Reklama

Niedziela Lubelska

Dla Pani z Guadalupe

2013-01-10 14:10

Niedziela lubelska 2/2013, str. 2

[ TEMATY ]

Msza św.

Ewa Kamińska

Koncert ku czci Matki Bożej z Guadalupe

Wspomnienie liturgiczne Matki Bożej z Guadalupe, które wypada 12 grudnia, w Lublinie od kilku lat jest bardzo uroczyście obchodzone. Odbyło się już po raz szósty. Za każdym razem ma trochę inny charakter i oprawę. Organizatorami byli franciszkanie świeccy z Regionu Lubelskiego Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, wspólnota „Porcjunkula”, działająca przy klasztorze Ojców Kapucynów na Krakowskim Przedmieściu w Lublinie, młodzież Pallotyńskiej Szkoły Nowej Ewangelizacji w Lublinie, alumni Metropolitalnego Seminarium Lubelskiego i przyjaciele. Msza św. w archikatedrze miała wyjątkowy charakter, gdyż została odprawiona pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika w intencji księży obchodzących 25-lecie kapłaństwa. W koncelebrze uczestniczyło 50 księży, w tym 27 jubilatów. W czasie Eucharystii grał zespół muzyczno-wokalny „Mariachis Polacos”. Muzycy sprawiali wrażenie zespołu meksykańskiego, gdyż wszyscy ubrani byli w tradycyjne stroje ludowe. Również tradycyjne były instrumenty. Zespół śpiewał po hiszpańsku i po polsku.

W homilii Ksiądz Arcybiskup przywołał słowa kard. Józefa Ratzingera, jakie skierował do neoprezbiterów w Monachium po powrocie z wizyty w Auschwitz, gdzie przebywał wraz z Janem Pawłem II. Mówił o tym, co w posłudze kapłańskiej jest najważniejsze - realizowaniu rzeczywistości zwycięstwa Chrystusa na polu umarłych tego świata, na którym siły cywilizacji śmierci, zbierają ciągle owoce; dawać odpowiedź życia, które zawsze jest mocniejsze niż śmierć; uobecniać zmartwychwstanie, co znaczy samemu nim i w nim żyć, być znakiem Zmartwychwstałego. - Modlimy się o odnowienie i pogłębienie sakramentu, który sprawujecie; o to, abyście za wstawiennictwem Dziewicy Bogarodzicy zawsze dawali świadectwo tajemnicy, która została złożona w waszych dłoniach dla zbawienia świata, aby Eucharystia codziennie przez was sprawowana, miała moc przemieniania ludzkich serc, moc przygotowania świata na powtórne przyjście Chrystusa; aby wasze życie i praca były nieustannym uobecnianiem zmartwychwstania Chrystusa - mówił abp Stanisław Budzik. Metropolita opowiedział również o tym, że w kościołach amerykańskich spotkał obrazy Matki Bożej Częstochowskiej i Matki Bożej Guadalupiańskiej, umieszczone naprzeciwko siebie. - Królowa Polski i Królowa Meksyku gromadzi swoje dzieci - podkreślał.

Po Mszy św. odbył się koncert ku czci Matki Bożej z Guadalupe. Zespół muzyczny, soliści i chór kleryków wykonali szereg pieśni, poświęconych Maryi. Konferansjerem była Grażyna Beszłej. Marysia i Marcin, młode małżeństwo z zespołu, zaśpiewali Maryi, dziękując za Rozalkę. Wcześniej Marysia, która nosi pod sercem drugie dzieciątko, powiedziała świadectwo zawierzenia ich małżeństwa i pragnienia rodzicielstwa Niepokalanemu Sercu Maryi w Częstochowie. Po dziewięciu miesiącach od tego zawierzenia urodziła się Rozalka. Marysia została też uwolniona od nałogu nikotynizmu, bez odczuwania skutków nałogu. Spotkanie zakończył Apel Jasnogórski, poprowadzony przez proboszcza archikatedry ks. Adama Lewandowskiego. Rozpoczął się pieśnią do słów modlitwy „Pod Twoją obronę”, do której piękną muzykę napisała Agnieszka Beszłej. Ksiądz Adam serdecznie dziękował za koncert dla Maryi. - Są osoby, które dały się porwać tajemnicy Matczynej miłości. Czuliśmy to w sercach. Chciałoby się zostać i dalej śpiewać, i wielbić Maryję. Patrzyłem na ich twarze; to nie był zwykły koncert, ale koncert dla Matki Bożej - podkreślał Ksiądz Proboszcz. Słuchacze ogromnymi brawami nagrodzili wykonawców i organizatorów za to niezwykłe duchowe przeżycie.

Reklama

Wychodzący z archikatedry zostali obdarowani małymi niby-pińatami, czyli kulami kryjącymi w sobie słodycze. To tradycyjne meksykańskie nagrody za walkę z grzechami. Podobnie jak grzech, który nęci swoim złudnym powabem, niby-pińaty były niezwykle atrakcyjne kolorystycznie i kompozycyjnie. Wykonały je osoby ze wspólnoty „Porcjunkula” Franciszkańskiego Zakonu Świeckich oraz przyjaciele organizatorów.

* * *

Matka Boża z Guadalupe jest patronką życia poczętego, co dodatkowo potwierdziła w 2007 r. objawieniem światła płynącego z dziewiczego łona na jej wizerunku w Meksyku, na Tepeyac. Tysiące osób, obecnych wówczas w sanktuarium, mogło zobaczyć zarys Dzieciątka, taki, jaki jest z reguły widoczny w badaniach USG u kobiet w stanie błogosławionym. Objawienie to dokonało się 24 kwietnia, w którym Rada Miejska Meksyku zalegalizowała aborcję. Oddając cześć Matce Bożej, zobowiązani jesteśmy do obrony życia. Z tej okazji została zorganizowana zbiórka ofiar na rzecz jednego z rodzinnych domów dziecka, prowadzonego przez osoby konsekrowane na terenie naszej archidiecezji

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Franciszek u św. Marty: Bóg darmo daje swe dary, ale trzeba ich strzec

2020-01-21 14:04

[ TEMATY ]

papież

Msza św.

homilia

św. Marta

papież Franciszek

źródło: vaticannews.va

Papież Franciszek podczas Mszy św. w Domu św. Marty

To niechrześcijańskie, jeśli ktoś szuka układów, by wspinać się po szczeblach „kariery kościelnej” - powiedział Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. Papież podkreślił, że Bóg darmo wybiera, darmo udziela swych darów, ale trzeba ich strzec. Bycie chrześcijanami, kapłanami lub biskupami jest darmo danym darem Boga. Nie można go kupić, a świętość polega właśnie na „strzeżeniu” tego daru otrzymanego za darmo, a nie za nasze zasługi.

W swojej homilii Franciszek nawiązał do czytań dzisiejszej liturgii, (1 Sm 16,1-13; Ps 89,20.21-22.27-28) mówiących o wyborze i namaszczeniu Dawida na króla przez Samuela. Zauważył, że namaszczenie wskazuje na wybór Boga i jest również dzisiaj używane do konsekracji kapłanów, biskupów, a wszyscy chrześcijanie są namaszczeni olejem podczas sakramentu Chrztu św.

Mówiąc o wyborze Dawida Ojciec Święty podkreślił słowa Boga skierowane do Samuela: „człowiek patrzy na to, co widoczne dla oczu, Pan natomiast patrzy na serce” (1 Sm 16,7).

Zauważył, że bracia Dawida mieli być może więcej zasług w walkach z Filistynami, a sam Dawid niczym szczególnym nie wyróżniał się zewnętrznie, nie miał tytułów – co doskonale ukazuje darmowość Bożego wyboru.

„Kiedy wybiera Bóg, ukazuje swoją wolność i darmowość. Pomyślimy o nas wszystkich, którzy tu jesteśmy: dlaczego Pan nas wybrał? Nie dlatego, ponieważ wywodzimy się z rodziny chrześcijańskiej, z chrześcijańskiej kultury ... Nie. Wielu pochodzących rodzin chrześcijańskich i chrześcijańskiej kultury odrzuca Pana, nie chcą. Ale dlaczego tu jesteśmy, wybrani przez Pana? Darmo, bez żadnych zasług, za darmo.

Pan wybrał nas darmowo. Nic nie zapłaciliśmy, aby zostać chrześcijanami.

My, kapłani, biskupi, nic nie zapłaciliśmy, aby zostać kapłanami i biskupami - przynajmniej tak mi się wydaje, nieprawdaż? Są tacy, którzy chcą awansować w tak zwanej karierze kościelnej, którzy zachowują się w sposób symoniczny, szukają wpływów, aby osiągnąć jakieś stanowisko ... karierowicze – to prawda. Ale to nie jest chrześcijańskie. Bycie chrześcijaninem, bycie ochrzczonym, wyświęcanie na kapłanów i biskupów jest czystą darmowością. Darów Pana nie można kupić” – podkreślił papież.

Następnie Franciszek wskazał, że odpowiedzią człowieka na dar Boga powinno być strzeżenie go, aby Pan był stale obecny w naszym życiu.

Ojciec Święty zaważył, że w życiu codziennym nie rzadko jesteśmy świadkami karierowiczostwa.

„Ale bycie chrześcijaninem, bycie kapłanem, bycie biskupem to wyłącznie dar. I tak rozumiemy naszą postawę pokory, jaką powinniśmy mieć: bez jakichkolwiek zasług. Musimy tylko strzec tego daru, aby się nie zatracił. Wszyscy jesteśmy namaszczeni wyborem Pana; musimy strzec tego namaszczenia, które uczyniło nas chrześcijanami, uczyniło nas kapłanami, uczyniło nas biskupami. To jest świętość. Inne rzeczy nie są potrzebne. Pokora, by strzec. I podobnie dar. Jaki jest wielki dar Boży? Duch Święty! Kiedy Pan nas wybrał, dał nam Ducha Świętego. I to jest czysta łaska, to czysta łaska. Bez naszych zasług” – stwierdził papież.

Franciszek zauważył, że Dawid został zabrany „z trzody”, „ze swojego ludu”.

„Jeśli my, chrześcijanie, zapomnimy o ludzie Bożym, także ludzie niewierzącym, jeśli my, kapłani, zapomnimy o naszej owczarni, jeśli my, biskupi, o tym zapomnimy i poczujemy się ważniejsi od innych, odrzucimy dar Boży” – przestrzegł Ojciec Święty.

Kończąc swą homilię papież zachęcił:

„Prośmy dzisiaj Pana, myśląc o Dawidzie, aby dał nam łaskę dziękczynienia za dar, który nam dał, abyśmy byli świadomi daru, tak wielkiego, tak pięknego, i aby strzegli go - tej darmowości, tego daru – strzegli go naszą wiernością”.

CZYTAJ DALEJ

Ideologiczna samowolka samorządowców uderza w dzieci i narusza prawa rodzicielskie

2020-01-22 09:40

[ TEMATY ]

samorząd

LGBT

Karta LGBT+

CarlosAlberto/fotolia.com

„Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy zauważyliśmy zwiększoną aktywność o charakterze ideologicznym właśnie nakierowaną na szkoły z wykorzystaniem instytucji samorządowych” - ostrzega Instytut Ordo Iuris, zwracając uwagę na intensyfikację działań mających na celu ideologizację dzieci i młodzieży oraz ich deprawację.

Pytanie, czy dzieje się tak tylko i wyłącznie z inicjatywy „nowoczesnych” i „postępowych” samorządów, czy też problem sięga znacznie głębiej – prawa międzynarodowego i przyjętej przez Polskę Agendy 2030, której cele zrównoważonego rozwoju zakładają ideologizację, w tym między innymi seksualizację poprzez permisywną edukację seksualną oraz genderyzację młodych ludzi?

Już od kilku lat obserwujemy w szkołach aktywność organizacji, które prowadzą zajęcia budzące zasadnicze wątpliwości z perspektywy dobra dziecka. Są to zarówno zajęcia permisywnej czy wulgarnej wersji edukacji seksualnej, jak i inne formy zajęć, podczas których będą się pojawiały treści godzące w konstytucyjne wartości, tak jak małżeństwo, rodzina, prawa rodziców i to niejednokrotnie będą zajęcia mocno nawiązujące do ideologicznych doktryn LGBT, gender, czy innych konstruktów o charakterze neomarksistowskim — dr Tymoteusz Zych, wiceprezes Instytutu Ordo Iuris nie ma wątpliwości co do wagi problemu.

Te zajęcia były najczęściej prowadzone przez organizacje pozarządowe — zauważył podczas poniedziałkowej konferencji prasowej.

Na przestrzeni ostatnich kilkunastu miesięcy zauważyliśmy zwiększoną aktywność o charakterze ideologicznym właśnie nakierowaną na szkoły z wykorzystaniem instytucji samorządowych — podkreślał. Jako jeden z przykładów wskazał Warszawę, gdzie ogłoszono budzącą wiele zastrzeżeń natury prawnej i moralnej deklarację LGBT+. Nie lepiej jest jednak w Gdańsku, Poznaniu, Krakowie, czy Łodzi.

Władze Poznania usiłują wchodzić w rolę zastrzeżoną dla Ministerstwa Edukacji Narodowej, w rolę podmiotu, który ustala program nauczania i ustala treści, które będą wykorzystywane podczas zajęć edukacyjnych — alarmował Zych.

Polityka oświatowa samorządu powinna określać ramy organizacyjne związane z funkcjonowaniem szkół i szereg technicznych rozwiązań, ale w żadnym razie nie powinna zawierać wytycznych dotyczących treści, jakie w szkole powinny być realizowane. Niestety w dokumencie, który znaleźć można na stronach miasta jest szereg wytycznych treściowych i są to wytyczne szalenie kontrowersyjne i budzące wątpliwości z perspektywy polskiego porządku konstytucyjnego — zauważył.

We wtorek – jak poinformował - ma być poddana pod głosowanie na poznańskiej radzie miasta Karta Równego Traktowania Kobiet i Mężczyzn, „dokument, którego podstawowe założenie może nie budzić wątpliwości, ale treść dla każdego, kto go przeczyta będzie szalenie kontrowersyjna i będzie budziła jednoznaczny sprzeciw: dokument, który wymaga wdrażania ideologicznej perspektywy gender we wszystkich politykach miasta, w tym także w obszarze oświaty, w tym wykorzeniania czegoś, co jego autorzy nazywają nieprecyzyjnie, ogólnie, ale zarazem niepokojąco „stereotypowymi rolami płciowymi”.

Instytut Ordo Iuris dokonał analizy prawnej tego dokumentu – zostanie ona przekazana do kuratorium i do wojewody z wnioskiem o podjęcie działań kontrolnych i nadzorczych. Organizacja zaproponowała ponadto likwidację tych przepisów prawa oświatowego, które są nieprecyzyjne i pozwalają na nadużycia.

To co jest szczególnie bulwersujące to fakt, że zajęć dotyczących tak istotnej materii, jaką jest wychowanie w obszarze płciowości, nie podjęto nawet próby skonsultowania z rodzicami, już im się przedstawi gotowy produkt — nie krył oburzenia Kazimierz Przeszowski, wiceprezes zarządu Centrum Życia i Rodziny.

Nie konsultowano tego z kuratorium oświaty — dodał.

Zauważył, iż jest to stawianie się w opozycji do Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Jak podkreślali zgromadzeni na konferencji prawnicy, środowiska lewicowe wykorzystały możliwości prawne stworzone dla umożliwienia rozwoju dzieciom szczególnie uzdolnionym a także tym, które chciałyby rozszerzyć swoją wiedzę, aby szerzyć swoją ideologię.

Te zajęcia, które do tej pory były wykorzystywane w celach zupełnie niekontrowersyjnych, do nauki języków obcych, do pracy z uczniem uzdolnionym, do rozwijania kompetencji, umiejętności uczniów okazują się teraz tym narzędziem, które ma być stosowane w celu prowadzenia aktywności indoktrynującej na terenie szkoły — mówił adwokat Rafał Dorosiński, koordynator Zespołu Analitycznego Ordo Iuris.

W rozporządzeniu wydanym przez Ministra Edukacji Narodowej wyraźnie jest wskazane, iż zajęcia dodatkowe w momencie, w którym są wprowadzone do tygodniowego rozkładu zajęć, stają się zajęciami obowiązkowymi. Co to oznacza? Otóż zajęcia, które mają charakter głęboko dotyczący zagadnień wychowawczych, odnoszących się w dużej mierze do życia rodzinnego, małżeńskiego, płciowego, seksualnego – te zajęcia w momencie, w którym zostają wprowadzone do tygodniowego rozkładu zajęć, stają się zajęciami obowiązkowymi. Trudno to połączyć z elementarnymi prawami rodziców do zapewnienia wychowania dzieciom zgodnego z przekonaniami rodziców. W związku z tym wydaje się, że ten przepis, który nota bene został wprowadzony w 2008 roku powinien zostać uchylony — dodał.

Zgodnie z § 3 ust. 1 rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej w sprawie ramowych planów nauczania dla publicznych szkół z dnia 3 kwietnia 2019 roku organ prowadzący szkołę, na wniosek dyrektora szkoły, może przyznać nie więcej niż 3 godziny tygodniowo dla każdego oddziału w danym roku szkolnym na realizację dodatkowych zajęć edukacyjnych.

W przypadku wprowadzenia do rozkładu zajęć dodatkowych zajęć edukacyjnych, udział uczniów w tych zajęciach jest obowiązkowy. Warto dodać, iż jednym z warunków wprowadzenia przez dyrektora szkoły dodatkowych zajęć edukacyjnych jest zasięgnięcie opinii rady rodziców, przy czym inaczej niż w przypadku opinii dotyczącej działania w szkole zewnętrznych organizacji społecznych, opinia rady rodziców dotycząca prowadzenia zajęć dodatkowych nie ma charakteru wiążącego, co skrzętnie wykorzystują środowiska lewicowe dla indoktrynacji dzieci wbrew woli ich rodziców a także wprowadzania z obejściem prawa do edukacji szkolnej treści sprzecznych z podstawą programową i aksjologią przyjętą w prawie oświatowym.

Uznanie w rozporządzeniu dodatkowych zajęć edukacyjnych za obowiązkowe (w przypadku wprowadzenia ich przez dyrektora szkoły do tygodniowego rozkładu zajęć) pozostaje nie tylko, jak wykazano, w konflikcie z prawami rodziców, ale rodzi poważne wątpliwości co do prawidłowego wykonania upoważnienia ustawowego — zauważają prawnicy Instytutu Ordo Iuris.

Biorąc pod uwagę doniosłość jaką dla realnego korzystania z praw rodzicielskich w szkole ma możliwość niewyrażenia przez rodzica zgody na udział dziecka w zajęciach, odebranie tego uprawnienia rodzicom może być zadnie uważane za wyjście poza zakres upoważnienia ustawowego— dodają.

Edukacja równościowa nie jest jedynym wytrychem do wprowadzania do szkół lewicowych ideologii. Innym jest – skutecznie stosowana w Gdańsku – edukacja zdrowotna w zakresie zdrowia prokreacyjnego, będąca w rzeczywistości zakamuflowaną formą wdrażania zajęć z permisywnej edukacji seksualnej. Zawarte w niej treści również stoją w rażącej sprzeczności z treściami określonymi w podstawie programowej ustalonej dla uczniów szkół ponadpodstawowych przez Ministra Edukacji Narodowej.

Zapytany przez portal wPolityce.pl, na ile wprowadzanie wbrew woli rodziców ideologicznej indoktrynacji stanowi inicjatywę samorządów, a na ile realizację celów zrównoważonego rozwoju opisanych szczegółowo w Agendzie 2030 i czy nie należałoby zadziałać na poziomie tej agendy, dr Tymoteusz Zych odpowiedział:

Instytut Ordo Iuris jest od lat aktywny na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych. Jesteśmy jedną z kilku polskich organizacji, które posiadają status konsultacyjny w ECO SOC, w komitecie ekonomiczno-społecznym ONZ i stale zabieramy głos sprzeciwiając się ideologizacji także prawa międzynarodowego, bo to jest realny problem, który miał swój przejaw jeżeli chodzi o ONZ taki szczególnie wyraźny w zeszłym roku podczas szczytu w Nairobi, podczas którego próbowano zadeklarować, że prawo do aborcji jest uniwersalnym prawem człowieka, a permisywna, wulgarna wersja edukacji seksualnej powinna mieć w skali globalnej charakter obowiązkowy. Cały szereg państw wyraził sprzeciw.

Niedługo zresztą odbędą się kolejne konferencje w Meksyku i w Paryżu i tam też będziemy się starali być obecni i będziemy się starali jasno wyrażać sprzeciw, nie tylko broniąc integralności polskiego porządku prawnego i naszych wartości konstytucyjnych, ale broniąc po prostu zdrowego rozsądku

Pełna zgoda, że jeśli chodzi o cele zrównoważonego rozwoju w tym dokumencie, który będzie zawierał szereg postulatów całkowicie słusznych, chociażby związanych z polityką żywnościową, czy z polityką gospodarczą, będą niestety obecne także elementy ideologiczne i te elementy trzeba punktować. Nie jesteśmy w żaden sposób zobowiązani do tego, żeby te elementy ideologiczne były w naszym porządku prawnym wdrażane.

Problem w tym, że jak widać te elementy ideologiczne są wdrażane i to w sposób systemowy. W ratuszach powołano specjalne osoby czy nawet całe zespoły dla wdrażania genderowej zseksualizowanej agendy, jak chociażby Zespół ds. Polityki Równości i Różnorodności w Poznaniu. Główny Urząd Statystyczny prowadzi monitoring stopnia wdrażania celów zrównoważonego rozwoju w poszczególnych polskich miastach. Co więcej, cięcia budżetowe samorządów w zasadzie nie obejmują projektów o nacechowaniu ideologicznym.

Kwestią otwartą pozostają jeszcze kary dla łamiących prawo organizacji pozarządowych. Niestety za wejście do szkoły z obejściem prawa i deprawację dzieci w żaden sposób nie są one sankcjonowane. Podobnie te samorządy, które umożliwiają łamanie praw rodzicielskich i indoktrynację dzieci. Może najwyższy czas to zmienić? Wówczas i rodzice i dzieci poczują się zdecydowanie bezpieczniej.

CZYTAJ DALEJ

Burkina Faso: kolejna zbrodnia dżihadystów – 38 zabitych

2020-01-22 21:10

[ TEMATY ]

terroryzm

atak

Burkina Faso

Oleg Zabielin/Fotolia.com

W zamachu na targ w prowincji Sanmatenga w Regionie Środkowo-Północnym Burkina Faso dżihadyści zabili 38 osób. Ten kraj w Afryce Zachodniej przez wiele lat uchodził za enklawę spokoju i tolerancji, ale wszystko się zmieniło, gdy ten region Czarnego Lądu znalazł się pod wpływem bojowników tak zwanego Państwa Islamskiego.

Sytuacja w Burkina Faso pogarsza się, jest tam coraz niebezpieczniej – powiedział w Radiu Watykańskim ks. Luca Caveada, chargé d’affaires nuncjatury apostolskiej w tym kraju. Zwrócił uwagę, że nasilanie się przemocy trwa tam już od kilku miesięcy, tworząc nieprzerwany łańcuch wydarzeń. Dodał, że w praktyce codziennie dochodzi do jakiegoś ataku, zwłaszcza na północy i wschodzie, na pograniczu z Nigrem i Mali.

21 stycznia władze potwierdziły ostatecznie, że w wyniku niedawnego zamachu na targowisko zginęło 38 osób

– oświadczył dyplomata papieski. Zaznaczył, że dziś rano na miejsce udała się delegacja z gubernatorem prowincji na czele, w jej składzie jest również miejscowy biskup. Przedstawiciele władz spotykają się z rodzinami ofiar, chcą dodać im otuchy i odbudować dialog.

"Niestety mamy tu jednak do czynienia z postępującą eskalacją" – stwierdził z ubolewaniem ks. L. Caveada. Przypomniał, że zaledwie kilka dni temu w sąsiednim Nigrze zabito 89 żołnierzy, dodając, że nuncjatura w stolicy Burkina Faso - Wagadugu obejmuje także ten kraj. "W stolicy 8 stycznia w szkole wybuchł granat. Na szczęście obyło się bez ofiar. Jest to długi łańcuch wydarzeń, które niestety nadal trwają“ – podsumował swą wypowiedź tymczasowy szef placówki papieskiej w Burkina Faso.

Jest ona nieobsadzona od 19 marca ub.r., gdy dotychczasowy jej szef abp Piergiorgio Bertoldi został przeniesiony na podobne stanowisko do Mozambiku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję