Reklama

Niedziela Łódzka

Iskierki w ciemnościach

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Karol Porwich/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Jedna z najbardziej wstrząsających powieści XX wieku – „Proces” Franza Kafki – zaczyna się tak: Ktoś musiał zrobić doniesienie na Józefa K., bo mimo że nic złego nie popełnił, został pewnego ranka po prostu aresztowany... Z nami jest podobnie, tylko realia są inne: Żyjemy sobie spokojnie, żyjemy, żyjemy… aż tu nagle: Trrrach! Coś nam się wali na łeb, bez żadnej naszej winy: Właśnie okazało się, że już ponad 47 proc. Polaków uważa, iż Rosja zaatakuje Polskę. Ja też tak sądzę, przykro mi. Fiński analityk Timo Hellenberg bije na alarm: Ze strony Rosji coś nadchodzi. Nasze służby graniczne są testowane przez rosyjskich prowokatorów. Sytuacja jest taka jak w Polsce… 

Reklama

No cóż, „testowanie” Polski trwa od dawna, nie tylko na granicy. Nawet jeśli Putin wyśle swoje czołgi i drony gdzie indziej, to my u siebie mamy dość powodów, by snuć nieprzyjemne hipotezy. Na przykład w sprawie kostki brukowej rozsypywanej – nie wiedzieć czemu – na trasie ulicznych protestów. Albo: w sprawie lewicy, która – naturalnie w imię „wolności wyboru” – aż się pali, by ułatwić kobietom robienie tego, czego będą żałowały do końca życia, a nawet dłużej. Mało kto martwi się też przyszłym losem dzieciaków, poddawanych drastycznym eksperymentom „oświatowym”. Pytanie: Jak poradzi sobie w dorosłym życiu jedynak wychowany w duchu liberalizmu, bez odniesień do Boga i Ojczyzny, bez znajomości historii i kultury, nauczony postawy roszczeniowej i serii wulgaryzmów… A z drugiej strony: Na kogo wyrośnie dziecko z tradycyjnej rodziny, ukształtowane według chrześcijańskich zasad i szanujące innych? Pytanie pomocnicze: Które z nich zaopiekuje się rodzicami, gdy będą starzy, a które – prędzej czy później – zaakceptuje oddanie ich do przytułku lub „salonu usług eutanazyjnych”?

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Realizując swoje egoistyczne i antychrześcijańskie idee, Zachód staje się areną cywilizacyjnych paroksyzmów. Instynkt samozachowawczy ustępuje skłonnościom samobójczym. Pojawia się pokusa użycia siły. Czy Europa zdąży „się ogarnąć”, zanim Rosja „rozwiąże” nasze „kłopoty z demokracją”? Wątpię. Ostatnie zdania „Procesu” Kafki brzmią tak: …na gardle jego spoczęły ręce jednego z panów, gdy drugi tymczasem wepchnął mu nóż w serce i dwa razy nim obrócił. Gasnącymi oczyma widział jeszcze K., jak panowie, blisko przed jego twarzą, policzek przy policzku, śledzili ostateczne rozstrzygnięcie. "Jak pies!" – powiedział do siebie: było tak, jak gdyby jego wstyd miał go przeżyć… Czy Państwo też tak macie: czy wydaje się Wam, że wstyd, zażenowanie, lęk, które w nas budzą czyny możnych, nas przeżyją?

Reklama

A gdzie są te tytułowe światełka w mroku? – zapyta Czytelnik. Otóż są. Na przykład w Parafii Św. Teresy i Św. Jana Bosko. Niedawno ludzie zamówili tu 30 codziennych Mszy św. w intencji Ojczyzny i już planowane są następne. W Konstantynowie Srebrnej, pod kierunkiem proboszcza, zaczęła prace Grupa formacyjna „Pomocnicy Maryi” – z podobną intencją. Dziś dobiega końca Nowenna za Ojczyznę zainicjowana przez ks. abp Stanisława Gądeckiego i Episkopat. Wszędzie słychać wezwania do Różańca. Kościół lokalny stawia na „czynnik Maryjny”. Inaczej niż w popularnej odzywce: Jak trwoga, to do Boga! Głębiej, bo do Boga trzeba zawsze – uczą święci. Ostatnio moi rozmówcy przekonują mnie, że tylko Cud może nas uratować! Ks. Piotr Glas błaga, żeby konsekrować się Matce Bożej. Żeby tylko nie tak, jak było z poświęceniem Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, które miało uchronić świat przed rosyjskimi „błędami”, a było niepełne, odwlekane, lękliwe (by nie sprowokować Sowietów). I komunizm upadł, lecz „błędy Rosji” miały czas się rozpowszechnić.

Czas się wypełnia, ale dziś (prawie) wszyscy zachowują się, jakby byli pewni, że będą (tu na Ziemi) żyć wiecznie. Przykra wiadomość jest taka: Nie będą. Jeśli ktoś chce żyć wiecznie, niech się przygotowuje na umieranie. Prawdziwa wolność pojawi się wtedy, gdy przestaniemy się śmierci bać. Tak jak Wyklęci, którzy śmiercią gardzili i jak święci, którzy wciąż tęsknili za Niebem.

Lepszej recepty nie znam: Traktować życie z należną ironią, a śmierć – z wyniosłą obojętnością.

2024-04-01 18:30

Oceń: +4 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Hamsun, Hoel i inni

[ TEMATY ]

felieton (Łódź)

Adobe Stock

Krótko po zakończeniu drugiej wojny światowej i wyparciu z kraju niemieckich wojsk okupacyjnych, w Norwegii rozpoczęła się szeroka debata o kolaboracji części społeczeństwa z hitlerowskim najeźdźcą. Była ona wyrazem woli narodu, który – po czterech latach okupacji – chciał rozliczyć się ze zdrajcami ojczyzny. W trakcie tej dramatycznej walki o (niedawną) prawdę i o (przyszłą) pamięć Norwegia zdecydowała się odrzucić taryfy ulgowe i „nie brać jeńców”.
CZYTAJ DALEJ

Francja: kolejne akty profanacji świątyń

2026-08-01 09:57

[ TEMATY ]

Francja

profanacja

Adobe Stock

Archidiecezja Tours poinformowała o profanacji trzech kościołów znajdujących się na jej terenie i zapowiedziała odprawienie w nich Mszy św. wynagradzających. Do aktów wandalizmu doszło w świątyniach w Chambray-lès-Tours, Luynes oraz w kościele św. Joanny d’Arc w Tours.

W komunikacie z 28 lipca archidiecezja podała, że sprawcy splądrowali skarbony na ofiary, wyłamali drzwi, zniszczyli naczynia liturgiczne, uszkodzili tabernakulum oraz dopuścili się profanacji Najświętszego Sakramentu. Podkreślono, że wydarzenia te są szczególnie bolesne dla wspólnoty katolickiej i świadczą o narastających przejawach przemocy, braku szacunku oraz pogardy wobec miejsc kultu.
CZYTAJ DALEJ

Pieszo na Jasną Górę - cz. 1

2026-08-01 21:00

Ks. Łukasz Romańczuk

Grupa 14 PPW

Grupa 14 PPW

Mimo, że oficjalnie Piesza Pielgrzymka 2rocławska na Jastą Górę, wyrusza z katedry wrocławskiej dopiero 3 sierpnia, to jednak jest jedna grupa piegrzymkowa, grupa 14, która wyrusza dwa dni wcześniej. I choć miejscem startu jest Góra, to jednak do grupy tej dołączają piegrzymi niemalże z całej archiducezji wrocławskiej. Istnienie tej grupy jest pięknym świadectwem, że choć jesteśmy z różnych stron, to jednak potrafimy razem współdziałać.

Nieważne, że ktoś jest z Góry, Wąsosza, Brzegu Dolnego, Wołowa, Jordanowa Śląskiego, czy Wrocławia. W grupie piegrzymkowej nieważniejsze jest to, że idziemy w imię Chrystusa. Pierwszy dzień pielgrzymowania zawsze jest najtrudniejszy.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję