Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Polska Góra Przemienienia

Hanna Honisz
Edycja małopolska 24/2012

Historia jest nauczycielką życia. Niebanalną lekcję historii Polski można przeżyć w Morawicy pod Krakowem.

Polski Tabor

Pomysł na zagospodarowanie wzgórza za cmentarzem powstał rok temu w czasie wakacji. Początkowo miał tu być tylko krzyż, jako znak błogosławieństwa na drogę dla podróżujących samolotami i samochodami, gdyż Morawica leży przy autostradzie i tuż obok lotniska w Balicach. W listopadzie, podczas rozmowy na cmentarzu, jeden z parafian pożalił się ks. Władysławowi Palmowskiemu, że młodzież nie zna historii. W szkole uczą dat, które jednym uchem wlatują, a drugim wylatują. Powstawały różne plany zagospodarowania terenu, m.in. utworzenie plenerowej drogi krzyżowej lub dróżek różańcowych.
W czasie misji parafialnych poświęcono 11,5 metrowy krzyż, który stanął na szczycie wzgórza. Proboszcz zdecydował, że to miejsce będzie miało charakter historyczno-patriotyczny. Kapłana zainspirował ks. Władysław Bukowiński, sługa Boży, który w czasie pobytu w łagrze, w kopalni miedzi, w 1954 r. Polakom, wracającym po wyczerpującej pracy, opowiadał wieczorami historię ojczyzny. Te wykłady zostały spisane przez zesłańców i krążą do dziś w pożółkłych zeszytach po Kazachstanie. Wydano je także w postaci książki, której fragmenty znalazły się na ścieżce dydaktycznej w Morawicy. - To nie jest ocena przeszłości, tylko refleksja - podkreśla ks. Władysław. - Przemierzając wzgórze, można zobaczyć, jak zmieniał się naród. Naród, który żyje i pozostawia ślady w historii. Naród to poszczególni ludzie, w których jest dobro i zło, zagubienie i odnajdywanie wartości. A sens i nadzieja zawarte są w krzyżu, który jest fundamentem naszej tożsamości - opisuje przesłanie Polskiej Góry Przemienienia Ksiądz Proboszcz.

Tylko pod krzyżem

Jan Paweł II nauczał, że człowiek nie może zrozumieć siebie bez Chrystusa. Sens naszej kultury to sens wiary i krzyża. Jeśli to zatracimy - zatracimy siebie i swoją tożsamość narodową. Krzyż kształtuje sumienie. W Skoczowie Papież wołał, że Polska potrzebuje ludzi sumienia. Prawda, nadzieja i miłość służy każdemu człowiekowi, a wyraża je krzyż, który nie może być narzędziem podziału. Nie można do krzyża dopisywać polityki, bo to świętość dla wyznawców Chrystusa. Polska Góra Przemienienia to miejsce pamięci, w szczególny sposób o Katyniu i Smoleńsku. - Dlaczego na górze znalazł się Smoleńsk? - To jest część historii III RP - odpowiada ks. Palmowski. W katastrofie smoleńskiej zginęło jego pięciu przyjaciół i znajomych. To bolesny fakt historyczny dla wielu, niezależnie od reprezentowanej opcji politycznej.
Na morawickim wzgórzu stoją już pomniki: Ignacego Paderewskiego, marszałka Józefa Piłsudskiego, kpt. pilota Mieczysława Medweckiego, gen. dyw. Tadeusza Bora-Komorowskiego, prezydenta RP na uchodźstwie Ryszarda Kaczorowskiego oraz prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Na ścieżce dydaktycznej umieszczono kamienie z opisanymi najważniejszymi wydarzeniami w historii naszej Ojczyzny.
Z drugiej strony cmentarza znajduje się Ogród Polskich Świętych. W centrum stoi pomnik „Totus Tuus”, przedstawiający bł. Jana Pawła II podtrzymywanego przez Maryję. W ogrodzie jest też miejsce dla 34 polskich świętych. Panteon rozpoczyna św. Rafał Kalinowski, którego pomnik już można zobaczyć.

Reklama

Patriotyzm na ambonie

Naród, który pamięta o swojej historii, ma swoją tożsamość. - Warto łączyć patriotyzm z wiarą, bo w Polsce wiara i miłość do Ojczyzny to jedno - stwierdza ks. Roman Bogacz, biblista na UPJPII, mieszkający w parafii św. Bartłomieja w Morawicy. Polska zaczęła liczyć się w Europie dopiero, gdy przyjęła chrzest w 966 r. Chrześcijaństwo wpisało się w naszą kulturę i dziedzictwo narodowe. Nie ma zatem żadnego zgrzytu w tym, że Kościół uczy patriotyzmu. - Dobrze ustawiona wiara jest otwarta na głoszenie Ewangelii i ta ewangelizacja winna łączyć się z przekazywaniem miłości do Ojczyzny - przekonuje ks. Bogacz i dodaje, że Pan Jezus też był patriotą. Tylko źle ukształtowana wiara może doprowadzić do dewiacji i nacjonalizmu.
- Dla mnie - wyznaje ks. Władysław Palmowski - patriotyzm to umiejętność życia, pracy i umierania w miłości do Ojczyzny. Te wzniosłe słowa ksiądz proboszcz potwierdza swoją postawą, bo w czasie stanu wojennego był kapelanem „Solidarności” i członkiem podziemnych struktur w Nowej Hucie, przez co wielokrotnie narażał się ówczesnej władzy.

Historia w pigułce

- Dzisiaj marginalizuje się historię w edukacji ogólnej i dlatego potrzebujemy innego punktu widzenia niż ten narzucany nam przez rządzących czy media - zauważa Michał Wiśnios, rzeźbiarz pasjonat, wykonawca pomników zasłużonych Polaków. W Morawicy powtórkę z historii może uczynić każdy - senior i gimnazjalista. Jedni będą konfrontować wiedzę szkolną, inni wspominać młodość. Nauczyciele mogą przyjeżdżać z uczniami i przeprowadzać nietypowe lekcje historii. Intelektualna rozrywka i zarazem edukacja podczas krótkiego spaceru. - Dobrze jest przyprowadzić tu dzieci, żeby sobie uświadomiły, skąd pochodzą - mówi Tomasz, który po wzgórzu oprowadzał swojego syna.
Otwarcie Polskiej Góry Przemienienia oraz ścieżki dydaktycznej: „Historia Narodu Polskiego” odbyło się 20 maja. Wydarzenie uczczono koncertem pieśni patriotycznej „Ta pieśń nas prowadziła” - chóru szkolno-parafialnego oraz Eucharystią w intencji ofiar tragedii w Smoleńsku w 2010 r.

Licheń: Rowerowa pielgrzymka ze Słońska i Bogdańca

2018-07-16 17:27

Robert Adamczyk

Po pokonaniu 650 km uczestnicy 12. Rowerowej Pielgrzymki ze Słońska i Bogdańca dotarli do Lichenia.

Biuro Prasowe Sanktuarium w Licheniu

„Wyruszyliśmy ze Słońska i tym razem postanowiliśmy dotrzeć do Lichenia podróżując przez Wrocław, który bardzo nam się spodobał. Na trasie mieliśmy bardzo różną pogodę – raz padało, raz świeciło słońce; zdarzyła się też i burza. Jednak nie narzekamy, wręcz przeciwnie – cieszymy się z osiągniętego bezpiecznie celu” – powiedział Wojciech Stybel, organizator.

Zobacz zdjęcia: Rowerowa pielgrzymka ze Słońska i Bogdańca

Najstarszym uczestnikiem pielgrzymki był 65-letni ks. Gabriel Stożek z parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Bogdańcu, który w podróży pełnił rolę opiekuna duchowego grupy: „Uczestniczę po raz 10. w tej pielgrzymce i muszę przyznać, że w tym roku jechało się bardzo dobrze. Grupa była zgrana i równa. Siłę i moc do pokonywania kilometrów dawały nam intencje, z którymi jechaliśmy m.in. o łaskę zdrowia, szczęśliwe przebycie operacji, ale także za naszą Ojczyznę, gdyż przeżywamy setną rocznicę odzyskania niepodległości”.

Po przybyciu do Lichenia pielgrzymi wraz ze swoimi rodzinami i przyjaciółmi wzięli udział w Eucharystii sprawowanej przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Z Maryją jestem bezpieczna

2018-07-16 19:29

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

Najświętsza Maryja Panna z Góry Karmel, Której wspomnienie liturgiczne dziś obchodzimy, bardziej może znana jako Matka Boża Szkaplerzna, szczególnie czczona jest wśród karmelitów, a Jej łaskami słynący obraz znajduje się w Czernej koło Krzeszowic. Szkaplerzem, oprócz wierzchniej części ubioru zakonnego, nazywany także szatę Maryi, którą każdy świecki może przyjąć, oddając się tym samym pod opiekę Matki Bożej. Oczywiście, jeśli tylko chce. Szkaplerz nosili wielcy święci: Jan Maria Vianney, Alfons Maria Liguori, Jan Bosco. Nosił go także św. Jan Paweł II.

Piotr Marcińczak

Obietnice

Dość dobrze znane są przywileje przysługujące tym, którzy przyjmą szkaplerz. Maryja obiecała im szczególną opiekę i ochronę w trudnych chwilach doczesnego życia oraz dobrą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia. Druga z powyższych obietnic w XV w. nabrała kształtu tzw. przywileju sobotniego. Wierzymy, że Matka Boża uwalnia duszę zmarłego, noszącego szkaplerz, z mąk czyśćcowych w pierwszą sobotę po jego śmierci.

Warto podkreślić także, że przyjmujący szkaplerz otrzymują udział we wszystkich dobrach duchowych Zakonu Karmelitańskiego, a więc Mszach św., modlitwach, postach, dobrych uczynkach oraz mogą uzyskać odpust zupełny w dniu wpisania do bractwa szkaplerznego, a także w niektóre święta karmelitańskie: wspomnienie św. Szymona Stocka (16 maja), uroczystość Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel (16 lipca), święto proroka Eliasza (20 lipca), święto św. Teresy od Dzieciątka Jezus (1 października), uroczystość św. Teresy od Jezusa (15 października), święto Wszystkich Świętych Zakonu Karmelitańskiego (14 listopada) oraz w uroczystość św. Jana od Krzyża (14 grudnia). Osoba przyjmując szkaplerz zobowiązuje się do noszenia go na co dzień oraz odmawiania wybranej modlitwy zawierzenia Maryi, np. „Pod Twoją obronę".

Szkaplerz to nie talizman

Trzeba jednak pamiętać, co mocno podkreślają ojcowie karmelici, że nie należy traktować szkaplerza w sposób magiczny, a więc jako zaczarowany przedmiot, który wystarczy zawsze mieć przy sobie, a on zapewni nam szczęście na ziemi i uchroni od piekła po śmierci. Żeby bowiem mieć udział we wszystkich wymienionych powyżej łaskach i obietnicach, trzeba w życiu trwać przy najważniejszym i pierwszym ze wszystkich szkaplerznych „obowiązków". Jest nim gorliwe i szczere naśladowanie Maryi we wszystkich Jej cnotach. Ponieważ przynależność do Matki Bożej i miłość do Niej wyrażać się powinna przede wszystkim w gotowości do kształtowania w sobie Jej cnót, m.in.: pokory, zawierzenia woli Bożej oraz cnocie czystości według stanu. Łaska Boża bowiem wydaje owoce w życiu człowieka tylko przy jego współpracy i szczerej woli, a nie wbrew niemu lub pomimo jego obojętności. A szkaplerz jest łaską.

Dla dzieci i dla grzeszników także

Szkaplerz można nabyć i uroczyście przyjąć każdego dnia u karmelitów w Czernej. Warto jednak wiedzieć, że o ile nałożenia szkaplerza musi dokonać kapłan o tyle nie musi on być karmelitą. Może to zrobić każdy diecezjalny ksiądz, byle zgodnie z przyjętą przez Kościół formułą. Szkaplerz można nakładać także małym dzieciom, jeszcze nieświadomym tego wielkiego znaku, jako formę obrony przed złem, a nawet umierającym grzesznikom, którzy jednak wyrażą wolę przyjęcia go na łożu śmierci.

Maryja nie pozwala mi o sobie zapomnieć

Jakub nosi szkaplerz od 20 lat. - Zafascynowałem się tym, że Maryja obiecała szczególnie chronić noszących szkaplerz. Chciałem mieć w tym udział. Przyjąłem szkaplerz i teraz tego doświadczam. Szkaplerz to jest szata Maryi, Jej godność, a także łaska. Tak to rozumiem. Jest on także znakiem przynależności do Maryi, która trwa całe życie. Bo my możemy pobłądzić, ale Ona jest wierna zawsze. I zawsze dotrzymuje tego, co obiecała, choć nigdy wbrew woli człowieka - opowiada Jakub. - Codziennie odmawiam modlitwę szkaplerzną „Pod Twoją obronę". Maryja nie pozwala mi o sobie zapomnieć - dodaje. - Kiedy patrzę na te 20 lat ze szkaplerzem, to widzę jasno, jak moja relacja z Matką Bożą rozwijała się i ewoluowała. Widzę jak Ona się mną opiekuje, dyskretnie, ale konsekwentnie. I wyraźnie doświadczam, że prawdziwe zbliżanie się do Maryi zawsze jest zbliżaniem się do Chrystusa.

Nie mogę teraz umrzeć

Maria przyjęła szkaplerz na rekolekcjach w wieku 15 lat, po tym jak usłyszała o szczególnej opiece Matki Bożej dla noszących Jej znak i zapragnęła go mieć. Opowiada, że przez cały ten czas nosiła tradycyjną formę szkaplerza, ale kilka lat temu wymieniła go na medalik, który jest o wiele wygodniejszą formą. Maria, dziś młoda mężatka, wspomina także wypadek samochodowy, który przeżyła. - Pamiętam doskonale, że kiedy całe życie przelatywało mi przed oczami, było tam m.in. wspomnienie noszonego przeze mnie szkaplerza. I pamiętam taką myśl w mojej głowie „noszę szkaplerz i Maryja ma mnie w opiece, więc nie mogę teraz umrzeć, bo nie zdążyłam iść do spowiedzi..." i rzeczywiście przeżyłam. Wiem, że uratowała mnie Matka Boża - podkreśla.

Kiedy pytam ją jakie znaczenie na co dzień ma dla niej szkaplerz, odpowiada z uśmiechem: - To jest forma mojej walki o niebo. Sama nie dam rady się tam dostać, bo jestem jako człowiek zbyt słaba. Potrzebuję pomocy, a jaką lepszą pomoc mogę sobie wyobrazić niż tę od Matki Bożej? Czuję się z Nią bezpieczna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem