Reklama

Na 2000. rocznicę urodzin Apostoła Narodów


Niedziela Ogólnopolska 36/2008, str. 21

GRAZIAKO

W roku poświęconym uczczeniu 2000. rocznicy urodzin św. Pawła z Tarsu na łamach „Niedzieli” publikujemy fragmenty wywiadu, jaki z wielkim Apostołem Narodów przeprowadził ks. Florian

Ks. Florian: - Wiemy z Dziejów Apostolskich, że po kilku tygodniach pobytu w Damaszku udałeś się, Święty Pawle, na pustynię, gdzie przebywałeś dłuższy czas. Jakie powody skłoniły Cię do wyboru samotności?

Św. Paweł: - To Jezus polecił mi udać się na pustynię, bym w spokoju, niewciągany w spory, uporządkował swoje przemyślenia. Udałem się więc kilkanaście kilometrów na południowy wschód od Damaszku. Zamieszkałem w górskiej grocie, nieopodal beduinów pasących stada kóz. Zabrałem ze sobą zwoje ksiąg Izajasza i Psalmów. W nich znajdowałem teksty wskazujące, że Jezus był nie tylko obiecanym Mesjaszem, ale kimś więcej: Synem Przedwiecznego; że mesjańska obietnica zapowiadała większy dar, niż oczekiwano w poprzednich pokoleniach.
Jezus sam bezpośrednio wtajemniczył mnie w swoją naukę. Czułem Jego obecność blisko mnie. Prowadziłem z Nim bezsłowny dialog. Zadawałem Mu wiele pytań, a On na nie cierpliwie odpowiadał. Był to niezwykły Nauczyciel, Rabbi nad rabbimi. Nagle zacząłem rozumieć sens wielu wydarzeń biblijnych. Do niedawna buntowałem się przeciwko idei ukrzyżowanego Mesjasza, a teraz zrozumiałem, dlaczego On musiał cierpieć, by wynieść swoje i nasze człowieczeństwo na wyżyny jedności z Ojcem Niebiańskim. Ładunek tych prawd był tak wielki, olśniewający, fascynujący, zajmujący moje jestestwo, że przemijające tygodnie wydawały mi się jedną chwilą. Na pustyni zdobyłem więcej wiedzy niż podczas kilku lat uciążliwych studiów.
Uświadomiłem sobie również, że diakon Szczepan był moim pierwszym nauczycielem najważniejszej prawdy o Jezusie: o Jego bóstwie. Odczytywanie przez Szczepana sensu Pisma - które tak mnie oburzało, gdy dwa razy mu się przysłuchiwałem (w synagodze i przed Sanhedrynem) - stało się dla mnie teraz drogowskazem. Tak jak Szczepan zacząłem w Piśmie dostrzegać zapowiedź wydarzeń, które wypełniły się co do joty w życiu Jezusa i świadczyły o Jego mesjańskiej godności.

- Z pustyni, Święty Pawle, powróciłeś do Damaszku. Jak Cię tam przyjęto?

- Powróciwszy do Damaszku, przez dwa lata w różnych synagogach przekonywałem, że Jezus naprawdę był zapowiedzianym w Pismach Mesjaszem, który został wyniesiony na prawicę Przedwiecznego i ustanowiony Panem nieba, ziemi i podziemi - tak jak tego oczekiwaliśmy. Z przekonaniem dowodziłem, że Prawo Mojżeszowe stało się nam zbędne, ponieważ zostało zastąpione prawem nowego, zawartego przez Jezusa Mesjasza, Przymierza, a wiara w Jezusa - Syna Bożego jest wypełnieniem całego Prawa. Wykazywałem, że Bóg Abrahama jest Bogiem wszystkich i że poganie, którzy uwierzyli w Jezusa Mesjasza, stają się także uczestnikami obietnic danych Abrahamowi. Mówiłem, że Pismo stanowi klucz do zrozumienia Jezusa. I odwrotnie: wydarzenie Jezusa rzuca światło na teksty i całą historię Izraela. Taka była treść mojego przepowiadania w pierwszym okresie po moim nawróceniu. Dowiedziałem się, że podobnie naucza w Jerozolimie Piotr, dlatego śmiało głosiłem swe przekonania. Od uczniów przybyłych z Galilei dowiedziałem się bowiem, że Jezus zbudował swój Kościół na fundamencie Apostołów, z których pierwszym jest właśnie Piotr.
Nowy cesarz - Kaligula nienawidził Żydów. Odczuliśmy to nawet w Damaszku. Najpierw w Antiochii, a potem w naszym mieście doszło do pogromów, mordów i grabieży. Nadto między Rzymianami a Nabatejczykami (mieli swoje królestwo w okolicach odległej Petry; należał do nich Damaszek) doszło do poważnych napięć. Z powodu zaś mojego nauczania wśród Żydów mieszkających w Damaszku dochodziło wciąż do zacietrzewionych debat, a nawet zamieszek. Wniesiono przeciwko mnie skargę do nabatejskiego zarządcy miasta, który rozkazał pilnować jego bram, chcąc mnie pojmać. Gdy niektórzy spośród Żydów postanowili mnie zgładzić, sytuacja stała się naprawdę niebezpieczna. Współwyznawcy spuścili mnie więc nocą w koszu za mury Damaszku. Dołączyłem do karawany wyruszającej wczesnym rankiem do Cezarei Filipowej.
Proszę, aby Bóg Pana naszego Jezusa Chrystusa, Ojciec chwały, dał wam ducha mądrości i objawienia w głębszym poznaniu Jego samego.

Franciszek prosi o modlitwę za siebie i papieża Benedykta

2019-02-20 12:01

st (KAI) / Watykan

Na zakończenie dzisiejszej audiencji ogólnej Ojciec Święty przypomniał, że 22 lutego obchodzone jest święto katedry św. Piotra.

Vatican Media

W związku z tym Franciszek powiedział: „W najbliższy piątek będziemy obchodzili święto Katedry Świętego Piotra Apostoła. Módlcie się za mnie i za moją posługę, także za papieża Benedykta, aby zawsze i wszędzie utwierdzał braci w wierze”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Żyć Słowem Bożym

2019-02-21 15:29

Magda Nowak

Odkryj świat Biblii – to cykl spotkań z Pismem Świętym organizowany dla studentów w Duszpasterstwie Akademickim Emaus w Częstochowie. Spotkania prowadzi s. Aleksandra Szyborska, Uczennica Boskiego Mistrza, dziennikarz Radia Jasna Góra.

Magda Nowak
Magda Nowak

Uczestnicy spotkań gromadzą się raz w miesiącu, w środowe wieczory wokół dużego stołu w dolnej sali kościoła akademickiego pw. św. Ireneusza. Przed sobą kładą Pismo Święte lub kartkę z wydrukowanym tekstem do rozważania. Rozpoczynają krótką modlitwą do Ducha Świętego prosząc, by prowadził ich w czasie spotkania ze słowem. Później kilkakrotnie odczytują wybrany fragment Pisma Świętego, najpierw wspólnie głośno, potem samodzielnie w ciszy. Czytają bardzo wolno skupiając się na każdym słowie, a s. Aleksandra Szyborska im w tym towarzyszy. Stawia pytania, delikatnie podprowadza, pobudza wyobraźnię, aby mogli jeszcze lepiej zgłębić czytany tekst. W końcu przychodzi moment spontanicznego dzielenia się myślami, uczuciami, skojarzeniami, jakie budzi Słowo Boże. To bardzo cenny czas, ponieważ czyjaś refleksja nad słowem, może otworzyć na to, czego się wcześniej samemu nie dostrzegło. Spotkanie kończy modlitwa.

S. Aleksandra przypomina za Ojcami Pustyni, że człowiek medytujący jest jak krowa, bo czytając słowo, przeżuwa je, i najlepiej, jeśli robi to wielokrotnie. Jednocześnie uwrażliwia, by nie chcieć na siłę zrozumieć Słowa Bożego, ale by przyjąć je do serca. Najważniejsze jest bowiem to, by nosić w sobie słowo, a nie by umieć je sobie wytłumaczyć. Ono samo w swoim czasie objawi się tym, którzy będą mu wierni.

Najbliższe spotkanie miało miejsce 20 lutego, kolejne planowane są na: 13 marca, 17 kwietnia, 15 maja i 26 czerwca. – Cieszy mnie, ilekroć słyszę, że uczestnicy tych spotkań sięgają po Słowo Boże, że za nim tęsknią, że go zapragnęli, że chcą nim żyć, bo Słowo Boże ma moc przemiany życia, tylko ono – podkreśla s. Aleksandra Szyborska, i dodaje: – Pismo Święte to jest żywy Jezus.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem