Reklama

Wiara

Wołam Twoje Imię, Matko… Śladami „Polskiej litanii” ks. Jana Twardowskiego

Matko w Studziannej na krześle siedząca, módl się za nami...

Cudowny Obraz został 18 sierpnia 1968 r. ukoronowany papieskimi koronami przez Ks. Kard. Stefana Wyszyńskiego Prymasa Polski, oraz Ks. Kard. Karola Wojtyłę i Ks. Bpa Piotra Gołębiowskiego, Administratora Diecezji Sandomierskiej. W tym czasie wizerunek zaczął być nazywany obrazem Matki Bożej Świętorodzinnej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rozważanie 20

W Studziannej na krześle siedząca

przy świecy, nad talerzami

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

módl się za nami.

Kolejny dzień naszych rozważań, wpisujący się w dalszy ciąg naszego pielgrzymowania przyprowadza nas do nadpilickich borów, na ziemię opoczyńską, gdzie leży wieś Studzianna. Wraz z położoną obok miejscowością Poświętne, Studzianna jest miejscem niezwykłego działania Matki Bożej, czczonej w obrazie Matki Bożej Świętorodzinnej. Obraz o którym mowa, namalowany jest na płótnie. Jest nieznanego malarza. Nie jest znana także data jego namalowania. Od Potopu szwedzkiego najpierw znajdował się w tutejszym dworze. Późną jesienią 1664 r. do remontu piecy w dworze studziańskim poproszony został murarz, zdun ze Smardzewic koło Tomaszowa Mazowieckiego. W czasie pracy w nieopalanym dworze ciężko zachorował. W izbie w której na ścianie wisiał ów obraz, przygotowano dla niego posłanie. W czasie bezsennych nocy, modlił się, by nie umrzeć bez spowiedzi św. W nocy z 12 na 13 grudnia podczas modlitwy nagle zobaczył rozjaśniony obraz i usłyszał głos: “Nie bój się nie będzie ci nic, ani temu urzędnikowi, tylko żebyś Mi kaplicę zbudował, bom godna poczciwszego miejsca. Za folwarkiem po prawej stronie idąc do tej wioski, niedługo ta kaplica będzie, bo tam będą i zakonnicy. Powstanie na wzgórku, gdzie spoczywają ukochane przez mego Syna oblubienice“. Tradycja nazwała to wzniesienie Dziewiczą Górą, Panieńską Górą, gdyż na tym miejscu pochowane zostały dziewczęta, które w obronie dziewictwa poniosły na tym wzniesieniu śmierć chroniąc się przed napastliwością żołnierzy. Rankiem choroba zduna Wojciecha ustąpiła. Zdun zaczął rozpowiadać czego był świadkiem minionej nocy. Wiadomość zaczęła się rozchodzić po okolicy. Zaczęli przybywać pierwsi pielgrzymi. Ale wiadomość o wydarzeniu w dworze studziańskim dotarła również do Ks. Prymasa Mikołaja Prażmowskiego. Ten zakazał jakiegokolwiek kultu tego Obrazu, aż do zbadania. Obiecał przysłać do Studzianny specjalną Komisję, która zbada autentyczność całego wydarzenia. Komisja prymasowska rozpoczęła prace 3 lutego 1671 r. W wyniku prac powołanej Komisji w dniu 18 marca 1671 r. po przybyciu do Studzianny Ks. Prymas w otoczeniu licznie zebranego ludu ogłosił cudowność Obrazu i zaaprobował jego kult. Jednak budowy pierwszego kościółka od razu nie rozpoczęto. Nastąpiło to dopiero następnego roku. I tak z fundacji Ks. Biskupa Jana Zbąskiego i jego siostry Zofii Anny Starołęskiej wybudowano pierwszy drewniany kościół sanktuaryjny, który wykończono 1673 r., a 8 grudnia tegoż roku przy 30 tysięcznym tłumie wiernych przeniesiono uroczyście z kaplicy dworskiej do nowego kościółka i umieszczono w głównym ołtarzu Cudowny Obraz. W tym drewnianym, nie wielkim, pierwszym kościele sanktuaryjnym Cudowny Obraz znajdował się do 1776 roku, tj. do czasu przeniesienia go do obecnej świątyni.. Cudowny Obraz został 18 sierpnia 1968 r. ukoronowany papieskimi koronami przez Ks. Kard. Stefana Wyszyńskiego Prymasa Polski, oraz Ks. Kard. Karola Wojtyłę i Ks. Bpa Piotra Gołębiowskiego, Administratora Diecezji Sandomierskiej. W tym czasie wizerunek zaczął być nazywany obrazem Matki Bożej Świętorodzinnej. Prymas Wyszyński wołał wówczas: „(…) w życiu całej rodziny ludzkiej, najtrwalszą instytucją jest rodzina domowa. Nie da się ona zniszczyć, jest zawsze potrzebna. Jej trudne zadanie wymaga jednak nie tylko mocy ludzkich, ale i Bożych. Wymaga świateł Ewangelii, łaski Sakramentu Małżeństwa, pouczenia Kościoła, ducha chrześcijańskiego, wychowania religijnego w domu, wierności mężów i żon, poszanowania życia tych, którzy już ujrzeli światło dzienne i tych, którzy kierowani Bożym planem, otwierają dopiero oczy swoje z łona matek ziemskich na światło Boże (…)”.

2024-05-19 20:50

Ocena: +10 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Św. Józefie... postrachu duchów piekielnych

[ TEMATY ]

św. Józef

Rozważania majowe

parafia-sulecin.com

Wreszcie widzimy świętego Józefa, jak wraz z Maryją przynosi Jezusa do świątyni, aby Go przedstawić Panu. Maryja i Józef stali się znów świadkami rzeczy niezwykłych.

Wielką „radością” szatana, jest zatracanie dusz. Święty Józef ma swoją cząstkę w zmaganiu się ze złym duchem. Dlatego tradycja chrześcijańska i pobożność nazywają św. Józefa „postrachem szatana” lub „postrachem duchów piekielnych”. W naszej wyobraźni Opiekun Zbawiciela jest obecny jako człowiek cichy i pokorny. Gdzie więc ukazuje się On jako ten, który jest postrachem?
CZYTAJ DALEJ

Testament księdza zabitego w izraelskim ostrzale: ta ziemia wiele dla nas znaczy

2026-03-10 15:14

[ TEMATY ]

śmierć

śmierć kapłana

O. Pierre El Raii

Vatican Media

o. Pierre El Raii

o. Pierre El Raii

Wioska Qlayaa, jak wskazuje jej nazwa, jest „małą fortecą” chrześcijaństwa na pograniczu z Izraelem. Zamieszkuje ją około 900 chrześcijańskich rodzin, których proboszczem był ojciec Pierre El Raii. Maronicki kapłan zginął od izraelskiego pocisku, gdy ruszył na pomoc rannemu parafianinowi.

W chrześcijanach zamieszkujących południe Libanu jest wewnętrzny opór przed opuszczeniem ziemi swych przodków. Trwają na niej mimo kolejnych konfliktów i narastającego obecnie zagrożenia. Gdy wojna w Zatoce Perskiej rozlała się na Liban, mieszkańcy terenów graniczących z Izraelem, otrzymali nakaz ewakuacji. Ojciec Pierre El Raii zabił wówczas w dzwon kościoła św. Jerzego, ogłaszając światu, że wyznawcy Chrystusa dalej będą trwali i nie opuszczą swych domów. Wypowiedział wówczas słowa, które powtórzył tuż przed śmiercią w rozmowie z chrześcijańską telewizją Télé Lumière: „W obliczu bombardowań naszą bronią pozostaje wiara, pragnienie pokoju i nadzieja na zmartwychwstanie po obecnych cierpieniach”.
CZYTAJ DALEJ

Już jest pierwsza zapowiedź filmu o mistyczce Alicji Lenczewskiej!

2026-03-11 12:48

[ TEMATY ]

film

Alicja Lenczewska

Materiał prasowy

W sieci pojawił się teaser filmu pt. “Mistyczka” o Alicji Lenczewskiej - polskiej mistyczce ze Szczecina. Jej dzienniki duchowe stały się inspiracją do ekranizacji wyjątkowej historii, która już za kilka miesięcy może pojawić się na ekranach kin w całej Polsce. Wśród plejady gwiazd znanych z ekranów telewizyjnych i kinowych, w roli głównej zobaczymy Dorotę Chotecką-Pazurę, która wcieli się w postać Alicji Lenczewskiej.

Cieszę się, że w końcu możemy odsłonić rąbek tajemnicy! Nad tą produkcją pracujemy od ponad dwóch lat i jestesmy bardzo blisko jej ukończenia. - mówi Jan Sobierajski, reżyser i producent. Będzie to pełnometrażowy film fabularny i staramy się, aby jakość tego filmu nie odbiegała od innych produkcji, które możemy oglądać w kinach. Jesteśmy bardzo wdzięczni za zaufanie, którym obdarowali nas aktorzy, ekipa i darczyńcy. Tworzymy ten film wspólnie i to jest niezwykła wartość tego projektu. A dziś możemy pokazać efekty tej współpracy!
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję