Reklama

Słowo pasterza

Podwójne uzdrowienie

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ewangelia ukazuje nam Chrystusa jako uzdrowiciela duszy i ciała. Przypomnijmy w zarysie, jak pojmowany był człowiek w dziejach, na jakie zapadał choroby i jakiego potrzebował uzdrowienia.
Niektórzy widzieli w człowieku jedynie organizm biologiczny. Człowiek był postrzegany jako gatunek przyrodniczy zamykający się jedynie w materii. Dzięki szczęśliwemu przypadkowi, czy też dzięki ewolucji, doszedł do rozumności i podporządkował sobie przyrodę. Typowymi przedstawicielami takiego widzenia człowieka byli marksiści. Ich troska o człowieka sprowadzała się jedynie do zaspokajania potrzeb biologicznych, materialnych. Pomylono tu człowieka ze zwierzęciem.
Przeciwny pogląd reprezentowali spirytualiści, którzy z kolei człowieka mylili z aniołem. Mieli w pogardzie ludzkie ciało i wszystko, co materialne, co doczesne. Zabiegali jedynie o zdrowie ludzkiego ducha i uważali, że o ciało, jako źródło wszelkiego zła, nie warto dbać, więcej - należy je mieć w pogardzie.
Pośrodku tych poglądów ukształtowała się myśl chrześcijańska, która widziała człowieka jako syntezę ducha i materii. Przez ciało i procesy biologiczne z nim związane człowiek jest podobny do zwierząt, zaś przez ducha, który w sposób wolny poznaje, myśli i kocha, jest podobny do Boga. W człowieku widziano zarówno choroby duchowe, jak i cielesne.
Ewangelia opowiada, jak do Chrystusa przyniesiono paralityka. Ludzie widzieli w nim tylko jego kalectwo fizyczne, paraliż ciała. Jezus sięgnął do jego wnętrza. Dlatego dojrzał w tym człowieku nie tylko jego chorobę, ale również zranionego ducha. Ogarnięty dobrocią, widząc wiarę u tych, co go przynieśli, uzdrowił najpierw chorego ducha, mówiąc: „Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy” (Mk 2, 5b).
W tym momencie zaszła w paralityku wewnętrzna przemiana, której nikt jednak z obecnych nie zauważył, zresztą nie mógł zauważyć. Aby więc uwierzytelnić tę wewnętrzną przemianę, Jezus po chwili dodał słowa: „Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu” (Mk 2, 11). Chory wstał na oczach wszystkich, wziął swoje łoże i wyszedł uzdrowiony na duchu i na ciele.
Martwimy się, gdy widzimy, jak niektórzy dziś mało zabiegają o zdrowego ducha, jak raczej dbają o zdrowie ciała i o pomyślność doczesną, finansową, ekonomiczną. A jednak Chrystus zwraca nam uwagę, jak ważny jest w człowieku zdrowy duch. Dlatego pamiętaj, że twoją wielkość mierzy się wielkością twego serca, jakością, stanem twego ducha. Nie obraź się, gdy powiem ci, że o twojej wartości nie stanowi twoje mienie, twoje mieszkanie, twoje stanowisko w pracy. To wszystko kiedyś zostawisz, tak jak zostawili ci, którzy już odeszli na tamten świat. To wszystko zostawisz, a duch twój powędruje na spotkanie z Bogiem, a potem w dniu ostatecznym połączy się znowu z twoim ciałem, by na wieki pozostać w domu Pańskim.
Jakie wnioski wynikają na dziś i na jutro naszego życia z ogłoszonego słowa Bożego, które próbowaliśmy zgłębić? Nasze ziemskie życie nie sprowadza się tylko do procesów biologicznych. Nosimy w sobie życie duchowe. Stąd też powinnyśmy dbać nie tylko o zdrowie ciała, ale również o zdrowie ducha.
Jezus ma moc uzdrawiania naszego ducha i naszego ciała. Także społeczności ludzkie, takie jak rodzina czy naród, winny być leczone przede wszystkim na płaszczyźnie ducha, czyli w sektorze wartości duchowych, moralnych, etycznych. Jeśli będziemy tylko myśleć o ekonomii i o leczeniu tkanek materialnych, wykluczając normy moralne, to organizm rodzinny czy narodowy nie będzie dobrze funkcjonował, bo o szczęściu i pomyślności człowieka nie decydują tylko wartości materialne. Stąd też w życiu społecznym, gospodarczym i politycznym, a także w świecie kultury, nauki i sztuki winniśmy bardziej akcentować wartości etyczne, religijne, które utrzymują w lepszej kondycji ducha naszych wspólnot, czy to rodzinnych, czy narodowych. A jeżeli w tych dziedzinach potrzebujemy pomocy, najlepsze lekarstwo znajdujemy u Chrystusa, w Jego słowie i w Eucharystii.

Oprac. ks. Łukasz Ziemski

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2009-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kim była św. Joanna Franciszka de Chantal?

[ TEMATY ]

święci

pl.wikipedia.org

Joanna de Chantal

Joanna de Chantal

Joanna Franciszka de Chantal urodziła się w 1572 r. w szlacheckiej rodzinie Fremyot. Mając 19 lat, poślubiła barona Krzysztofa de Chantal. Z ich małżeństwa przyszło na świat sześcioro dzieci.

Szczęśliwemu związkowi kres położyła tragiczna śmierć męża Joanny. W 1604 r. spotkała się z bp. Franciszkiem Salezym i poddała się jego duchowemu kierownictwu, a w 1610 r. stała się współzałożycielką nowej formy życia zakonnego, którą był zakon sióstr wizytek. Po śmierci Franciszka Salezego niestrudzenie kierowała rozwijającym się dziełem, aż do swej śmierci w 1641 r. Beatyfikowana została w 1751 r., a kanonizowana w 1767 r.
CZYTAJ DALEJ

Niemcy: Uczeń zostanie ukarany grzywną za nieuczestniczenie w warsztatach LGBT

2026-08-12 08:47

[ TEMATY ]

Niemcy

LGBT

Adobe Stock

W publicznym liceum niedaleko Monachium rodzice odkryli, że są bezsilni wobec promowania ideologii queer. Jeśli odmówią swoim dzieciom udziału w jakimkolwiek wydarzeniu LGBT, zostaną ukarani, ponieważ te tematy są zawarte w programie nauczania w publicznej szkole - informuje infocatolica.com, powołując się na dane portalu Apollo News.

Rodzice nie chcieli, aby ich syn uczestniczył w warsztatach, podejrzewając, że jest to sesja indoktrynacji ideologicznej dotyczącej płci, i poinformowali szkołę, że ich syn nie weźmie w nich udziału. W szczególności jesteśmy przekonani, że [...] przekracza to granicę odpowiedzialności szkoły lub państwa – napisali w liście, do którego dotarł portal Apollo News.
CZYTAJ DALEJ

Pierwsze spotkanie z Jezusem. Jak wyglądało dzieciństwo św. Faustyny?

2026-08-12 20:38

[ TEMATY ]

św. Faustyna Kowalska

Adobe Stock

Czy św. Faustyna Kowalska od dziecka była uduchowiona? Jak wyglądało życie religijne jej rodziny i kiedy pierwszy raz usłyszała głos powołania do życia zakonnego? Pisze o tym Paulina Małota w najnowszej książce o św. Faustynie i Bożym Miłosierdziu pt. "ISKRA".

Stanisław, tata św. Faustyny każdy dzień rozpoczynał odśpiewaniem Godzinek o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. W zimowe wieczory gromadził wokół siebie całą rodzinę.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję