Reklama

Mocni wiarą, mocni życiem: Anna Dymna

Kiedy Bóg drzwi zamyka, otwiera okno

2012-10-22 14:03

Alicja Dołowska
Niedziela Ogólnopolska 44/2012, str. 19

DOMINIK RÓŻAŃSKI
Anna Dymna

Któż nie poznał jej w roli Marysi Wilczur w „Znachorze” czy Ani Pawlaczki w komediach o Kargulach i Pawlakach. Podziwialiśmy ją w „Barbarze Radziwiłłównie” i wielu innych rolach filmowych i teatralnych. Mówi, że na swoją twarz pracowała 35 lat. Od dziewięciu jest twarzą Fundacji Anny Dymnej „Mimo Wszystko”, której celem jest niesienie pomocy ludziom niepełnosprawnym intelektualnie. Nie robi tego, by podtrzymać popularność, bo nie wybiera się na aktorską emeryturę. Nadal grywa w teatrze i prowadzi zajęcia ze studentami w krakowskiej szkole teatralnej.

Oswaja Polskę z ludźmi kalekimi

Fundacja stała się jednak od 2003 r. drugim dzieckiem Anny Dymnej i otworzyła przed nią nowe przestrzenie. - Poznałam niepełnosprawnych, chorych, cierpiących, dzięki którym dowiedziałam się o człowieku niezwykłych rzeczy - mówi aktorka. Uważa, że nie tylko my jesteśmy potrzebni ludziom chorym i niepełnosprawnym. To oni są nam bardzo potrzebni.
Jej fundacji udało się uratować warsztaty terapeutyczne, które po znowelizowaniu ustawy o zatrudnieniu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych miały zostać zlikwidowane, a wówczas 26 osób z Ośrodka im. Brata Alberta w Radwanowicach pod Krakowem straciłoby szansę uczestniczenia w zajęciach. - Bez warsztatów straciliby sens życia, bo one przedłużały im życie w sensie dosłownym - twierdzi Dymna. Namówiona przez ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który prowadził ośrodek, rzuciła się na ratunek.
Dzięki telewizyjnym programom „Spotkajmy się” Dymna oswaja Polskę z ludźmi kalekimi, ciężko doświadczonymi chorobą, często śmiertelną. Pokazuje, że oni również mają swoje marzenia, chcą być kochani. Żyją obok nas, a my zamiast odwracać głowę od widoku nieszczęścia, powinniśmy ich zaakceptować. Także uczyć się od nich, jak radzić sobie w trudnych chwilach, w chorobie czy zbliżającej się śmierci. Bo jak mówi Dymna: - Śmierć jest dla człowieka.

Reklama

To są moi najwięksi przyjaciele

- Są jak słońce, dają radość, bo są czyści jak łza, niezniszczeni niczym. Mają uszkodzone mózgi, ale serca czyste. Są takim zachowanym wzorcem człowieczeństwa, które, niestety, u nas jest zaburzone i w zaniku - twierdzi aktorka. Całe życie zastanawiała się nad tym, po co jest cierpienie. Przecież świat tak został skonstruowany, że wszystko na nim jest po coś. A skoro cierpienie jest związane z człowiekiem od zawsze, jeśli jest tak dojmujące i powszechne, to w tym wszystkim nie może być pomyłką. Ma jakiś ogromny sens. Ale czasem po nagraniu bardzo trudnych rozmów w programie „Spotkajmy się” odreagowywała w hotelu całonocnym płaczem. Jej niepełnosprawni goście opowiadali rzeczy, które emocjonalnie ją przerastały. W rezultacie jednak dodawały sił do działania.
Przekonywała się, że nie ma sytuacji beznadziejnych, bo jak powiada: - Kiedy Bóg drzwi zamyka, to otwiera okno. Widziała u tych ciężko doświadczonych przez los ludzi, jak wielką mają w sobie radość, siłę przetrwania. I mówią jej, że życie jest piękne nawet wtedy, gdy zdają sobie sprawę, że niebawem umrą. Chcą rozmawiać o życiu, bo trzeba się cieszyć każdą chwilą.

Człowiek za dużo kombinuje

Anna Dymna przypominała sobie czasami momenty po ciężkim wypadku samochodowym, kiedy długo była gdzieś daleko, nieprzytomna, i było jej tak jasno, ciepło. A gdy oprzytomniała, myślenie miała wyłączone, pozostały wyłącznie emocje i uczucia. - To mi dało na całe życie pewność, że człowiek za dużo kombinuje. Ma żyć, to jego obowiązek, największy zaszczyt, szansa i radość - przekonuje. Dlatego, gdy się dowiedziała, że sparaliżowany Janusz Świtaj chce poddać się eutanazji, pośpieszyła z pomocą. Teraz Świtaj jest pracownikiem fundacji, i choć jest sparaliżowany, ma komórkę, wózek i przez internet może komunikować się ze światem, wyszukując ludzi będących w potrzebie. Dla człowieka ratunkiem jest zawsze drugi człowiek - twierdzi Dymna. I przypomina, że Matka Teresa mówiła, iż nie ma gorszego cierpienia niż samotność.
Założyła warsztaty terapeutyczne, zbiera na nie pieniądze, wybudowała dla podopiecznych pod Krakowem Dolinę Słońca - miasteczko, gdzie mogą spokojnie żyć. Teraz je wyposaża. Przez wiele lat walczyła o teren nad morzem, zajmowany kiedyś przez wojsko. Chciała tam wybudować ośrodek dla ludzi niepełnosprawnych. Zdobyła ten teren, lecz gdy wreszcie rozpoczęła budowę, okazało się, że to jest jedna… z trzech lokalizacji elektrowni atomowej.
Nie dopuszcza jednak złych myśli. Wierzy, że będzie dobrze. - Bóg co jakiś czas boleśnie mnie „kopie”, po czym szybko podaje rękę i daje siły, bym się podnosiła. Tak mnie skonstruował, że im gorzej się czuję fizycznie, tym więcej mam psychicznego słońca - zapewnia aktorka. - Nigdy nie pomagałam ludziom, by potem czekać na ich wdzięczność albo nagrodę od Boga w życiu wiecznym. Nie kalkuluję - mówi Dymna. Jej fundacja w latach 2003-2011 pomogła ponad 19 tysiącom osób chorych i niepełnosprawnych z całej Polski.

Tagi:
ludzie świadectwo

Wrocław pożegnał Marię Zapart

2018-02-22 12:11

Agnieszka Bugała

W piątek 16 lutego odeszła Maria Zapart, zastępca przewodniczącego i sekretarz Zarządu Regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność”, przewodnicząca Regionalnej Komisji Wyborczej.

Janusz Wolniak, arch. NSZZ “Solidarność”

W nekrologu przewodniczący Zarządu Regionu Dolny Śląsk NSZZ „Solidarność” Kazimierz Kimso napisał, że „Opuściła nas wspaniała Osoba, pracowita, a przy tym pełna ciepła, uśmiechu i łagodności. Takie cechy zjednały jej wielu przyjaciół, a Ci którym pomagała przez lata w Dziale Interwencji, a później w Dziale Eksperckim naszego Regionu zapamiętali ją jako doskonałego fachowca, oddanego sprawom Związku bez reszty. Dziś bezradni wobec jej nagłego odejścia możemy jedynie powiedzieć – Marysiu! Będzie nam Ciebie bardzo brakowało!”

Janusz Wolniak, arch. NSZZ “Solidarność”

Uroczystości pogrzebowe z udziałem abp. Józefa Kupnego metropolity wrocławskiego odbyły się w środę 21 lutego o godz. 13.00 na cmentarzu przy ul. Grabiszyńskiej we Wrocławiu. Wzięli w nich udział także kapelani „Solidarności”, ks. Stanisław Pawlaczek i ks. Artura Szela, homilię wygłosił ks. Krzysztof Hajdun. Kapelan mówił o wielkiej pobożności i wielkości serca Zmarłej.

W imieniu prezydenta Wrocławia przemawiali: dyr. Jacek Sutryk, poseł Jacek Świat oraz przewodniczący Regionu Kazimierz Kimso.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

KSM obraduje

2018-02-23 21:02

Agata Kowalska, KSM Częstochowa

Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży Archidiecezji Częstochowskiej rozpoczęło dziś punktualnie o godz. 18.00 Sesję Zarządów.

Maciej Cupiał, KSM Częstochowa

Będzie to bardzo ważny, historyczny czas - wybory nowego składu osobowego Prezydium, obrady, ale przede wszystkim jednak - Zlot KSM. W sobotę u stóp Jasnej Góry swoje życie Matce Bożej zawierzy niemalże tysiąc młodych ludzi.

Zapraszamy od godz. 14.00 wszystkich tych, którzy czują się KSM-owiczami i chcą pokazać swoją przynależność do stowarzysznia. Mszę Świętą sprawować będzie Ksiądz Arcybiskup Metropolita Częstochowski Wacław Depo. Módlmy się o światło Ducha Świętego dla wszystkich biorących udział w tych wydarzeniach!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem