Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

I Niedziela Adwentu

Oczekiwanie

Adwent. Czas, który przygotowuje nas na przyjście Syna Człowieczego. Oczekiwanie. Nasze myśli biegną ku betlejemskiej stajence i wydarzeniu, dzięki któremu Bóg zbliża się do nas, ogarniając jednocześnie wielką tajemnicą

Niedziela zamojsko-lubaczowska 49/2012, str. 8

[ TEMATY ]

adwent

Graziako/Niedziela

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Adwent to czas, który daje wielkie możliwości. Oczekiwanie na przyjście Jezusa nie powinno być biernym trwaniem, przeżyciem czterech niedziel, z których każda przybliża nas do radości. Te cztery niedziele i dni powszednie pomiędzy nimi, mogą pomóc nam oderwać się od otaczającego nas świata na tyle, by zbliżyć się do prawdy o tym świecie, o nas samych. By zbliżyć się do Prawdy.

Po kolei

Bóg zesłał na świat swojego Syna, by jako człowiek żył wśród ludzi i dla nich umarł, a początek Jego ziemskiej drogi i naszego jej przeżywania ma miejsce w Noc Bożego Narodzenia. Cztery niedziele przed tym wydarzeniem (23-28 dni) to w każdym roku cztery niedziele Adwentu - pierwszego okresu w nowym roku liturgicznym, trwającego do niedzieli, 25 grudnia. Cały okres oczekiwania dzielimy na dwie osobne części. Pierwsza z nich obejmuje czas od początku Adwentu do 16 grudnia. Skupiamy się wówczas na oczekiwaniu powtórnego przyjścia Pana. Druga część to przygotowywanie się do przeżywania Narodzenia Pańskiego. W rozważaniach wracamy wtedy do pierwszego przyjścia Jezusa na ziemię.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Radosne oczekiwanie

Reklama

Przez swój podział Adwent ma więc podwójny charakter. „Jest okresem przygotowania do uroczystości Narodzenia Pańskiego, przez który wspominamy pierwsze przyjście Syna Bożego do ludzi. Równocześnie jest okresem, w którym przez wspomnienie pierwszego przyjścia Chrystusa kieruje się dusze ku oczekiwaniu Jego powtórnego przyjścia na końcu czasów. Z obu tych względów Adwent jest okresem pobożnego i radosnego oczekiwania” (Ogólne normy roku liturgicznego i kalendarza, 1969). Pobożnego i radosnego… Jest to czas refleksji, zatrzymania się nad swoim życiem, codziennością, czas modlitwy i pokuty, do której szczególnie zaprasza Kościół, nie jest to jednak czas smutku.

Podjęcie wysiłku

Wspominanie przyjścia Jezusa na ziemię ponad 2 tys. lat temu i oczekiwanie Jego ostatecznej chwały - są okazjami do przypomnienia sobie prawdziwego miejsca i roli chrześcijanina. Włączeni w tajemnicę wcielenia musimy mieć świadomość tego, jak wiele zostało nam ofiarowane. Konsekwencją wcielenia jest bowiem odkupienie. Śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa. Pobożne i radosne przeżywanie czasu oczekiwania przygotowuje nas także na to, co jest o wiele trudniejsze, a co stanowi o sensie naszego życia. Krzyż. Pokorne przyjęcie jego ciężaru. Czy uda się nam temu podołać, jeśli wcześniej nie podejmiemy wysiłku? Adwent otwiera rok liturgiczny, stanowi pewien początek i jednocześnie odpowiedni moment, by zaczynać. Podchodząc z nadzieją, możemy osobiście włączyć się w „«czas Boży», darowany ludziom, aby ich czas i ich dzieła otworzyły się na wymiar wieczności” (Jan Paweł II, Rozważanie przed modlitwą „Anioł Pański”, 29 listopada 1998). Ważne, by nie uronić żadnego z ofiarowanych dni, wierząc, że naprawdę zostały nam dane. Znajdować miejsce w skupieniu i ciszy, w oddaleniu od zgiełku. Szukać modlitwy, która ocala, jednoczy i rodzi nadzieję. A w końcu ufnie i z wiarą zawołać: „Już stoją nasze nogi w twych bramach, o Jeruzalem” (Ps 122, 2).

We wszystkie dni Adwentu, z wyjątkiem niedziel i uroczystości, odprawiana jest Msza św. o Matce Bożej, tzw. roratnia („Rorate caeli desuper” - Spuśćcie rosę, niebiosa). Kościół zachęca do udziału w Roratach, przynoszenia na nie lampionów, a także do nabywania caritasowych świec Wigilijnego Dzieła Pomocy Dzieciom.

2012-12-31 00:00

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Z radością na spotkanie Pana

Niedziela świdnicka 50/2011

[ TEMATY ]

adwent

Bożena Sztajner/Niedziela

Jesteśmy na adwentowej drodze. Przybliżamy się do świąt Bożego Narodzenia. Od początku Adwentu słyszymy podczas liturgii różne ważne wezwania. W trzecią niedzielę Adwentu jesteśmy wezwani do radości. Jak odpowiedzieć na to wezwanie do radości? Chcąc na nie właściwie zareagować, należy najpierw zastanowić się, do jakiej radości wzywa nas Bóg, gdzie należy jej szukać, czyli z jakich źródeł ona wypływa. O radości mówi się dziś dość dużo: o jej potrzebie, o tym, że jest bardzo dobrym lekarstwem na stresy, że chroni przed zawałem serca, że jest potrzebna w towarzystwie, na zabawie, w urzędach, w zakładach pracy, w kościele - jednym słowem - wszędzie. Spotykamy niejednokrotnie ludzi radosnych, uśmiechniętych. Widzimy ich na ekranach telewizorów, na przyjęciach towarzyskich. Lubimy przebywać w ich obecności. Jednakże zauważamy, że nie każda radość jest autentyczna. Niekiedy jest ona wymuszona. Czasem jest to radość na pokaz, uśmiech przed kamerą, dla zmylenia przeciwnika. Radość tego typu może być skutkiem grzechu: oszustwa, kłamstwa, kradzieży, rozpusty cielesnej, nagromadzenia bogactw doczesnych. Radość tego typu jest krótkotrwała, szybko przemija, usycha. W liturgii jest mowa o radości innej, autentycznej, głębokiej, nieprzelotnej. Jest to radość dzieci Bożych, radość, która jest cnotą moralną. Pierwszym źródłem radości jest obecność Boga, czy dokładniej mówiąc - odczuwanie obecności Boga, doświadczanie Jego miłości, dobroci: „Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim” (Iz 61,10); „Radujcie się zawsze w Panu. Jeszcze raz powtarzam: radujcie się! Pan jest blisko” (Flp 4,4.5). Zatem radość w Bogu, radość przed Bogiem. Drugie źródło radości to czyste serce, serce człowieka uwolnione z grzechów przez Boga: „Ogromnie się weselę w Panu, dusza moja raduje się w Bogu moim, bo przyodział mnie w szaty zbawienia, okrył mnie płaszczem sprawiedliwości” (Iz 61,10). Przyodzianie w szaty zbawienia, to tyle co przyjęcie Bożego miłosierdzia, dostąpienie odpuszczenia grzechów. Zatem autentyczna radość wyrasta z czystego serca. Trzecie źródło prawdziwej radości to czynienie dobra, bezinteresowne pełnienie uczynków miłosierdzia. Gdy Jan Chrzciciel nauczał nad Jordanem, „pytały go tłumy: «Cóż więc mamy czynić?» On im odpowiadał: «Kto ma dwie suknie, niech jedną da temu, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni»” (Łk 3,10-11). Życie potwierdza następującą prawidłowość: im więcej czynimy dobra, im więcej służymy i poświęcamy drugim, tym więcej radości jest w nas. Oto przedświąteczny program dla nas. Jeśli nadchodzące święta mają być świętami radosnymi, jeśli mają spełnić się życzenia, które sobie przed świętami składamy, mówiąc: „radosnych, wesołych świąt”, to musimy powrócić do przypomnianych źródeł radości. Zwróćmy jeszcze uwagę na pierwsze źródło, jakim jest przeżywanie bliskości Boga, doświadczanie Jego miłości. Nasz poeta napisał kiedyś: „Idą ulicą biedni ludzie, bardzo znękani, smutni ludzie. Jak się nazywa ich boleść sroga. Nie mają Boga, brak im Boga”. Ludzie, którzy zagubili Boga, tracą prawdziwą radość. Jeśli czymś potrafią się cieszyć, to jest to zwykle radość przejściowa, pozorna. Popatrz na swoje życie. Jakie miejsce zajmuje w nim Bóg? Ile czasu Mu codziennie poświęcasz? Czy wierzysz, że On cię kocha miłością jedyną? On dał nam wszystkim swojego Syna. Powtarzamy w wyznaniu wiary: „On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba”. Ucieszmy się na nowo obecnością Boga. Ucieszmy się na nowo Bożym Narodzeniem. Wracajmy na drogi wewnętrznej radości poprzez powrót do Boga.
CZYTAJ DALEJ

Polak nuncjuszem apostolskim w Zjednoczonych Emiratach Arabskich

2026-10-05 12:26

Vatican Media

Ks. prał. Grzegorz Piotr Bielaszka

Ks. prał. Grzegorz Piotr Bielaszka

Leon XIV mianował ks. prał. Grzegorza Piotra Bielaszkę nuncjuszem apostolskim w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Polski duchowny, pochodzący z diecezji tarnowskiej, od 20 lat pracuje w dyplomacji Stolicy Apostolskiej. Zastąpi na tej placówce abp. Christophe’a Zakhia El-Kassisa, który w lipcu został mianowany stałym obserwatorem Stolicy Apostolskiej przy ONZ w Nowym Jorku, podaje Vatican News.

Wraz z nominacją na nuncjusza apostolskiego Ojciec Święty wyniósł ks. Grzegorza Piotra Bielaszkę do godności arcybiskupa, przydzielając mu stolicę tytularną Tiburnia.
CZYTAJ DALEJ

Felieton: „Brak męstwa jest początkiem porażki”

2026-10-06 11:29

ks. Łukasz Romańczuk

W książce „Wstańcie, chodźmy” napisanej przez świętego Jana Pawła II jest rozdział „Bóg i odwaga”, gdzie autor podkreśla, że dla apostolstwa najważniejsze jest dawanie świadectwa prawdzie. A brak męstwa jest początkiem porażki. Chciałbym teraz zwrócić uwagę na postać błogosławionego kardynała Stefana Wyszyńskiego, który w zapiskach więziennych zapisał tak: „Największym brakiem apostoła jest lęk, bo on budzi nieufność do potęgi Mistrza, ściska serce i kurczy gardło.”

Apostoł już nie wyznaje czy jest apostołem? Uczniowie, którzy opuścili Mistrza, już go nie wyznawali. Dodali odwagę oprawcom. Każdy, kto milknie wobec nieprzyjaciół sprawy rozzuchwala ich. A lęk Apostoła jest pierwszym sprzymierzeńcem nieprzyjaciół sprawy. Zmusić do milczenia przez lęk to jest zadanie strategii bezbożnych ludzi.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję