Reklama

Niedziela w Warszawie

Odpusty w Roku Wiary

Wraz z rozpoczęciem Roku Wiary, gdy sanktuarium bł. ks. Popiełuszki stało się jednym z kościołów stacyjnych, obserwuję wydłużające się kolejki do konfesjonałów - mówi ks. Tadeusz Bożełko. - Jest to jeden ze znaków, że ludzie pragną uzyskać odpust

Dla jednych możliwość uzyskania odpustu zupełnego jest wielkim dobrodziejstwem Kościoła, dla innych anachronizmem. Na czym ta uświęcona tradycją praktyka Kościoła polega? Czy ludzie w XXI wieku nadal potrzebują odpustów? - Zmienia się mentalność, starzeją się dawne formy wyrazu i kształtują nowe, a wiara pozostaje przecież ta sama - uważa wybitny teolog o. prof. Jacek Salij.

Nie zastępuje spowiedzi

W powszechnym mniemaniu odpust kojarzy się ze wspomnieniem liturgicznym patrona parafii. Wówczas tradycyjnie odprawiana jest uroczysta Msza św., rozstawiane są stragany, a wieczorem organizowana zabawa. Tylko nieliczny procent wiernych zdaje sobie sprawę z tego, że tego dnia i w tym miejscu można uzyskać odpust zupełny za siebie lub za osobę zmarłą. Na czym to polega?

O Salij w książce pt. „Szukającym drogi” wskazuje, że odpust jest darowaniem kary doczesnej, należącej się za grzechy, które są nam odpuszczone co do winy. Oznacza to, że odpust zupełny nie zastępuje sakramentu pokuty, ale może być jego dopełnieniem. - Nasza praktyka pokazuje, że jest coraz więcej osób, które chcą otrzymać ten dar Kościoła. Zdarza się, że mówią o tym podczas spowiedzi - podkreśla ks. Tadeusz Bożełko, proboszcz parafii św. Stanisława Kostki i sanktuarium bł. Jerzego Popiełuszki, które jednym z miejsc na „odpustowej mapie” archidiecezji warszawskiej z okazji Roku Wiary.

Reklama

Specjalny dekret kard. Kazimierza Nycza precyzyjnie wskazuje kiedy, gdzie i pod jakimi warunkami możemy uzyskach odpust zupełny w Roku Wiary.

Uzyskanie odpustu nie jest wcale takie łatwe, jak mogłoby się wydawać. Aby go otrzymać, trzeba przystąpić wcześniej do sakramentu pojednania i pokuty, aby być w stanie łaski uświęcającej. Kolejnym warunkiem jest uczestnictwo we Mszy św., przystąpienie do sakramentu Eucharystii oraz modlitwa w intencjach Papieża. Dogmatycy wskazują jeszcze na konieczność braku przywiązania do jakiegokolwiek grzechu. Jeżeli ten warunek nie będzie całkowicie spełniony, otrzymamy odpust będzie częściowy.

Leczy skutki grzechu

Podczas sakramentu spowiedzi otrzymujemy przebaczenie, odpuszczenie win, ale w skłonnościach i przyzwyczajeniach, pozostaje jeszcze wiele dawnej goryczy. Innymi słowy, pozostają skutki grzechu - nie sam grzech, bo ten został przebaczony, zgładzony. „Odpuszczenie grzechów nie przynosi automatycznie naprawy tego zmieszczenia, jakiego mój grzech dokonał we mnie i wokół mnie” - pisze o. Salij.

Reklama

Teologowie wskazują, że odpust zupełny pomaga nam pozbyć się złych nawyków i upodobań. Jest więc darowaniem doczesnej kary za grzechy, czyli usunięciem skutków zła, które ciągle daje o sobie znać. Ojciec Salij porównuje ten proces do uzdrawiania. - Wielu ludziom, świętym w Niebie oraz Panu Bogu, zależy na tym, żebym ja wylizał się z ran, które pozostały po moich grzechach. Podobnie, jak mnie zależy na tym, żeby inni szybko wracali do duchowego zdrowia.

Ten niezwykły dar odpustów można przeznaczyć na poczet własnego życia wiecznego lub też ofiarować za osobę zmarłą, której dusza jest w czyśćcu. Nasza pokuta i pobożność może więc pomóc nie tylko w naszej drodze do świętości i wieczności, ale także naszym zmarłym bliskim. „W ten sposób Kościół chce nie tylko przyjść z pomocą chrześcijaninowi, lecz także pobudzić go do czynów pobożności, pokuty i miłości” - czytamy w Katechizmie Kościoła Katolickiego.

* * *

Kiedy i gdzie można uzyskać odpust zupełny?

Odpust zupełny pod zwykłymi warunkami (wyznanie grzechów w sakramencie pokuty, przyjęcie Komunii świętej, modlitwa w intencji Papieża, brak przywiązania do jakiegokolwiek grzechu, nawet powszedniego), mogą zyskać wierni:
1. Gdy w Roku Wiary wezmą udział w co najmniej trzech konferencjach misji świętych lub co najmniej trzech wykładach na temat dokumentów II Soboru Watykańskiego i artykułów Katechizmu Kościoła Katolickiego.
2. Za każdym razem, gdy odbędą pielgrzymkę do którejś z kościołów wskazanego w Roku Wiary i wezmą tam udział w nabożeństwie, będą się modlić, medytować, kończąc modlitwą „Ojcze nasz”, Wyznaniem Wiary, wezwaniem do Matki Bożej lub świętych.
3. Gdy w dniach wyznaczonych z okazji Roku Wiary zgromadzą się na Eucharystii lub liturgii godzin i odmówią Wyznanie Wiary.
4. W dniu dowolnie wybranym podczas Roku Wiary (najlepiej w rocznicę własnego chrztu) za pobożne nawiedzenie baptysterium lub innego miejsca, w którym otrzymali chrzest, jeśli odnowią przyrzeczenia chrzcielne.

Kościoły, w których pielgrzymi mogą uzyskać odpust zupełny każdego dnia w Roku Wiary

Archikatedra pw. św. Jana Chrzciciela, kościół Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu, św. Stanisława Kostki na Żoliborzu (diecezjalne Sanktuarium bł. Jerzego Popiełuszki), św. Andrzeja Boboli na Mokotowie oraz sanktuarium Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i św. Maksymiliana Kolbe w Niepokalanowie.

2012-11-30 12:14

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odpust, w Kościele nic nie ginie

Kiedy zaproponowano mi napisanie, w miarę przystępnego dla czytelników, tekstu o odpustach, pierwszą myślą, która mi przyszła do głowy, była ta, że łatwiej taki odpust uzyskać, niż o nim napisać. Teraz jednak wiem, że się myliłem

Zasadniczo należy się spodziewać, że statystyczny katolik ma jakie takie pojęcie o tym, czym odpust jest w istocie. Jeśli zaś z jakichś powodów wiedza ta nie zdołała się utrwalić, nic jeszcze nie jest stracone. Z pomocą bowiem przychodzi, jak zwykle w takich sytuacjach, niezawodny Katechizm Kościoła Katolickiego, zawierający wykład podstawowych prawd wiary.

Z definicji

Pod numerem 1471 KKK czytamy: „Odpust jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. Dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi, określonymi warunkami, za pośrednictwem Kościoła, który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętych. Odpust jest cząstkowy albo zupełny zależnie od tego, czy od kary doczesnej należnej za grzechy uwalnia w części czy w całości. Każdy wierny może uzyskać odpusty dla siebie lub ofiarować je za zmarłych”. Tyle definicja. Dalej odnajdujemy kilka wyjaśnień teologicznych. W kolejnym numerze przypomina się: „Aby zrozumieć tę naukę i praktykę Kościoła, trzeba zobaczyć, że grzech ma podwójny skutek. Grzech ciężki pozbawia nas komunii z Bogiem, a przez to zamyka nam dostęp do życia wiecznego, którego pozbawienie nazywa się «karą wieczną» za grzech. Każdy grzech, nawet powszedni, powoduje ponadto nieuporządkowane przywiązanie do stworzeń, które wymaga oczyszczenia, albo na ziemi, albo po śmierci, w stanie nazywanym czyśćcem. Takie oczyszczenie uwalnia od tego, co nazywamy «karą doczesną» za grzech. Obydwie kary nie mogą być traktowane jako rodzaj zemsty, którą Bóg stosuje od zewnątrz, ponieważ wypływają one jakby z samej natury grzechu. Nawrócenie, które pochodzi z żarliwej miłości, może doprowadzić do całkowitego oczyszczenia grzesznika, tak że nie pozostaje już żadna kara do odpokutowania”.

Proces naprawy

Katechizm dodaje, że „przebaczenie grzechu i przywrócenie komunii z Bogiem pociągają za sobą odpuszczenie wiecznej kary za grzech. Pozostają jednak kary doczesne” (n. 1473). No właśnie, kary doczesne. Czasami wydaje nam się, że jeśli otrzymamy rozgrzeszenie w spowiedzi św. (a istnieje, przypomnijmy, istotowy związek między sakramentem pokuty a odpustami), mówiąc kolokwialnie, jest już „pozamiatane”. Jednak nie! Stoczona z grzechem walka sprawiła, że został on darowany, odpuszczony, unicestwiony wraz z grożącą zań karą wiecznego piekła. Mocą łaski Chrystusa zostaliśmy wskrzeszeni do nowego życia, staliśmy się nowym stworzeniem. Po walce tej pozostają jednak „rany”. Ktoś z powodu mojego grzechu cierpi, jakiś porządek został naruszony, jakaś sprawiedliwość pozostaje do przywrócenia. To nie jest tak, że wyspowiadałem się, otrzymałem rozgrzeszenie i mogę już o całej reszcie zapomnieć. Tłumaczy to zasłyszany kiedyś przykład. Jeśli zbiję komuś wazon i ten ktoś mi przebaczy mój występek, moja wina została darowana, wazon pozostaje jednak zbity. Muszę go zatem (nomen omen) odkupić. Każdy grzech pozostawia ślad, każde przestępstwo (a grzech w istocie jest nim właśnie) musi zostać naprawione, a jego sprawca ukarany, by mogła być przywrócona sprawiedliwość. Dlatego katechizm mówi o cierpieniach i różnego rodzaju próbach, a także o śmierci jako formach doczesnej kary za grzechy.

Obowiązek żywych

Zdarza się, że naprawienie danej krzywdy przekroczy ramy życia danego człowieka, ktoś pomimo swoich najszczerszych chęci i działań po prostu nie zdąży naprawić skutków wyrządzonego przez siebie zła. Wówczas przychodzi mu z pomocą łaska odpustu, który możemy uzyskać dla tej osoby. Jest to nie tylko przywilej, ale wręcz obowiązek, ponieważ jesteśmy Kościołem, wspólnotą odpowiadających za swoje losy ludzi – tu, na ziemi, i tam, w wieczności. Winę gładzi Bóg, karę zaś Kościół przez tegoż Boga ustanowiony. Kościół to wspólnota wierzących, żyjących tu, na ziemi i tych, którzy żyją już pełnią wieczności. Istnieje między nami silna więź. Mówi się, że w naturze nic nie ginie. Nie ginie zatem i we wspólnocie Kościoła. Istnieją nie tylko konsekwencje popełnianego przez nas zła – istnieją też konsekwencje naszych dobrych działań i wyborów. Nawet najmniejszy dobry uczynek nie przepada. Tym bardziej nie ulegają „przedawnieniu” tak drogocenne skarby, jak owoce męczeństwa czy prześladowań. Tworzą one swoisty skarbiec zasług Kościoła. W numerze 1475 KKK wyjaśnia to następująco: „W komunii świętych «między wiernymi, czy to uczestnikami niebieskiej ojczyzny, czy to pokutującymi w czyśćcu za swoje winy, czy to pielgrzymującymi jeszcze na ziemi, istnieje więc trwały węzeł miłości i bogata wymiana wszelkich dóbr». W tej przedziwnej wymianie świętość jednego przynosi korzyść innym o wiele bardziej niż grzech jednego może szkodzić innym. I tak odwołanie się do komunii świętych pozwala skruszonemu grzesznikowi wcześniej i skuteczniej oczyścić się od kar za grzech”. Warto zatem i trzeba czerpać z tego skarbca każdego dnia.

CZYTAJ DALEJ

Franciszek: Pięćdziesiątnica przypomina, że jest w nas obecny Duch Święty

2020-05-31 12:21

[ TEMATY ]

papież Franciszek

Regina Coeli

PAP

O znaczeniu święta Pięćdziesiątnicy przypominającego nam o obecności Ducha Świętego oraz powołaniu do misji mówił dziś papież w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Regina Coeli”. Po raz pierwszy od 1 marca Ojciec Święty odmówił ją wspólnie z wiernymi obecnymi na placu św. Piotra.

Przeczytaj także: Franciszek modli się za społeczeństwo i Kościół Amazonii

Na wstępie Franciszek zauważył, że czytany dzisiaj fragment Ewangelii (J 20,19–23) cytuje pierwsze słowa wypowiedziane przez Jezusa Zmartwychwstałego: „Pokój wam”. Podkreślił, iż są to słowa pojednania i przebaczenia. „Jezus daje swój pokój właśnie tym uczniom, którzy się boją, którym trudno uwierzyć w to, co zobaczyli, czyli pusty grób, i którzy nie doceniają świadectwa Mari Magdaleny oraz innych kobiet. Jezus przebacza i daje swoim przyjaciołom swój pokój” – stwierdził papież.

Ojciec Święty wskazał, że przebaczając i gromadząc wokół siebie swoich uczniów, Jezus tworzy z nich swój Kościół: wspólnotę pojednaną i gotową do misji.

Przeczytaj także: Papież modlił się za osoby które oddały życie w walce z koronawirusem

Apostołowie mają kontynuować tę samą misję, którą Ojciec powierzył Jezusowi. I właśnie w celu ożywienia misji, Jezus daje Apostołom swojego Ducha, będącego ogniem, który pali grzechy i tworzy nowych mężczyzn i kobiety; jest ogniem miłości, z którym uczniowie mogą „podpalić świat”.

Franciszek przypomniał, że wierzący otrzymali Ducha Świętego w sakramentach chrztu i bierzmowania. „Święto Pięćdziesiątnicy odnawia świadomość, że przebywa w nas ożywiająca obecność Ducha Świętego. Daje On także i nam odwagę, by wyjść poza mury obronne naszych «wieczerników»” – powiedział papież, zachęcając do modlitwy o żarliwego ducha misyjnego dla Kościoła.

Copyright: Vatican Media


Oto tekst papieskiego rozważania w tłumaczeniu na język polski.

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Teraz, gdy plac jest otwarty, możemy powrócić do odmawiania modlitwy wspólnie. Co za radość!

Dziś obchodzimy wielkie święto Pięćdziesiątnicy, wspominając zesłanie Ducha Świętego na pierwszą wspólnotę chrześcijańską. Dzisiejsza Ewangelia (por. J 20, 19-23) odsyła nas ponownie do wieczoru dnia Paschalnego i ukazuje nam Zmartwychwstałego Jezusa, który pojawia się w Wieczerniku, gdzie schronili się uczniowie. Lękali się „Stanął pośrodku, i rzekł do nich: «Pokój wam!» (w. 19). Te pierwsze słowa wypowiedziane przez Zmartwychwstałego: „Pokój wam”, należy uznać za coś więcej niż pozdrowienie: wyrażają przebaczenie udzielone uczniom, którzy go opuścili. Są to słowa pojednania i przebaczenia. I my również, gdy pragniemy pokoju dla innych, przebaczamy im i prosimy o przebaczenie. Jezus daje swój pokój właśnie tym uczniom, którzy się boją, którym trudno uwierzyć w to, co zobaczyli, czyli pusty grób, i którzy nie doceniają świadectwa Mari Magdaleny oraz innych kobiet. Jezus przebacza, zawsze przebacza i daje swoim przyjaciołom swój pokój. Nie zapominajcie: Jezus niestrudzenie przebacza. To nam trudno prosić o przebaczenie.

Przebaczając i gromadząc wokół siebie swoich uczniów, Jezus tworzy z nich swój Kościół: wspólnotę pojednaną i gotową do misji. Pojednaną i gotową do misji. Kiedy jakaś wspólnota nie jest pojednana, to nie jest gotowa do misji: jest gotowa do dyskusji w swoim łonie, jest gotowa do [dyskusji] wewnętrznych. Spotkanie ze Zmartwychwstałym Panem odwraca życie apostołów i przemienia ich w odważnych świadków. Istotnie, zaraz potem mówi: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (w. 21). Słowa te uzmysławiają, że apostołowie są posłani, aby kontynuować tę samą misję, którą Ojciec powierzył Jezusowi. „Ja was posyłam”: nie czas na pozostanie w zamknięciu, ani na żałowanie „dobrych czasów” spędzonych z Mistrzem. Radość zmartwychwstania jest wielka, ale jest to radość ekspansywna, której nie należy zatrzymywać dla siebie. W niedziele okresu wielkanocnego usłyszeliśmy najpierw to samo wydarzenie, następnie spotkanie z uczniami z Emaus, potem z Dobrym Pasterzem, mowy pożegnalne i obietnicę Ducha Świętego: wszystko jest ukierunkowane na umocnienie wiary uczniów - a także naszej - w perspektywie misji.

I właśnie w celu ożywienia misji, Jezus daje Apostołom swojego Ducha. Ewangelia mówi: „Tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego»” (w. 22). Duch Święty jest ogniem, który pali grzechy i tworzy nowych mężczyzn i kobiety; jest ogniem miłości, z którym uczniowie mogą „podpalić świat”, tej miłości czułości, która ma szczególne upodobanie maluczkich, ubogich, wykluczonych... W sakramentach chrztu i bierzmowania otrzymaliśmy Ducha Świętego z Jego darami: mądrości, rozumu, rady, męstwa, wiedzy, pobożności, bojaźni Bożej. Ten ostatni dar - bojaźni Bożej - jest dokładnie przeciwieństwem bojaźni, która wcześniej sparaliżowała uczniów: jest to umiłowanie Pana, to pewność Jego miłosierdzia i dobroci, to ufność, że możemy iść w kierunku wskazanym przez Niego, nigdy nie zatracając Jego obecności i wsparcia.

Święto Pięćdziesiątnicy odnawia świadomość, że przebywa w nas ożywiająca obecność Ducha Świętego. Daje On także i nam odwagę, by wyjść poza mury obronne naszych „wieczerników”, małych grupek, nie spoczywając w spokojnym życiu i nie zamykając się w jałowych nawykach. Wznieśmy teraz nasze myśli ku Maryi. Była tam, z apostołami, kiedy przyszedł Duch Święty, uczestniczką wraz z pierwszą Wspólnotą cudownego doświadczenia Pięćdziesiątnicy, i prośmy ją, aby wyjednała dla Kościoła żarliwego ducha misyjnego.

CZYTAJ DALEJ

Senackie komisje wznowiły prace nad ustawą ws. wyborów prezydenckich

2020-06-01 11:42

[ TEMATY ]

wybory

wybory 2020

SENAT.GOV.PL

Trzy senackie komisje wznowiły prace nad ustawą o organizacji wyborów prezydenckich. Szef komisji ustawodawczej Krzysztof Kwiatkowski zapowiedział, że w poniedziałek komisje zakończą prace nad ustawą.

Przewodniczący senackiej komisji ustawodawczej Krzysztof Kwiatkowski (niez.) poinformował PAP, że podczas wspólnego posiedzenia trzech komisji: praw człowieka, praworządności i petycji, samorządu terytorialnego i administracji państwowej oraz ustawodawczej senatorowie będą głosować nad zgłoszonymi wcześniej poprawkami. Wyraził też przekonanie, że w poniedziałek senackie komisje zakończą prace nad ustawą ws. wyborów prezydenckich, aby Senat mógł się nimi zająć tego samego dnia na posiedzeniu plenarnym.

"Do rozstrzygnięcia jest stanowisko, czy wybory prezydenckie przeprowadzać w oparciu o uchwałę PKW, czyli na przełomie czerwca i lipca, czy w oparciu o interpretację dwójki wicemarszałków Gabrieli Morawskiej-Stanckiej i Michała Kamińskiego, czyli już po zakończeniu kadencji prezydenta" - powiedział.

We wtorek wicemarszałkowie Senatu Gabriela Morawska-Stanecka (Lewica) i Michał Kamiński (PSL-KP) złożyli poprawkę do ustawy o wyborach prezydenckich, zgodnie z którą ustawa ta miałaby wejść w życie nie następnego dnia po jej ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw (jak przyjął Sejm), a 6 sierpnia. Takie vacatio legis powodowałoby, że wybory prezydenckie odbyłyby się po 6 sierpnia, a więc już po zakończeniu kadencji prezydenta Andrzeja Dudy.

W tej sprawie opinie wydali już konstytucjonaliści.

Według prof. UMCS dr. hab. Sławomira Patyry wskazany w uchwale PKW powód, dla którego nie doszło do wyborów, czyli brak możliwości głosowania na kandydatów, powiązany z odpowiednim przepisem Kodeksu wyborczego "czyni prawnie dopuszczalnym zarządzenie wyborów Prezydenta RP na dzień przypadający po 23 maja 2020r., zatem późniejszy niż 75 dzień przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta RP (6 sierpnia 2020 r.)".

Jak wskazał Patyra, czynnikiem przesądzającym o ważności wyborów będzie przeprowadzenie ich w zgodzie z konstytucyjnym i demokratycznym standardem. Jego zdaniem, standardu tego nie realizuje uchwalona przez Sejm pierwotna wersja ustawy z dnia 12 maja 2020 r. o szczególnych zasadach organizacji wyborów prezydenta zarządzonych w 2020 r. z możliwością głosowania korespondencyjnego.

Patyra podkreślił, że konieczne jest wprowadzenie poprawek, zakładających m.in. pozbawienie marszałka Sejmu kompetencji w zakresie określania dni, w których upływać mają terminy wykonywania czynności wyborczych, przywrócenie w pełnym zakresie kompetencji PKW oraz zagwarantowanie wszystkim kandydatom ubiegającym się o wybór możliwości udziału w tym procesie na równych zasadach.

Z kolei prof. Ryszard Piotrowski stwierdził, że dzień, na który marszałek Sejmu mógł zarządzić wybory prezydenta w związku z upływem kadencji (23 maja 2020 roku) już minął, a zatem zarządzenie wyborów w związku z upływem kadencji po tej dacie nie jest możliwe. "Jedynie opróżnienie urzędu prezydenta w okresie pomiędzy 23 maja 2010 roku a 6 sierpnia 2020 roku (zakończenie kadencji) może spowodować, że marszałek Sejmu zarządzi wybory nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu, wyznaczając datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów" – wskazał prof. Piotrowski.

Jego zdaniem, gdyby wybory prezydenta RP odbyły się w okresie pomiędzy 23 maja 2020 r. a 6 sierpnia 2020 r., to nastąpiłoby naruszenie art. 128 ust. 2 Konstytucji dotyczącego zarządzenia wyborów.

Prof. Piotrowski ocenił, że przeprowadzenie wyborów prezydenckich między 23 maja a 6 sierpnia 2020 r. będzie obciążone immanentnym ryzykiem protestów wyborczych. Jednak – jak wskazał – niezależnie od sposobu rozstrzygnięcia protestów wyborczych i stwierdzenia ważności wyborów przez Sąd Najwyższy orzekający w składzie Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych, status wybranego w tych wyborach prezydenta będzie mógł być kwestionowany ze względu na status sędziów Izby.

W swojej opinii do ustawy konstytucjonalista prof. dr hab Marek Chmaj podkreślił m.in., że podstawą do zarządzenia ponownych wyborów na prezydenta są przepisy konstytucji i Kodeksu wyborczego, zgodnie z którymi marszałek Sejmu zarządza wybory na prezydenta nie później, niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu w dacie przypadającej na dzień wolny od pracy w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów. "Brak innej podstawy prawnej, umożliwiającej marszałek Sejmu zarządzenie wyborów na prezydenta RP w 2020 r" - podkreślił.

Jego zdaniem niezależnie od daty przeprowadzenia wyborów istnieje ryzyko wniesienia protestu wyborczego, który w razie jego uwzględnienia przez SN mógłby skutkować stwierdzeniem nieważności wyboru prezydenta.

Zarządzone na 10 maja wybory prezydenckie nie odbyły się. PKW stwierdziła w wydanej tego dnia uchwale, że "brak było możliwości głosowania na kandydatów" i dodała, że fakt ten jest równoważny w skutkach z przewidzianym w art. 293 Kodeksu wyborczego brakiem możliwości głosowania ze względu na brak kandydatów. W takim przypadku, jak stanowi Kodeks wyborczy, marszałek Sejmu ponownie zarządza wybory nie później niż w 14. dniu od dnia ogłoszenia uchwały PKW w Dzienniku Ustaw. Uchwała PKW została opublikowana w poniedziałek.

Sejm uchwalił nową ustawę dotyczącą tegorocznych wyborów prezydenckich 12 maja. Przewidziano w niej, że głosowanie odbędzie się metodą "mieszaną" - w lokalach wyborczych oraz dla chętnych - korespondencyjnie. Choć ustawa zakłada możliwość ponownej rejestracji kandydatów, którzy mieli wziąć udział w wyborach prezydenckich 10 maja (bez konieczności ponownego zbierania podpisów poparcia), to daje też prawo startu nowym kandydatom. (PAP)

autorki: Aleksandra Rebelińska, Sonia Otfinowska

reb/ sno/ godl/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję