Reklama

100 lat Rodziny św. Pawła

2014-04-03 21:06

awo / Warszawa

Dziś przypada 130. rocznica urodzin bł. ks. Jakuba Alberione, apostoła mass-mediów i założyciela 10 instytutów zakonnych i świeckich. W ramach obchodów 100-lecia założenia Rodziny św. Pawła, w skład której wchodzą te wspólnoty, w Warszawie odbyło się sympozjum pt. „Głosić Jezusa Mistrza Drogę, Prawdę i Życie współczesnemu światu”. Od stu lat hasło to przyświeca im w ewangelizacji.

Rodzina św. Pawła to 10 instytutów zakonnych i świeckich założonych przez bł. Jakuba Alberionego. W Polsce istnieje od 1934 r. Swoją działalność ewangelizacyjną realizuje głównie poprzez działalność wydawniczą paulistów (Edycja św. Pawła) i paulistek (Wydawnictwo Paulistki), apostolstwo liturgiczne sióstr Uczennic Boskiego Mistrza, apostolstwo powołaniowe sióstr apostolinek oraz świadectwo życia członków instytutów świeckich.

W Polsce Rodzina św. Pawła zrzesza 135 osób, właściwie wszyscy się znamy – przyznał ks. Mariusz Krawiec, paulista. Ten rok jest dla nas szczególny, bo mija sto lat od kiedy bł. ks. Alberione w roku 1914, we włoskim mieście Alba założył szkołę drukarską, która dała początek – najpierw męskiemu zgromadzeniu: Towarzystwu św. Pawła a kilka lat później zgromadzeniom żeńskim. Wszystkie te wspólnoty łączy wspólna duchowość – zaznaczył.

Reklama

Jubileusz jest okazją, żeby dokonywać różnych podsumowań i bilansów, ale także by patrzeć w przyszłość, bo nie chcemy skupiać się tylko na wspominaniu przeszłości – podkreśla w rozmowie z KAI ks. Bogusław Zeman, prowincjał paulistów. „Mamy za sobą stuletnią historię – opowiada - choć w Polsce nie trwa ona tak długo. Dostrzegamy przede wszystkim to, jak Bóg działa poprzez dzieła apostolskie i osobę naszego założyciela bł. ks. Jakuba Alberione. Jesteśmy tego spadkobiercami, mamy świadomość, że nie dorastamy mu, jeśli chodzi o niezwykłą umiejętność wykorzystywania wszystkich możliwości, jakie daje współczesność, zwłaszcza postęp techniczny, do głoszenia Ewangelii. Tego się od niego ciągle uczymy. Do tego służy nam przeszłość, bowiem patrzymy jak to robił założyciel, jak odpowiadał na znaki czasu i je interpretował. To jest dla nas ciągła szkoła po to, żebyśmy w naszych realiach próbowali jak on odpowiadać na znaki czasu i także inicjować różne dzieła, które służyłyby Kościołowi w ewangelizacji".

Ks. Zeman zwraca uwagę, że zgromadzenia i instytuty wchodzące w skład Rodziny św. Pawła od początku „były zakładane jako rodzina”. W wizji założyciela nie było czegoś takiego, że każdy ma prowadzić swoje apostolstwo w oddzieleniu. W konstytucjach każdego z naszych zgromadzeń czy instytutów jest wpisana przynależność do Rodziny św. Pawła jako cząstka charyzmatu. Dla mnie znakiem nadziei jest ta wspólnota – podkreśla.

– Kiedy jesteśmy razem, rozważamy te same tematy, dzielimy się nawzajem, bo właściwie prelegentami podczas sympozjum byli tylko członkowie Rodziny św. Pawła, którzy uzyskali stopnie doktora nauk teologicznych z różnych dziedzin – mówi prowincjał paulistów. Jego zdaniem, to znak nadziei, że są "na dobrej drodze” a współpraca ma szansę owocować ponieważ jest to współpraca na gruncie charyzmatu.

Towarzyszy nam radość, nadzieja, ale też poczucie odpowiedzialności za charyzmat i to zadanie w Kościele. Mamy świadomość, że Bóg dając charyzmat konkretnemu zgromadzeniu czy Rodzinie daje go Kościołowi. – Nie chcemy być zazdrośni, w takim sensie, żeby czuć się właścicielami tego charyzmatu. Chcemy odpowiadać na niego zgodnie z naszymi możliwościami, ale jeżeli one są niewystarczające i Pan Bóg potrzebuje czegoś więcej, daje ten charyzmat komuś innemu. Dzisiaj wiele zgromadzeń zajmuje się dziedziną środków społecznego przekazu i dobrze, bo tak trzeba. Trzeba, żeby sieć miała „gęste oczka, więcej złowimy ryb, jeśli będziemy działać wspólnie” – zaznaczył ks. Zeman.

Z kolei zadaniem sióstr – jak mówi s. Iwona Kopacz, Uczennica Boskiego Mistrza, jest „podtrzymywanie modlitwy eucharystycznej”. – Założyciel mówił, że jeżeli naszym braciom coś nie idzie w apostolstwie to znaczy, że my się źle modlimy – dodała z uśmiechem, choć przyznała, że to zadanie modlitwy jest zobowiązujące. W praktyce wygląda to tak, że w kaplicach Zgromadzenia Uczennic Boskiego Mistrza modlitwa przed Najświętszym Sakramentem trwa całą dobę i jest to tzw. wieczysta adoracja. W Polsce jest to rozwiązane w ten sposób, że na zmianę w każdym z domów zakonnych w inną noc trwa adoracja eucharystyczna i nieustanna modlitwa. – Z tej modlitwy rodzą się dzieła apostolskie, zarówno naszych braci jak i nasze – podkreśla s. Kopacz. Zgromadzenie Uczennic Boskiego Mistrza prowadzi apostolstwo liturgiczne, którym służy poprzez Centra Liturgiczne, projektowanie nowych szat liturgicznych, kościołów jak również – we współpracy z paulistami wydaje miesięcznik „Od słowa do życia” zawierający czytania, teksty mszalne, rozważania i pytania do osobistej refleksji.

Do Rodziny św. Pawła, należy 5 zgromadzeń zakonnych (Towarzystwo Świętego Pawła - pauliści, Zgromadzenie Córek Świętego Pawła - paulistki, Zgromadzenie Sióstr Pobożnych Uczennic Boskiego Mistrza, Zgromadzenie Sióstr Jezusa Dobrego Pasterza - pasterzanki, Instytut Królowej Apostołów dla Powołań - siostry apostolinki), 4 instytuty świeckie (Instytut Jezusa Kapłana grupujący księży, Instytut Świętego Gabriela Archanioła zrzeszający świeckich mężczyzn, Instytut Matki Bożej Zwiastowania dla kobiet świeckich, Instytut Świętej Rodziny dla par małżeńskich) oraz 1 stowarzyszenia (Unia Współpracowników Paulińskich). Wszystkie one zostały założone przez ks. Alberione.

Ks. Jakub Alberione urodził się 4 kwietnia 1884 r. w San Lorenzo di Fossano w północnych Włoszech. W 1907 r. został wyświęcony na kapłana pobliskiej diecezji Alba. Już po roku mianowano go kierownikiem duchowym tamtejszego seminarium. Od 1913 r. kierował pismem "Gazetta d'Alba". Po roku otworzył szkołę drukarską, z której wychowanków powstało w 1921 r. Towarzystwo Świętego Pawła. Wcześniej, bo w 1915 r. ks. Alberione założył Zgromadzenie Córek Świętego Pawła, a w 1917 r. Związek Współpracowników Dobrej Prasy, będący zaczątkiem Unii Współpracowników Paulińskich.

Działalność paulistów od początku była związana z apostolstwem wydawniczym. W latach 20. i 30. XX wieku zaczęli oni wydawać czasopisma skierowane do różnych grup: dzieci, dorosłych, katechetów, rodzin. W 1931 r. ukazał się pierwszy numer magazynu "Familia Cristiana", który z czasem stał się największym tygodnikiem katolickim we Włoszech. W tym samym roku powstały w Ameryce Południowej pierwsze wspólnoty paulińskie za granicą. W 1938 r. ks. Alberione założył wytwórnię filmową (noszącą dziś nazwę Audiovisivi San Paolo), której pierwszy film "Abuna Messias" został nagrodzony na festiwalu w Wenecji. 10 lat później powstała w Rzymie pierwsza paulińska rozgłośnia radiowa. Ks. Alberione zapoczątkował też na szeroką skalę apostolstwo biblijne. W 1954 r. Rodzina Świętego Pawła wybudowała w Rzymie bazylikę Matki Bożej Królowej Apostołów.

Na zaproszenie papieża Jana XXIII ks. Alberione uczestniczył w charakterze obserwatora w obradach Soboru Watykańskiego II. Zmarł 26 listopada 1971 r. w Rzymie. Jego ostatnie słowa brzmiały: "Umieram... Modlę się za wszystkich. Raj!". Godzinę przed śmiercią odwiedził go papież Paweł VI. Dwa lata wcześniej publicznie podziękował on ks. Alberione za to, że "dał Kościołowi nowe środki wyrazu, nowe sposoby wykorzystania sił i możliwości apostolskich. Pozwól, abym jako papież, w imieniu całego Kościoła, wyraził Ci swoją wdzięczność" - mówił 28 czerwca 1969 r. Paweł VI.

Beatyfikacja ks. Alberione, zwanego apostołem środków społecznego przekazu odbyła się 27 kwietnia 2003 r. w Watykanie.

Tagi:
rodzina rocznica św. Paweł

Całe Ponidzie pod Grochowiskami

2019-04-10 10:28

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 15/2019, str. I

Marcowe uroczystości 156. rocznicy bitwy pod Grochowiskami, która została stoczona w niewielkiej wsi między Pińczowem a Buskiem Zdrojem – i była jedną z największych bitew powstania styczniowego, zgromadziły tysiące osób, zachęconych bogatą tradycją obchodów – z widowiskową rekonstrukcją, rajdami pieszymi, rowerowymi, biegami historycznymi – różnymi formami realizowania obowiązku pamięci

TD
Harcerze z Opatowca uczcili powstańców styczniowych rajdem i obecnością

Piękny wiosenny dzień stał się czasem lekcji historii, wspólnej modlitwy, dla wielu – po prostu relaksu.

23 marca br. już od rana na dawne pole bitwy zmierzali uczestnicy różnego typu rajdów: pieszego, spod pomnika Adolfa Dygasińskiego w Pińczowie; rowerowego – spod fontanny na pl. Wolności w Pińczowie; Biegu Na Grochowiska – z pińczowskiego Orlika. Szli harcerze, zuchy, żołnierze, szły służby mundurowe, uczniowie szkół. Tłumnie stawiły się całe rodziny, mieszkańcy okolicznych wiosek – jak ktoś powiedział, niemal całe Ponidzie zdążało na Grochowiska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co robił Chrystus w Wielką Sobotę?

2019-04-20 00:10

Agnieszka Bugała

Wielka Sobota ze św. Matką Teresą z Kalkuty:

pixabay

Apostołowie uciekli. Maryja przeszyta mieczem boleści trwała i rozważała wszystko w poranionym sercu. Przy grobie Jezusa postawiono straże. Było przeraźliwie cicho. Ale co się działo za wielkim kamieniem, który przysunięto do grobu? „Wielka Sobota jest dniem ukrycia Boga (...). «Dzisiaj na ziemi panuje wielka cisza, wielka cisza i samotność. Wielka cisza, bo Król śpi... Bóg umarł w ciele i zstąpił, by wstrząsnąć królestwem piekieł»”. (...) Wielka Sobota jest «ziemią niczyją», gdzieś między śmiercią a zmartwychwstaniem, ale na tę «ziemię niczyją» dotarł On, Jedyny, który ją przeszedł ze śladami męki poniesionej dla człowieka” – mówił papież Benedykt XVI w 2010 r.

Cisza i ciemność Wielkiej Soboty dotykają serc coraz większej rzeszy ludzi. Ich samotność jest często otchłanią, w której nie pali się żadne światło. Jesteśmy światem, który najpierw wepchnął Boga na krzyż, potem zamknął Go w grobie a teraz krzyczy, że Bóg nas opuścił i przestał się interesować losem człowieka. Jednak nawet w ciszy Wielkiej Soboty Bóg trudził się ratowaniem tych, za których oddał życie – zstąpił do piekieł i wstrząsnął królestwem. Ciemność i cisza Wielkiej Soboty dotykały też serc wielu świętych – Bóg ukrywał się przed nimi, mimo że kochali Go całym sercem. Jedną z nich była św. Matka Teresa z Kalkuty.

Na twarzy tej drobnej kobiety w białym sari zawsze rozkwitał uśmiech. Podobno nigdy się nie skarżyła. Pracowała od rana do nocy, chodziła do najgorszych nor biedaków i niosła tam światło. A jednak przez prawie pół wieku przeżywała niemal całkowitą ciemność i pustkę duchową! „Ojcze, od roku 49 albo 50 to straszliwe poczucie pustki. Ta niewypowiedziana ciemność, ta nieustanna tęsknota za Bogiem, która przyprawia mnie o ten ból w głębi serca. Ciemność jest taka, że naprawdę nic nie widzę – ani umysłem, ani rozumem. Miejsce Boga w mojej duszy jest puste. Nie ma we mnie Boga. Kiedy ból tęsknoty jest tak wielki – po prostu tęsknię i tęsknię za Bogiem. I wtedy jest tak, że czuję: On mnie nie chce, nie ma Go tu” – pisała w 1961 r. w liście do o. Josepha Neunera SJ. „Jeśli kiedykolwiek będę świętą – na pewno będę świętą od «ciemności». Będę ciągle nieobecna w Niebie – aby zapalić światło tym, którzy są w ciemności na ziemi” – mówiła.

Ciemność i cisza Wielkiej Soboty przerażają, ale musimy w nie wejść. Po drugiej stronie czeka Chrystus Zmartwychwstały…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sri Lanka: co najmniej 207 zabitych w zamachach na kościoły i hotele

2019-04-21 16:42

ts, pb (KAI) / Kolombo

Co najmniej 207 osób zabitych i ponad 450 osób rannych, w tym wiele w stanie krytycznym - to aktualny bilans serii eksplozji w Niedzielę Wielkanocną w Sri Lance. Wiadomo, że do wybuchów doszło podczas Mszy św. w trzech kościołach oraz w kilku hotelach, w sumie w ośmiu miejscach w kraju. Najwięcej ofiar było w kościele św. Antoniego w stołecznym Kolombo.

AP Photo

Prawdopodobnie były to samobójcze zamachy dokonane przez islamskich fundamentalistów religijnych. Według doniesień medialnych 10 dni wcześniej lankijska policja ostrzegana była o możliwości tego typu ataków na kościoły.

Katolicy stanowią około sześciu procent w liczącej około 20 milionów mieszkańców Sri Lance. Mająca 1,2 mln wyznawców wspólnota katolicka skupia się głównie wokół stołecznej archidiecezji Kolombo oraz w 11 dalszych diecezjach na terenie tego wyspiarskiego kraju. Mniej więcej połowa z nich żyje pośród większości syngaleskiej, a druga - wśród Tamilów stanowiących mniejszość społeczeństwa. Katolicy stanowią tylko 4 procent wśród 15 mln Syngalezów i ponad 15 procent wśród niemal 4 mln Tamilów.

Kościół katolicki jest jedną z nielicznych instytucji mających trwałe miejsce w obu grupach ludności, a tym samym może się przyczyniać do pojednania po krwawej wojnie domowej lat 1982-2009. Widocznym tego znakiem jest odbywana w sierpniu każdego roku pielgrzymka do Madhu, gdzie czczona jest licząca 400 lat figura Matki Bożej. W tych pielgrzymkach uczestniczy zazwyczaj kilkaset tysięcy osób, nie tylko katolicy i inni chrześcijanie, lecz także buddyści i hinduiści.

Podczas wizyty w Madhu w styczniu 2015 r. papież Franciszek kanonizował pierwszego świętego Sri Lanki, „apostoła Cejlonu”, o. Józefa Vaza (1651-1711). Ten pochodzący z Indii misjonarz głosił Ewangelię i pełnił posługę kapłańską na ówczesnym Cejlonie od 1686 r. aż do swej śmierci.

Pierwsi misjonarze chrześcijańscy przybyli na wyspy już w V wieku z Persji. Jednak systematyczne misje rozpoczęły się dopiero wraz z przybyciem Portugalczyków w XVI wieku i były prowadzone przez franciszkanów, jezuitów, dominikanów oraz augustianów. W czasach kolonizacji holenderskiej od XVII wieku religia katolicka została zabroniona, natomiast przywileje otrzymali kaznodzieje protestanccy.

W 1796 r. Brytyjczycy przywrócili wolność religijną i umożliwili misjonarzom zakonnym z różnych krajów europejskich dostęp na ówczesny Cejlon. W 1834 r. została utworzona pierwsza diecezja katolicka. Kościół szybko spotkał się z uznaniem w społeczeństwie, a to za sprawą szkół, szpitali i obiektów socjalnych, które są dostępne nie tylko dla katolików. Wrogo natomiast nastawieni są ekstremiści buddyjscy, którzy uważają, że Sri Lanka musi być krajem w pełni buddyjskim. Chrześcijanie od lat cierpią z powodu panującego wyobrażenia, że są religią zaszczepioną przez władców kolonialnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem