Reklama

Św. Mikołaj jest z nich dumny

Artur Stelmasiak
Niedziela Ogólnopolska 48/2008, str. 40

Fundacja Świętego Mikołaja obchodzi 10-lecie istnienia. A jest co świętować, przez ten czas bowiem grupie zapaleńców - wolontariuszy udało się zorganizować aż 26 dużych kampanii społecznych, w trakcie których zebrano 27,55 mln zł. Pieniądze w całości zostały przekazane na cele społeczne i charytatywne.
- Nasze doświadczenie pokazuje, że można zrobić niemal wszystko. Granicą jest tylko nasza wyobraźnia - mówi dr Dariusz Karłowicz, prezes Fundacji Świętego Mikołaja. - Przez 10 lat wykonałem tysiące telefonów i chyba tylko dwukrotnie spotkałem się z odmową. Dlatego też każdego, kto wątpi w bezinteresowność Polaków, chciałbym zaprosić do pracy w Fundacji. Wówczas zobaczy, jak wiele można dostać od innych, nie dając nic w zamian - dodaje Karłowicz.

Kampania za kampanią

W całym dorobku Fundacji udało się przeprowadzić aż 26 dużych kampanii społecznych. Niektóre z nich, tak jak Dzień Papieski i zbiórka na stypendystów „Dzieła Nowego Tysiąclecia”, są cyklicznie powtarzane co roku. - Ich wszystkie akcje są zakorzenione w chrześcijaństwie, choć skierowane do szerokiego odbioru społecznego - podkreśla ks. prał. Jan Drob, prezes Fundacji „Dzieło Nowego Tysiąclecia”.
Choć są grupą wybitnych specjalistów od marketingu i reklamy, to jednak za swą aktywność w Fundacji nie biorą ani grosza. A wszystko, co udało się zrobić - jak podkreślają - to zasługa sponsorów oraz przychylnych mediów, które za darmo emitują ich spoty i drukują plakaty. W trakcie wszystkich kampanii w radiu i telewizji wyemitowano aż 6,5 tys. bezpłatnych spotów reklamowych, a w największych miastach Polski rozwieszono ponad 14 tys. plakatów wielkoformatowych. Dzięki działalności Fundacji udało się sfinansować 257 przedsięwzięć edukacyjnych dla blisko 900 dzieci z rodzinnych domów dziecka z całej Polski, 21 konferencji, debat i pokazów filmowych oraz 50 szkoleń, wykładów i konsultacji dla organizacji pozarządowych. Sporządzono również 56 badań i raportów oraz nagrano 12 reportaży telewizyjnych pokazujących powagę problemów społecznych występujących w Polsce.

Pomaganie wciąga

Z pomocy i dobrej rady Fundacji często korzysta polski Kościół. Fundacja organizowała bowiem akcje społeczne nie tylko związane z Dniem Papieskim, ale również dla Caritas czy też kampanię przed pielgrzymką Benedykta XVI do Polski. - Są zawsze, gdy ich potrzebujemy. Czyli działają jak św. Mikołaj - żartuje ks. Drob. Jego zdaniem, Kościół powinien korzystać z nowoczesnych instrumentów reklamowych i kampanii społecznych. - Gdyby św. Maksymilian Kolbe żył we współczesnych czasach, na pewno współpracowałby z nimi - przekonuje wieloletni ekonom Episkopatu Polski.
- Doskonale pamiętam dzień, kiedy zaczęła się nasza przygoda ze Świętym Mikołajem. Otrzymaliśmy wtedy ulotkę Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci. Postanowiliśmy zrobić coś pożytecznego. Nie chodziło nam jednak o jednorazową wpłatę. Zdecydowaliśmy się przygotować kampanię społeczną na rzecz tej instytucji. Pomaganie wciąga i nawet nie zauważyliśmy, jak minęło 10 lat - mówi Joanna Paciorek, wiceprezes Zarządu Fundacji Świętego Mikołaja.

Reklama

Kampanie zorganizowane przez Fundację św. Mikołaja

„Dni Papieskie”, „Grunt to rodzina” - kampania na rzecz rodzinnych domów dziecka, Projekt „Mama w pracy”, „Bóg się rodzi” - pomóż samotnym matkom, kampania na rzecz Caritas Polska, „Pola Nadziei” - kampania na rzecz Warszawskiego Hospicjum Społecznego, „Zobacz niewidome dzieci” - kampanie na rzecz Stowarzyszenia „Tęcza”, „Pomóż dzieciom na Litwie!” - kampanie na rzecz Polskiej Akcji Humanitarnej, „Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą…” - kampanie na rzecz Warszawskiego Hospicjum dla Dzieci, „Bohaterowie naszej Wolności” - kampania we współpracy z Ministrem Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Mówi dr Dariusz Karłowicz, prezes Fundacji Świętego Mikołaja

- Skąd wziął się „Święty Mikołaj” w nazwie Fundacji?

- Jak zaczynaliśmy swoją działalność, nie mieliśmy jeszcze fundacji. Pierwsze akcje tworzyliśmy w ramach mojej prywatnej agencji. By nie robić sobie reklamy, nie podawaliśmy jej nazwy do publicznej wiadomości. Jednak dziennikarze bezustannie dopytywali się, kto stoi za kampaniami. Pewnego razu współzałożycielka naszej Fundacji - Joanna Paciorek odebrała kolejny telefon. Wówczas zapytała: Znowu się dopytują i co mam im powiedzieć? - Powiedz, że to Święty Mikołaj - odrzekłem. I tak już zostało.

- Jaki jest największy sukces Fundacji?

- Myślę, że ludzie, których udało nam się zgromadzić wokół naszej działalności. Wszystko bowiem robimy w ramach wolontariatu.

- Dlaczego ludzie chcą czynić dobro?

- Z egoizmu. Bo dzięki pomaganiu innym człowiek rozwija się, na wiele rzeczy otwiera. Dlatego też pilnujemy, aby w tym, co robimy, nie było pychy. Robimy jedynie to, co do nas należy.

- Po co Pan to robi?

- Życie kieruje nas w różne zaskakujące strony. Mnie pokierowało do marketingu i reklamy. Zastanowiłem się po co. Bo przecież nie tylko po to, by jak najlepiej sprzedawać jakieś produkty. I wydaje mi się, że działalność w Fundacji może być odpowiedzią na to pytanie.

Radni przegłosowali zamiar likwidacji szkoły dla niepełnosprawnych

2019-02-21 19:16

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała

Od godz. 10.00 rodzice uczniów niepełnosprawnych protestowali przed wejściem do wrocławskiego ratusza. Przyszli z transparentami, na których wypisali hasła, których – co podkreślali – nie chcieli wysłuchać urzędnicy. Zdecydowali się przysłuchiwać obradom Rady Miasta korzystając z miejsc dla publiczności.

Dopiero po godz. 15.00 rozpoczęła się dyskusja nad zaproponowanym przez prezydenta Jacka Sutryka 31 stycznia projektem uchwały o zamiarze zaprzestania działalności przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 przy ul. ks. Marcina Lutra 6. Po 16.00 w głosowaniu radni uchwałę przyjęli. Za likwidacją głosowało 23 radnych, 12 (radni PiS) było przeciw.

W uzasadnieniu procedowanej uchwały Jarosław Delewski dyrektor Departamentu Edukacji UM podkreślał, że miasto gwarantuje miejsce dla dzieci w szkołach przy ul. Kamiennej i Parkowej pozostawiając wybór placówki rodzicom dzieci.

W uzasadnieniu w sprawie zamiaru zaprzestania działalności przez Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 przy ul. ks. Marcina Lutra 6 we Wrocławiu skierowanym do Rady Miasta napisano, że „Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 89 będą mogli od 1 września 2019 r. kontynuować naukę w Publicznej Szkole Podstawowej Specjalnej prowadzonej przez Fundację Ewangelickie Centrum Diakonii i Edukacji im. ks. Marcina Lutra przy ul. ks. M. Lutra 2-8, zgodnie z wolą (deklaracją) rodziców. Podobnie wychowankowie Ośrodka będą mogli kontynuować pobyt w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 10 przy ul. Parkowej 27 lub w Niepublicznym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym Specjalnym przy ul. ks. M. Lutra 2-8”.

Uzasadnienie nie zawiera informacji o gwarancji miejsca dla dzieci w szkole przy ul. Kamiennej, wymienia tylko szkołę przy Parkowej i obecną placówkę, podległą od września ewangelickiej fundacji. Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Rodzice opuścili salę zaraz po głosowaniu, byli zdruzgotani, wiele mam miało łzy w oczach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kuria diecezji opolskiej odnosi się do raportu Fundacji Nie Lękajcie Się

2019-02-21 19:10

diecezja.opole.pl, dg / Opole (KAI)

"Przedstawiona została sprawa byłego księdza diecezji opolskiej Mariusza K. Odnosząc się do treści tej wypowiedzi, pragnę wyjaśnić, że podano w niej wiele nieprawdziwych informacji" - pisze rzecznik kurii diecezji opolskiej, ks. Joachim Kobienia. Publikujemy treść jego oświadczenia.

Daviidos/pl.wikipedia.org
Katedra Świętego Krzyża w Opolu od strony wschodniej

W opublikowanym przez fundację „Nie lękajcie się” z datą 19 lutego 2019 r. „Raporcie nt. naruszeń prawa świeckiego lub kanonicznego w działaniach polskich biskupów w kontekście księży sprawców przemocy seksualnej wobec dzieci i osób zależnych” na s. 22-23 przedstawiona została sprawa byłego księdza diecezji opolskiej Mariusza K. Odnosząc się do treści tej wypowiedzi, pragnę wyjaśnić, że podano w niej wiele nieprawdziwych informacji:

- Od momentu zgłoszenia sprawy w kurii diecezjalnej Biskup Opolski informował rodzinę pokrzywdzonego o możliwości zgłoszenia przestępstwa do prokuratury, jednakże wyraźną wolą najbliższych było zachowanie daleko idącej dyskrecji w tej sprawie ze względu na dobro pokrzywdzonego. Z tego powodu o całej sprawie nie został poinformowany proboszcz parafii, który uznał, że przyczyną nagłego odwołania wikarego z parafii były jego rzeczywiste problemy zdrowotne. Kiedy 13 lipca 2017 r. wprowadzony został prawny obowiązek zgłaszania do organów ścigania przypadków wykorzystania seksualnego małoletnich, na początku sierpnia 2017 r. przedstawiciele biskupa zgłosili sprawę do prokuratury.

- Wobec sprawcy przestępstwa zostały natychmiast wyciągnięte konsekwencje kanoniczne: został odsunięty od posługi duszpasterskiej w parafii, zaś na polecenie Kongregacji Nauki Wiary zostało przeprowadzone postępowanie kanoniczne w wyniku którego w 2015 r. został on wykluczony ze stanu kapłańskiego. Nieprawdą jest również, że biskup ukrywał sprawcę przenosząc go do innej parafii i starał się go w jakikolwiek sposób chronić.

ks. Joachim Kobienia rzecznik prasowy Kurii Diecezjalnej w Opolu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem