Reklama

Parafia pw. św. Stanisława Biskupa Męczennika w Klępiczu

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 39/2002

Liczba wiernych: 1000
Proboszcz: ks. Leszek Lubiniecki
Kościoły filialne: Nowe Objezierze - pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, Stare Objezierze - pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny,Żelichów - pw. Matki Bożej Królowej Korony Polskiej
Wspólnoty: Żywy Różaniec (3 róże żeńskie i 1 męska), ministranci, Rada Parafialna, Grupa Synodalna
Czasopisma: "Arka", "Rycerz Niepokalanej", "Niedziela" - 8 egzemplarzy

Od miesiąca nasze pielgrzymie stopy przemierzają pełne historii szlaki wiodące po parafiach dekanatu cedyńskiego. Ta ziemia naznaczona została w historii naszego narodu szczególnym charyzmatem walki o suwerenność i trwanie przy tradycji i wierze Ojców. W ciągu ponad 1000 lat była świadkiem wielu przełomowych wydarzeń, które do tej pory stanowią święte dziedzictwo minionych wieków. Jest to także ziemia uświęcona krwią i ofiarą licznych wojen i bitew, włącznie z najkrwawszym epizodem II wojny światowej. Każda miejscowość tego regionu kryje w sobie nieme świadectwo tamtych dni, przechowywane jeszcze w pamięci najstarszych mieszkańców oraz w pozostałych pomnikach i innych świadectwach męczeństwa i poświęcenia żołnierskiego trudu. Nie inaczej jest w ostatniej w tym dekanacie odwiedzanej przez nas parafii, a mianowicie w leżącym w połowie drogi pomiędzy Cedynią a Moryniem - Klępiczu.
Historia tych terenów jest niezwykle frapująca, gdyż niedaleko filialnej miejscowości - Nowego Objezierza zachowało się zgrupowanie kurchanów z epoki brązu, o średnicy 10-30 m i wysokości do 2 metrów. Dobrze zachowały się tzw. płaszcze kamienne, porośnięte drzewami i krzewami. Jednak najcenniejszymi skarbami parafii są poszczególne koś-cioły, które naprawdę warto odwiedzić, by nasycić swoje serce tym, co pozostawiła nam przeszłość. Kościół parafialny w Klępiczu zbudowany został w drugiej połowie XIII w., w okresie przejściowym ze stylu romańskiego w gotycki. Wschodni szczyt zdobiony jest blendami. Z okresu przebudowy kościoła w XVI i XVII w. pochodzą szerokie otwory okienne, przesklepione łukiem płaskim. We wnętrzu na uwagę zasługuje beczkowy strop oraz ołtarz wykonany z prospektu organowego. Warto również odwiedzić kościół filialny w Starym Objezierzu, który podobnie jak parafialny zbudowany został na planie prostokąta, z kostki granitowej, salowy z wyodrębnionym prostokątnym prezbiterium i wieżą szerszą niż nawa. W 1910 r. część zachodnia budowli została przebudowana w związku z budową nowej wieży. Od zachodu dostrzec możemy trzyuskokowy portal, przesklepiony ostrym łukiem. W ścianie szczytowej znajdują się trzy ostrołukowe okna ułożone piramidalnie. Po obu stronach dwie małe wnęki łączące partię ściany ze szczytem. Wewnątrz świątyni uwagę zwraca barokowy ołtarz typu ambonowego z figurami św. Jana Chrzciciela, Mojżesza i Chrystusa Zmartwychwstałego.
Początki historii parafii sięgają czasów, gdy ustanowiona została diecezja. Blisko dwa lata po tym fakcie, 20 czerwca 1974 r., bp Jerzy Stroba wydał dekret erygujący nową placówkę duszpasterską z siedzibą w Klępiczu. Wiele interesujących zapisków o pierwszych latach istnienia parafii przynosi lektura kroniki. Można się z niej np. dowiedzieć o tym, że mianowany administrator - dotychczasowy wikariusz w Moryniu - ks. January Żelawski marzył o... wyjeździe na misje do afrykańskiej Zambii! Obecny kustosz sanktuarium maryjnego w Brzesku oraz były proboszcz niedalekich Siekierek, o czym niedawno pisaliśmy, goszcząc w tamtej parafii, przez ponad 11 lat pracy stworzył trwałe struktury parafialnej działalności. Przebogata kronika odnotowuje każde najmniejsze wydarzenie, jak chociażby odpusty, poświęcenia ornatów, kielichów, obrazów, krzyży, powstanie rad duszpasterskich i oczywiście odwiedzin Księży Biskupów. Z kart kroniki przebija ciekawy obraz tworzenia tradycji i nowych zwyczajów, przede wszystkim mających wpływ na pogłębianie życia duchowego miejscowych wiernych. Nie brakuje także słynnych już inscenizacji, w mistrzowskim opracowaniu i wykonaniu ks. Januarego i jego parafialnych aktorów. Zaskakuje również umieszczone w kronice, a przeprowadzone w 1983 r. dogłębne badanie socjologiczne nad religijnością i poglądami moralnymi parafian - to naprawdę rzadkość w tego typu dokumentach! W Nowy Rok 1986 ks. J. Żelawski objął administraturę położonych nieopodal Siekierek, by tworzyć tam podwaliny kultu maryjnego. Na jego miejsce przybył ks. kan. Eugeniusz Jamrozy - dotychczasowy proboszcz w Resku. Przez 9 następnych lat kontynuował rozpoczęte dzieło scalania duchowego parafian oraz troski o godny wystrój miejsc kultu Bożego. Bóg obdarzył ks. Jamrożego szczególnym charyzmatem cierpienia i uczestnictwa w Jego męce, które ukoronowane zostało odejściem do wieczności 18 kwietnia 1994 r. O wielkości kapłańskiego ducha Księdza Kanonika świadczy to, że w jego pogrzebie uczestniczyło ponad 120 księży. Kolejnym proboszczem parafii w Klępiczu został ks. Kazimierz Podgórski, który funkcję tę pełnił do niedawna, bowiem w lipcu tego roku przeszedł do Świnoujścia. Przez te osiem lat szczególnie widoczna była zapobiegliwość o odnowę i konserwację wszystkich kościołów, co zaowocowało wymianą poszyć dachowych, remontami wnętrz świątyń, założeniem nowoczesnego systemu dzwonów w kościele w Klępiczu. Duża w tym była również zasługa władz samorządowych gminy Moryń, dla których piękno zabytkowych kościołów jest także ważnym walorem promocyjnym tego terenu. Jako prawdziwy gospodarz, ks. Kazimierz starał się o to, by wraz z umacnianiem Kościoła duchowego wartościowo również wyglądały kościoły materialne. Czwartym proboszczem został ks. Leszek Lubiniecki, dla którego jest to kapłański start w odpowiedzialności za wspólnotę wiernych. Po miesiącu pobytu w Klępiczu, jak mówi, uczy się wszystkiego na nowo, gdyż jest to inna niż wikariuszowska specyfika pracy. Jednak jak na tak krótki okres poznał już w jakimś procencie swoich parafian i może dokonać ich krótkiej charakterystyki. Większość z nich przybyła tutaj po wojnie ze wschodnich rubieży Rzeczypospolitej. Podobnie jak w wielu innych parafiach mieszkańcy znajdowali pracę głównie w PGR-ach, których dziedzictwo stanowi obecnie życiowy dramat dla sporej części parafian. Niewielu jest tu rolników indywidualnych, ale także i oni pesymistycznie patrzą w przyszłość. Parafia w Klępiczu należy pod względem wieku do grupy ludzi starszych - młodzież po ukończeniu szkół wybiera dalszą drogę nie związaną z rolnictwem, szukając swojej pomyślnej przyszłości w większych skupiskach miejskich. Niedzielna Eucharystia, gromadzi na modlitwie blisko 30% wiernych. W Klępiczu Msza św. odprawiana jest o godz. 9.00, w Starym Objezierzu o 10.30, w Żelichowie o 12.00, a w Nowym Objezierzu hołd Bogu oddawany jest o 13.15. Eucharystycznej strawy nie są pozbawieni parafianie również w dni powszednie, bowiem poza kościołem parafialnym raz w tygodniu Msze św. odprawiane są we wszystkich miejscowościach filialnych. Kształtowaniu i pogłębianiu życia religijnego służy oczywiście cały proces katechizacyjny prowadzony w Szkole Podstawowej w Klępiczu. Uczęszcza do niej 102 dzieci. Lekcje religii prowadzi katechetka dojeżdżająca z terenu parafii Moryń. Natomiast do Gimnazjum uczniowie udają się do Morynia lub Cedyni, młodzież natomiast w przeważającej większości uczy się w Chojnie. Omawiając sprawy młodego pokolenia, trzeba koniecznie nadmienić, że Ksiądz Proboszcz jest zapalonym sportowcem i od początku pobytu zaangażował się w grę w miejscowej drużynie Korona Klępicz, występującej w Bklasie. Parafianie Księdza Leszka słyną także ze wzorowo funkcjonujących Kół Gospodyń Wiejskich, szczególnie w Nowym i Starym Objezierzu. Pierwsze z nich działa od 3 lat i skupia 14 osób - interesujący jest fakt nawiązania przez tę miejscowość partnerskich kontaktów, także religijnych z niemieckim Dentzow. Natomiast od 6 lat działa koło w Nowym Objezierzu, gdzie skupionych jest 13 gospodyń. Także i tutaj panie pochwalić się mogą wymianą doświadczeń ze znajdującą się za Odrą miejscowością Witmansdorf. Dużym sukcesem był udział w wystawie palm wielkanocnych w Prenzlau, gdzie chwalono artyzm ich wykonania. Natomiast na swoim gruncie, w Moryniu, gospodynie z Nowego Objezierza prezentowały stroiki adwentowe. Zasłużone dla życia parafii są również jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych, a szczególnie istniejąca od 1960 r. remiza w Starym Objezierzu, gdzie komendantem jest Wojciech Szustek. Na strażaków można liczyć przy wszystkich uroczystościach parafialnych, a jako ciekawostkę warto dodać, że posiadają oni na wyposażeniu najstarszy w województwie wóz bojowy - Star 25. O pełnym zrozumieniu ewangelicznego przesłania świadczy również to, że mieszkańcy Klępicza w 1999 r. przyjęli „pod swój dach” repatriantów ze Wschodu - Annę i Konstantego Jałowickich wraz z trójką dzieci z Pierwomajki (rejon Astana) w Kazachstanie. Tutaj znaleźli nowe miejsce i ukoili tęsknotę za ojczyzną.
Kończy się powoli nasza przygoda z cedyńskimi parafiami, kończy się wizyta w Klępiczu. Warto jednak do takich miejsc kiedyś zawitać, by natchnąć nasze skołotane serca spokojem codziennego życia i trwaniem przy wierze ojców. Parafianom z Klępicza wraz z ich Księdzem Proboszczem wypada życzyć, by każdy tutejszy dzień był jeszcze piękniejszy od poprzedniego, a przez to mobilizował do wyznaczania sobie coraz to nowych ambitnych planów w dążeniu do integrowania wspólnoty i doskonalenia siebie.

Reklama

Warszawa: protest rodziców i organizacji prorodzinnych przeciwko "Deklaracji LGBT+"

2019-03-18 18:58

lk / Warszawa (KAI)

Rodzice, członkowie organizacji na rzecz praw rodziny, politycy oraz tłumy mieszkańców stolicy zebrały się w poniedziałek przed warszawskim ratuszem, by zaprotestować przeciwko zapisom "Deklaracji LGBT+" podpisanej niedawno przez prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego.

Artur Stelmasiak
Zobacz zdjęcia: Protest przeciw deklaracji LGBT+

Przed ratuszem zgromadziło się kilkaset osób w różnym wieku, ale głównie rodziców z dziećmi. Wielu trzymało w rękach transparenty z hasłami: "Wara od naszych dzieci", "Chcemy Boga w książce i szkole", "Wychowanie - tak! Indoktrynacja - nie!" czy "Nie róbcie z polskiej szkoły Sodomy". Byli też politycy i członkowie organizacji pro-life i działających na rzecz praw rodziny.

Protest organizowany został jako odpowiedź na ostatnie działania prezydenta Warszawy w związku z podpisaną przez niego deklaracją „Warszawska Polityka Miejska na rzecz społeczności LGBT+”. Podpisana deklaracja - mówili uczestnicy manifestacji - jest niezgodna z konstytucyjnym prawem do wychowania dzieci według własnych przekonań oraz z obowiązującym prawem oświatowym.

"Mam dzieci i wnuki i chciałbym, aby były uczciwe, dzielne na duszy i ciele. Walczymy o dobrą szkołę dla dzieci. Niepokoi nas to, że ten projekt jest bezprawny, jest wbrew prawu rodziców, wbrew polskiej tradycji i kulturze" - powiedział KAI jeden z uczestników manifestacji, noszący transparent z napisem "Brońmy dzieci przed zgorszeniem".

Kazimierz Przeszowski, wiceprezes Centrum Życia i Rodziny wyjaśnił na początku zgromadzenia, że protest jest skierowany przeciwko "Deklaracji LGBT+", która podważa prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Dokument ten - dodał - podważa też prawo do tego, aby wychowanie seksualne odbywało się za wiedzą, za zgodą i w zakresie uzgodnionym z rodzicami.

"Przyszliśmy tu po to, aby pokazać prezydentowi Trzaskowskiemu, co społeczeństwo uważa na temat deptania kompetencji rodziców do przekazywania świata wartości w tak delikatnej i tak wpływającej na właściwy rozwój dziecka sferze, jaką jest edukacja seksualna" - dodał współorganizator protestu.

Prezydent Rafał Trzaskowski 15 stycznia zapowiedział „walkę z mową nienawiści” w warszawskich szkołach w oparciu o podręczniki zawierające homoseksualną propagandę, a 18 lutego podpisał deklarację LGBT+, dokument realizujący postulaty tej grupy, wprowadzający m.in. do szkół zajęcia z edukacji seksualnej dotyczące homoseksualizmu, biseksualizmu i transseksualizmu w oparciu o budzące sprzeciw wytyczne Światowej Organizacji Zdrowia.

Standardy WHO zakładają, że dzieci do 4. roku życia powinny być poinformowane o „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”, 4-6 latki uczone o „różnych koncepcjach rodziny i szacunku do różnych norm związanych z seksualnością”, 6-9 latki informowane o antykoncepcji czy pojęciu „akceptowalne współżycie/seks (za zgodą obu stron)” a przed 12. rokiem życia dzieci powinny zdobyć wiedzę o „skutecznym stosowaniu prezerwatyw czy braniu odpowiedzialności za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”.

O tym, że standardy WHO to próba narzucenia szkołom i przedszkolom edukacji seksualnej i że są one nie do przyjęcia mówiła dziennikarka i aktorka Dominika Figurska. - Nie ma naszej zgody na to, by ktoś obcy wchodził między nas a nasze dzieci w tak intymnej sprawie, jaką jest seksualność. Seksualność jest czymś pięknym, ma prowadzić do relacji z drugim człowiekiem, ale nigdy w życiu do wynaturzenia - powiedziała Figurska.

Mariusz Dzierżawski z Fundacji Pro-prawo do życia powiedział, że standardy edukacji seksualnej to "przygotowanie ofiar dla pedofilii". - To właśnie szykują nam rządcy Warszawy. Myśleli, że nikt tych standardów nie przeczyta, ale na szczęście jest inaczej" - mówił, wskazując na ustawiony za nim banner z fragmentami dokumentu WHO. - Nie ma na to naszej zgody! - dodał Dzierżawski.

Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty oraz współinicjator Ruchu 4 Marca, który powstał w sprzeciwie wobec "Deklaracji LGBT+" zachęcał, by zgromadzeni zostali "strażnikami szkół i klas". - Potrzebujemy rodziców i dziadków, którzy będą działać w dobrych relacjach z innymi rodzicami, z dyrekcjami i nauczycielami, aby powstrzymać to tęczowe szaleństwo - dodał.

"Trzydzieści lat temu stał tutaj pomnik Dzierżyńskiego, który narzucał nam wrogą ideologię. Teraz nadchodzi nowy terror. Jest to terror tęczowy, który chce seksualizować nasze dzieci od małego" - przestrzegał. Argumentował, że dzieci potrzebują miłości i czułości, a nie seksualizacji.

Wystąpił także m.in prawnik z Instytutu Ordo Iuris mec. Jerzy Kwaśniewski, który zapowiedział, że on i inni prawnicy będą służyć rodzicom pomocą. - Chcemy, aby każdy rodzic w Warszawie wiedział, że ma swoje konstytucyjne prawa. Konstytucja RP chroni wasze życie rodzinne. To wy, rodzice, macie pierwszeństwo wychowawcze przed każdym innym podmiotem, a tym razem przed miastem stołecznym Warszawą, które nie może wam nic narzucić - podkreślił.

Ich wystąpienia zgromadzeni przywitali dużymi oklaskami. Padały głosy o zainicjowanie referendum w celu odwołania prezydenta Warszawy. Obok protestu rodzin na kontrmanifestacji przy bramie wjazdowej do warszawskiego ratusza zebrali się przedstawiciele środowisk LGBT.

"Deklaracja LGBT+" zakłada także wprowadzenie w życie programu „Latarnik”, przewidującego zatrudnienie w każdej szkole przynajmniej jednej osoby działającej na rzecz wspierania środowisk LGBT+, objęcie oficjalnym patronatem Parady Równości w Warszawie czy dofinansowanie organizacji kulturalnych czy sportowych sprofilowanych pod kątem środowisk homoseksualnych.

W odpowiedzi na powyższe inicjatywy, Centrum Życia i Rodziny skierowało do prezydenta Warszawy pismo wzywające do zaprzestania tego typu działań oraz rozpoczęło zbiórkę podpisów pod apelem do minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej. Ratusz w odpowiedzi uzasadnił swoje dotychczasowe działania „wspólną troską” o bezpieczeństwo dzieci i młodzieży.

Centrum Życia i Rodziny, organizator Warszawskiego Protestu Rodzin, to fundacja, której celem jest obrona ludzkiego życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz obrona rodziny opartej na małżeństwie kobiety i mężczyzny, otwartej na przyjęcie i wychowanie dzieci. CZiR jest m.in. organizatorem Marszów dla Życia i Rodziny odbywających się w 160 miastach Polski, a także wielu innych wydarzeń i kampanii społecznych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Barbarin: „domniemanie niewinności” powodem decyzji papieża

2019-03-19 20:57

pb / Lyon (KAI)

„Domniemanie niewinności” było powodem papieskiej odmowy przyjęcia dymisji, jaką kard. Philippe Barbarin złożył na ręce Franciszka. Poinformował o tym sam arcybiskup Lyonu w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej archidiecezji liońskiej.

YouTube.com

Prymas Galii został 7 marca skazany na sześć miesięcy więzienia w zawieszeniu za niedoniesienie o wykorzystywaniu seksualnym małoletnich, jakiego dopuścił się jeden z księży jego archidiecezji. Jego adwokaci złożyli apelację od wyroku.

W swym komunikacie kard. Barbarin potwierdził, że 18 marca złożył swą „misję w ręce Ojca Świętego”. - Odwołując się do domniemania niewinności, [papież] nie chciał przyjąć tej dymisji. Pozostawił mi swobodę podjęcia decyzji, która wydałaby mi się dzisiaj najlepsza dla życia diecezji liońskiej. Zgodnie z jego sugestią i ponieważ Kościół w Lyonie cierpi od trzech lat, postanowiłem na pewien czas usunąć się i pozostawić kierowanie diecezją wikariuszowi generalnemu-moderatorowi ks. Yves’owi Baumgartenowi. Ta decyzja wchodzi w życie z dniem dzisiejszym - napisał 19 marca prymas Galii.

Zdziwienie tym „niecodziennym” obrotem sprawy wyraził przewodniczący Konferencji Biskupów Francji abp Georges Pontier. Nie spodziewał się on scenariusza „pośredniego między dwoma przewidywalnymi scenariuszami”, czyli przyjęciem dymisji lub jej odrzuceniem i dalszym kierowaniem archidiecezją przez kard. Barbarina.

Metropolita Marsylii przypuszcza, że taka decyzja jest wynikiem „konfliktu między dwoma wymogami”: „poszanowaniem toku wymiaru sprawiedliwości” i „troski o dobro diecezji liońskiej”. Jego zdaniem przyjęcie dymisji kard. Barbarina „nie wydało się papieżowi właściwe, gdyż nie zakończył się proces cywilny”. Franciszek „nie chciał sprawiać wrażenia, że skazuje kardynała, gdy nie rozstrzygnął o tym jeszcze wymiar sprawiedliwości”, dodał abp Pontier w rozmowie z agencją AFP, odnosząc się do złożonej apelacji od wyroku z 7 marca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem