Reklama

Cuda dzieją się po cichu

Św. Teresa z Avila - życiowa mistyczka

Elżbieta Adamczyk
Edycja łódzka 41/2007

François Gérard, "Św. Teresa”
Św. Teresa Wielka z Ávila – piękna kobieta, „teolog życia kontemplacyjnego”

Czy czytali Państwo „Drogę doskonałości” św. Teresy z Avila, reformatorki żeńskich klasztorów karmelitańskich, mistyczki i wizjonerki? A jej listy pisane do osób duchownych i świeckich? To zaskakująca literatura. Autorka, święta i doktor Kościoła, żyjąca w XVI w. w Hiszpanii, ujawnia w niej nadzwyczajną trzeźwość umysłu oraz wiedzę o świecie i człowieku. Jej znajomość ludzkiej, a szczególnie kobiecej natury, z pewnością przydaje się i dziś niejednemu kierownikowi duchowemu. Trapiona chorobami, prawie nieustannie cierpiąca, św. Teresa zwraca się do swoich sióstr językiem miłości, wolnym od pobłażania, ale świadczącym o głębokim rozumieniu i nadprzyrodzonym poznaniu tego, co w człowieku słabe, i może stanowić pożywkę dla szatańskich pokus.
Po latach pobytu w klasztorze św. Teresa podjęła trudne dzieło reformy żeńskich wspólnot karmelitańskich. Dostrzegła niedogodności i zagrożenia wynikające z utrzymywania dużych zgromadzeń, zaproponowała więc, aby mniszki całkowicie oddane na służbę Chrystusowi mieszkały w małych wspólnotach, bez stałego dochodu, zdane na Bożą Opatrzność, ale wolne od nadmiernej troski o swe utrzymanie. Zadbała także o zdrowie duchowych córek, nakazując, aby ich skromne siedziby otoczone były dużymi ogrodami, w których będą pracować i modlić się, korzystając ze świeżego powietrza i słońca. Te wskazania św. Reformatorki pozytywnie zweryfikował czas i do dziś są przestrzegane przy fundacji nowych klasztorów.
Oczywiście, główna troska św. Teresy skierowana była na duchowy rozwój Karmelu. Widziała zagrożenia dla Kościoła ze strony proponowanych przez świat herezji. Cóż może zrobić kobieta? - pytała świadoma realiów. Modlitwa i ofiara jest stale Kościołowi potrzebna. Kobieta, przez daną jej od Boga intuicję i wrażliwość, potrafi zaangażować nie tylko swój umysł, ale i serce na służbę Bożej sprawy. W życiu ukrytym i czystym, przez modlitwę i ufność może ona wyprowadzić z Serca Jezusa łaski dla ludzi. Jak korzeń schowany w ziemię czerpie soki nie dla siebie, ale dla rośliny, której część stanowi, tak mniszka za klauzurą Karmelu podtrzymuje duchowe życie otaczającego świata. Dąży do zażyłości z Panem nie dla zaspokojenia własnych pragnień, lecz dla Królestwa Bożego, aby Stwórca udzielał się obficie stworzeniu, karmiąc je łaską i miłością. Tak widziała to św. Teresa i tak postrzegają swe zadanie dzisiejsze karmelitanki. Modlą się za Kościół, za grzeszników i ludzi poświęconych Bogu, narażonych na potężne i przebiegłe zasadzki złego, aby wytrwali i wypełnili swoje powołanie. Szczęśliwe miasto, w którym Karmel znalazł schronienie. Szczęśliwa Łódź.
Pełne wiary, wolne od strapień doczesnych, mieszkanki Karmelu potrzebują wszakże naszego wsparcia, materialnej ofiary, dziękczynnej modlitwy. W przededniu święta Założycielki Karmelu terezjańskiego, w roku poprzedzającym 80. rocznicę obecności Karmelitanek Bosych w Łodzi przy ul. św. Teresy 6, ku nim zwracamy spojrzenie. Niech trwa wymiana darów.

Przeczytaj także: Człowiek pióra i czynu
Tagi:
święta

„Magiczna aura” Bożego Narodzenia

2018-01-10 10:56

Grzegorz Górny
Niedziela Ogólnopolska 2/2018, str. 35

Olesia Bilkei/fotolia.com

Święta Bożego Narodzenia już za nami, ale wciąż nie daje mi spokoju jedna sprawa z nimi związana. A mianowicie wśród słów, które najczęściej pojawiały się w przestrzeni publicznej w kontekście minionych świątecznych dni, były rzeczownik „magia” oraz przymiotnik „magiczny”. W przekazach medialnych, wypowiedziach znanych postaci czy reklamach wciąż można było usłyszeć powtarzające się w kółko twierdzenia o „magii świąt”, „magicznej aurze wigilijnej wieczerzy” czy „magicznym czasie Bożego Narodzenia”.

Otóż nie ma nic dalszego od chrześcijaństwa niż magia, która jest przejawem okultyzmu, a w najgłębszej warstwie – idolatrii. Kościół od początku swego istnienia surowo potępiał takie praktyki, co widać choćby w Dziejach Apostolskich, w których opisane zostały postaci Szymona Maga czy Elimasa z Pafos.

Katechizm Kościoła Katolickiego mówi wyraźnie: „Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim – nawet w celu zapewnienia mu zdrowia – są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności. Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów. Jest również naganne noszenie amuletów. Spirytyzm często pociąga za sobą praktyki wróżbiarskie lub magiczne. Dlatego Kościół upomina wiernych, by wystrzegali się ich. Uciekanie się do tak zwanych tradycyjnych praktyk medycznych nie usprawiedliwia ani wzywania złych mocy, ani wykorzystywania łatwowierności drugiego człowieka” (2117).

W cytowanym fragmencie katechizm potępia też czary. W mediach zaś często można usłyszeć zdania, że święta Bożego Narodzenia to „zaczarowany czas”, że „mają swój niepowtarzalny czar”, „roztaczają czarowną atmosferę”, „pozostawiają czarujące wspomnienia”.

Myślę, że ci, którzy używają takich słów, nie rozumieją ich w pierwotnym, właściwym sensie. Nie łączą owych wyrażeń z pojęciami magii i czarów w znaczeniu katechizmowym. Dla nich są to raczej synonimy czegoś cudownego, nadzwyczajnego, niepowtarzalnego, urzekającego, nastrojowego czy zachwycającego. Odnosi się wrażenie, jakby „magiczność” oderwała się całkowicie od swojego rzeczywistego desygnatu i poszybowała w odległe rejony.

W sumie to nic dziwnego – w historii wiele słów zmieniało swoje znaczenia. Przykładem takiej metamorfozy, która dokonała się niedawno w niezwykle krótkim czasie, jest choćby kariera przysłówka „strasznie”. Kiedyś używany on był głównie w negatywnych kontekstach, zamiennie z takimi słowami, jak np. „straszliwie”, „potwornie” czy „okropnie”. Dziś natomiast coraz częściej można usłyszeć, że ktoś jest „strasznie miły”, atmosfera była „strasznie sympatyczna”, nie mówiąc już o wyznaniach w stylu „strasznie cię kocham”.

Co wobec tego zrobić ze słowami „magia” i „czar” w kontekście chrześcijańskich świąt? Czy pogodzić się z dominującymi procesami semantycznymi, jak z czymś, czego nie da się zatrzymać, czy może podjąć z nimi walkę? Sądzę, że nie jest przypadkiem, iż te nieadekwatne do sytuacji sformułowania pojawiają się w czasach sekularyzacji, gdy ludzie przestają rozumieć znaczenie Bożego Narodzenia, gdy nie pojmują, co tak naprawdę wydarzyło się ponad dwa tysiące lat temu w Betlejem. Używają niewłaściwych słów, ponieważ nietrafnie rozpoznają rzeczywistość.

Najlepszym rozwiązaniem w tej sytuacji byłoby dotarcie do przyczyn, a nie zaradzanie skutkom. Optymalne wyjście to, oczywiście, ewangelizacja, która pomogłaby nie tylko zrozumieć sens świętowania, lecz także wejść w jego głębię i duchowo przeżyć to wydarzenie. Tak naprawdę wystarczyłaby jednak tylko odrobina elementarnej wiedzy religijnej, która pozwoliłaby uchwycić istotę chrześcijaństwa, by nie używać wobec niego niestosownych wyrażeń.

Mimo szerzącej się ignorancji nie powinniśmy poddawać się tej fali. Należy dbać o właściwy sens słów. Inaczej stopniowo oswajamy siebie i innych z przeświadczeniem, że magia to w sumie nic złego, skoro składa się na atmosferę świąt Bożego Narodzenia.

Grzegorz Górny, reporter, eseista, autor wielu książek i filmów dokumentalnych, stały publicysta tygodnika „Sieci”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Prezydent uhonorował pośmiertnie 25 osób Orderem Orła Białego

2018-11-11 17:00

dg / Warszawa (KAI)

Prezydent Andrzej Duda uhonorował dziś pośmiertnie 25 osób Orderem Orła Białego. Wśród nich są sługa Boży abp Antoni Baraniak, luterański biskup Juliusz Bursche i prawosławny kapłan Szymon Fedorońko, a także rabin Baruch Steinberg.

Jakub Szymczuk/KPRP

Prezydent w okolicznościowym przemówieniu powiedział, że jego inicjatywą skierowaną do kapituły orderu było, by właśnie w ramach obchodów setnej rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości uhonorować tych, „którzy na przestrzeni stulecia w wyjątkowy sposób przyczynili się Rzeczpospolitej, a tego odznaczenia nie dostali, chociaż się im należało. Ponad rok pracowaliśmy nad tym razem z kapitułą”.

– Czasem aż dziw brał, że ktoś tak wielki i tak słynny do tej pory Orderu Orła Białego nie dostał. Cieszę się, że Polska może ten brak uzupełnić, podkreślając rolę, jaką dany człowiek odegrał w budowaniu polskiego państwa – powiedział prezydent, wskazując na różne dziedziny, środowiska i narodowości, które reprezentują uhonorowani dziś orderem. – Wszyscy oni byli Polakami i nie mam wątpliwości, że są przyznane dla Polaków, bo tak się czuli – dodał zaznaczając, że każdy z nich był polskim patriotą.

Andrzej Duda po gratulacjach i podziękowaniach wyraził przekonanie, że mimo iż ordery przyznano pośmiertnie, „wierzę w to, że nasi odznaczeni patrzą na nas z góry i przyjmują ten moment z satysfakcją. Chciałbym, żeby wiedzieli, że Rzeczpospolita wciąż o nich pamięta i docenia to wielkie dzieło, które zrealizowali dla Polski”.

Order abp. Baraniaka odebrał jego siostrzeniec Zenon Łakomy, bpa Juliusza Bursche jego prawnuk, a ks. Szymona Fedorońko jego wnuczka.

W uroczystości udział wzięli kard. Kazimierz Nycz, abp Stanisław Gądecki i bp Artur Miziński, przedstawiciele innych denominacji chrześcijańskich i religii, przedstawiciele władz państwowych z premierem Mateuszem Morawieckim, członkami rządu i parlamentarzystami, prezes Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska.

Lista uhonorowanych w kolejności alfabetycznej:

Stefan Banach, jeden z najwybitniejszych matematyków XX wieku, światowej sławy autor oryginalnych rozwiązań, twierdzeń i prawideł, twórca oraz lider, wraz z Hugonem Steinhausem, lwowskiej szkoły matematycznej.

Abp Antoni Baraniak SDB, sekretarz i kapelan prymasów Polski Augusta Hlonda i Stefana Wyszyńskiego, biskup pomocniczy gnieźnieński, a następnie arcybiskup metropolita poznański, sługa Boży Kościoła katolickiego.

Bp Juliusz Bursche, biskup Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w Rzeczypospolitej Polskiej, działacz niepodległościowy, członek Rady Stanu Królestwa Polskiego, więziony i torturowany przez hitlerowców, gorliwy patriota i męczennik II wojny światowej.

Ignacy Daszyński, polityk, działacz społeczny i niepodległościowy, premier Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej (tzw. rządu lubelskiego), Marszałek Sejmu w latach 1928-1930.

Roman Dmowski, jeden z czołowych działaczy niepodległościowych, polityk, dyplomata, publicysta, współzałożyciel, przywódca i główny twórca programu polskiego ruchu narodowego.

Ks. Szymon Fedorońko, duchowny prawosławny, naczelny kapelan wyznania prawosławnego Wojska Polskiego, zamordowany przez funkcjonariuszy NKWD w Katyniu.

Halina Konopacka, lekkoatletka, pierwsza polska złota medalistka olimpijska, działaczka sportowa, malarka, poetka i dziennikarka, bohaterka akcji ratowania złota ze skarbca Banku Polskiego.

Hilary Koprowski, lekarz, wirusolog i immunolog, twórca szczepionki przeciwko wirusowi polio wywołującemu chorobę Heinego-Medina.

Janusz Korczak (Henryk Goldszmit), pisarz, pedagog, lekarz, publicysta, działacz społeczny, wielki orędownik praw dziecka, ofiara Holocaustu.

Wojciech Kossak, jeden z najbardziej znanych, cenionych i płodnych malarzy polskich, czołowy reprezentant nurtu historycznego i batalistycznego, major kawalerii Wojska Polskiego.

Zofia Kossak-Szczucka, wybitna powieściopisarka, organizatorka pomocy Żydom w okupowanej przez Niemcy Polsce, uczestniczka powstania warszawskiego.

Leon Kryczyński (Mirza Najman), prawnik, historyk, działacz społeczny, wybitny przedstawiciel społeczności Tatarów w Polsce.

Kornel Makuszyński, prozaik, poeta, felietonista, krytyk teatralny i publicysta, jeden z najpoczytniejszych pisarzy okresu międzywojnia.

Olga Drahonowska-Małkowska, współtwórczyni i jedna z najbardziej zasłużonych działaczek polskiej gałęzi ruchu skautowego.

Andrzej Małkowski, działacz niepodległościowy, jeden z głównych twórców i teoretyków harcerstwa.

Stanisław Mierzwa, adwokat i działacz ruchu ludowego, jeden ze skazanych w procesie szesnastu przywódców Polskiego Państwa Podziemnego.

Jędrzej Moraczewski, polityk, działacz niepodległościowy, żołnierz Pierwszej Brygady Legionów Polskich, premier i minister w rządzie II RP.

Leon Petrażycki, wybitny prawoznawca, socjolog prawa, filozof i działacz polityczny.

Maciej Rataj, filolog klasyczny, polityk, działacz społeczny i niepodległościowy, Marszałek Sejmu, pełniący obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej.

Władysław Stanisław Reymont, jeden z najwybitniejszych i najpoczytniejszych prozaików polskich, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, społecznik i działacz patriotyczny.

Maria Skłodowska-Curie, wybitna polska uczona, dwukrotna laureatka Nagrody Nobla, fundatorka Instytutu Radowego w Warszawie.

Stanisław Sosabowski, działacz niepodległościowy, pułkownik dyplomowany Wojska Polskiego, a następnie generał brygady Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, organizator i dowódca 1 Samodzielnej Brygady Spadochronowej – pierwszego oddziału tego typu w dziejach polskiego oręża.

Baruch Steinberg, naczelny rabin Wojska Polskiego, zamordowany przez NKWD w Katyniu.

Karol Szymanowski, wybitny kompozytor, pianista i pedagog, rektor Konserwatorium Muzycznego w Warszawie (obecnie Uniwersytet Muzyczny im. Fryderyka Chopina), odznaczony Wielką Wstęgą Orderu Odrodzenia Polski.

Stefan Żeromski, pisarz, publicysta, dramaturg, jeden z najwybitniejszych przedstawicieli Młodej Polski, nazywany „sumieniem narodu” i „sumieniem polskiej literatury”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież pragnie jedności w ruchu charyzmatycznym

2018-11-12 17:24

vaticannews.va / Watykan (KAI)

To sam papież Franciszek pragnie większej jedności w katolickim ruchu charyzmatycznym. Stąd powołanie przy Stolicy Apostolskiej instytucji CHARIS, która zastąpi istniejące dotąd dwa różne międzynarodowe organizmy koordynacyjne – powiedział ks. Miguel Delgado Galindo, który w watykańskiej Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia jest odpowiedzialny za ruchy i wspólnoty kościelne.

BOŻENA SZTAJNER

Podkreśla on, że ta zjednoczeniowa tendencja w Odnowie w Duchu Świętym wynika również z samego rozumienia charyzmatu. Z założenia jest darem przeznaczonym dla całego Kościoła – mówi ks. Delgado.

- CHARIS ma służyć bardzo zróżnicowanej rzeczywistości Odnowy w Duchu Świętym. Bo istnieją w niej stowarzyszenia wiernych świeckich, szkoły ewangelizacji, grupy modlitewne… Ta różnorodność jest bardzo duża i stąd potrzeba specyficznej posługi ze strony Kościoła, na przykład na polu formacji. W tym względzie wkład tego nowego organizmu CHARIS będzie bardzo ważny. Chociaż i do tej pory już coś takiego robiono – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Delgado. – A zatem jest to narzędzie innowacyjne, ale nie całkiem nowe. Ta instytucja powołana z inicjatywy Papieża ma służyć przede wszystkim zjednoczeniu, zgodnie z tym, o co apelował Franciszek w ubiegłym roku podczas spotkania z Odnową Charyzmatyczną w Rzymie na Circo Massimo: niech nastanie jedność w tej zróżnicowanej rzeczywistości charyzmatycznej.

CHARIS zastąpi dwie dotychczas istniejące instytucje: International Catholic Charismatic Renewal Service i Catholic Fraternity of Charismatic Covenant Communities and Fellowships. 8 grudnia mają zostać zatwierdzone jej statuty na okres próbny. Wejdą one w życie w uroczystość Zesłania Ducha Świętego 9 czerwca 2019 r. i wówczas obie wspomniane instytucje przestaną istnieć. CHARIS obejmie więc wszystkie formy Odnowy w Duchu Świętym. Nie będzie jednak ich organem władzy. Każda forma Odnowy pozostanie pod jurysdykcją kościelną, jakiej dotychczas podlega i z zachowaniem własnej tożsamości. Będzie mogła natomiast swobodnie korzystać z pomocy CHARIS w pełnieniu swojej misji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem