Reklama

Szlakiem dolnośląskiej duchowości

2012-11-19 12:00

Agnieszka Maleczek
Edycja wrocławska 28/2009

Na Dolnym Śląsku też można pielgrzymować! Duchową stronę naszego regionu poznamy podczas wędrówki historycznymi szlakami pielgrzymkowymi bądź w trakcie wycieczek do miejsc kultu religijnego i sławnych zabytków sakralnych

Szukając pomysłu na tegoroczne wakacje, nie zapominajmy o naszej „małej ojczyźnie” - warto pamiętać, że często to, co piękne i ciekawe, znaleźć można tuż za progiem. Tym razem zachęcamy do spotkań z duchowością i ciekawostkami religijnymi wśród rodzimych, dolnośląskich krajobrazów.
Folder promocyjny Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej „Dolnośląskie Sacrum” opisuje szlaki pielgrzymkowe oraz wybrane miejsca kultu religijnego w naszym regionie. Propozycji jest wiele. Szlaki w swej tematyce nawiązują nie tylko do kultu Świętych, ale wpisują się także w ogólnopolski i europejski system dróg pielgrzymkowych, takich jak Droga św. Jakuba czy Szlak Zabytków Cysterskich. Ta różnorodność sprawia, że każdy znajdzie wśród nich coś dla siebie. Szlaki nadają się na wędrówki piesze, rowerowe i wycieczki samochodowe, zarówno dla turystów indywidualnych, jak i większych grup.
Szlaki pielgrzymkowe Dolnego Śląska łączą ze sobą wiele znanych zabytków sakralnych. Jednakże i te rejony, które położone są z dala od atrakcji turystycznych, mogą cieszyć oko turysty i pielgrzyma - na wędrowców czekają malownicze tereny Pogórza Sudeckiego, łagodne doliny dolnośląskich rzek, polne drogi, małe spokojne miejscowości oraz codzienne życie Dolnoślązaków. Podróż szlakami historycznymi to także doskonała okazja do odpoczynku i wyciszenia, czyli tego, czego większości z nas tak bardzo brakuje w codziennym życiu.

Dolnośląska Droga św. Jakuba

Do grobu św. Jakuba w hiszpańskiej miejscowości Santiago de Compostella wędrują co roku tysiące pielgrzymów. Od kilku lat szlak ten posiada także swój dolnośląski odcinek. Podążając za znakiem muszli z czerwonym krzyżem św. Jakuba, wybrać się można na wyjątkową wędrówkę przez dolnośląskie krajobrazy.
Dolnośląska Droga św. Jakuba rozpoczyna swój bieg w Głogowie, skąd prowadzi poprzez miejscowość Jakubów, będącą lokalnym ośrodkiem kultu św. Jakuba, do Polkowic, a następnie przez Bolesławiec i Lubań do Zgorzelca i Görlitz. Trasa ma szczególne walory krajobrazowe: prowadzi ona przez dolinę Odry do Borów Dolnośląskich, a następnie przekracza Dolinę Kwisy i aż do granicy państwa wiedzie przez Przedgórze Sudeckie. W trakcie wędrówki pielgrzymi poznają lokalne atrakcje turystyczne, takie jak historyczne centra miejscowości (Głogów, Bolesławiec), zabytkowe kościoły (Głogów, Grobowiec, Osła), domy przysłupowo-zrębowe (okolice Zgorzelca), wsie Łemków (Modła) czy tradycje garncarskie Bolesławca. Pielgrzymom towarzyszyć będą malownicze krajobrazy oraz serdeczność goszczących wędrowców Dolnoślązaków.
Pieczę nad Dolnośląską Drogą św. Jakuba sprawują Fundacja Wioski Franciszkańskiej oraz Bractwo św. Jakuba Apostoła.

Szlak papieski w Sudetach

Fakt, że ks. Karol Wojtyła, przyszły Papież, kilkakrotnie przebywał w Sudetach, może być dla wielu zaskoczeniem. By upamiętnić te historyczne wydarzenia, w 2007 r. otwarto na Dolnym Śląsku Szlak Papieski. Jest to zachęta dla wszystkich, którzy dziś chcą podążać śladami Papieża Polaka po naszym regionie.
Wędrówki Ojca Świętego Jana Pawła II zrodziły się z miłości do gór i przyrody. Miejsca, które podczas rowerowej wycieczki po Sudetach odwiedził ks. Wojtyła wraz z grupą młodzieży latem 1956 r., to jedne z najpiękniejszych stron Dolnego Śląska. Trasa 5-dniowej wycieczki prowadziła przez miejscowości malowniczego Przedgórza Izerskiego i Gór Izerskich - Lwówek Śląski, Mirsk, Świeradów Zdrój do położonej w sercu Karkonoszy Szklarskiej Poręby, a następnie w Kotlinę Jeleniogórską: do Sobieszowa, na zamek Chojnik i do Jeleniej Góry. W kolejnych etapach podróży grupa odwiedziła Karpacz, Kowary, a następnie Kamienną Górę i Krzeszów. Ostatnie miejsca pobytu ks. Karola Wojtyły na Dolnym Śląsku to uzdrowisko Szczawno Zdrój, Wałbrzych i Książ, Świebodzice oraz Świdnica.
Dziś Sudeckim Szlakiem Papieskim opiekuje się Fundacja Szlaki Papieskie. Obcowanie z przyrodą i historią, zaduma i modlitwa, spotkanie z drugim człowiekiem, a przede wszystkim żywe wspomnienie o Ojcu Świętym - oto przeznaczenie szlaku.

Reklama

Szlak cysterski

Podróż szlakiem zabytków cysterskich to idealna propozycja dla miłośników zagadek historii i wyjątkowej architektury. Odwiedziny w dolnośląskich opactwach z pewnością wzbogacą też przeżycia duchowe - panuje w nich wzniosła atmosfera duchowości i tajemniczości.
Największym i jednocześnie najstarszym obiektem cysterskim na Dolnym Śląsku jest położone w Dolinie Odry opactwo w Lubiążu. Monumentalny kompleks znany jest szczególnie dzięki imponującej Sali Książęcej w Pałacu Opackim. Z Doliny Odry szlak zabytków cysterskich kieruje się w stronę Sudetów. Pielgrzymi odwiedzają wspaniałe opactwo w Krzeszowie w Kotlinie Kamiennogórskiej, następnie szlak prowadzi na wschód regionu do opactwa w Henrykowie. Po drodze odwiedzać można inne pocysterskie obiekty sakralne mieszczące się w Cieplicach Zdroju, Kamieńcu Ząbkowickim, Starych Bogaczowicach i Łagiewnikach. Zakon sprawował pieczę także nad ośrodkiem kultu maryjnego w Bardzie Śląskim, natomiast w kompleksie klasztornym przy sanktuarium św. Jadwigi w Trzebnicy do XIX wieku funkcjonował zakon Cysterek.

Szlak kultu św. Jadwigi

Tradycja pielgrzymek do grobu św. Jadwigi, patronki Śląska i porozumienia polsko-niemieckiego, sięga XIII wieku. Do grobu świętej w Trzebnicy przybywają nie tylko Dolnoślązacy, ale także mieszkańcy innych regionów Polski i zagraniczni sąsiedzi z Niemiec i Czech - życie Jadwigi Śląskiej to część wspólnej historii tych trzech narodów. Pielgrzymki wyruszają z różnych zakątków Dolnego Śląska i prowadzą wędrowców do bazyliki położonej w sercu malowniczych Wzgórz Trzebnickich.
Trzebnica to nie jedyny ośrodek kultu św. Jadwigi na Dolnym Śląsku. Kolejnym przystankiem na szlaku jest miejscowość Legnickie Pole. To właśnie tam św. Jadwiga ufundowała opactwo benedyktynów. Strzeliste wieże barokowego kościoła św. Jadwigi to charakterystyczny element w krajobrazie ziemi legnickiej.
Z Legnickiego Pola szlak wiedzie do położonej na Pogórzu Kaczawskim Złotoryi. Tutaj pamięć o świętej wciąż jest żywa: w 2001 r. otwarto szlak spacerowy zwany Ścieżką św. Jadwigi. Ścieżka rozpoczyna swój bieg przy zabytkowym kościele św. Jadwigi i prowadzi do pobliskiej Rokitnicy. Na szlaku turyści napotkają kamienie medytacyjne, skłaniające wędrowców do krótkiego odpoczynku i chwili zadumy.

Szlak sanktuariów maryjnych ziemi kłodzkiej

Sławne na całą Polskę dolnośląskie miejsca kultu maryjnego kryje przede wszystkim znana ze swych walorów wypoczynkowych ziemia kłodzka. Tamtejsze sanktuaria leżą w ciszy gór pośród nieskażonych bogactw natury. Pierwszym przystankiem na szlaku jest „Dolnośląska Jerozolima”, czyli zbudowane na podobieństwo jerozolimskiej świątyni Salomona sanktuarium Matki Boskiej Wambierzyckiej Królowej Rodzin. Położone jest ono w miejscowości Wambierzyce, otoczonej przez wzgórza o biblijnych nazwach. Kolejne miejsce na trasie sanktuariów maryjnych ziemi kłodzkiej to znajdujące się w Masywie Śnieżnika na Górze Iglicznej sanktuarium Matki Boskiej Śnieżnej. Mieści ono cudowną figurkę Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości, którą Papież koronował w 1983 r. Następnie przenosimy się do Barda. Ta leżąca w sercu Gór Bardzkich nad urwistym brzegiem Nysy Kłodzkiej miejscowość jest siedzibą barokowej bazyliki Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, wewnątrz której znajduje się cudowna figurka Matki Boskiej Bardzkiej. Pierwsze ośrodki kultu maryjnego na Dolnym Śląsku powstały już w średniowieczu na miejscach uzdrowień i cudów związanych z figurką Matki Boskiej - każde z sanktuariów napotkanych na szlaku maryjnym opowie swą własną, niepowtarzalną historię.

Via Sacra - Duchowość bez granic

Via Sacra to szlak zabytków sakralnych biegnący przez sąsiadujące ze sobą regiony: Górne Łużyce, północne Czechy i Dolny Śląsk. Via Sacra łączy ze sobą najznamienitsze obiekty sakralne na mapie tych trzech regionów - jej cel to pełna refleksji podróż i ocalenie od zapomnienia wspaniałych skarbów architektury. Początek trasy przypada na niemieckie miasto Zittau (Żytawa), skąd szlak biegnie w kierunku granicy polskiej.
Dolnośląska część Via Sacra obejmuje cztery ważne punkty na mapie turystycznej naszego regionu. Ze Zgorzelca trasa prowadzi poprzez historyczne miejscowości Lubań i Lwówek Śląski do Kościoła Pokoju w Jaworze. Kolejno Via Sacra zmierza do barokowego opactwa cysterskiego w Krzeszowie, a następnie biegnie do położonej w sercu Karkonoszy Świątyni Wang, będącej typowym przykładem architektury sakralnej krajów skandynawskich. Jelenia Góra i jej zabytkowe kościoły to ostatnia stacja Via Sacra po stronie polskiej. Stamtąd trasa zmierza do północnych Czech, gdzie na zwiedzających czekają kolejne wyjątkowe spotkania z architekturą sakralną.
Via Sacra to propozycja podróży dla wszystkich pragnących poznać najpiękniejsze świątynie leżące na styku trzech państw w samym sercu Europy. Tuż za drzwiami kościołów rozciągają się malownicze i pełne romantyzmu krajobrazy Górnych Łużyc i Szwajcarii Saksońskiej, północnych Czech, a przede wszystkim naszego rodzimego Dolnego Śląska.
Przedstawione powyżej propozycje szlaków pielgrzymkowych i wycieczek to zaledwie niewielka część wszystkich bogactw i ciekawostek religijnych Dolnego Śląska. Nasz region to także wspaniałe kościoły drewniane, zespoły klasztorne, zabytkowe cmentarze, jak również miejsca związane z innymi religiami.
Podróż szlakami pielgrzymkowymi jest dla wielu drogą ku wzmocnieniu wiary i własnej duchowości. To czas na spotkania z ludźmi, wędrówką, historią, przyrodą i tajemnicami religii.

Reklama

Dzieją się cuda

2019-06-12 09:02

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 24/2019, str. 20-21

Od kilku miesięcy w parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu znajdują się relikwie św. Szarbela z Libanu. I dzieją się cuda. Ludzie doznają wielu łask, także uzdrowienia. Jedną z uzdrowionych jest Barbara Koral – żona Józefa, potentata w branży produkcji lodów, i matka trójki dzieci. Cierpiała na raka trzustki, po którym nie ma śladu. 17 maja br. publicznie podzieliła się swoim świadectwem

Wikipedia

W październiku ub.r. wykryto u mnie nowotwór złośliwy trzustki – opowiada Barbara Koral. – Przeżyłam szok. Ale głęboka wiara i ufność w łaskawość Boga wyjednały mi pokój w sercu. Leżałam w szpitalu w Krakowie przy ul. Kopernika, nieopodal kościoła Jezuitów. Dzieci i mąż byli ze mną codziennie. Modliliśmy się do Jezusa Przemienionego za wstawiennictwem św. Jana Pawła II oraz św. Szarbela. Zięć Piotr przywiózł od znajomego księdza płatek nasączony olejem św. Szarbela. Codziennie odmawialiśmy nowennę i podczas modlitwy pocierałam się tym olejem. Czułam, że mając św. Szarbela za orędownika, nie zginę – wyznaje.

Przypadek beznadziejny

Operacja trwała ponad 6 godzin. Po otwarciu jamy brzusznej większość lekarzy odłożyła narzędzia i odeszła od stołu, stwierdziwszy, że przypadek jest beznadziejny. Jednak profesor po kilku minutach głębokiego namysłu wznowił operację. Usunął raka. Operacja się udała.

– Byłam bardzo osłabiona – opowiada p. Barbara – tym bardziej że 3 tygodnie wcześniej przeszłam inny zabieg, również w pełnej narkozie. Nic nie jadłam i czułam się coraz słabsza.

W trzeciej dobie po operacji chora dostała wysokiej gorączki, dreszczy. Leżała półprzytomna i bardzo cierpiała. – Momentami zdawało mi się, że ktoś przecina mnie piłą na pół. Zwijałam się wtedy w kłębek i modliłam cichutko do Pana Boga z prośbą o pomoc w cierpieniu i ulgę w niesieniu tego krzyża.

Lekarze robili, co mogli. Podawali leki w zastrzykach, kroplówkach, by wzmocnić chorą. Nic nie działało. Pobrano krew na badanie bakteryjne. Okazało się, że jest zakażenie bakterią szpitalną, bardzo groźną dla organizmu. Zdrowe osoby zakażone tą bakterią mają 50-procentową szansę na przeżycie. Chorzy w stanie skrajnego wycieńczenia są praktycznie bez szans.

Zawierzenie Bogu

– Rozmawiałam z Bogiem – opowiada p. Barbara. – Pytałam Go, czy po tym, jak wyrwał mnie ze szponów śmierci w czasie operacji, teraz przyjdzie mi umrzeć. Prosiłam z pokorą i ufnością: „Panie Jezu, nie wypuszczaj mnie ze swoich objęć. Uzdrów mnie, kochany Zbawicielu”. Całym sercem wołałam w duchu: „Jezu, zawierzam się Tobie, Ty się tym zajmij!”.

W tym czasie parafia pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu, do której należy rodzina Koralów, czekała na relikwie św. Szarbela (relikwie pierwszego stopnia – fragment kości). Przywiózł je z Libanu poprzedni proboszcz – ks. Andrzej Baran, jezuita, który był tam na pielgrzymce wraz z kilkoma parafianami. Zawieźli też spontanicznie zebraną przez ludzi ofiarę dla tamtejszych chrześcijan. Wiadomo bowiem, że św. Szarbel jest szczególnie łaskawy dla tych, którzy modlą się za Liban. Relikwie, zgodnie z pierwotnym przeznaczeniem, miały trafić do ks. Józefa Maja SJ w Krakowie. On zgodził się przekazać je do Nowego Sącza i osobiście je tam w styczniu br. zainstalował.

Interwencja św. Szarbela

– W dniu, w którym pojechałem po relikwie do Krakowa – opowiada ks. Józef Polak, jezuita, proboszcz parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu – wstąpiłem do naszej WAM-owskiej księgarni, żeby nabyć jakąś pozycję o św. Szarbelu, bo przyznam, że sam niewiele o nim wiedziałem. Wychodząc z księgarni, spotkałem Józefa Korala z córką. Wiedziałem, że p. Barbara jest bardzo chora. Opowiedzieli mi, że wracają ze szpitala i że sytuacja jest bardzo poważna. Relikwie miałem ze sobą od dwóch godzin. Niewiele się zastanawiając, poszliśmy na oddział.

– W pewnym momencie usłyszałam głos męża – opowiada p. Barbara. – Bardzo mnie to zdziwiło, bo przecież był u mnie przed chwilą i razem z córką poszli do kościoła obok szpitala na Mszę św. Po chwili zobaczyłam męża i córkę. Już nie byli przygnębieni i smutni. Twarze rozjaśniał im szeroki uśmiech. Razem z nimi był ksiądz proboszcz Józef Polak. Przyniósł ze sobą do szpitala relikwie św. Szarbela...

Ksiądz wraz z obecnymi odmówił modlitwę do św. Szarbela. Następnie podał chorej do ucałowania relikwiarz. – Już w trakcie modlitwy nie czułam bólu – wyznaje p. Barbara. – Stałam się bardziej przytomna. Kiedy ucałowałam kości św. Szarbela, nie myślałam, czy to będzie uzdrowienie – ja byłam tego pewna. Nie mam pojęcia, skąd się wzięła ta pewność.

Święty kontra bakterie

– Gdy wchodziłem do szpitala – opowiada ks. Polak – wiedziałem, że na oddziale jest jakieś zakażenie. Podałem p. Barbarze relikwiarz do ucałowania. Zobaczyła to pielęgniarka. Wyjęła mi relikwiarz z ręki, spryskała go jakimś środkiem i włożyła pod wodę. „Co pani robi?” – zapytałem. „Muszę to zdezynfekować”. „Ale on nie jest wodoszczelny” – wyjaśniłem, nie wiedząc, że chodzi jej o to, by zewnętrzne bakterie się nie rozprzestrzeniały. To był koniec wizyty.

Następnego dnia rano okazało się, że na oddziale bakterii już nie było. To był kolejny „cud” św. Szarbela. Badania z krwi potwierdziły, że również chora nie ma w sobie bakterii. Lekarze w zdumieniu patrzyli na wyniki. Dla pewności powtórzyli badania.

– Byłam zdrowa – opowiada p. Barbara. – Powoli zaczęłam nabierać siły i radości życia. Cała moja rodzina i przyjaciele, którzy byli ze mną w czasie choroby, którzy wspierali mnie modlitwą i dobrym słowem, są wdzięczni św. Szarbelowi. Błogosławimy go za to, że się mną zajął, że uprosił dla mnie u Boga Wszechmogącego łaskę uzdrowienia. Bogu niech będą dzięki i św. Szarbelowi!

Wiara w orędownictwo

W parafii pw. Ducha Świętego w Nowym Sączu w trzecie piątki miesiąca o godz. 18 odprawiana jest Msza św. z modlitwą o uzdrowienie, następnie mają miejsce: adoracja, błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem, namaszczenie olejem św. Szarbela i ucałowanie relikwii świętego. Wielu ludzi przychodzi i prosi o jego wstawiennictwo. Św. Szarbel jest niezwykle skutecznym świętym, wyprasza wiele łask, pokazuje, że pomoc Boga dla ludzi, którzy się do Niego uciekają, może być realna. – Nie ma jednak żadnej gwarancji, że ten, kto przyjdzie do św. Szarbela, będzie natychmiast uzdrowiony – przyznaje ks. Józef Polak. – Czasami to działanie jest inne. Łaska Boża działa według Bożej optyki, a nie naszych ludzkich życzeń. Święci swoim orędownictwem mogą ludzi do Kościoła przyciągać i to czynią, także przez cuda. Wystarczy popatrzeć, jak wiele osób uczestniczy w Mszach św. z modlitwą o uzdrowienie.

* * *

Ojciec Szarbel Makhlouf

maronicki pustelnik i święty Kościoła katolickiego. Żył w XIX wieku w Libanie

23 lata swojego życia spędził w pustelni w Annaja. Tam też zmarł.

Po pogrzebie o. Szarbela miało miejsce zadziwiające zjawisko. Nad jego grobem pojawiła się niezwykła, jasna poświata, która utrzymywała się przez wiele tygodni. Łuna ta spowodowała, że do grobu pustelnika zaczęły przybywać co noc rzesze wiernych i ciekawskich. Gdy po kilku miesiącach zaintrygowane wydarzeniami władze klasztoru dokonały ekshumacji ciała o. Szarbela, okazało się, że jest ono w doskonałym stanie, zachowało elastyczność i temperaturę osoby żyjącej i wydzielało ciecz, którą świadkowie określali jako pot i krew. Po umyciu i przebraniu ciało o. Szarbela zostało złożone w drewnianej trumnie i umieszczone w klasztornej kaplicy. Mimo usunięcia wnętrzności i osuszenia ciała zmarłego dalej sączyła się z niego substancja, która została uznana za relikwię. Różnymi sposobami próbowano powstrzymać wydzielanie płynu, ale bezskutecznie.

W ciągu 17 lat ciało pustelnika było 34 razy badane przez naukowców. Stwierdzili oni, że zachowuje się w nienaruszonym stanie i wydziela tajemniczy płyn dzięki interwencji samego Boga.

W 1965 r., pod koniec Soboru Watykańskiego II, o. Szarbel został beatyfikowany przez papieża Pawła VI, a 9 października 1977 r. – kanonizowany na Placu św. Piotra w Rzymie. Kilka miesięcy przed kanonizacją jego ciało zaczęło się wysuszać.

Od tej pory miliony pielgrzymów przybywają do grobu świętego, przy którym dokonują się cudowne uzdrowienia duszy i ciała oraz nawrócenia liczone w tysiącach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wysłannik ONZ u papieża: jak chronić miejsca kultu religijnego?

2019-12-09 21:09

pb / Watykan (KAI)

Papież Franciszek przyjął dziś na audiencji Miguela Angela Moratinosa, wysokiego przedstawiciela Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. przymierza cywilizacji. Przedstawił on przyjęty we wrześniu plan działań ONZ w dziedzinie ochrony miejsc kultu religijnego. Audiencja trwała 40 minut.

Włodzimierz Rędzioch

Były minister spraw zagranicznych Hiszpanii poinformował po spotkaniu, że rozmawiał z papieżem także o Dokumencie nt. Ludzkiego Braterstwa, podpisanym przez Franciszka w lutym w Abu Zabi wraz z wielkim imamem kairskiego uniwersytetu Al-Azhar Ahmedem al-Tayebem. Moratinos zauważył, że dokument ten i wyrażone w nim uniwersalne wartości zostały uwzględnione we wspomnianym planie ONZ.

Plan działań w dziedzinie ochrony miejsc kultu religijnego przedstawił sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres 12 września. Przemawiając w siedzibie organizacji nazwał go „ważnym krokiem w walce z nienawiścią i przemocą w świecie”.

- Nasz świat stawia czoła wzrostowi antysemityzmu, nienawiści antymuzułmańskiej, atakom na chrześcijan i nietolerancji wobec innych grup religijnych. Tylko w ostatnich miesiącach zabito żydów w synagogach, muzułmanów w meczetach, chrześcijan w czasie modlitwy - podkreślił Guterres przedstawiając plan wypracowany na jego prośbę przez Moratinosa po masakrze w meczetach w Christchurch w Nowej Zelandii, synagodze w Pittsburghu w USA i kościołach katolickich w Sri Lance.

Według sekretarza generalnego ONZ, „miejsca kultu religijnego są ważnymi symbolami w naszej zbiorowej świadomości”. - Kiedy ludzie są atakowani z powodu swej religii lub swoich przekonań, całe społeczeństwo zostaje osłabione. Miejsca kultu na całym świecie powinny stanowić spokojną przystań, sprzyjającą refleksji i pokojowi, a nie miejscami przelewu krwi i terroru. Ludzie na całym świecie powinni móc wyznawać i praktykować swą wiarę w pokoju - zaznaczył Guterres.

Plan działań, który w zamyśle Guterresa ma dopełnić przedstawiony w czerwcu br. plan walki z mową nienawiści, zawiera rekomendacje, mające pomóc państwom w ich wysiłkach mających na celu zapewnienie bezpieczeństwa miejscom kultu, a także zalecenia dla ONZ, zwierzchników religijnych, społeczeństwa obywatelskiego i dostawców internetu.

Jedną z propozycji jest rozpoczęcie przez ONZ światowej kampanii medialnej, wspierającej wzajemny szacunek i zrozumienie, a także stworzenie „kartografii miejsc kultu religijnego na całym świecie, aby uzyskać interaktywne narzędzie internetowe umożliwiające ukazanie powszechności miejsc kultu i przyczyniające się do wspierania szacunku i zrozumienia ich głębokiego znaczenia dla poszczególnych osób i wspólnot na wszystkich kontynentach.

Ze swej strony Moratinos oświadczył wówczas, że „sukces planu zależeć będzie od jego wprowadzania w życie i trwałego zaangażowania wszystkich zainteresowanych stron, a szczególnie państw członkowskich ONZ, w aktywne działania na rzecz ochrony miejsc kultu”. Dodał, że plan działań zostanie dopełniony przez światowy program ochrony tzw. celów miękkich, w tym miejsc kultu, przed zagrożeniem terrorystycznym. Wypracowany on zostanie przez Biuro Narodów Zjednoczonych ds. Walki z Terroryzmem. Będzie miał on na celu „wzrost zdolności łagodzenia [zagrożenia], zarządzania kryzysowego i planowania środków nadzwyczajnych przez państwa członkowskie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem