Reklama

Przegląd prasy

Jerzy Robert Nowak
Niedziela Ogólnopolska 17/2009, str. 32


Jerzy Robert Nowak
Historyk, profesor wyższej uczelni i publicysta, autor ponad 40 książek i ok. 1500 publikacji prasowych

„Stalowa wola” bp. Frankowskiego

W „Naszym Dzienniku” z 4-5 kwietnia szczególnie godny polecenia wywiad Mariusza Bobera z bp. Edwardem Frankowskim pt. „Ze stalową wolą w Stalowej Woli”. Ksiądz Biskup opisuje swoje trudne lata w dobie PRL-u, ciągłe sankcje władz, które uniemożliwiały zameldowanie go w Stalowej Woli, traktując go jako „nielegalnego proboszcza” i używały rozlicznych podstępów i prowokacji, by na trwale ukrócić jego działalność duszpasterską. Chodziło zwłaszcza o oddziaływanie Księdza Biskupa na robotników. Bardzo mocno zachęcam do zapoznania się z opisanym przez bp. Frankowskiego pomysłem tzw. rzeczpospolitej sąsiedzkiej, bardzo ciekawego pomysłu na integrowanie ludzi z bloków.

Spory wokół lustracji i IPN

Sprawy IPN i lustracji są ciągle jednym z głównych tematów sporów w mediach. Warto polecić zwłaszcza wywiad z byłym Rzecznikiem Interesu Publicznego sędzią Bogusławem Nizieńskim pt. „Lewica próbuje zablokować lustrację” („Polska” z 10 kwietnia). Nizieński swą kampanię przeciw IPN widzi przede wszystkim w kontekście ataków SLD na IPN. Jego zdaniem, ludzie SLD „chcą chronić tajnych współpracowników (…). Większość tych materiałów dotyczy ludzi, którzy zapoczątkowali ich formację polityczną. Wiele z tych osób ma ścisłe związki z tamtym systemem. Z sędziami, milicjantami, którzy np. zamordowali gen. Fieldorfa Nila, i którzy są odpowiedzialni za zamordowanie go - zbrodnię sądową”.

Kolejna „wojna o pamięć”

Zdaniem Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych Sławomira Radonia (wywiad udzielony Cezarowi Gmyzowi pt. „Kto chce zamknąć archiwa IPN”, „Rzeczpospolita” z 11-13 kwietnia): „Mamy tu ewidentnie do czynienia z wojną o pamięć. (…) Chodzi o to, jak będą przedstawiane wydarzenia z najnowszej historii Polski. To, co robi IPN (…) jest po prostu niebezpieczne dla wielu wpływowych dziś ludzi. Liczni współpracownicy służb specjalnych na fundamentach działalności agenturalnej zbudowali kariery w PRL. W III RP spadali na cztery łapy. Dla takich osób działalność naukowa i prokuratorska IPN jest śmiertelnym zagrożeniem”.

Reklama

Sposoby na zablokowanie akt IPN-u

Warto zwrócić uwagę na refleksje prof. Mirosława Piotrowskiego: „Zamach na IPN” („Nasz Dziennik” z 4-5 kwietnia). Prof. Piotrowski ostrzega m.in. przed skalkulowanym planem likwidacji IPN-u. Pisze: „(…) W wersji propagandowej przeciwnicy IPN opowiadają się przewrotnie za całkowitym otwarciem archiwów byłych służb specjalnych PRL poprzez zamknięcie zbiorów IPN i przeniesienie ich na przykład do Archiwum Akt Nowych. Znający pragmatykę korzystania z archiwaliów wiedzą, że operacja ta spowoduje techniczne zablokowanie dostępu do kontrowersyjnych dokumentów na kilka, a nawet kilkanaście lat (…)”.

Odwracanie uwagi społeczeństwa

W „Polsce” z 9 kwietnia ciekawy wywiad Andrzeja Godlewskiego z członkiem Kolegium IPN dr Barbarą Fedyszak-Radziejowską pt. „IPN pracuje dobrze”. Dr Fedyszak-Radziejowska akcentuje: „Naciski na Kolegium Instytutu są nielegalne. Platforma odwraca uwagę od prawdziwych problemów kraju. (…) Chodzi o to, by opinia publiczna zajmowała się Instytutem, a nie np. kryzysem czy porażkami ministra Sikorskiego”.

Katastrofalne fiasko Sikorskiego

Z części mediów wyłania się coraz bardziej krytyczny obraz ministra Radosława Sikorskiego, tak idealizowanego przez dużą część opinii publicznej. Nader ostrą krytykę R. Sikorskiego znajdujemy w tekście Krystyny Grzybowskiej: „Zbyt dużo satyry podwórkowej, zbyt mało dyplomacji” („Gazeta Polska” z 8 kwietnia). Autorka widzi źródło fiaska Sikorskiego w jego zabiegach o funkcję sekretarza generalnego NATO, przede wszystkim jego mało dyplomatycznych zachowaniach, „niewyparzonej buzi”, „niegrzecznych nawykach” i „niewybrednych” wypowiedziach. Z kolei „Fakt” z 11-13 kwietnia już w tytule tekstu Doroty Łosiewicz: „Radek Sikorski jak Marcinkiewicz?” podejmuje bardzo niekorzystne dla Sikorskiego porównania. Autorka pisze m.in.: „Lech Kaczyński powiedział kiedyś o Radosławie Sikorskim, że ego ma rozdęte do monstrualnych rozmiarów. Można dorzucić, że gdyby z ego spadł, toby się cały połamał”. Zdaniem Łosiewicz, wszyscy pamiętają, jak Sikorski zdradził PiS i „zaczął kąsać rękę, która go żywiła, byle tylko dostać ciepły fotel w gabinecie Tuska”. Paskudny charakter Sikorskiego sprawia, że i w PO nikt mu nie ufa, obawiając się, że kiedyś on z kolei „wbije Donaldowi nóż w plecy”. Wszystko to prowadzi do totalnego osamotnienia politycznego R. Sikorskiego. Równie ponury jest obraz Sikorskiego kreślony w tekście Roberta Walenciaka: „Ja, narcyz” (w lewicowym „Przeglądzie” z 19 kwietnia). Zdaniem Walenciaka: „Radosław Sikorski podporządkował politykę zagraniczną swoim osobistym ambicjom”.

Kulisy „czystek” w telewizji publicznej

Bardzo interesujące fakty ujawnia para dziennikarzy „Dziennika” (nr z 14 kwietnia): Marcin Graczyk i Anna Nalewajk. W tekście zatytułowanym: „Prawa ręka Schetyny wspiera Farfała w telewizji publicznej?”, wskazuje na bardzo bliskie kontakty obecnego prezesa TVP Piotra Farfała, wywodzącego się z LPR-u z wiceministrem spraw wewnętrznych Tomaszem Siemoniakiem. Para autorów wskazuje na przypuszczenia, że „za całym przewrotem w TVP stoją Platforma Obywatelska i Tomasz Siemoniak”.

„Ujawnić majątki sędziów!”

Taki tytuł nosi publikacja Karola Manysa we „Wprost” z 19 kwietnia. Autor wskazuje na to, że: „Dziś jawność majątków osób publicznych jest standardem. Oświadczeń majątkowych nie publikują jednak sędziowie. Choć - jak wynika z sondażu we «Wprost» - za takim obowiązkiem opowiada się większość członków sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka”.

Ukarać Palikota!

„Nasz Dziennik” z 7 kwietnia publikuje tekst Marcina Austyna: „Poseł Palikot szydził z Chrystusa”, informując o obrzydliwym świętokradczym wybryku posła PO na prowadzonym przezeń blogu. W innym numerze „Naszego Dziennika” (z 9 kwietnia) znajdujemy kolejny tekst Austyna na wspomniany temat pt. „Palikot powinien ponieść karę” i tekst listu europosłów Urszuli Krupy i Witolda Tomczaka do ministra sprawiedliwości Andrzeja Czumy, wnoszącego o podjęcie przez jego resort „ścigania przestępstwa ciężkiej obrazy uczuć religijnych chrześcijan, której dopuścił się Janusz Palikot”.

Podejrzenia wokół kampanii wyborczej Palikota

W „Fakcie” z 4-5 kwietnia znajdujemy sygnowany KD i Mucha tekst pt. „Kto w to uwierzy? Biedni studenci sponsorowali Palikota milionera”. Według tekstu: „Ciężkie chmury gromadzą się nad głową posła PO Janusza Palikota. Czy jego kampania wyborcza w 2005 r. mogła być finansowana niezgodnie z prawem? (…). Zdaniem prokuratury, która prowadziła w tej sprawie śledztwo, ponad 50 osób, m.in. studentów i emerytów, wpłaciło po kilkanaście tysięcy złotych na kampanię Palikota, choć nie było ich na to stać. Teraz, jak ustaliła «Rzeczpospolita», część darczyńców piastuje stanowiska w lubelskim magistracie”.

Ponury bilans

Warto polecić wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom „Niedzieli” wstrząsający bilans strat gospodarczych, spowodowanych przez fatalną politykę gospodarczą kolejnych rządów III RP. Z taką próbą bilansu wystąpił jeden z najwybitniejszych ekonomistów polskich Stefan Kurowski w tekście: „Gorzki bilans III RP” („Tygodnik Solidarność” z 10 kwietnia). Wymowne są już same podtytuły tego tak dramatycznego artykułu: „Jest nas coraz mniej”, „Ruina sfery socjalnej”, „Korupcyjna prywatyzacja”, „Limity w rolnictwie i spadek produkcji”, „Głód mieszkaniowy”.

Wielka Sobota

2019-04-20 07:18

OP / Warszawa (KAI)

Wielka Sobota jest dniem ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrwała w wierze, była Bogurodzica. Dlatego też każda sobota jest w Kościele dniem maryjnym.

Bożena Sztajner/Niedziela

Po śmierci krzyżowej i złożeniu do grobu wspomina się zstąpienie Jezusa do otchłani. Wiele starożytnych tekstów opisuje Chrystusa, który "budzi" ze snu śmierci do nowego życia Adama i Ewę, którzy wraz z całym rodzajem ludzkim przebywali w Szeolu.

Tradycją Wielkiej Soboty jest poświęcenie pokarmów wielkanocnych: chleba - na pamiątkę tego, którym Jezus nakarmił tłumy na pustyni; mięsa - na pamiątkę baranka paschalnego, którego spożywał Jezus podczas uczty paschalnej z uczniami w Wieczerniku oraz jajek, które symbolizują nowe życie. W zwyczaju jest też masowe odwiedzanie różnych kościołów i porównywanie wystroju Grobów.

Wielki Piątek i Wielka Sobota to jedyny czas w ciągu roku, kiedy Kościół nie sprawuje Mszy św.

Wielkanoc zaczyna się już w sobotę po zachodzie słońca. Rozpoczyna ją liturgia światła. Na zewnątrz kościoła kapłan święci ogień, od którego następnie zapala się Paschał - wielką woskową świecę, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa.

Na paschale kapłan żłobi znak krzyża, wypowiadając słowa: "Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen". Umieszcza się tam również pięć ozdobnych czerwonych gwoździ, symbolizujących rany Chrystusa oraz aktualną datę. Następnie Paschał ten wnosi się do okrytej mrokiem świątyni, a wierni zapalają od niego swoje świece, przekazując sobie wzajemnie światło. Niezwykle wymowny jest widok rozszerzającej się jasności, która w końcu wypełnia cały kościół. Zwieńczeniem obrzędu światła jest uroczysta pieśń (Pochwała Paschału) - Exultet, która zaczyna się od słów: "Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo!".

Dalsza część liturgii paschalnej to czytania przeplatane psalmami. Przypominają one całą historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa. Tej nocy powraca po blisko pięćdziesięciu dniach uroczysty śpiew "Alleluja". Celebrans dokonuje poświęcenia wody, która przez cały rok będzie służyła przede wszystkim do chrztu. Czasami, na wzór pierwotnych wspólnot chrześcijańskich, w noc paschalną chrzci się katechumenów, udzielając im zarazem bierzmowania i pierwszej Komunii św. Wszyscy wierni odnawiają swoje przyrzeczenia chrzcielne wyrzekając się grzechu, szatana i wszystkiego, co prowadzi do zła oraz wyznając wiarę w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Wigilia Paschalna kończy się Eucharystią i procesją rezurekcyjną, by oznajmić, że Chrystus zmartwychwstał i zwyciężył śmierć. Zgodnie z dawną tradycją w wielu miejscach w Polsce procesja rezurekcyjna nie odbywa się w Noc Zmartwychwstania, ale o świcie w niedzielny poranek.

Noc Paschalna oraz Niedziela Wielkanocna to największe święto chrześcijańskie, pierwszy dzień tygodnia, uroczyście obchodzony w każdą niedzielę przez cały rok. Apostołowie świętowali tylko Wielkanoc i każdą niedzielę, która jest właśnie pamiątką Nocy Paschalnej. Dopiero z upływem wieków zaczęły pojawiać się inne święta i okresy przygotowania aż ukształtował się obecny rok liturgiczny, który jednak przechodzi różne zmiany.

Oktawa Wielkiej Nocy

Ponieważ cud Zmartwychwstania jakby nie mieści się w jednym dniu, dlatego też Kościół obchodzi Oktawę Wielkiej Nocy - przez osiem dni bez przerwy wciąż powtarza się tę samą prawdę, że Chrystus Zmartwychwstał. Ostatnim dniem oktawy jest Biała Niedziela, nazywana obecnie także Niedzielą Miłosierdzia Bożego. W ten dzień w Rzymie ochrzczeni podczas Wigilii Paschalnej neofici, odziani w białe szaty podarowane im przez gminę chrześcijańską, szli w procesji do kościoła św. Pankracego, by tam uczestniczyć w Mszy św. Jan Paweł II ustanowił ten dzień świętem Miłosierdzia Bożego, którego wielką orędowniczką była św. Faustyna Kowalska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gorzów: Wielki Piątek - fotogaleria

2019-04-20 14:12

Agata Zawadzka

Bp Stefan Regmunt przewodniczył liturgii Wielkiego Piątku w parafii Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie.

Agata Zawadzka
Zobacz zdjęcia: Liturgia Wielkiego Piątku w parafii Pierwszych Męczenników Polski w Gorzowie pod przewodnictwem bp. Stefana Regmunta
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem