Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij
Film Dwie Korony

Anioł - to nie żarty...! To czysty i potężny duch

2012-10-08 11:46

Z ks. dr. Tomaszem Trębaczem rozmawia Katarzyna Jaskólska

Anioł sprzed pałacu książęcego w Żaganiu

Polub nas na Facebooku!

KATARZYNA JASKÓLSKA: - 2 października wspominamy Aniołów Stróżów. Niby coś tam o nich wiemy, ale chyba nie do końca, skoro zwracamy się do nich tak rzadko. Jak to z nimi jest? Czy każdy ma Anioła Stróża?

KS. DR TOMASZ TRĘBACZ: - Oczywiście.

- Bez względu na to, czy w niego wierzy, czy nie?

Reklama

- Tak.

- A skąd to wiadomo?

- Z Pisma Świętego Jest tam choćby zdanie wypowiedziane przez Jezusa: „Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych, bo mówię wam: aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego” (Mt 18, 10). Wiarę w Anioła Stróża u pierwszych chrześcijan odnotowują też Dzieje Apostolskie (12, 16) i tradycja Ojców Kościoła, którzy uczyli, że każdy człowiek otrzymuje swojego anioła. Nie sposób pominąć św. Tomasza z Akwinu i jego angelologię - zresztą słusznie nazywa się go Doktorem Anielskim. Prawda o istnieniu aniołów jest dogmatem wiary. IV Sobór Laterański (1215 r.) stwierdził, ze oprócz rzeczy widzialnych stworzył Bóg świat duchów niewidzialnych, tj. aniołów. Ten dogmat przypomniany zostanie później na I Soborze Watykańskim (1870 r.). To, że każdy ma Anioła Stróża, to dogmat wiary z nauczania uroczystego. Jako katolicy jesteśmy zobligowani w to wierzyć.

- Kim jest anioł?

- Przede wszystkim jest stworzeniem Bożym, czyli został powołany do istnienia przez Pana Boga. Anioł nie jest nazwą własną tego bytu duchowego, ale określa jego funkcję, którą to stworzenie pełni. Angelos z języka greckiego znaczy tyle, co posłaniec. Aniołowie są to więc byty stworzone do konkretnych zadań i do nich posłane. Św. Augustyn też mówił o tym, że anioł oznacza funkcję, a nie naturę. Przez to, czym jest - jest duchem, a przez to, co wypełnia - jest aniołem.
Z powodu tych funkcji wyróżniamy aniołów, archaniołów, cherubinów, serafinów itd. Duchy te mają różne miejsca w hierarchii niebiańskiej. Systematyzacji próbował dokonać św. Ambroży, opierając się na Piśmie Świętym, tradycji judaistycznej i biblijnej. Mówił, że są archaniołowie, aniołowie, cherubini, serafini, trony, zwierzchności, władze. Są opiekunowie ludzi, ale też np. miast. Angelologia jest skomplikowana i nie da się jej streścić w kilku zdaniach.

- Gdzie szukać informacji o aniołach? Dużo jest książek na ich temat, ale nie każda warta jest polecenia.

- Przede wszystkim w Biblii. Stary Testament mówi o aniołach, a Jezus to później potwierdza. Mamy też naukę Ojców Kościoła. Warto też sięgnąć do Katechizmu Kościoła Katolickiego, gdzie podstawy angelologii są jasno i prosto podane.
Rzeczywiście, na rynku jest wiele książek o tematyce „anielskiej”. Często ocierają się one o ezoteryzm, wróżbiarstwo. Wszyscy ci współcześni uzdrowiciele, jasnowidze i wróżki chętnie nawiązują do tematyki anielskiej, aby się uwiarygodnić.

- Żeby nie straszyć potencjalnego klienta tarotem, ktoś wyciąga tzw. karty anielskie...

- Taka osoba, jak już wspomniałem, chce się uwiarygodnić. Ale to, co ci ludzie robią, jest wbrew nauce Kościoła i Pisma Świętego Powoływanie się na aniołów nic tu nie zmienia i nie jest żadnym usprawiedliwieniem.

- Jaki powinien być nasz stosunek do aniołów?

- Pozytywny. To nasi przyjaciele. My często o nich nie pamiętamy. Jako dzieci słyszymy o nich na katechezie, uczymy się pięknej modlitwy „Aniele Boży, stróżu mój…”, ale później kiedy dorastamy, ten świat anielski zostaje gdzieś w tyle. Jest takie myślenie, że „aniołek” nie pasuje do dorosłego człowieka. Wyobrażamy go sobie jako takiego bobasa ze skrzydełkami. To trochę takie barokowe wyobrażenie. Tymczasem anioł jest duchem, bardzo potężnym.
Aniołowie mają nam pomagać, mają nas strzec. Myślę, że w jakiś sposób współpracują z ludzkim sumieniem. Zniechęcają do czynienia zła - czujemy nieraz taki wewnętrzny głos: Może tam jednak nie idź...; Może tego nie rób... itp. Myślę, że w ten właśnie sposób aniołowie na nas oddziaływują. Oni oczywiście szanują naszą wolność, więc żaden anioł nie chwyci nas za rękę i nie będzie gdzieś ciągnął na siłę. Upadły anioł kusi nas do grzechu, a dobry anioł skłania do dobrego.

- Ale tego złego słucha się jakoś chętniej.

- Bo zło jest zawsze przyjemniejsze, z pozoru przynajmniej; i jest łatwiejsze. Zawsze ten zły anioł pokaże nam zło jako pozornie dobre. Uderza w naszą wolność, w możliwość wyboru, podpowiada, że przecież nie musimy słuchać Bożych przykazań. Im mniej myślimy o Panu Bogu, im mniej się modlimy, tym łatwiej upadłemu aniołowi do nas dotrzeć.

- Mówi Ksiądz o bardzo subtelnym działaniu aniołów. Ale czytamy o przypadkach, kiedy ich działanie było bardzo namacalne. Dzieją się rzeczy, które ludzie przypisują interwencji anielskiej. Gdzieś pojawia się anioł. Czemu czasami działa tak „mocno”? Mi mój Anioł Stróż się nie pokazał, a chciałabym go zobaczyć.

- Widocznie dzieje się tak z polecenia Bożego. Biblia pokazuje nam, że w Historii Zbawienia jest kilka takich mocnych akcentów. Jakub walczył z aniołem. Do Maryi przyszedł Archanioł. Anioł wypuścił Apostoła z więzienia. Niewiasty w grobie Jezusa zobaczyły aniołów. To są momenty, w których Bóg poprzez anioła stara się ingerować „bardziej”. To nie znaczy, że nie szanuje woli człowieka, tylko widocznie taka jest potrzeba. W historii - nie tylko tej dawnej - spotykamy objawienia anielskie.
Dlaczego aniołowie nie pokazują się nam czy nie działają w jakiś szczególny sposób? Tego nie wiem. Może za mało z nimi rozmawiamy na modlitwie. A może nie chcemy dostrzegać ich obecności. Zdarza się coś dobrego, a my mówimy, że mieliśmy fart - nie myślimy nawet, że mógł nam tu pomóc nasz Anioł Stróż.
Temat aniołów musimy przede wszystkim rozpatrywać w optyce wiary. Rozmawiajmy z nimi, mówmy o tym, co jest dla nas ważne, co jest trudne. Nie tylko z okazji wspomnienia Aniołów Stróżów. Można anioła poprosić, żeby o czymś ważnym nam przypomniał. Albo żeby dobrze nastawił do nas człowieka, z którym musimy coś ważnego załatwić. Wiele osób dzieli się takimi doświadczeniami.

- Czy wyobrażenie aniołów zmieniało się wraz z epokami?

- W pierwszych wiekach Kościoła wyobrażano sobie aniołów jako takie byty eteryczne, mówiono nawet o „materii anielskiej”, o delikatnych ciałach. To były takie ludzkie wyobrażenia. Dzisiaj wiemy, że anioł jest duchem. Duchem czystym, który ma inteligencję, rozum, wolną wolę i poznanie. Poznanie inne niż my, bo nie poznaje zmysłami, tylko poznaje całą swoją istotą. Przez to jest bytem „wyższym” od człowieka. Pismo Święte mówi, że człowiek został uczyniony niewiele mniejszym od aniołów. Chodzi tu właśnie o tę wyższość duchową. Co ciekawe - my nie jesteśmy „skończonym produktem” Bożej miłości. Ciągle się rozwijamy, udoskonalamy, dążymy do świętości. A anioł jest bytem „skończonym”, on się już nie rozwinie. Już nie będzie lepszy, ani nie będzie gorszy. To, że część aniołów się zbuntowała, dokonało się w innym wymiarze, poza czasem. Aniołowie mają początek, ale nie mają końca, tak samo jak dusza ludzka - tu jesteśmy podobni.

- Jezus powiedział, że po zmartwychwstaniu będziemy jak aniołowie. Co to znaczy?

- Nasze ciało będzie zbawione, chwalebne - tak jak ciało Chrystusa. Czy będziemy mieć zmysły jak za życia i odczuwać ból, głód, pragnienie? Pewnie nie, bo Bóg to wszystko zaspokoi. Aniołowie też nie cierpią głodu, nie mają popędów. Więc pod tym względem będziemy do nich podobni. Ale nie będziemy aniołami. I nieraz trochę mnie irytują napisy choćby na nagrobkach dzieci - myślę, że wynikające z braku podstawowej wiedzy teologicznej - „powiększył grono aniołków”. Nie. Człowiek nie będzie aniołem. To całkowicie inny byt. Oczywiście nie ma w tym nic złego, że czystą duszę dziecka porównuje się do anioła i może w ten sposób człowiek łagodzi ból po stracie dziecka. Ale powtarzam - dusza dziecka po śmierci pójdzie do Pana Boga, jednak aniołem nigdy nie będzie.

- Od kiedy mam Anioła Stróża? Od poczęcia, od urodzenia czy od chrztu?

- Anioły nie mają emerytury. Myślę, że jest on nam przeznaczony od zawsze, na długo przed naszym stworzeniem. Rozpoczął opiekę od chwili naszego poczęcia, a będzie z nami i po naszej śmierci. Może to on nas zaprowadzi przed oblicze Boga?

- Modlimy się też do archaniołów, których wspominamy 29 września. Trzej znani w biblii z imienia: Archanioł Michał, Archanioł Rafał, Archanioł Gabriel - po ludzku patrząc, można powiedzieć, że to są nazwiska. Kiedy mamy się do nich zwracać? Jak Anioł Stróż „nie da rady”?

- Nie, to nie o to chodzi. Archaniołowie są wyznaczeni do rzeczy bardzo konkretnych. Mówią nam o tym ich imiona. Np. Archanioł Michał walczący z grzechem, z szatanem, reprezentuje całą moc Bożą. To właśnie Boża moc czyni go potężnym. Szatan kpi z tego archanioła, nazywa go nawet „Michałkiem”, ale to właśnie on reprezentuje Boży oręż, to jego Bóg posyła do walki. Według tradycji chrześcijańskiej i żydowskiej w momencie buntu Lucyfera i jednej trzeciej aniołów to ten anioł - i to jako szeregowiec - pierwszy wystąpił przeciw złemu ze słowami: „Któż jak Bóg!”. I to właśnie znaczy imię Michał. Lucyfer został stworzony jako jeden z pierwszych aniołów, miał ogłosić światu wielkość Bożą (lux ferre - niosący światło). Przeciwko niemu, tak potężnemu stanął Michał - wsparty Bożą mocą.
Gabriel znaczy „Bóg jest moją siłą”, a Rafał „Bóg uzdrawia”. W ikonografii archaniołowie są często przedstawiani z różnymi atrybutami, które są symbolami ich prawdomówności. Samo pojawienie się archanioła było odczytywane jako znak działania Bożego, prawdomówności Boga i Jego potęgi. Człowiekowi pozostaje zatem tylko wierzyć. I z takim nastawieniem przeżywajmy codzienność, wiedząc, że choć go nie widzę i czasem nie czuję, to on jest zawsze pół kroku za mną…; jest przy mnie - mój Anioł Stróż.

* * *

Ks. dr Tomasz Trębacz, autor książek „Szatan jako źródło zła - studium dogmatyczno-pastoralne”, „Być człowiekiem pełniej - w myśli E. Stein”, „Rytuał peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego”, „Zrozumieć zmartwychwstanie” (współautor); zajmuje się tematyką satanizmu, magii, okultyzmu i sekt

Edycja zielonogórsko-gorzowska 40/2012

E-mail:
Adres: pl. Obywatelska 1, 65-735 Zielona Góra
Tel.: (68) 451-23-56

Działy: Aspekty

Reklama

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Edycja zielonogórsko-gorzowska

E-mail:
Adres: pl. Obywatelska 1, 65-735 Zielona Góra
Tel.: (68) 451-23-56

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Wracajcie do domu! EDYTORIAL

Jesteśmy wezwani do zgodnego przyjęcia i przekazywania prawd wiary, do okazywania sobie wzajemnej miłości, dzieląc radości i cierpienia, ucząc się prosić i obdarzać innych... »
Bp Tadeusz Lityński

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas