Reklama

Honory dla Księdza Infułata

2012-11-19 12:00

Tadeusz Boniecki
Edycja lubelska 12/2009

Honorowym obywatelstwem obdarza się osoby wybitne i wyjątkowo zasłużone dla miasta. W Chełmie nikt właściwie nie wie, ile osób dotychczas otrzymało tę godność. Jednak pewne jest, że w 1925 r. Honorowym Obywatelem Chełma został marszałek Józef Piłsudski. W gronie tym są także burmistrzowie z zaprzyjaźnionych z Chełmem miast, m.in. Victor Asie, burmistrz miasta Knoxville w USA, obecny ambasador USA w Polsce. W maju ub.r. na stulecie swoich urodzin tytuł ten otrzymała Zofia Książek, wychowawczyni wielu pokoleń chełmian, emerytowana nauczycielka I LO im. S. Czarnieckiego. 3 marca do grona wyróżnionych tym tytułem dołączył ks. inf. Kazimierz Bownik, proboszcz parafii mariackiej, wielki autorytet moralny i kapłan kształtujący sumienia w duchu patriotyzmu.
Uchwałę o nadaniu Księdzu Infułatowi Honorowego Obywatelstwa Miasta Chełm podjęła Rada Miasta Chełm na wniosek radnych klubu Platformy Obywatelskiej. Główne uroczystości z tej okazji odbyły się w Chełmskim Domu Kultury. Uczestniczyli w nich m.in. bp Artur Miziński oraz siostra Księdza Infułata, Irena. Byli też proboszczowie chełmskich parafii, księża, siostry zakonne, przedstawiciele władz samorządowych miejskich, powiatowych i wojewódzkich, przedstawiciele różnych środowisk i organizacji, instytucji, szkół oraz mieszkańcy Chełma.
Uroczystość rozpoczęła część artystyczna w wykonaniu Chóru „Hejnał” i zespołu tańca współczesnego. Następnie Waldemar Kuśmierz, przewodniczący Rady Miasta Chełm zaprezentował sylwetkę ks. inf. Kazimierza Bownika. Przypomniał, że Ksiądz Infułat urodził się 14 lutego 1939 r. w Józefowie, a sakrament chrztu przyjął 4 marca w kościele w Rybitwach. Jego ojciec Jan pracował we własnym zakładzie krawieckim. Lata okupacji hitlerowskiej rodzina Bowników przeżyła w Kłodnicy, w domu babci Agnieszki. To tam narodziła się miłość do Boga, do historii i do literatury. Po wojnie rodzina przeprowadziła się do Kraśnika, gdzie zamieszkała w kamienicy przy ul. Sienkiewicza. Tam Ksiądz Kazimierz uczęszczał do szkoły. Pierwszą Komunię św. przyjął w kościele pw. Świętego Ducha. Po zdaniu matury, w wieku 16 lat, podjął decyzję o wstąpieniu do seminarium w Lublinie. W 1961 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk bp. Jana Mazura. Jego pierwszą parafią był Goraj. Pięć lat później ks. Bownik otrzymał nominację do Puław; następnie do Lubartowa i Brzeźnicy Bychawskiej.
W 1978 r. ks. Bownik przybył do Chełma, gdzie po pewnym czasie został proboszczem parafii mariackiej. Od tego czasu Ksiądz Infułat ofiarnie pracuje na rzecz parafii i całego miasta. Dzięki jego trosce i gorliwości, w dekanacie Chełm-Wschód powstały trzy nowe parafie: Chrystusa Odkupiciela, Świętego Ducha i Miłosierdzia Bożego. Przez trzydzieści lat proboszczowania ks. Bownik dał się poznać nie tylko jako wspaniały duszpasterz, ojciec parafii, krzewiciel kultu maryjnego, lecz i doskonały zarządca parafii. Dzięki jego zaangażowaniu otoczenie zarówno bazyliki, jak i innych obiektów sakralnych Góry Chełmskiej zmieniło się i wypiękniało. Odrestaurował klasztor pobazyliański, pałac biskupi i dzwonnicę. To dzięki jego staraniom katedra na Górze Chełmskiej otrzymała od Papieża Jana Pawła II tytuł bazyliki mniejszej, przy której w 1993 r. erygowano kapitułę chełmską. Ks. inf. Bownik był również inicjatorem odnowy Kopca Niepodległości, zwieńczonego drewnianym krzyżem. Wśród innych zasług proboszcza parafii mariackiej, trzeba też wspomnieć o utworzeniu Domu Pielgrzyma przy bazylice, powstaniu Rosarium i ciągle trwającej budowie Kalwarii na Górze Chełmskiej.
Bezpośrednio po prezentacji sylwetki Księdza Infułata, prezydent Chełma Agata Fisz wręczyła zasłużonemu Kapłanowi akt nadania Honorowego Obywatelstwa Miasta Chełm. Ksiądz Infułat otrzymał też pamiątkowy medal. Na jego awersie znajduje się herb miasta i napis: „Honorowy Obywatel Miasta Chełm 2009”. Na rewersie - napis: „Miasto Chełm” i zarys bazyliki Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. „Serdecznie dziękujemy za to, co Ksiądz Proboszcz zrobił dla Chełma i całej ziemi chełmskiej. Za życzliwość, otwartość, duchowe wsparcie, za słowa poruszające nasze serca i sumienia, za zrozumienie i współdziałanie z władzami samorządowymi w budowaniu społeczeństwa, otaczającego szczególną troską rodzinę, wrażliwego na istotne sprawy wspólnot lokalnych oraz potrzeby każdego człowieka” - mówiła Pani Prezydent.
Nowy Honorowy Obywatel Chełma w swoim wystąpieniu nawiązał do wizerunku kapłana i proboszcza. „Ksiądz to człowiek, który pomimo swoich słabości, codziennie obcuje z Bogiem przez modlitwę. Każdy z nas - księży, około dwóch godzin na dobę poświęca Eucharystii, modlitwie brewiarzowej i prywatnej. W tym czasie zamyka się w sacrum. I to dla ludzi, którzy ciągle mają niedosyt nadprzyrodzoności jest rzeczą ciekawą, wręcz atrakcyjną. W dzisiejszych czasach mamy do czynienia z kryzysem autorytetu ojca, a nawet jego obecności w rodzinie. Jeśli ojciec więcej czasu poświęca sprawom biznesu, a mniej rodzinie, wówczas jawi się zapotrzebowanie na ojca duchownego, który w sferze zewnętrznego poparcia zastąpi naturalnego ojca. Jeśli moi parafianie, mieszkańcy Chełma i ziemi chełmskiej choć trochę tak mnie postrzegają, to jestem bardzo szczęśliwy” - mówił ks. inf. Bownik. Swoje wystąpienie zakończył słowami św. Pawła: „Tak też i ja, przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością głosić wam świadectwo Boże. Postanowiłem bowiem będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa i to Ukrzyżowanego…”.
Następnie głos zabrali goście, m.in. bp Artur Miziński. „Nadanie Honorowego Obywatelstwa to wielkie wydarzenie. Jest to wynik współpracy, zrozumienia, otwarcia oraz wrażliwości na potrzeby miejsca, które staje się małą ojczyzną - mówił Ksiądz Biskup. - Pragnę podziękować za tę posługę kapłańską dla Bożej chwały i dla pożytku wierzących w Kościele lubelskim”. Z kolei Krzysztof Grabczuk, marszałek województwa lubelskiego, podkreślał zaangażowanie Księdza Infułata w czasach „Solidarności” oraz w budowę pomnika Jana Pawła II w Chełmie.
Podsumowaniem radosnego dnia była wieczorna Msza św., odprawiona w bazylice Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w intencji ks. inf. Kazimierza Bownika. Życzenia swojemu proboszczowi składali przedstawiciele Rady Parafialnej i różnych wspólnot działających w parafii mariackiej.

Jasna Góra: wigilijne kolędowanie z plejadą gwiazd

2019-12-12 17:16

it / Jasna Góra (KAI)

W wigilię Bożego Narodzenia odbędzie się rodzinny koncert kolęd z Jasnej Góry w wykonaniu plejady polskich gwiazd. W inicjatywie udział wezmą polscy artyści, którzy zapraszają do wspólnej modlitwy tradycyjnymi świątecznymi utworami. Widowisko religijne przygotowuje Program Pierwszy Telewizji Polskiej.

Monika Książek/Niedziela

Reżyser Bolesław Pawlica podkreśla, że to wielki zaszczyt móc w tak wyjątkowym miejscu realizować świąteczny koncert. Jego formuła jest bardzo prosta. - Chcieliśmy, aby artyści zaprosili do wspólnego śpiewania swoich najbliższych, tak, aby było to rzeczywiście rodzinne kolędowanie - wyjaśnia reżyser. Dodaje, że „każda z gwiazd zaśpiewa jedną kolędę sama, po czym zaprosi kogoś bliskiego ze swojej rodziny, żeby razem z nim kolędować. - Mam nadzieję, że ta idea państwu się spodoba i koncert będzie piękny - mówił Pawlica.

Koncert przygotowywany jest z dużym rozmachem z wykorzystaniem różnorakiego sprzętu: światła, nagłośnienia, kamer, rekwizytów. - Jeśli już dostąpiliśmy tego zaszczytu, by móc tutaj koncertować, chcielibyś my to zrobić jak najlepiej, żeby tą cudowną bazylikę pokazać jak najpiękniej, by w kamerach telewizyjnych wieczorem wyglądała tak, jak widzimy ją w ciągu dnia - powiedział reżyser.

O wielkim przeżyciu, którym jest kolędowanie na Jasnej Górze mówi też Zygmunt Kukla, dyrygent orkiestry Kukla Band. - Robiliśmy już wiele koncertów, ale nigdy tutaj. To jest wyjątkowe miejsce, odczuwamy to już na próbach, zauważyłem atmosferę w orkiestrze inną niż zwykle - powiedział dyrygent. Podkreślił, że „po raz kolejny przekonuje się o tym, że kolędy to prawdziwe arcydzieła”. - To miniaturki, które są nie tylko ładnymi melodiami, ale są wartością samą w sobie a wykonywane w takim miejscu mają wartość unikalną - zauważył.

-Kolędy śpiewane wspólnie z mamą, ojcem, bratem czy siostrą to jest coś, co na pewno stworzy wyjątkową atmosferę, dlatego mam nadzieję, że państwo będziecie nie tylko słuchać, ale i oglądać – powiedział Zygmunt Kukla.

Przypomniał, że Polska jest chyba jedynym krajem, gdzie w tak uroczysty sposób obchodzi się wigilię, śpiewając wtedy głównie kolędy. - Mamy nadzieję, że koncert nadawany w czasie gdy wiele rodzin zasiądzie do wspólnego stołu, też zachęci do kolędowania, że przypomnimy sobie wszystkie zwrotki tych jakże pięknych utworów - powiedział dyrygent.

Na scenie pojawi się prawie 40 osób. Najliczniejszą będzie 7- osobowa rodzina Justyny Steczkowskiej. Po raz pierwszy wystąpi mama barci Golców. Będzie też ojciec Sebastiana Karpiela Bułecki, zespół kolędników z Podkarpacia. W orkiestrze zasiądzie 20 osób, a chór gospelowy liczyć będzie 18 artystów. Reżyser Bolesław Pawlica pięć lat temu przygotowywał na Jasnej Górze koncert kolęd w wykonaniu zespołu Golec uOrkiestry a dwa lata temu realizował koncert na jubileusz 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej. - Chciałem podkreślić swój artystyczny związek z tym miejscem, które jest dla mnie naprawdę szczególne – powiedział artysta. Rodzinny koncert kolęd z Jasnej Góry w wykonaniu plejady polskich gwiazd m.in. braci Golców, Justyny Steczkowskiej, Rafała Brzozowskiego, Mateusza Ziółko, Sebastiana Karpiela Bułecki czy zespołu Pectus zostanie pokazany w dwóch częściach w programie I TVP w wigilię Bożego Narodzenia. Początek ok. 17.20.

Nagranie tego niezwykłego widowiska odbędzie się dziś wieczorem w bazylice jasnogórskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Rada UE - Polityka klimatyczna

2019-12-13 19:00

Jadwiga Wiśniewska, Poseł do Parlamentu Europejskiego

Szczyt klimatyczny COP25 w Madrycie miał dokończyć wysiłki COP24 w Katowicach, podczas którego wypracowano zasady wdrażania Porozumienia Paryskiego, tzw. Katowicką Księgę Zasad. Pozostał do uzgodnienia mechanizm rozliczania uprawnień do emisji wynikających z projektów robionych wspólnie przez różne państwa tak, aby zgodnie z Art. 6 Porozumienia Paryskiego nie powodowało to podwójnego rozliczenia tego samego projektu.


Jadwiga Wiśniewska

W Katowicach okazało się to niemożliwe głównie ze względu na opór Brazylii, która ma najwięcej takich uprawnień. Brazylia miała zorganizować COP25, a po jej wycofaniu organizację przejęło Chile. Po wybuchu zamieszek w Santiago organizację szczytu przejęła Hiszpania, ale Chile utrzymało prezydencję. Niestety to zamieszanie odbiło się nie tylko na organizacji, ale również znacząco spowolniło tempo prac. Prawdopodobnie nie uda się uzgodnić zasad działania Art. 6. Delegaci na COP25 zwracają uwagę na zachowanie właściwych proporcji w działaniach w skali globalnej, tak by strony Konwencji Klimatycznej podejmowały działania zgodnie ze swoimi możliwościami.

Drugim głównym zagadnieniem na COP25 jest transfer pieniędzy między państwami rozwiniętymi, a państwami rozwijającymi się. Te ostatnie domagają się więcej pieniędzy od państw rozwiniętych, choć niektóre z nich (jak Arabia Saudyjska) są bogate. A poza tym polityka ta opiera się na założeniu, że państwa rozwinięte emitują więcej, niż rozwijające się. A prawda jest taka, że od kilku lat role odwróciły się.

Prawdziwym problemem okazały się jednak Chiny, które nagle zerwały negocjacje nad poprawą przejrzystości sprawozdawczości. To kluczowa sprawa by ocenić, czy strony faktycznie wywiązują się ze swoich zobowiązań. Gdy wydawało się, że do uzgodnienia pozostają już tylko bardzo techniczne szczegóły, takie jak format składania sprawozdań, delegacja chińska nagle zerwała rozmowy wprowadzając powszechną konsternację. Widać jak na dłoni, że jest problem z wdrożeniem Porozumienia Paryskiego.

Tymczasem Unia Europejska na COP25 tradycyjnie gra rolę prymusa. Frans Timmermans, który oficjalnie reprezentuje UE wraz z prezydencją fińską, chwali się Zielonym Ładem (Green Deal), którego głównym założeniem jest osiągniecie neutralności klimatycznej do 2050 r. , a także zwiększenie celu redukcji emisji na 2030 r. Obawiam się, że Green Deal jest nie tylko sposobem na ratowanie klimatu, ale także na stworzenie rynków dla nowych technologii, których promotorami są głównie państwa zachodnie.

Podczas spotkania z delegacją Parlamentu Europejskiego Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, powiedział że bardzo podoba mu się Green Deal, ale globalnie niczego on nie zmieni. Na innym spotkaniu dowiedzieliśmy się, że Japonia buduje 22 elektrownie węglowe.

W międzyczasie dobiegł końca Szczyt Rady Europejskiej poświęcony neutralności klimatycznej. Przed Szczytem Premier Mateusz Morawiecki podkreślał: „Nie możemy zgodzić się na taki model transformacji gospodarczej, aby polskie społeczeństwo na tym ucierpiało”.

Twarda postawa Premiera przyniosła efekty. Brukselski szczyt to ogromny sukces Polski. Polska uzyskała zwolnienie z zasady zastosowania polityki neutralności klimatycznej już w 2050 r. Będziemy dochodzić do niej w swoim tempie. Ten wyjątek został wpisany do konkluzji szczytu.

We wnioskach ze szczytu znalazł się również zapis o utworzeniu Funduszu Sprawiedliwej Transformacji z budżetem 100 mld euro, który ma wspomagać proces dochodzenia do neutralności klimatycznej. Znaczna część tego funduszu przypadnie Polsce na sprawiedliwą transformację. Podczas szczytu podjęto również decyzję o przeznaczeniu przez Europejski Bank Inwestycyjny dużych środków na transformację energetyczną, a we wnioskach pojawiło się także bezpośrednie odniesienie do energetyki jądrowej, co wsparła Polska. Dzięki skutecznym zabiegom Premiera Morawieckiego będziemy dochodzić do neutralności klimatycznej w sposób bezpieczny i korzystny gospodarczo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem