Reklama

Niedziela Małopolska

Kraków- Białe Morza

Patriotyzm może mieć różne oblicza

    Stowarzyszenie Absolwentów i Przyjaciół Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie rozpoczęło 12 kwietnia projekt „Trzy kobiety. Trzy drogi. Patriotyzm jako misja Uniwersytetu”, włączając się w program „Z kobietami – patriotkami”.

Grzegor Finowski / UPJPII

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Św. Jadwiga Królowa, Hanna Chrzanowska, błogosławiona pielęgniarka i Emilia Wojtyłowa, matka Ojca św. Jana Pawła II to trzy bohaterki projektu, którego celem jest popularyzacja ich życia i działalności, a także na przykładzie tych wyjątkowych kobiet próba odpowiedzi na pytanie – jak patriotyzm może stać się misją? Działalność na niwie rodzinnej, wspierająca, wychowująca dzieci w duchu najwyższych wartości, działalność społeczna czy polityczna – patriotyzm może mieć różne oblicza. Konferencja była też świetnym czasem dla refleksji – w jaki sposób z postaw tych trzech kobiet można czerpać wzorce na dziś.

-Uznaliśmy, że te kobiety bezpośrednio lub za pośrednictwem innych osób czy instytucji wpływały na losy zbiorowości, w tym także naszego świata akademickiego – powiedziała Klaudia Cymanow-Sosin, prezes SAIP, witając zaproszonych gości, także tych, którzy dzięki transmisji telewizyjnej JP2TV mogli śledzić wydarzenie poprzez łącza internetowe. Przypominając cele statutowe Stowarzyszenia, dodała: - Misją Stowarzyszenia Absolwentów i Przyjaciół Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie jest wspieranie Uniwersytetu i jego otoczenia społecznego, w szczególności działania związane z upowszechnianiem wiedzy o historii i teraźniejszości, promowanie wartościowych propozycji naukowych i dydaktycznych, organizowanie odczytów, seminariów czy konferencji. (…)

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Prelekcje i dyskusje w ramach wydarzenia, toczone wokół roli kobiet i ich znaczenia w świecie, rozpoczęto od przedstawienia postaci św. królowej Jadwigi, która jako król Polski działała na rzecz dobra państwa, Kościoła i swoich poddanych. O jej wyjątkowości mówił ks. prof. dr hab. Jacek Urban, dziekan Wydziału Historii i Dziedzictwa Kulturowego. Przypomniał, jak doszło do tego, że Jadwiga została uznana przyrodzoną (czyli naturalną) Panią Królestwa Polskiego i została ukoronowana na króla Polski w wieku 10 lat, by móc rządzić krajem po osiągnięciu dojrzałości, czyli po ukończeniu 12 lat. Przypomniał trudne chwile i decyzje, z którymi musiała się mierzyć – Można ją postawić w jednym rzędzie z najwybitniejszymi polskimi władcami. To ona sprawiła, że Polska rozszerzyła się terytorialnie poprzez unię z Litwą. Sięgała od Morza Bałtyckiego do Morza Czarnego. W 1387 roku Jadwiga przejęła i przyłączyła do Korony Ruś Halicką. Polska przez decyzje królowej Jadwigi stała się mocarstwem europejskim. Ks. Urban mówił o trosce królowej o religię, kulturę, ludzi, język, a to właśnie jest patriotyzmem. Przypomniał historię „Psałterza floriańskiego”, którego Jadwiga jest fundatorką, a który stał się świadkiem języka polskiego tamtego czasu. I wreszcie przywołał kwestię jakże bliską uczestnikom konferencji, czyli odnowienie uniwersytetu przez królewską parę. – Umierając, wszystkie swoje kosztowności Jadwiga przepisuje na uniwersytet. A utworzenie Wydziału Teologicznego miało fundamentalne znaczenie, umożliwiało bowiem kształcenie pierwszego pokolenia duchownych dla nowo ochrzczonej Litwy. To ona – Jadwiga – sprawiła współistnienie Polaków, Litwinów i Rusinów, katolików i prawosławnych.” – zaakcentował ks. prof. J. Urban.

Reklama

Dr hab. Tomasz Graff, prof. UPJPII z WHiDK dopełnił opowieść o szczegóły z życia Jadwigi, fakty z jej dzieciństwa, ale także o relacje z mężem. Uważa, że według źródeł małżeństwo królewskie było trudne, ale wyjątkowo zgodne, jeśli chodzi o sposób rządzenia krajem. Wspólnie m.in. występowali do papieża o mianowania, zwłaszcza w kwestii nominacji biskupich, wybierali tych, którym ufali.

- W oficjalnych pismach Jadwiga podkreślała, że to jest jej mąż ukochany – mówił T. Graff – Podkreślała, że jej małżeństwo jest prawowite. Chciała dać Jagielle i państwu polskiemu potomka. Przez wiele lat nie udawało się. Wreszcie była brzemienna. Prosiła o modlitwę i zaufanie Panu Bogu. Urodziła Elżbietę Bonifację, która zmarła po porodzie, tak jak Jadwiga. Po przytoczeniu wielu faktów z życia królowej, przywołaniu podejmowanych przez nią decyzji, T. Graff skonkludował: - Skryba po śmierci Jadwigi pisał, że była najwspanialszym władcą ze współczesnych.

Reklama

Na los drugiego człowieka, choć żyjąca w warunkach i czasach zgoła innych, nie była obojętna także Hanna Chrzanowska, polska działaczka społeczna, pielęgniarka, która, poświęciła się chorym i najbardziej potrzebującym pomocy. Dr hab. Małgorzata Duda, prof. UPJPII przywołując uroczystość jej beatyfikacji w 2018 r. przypomniała, jakim wielkim przeżyciem to wydarzenie było dla samych pielęgniarek – Była to bowiem możliwość zobaczenia i docenienia powagi zawodu pielęgniarki – mówiła M. Duda – Hanna Chrzanowska pokazywała, że profesjonalizm nie będzie pełny, gdy nie będzie dostrzeżony drugi człowiek. Wiele było bohaterek bezimiennych, ale ona wprowadziła do tego zawodu bardzo ważny aspekt – dała podwaliny pielęgniarstwu domowemu. To ona zapoczątkowała pielęgniarstwo rodzinne, społeczne, środowiskowe. (…) Wsparcie czysto medyczne jest pierwszorzędne, ale otoczenie jest bardzo ważne. Człowiek musi czuć, że jest ważny. Bo nie ma nic gorszego, jak człowiek choruje i umiera sam. Dlatego prof. UPJPII M. Duda zwróciła się do uczestniczącej w konferencji młodzieży: – Zainteresujcie się wolontariatem, chociażby na chwilę, bo to dar, który nie każdy może posiąść, widząc człowieka chorego i słabszego. Podziękowała wszystkim, którzy pomagają chorym i wymagającym pomocy, bo to niezwykle ważne, także w perspektywie starzejącego się społeczeństwa. Ks. dr hab. Grzegorz Godawa, prof. UPJPII kontynuując refleksję nt. życia i działalności Hanny Chrzanowskiej, mówił o niej jako o patronce hospicjów domowych, pielęgniarek i pracowników socjalnych, bo wszyscy oni upatrują w błogosławionej swój wzór, do czego także ks. Godawa osobiście się przyznaje, zwłaszcza, że pracuje i mieszka obecnie przy parafii św. Mikołaja w Krakowie, gdzie pochowane są doczesne szczątki Hanny Chrzanowskiej. Podkreślił, że Hanna Chrzanowska była mistrzynią budowania bliskości: - Ona czuła bliskość z drugim człowiekiem, z czego jest najbardziej znana, ale też z przyrodą, kulturą, z samą sobą, z Bogiem. Z Bogiem, od którego nabierała sił (m.in. przeżywając rekolekcje, dni skupienia w podkrakowskim Tyńcu, ale także podczas wypraw w Tatry), by wracać stamtąd umocniona do człowieka. Ks. Godawa wspomniał też o jej bliskości z Karolem Wojtyłą, który uczył się od niej postępowania z chorymi. I dla nas „może być Hanna Chrzanowska nauczycielką, mistrzynią budowania bliskości – wymagającej, często trudnej, ale bardzo głębokiej, dającej jej i innym wiele satysfakcji i radości”.

Reklama

Nela Łabińska, pielęgniarka, wiceprezes Katolickiego Stowarzyszenia Pielęgniarek i Położnych, kontynuatorka myśli Hanny Chrzanowskiej przytoczyła słowa św. Ignacego Loyoli – „Żyj tak, aby ślady twoich stóp przetrwały Cię” – tych śladów błogosławiona Hanna Chrzanowska pozostawiła bardzo wiele – mówiła. Świat potrzebuje miłosierdzia. Urodzona w rodzinie profesora Chrzanowskiego, urodzona w salonach zeszła do piwnic, by tam ratować ludzi. Studiując polonistykę, wybrała zawód pielęgniarki. Uczyła, żebyśmy my pielęgniarki nie pochylały się nad chorym, ale przed chorym.”

Kolejną kobietą, o której dyskutowano w Sanktuarium św. Jana Pawła II była matka trójki dzieci – Emilia Wojtyła, z domu Kaczorowska, której patriotyzm realizował się w rodzinie. - Spotykały ją w życiu sytuacje dramatyczne. Ale ona nie uciekała od rzeczywistości. Jakby na przekór wszystkiemu ta kobieta miała w sobie ogromny optymizm i nadzieję. Wiedziała, że z problemami człowiek musi zmierzyć się sam. – mówił ks. dr Łukasz Piórkowski, dyr. Muzeum Dom Jana Pawła II w Wadowicach, podkreślając, jak Emilia Wojtyłowa miłość do swojego kraju realizowała jako matka, żona, budując bardzo świadomie relacje w rodzinie i społeczeństwie. O. dr hab. Michał Legan OSPP odniósł się do zarzutów, jakie czasem padały w stosunku do Jana Pawła II, iż jego uwielbienie Maryi brało się ze straty i związane było ze śmiercią mamy. - Strata matki była momentem w młodości zapewne dla Karola Wojtyły najdramatyczniejszym, ale to Emilia Wojtyłowa wychowała Jana Pawła II do wielkiej i mądrej maryjności. – podkreślał o. Legan.

Reklama

Ks. Tomasz Szopa, kustosz sanktuarium dodał, że to przekładało się z kolei na głęboki szacunek Jana Pawła II do kobiet, bez względu na ich wyznanie, narodowość czy wiek, co wiele z nich do dziś podkreśla. - A brało się to właśnie z wyjątkowej relacji z Matką Bożą.” – podkreślił.

Wykład podsumowujący wszystkie trzy panele wygłosił o. dr Marcin Ciechanowski OSPEE mówiąc o wzorze kobiecości i patriotyzmu.

Rektor Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie podziękował za organizację konferencji Klaudii Cymanow-Sosin i wszystkim za uczestnictwo – To nie tylko była okazja do tego, by te trzy wspaniałe kobiety lepiej poznać, ale popatrzeć na nie także jako na ważne filary Polski i Kościoła.

A mówiąc o ich wyjątkowych dziełach przypomniał słowa dziennikarki, watykanistki, Valentiny Alazraki-Crastich na temat szacunku Karola Wojtyły i później papieża Jana Pawła II właśnie do kobiet – Podczas swojego wykładu, tu w Sanktuarium św. Jana Pawła II, w styczniu 2023 roku doktor honoris causa naszego Uniwersytetu Valentina Alazraki, mówiła o swoich spotkaniach z papieżem Janem Pawłem II. Mnie utkwił w pamięci ten fragment jej wystąpienia o szacunku Karola Wojtyły do kobiet. Mówiła wówczas: „W papieskim samolocie na początku były tylko dwie dziennikarki, a on zawsze miał dla nas więcej gestów czułości i bliskiej relacji niż dla naszych kolegów mężczyzn. Miał głęboki podziw dla kobiet, z zamiłowaniem mówił o „kobiecym geniuszu”, ale to, co było naprawdę znamienne, to naturalność jego relacji z nimi. Zachowuję te obrazy i wspomnienia jako wielki skarb.” Może i my powinniśmy zachować jako skarb w naszych sercach to spotkanie dzisiejsze z wyjątkowymi kobietami naszej Ojczyzny i Kościoła? – zakończył ks. rektor.

Na koniec spotkania wyświetlony został film pt. „Wojtyłowie. Drogi do świętości” w reż. Piotra Kota, opowiadający historię rodziny, z której wywodził się późniejszy papież i święty Jan Paweł II.

2024-04-18 23:18

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Matko Łaskawa, módl się za nami...

2024-05-25 20:50

[ TEMATY ]

Rozważania majowe

Wołam Twoje Imię, Matko…

Michał Janik/TV Niedziela

Obraz Matki Bożej Łaskawej umieszczony jest w bocznej kaplicy

Obraz Matki Bożej Łaskawej umieszczony jest w bocznej kaplicy

Obraz Matki Bożej Łaskawej, przed którym się zatrzymujemy pochodzi z 1598 roku i przedstawia Matkę Bożą w czerwonej sukni i w zielonym płaszczu, siedzącą na tronie wśród obłoków i trzymającą na prawym kolanie stojącego małego Pana Jezusa.

Rozważanie 26

CZYTAJ DALEJ

Bóg jest Trójcą Świętą. Skąd o tym wiemy?

Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 10-11

[ TEMATY ]

Trójca

©Renta Sedmkov – stock.adobe.com

Giovanni Maria Conti della Camera, „Trójca Święta” – fresk z kościoła Świętego Krzyża w Parmie

Giovanni Maria Conti della Camera, „Trójca Święta” – fresk z kościoła Świętego Krzyża w Parmie

„Drodzy bracia i siostry, obchodzimy dziś uroczystość Trójcy Przenajświętszej. Cóż wam mogę powiedzieć o Trójcy? Hm... Jest Ona tajemnicą, wielką tajemnicą wiary. Amen”. To było najkrótsze kazanie, jakie usłyszałem kiedyś w młodości. Wiernych obecnych w kościele to zaskoczyło. Jednych pozytywnie, bo kazanie było wyjątkowo krótkie, inni byli zirytowani, gdyż nie zdążyli się jeszcze wygodnie usadowić w ławce. Wtedy przyszły mi do głowy pytania: Czy o Trójcy Świętej nie możemy nic powiedzieć? Dlaczego więc wyznajemy, że Bóg jest w Trójcy jedyny? Skąd o tym wiemy?

Mówienie o Trójcy nie jest rzeczą łatwą. Wyrażenie trójjedyności jest zawsze trudne do zrozumienia, gdyż według naszego naturalnego sposobu myślenia, trzy nigdy nie równa się jeden, jak i jeden nie równa się trzy. W przypadku nauki o Bogu nie chodzi jednak o matematyczno-logiczny problem, ale o sformułowanie prawdy wiary, której nie sposób zamknąć w granicach ludzkiej logiki. Chrześcijanie wyznają wiarę w jednego Boga w trzech Osobach. Dla wielu jednak to wyznanie nie ma większego znaczenia w życiowej praktyce. W świecie, w którym jest wiele „pomysłów na Boga”, my, chrześcijanie, powinniśmy pamiętać, że to nie my wymyślamy sobie Boga – my Go tylko odkrywamy i poznajemy, gdyż On sam zechciał do nas przyjść i pokazać nam siebie. Uczynił to zwłaszcza przez fakt wcielenia Syna Bożego. To dzięki Niemu wiemy, że Bóg jest wspólnotą trzech Osób, które żyją ze sobą w doskonałej jedności. „Nie wyznajemy trzech bogów – przypomina Katechizm Kościoła Katolickiego (253) – ale jednego Boga w trzech Osobach: «Trójcę współistotną». Osoby Boskie nie dzielą między siebie jedynej Boskości, ale każda z nich jest całym Bogiem: «Ojciec jest tym samym, co Syn, Syn tym samym, co Ojciec, Duch Święty tym samym, co Ojciec i Syn, to znaczy jednym Bogiem co do natury»”. Człowiek wiary nie wymyśla prawdy, lecz ją przyjmuje. Zastanawia się nad nią, podejmując wielowiekowe doświadczenie Kościoła, który wyjaśniał ją zawsze w świetle objawienia.

CZYTAJ DALEJ

Abp Galbas w Piekarach Śląskich: Gdyby Kościół się nie upierał przy aborcji, czy eutanazji, miałby lepszą prasę

2024-05-26 15:54

[ TEMATY ]

Kościół

Abp Adrian Galbas

pielgrzymka mężczyzn i młodzieńców

Karol Porwich/Niedziela

Abp Adrian Galbas

Abp Adrian Galbas

Gdyby Kościół się nie upierał przy aborcji, czy eutanazji, miałby lepszą prasę ‒ mówił w Piekarach Śląskich abp Adrian Galbas. Metropolita katowicki wygłosił słowo wstępne podczas dorocznej Pielgrzymki Mężczyzn i Młodzieńców do Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej. Sporą część swojej wypowiedzi poświęcił obecności wiernych w Kościele.

Zwracając się do pątników metropolita katowicki zauważył, że pielgrzymki piekarskie, zarówno męskie, jak i żeńskie, to jeden z wielkich skarbów Śląska i śląskiego Kościoła. ‒ I nasza wielka duma! Przychodźcie tu i przyprowadzajcie następnych, następne pokolenia, a one niech przyprowadzają kolejne ‒ powiedział.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję