Reklama

Sede vacante: kto rządzi Kościołem?

2013-03-01 12:21

o. Stanisław Tasiemski OP / Watykan/KAI

BOŻENA SZTAJNER

Od godz. 20.00 28 lutego mamy do czynienia z wakatem na Stolicy Piotrowej (sede vacante). Najwyższą władzą w Kościele jest w tym okresie Kolegium Kardynałów, choć nie dotyczy ona spraw należących do kompetencji papieża. Normy dotyczące zarządzania Kościołem w tym okresie oraz przygotowań do konklawe zawiera Konstytucja apostolska Jana Pawła II „Universi Dominici gregis” z 22 lutego 1996 r.

Ograniczona władza kardynałów

Bł. Jan Paweł II postanowił, że w czasie wakatu Stolicy Apostolskiej Kolegium Kardynałów nie posiada żadnej władzy lub jurysdykcji w sprawach należących do Papieża, ani w wypełnianiu funkcji wynikających z jego urzędu; wszystkie te sprawy muszą być wyłącznie zarezerwowane dla przyszłego Papieża. Zarządzanie Kościołem przez kardynałów ma jedynie na celu szybkie załatwienie spraw zwyczajnych lub spraw, których załatwienia nie można odłożyć oraz przygotowanie wszystkiego, co jest konieczne do wyboru nowego Papieża. Kolegium Kardynałów ma natomiast prawo wyjaśniania wątpliwości odnośnie do przepisów zawartych w Konstytucji apostolskiej „Universi Dominici gregis”.

Reklama

W czasie sede vacante przewiduje się dwojakiego rodzaju Kongregacje Kardynałów: ogólne, to znaczy całego Kolegium aż do rozpoczęcia wyboru oraz partykularne. W Kongregacjach ogólnych winni uczestniczyć wszyscy Kardynałowie, choć ci, którym nie przysługuje prawo wyboru mogą zrezygnować z uczestnictwa w nich.

Kongregacje kardynałów

W skład Kongregacji partykularnej wchodzą: Kardynał Kamerling Świętego Kościoła Rzymskiego i trzech Kardynałów, po jednym z każdego stopnia, wylosowanych spośród Kardynałów elektorów przybyłych już do Rzymu. Urząd tych trzech Kardynałów, nazywanych Asystentami, ustaje po trzech dniach, a ich miejsce zajmują, zawsze przez losowanie, inni Kardynałowie na ten sam okres, także po rozpoczęciu wyboru.

Do wyboru nowego papieża najważniejsze kwestie podejmowane są przez zebranie kardynałów-elektorów, natomiast sprawy zwyczajne - kongregację partykularną.

Podczas kongregacji ogólnych decyzje podejmuje się w głosowaniu tajnym. Mają się one odbywać codziennie, aby pozwolić poszczególnym kardynałom na wyrażenie zdania na temat nasuwających się problemów. Mają też oni znać treść Konstytucji apostolskiej „Universi Dominici gregis” i złożyć przysięgę dotrzymania tajemnicy „o tym wszystkim, co w jakikolwiek sposób miałoby związek z wyborem Biskupa Rzymskiego lub co ze swej natury, w czasie wakatu Stolicy Apostolskiej, wymagałoby takiej tajemnicy”.

W czasie jednej z pierwszych kongregacji kardynałowie mają między innymi powierzyć dwom duchownym przeprowadzenie dla kardynałów dwóch rozważań dotyczących aktualnych problemów Kościoła o wymagań wynikających stąd dla nowego papieża. Ponadto zaaprobować wydatki wynikłe w okresie sede vacante, zatroszczyć się o anulowanie Pierścienia Rybaka i ołowianej pieczęci, z jakimi są wysyłane Listy Apostolskie, przydzielić przez losowanie pokoje Kardynałom elektorom oraz ustalić dzień i godzinę rozpoczęcia głosowania.

Sede vacante – szefowie dykasterii przestają pełnić swój urząd

W okresie sede vacante wszyscy kierownicy Dykasterii Kurii Rzymskiej, w tym Kardynał Sekretarz Stanu, jak i Kardynałowie Prefekci, Arcybiskupi Przewodniczący, jak również członkowie tych Dykasterii, przestają wypełniać swe urzędy. Wyjątek stanowi Kamerling Świętego Kościoła Rzymskiego i Penitencjarz Większy, którzy nadal załatwiają sprawy zwyczajne, przedkładając Kolegium Kardynałów to, co powinno być przedłożone Papieżowi.

W ten sam sposób, Kardynał Wikariusz Generalny dla Diecezji Rzymskiej nie przestaje wykonywać swego urzędu w czasie wakatu Stolicy Apostolskiej oraz nie przestaje sprawować swej jurysdykcji Kardynał Archidiakon Bazyliki Watykańskiej i Wikariusz Generalny Państwa Watykańskiego.

Do obowiązków Dziekana Kolegium Kardynałów należy zwołanie wszystkich Kardynałów, na Kongregacje Kolegium.

Podczas wakatu Stolicy Apostolskiej Substytut Sekretariatu Stanu, jak również Sekretarz ds. relacji z Państwami oraz Sekretarze Dykasterii Kurii Rzymskiej nadal kierują swymi Urzędami i odpowiadają za nie przed Kolegium Kardynałów. Podobnie nie ustaje urząd i władza Legatów papieskich.

Także Jałmużnik Jego Świątobliwości kontynuuje pełnienie dzieł dobroczynnych według takich samych kryteriów, jakie były stosowane za życia Papieża, oraz pozostaje do dyspozycji Kolegium Kardynałów aż do wyboru nowego Papieża.

Podczas Sede vacante wszelka władza cywilna Papieża dotycząca zarządu Państwem Watykańskim spoczywa na Kolegium Kardynałów, które nie będzie mogło jednak wydawać dekretów, chyba że w przypadku naglącej potrzeby i tylko na czas wakatu Stolicy Świętej Takie dekrety będą ważne w przyszłości, tylko jeśli zostaną potwierdzone przez nowego Papieża.

Tagi:
papież Benedykt XVI abdykacja

Reklama

Abp Gänswein: ustąpienie Benedykta XVI było niczym "amputacja"

2013-12-05 08:04

tom (KAI) / Hamburg/KAI

KS. MARIUSZ FRUKACZ

Abp Georg Gänswein do dzisiaj cierpi z powodu ustąpienia z papieskiego urzędu Benedykta XVI. "Od tego czasu muszę być uczciwym wobec samego siebie" - powiedział wieloletni sekretarz papieża z Niemiec w wywiadzie z niemieckim tygodnikiem "Die Zeit". "To jest ból, który godzi się z nową rolą" - zaznaczył prefekt Domu Papieskiego. Ustąpienie papieża w lutym tego roku było dla niego niczym "amputacja".

Od marca br. abp Gänswein pełni przy papieżu Franciszku funkcję prefekta Domu Papieskiego. Równocześnie pracuje dalej jako sekretarz papieża seniora. "Mam wrażenie, że żyję w dwóch światach" - powiedział.

Odnosząc się do reform nowego papieża abp Gänswein powiedział: "Każdego dnia czekam na nowe, które będzie inne od tego, co dzisiaj."

Na początku uważał za "afront" nowego papieża wobec swego poprzednika, że Franciszek wzbraniał się przeprowadzić do papieskiego apartamentu w Pałacu Apostolskim. Zmienił zdanie, gdy Franciszek, który do dzisiaj mieszka w Domu św. Marty, hotelu dla gości odwiedzających Watykan, wyjaśnił, że papieskie apartamenty wprawiają go w przygnębienie i chce żyć między ludźmi. "Później Franciszek i ja żartowaliśmy z tej kontrowersji" - wyznał abp Gänswein.

Ustąpienie papieża Niemca w lutym tego roku przeżył jak "amputację". Swój czas jako najbliższy współpracownik Benedykta XVI określił jako bardzo intensywny. "Upuściłem przez osiem lat wiele krwi, czasami jej posmakowałem" - wyznał. Zaznaczył, że jego życie nie bije już tym samym rytmem co serce Watykanu. Do dzisiaj zwraca się do papieża seniora: "Ojcze Święty" i wie, że zwrot ten przysługuje też nowemu papieżowi. "Choć mamy tylko jednego papieża" - zaznaczył.

Swoją nieustającą pracę na rzecz Benedykta XVI abp Gänswein uzasadnia tym, że złożył po łacinie przysięgę kard. Josephowi Ratzingerowi, gdy obejmował urząd sekretarza przy prefekcie Kongregacji Nauki Wiary: "In vita et in morte" - "Do końca życia".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Paryż: brakuje funduszy na utrzymanie kościołów?

2019-04-21 18:26

azr (KAI/Le Figaro) / Paryż

Po tragicznym pożarze katedry Notre-Dame w Paryżu, głos zabierają kolejni duchowni i opiekunowie paryskich kościołów, którzy alarmują o niedostatecznej pomocy ze strony władz miasta i braku dostatecznej opieki nad zabytkowymi świątyniami.

JANUSZ ROSIKOŃ/ROSIKON PRESS
Katedra Notre Dame w Paryżu jest perłą architektury gotyckiej

Choć wspólny komunikat paryskiego merostwa i archidiecezji, wydany 18 kwietnia, podkreślał duże znaczenie świątyń katolickich w przestrzeni miejskiej, w tym samym czasie pojawiały się głosy upominające się o środki i zaangażowanie niezbędne do utrzymania i remontów świątyń. Zaledwie kilka dni wcześniej proboszcz parafii świętych Ludwika i Pawła w paryskiej dzielnicy Marais ks. Pierre Vivarès, przypominał w mediach, że miasto przeznacza na kościoły zbyt mało środków.

"Jesteśmy bardzo spóźnieni. Rozdział Kościoła od państwa miał miejsce w 1905 r. (...) A dopiero na początku lat 70. zaczęto mówić o tym, że być może należałoby zacząć coś robić. Jednak nie odblokowano odpowiednich środków (...) Anne Hidalgo przegłosowała 70 mln euro rocznie na wsparcie kościołów, to jest 10 mln rocznie, czyli nic" - mówił kapłan na antenie Francetvinfo.fr.

Krytycznie o decyzjach władz miasta wypowiada się także historyk sztuki Jérôme Delaplanche, który w wypowiedzi dla portalu 20minutes.fr mówił, że "kościoły Paryża nie są konserwowane, zawalają się".

Jak wyjaśnia francuski dziennik "Le Figaro", na mocy rozdziału Kościoła od państwa we Francji, we władaniu władz Paryża pozostaje 96 miejsc kultu, w tym 85 kościołów katolickich, spośród których 43 są sklasyfikowane jako zabytki i na utrzymanie których mogą być przydzielone subwencje państwowe. W 2014 r. Anne Hidalgo zatwierdziła plan odbudowy zabytków na lata 2015-2020, którego budżet opiewa na 80 mln, co - jak wyjaśniają władze miasta i archidiecezji - jest dużą kwotą w porównaniu z przeszłością. W jej pozyskaniu pomogła zresztą powołana z inicjatywy diecezji paryskiej fundacja Avenir du Patrimoine à Paris.

Oprócz środków z funduszy miejskich, na renowację paryskich kościołów przeznaczono także 11 mln euro z budżetu państwa i co najmniej drugie tyle z tytułu mecenatów. Jak podkreślają specjaliści i opiekunowie świątyń, te kwoty, to stanowczo za mało. Według francuskiego Obserwatorium Dziedzictwa Religijnego, potrzeba pilnie co najmniej 500 mln euro, by ratować niszczejące zabytki, tym bardziej, że wiele z nich budowano bądź restaurowano w XIX w. przy użyciu złej jakości materiałów, które wymagają natychmiastowej wymiany.

Jak mówi w rozmowie z "Le Figaro" Claire Danielli z tegoż Obserwatorium, prace remontowe w paryskich kościołach często ograniczają się jedynie do zewnętrznej części budowli i przypominają "naklejanie plastra" na najcenniejsze zabytki architektury.

"Te kościoły są pierwszymi muzeami Paryża, do których wejście jest darmowe. Zadowalamy się zewnętrzną renowacją, w celach wizualnych, dla turystów. Tymczasem cześć problemów wiąże się z wilgocią albo zadaszeniem" - wylicza. Alarmuje też, że w stolicy Francji brakuje również kompetentnych ekspertów do kierowania pracami remontowymi w poszczególnych kościołach.

W związku z brakami finansowymi, coraz częściej poszukuje się prywatnych sponsorów i alternatywnych sposobów finansowania niezbędnych remontów. Przykładem jest inicjatywa przeprowadzona w paryskim kościele Saint-Germain-des-Prés: aby odnowić zabytkowy sufit, pokryty malunkami przedstawiającymi rozgwieżdżone sklepienie, parafia zaproponowała turystom, że każdy z nich może wykupić sobie jedną z gwiazd, składając darowiznę na jej odrestaurowanie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś Poniedziałek Wielkanocny i Śmigus-Dyngus

2019-04-22 10:00

maj / Warszawa (KAI)

Z Poniedziałkiem Wielkanocnym - drugim dniem Świąt Zmartwychwstania Pańskiego - wiąże się tradycja Śmigusa-Dyngusa. Śmigus i Dyngus to dwa odrębne obyczaje, które praktykowane były jednego dnia. Dlatego z czasem ich nazwy się połączyły.

Ryan McGuire/Pixabay

Dyngusem nazywano datek dawany przez gospodynie mężczyznom chodzącym w Poniedziałek Wielkanocny po domach, składającym życzenia świąteczne i wygłaszającym oracje i wiersze o męce Pańskiej, czy też komiczne parodie. W zamian za to otrzymywali jajka, wędliny i pieczywo.

Śmigus z kolei to obyczaj polewania się wodą w Poniedziałek Wielkanocny. Stąd też nazwa "lany poniedziałek". Zwyczaj prawdopodobnie ma korzenie pogańskie i wiąże się z radością po odejściu zimy oraz z obrzędami mającymi zapewnić urodzaj i płodność.

Chrześcijaństwo dodało do tego oczyszczającą symbolikę wody, a także tradycję, zgodnie z którą oblewanie wodą jest pamiątką rozpędzania tłumów, które gromadziły się w poniedziałek, rozmawiając o Zmartwychwstaniu Chrystusa.

W Poniedziałek Wielkanocny gospodarze o świcie wychodzili w pola i kropili je wodą święconą, żegnali się przy tym znakiem krzyża i wbijali w grunt krzyżyki wykonane z palm poświęconych w Niedzielę Palmową, co miało zapewnić urodzaj i uchronić plony przed gradobiciem. Pola objeżdżano w procesji konnej.

Wodą oblewano jednak przede wszystkim młode dziewczęta. Nieoblana panna była zdenerwowana i zaniepokojona, gdyż oznaczało to brak zainteresowania ze strony miejscowych kawalerów.

Poniedziałek Wielkanocny to drugi dzień Świąt Zmartwychwstania Pańskiego. Największe święta chrześcijańskie, takie jak Wielkanoc czy Boże Narodzenie obchodzi się przez dwa dni, aby móc głębiej rozważać te tajemnice wiary.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem