Reklama

Niedziela Częstochowska

Temat tygodnia

K + M + B, czyli w poszukiwaniu Króla królów

Orszak Trzech Króli - to nowa inicjatywa w Polsce, której celem jest podkreślenie święta Objawienia Pańskiego. Tradycja mówi, że Trzej Mędrcy pochodzili z różnych stron i szukali nowo narodzonego Króla żydowskiego, który miał się objawić jako Mesjasz. W swoich szczerych i czystych poszukiwaniach, zakończonych sukcesem, musieli zmierzyć się z podstępem Heroda, który w swej niepohamowanej żądzy władzy, wsławił się, m.in. tzw. rzezią niewiniątek. Ślady tych wydarzeń przekazuje nam święta liturgia - świętujemy bowiem uroczystość Objawienia Pańskiego, czyli Trzech Króli, a także święto Świętych Młodzianków (28 grudnia).

Uroczystość - Objawienia Pańskiego jest znakiem przyjścia Zbawiciela do wszystkich ludów i narodów, jest objawieniem się Boga także poganom. Można powiedzieć, że objawienie się Boga dotyczy także nas, nie jesteśmy wszak narodem żydowskim, jednak zostaliśmy ochrzczeni w imię Jezusa Chrystusa.

Święto Trzech Króli przypomina, że Chrystus oczekuje na wszystkich, którzy Go szczerze i uczciwie poszukują. Nie oznacza ono to, że droga do Boga będzie prosta i łatwa, pozbawiona zasadzek i niebezpieczeństw. Jest to jednak zawsze droga do Boga, czyli droga właściwa, która zostanie uwieńczona laurem zwycięstwa.

Reklama

Jak za czasów Heroda i dziś trwa jakaś przedziwna walka z Bogiem, która przejawia się na różne sposoby i niejednokrotnie jest przerażająco okrutna. Wydaje się, że sprzyjają jej dziś zdobycze cywilizacyjne, multiplikując we wszechwładnych mediach „argumenty” przeciw Bogu i oskarżenia pod adresem Jego Kościoła. Ateizm niebezpiecznie rozszerza się, a jego owoce nietrudno dostrzec: śmierć współczesnych „niewiniątek”, rozluźnienie moralne, surogaty zapełniające potrzeby duchowe, konsumpcjonizm itd.

Dlatego trzeba dzisiaj stanąć mocno na płaszczyźnie wiary. Nie bez przyczyny Ojciec Święty Benedykt XVI ogłosił Rok Wiary. Potrzeba jeszcze człowieka wiary, potrzeba świadków. Nie będzie świadectwa wiary bez szczerej modlitwy, bez jak najczęstszych „konsultacji” z Bogiem, bez chwil ciszy i refleksji. Pamiętajmy, że wiara jest łaską, i to Pan Bóg ostatecznie o niej decyduje. Trzeba dać Mu swoją wolę.

Patrząc na otaczającą nas rzeczywistość, na społeczeństwa dzisiejszego tzw. Zachodu, widzimy, że trzeba wielkiej modlitwy o powrót wiary. Walka z Bogiem, która toczyła się w niektórych krajach Europy, np. we Francji, zniszczyła tam chrześcijaństwo, Kościół, duchowieństwo. Naród francuski nie może się dziś z tej zapaści podnieść. Wielkie grzechy, niestety, mogą spowodować brak łaski wiary. Nadzieja w naszej modlitwie i w Bożym miłosierdziu...

Reklama

Cieszymy się w Polsce z powrotu święta Trzech Króli jako święta wolnego od pracy. Cieszymy się, że z naszym świętowaniem Objawienia Pańskiego wychodzimy na ulice, urządzając orszaki Trzech Króli. Ludzie mają okazję, by przypomnieć sobie wydarzenia biblijne, a tym samym przypomnieć sobie o Bogu, o tym, że trzeba Go szukać, a On się objawi i pobłogosławi, czyli uczyni nas szczęśliwymi.

2013-01-07 09:56

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Trzej Królowie

Wielokrotnie teologowie zastanawiali się, dlaczego Mateusz zamieścił w swoim opowiadaniu o narodzeniu Jezusa scenę z wizytą Magów. Przecież wydarzenia początków życia Jezusa nie wchodziły w zakres przepowiadania apostolskiego. Mógł przecież Mateusz rozpocząć opowieść od momentu chrztu Jezusa w Jordanie. Cóż tak oryginalnego wnosi ten fragment w całość kompozycji i przesłania Ewangelii?

A by w pełni ukazać piękno opowieści o magach ze Wschodu, należy dostrzec przede wszystkim konstrukcję całego rozdziału. Jest on organiczną jednością i żadna z jej części nie może zostać pominięta. Faktycznie opowieść o Mędrcach zajmuje pierwszych dwanaście wierszy tego rozdziału, a następująca po niej historia ucieczki do Egiptu kolejnych jedenaście wierszy. By lepiej zrozumieć znaczenie historii trzech Mędrców ważne jest, aby dobrze rozumieć znaczenie astrologii i wiedzy naukowej w starożytności. Większość uczonych utożsamia Mędrców z kapłańską klasą wschodnich astrologów pochodzących z Persji lub Babilonii. Chaldejczycy lub Persowie byli znanymi w całym starożytnym świecie Bliskiego Wschodu znawcami nieba, gwiazd, planet, konstelacji, przewidywania przyszłości, interpretacji snów i szczególnej mądrości. Astrologia znana była również w kulturze grecko-rzymskiej. Szeroko rozpowszechnione były wszelkie odniesienia do komet lub innych zjawisk światła pojawiających się przy narodzinach wyjątkowych osób. Starożytni Grecy i Rzymianie szanowali astrologiczne przewidywania upadku jednych władców i powstawanie nowych królestw i potęg.

Pisarze starożytni często łączyli niebiańskie znaki z zapowiedzią wielkich wydarzeń. Z powodu tych powszechnych przekonań rabini często opisywali pogan jako „czcicieli gwiazd”. Sformułowanie „ujrzeliśmy jego gwiazdę” (Mt 2,2) odnosi się do rozpowszechnionego poglądu, że każda osoba ma gwiazdę; ważni i bogaci ludzie mieli znaczące gwiazdy, gwiazdy innych były nieznaczne. Według ówczesnej popularnej astrologii, gwiazda taka pojawiała się przy urodzeniu człowieka i gasła przy jego śmierci. Chociaż Biblia hebrajska zabraniała astrologii (Pwt 4,19; Iz 47,13), praktyka obserwacji nieba przeniknęła znaczną część żydowskiej myśli tamtych czasów. Jakkolwiek Żydzi podkreślali suwerenną władzę Boga nad gwiazdami, to jednak akceptowali względną władzę gwiazd nad narodami. Spekulacje astrologiczne trwały od najwcześniejszych dni historii Izraela. Źródła żydowskie przypisywały znaczenie okresowym połączeniom Jowisza i Saturna. Takie koniunkcje zwiastowały ziemskie wydarzenia, takie jak zbliżające się wojny, narodziny królów, wielkich proroków, cudotwórców, odkrywców tajemnic, a nawet pojawienie się Mesjasza. Herod miał więc wiele powodów do niepokoju raportem Mędrców (Mt 2,3). Astrologiczny sygnał o pojawieniu się innego władcy wyraźnie wskazywał na możliwość upadku jego władzy.

Mędrcy z opowiadania Mateusza byli poganami, a ponieważ nie byli Żydami, potrzebowali informacji, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Przybywszy do Heroda, zapytują o Jezusa, którego nazywają „królem żydowskim” (Mt 2,1). Rzecz ciekawa, że tytuł ten występuje w Nowym Testamencie siedemnaście razy i zawsze odnosi się do osoby Jezusa. Nigdy nie pada on z ust Żydów ani Rzymian. Herod rzeczywiście zapytuje skrybów o narodziny, ale nie „króla żydowskiego” tylko „Mesjasza/Pomazańca” (Mt 2,4). Tytuł „Pomazaniec” przysługiwał antycznym władcom żydowskim – Saulowi, Dawidowi, Salomonowi. Przez Żydów Jezus nazywany jest „królem Izraela” (Mt 27,42; Mk 15,32; J 1,49; 12,13). Określenia „król żydowski” nie spotka się ani w tekście hebrajskim, ani greckim Starego Testamentu. Józef Flawiusz, historyk żydowski, faryzeusz i przyjaciel dworu cesarza Wespazjana, w swoich pismach używa tytułu „król żydowski” w odniesieniu do niektórych królów semickich (Jechoniasz, Aleksander Janneusz, Hirkan), ale przede wszystkim stosuje go przy opisach królestwa Heroda Wielkiego. Zresztą tytuł ten został przyznany Herodowi przez senat rzymski. Można zatem mniemać, że określenie „król żydowski” nie jest pochodzenia żydowskiego, ale rzymskiego.

Magowie w swoich krainach pozyskali informację o narodzinach w Judei wielkiego króla. Prawdopodobnie obserwując gwiazdy, doszli do przekonania, że w świecie wydarzyła się rzecz nadzwyczajna.

CZYTAJ DALEJ

Rekolekcje w godzinie próby

2020-03-24 09:02

[ TEMATY ]

rekolekcje

Osiem spotkań z Miłosiernym

REKOLEKCJE LECTIO DIVINA
24 marca – 1 kwietnia 2020

Dzień pierwszy, wtorek, 24 marca

15.30 - Konferencja wprowadzająca w rekolekcje:

Pójdziemy drogą lectio divina. Co to za droga?

EUCHARYSTIA*

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień drugi, środa, 25 marca

Miłosierny i „świat w szpitalu”

Lectio: Mk 1, 21 - 2,17. 3, 1-6

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień trzeci, czwartek, 26 marca

Miłosierny i sponiewierana grzesznica

Lectio: J 8, 1-11

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień czwarty, piątek, 27 marca

Miłosierny i umierający na drodze

Lectio: Łk 10, 25-37

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień piąty, sobota, 28 marca

Miłosierny i pogubieni bracia

Lectio: Łk 15, 11-32

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień szósty, niedziela, 29 marca

Miłosierny i publiczny krzywdziciel

Lectio: Łk 19, 1-10

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień siódmy, poniedziałek, 30 marca

Miłosierny i „praktykujący niewierzący”

Lectio: J 6, 64-71. 13, 1-30

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień ósmy, wtorek, 31 marca – dzień spowiedzi św.****

Miłosierny i zaprzaniec

Lectio: Łk 22, 31-34. 54-62

- Czas na osobistą lectio i meditatio

15.30 - Wprowadzenie do oratio i contemplatio

- Czas na osobistą oratio i contemplatio

EUCHARYSTIA online*

Rozmowy na telefon – zob. Rozmównica wsparcia duchowego**

Codzienna lektura duchowa***

21.00 - Wprowadzenie do lectio i meditatio na jutro

- Czas na osobiste przygotowanie do porannej lectio i meditatio

Dzień dziewiąty, środa, 1 kwietnia

Miłosierny i łotry

Lectio: Łk 23, 33-46

- Czas na osobistą lectio i meditatio

EUCHARYSTIA online*

11.00 - Konferencja na zakończenie rekolekcji

CZYTAJ DALEJ

Szkoła w czasie pandemii

2020-03-31 12:16

Arch. ks. Jerzego Babiaka

Z ks. Jerzym Babiakiem, dyrektorem Zespołu Szkół Salezjańskich Salez we Wrocławiu rozmawia Agnieszka Bugała

- Agnieszka Bugała - Księże, sytuacja, w której z powodu koronawirusa znajduje się cały świat jest wyjątkowa. W każdej dziedzinie życia pojawiły się zmiany, ale szczególnie mocno dotyczą one funkcjonowania szkoły. Dzieci i młodzież, ale też nauczyciele biorą udział w wielkim eksperymencie uczenia się przez internet. Jakie kroki podjął Ksiądz, jako Dyrektor Zespołu Szkół, w tym trudnym czasie?

- Ks. Jerzy Babiak - Informacja o zamknięciu szkół była wielkim zaskoczeniem dla nas wszystkich. To oczywiste, że nikt nie spodziewał się takiej sytuacji. Jednak dla mnie, jako dyrektora bardzo dużego zespołu - bo przecież prowadzimy przedszkole, szkołę podstawową, liceum i technikum, w sumie mamy pod opieką ponad 600 dzieci i młodzieży – poza zaskoczeniem nie wywołało to przygnębienia, albo rezygnacji, raczej szybką refleksję: to jest wyzwanie, dzieci i młodzież, będą potrzebować naszego wsparcia. Od razu 11 marca, gdy ta informacja została uprawomocniona, wystosowałem list do rodziców i uczniów nakreślając w nim jak będzie zorganizowana nasza współpraca. Zakomunikowałem, że od 16 marca rozpoczynamy edukację - uczniowie zostają w domach, ale nauka trwa. Jeszcze w niedzielę wieczorem, a więc już 15 marca, pojawiły się materiały do pracy edukacyjnej.

- Dużo mówi się o zawieszaniu się dzienników elektronicznych, przeciążeniu platform edukacyjnych – w jaki sposób poradził sobie Salez?

- Podejrzewaliśmy, że tak może się stać, dlatego wybraliśmy inne rozwiązania, nie korzystamy ani z dziennika Librus, ani Vulcan. Te pierwsze dni były bardzo intensywne i trudne, musieliśmy odbyć wiele godzin konsultacji na temat wyboru narzędzi do uczenia, sposobu porozumiewania się z rodzicami i uczniami, wreszcie metod weryfikowania pracy uczniów. Konstrukcja sposobu uczenia w nowej sytuacji musiała być jasna i czytelna – tego byłem od początku pewien. Ważna była też swoboda pozostawiona nauczycielom i przyjemność, radość, którą mieli z tego czerpać uczniowie. Zaproponowałem konkretne normy, które porządkują naszą zdalną edukację. Głównym narzędziem są tzw. padlety. Tam nauczyciele umieszczają zagadnienia na lekcje i materiały dodatkowe – filmy, quizy. Najpierw przez kilka dni spływały przygotowywane przez nauczycieli padltey, a potem wielką pracę wykonał nasz informatyk, który wszystkie przygotowane materiały zaimportował na strony internetowe, aby wszystko było gotowe i czekało na uczniów. Rodzice i uczniowie zostali po raz kolejny poinformowani, że 16 marca startujemy.

- Taka forma prowadzenia szkoły wymaga zupełnie innych narzędzi – to eksperyment, nie bał się Ksiądz?

- Dla mnie było to nie tylko wyzwanie, ale inspiracja, mobilizacja energii. Od początku byłem też pewien, że najważniejsza w tym, co robimy, jest życzliwość, wyrozumiałość i empatia. Prosiłem też o to naszych nauczycieli. Jesteśmy świadomi, że całodniowy pobyt w domu z dziećmi, równolegle wykonywanie przez rodziców obowiązków zawodowych i obowiązek szkolny jest dla rodzin ogromnym wyzwaniem, dlatego staramy się zapewniać wsparcie tak duże, na jakie w tych warunkach możemy sobie pozwolić. Nauka powinna być przyjemna, miła i sprawiająca uczniom radość. To, co na co dzień jest fundamentem atmosfery Salezu, przenieśliśmy do internetu.

W tej strategii ważny jest dla mnie kontakt z rodzicami, dlatego już w pierwszym dniu przygotowaliśmy ankietę, którą rodzice bardzo szybko wypełnili, a wśród odpowiedzi – w skali szkolnej – wystawili nam wysokie oceny, piątki i szóstki. To była bardzo ważna informacja.

- Czy ankieta sprawdziła też jak w nowej sytuacji radzą sobie uczniowie?

- Oczywiście, pytamy też o samopoczucie dzieci. Na końcu pierwszego tygodnia wszyscy pracowali z entuzjazmem, tylko pojedyncze osoby zgłaszały trudności wywołane izolacją. W ankiecie na koniec tygodnia padło też pytanie o dostępność do urządzeń typu komputer, tablet, czy smartfon i tylko dwie osoby z całego Zespołu Szkół odpowiedziały, że nie mają dostępu. Jednak w naszych warunkach to nie jest problem, stworzyliśmy możliwość wypożyczenia sprzętu dla tych, którzy nie maja go w domu. Feedback w tej rzeczywistości jest dla mnie kluczowy – musimy wiedzieć co poprawić.

Powołaliśmy też grupę wspierającą, pedagoga i psychologa dla osób, które mogą mieć kłopot w odnalezieniu się w tej rzeczywistości.

- Wróćmy do kwestii technicznych - skoro nie korzystacie z dzienników elektronicznych w jaki sposób uczycie tak dużą grupę uczniów?

- Stworzyliśmy autonomiczną bazę dla edukacji i tam się poruszamy. Mamy autorskie adresy mailowe, serwer i strony internetowe, oraz mechanizmy, które uporządkowały pracę klas. Także padlety, o których już mówiłem – tam nauczyciele dowolnie modyfikują scenariusze lekcji. To są scenariusze step by step, czyli uczniowie krok po kroku są wprowadzani w temat nowych zagadnień realizowanych na lekcjach. Wyzwaniem jest ocenianie postępów uczniów – dla klas 8 i maturalnych wybraliśmy klasyczny sposób oceniania, pozostałych uczniów weryfikujemy proponując im do wykonania projekty, które przygotowują w dłuższym czasie. W wypadku ocen najniższych nie wpisujemy ich do dziennika, ale kontaktujemy się z rodzicami, prosimy o sprawdzenie powodów niedotrzymania terminu przesłania projektu i ustalamy nowy termin.

Wyjątkową grupą są klasy egzaminacyjne – maturzyści i ósmoklasiści. Ci uczniowie korzystają z lekcji online na Webexie – wymagało to szkoleń dla nauczycieli. Uczniowie mają lekcje w czasie rzeczywistym, mogą zadawać pytania, itd. Jeśli sytuacja epidemiczna wydłuży się w czasie, podejmiemy próbę prowadzenia lekcji w tej formie również dla pozostałych klas.

- E-edukacja to także wyzwanie dla nauczycieli…

- To prawda, ale to, co jest bezcenne i udaje się w Salezie, to współpraca z nauczycielami. Mimo zmiany warunków rady pedagogiczne wciąż się odbywają, mój kontakt z nauczycielami nie ucierpiał. Od początku, wspólnie, potraktowaliśmy tę sytuację jako wyzwanie, któremu musimy sprostać i zanim jeszcze ministerstwo i samorządy zaczęły mówić o edukacji e-learningowej, my już działaliśmy. Jesteśmy na etapie szlifowania takiej formy edukacji, ale zależy nam, by poza realizowaniem podstawy programowej w domu, w czasie kwarantanny, nasi podopieczni mogli czuć się spełnionymi jako uczniowie.

Dla nas, jako szkoły katolickiej, bardzo ważne jest też, abyśmy nie zatracili wiary w obecność Pana Boga, stąd już od 16 marca, kiedy rozpoczęliśmy e-learningowy Salez, codziennie odbywają się poranne apele ewangeliczne, które o 7.45 transmitujemy na fanpage’u Salezu na Facebooku a także nasze codzienne modlitwy. Przenieśliśmy początek dnia, który na co dzień obowiązuje w szkole, do internetu, abyśmy wszyscy mogli czuć, że szkoła działa, że jesteśmy razem.

- 26 marca wypadał termin wystawienie ocen proponowanych na zakończenie roku szkolnego dla maturzystów, a rada klasyfikacyjna dla klas trzecich wypada 20 kwietnia 2020 r. Jak szkoła poradzi sobie z tymi zobowiązaniami?

- Pracujemy online, klasyfikacyjna rada pedagogiczna również odbędzie się online. Uczniowie, którzy mieli wcześniej zaległości i przed ogłoszeniem stanu epidemicznego nie zdążyli ich nadrobić, otrzymali szansę poprawy, konsultują z nauczycielami problem przez telefon. Oceny zostały wystawione zgodnie z kalendarzem, który to porządkuje.

Maturzystów wspieramy szczególnie – to jest nasza grupa uprzywilejowana, stoją przed egzaminem, który ma realny wpływ na ich dalsze życie. Pozostaję z nimi w stałym kontakcie, również telefonicznym. W tej chwili nie ma żadnych niepokojących sygnałów, pracują spokojnie, są zadowoleni z zaproponowanych przez nas form edukacji online.

- Mówił Ksiądz o Waszym fanpage’u na Facebooku, tam rzeczywiście dużo się dzieje, ale mamy do czynienia z paradoksem – do niedawna szukaliśmy sposobów, aby odciągnąć dzieci i młodzież od internetu, a teraz jest to przestrzeń, w której nie tylko wymieniamy najważniejsze informacje, ale to tam toczy się życie, skomplikowane w czasie izolacji…

- Sytuacja jest wyjątkowa nie tylko dla nas, dorosłych, dla dzieci także. Mamy świadomość, że to jest czas, w którym łatwo popaść w nudę, a nuda jest dla dzieci stanem bardzo niebezpiecznym, dlatego od chwili zamknięcia szkół ogłaszamy wiele konkursów, aby aktywizować, stymulować i zachęcać do podejmowania nowych wyzwań. I w tym właśnie bardzo pomocny jest nasz fanpage.

- Salez postawił na konkursy!

- Był już konkurs na fraszkę, na plakat, na kolaż pt. „Zatrzymać koronawirusa”. Ogłosiliśmy też konkurs pt. „Zaraź nas swoim talentem”, który polega na tym, że uczniowie pokazują, najczęściej kręcąc krótkie filmiki, co potrafią zrobić i tu przykład – gimnastyka na szarfach w domu – film zrobił na nas ogromne wrażenie. Trwają konkursy na czytelnictwo – robimy zdjęcia tych książek, które czytamy i dzielimy się nimi w galerii.

Dla uczniów klas 1-3 zaproponowaliśmy konkurs pt. „Obudzimy wiosnę”. To konkurs recytatorski, który przeprowadzimy w taki sposób, że uczniowie, w przebraniach będą recytować wiersze, a rodzice zarejestrują występ robiąc filmik.

Rzeczywiście, przestrzenią życia szkoły jest teraz nasz fanpage – uważam, że to bardzo ważne, abyśmy się widzieli i wspierali. Nie wiemy, jak ten czas długo potrwa, ale ważne jest, abyśmy się wspierali, ufali Panu Bogu i słuchali służb epidemiologicznych, które nakazują nam zostawanie w domach. Salez jest obecny w domach – o tym piszą i uczniowie i rodzice. Za to dziękuję. Wielkim skarbem jest nasza codzienna modlitwa i świadomość, że mimo tego, co się dzieje, prowadzi nas żywa obecność Jezusa Chrystusa, który jest naszą drogą, a Duch Święty rozświetla i zachęca do nauki. To jest czas przewartościowania – ważny, cenny. Widzimy też wartość wspólnoty Kościoła, której przecież jesteśmy częścią. Modlimy się i pracujemy, nie marnujemy czasu. Ufnie patrzymy przyszłość, która zawsze jest w Bożych rękach.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję