Reklama

Paschalny wymiar męczeństwa Pięciu Braci

Życie silniejsze niż śmierć

Ks. Zbigniew Kobus
Edycja zielonogórsko-gorzowska 13/2002

Opis śmierci Pierwszych Męczenników Polski, który przekazał nam św. Brunon z Kwerfurtu, został przedstawiony jako tydzień paschalny Jezusa. Wielki Tydzień, od wjazdu do Jerozolimy poprzez czyny i słowa, które Jezus wykonał i powiedział w Wielki Czwartek i w Wielki Piątek, a potem aż po Zmartwychwstanie, Wniebowstąpienie i życie pierwszej wspólnoty chrześcijańskiej w Jerozolimie, która ma jedno serce i jednego ducha. To oczekiwanie Benedykta i Jana na pozwolenie papieskie, aby dalej prowadzić misję, zostało przedstawione jako oczekiwanie uczniów Chrystusa w Wieczerniku na moc Ducha Świętego.

Powtarzać życie Jezusa

Uroczystemu wjazdowi Jezusa do Jerozolimy na święta Paschy odpowiada samo przybycie eremitów wiosną 1002 r. "do kraju Słowian, gdzie piękny las nadawałby się na samotnię, na ziemi chrześcijańskiej w pobliżu pogan". W niebezpiecznej podróży, jaką przebyli mnisi wyruszając pod koniec 1001 r. z Pereum na północ, można by się doszukiwać znaków podróży samego Jezusa do Jerozolimy. Wyprawa przez Alpy zimą była " długa i kręta" oraz "mozolna". Po drodze cesarz zaopatrzył zakonników w księgi i paramenty liturgiczne. Ostatecznie w "kraju Polan" przyjął ich gościnnie Bolesław książę Polski.

Działalności Jezusa w Jerozolimie, o której czytamy w Ewangelii, odpowiadają zadania i trudności, jakie pokonywali eremici na nowo powstałej placówce. Fundacja klasztoru przy samej granicy pogańskiej miała być przykładem trzech sposobów przeżycia tego powołania. Brunon z Kwerfurtu mówi: dla tych, którzy rozpoczynają życie monastyczne mamy klasztor, gdzie mogą się rozwijać we wspólnocie; dla tych, którzy przychodzą ze świata - upragnioną ciszę; dla dojrzałych duchem mnichów - miejsce, gdzie mogą żyć w pustelni, w samotności, ale nie bezpłodnej, a płodnej, dojrzałej, którą nazywamy złotą samotnością. A tam, gdzie jest już naprawdę wielkie pragnienie, żeby być z Chrystusem, jest trzecia możliwość, trzecie dobro - jest misja wśród pogan i - jeżeli trzeba - gotowość oddania swojego życia.

Procesowi, męce i śmierci Jezusa, o których opowiadają synoptycy i św. Jan w Ewangelii, w relacji św. Brunona odpowiadają napad na klasztor i śmierć Pięciu Braci. Naradzie Sanhedrynu co do Jezusa i zdradzie, której dopuścił się Judasz, odpowiada planowanie napadu na erem. Gdy mnisi modlili się, w tym samym czasie "człowiek książęcy, który przedtem im usługiwał, wraz z innymi złymi chrześcijanami, podpiwszy sobie dla dodania animuszu, postanowili zabić eremitów i zrabować im srebro, o którego zwrocie dla księcia nie wiedzieli" . Elementów przygotowań do Paschy, jakie czynili uczniowie, aby ją spożyć z Mistrzem, można by doszukiwać się w dacie śmierci Męczenników: " w świętą wigilię szczodrobliwego i łaskawego Marcina", czyli 10 listopada 1003 r. Ta noc śmierci Benedykta i Jana, w nawiązaniu do wydarzeń z Getsemani, u św. Brunona rozpoczyna się relacją: "Przed północą weszli do celi Benedykta i Jana. Przywódca trzymając miecz w prawej ręce i płonącą świecę w lewej zbudził eremitów. Jakiś czas stał nie zdecydowany, co dało im czas, aby się przygotować na śmierć. Potem Jan spokojnie zapytał: ´Po coście przyszli?´. Na początku zabójcy wymyślili książęcy nakaz uwiezienia zakonników, by w końcu oświadczyć otwarcie: ´Chcemy was zabić´". Odbicie męki i śmierci Jezusa z łatwością odnaleźć możemy w postawie eremitów, z jaką przyjmują śmierć. "Niech Bóg wspomaga was i nas", po czym Jan zginął od dwóch ciosów miecza; Benedykt z kolei od jednego ciosu w głowę. Obok w celi z powodu uderzenia mieczem zginął Izaak, który błogosławił swych morderców, kiedy cięli go mieczem po nogach i rękach. Mateusz wybiegł z celi w kierunku kościoła i upadł przeszyty oszczepami. Piątą ofiarą napadu stał się Krystyn, który mieszkał osobno i nie wiedząc co się dzieje wołał braci, próbując z kawałkiem drzewa w ręku bronić klasztoru przed gromadą zbrojnych napastników. Ta scena wyraźnie nawiązuje do tego, jak to "jeden z tych, co byli z Jezusem, wyciągnąwszy rękę wydobył swój miecz i uderzywszy niewolnika arcykapłana pozbawił go ucha" ( Mt 26, 51). Ku swemu zmartwieniu zabójcy Braci nie znaleźli oczekiwanego srebra. Podobnie jak szatę Jezusa (Łk 23, 34) - pocięli tylko i podzielili między siebie kosztowny ornat, który był darem Ottona III.

Z relacji Ewangelistów wiemy, że śmierci Jezusa na krzyżu towarzyszyły niezwykłe znaki atmosferyczne, jakby cały kosmos uczestniczył w tym wydarzeniu. "Zasłona przybytku rozdarła się od góry aż do dołu na dwoje, ziemia się zatrzęsła, a skały rozłamały. Grobowce się otwarły, a wiele ciał świętych, którzy zasnęli, się podniosło" (Mt 27, 51-52) . Podobnie w relacji u św. Brunona czytamy, że w nerwowym napięciu zabójcom wydawało się, iż słyszą jakieś śpiewy, a przerażenie ich doszło do szczytu, gdy spostrzegli, że martwy ich zdaniem Benedykt zdołał jeszcze odwrócić się do ściany. Zbiegli więc w popłochu do lasu.

Przebiciu boku Jezusa na krzyżu, w relacji św. Brunona o męczeństwie Pięciu Braci, wydaje się odpowiadać fakt, że zabójcy zanim opuścili miejsce zbrodni, sprawdzili, czy wszystkie ich ofiary są martwe, a dla zatarcia śladów podłożyli ogień w kościele.

Pewnego piątku

W dalszej części Żywota Pięciu Braci Męczenników św. Brunon relacjonuje, że ogień podłożony w pośpiechu zagasł, kościół i cele ocalały. W czwartek, 11 listopada 1003 r., od brzasku dnia aż do późnych godzin u zamkniętej furty klasztornej czekali wieśniacy z pobliskiej wsi. Mieli bowiem zamiar wziąć udział w uroczystościach dla uczczenia św. Marcina z Tours. Gdy światło dzienne pozwoliło im dostrzec zabitego Krystyna na dziedzińcu, weszli do klasztoru i stwierdzili wymordowanie jego mieszkańców. W relacjach tych z łatwością możemy dostrzec to, co działo się w Jerozolimie "późno po szabacie, gdy świtał pierwszy dzień tygodnia" (Mt 28, 1). Wiadomość o śmierci Braci spod Międzyrzecza wstrząsnęła biskupem poznańskim Ungerem. Natychmiast udał się w podróż. Gdy przybył do eremu następnego dnia, to jest w piątek 12 listopada rankiem, doniesiono mu, że złapano zabójców. Czym prędzej więc nakazał pogrzebać pomordowanych jeszcze tego samego dnia, czyli w piątek. W ten sposób biskup Unger oddał cześć zabitym, których kazał pochować na środku kościoła klasztornego. Jakżesz podobnie było z Jezusem, którego ciało Józef z Arymatei wieczorem złożył w grobie (Mt 27, 57-60). Tenże Unger wraz z Barnabą niebawem udali się do Rzymu. Barnaba złożył papieżowi Janowi XVII relację o męczeństwie Pięciu Braci. Papież zaś "bez wahania kazał ich zaliczyć w poczet świętych męczenników i cześć im oddawać".

W ten sposób w życiu i śmierci Pięciu Braci wypełniła się tajemnica Wielkanocy. Życie okazało się silniejsze niż śmierć. Chrześcijanie odkryli prawdziwą wiosnę. Martwy grób został przemieniony w kwitnący ogród. Więzy, które nie pozwalały żyć, opadały.

Reklama

Żyj w ciszy

Literacki przekaz mówi nam, że każde życie chrześcijańskie, nie tylko mnicha, powtarza i naśladuje życie Jezusa. Opis ten proponuje więc pewien model Kościoła. Chrystus dotyka wszystkich świeckich i duchownych. To bardzo aktualne posłannictwo w naszych czasach.

Śmierć Pięciu Braci Męczenników św. Brunon przedstawił jako wielką celebrację liturgiczną. To przeżycie będzie prawdziwe, jeżeli życie chrześcijanina zjednoczy się z życiem Chrystusa, jeżeli doprowadzi do tej złotej samotności - pustelni. Samotność sama w sobie jest tyko narzędziem, nie celem. Samotność jest potrzebna, aby ożywić słuchanie głosu wewnętrznego. "Mała reguła" św. Romualda mówi: siądź w celi jak w niebie, rzuć za siebie cały świat - zapomnij o nim, uważaj na twoje myśli, jak rybak na ryby, żebyś umiał rozróżnić te myśli. Jedyną drogą są psalmy, są one syntezą Pisma Świętego. Żyj w ciszy i spokoju, aby być przygotowanym do słuchania Słowa Bożego. Modlitwa duchowa, wewnętrzna jest dzisiaj bardzo ważna dla życia Kościoła, dla chrześcijanina. Ona przygotowuje Kościół, aby był obecny we wszystkich dziedzinach życia. Daje fundament do tej działalności. Nauka św. Romualda proponuje nie wartość miejsca, ale wartość duchową, wewnętrzną. To jest propozycja na dzisiejsze czasy i dla wszystkich: księży, zakonników i ludzi świeckich.

Wiarygodność dzieła ludu Bożego

W całym roku kościelnym nie ma piękniejszej liturgii niż podczas Triduum Paschalnego. Niekiedy akcentuje się wyjątkowość ceremonii, które są rzeczywiście bardzo widowiskowe. I można by zostać przy określeniu "ceremonie" czy "nabożeństwa", gdyby faktycznie chodziło o widowisko. Liturgia idzie głębiej. Bardzo bogato prezentując symbolikę akcji liturgicznej, domaga się również głębokiego przeniesienia wszystkich treści stającego się wydarzenia w życie człowieka. Tylko taka liturgia, która stanowi pomost od Słowa Bożego do serca człowieka, zasługuje bez zastrzeżeń na miano wiarygodnego dzieła ludu Bożego.

Św. Augustyn w jednym z kazań tak mówi o wielkanocnym Alleluja: "Śpiewajmy Alleluja na ziemi, gdzie żyjemy jeszcze pośród trosk, abyśmy mogli kiedyś tam śpiewać bezpiecznie... Śpiewajmy dzisiaj nie po to, by cieszyć się spokojem, lecz aby pośród trosk znaleźć pociechę. Tak jak mają zwyczaj śpiewać wędrowcy: śpiewaj, ale idź. Śpiewając pocieszaj w trudnościach, nie poddawaj się zniechęceniu! Śpiewaj i idź!".

Asia Bibi: Apel o modlitwę całego świata

2018-10-14 09:34

Karolina Krawczyk

Aasiya Noreen Bibi, znana jako Asia Bibi, matka pięciorga dzieci z Ittana Wali, wioski w centralnym Pakistanie, przebywa w więzieniu od dziewięciu lat. Skazana została z powodu (rzekomo bluźnierczego) komentarza na temat Mahometa, założyciela islamu. W grudniu 2010 roku została uznana za winną oraz skazana na wyrok śmierci.

www.christianisinpakistan.com

Jej sprawa została rozpatrzona przez Sąd Najwyższy w Pakistanie 8 października 2018 roku, ale sąd ogłosił, że odroczył ostateczne orzeczenie. Jeśli wyrok śmierci zostanie podtrzymany, zostanie ona pierwszą kobietą straconą w Pakistanie za bluźnierstwo.

W przeszłości musieliśmy zachować ostrożność, informując Państwa o stanie sprawy Asii Bibi, ponieważ istniała realna obawa, że nagłośnienie jej historii może przynieść więcej szkód niż pożytku. Zważywszy na ekstremalną sytuację i ostatni etap procesu, uważamy, że jest DOBRE I KONIECZNE, aby zjednoczyć się na MODLITWIE O UWOLNIENIE ASII. Wciąż jest NADZIEJA.

Thair Khalil Sindhu, były minister ds. praw człowieka i spraw mniejszości pakistańskiej w prowincji Pendżab oraz członek kolegium obronnego Asii Bibi, podczas procesu apelacyjnego powiedział: - Istnieje duże prawdopodobieństwo, że sąd odroczył ogłoszenie wyroku, ponieważ zamierza uniewinnić Asię. Chcemy mieć nadzieję, że intencją jest zorganizowanie bezpiecznego miejsca dla Asii i przeniesienie jej tam z wiezienia Multan, w którym obecnie przebywa. Musimy pamiętać, że fundamentaliści wciąż są gotowi ją zabić.

Saif ul-Malook, prawnik Asii Bibi, na zakończenie decydującego przesłuchania w sprawie Asii przeciwko państwu pakistańskiemu powiedział: - Podkreśliliśmy, że dowody przeciwko tej kobiecie są niewystarczające. Sprawa opiera się na oskarżeniu o bluźnierstwo podniesione przez lokalnego immama, który nie był świadkiem sporu między Asią a jej muzułmańskimi koleżankami, podczas którego Asia rzekomo miała popełnić bluźnierstwo. Ponadto zwróciliśmy uwagę sędziów na fakt, że szef policji w Ittan Wali, czyli w pobliżu miejsca zdarzenia, nie podjął wystarczających kroków, aby zweryfikować te zarzuty.

Dominikanin James Channan oświadczył: - Mamy nadzieję, że dzięki ciągłej modlitwie, która jest wznoszona w intencji Asii, ona w końcu zostanie uwolniona. Modlę się, aby Asia została wypuszczona na wolność i mogła spotkać się z jej rodziną, która od lat żyje w bólu i udręce. Jeśli Asia Bibi zostanie uwolniona, będzie to wielkim ukojeniem także dla wszystkich tych, którzy na całym świecie są zaangażowani w jej sprawę, modlą się za nią, aby ta niewinna kobieta w końcu doświadczyła sprawiedliwości.

- Chcemy pamiętać także o wszystkich, którzy zostali zabici z powodu wsparcia udzielonego Asii Bibi: m.in. o byłym gubernatorze prowincji Pendżab, Salmanie Taseerze i Shahbazie Bhattim, federelnym ministrze ds mniejszości. Miejmy nadzieję, że ich wysiłki nie były podejmowane na próżno - dodał dominikanin.s

Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie apeluje do podjęcia WSZELKICH DZIAŁAŃ mających na celu modlitwę za Asię Bibi. Oby Asia wkrótce zostanie uwolniona i mogła spotkać się ze swoją rodziną, która od lat błaga o sprawiedliwość.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rechrystianizacja Europy

2018-10-18 20:21

Andrzej Tarwid

Polska wnosząc do Unii Europejskiej cenny bagaż wartości i tradycji oraz określoną wizję rozwoju gospodarczego i społecznego, chce być orędownikiem dobrych zmian. I realnie uczestniczyć w procesach decyzyjnych w Europie – napisał premier Mateusz Morawiecki w przesłaniu skierowanym do uczestników II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Zobacz zdjęcia: Europa Christi w Senacie cz. I

Dzisiejsza, piąta już, kongresowa sesja odbyła się w gmachu Senatu RP. W spotkaniu zatytułowanym „Rechrystianizacja Europy” wzięli udział duchowni, politycy oraz intelektualiści i naukowcy m.in. z USA, Niemiec i Włoch.


Szef rządu napisał, że powrót do chrześcijańskiego fundamentu Europy to obecnie jedna „z najistotniejszych kwestii tworzących naszą rzeczywistość - przyszłości i funkcjonowania Europejskiej Wspólnoty”. - Nie sposób zrozumieć Europy bez uznania jej chrześcijańskich korzeni. To one zdecydowały o tożsamości Starego Kontynentu. Wprost wyrażał to Papież Polak – przypomniał Prezes Rady Ministrów i podkreślił, że Polakom szczególnie bliskie jest chrześcijańskie definiowanie życia w sferze działań jednostki. Ale także w różnych sferach życia publicznego: edukacji, kulturze, bezpieczeństwie i gospodarce.

Zobacz zdjęcia: Europa Christi w Senacie cz. II

Mateusz Morawiecki zapewnił także, że obecne działania podejmowane przez nasz kraj wpisują się w poszukiwanie konstruktywnego programu dla Europejskiej Wspólnoty. - Programu wzywającego do uszanowania narodowych tożsamości państw członkowskich. A nasza narodowa suwerenność wyrosła przede wszystkim z chrześcijańskich korzeni – podkreślił szef rządu.

Podczas kongresowych obrad wystąpił także przedstawiciel premiera Węgier. Pierwotnie Viktor Orban oraz Mateusz Morawiecki mieli mieli wziąć udział w dzisiejszej sesji Kongresu. Plany te pokrzyżował odbywający się równolegle z wydarzeniem w Senacie szczytu Unii Europejskiej w Brukseli poświęcony m.in. sprawie Brexit-u.

Przedstawiciel Węgier przypomniał, że rząd w Budapeszcie już 2 lata temu utworzył samodzielny sekretariat stanu ds. pomocy prześladowanym chrześcijanom. Obecnie rząd w Budapeszcie prowadzi programy humanitarne na terenie 6 krajów na Bliskim Wschodzie i Afryce Północnej.

- Spoglądamy na ten problem jak na misję narodową Węgier, ponieważ pomoc prześladowanym chrześcijanom jest naszym obowiązkiem moralnym. To poważny problem bo w 85. krajach cierpi 250 mln ludzi, jedynie z powodu swojej wiary – powiedział przedstawiciele Węgier i dodał, że prześladowania mogą dosięgnąć także chrześcijan mieszkających na Starym Kontynencie. W jego ocenie stanie się tak, jeżeli nie zachowamy naszej tożsamości. - Największe zagrożenie płynie z tych środowisk, które negują chrześcijańskie korzenie Europy – stwierdził.

Jaka ideologia stoi za dechrystianizacją Europy oraz co jest istotą chrystianizacji mówił na sesji kard. Gerhard Muller. - My wierzymy w Jezusa Chrystusa i wierzymy w to, co powiedział św. Tomasz nawiązując do Platona i Arystotelesa. Wierzymy w jedność Trójcy Świętej. Od Boga wychodzi dobro, od Boga wychodzi piękno i miłość. I to jest źródło i cel rechrystianizacji Europy – powiedział były prefekt Kongregacji Nauki Wiary. (Więcej o wystąpieniu kard. Mullera czytaj na: http://niedziela.pl/artykul/38568/Kard-Muller-o-dechrystianizacji-i)

Kolejnym prelegentem na dzisiejszej sesji był Carl Anderson z USA. Najwyższy rycerz Zakonu Rycerzy Columba przypomniał m.in. słowa brytyjskiego historyka Christopera Dowsona, który już 70 lat temu przewidywał, że stoimy w obliczy najostrzejszego konfliktu duchowego. Dawson takie wnioski wyciągnął po analizach prac Marksa, Nietzschego, Freuda i tego jak ich idee zmieniły świat siedem dekad temu. A jak sytuacja wygląda obecnie?

- Wewnętrzna dynamika współczesnego ateizmu ma na celu nie tylko ograniczenie roli chrześcijaństwa, ale marginalizację chrześcijaństwa aż do zaniku – stwierdził Anderson. - Pytania do Polski brzmią: czy w Europie pozostanie miejsce na duchową suwerenności Polski i tradycję religijną Polski? Sam Anderson na te pytania odpowiedział tak: - Polska może dać Europie nową nadzieję, jeżeli pozostanie zdeterminowana bronić własnej suwerenności duchowej – powiedział.

Po Rycerzu Columba wystąpił dr Georg Weigel. Najsłynniejszy biograf Papieża Polaka odwołując się do encyklik i publicznych wystąpień Ojca Świętego zaproponował leksykon polityczny Jana Pawła II na przykładzie takich pojęć jak: wolność, prawda, solidarność, patriotyzm.

- Przez ponad 30 lat, od kiedy studiuję i piszę o Janie Pawle II zawsze uderzało mnie to, że osoba, która nie żyła w demokracji miała taki głęboki wgląd w kulturę i demokrację. Ale teraz, kiedy obchodzimy 40. rocznicę wyboru Karola Wojtyły na papieża powinniśmy popatrzeć na to nie jak na ciekawostkę, tylko jako na dar Opatrzności. Musimy być wdzięczni za te lekcje, jakie nam dał św. Jan Paweł II. Co najważniejsze powinniśmy uczyć się od niego. I to znacznie lepiej niż przez ostatnich 30 lat – powiedział na koniec wystąpienia autor „Świadka nadziei”.

Obrady w gmachu Senatu RP prowadził prof. Michał Seweryński. Wicemarszałek Izby Wyższej w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę, że w sferze życia politycznego zagrożeniem dla chrześcijaństwa jest swoista interpretacja zasady rozdziału Kościoła od państwa. W największym skrócie zasada ta wykorzystywana jest przez środowiska ateistyczno - liberalne do głoszenia całkowitej neutralności aksjologicznej państwa. W konsekwencji dochodzi do wypychania religii ze sfery publicznej i spychania jej jedynie do sfery prywatnej.

- Niektóre rządy wprost dążą do wyeliminowania chrześcijaństwa w ogóle. Podobnie działa Unia Europejska – powiedział prof. Seweryński i przypomniał, że taka polityka wzbudziła sprzeciw Kościoła, ale równeż niektórych środowisk ateistycznych. To one zaprotestowały po tym, gdy w preambule projektowanej Konstytucji UE nie zostały przywołane chrześcijańskie korzenie Europy.

- Życie współczesne dostarcza wielu przykładów, kiedy to chrześcijaństwo wypierane jest pod pozorem neutralności przestrzeni publicznej. Wszystko to robi się w imię tego, aby nie urazić niechrześcijan żyjących w Europie – powiedział wicemarszałek Senatu i od razu podkreślił, że w przypadkach odwrotnych, a więc wtedy, gdy deptana jest godność wierzących w Jezusa Chrystusa, to nikt nie broni chrześcijan. Wówczas „współcześni moraliści” wolą mówić np. o wolności artystycznej. Podobnie postępują większość świeckich mediów, które w sposób tendencyjny i nierzetelny opisują problem zabijania nienarodzonych dzieci czy celibatu księży.

Co w takiej sytuacji my, świeccy chrześcijanie, powinniśmy robić?

- Musimy podjąć wyzwanie, jakie współczesny świat nam rzuca – powiedział prof. Seweryński i wyjaśnił. - Wprawdzie tożsamość chrześcijańska jest nam zaszczepiona przez Chrzest św., ale wymaga także ciągłego podtrzymywania przez praktyki religijne, współpracę z Łaską a także przez własne świadectwo życia chrześcijańskiego. To świadectwo zawsze miało i ma szczególna wagę, bo poprzez nie świeccy chrześcijanie spełniają swoją misję ewangelizacyjną.

Na wszystkich dotychczasowych sesjach II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi” świadectwo o św. Janie Pawle II daje Arturo Marii. Podobnie było dzisiaj.

Ponadto podczas sesji w Senacie wykłady poświęcone obronie życia wygłosili prof. Massimo Gandolfini, przewodniczący włoskiego Komitetu „Brońmy nasze dzieci” oraz promotor włoskiego „Family Day”. A także prof. Marina Casini, prawnik i bioetyk, opowiedziała o przeszłości i perspektywach obrony życia w Unii Europejskiej.

Ostatnie słowo do zgromadzonych w gmachu przy ul. Wiejskiej wygłosił ks. infułat Ireneusz Skubiś. Moderator „Ruchu Europa Christi” podziękował wszystkim zgromadzonym w Senacie oraz zaapelował: - Chrześcijanie Europy policzmy się! I działajmy solidarnie!

W piątek (19 października) odbędzie się VI sesja II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”. Wydarzenie w Szkole Wyższej Ekonomii i Zarządzania w Łodzi będzie poświęcone Europie Męczenników. W sobotę (20 października) Kongres ponownie zawita do Warszawy, gdzie na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego na Bielanach zorganizowana zostanie sesja pt. „Silna rodzina, siłą Europy”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem