Reklama

Zostań przyjacielem misji

2012-11-19 12:00

Piotr Lorenc
Edycja sosnowiecka 16/2009

Na chwilę obecną na misjach w Afryce pracuje 28 sióstr karmelitanek Dzieciątka Jezus. Najbardziej potrzebują modlitwy, ale potrzebne jest też wsparcie finansowe. Nie chodzi o dary dla sióstr, ale dla ich podopiecznych

Karmelitanki Dzieciątka Jezus rozpoczęły działalność misyjną na kontynencie afrykańskim w połowie lat 70. XX wieku. W 1973 r. na zaproszenie bp. Józefa Martina i Polskiej Prowincji Karmelitów Bosych do Burundi w Afryce wyjechały pierwsze misjonarki. Była to s. Zygmunta Kaszuba i s. Julianna Jurasz. W następnym roku dołączyły do nich s. Bogumiła Jabrucka i s. Zenobia Masłoń.
Dziś karmelitanki są obecne w sześciu placówkach misyjnych w Kamerunie, Burundi i Rwandzie. Najwięcej placówek siostry karmelitanki mają w Burundi, bo aż cztery. W Musongati prowadzą szkołę szycia, szpital Centrum Żywienia Dziecka, przychodnie i katechumenat, czyli przygotowanie do sakramentów świętych, połączone obowiązkowo z nauką czytania, pisania i liczenia oraz ogólnego przygotowania do życia w społeczeństwie. W Gakome działa szkoła szycia i katechumenat. Gitega - to kolejny punkt misyjny, a zarazem stolica biskupia, więc w Gitega działa dom nowicjatu, ponadto siostry prowadzą przedszkole i szkołę gospodarczą dla młodzieży. W ostatniej placówce w Burundi-Gasura misjonarki kierują szpitalem i Centrum Żywienia Dziecka. Natomiast w Kamerunie i Rwandzie zarządzają po jednej placówce misyjnej. W kameruńskim Dimako siostry prowadzą ośrodek zdrowia, katechizację dzieci, młodzieży i dorosłych oraz działalność charytatywną. Standard życia jest tam najwyższy, jeżeli chodzi o Afrykę, ale obserwuje się inne niepokojące zjawisko - zanik życia duchowego i wartości moralnych. Natomiast w Rugango, w niespokojnej Rwandzie, misjonarki katechizują oraz prowadzą szeroką akcję charytatywną wśród sierot i biednej ludności, a także w więzieniach.
Zgromadzenie Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus podejmując inicjatywę pracy misyjnej w Afryce włącza do współpracy wszystkie swoje siostry, ale i ludzi świeckich. „Dlatego w Domu Macierzystym w Sosnowcu prowadzone jest dzieło pomocy misjom. Działające od 1973 r. Biuro Misyjne współpracuje ze wszystkimi placówkami sióstr, a także z osobami świeckimi, nazywanymi Przyjaciółmi Misji Sióstr Karmelitanek Dzieciątka Jezus. Biuro Misyjne prowadzi działalność animacyjną w domach zgromadzenia i w parafiach, podejmując różne jej formy: wykłady dla młodzieży, wyjazdy z prelekcjami, prowadzenie korespondencji z placówkami misyjnymi w Burundi, Rwandzie i Kamerunie, z domami zgromadzenia oraz z przyjaciółmi misji - wyjaśniają Siostry z Biura Misyjnego. - Co roku organizujemy także w okresie Bożego Narodzenia spotkanie przyjaciół misji” - dodają.
Aby zrozumieć, jak trudna jest praca misyjna, wystarczy przeczytać kilka wersetów listu Siostry Zuzanny z Rugango. „Ukochani, kilka dni temu po rannej Mszy św. zapłakana staruszka przyniosła miesięczne dziecko do naszej misji, obok niej 3-letnia dziewczynka Eliana przerażająco smutna, zalękniona, trzymająca się spódnicy babci. Usiadłyśmy - po chwili babcia mówi: «Siostro, to dwójka dzieci mojego najmłodszego syna, który wczoraj wieczorem zamordował swoją żonę, a obecnie jest już w wiezieniu». Na moje pytanie, jak to się stało i dlaczego, babcia z płaczem opowiedziała tragiczne wydarzenie. «Eliana była na zewnątrz domu, kiedy na podwórze wszedł ojciec, pytając o mamę. Dziewczynka odpowiedziała, że mama jest w kuchni, przygotowuje kolację. Wszedł do domu, żona była pochylona nad garnkiem z fasolą. Nie spodziewała się jego powrotu, uderzona kilkakrotnie maczetą w tył głowy, upadła zalana krwią z miesięcznym chłopczykiem na plecach. Ciosy były śmiertelne. Mąż po dokonaniu zbrodni wyszedł z domu, nie zwracając uwagi na wchodzącą do domu Elianę. Dziecko zobaczyło straszny widok - leżącą we krwi mamę. Eliana natychmiast wybiegła z domu krzycząc: Tata zabił mamę! Siostro - prosi babcia - pomóż nie mnie, lecz dziecku! Obraz straszliwej zbrodni dokonanej przez ojca został głęboko wyryty w jej serduszku i pójdzie z nią przez całe życie». Oczywiście, zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by jej pomóc. Ufam, też w wasze otwarte i dobre serca - razem możemy ulżyć tej tragedii, bo zapomnieć o niej Elianie na pewno się nie uda…. Bóg zapłać”.
Jak pomóc misjonarkom? Najlepszą formą pomocy jest fundusz adopcyjny, przez który możemy pomagać najbiedniejszym dzieciom, nie mającym znikąd pomocy. Polega on na tym, że ofiarodawcy wpłacają dowolną sumę według możliwości w dowolnym czasie. W ten sposób można zapewnić wyżywienie, ubrania, dodatkowe lekarstwa i wykształcenie, co daje takiemu dziecku realną możliwość wyjścia z kręgu biedy i ubóstwa, poprzez znalezienie przez niego w przyszłości pracy.
Ofiary w dowolnej wysokości można wpłacać na konto nr: 03 1240 2959 1111 0010 0182 1625; D.Z. ŻG. Sióstr Karmelitanek 41-209 Sosnowiec ul. Kierocińskiej 25, z dopiskiem „Fundusz adopcyjny”. Bliższe informacje na temat działalności misyjnej i możliwych form wsparcia można uzyskać pod numerem tel. (0-32) 297-18-59 lub (0-32) 299-86-73.

Abp Jędraszewski: Panno Roztropna, módl się za nami!

2019-08-17 08:57

Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kalwaria Zebrzydowska (KAI)

- Kiedy dziś pokonywaliśmy drogę od Kaplicy Zaśnięcia Najświętszej Dziewicy aż po miejsce Jej grobu, nasze drogi łączyły się i wstępowały w ślady Chrystusa i Matki Najświętszej - mówił abp Marek Jędraszewski podczas odpustowej Mszy św. w Kalwarii Zebrzydowskiej. Eucharystii, poprzedzonej procesją pogrzebu Matki Bożej, przewodniczył arcybiskup Andrzej Dzięga.

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

Na początku homilii, metropolita przywołał świadectwo Jana Pawła II, jakie papież dał o Kalwarii:

„Kalwaria ma w sobie coś takiego, że człowieka wciąga. Co się do tego przyczynia? Może i to naturalne piękno krajobrazu, który stąd się roztacza u progu polskich Beskidów (…) Zawsze, kiedy tu przychodziłem, miałem świadomość, że zanurzam się w tym właśnie rezerwuarze wiary, nadziei i miłości, które naniosły na te wzgórza, na to sanktuarium, całe pokolenia Ludu Bożego ziemi, z której pochodzę, i że ja z tego skarbca czerpię. Nawet niewiele dodając od siebie – czerpię… I zawsze też miałem tę świadomość, że owe tajemnice Jezusa i Maryi, które tu rozważamy, modląc się za żywych lub za zmarłych, są istotnie niezgłębione. Stale do nich powracamy i za każdym razem nie mamy dość. Zapraszają nas one, aby tu wrócić na nowo – i na nowo się w nie zagłębić. W tych tajemnicach wyrażone jest zarazem wszystko, co składa się na nasze ludzkie, ziemskie pielgrzymowanie, na <> dnia powszedniego.”

Zwrócił uwagę, że według chrześcijańskiej tradycji, apostołowie, idąc od miejsca zaśnięcia Matki Bożej do Jej grobu, przechodzili blisko Wieczernika i Ogrodu Getsemani, czyli drogi, którą przed śmiercią szedł Chrystus. Zauważył, że nastrój idących do Wieczernika Jezusa i Apostołów znacząco różnił się od momentu, w którym uczniowie Chrystusa – tą samą ścieżką – nieśli ciało Maryi. Poczucie zawodu zastąpiła świadomość zwycięstwa Chrystusa i Jego zmartwychwstania. Po latach tę prawdę wyraził św. Paweł: „Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy spośród tych, co pomarli. I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa”

– Maryja należała najbardziej do Niego. Apostołowie odczuwali pokój, który dawał im Zmartwychwstały.

Arcybiskup, zacytował apokryficzny opis ostatnich chwil Maryi. Przed śmiercią, poprosiła św. Jana, aby okadził Jej ciało daktylową gałązką, którą dostała od Archanioła Gabriela. Jej wolą było pochowanie obok rodziców oraz św. Józefa. Matka Boża, w ostatnich chwilach życia, pragnęła także zobaczyć uczniów Chrystusa. Według tradycji w sposób cudowny zostali oni uchwyceni przez Bożą moc i stawili się w Jerozolimie w Jej domu. Maryja oddała wtedy swoją duszę Jezusowi.

Metropolita przypomniał słowa Jana Pawła II: „Wszystko to, co składa się na te dróżki ludzkiego dnia powszedniego, zostało przejęte przez Syna Bożego i za pośrednictwem Jego Matki jest człowiekowi wciąż oddawane na nowo: wychodzi z życia i wraca do życia ludzkiego. Ale oddawane już jest w nowej postaci, jest prześwietlone nowym światłem, bez którego życie ludzkie nie ma sensu, pozostaje w ciemności”. Dodał, że na odejście Maryi z tego świata i na Jej pogrzeb wierni powinni patrzeć z głęboką wiarą, odnajdując w tym zdarzeniu prawdę o sobie i o konieczności własnej śmierci. Obrazem tego momentu jest przypowieść o pannach roztropnych i nieroztropnych, a także idąca za nim nieustanna gotowość na ucztę Oblubieńca. Arcybiskup nadmienił, że Litania Loretańska tytułuje Maryję wezwaniem „Panno Roztropna”. Pozostałe tytuły odnoszą się do wewnętrznej świętości Niepokalanej, a także do faktu, że Jej wielkość promieniuje na zewnątrz.

– Maryja jest Panną Roztropną, bo jest w Niej ta mądrość, o której Tomasz a Kempis trafnie napisał: „Zaprawdę, lepszy jest pokorny kmiotek, który Bogu służy, niż pyszny filozof, który zaniedbawszy samego siebie śledzi bieg gwiazd”. (…) Całe Jej życie aż po krzyż było nieustannym potwierdzaniem tego, że jest Bożą służebnicą (…) W Niej także w sposób najwyższy spełniły się słowa apostoła Pawła z Listu do Koryntian: „Mówię, bracia, czas jest krótki. Trzeba więc, aby ci, którzy używają tego świata, tak jakby z niego nie korzystali. Przemija bowiem postać tego świata”.

Kończąc homilię, arcybiskup zaznaczył, że mając świadomość własnego przemijania, a także wielkiej godności i mocy Maryi, każdy człowiek powinien prosić Ją o mądrość i roztropność.

-„Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej”.

Przed błogosławieństwem, głos zabrał prowincjał bernardynów, o. Teofil Czarniak, który podziękował arcybiskupom za podjęty przez nich pielgrzymi trud.

– Jesteście prawdziwymi pasterzami. Takiej postawy potrzebujemy my, kapłani, a także lud Boży.

Arcybiskup Andrzej Dzięga wyraził wdzięczność za zaproszenie do Kalwarii i za wspólnotową modlitwę.

– Będę niósł w sercu odnowiony, odbudowany i odświeżony obraz Kalwarii Zebrzydowskiej i dróżek (…) Ciebie, arcybiskupie Marku, proszę błogosław razem ze mną, nie tylko tu obecnym, ale całej polskiej ziemi, polskim sercom – gdziekolwiek są – czy w Polsce, czy rozsiane po świecie.

W uroczystościach, które rozpoczęły nieszpory przy kaplicy Domku Matki Bożej pod przewodnictwem abpa Andrzeja Dzięgi, metropolity szczecińsko – kamieńskiego, z udziałem abpa Marka Jędraszewskiego, metropolity krakowskiego, a następnie w procesji pogrzebu Matki Bożej uczestniczyło 40 tysięcy wiernych. W sobotę odbędzie się Kalwaryjski Dzień Młodych pod hasłem: Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem (Łk 1,39). Młodzi będą przeżywali ten dzień jako pierwszą stację w przygotowaniach do ŚDM w Lizbonie w 2022 roku. Przed południem odbędzie się nabożeństwo pokutne w bazylice z okazją do spowiedzi. O godz. 15.00 rozpocznie się Droga Krzyżowa, którą poprowadzi Franciszkańska Młodzież Oazowa z Alwerni i innych wspólnot z klasztorów bernardyńskich. Wieczorne nabożeństwo przygotowują młodzi zrzeszeni w Grupie Apostolskiej w Parafii Trójcy Przenajświętszej w Bieńkówce, którzy uczestniczyli w ŚDM w Panamie. Po Mszy świętej wieczornej sprawowanej przez bpa Jana Szkodonia, biskupa pomocniczego Archidiecezji Krakowskiej, wraz z bernardyńskimi neoprezbiterami, odbędzie się koncert zespołu niemaGOtu.

Centralne uroczystości odpustowe odbędą się w niedzielę 18 sierpnia. Procesja Wniebowzięcia NMP rozpocznie się przy kościele Grobu Matki Bożej po porannej Eucharystii. Sumie przy ołtarzu polowym o godz. 11.00 będzie przewodniczył Ks. kard. Zenon Grocholewski, emerytowany prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej w obecności Ks. abpa Marka Jędraszewskiego, Metropolity Krakowskiego. Uroczystości zakończą nieszpory i procesją po Placu Rajskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Hoser: rośnie liczba pielgrzymów w Medziugoriu

2019-08-17 16:52

ts / Medziugorie (KAI)

Do Medziugoria w Bośni i Hercegowinie przybywa coraz więcej pielgrzymów. Rocznie docierają tu nawet trzy miliony pielgrzymów, większość w okresie letnim. Mówi o tym w wywiadzie dla włoskiej agencji SIR abp Henryk Hoser, którego papież Franciszek mianował specjalnym wizytatorem apostolskim parafii w Medziugoriu.

Artur Stelmasiak

Według polskiego arcybiskupa, większość pielgrzymów pochodzi z Włoch i Polski. Licznie nawiedzają to miejsce także mieszkańcy Bośni i Hercegowiny, Chorwacji i innych krajów bałkańskich. Tych wszystkich ludzi trzeba otoczyć opieką, co jest dużym wyzwaniem logistycznym, ale także duchowym. „Mamy do dyspozycji 16 kabin dla tłumaczy podczas nabożeństw i katechez”, poinformował abp Hoser. Jednocześnie zaznaczył, że osobiście jest odpowiedzialny za duszpasterstwo w parafii Medziugorie.

Na początku sierpnia w Medziugoriu odbył się 10. Międzynarodowy Festiwal Młodzieży z udziałem 50 tys. młodych ludzi z różnych krajów. Nowością był fakt, że dzięki zezwoleniu papieża z maja br., była możliwa obecność 14 kardynałów, arcybiskupów i biskupów, w tym kilku z Watykanu. Ośmiodniowe spotkanie rozpoczęła 1 sierpnia Mszą św. pod przewodnictwem wikariusza Ojca Świętego dla Rzymu kard. Angelo De Donatisa, wraz z którym liturgię koncelebrowało 620 arcybiskupów, biskupów i kapłanów. Kard. De Donatis przekazał zebranym pozdrowienia od papieża Franciszka. Jedną z katechez wygłosił przewodniczący Papieskiej Rady ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji abp Rino Fisichella. Kierowana przez niego rada jest odpowiedzialna m.in. za sprawy związane z miejscami pielgrzymkowymi.

W swoim przesłaniu do uczestników spotkania kard. Christoph Schönborn z Wiednia zwrócił uwagę, że papież Franciszek wielokrotnie dawał do zrozumienia, iż „Medziugorie jest miejscem błogosławionym, w którym Matka Boża, Gospa, jest tak blisko ludzi i udziela tak wiele pomocy”.

Medziugorie jest celem licznych pielgrzymek od chwili pierwszych domniemanych objawień Maryjnych w 1981 r. Kard. Schönborn, który odwiedził to miejsce w 2010 r. przy okazji festiwalu młodzieży, w jednej z rozmów wskazał, że Maryja z Medziugoriu od samego początku – a więc na 10 lat przed wybuchem wojny w Jugosławii – czczona była przede wszystkim jako Królowa Pokoju. „W Medziugoriu stało się jasne, że pojednanie z Bogiem jest warunkiem pojednania miedzy ludźmi” - stwierdził arcybiskup Wiednia. Zauważył zarazem, że w orędziach niewiele jest apeli moralnych, a raczej są to apele o nawrócenie serc, gdyż wówczas można wiele spraw uporządkować w oparciu o swój „ład serca”. „Być może powinniśmy w Kościele zainspirować się tą koncepcją Maryjną” - stwierdził kard. Schönborn.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem