kościół jawi się jako przestępcza instytucja, podczas gdy wokół kwitnie seksturystyka, wykorzystywanie dzieci i nowe deprawujące przepisy dotyczące edukacji seksualnej.

– Jest potrzebna kontrrewolucja katolicka. Jedynie Kościół potrafi powiedzieć, że trzeba się opamiętać, jeżeli chcemy przekazać dalej najlepsze wartości kultury europejskiej. (…) Nie możemy powiedzieć, że nas to nie obchodzi! Konieczna jest mobilizacja mężczyzn, którzy czują się odpowiedzialni za swoje rodziny i dzieci, które mogą stać się ofiarami wielkiej krzywdy - powiedział.

Zgromadzeni na konferencji mężczyźni pytali arcybiskupa o kwestię stawiania granic. Metropolita zaznaczył, że jest nią miłość. – Gest miłości i przygarnięcia do siebie sprawia, że lęk w oczach drugiego przestaje być widoczny i zamienia się w błysk radości - wyjaśnił.

Padło też pytanie o jeden z absurdów współczesności, gdy zwykłe, codzienne i czułe gesty mogą być w dzisiejszym świecie zrozumiane opacznie. Arcybiskup zaznaczył, że szczęście dzieci polega na tym, że są chronione przez swoich najbliższych. Odwołał się do słów papieża Franciszka, który mówił o działaniu złego ducha, chcącego unieszczęśliwić człowieka. Zaczerpnięte z totalitaryzmu sformułowanie „zero tolerancji” stoi w opozycji do języka Kościoła, który głosi miłosierdzie - powiedział abp Jędraszewski.

– Wielką siłą jest to, czego uczy nas św. Józef – wierność Bogu, przyjęcie odpowiedzialności za drugiego człowieka, czystość, cześć oddawana Bogu, przepełnione miłością życie. To jest siła chrześcijaństwa. To jest to, czym możemy odpowiedzieć na przemoc wobec Kościoła katolickiego - powiedział.

Dodał, że chrześcijanie byli oskarżani o to, że są wrogami ludzkości. Z drugiej strony, byli podziwiani przez pogański świat za to, że się kochali i dbali o siebie.

Ostatnie pytania dotyczyły sposobu przemiany świata. Metropolita zauważył, że chrześcijanie spotykali się w małych grupach. Kluczem jest odwaga, do której wzywał wiernych Jan Paweł II.

– Wasza odpowiedzialność powinna przejawiać się tam, gdzie jesteście, żyjecie, macie swoje domy i rodziny! (…) Rodzice mają prawo protestować przed wszelkimi formami deprawacji w szkołach. Dzieci mają prawo pozostać dziećmi - zakończył metropolita krakowski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Niepełnosprawni mistrzowie kuchni

2019-03-22 17:23

Paweł Trawka

Wspaniałe zapachy unosiły się w pracowni – kuchni Warsztatu Terapii Zajęciowej w Dobroszycach. Podopieczni Caritas rywalizowali w umiejętnościach kulinarnych i zmierzyli się ze swoimi niepełnosprawnościami. Wszystko odbyło się w profesjonalnej pracowni gospodarstwa domowego, z której na co dzień korzystają podopieczni Warsztatu.

Archiwum wrocławskiej Caritas
Ocena potraw dla jury była bardzo trudna, ponieważ wszystkie smakowały i wyglądały wyśmienicie.

Pod pilnym okiem terapeutów i jury ośmiu kucharzy przygotowywało potrawy, nie tylko dbając o ich smak, ale również o bezpieczeństwo, estetykę podania i czystość miejsca pracy. Nie zabrakło momentów, w których potrzebna była pomoc kolegów, ale i opiekunów. - To ważne, aby nie bać się poprosić o pomoc, gdy sami nie potrafimy sobie z czymś poradzić - wyjaśnia Krzysztof Gawroński, kierownik Warsztatu. Ocena potraw dla jury była bardzo trudna, ponieważ wszystkie smakowały i wyglądały wyśmienicie. - O werdykcie decydowały niuanse - tłumaczy Justyna Kądziela-Doktor, członek jury, a na co dzień kierownik internatu w Dobroszycach. Na oczach komisji piekły się i gotowały przeróżne potrawy. Stopień trudność ich przygotowania dostosowany był do możliwości poszczególnych uczestników. Była sałatka na przystawkę i wiosenna zupa kalafiorowa, nie zabrakło głównych dań, ale specjalnością uczestników konkursu okazały się desery: sałatka owocowa, ciasto z leśnymi przysmakami i wielkanocna babka. - Taki konkurs to szansa nie tylko na sprawdzenie zdobytych umiejętności, ale na jeszcze większe zmotywowanie do dalszej pracy i tak naprawdę zdobywania kwalifikacji zawodowych - opowiada kierownik dobroszyckiego WTZ-u. - Nasi już byli podopieczni z powodzeniem podejmują pracę, np. w pizzerii, a osoby niepełnosprawne mogą obsługiwać klientów np. w kawiarniach - dodaje.

Pracownia gospodarstwa domowego to najnowsza część Warsztatu, która została odnowiona i częściowo wyposażona dzięki pracownikom firmy GKN Oleśnica i projektowi „GeKoN”. W zajęciach Warsztatu Terapii Zajęciowej Caritas Archidiecezji Wrocławskiej w Dobroszycach i Sycowie uczestniczy 67 osób z niepełnosprawnościami. WTZ wyposażony jest w 14 pracowni, w których podopieczni nabywają umiejętności i kompetencje potrzebne do samodzielnego życia i zdobycia stanowiska pracy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem