Reklama

Wiara

Katowice: 12 tysięcy aniołów w jednej szpitalnej kaplicy - symbole podziękowania za ratunek, wyraz modlitwy o zdrowie

Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka (GCZD) w Katowicach to miejsce szczególne na mapie Polski. W 26 lat, w podziękowaniu za ratunek czy jako wyraz modlitwy o zdrowie, trafiło tam już ponad 12 tysięcy figurek aniołów. Za każdym z nich kryje się historia konkretnego dziecka. O tej wyjątkowej kaplicy opowiada portalowi niedziela.pl brat Maciej Kucz OFM - duszpasterz chorych, kapelan w GCZD.

[ TEMATY ]

Anioł Stróż

kaplica

Agata Kowalska

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Agata Kowalska: Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach to miejsce, w którym znajdziemy aż 12 tysięcy figurek aniołów! Przyznam szczerze, wynik jest niesamowity! Skąd wzięły się wszystkie anioły i dlaczego jest ich aż tyle? Wiadomo, kto i kiedy zapoczątkował ten niezwykły proceder?

Reklama

Br. Maciej Kucz OFM: Kaplica Aniołów Stróżów w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach to wyjątkowe duchowe miejsce, które przyciąga uwagę ogromną liczbą figurek aniołów. Dziś jest ich ponad 12 tysięcy i każdy ma swoją historię. Również fakt przynoszenia aniołków do kaplicy szpitalnej ma już swoją wieloletnią historię. Kaplica istnieje od 26 lat, czyli od uruchomienia pierwszych oddziałów dziecięcych w GCZD. W 1999 roku została poświęcona przez abp. Damiana Zimonia i od samego początku nosi imię Aniołów Stróżów. Nie pamiętam dokładnie, ale prawdopodobnie również wtedy program roratni zaproponowany przez redakcję Małego Gościa Niedzielnego dotyczył tematu Aniołów. Dzieci, które w tym czasie były pacjentami szpitala chętnie uczestniczyły w Mszach św. Były też z dnia na dzień zadawane zadania do wykonania i jednym z nich było zrobienie anioła z tych materiałów, które były dostępne na oddziałach szpitalnych. Dlatego też pierwsze anioły były wycięte z papieru, zrobione z plastikowego kubka, bandaża, plasteliny, czy też po prostu narysowane na kartce papieru. Wykonane prace zostały one umieszczone pod ołtarzem na cały czas Rorat i Bożego Narodzenia. Z każdym dniem zaczęły pojawiać się jednak nowe anioły i tak powstała myśl, by je ustawić na pierwszej półce. Dziś zajmują one już nie półki, ale całe regały rozmieszczone wokół ścian kaplicy, znajdują się również w gablotach na korytarzu.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Agata Kowalska

Agata Kowalska: Czy w kaplicy jest miejsce na następne anioły? :)

Br. Maciej Kucz OFM: W zeszłym roku kaplica przeszła gruntowny remont i nowe regały zostały tak zaprojektowane, by dzieci mogły dalej przynosić swoje anioły.

Agata Kowalska: Codziennie w kaplicy sprawowana jest Msza Święta? Zdarza się, że to właśnie tu dzieci przyjmują chrzest lub sakrament chorych?

Br. Maciej Kucz OFM: Msza św. jest sprawowana w kaplicy codziennie. Owszem zdarza się, że jakieś dziecko (w lepszej kondycji zdrowotnej) jest chrzczone w kaplicy, ale większość chrztów odbywa się na Oddziale Intensywnej Terapii Noworodków. Podobnie z sakramentem chorych, choć ten udzielany jest na prośbę rodziców również na innych oddziałach szpitalnych.

Agata Kowalska: Posługa kapelana to niełatwy kawałek chleba. W szpitalu dziecięcym tym bardziej. Jak Brat radzi sobie z tą służbą? Jak radzić sobie z cierpieniem najmłodszych?

Reklama

Br. Maciej Kucz OFM: To bardzo ważne i zarazem trudne pytanie. Kapelan w szpitalu dziecięcym staje codziennie wobec cierpienia, na które często nie ma prostych odpowiedzi. To służba piękna, ale rzeczywiście niełatwy kawałek chleba. Mam świadomość tego, że nie jestem czarodziejem od rozwiązywania problemów, ale świadkiem obecności Boga pośród bólu. Nie jestem sam – pracuję w zespole z lekarzami, psychologami, pielęgniarkami i innym personelem. Podstawą jest słuchanie. Nie są ważne wyjaśnienia, czy też szukanie odpowiedzi, ale obecność, trzymanie za rękę, cisza. To w dzieciach trzeba dostrzec niezwykłą siłę, bo one potrafią kochać i ufać mimo cierpienia. To one uczą nas wiary i nadziei. Cierpi nie tylko mały pacjent, ale też rodzice, rodzeństwo, dziadkowie. Kapelan jest dla wszystkich – słucha, spowiada, błogosławi, czasem po prostu siedzi w milczeniu.

Agata Kowalska: Co Brat mówi chorym dzieciom, zrozpaczonym rodzicom? Są słowa, które wyrażają pocieszenie w tak trudnych chwilach?

Br. Maciej Kucz OFM: W takich chwilach nie szuka się gotowych recept, lecz wystarczy obecności, proste słowa, przytulenie, trzymanie za rękę. Jeśli miałoby być jakiekolwiek słowo wypowiedziane w takich chwilach to tylko takie: jestem z Tobą, jestem z Wami, pomodlę się…, a najlepiej zrobić to w tym momencie w ciszy, myślami.

Agata Kowalska

Agata Kowalska: Kaplica słyszała wiele modlitw rodziców i dzieci. Dzielił się ktoś z Bratem tym, o czym rozmawiał tam z Bogiem?

Br. Maciej Kucz OFM: Kaplica w szpitalu dziecięcym jest miejscem, w którym codziennie wznoszą się modlitwy. Te ciche, gorące, pełne nadziei i troski. Rodzice modlą się o zdrowie dziecka, siłę do znoszenia cierpienia, spokój serca i nadzieję w trudnych chwilach. Dzieci często modlą się prosto i szczerze, o powrót do zabawy, przyjaciół, codzienne radości. Kaplica staje się wtedy przestrzenią obecności Boga pośród bólu i niepewności, miejscem, gdzie każdy może zostawić swój strach, łzy i ufność. Cisza i zwyczajnie bycie razem w modlitwie czynią to miejsce wyjątkowym.

Agata Kowalska: Zdarza się, że przychodzą do kaplicy rodzice niewierzący?

Reklama

Br. Maciej Kucz OFM: Tak, zdarza się. Kaplica w szpitalu dziecięcym nie jest tylko miejscem dla wierzących. Jest przestrzenią pocieszenia i nadziei dla każdego, kto doświadcza cierpienia dziecka. Rodzice niewierzący przychodzą często w najtrudniejszych momentach, szukając spokoju, chwili wytchnienia, ciszy i wsparcia w emocjach.

Agata Kowalska

Agata Kowalska: Czy kapelan to w pewnym sensie terapeuta?

Br. Maciej Kucz OFM: W pewnym sensie kapelan w szpitalu pełni funkcję terapeutyczną, choć jego rola jest duchowa i pastoralna, a nie medyczna. W czym przypomina terapeutę: Słucha uważnie, pozwala pacjentom i rodzinom wyrazić lęk, smutek, złość, nadzieję. Daje poczucie bezpieczeństwa poprzez swoją obecność i dyspozycyjność. Wspiera emocjonalnie, pomaga radzić sobie ze stresem, cierpieniem i żałobą. Uczy nadziei i akceptacji.

Agata Kowalska

Agata Kowalska: A na koniec… czy od dzieci można nauczyć się podejścia do choroby, cierpienia, patrzenia inaczej na świat?

Br. Maciej Kucz OFM: Dzieci mogą być wspaniałymi nauczycielami, także w kontekście choroby i cierpienia. Ich spojrzenie na świat jest prostolinijne, szczere i pełne naturalnej wrażliwości, co często uczy dorosłych zupełnie innego podejścia.

Czego można się nauczyć od dzieci? Żyć tu i teraz. Dzieci nie roztrząsają nadmiernie przeszłości ani przyszłości, nawet w chorobie skupiają się na małych radościach. Odwagi w trudnych chwilach. Mimo lęku i bólu potrafią być dzielne i uśmiechać się. Bezwarunkowej radości. Potrafią cieszyć się drobnymi rzeczami, nawet w szpitalnym pokoju. Szczerości emocji. Nie ukrywają smutku ani strachu, ale też potrafią go wyrazić, dzieci są po prostu prawdziwe. Nadziei mimo trudności. Dzieci wierzą w możliwość uzdrowienia i w lepsze jutro, nawet gdy sytuacja wydaje się beznadziejna. Choroba i cierpienie dzieci uczą dorosłych pokory, uważności i cieszenia się chwilą, pokazują, że nawet w bólu można dostrzegać piękno życia i siłę nadziei.

2026-01-21 21:02

Oceń: +104 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Nowa kaplica w Rakówce

Niedziela zamojsko-lubaczowska 36/2018, str. VI

[ TEMATY ]

kaplica

Joanna Ferens

Nowa kaplica prezentuje się wyjątkowo pięknie

Nowa kaplica prezentuje się wyjątkowo pięknie

W miejscowości Rakówka, należącej do parafii w Księżpolu, od 2005 r. budowany jest nowy kościół filialny, który zastąpi drewnianą kaplicę. Nowy kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej został już oddany do użytku i główne uroczystości odpustowe ku czci Pani Jasnogórskiej odbyły się już w jego wnętrzu

Wszystkich zebranych w nowym kościele powitał proboszcz parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Księżpolu ks. Marian Drążek. – Bogu niech będą dzięki za tę dzisiejszą chwilę, gdy po raz pierwszy w tym miejscu kłaniamy się Pani Jasnogórskiej, naszej Matce. Te ostatnie kilkanaście lat minęło, jak jeden dzień. Ten trud, zaangażowanie wszystkich, którzy pragnęli tego miejsca na osobiste spotkanie z Panem Bogiem, coraz bardziej nabiera kształtów, a budująca się świątynia z każdym dniem pięknieje. Z pewnością jeszcze kilka lat będziemy się trudzić, by można było dopełnić dzieło przez akt konsekracji i poświęcenia tego miejsca. Witam was wszystkich i zachęcam do ufnej modlitwy i uwielbienia Boga wzywając wstawiennictwa Matki Bożej – powiedział we wprowadzeniu ks. Drążek.
CZYTAJ DALEJ

Serbia: kompromitująca kara od UEFA za transparent z Jezusem

2026-03-28 16:46

[ TEMATY ]

kara

UEFA

kara pieniężna

PAP

Serbski klub piłkarski musi zapłacić ponad 95 tys. euro kary za to, że jego kibice wywiesili na trybunach transparent z wizerunkiem Jezusa i napisem: „Niech nasza wiara poprowadzi cię do zwycięstwa”. Według Unii Europejskich Związków Piłkarskich (UEFA) „baner przedstawiał treść uznaną za niewłaściwą dla wydarzenia sportowego, podważającą reputację i uczciwość piłki nożnej oraz UEFA”.

Jak informuje portal sport.pl, który nagłośnił sprawę, do kryminalizowanego zdarzenia doszło w czasie rozgrywek do 1/8 finału Ligi Europy, gdzie serbski klub Crvena zvezda Belgrad walczył z francuskim Lille. Gdy Serbowie wywalczyli jednobramkową przewagę, kibice postanowili wesprzeć swych piłkarzy oprawą z wizerunkiem Jezusa, wywieszając transparent o treści „Niech nasza wiara poprowadzi cię do zwycięstwa”. Serbska drużyna ostatecznie przegrała, jednak zachowanie kibiców spotkało się z surową reakcją UEFA. Klub został ukarany grzywną w wysokości 95,5 tysiąca euro, 40 tysięcy to kara bezpośrednio dotycząca treści oprawy. „Baner przedstawiał treść uznaną za niewłaściwą dla wydarzenia sportowego, podważającą reputację i uczciwość piłki nożnej oraz UEFA” - argumentuje federacja.
CZYTAJ DALEJ

Duchowe dziedzictwo Prymasa Tysiąclecia

2026-03-29 06:43

Ewa Kamińska

Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” we współpracy z Muzeum Zamoyskich zorganizowało 22. spotkanie w ramach „Akademii Kozłowieckiej”.

Wydarzenie pod hasłem „Jasnogórskie Śluby Narodu – zobowiązanie, które trwa” rozpoczęła Msza św. w kaplicy pałacowej, którą wraz z ks. Krzysztofem Stolą, asystentem oddziału okręgowego w Lublinie, odprawił ks. Dariusz Wojtecki, krajowy asystent kościelny Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana”. Następnie w pałacowych wnętrzach kilkudziesięciu uczestników akademii powitali Andrzej Pruszkowski, dyrektor Muzeum Zamoyskich oraz Marcin Sułek, członek zarządu „Civitas Christiana”. Występy prelegentów poprzedził koncert wielkopostny w wykonaniu Izabelli Konar, wokalistki, autorki tekstów oraz kompozytorki.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję