Reklama

Rusza nowy cykl Nabożeństw pompejańskich

2013-01-17 14:13

MJ
Edycja bielsko-żywiecka 3/2013, str. 3

Monika Jaworska
Celebracja Eucharystii w ramach ostatniego, 54. nabożeństwa pompejańskiego

Ponad 4 lata Nowenna pompejańska odbywała się w sanktuarium św. Jana Sarkandra na Kaplicówce w Skoczowie. 2 stycznia br. zakończono cykl 54 nabożeństw, a od 2 lutego ruszy nowy cykl

Wszystko zaczęło się 11 września 2002 r. w samorządzie cieszyńskim, gdzie grupa osób z Apostolstwa Dobrej Śmierci wraz z prekursorem nowenny - Tadeuszem Kopciem - zaczęła się modlić Nowenną pompejańską. W październiku 2012 r. Apostolstwo nawiedziło sanktuarium w Pompejach we Włoszech. Wyproszone nowenną łaski i pobyt w sanktuarium zmobilizowały te osoby, aby rozpowszechniać nowennę z błogosławieństwem bp. T. Rakoczego i ks. prał. Alojzego Zubra ze Skoczowa. Bp Rakoczy w 2008 r. przekazał Apostolstwu w Skoczowie kopię cudownego obrazu z Pompejów, którą 1 czerwca 2008 r. umieszczono w kaplicy na Kaplicówce. 2 sierpnia 2008 r. odprawiono tam pierwsze z 54 nabożeństw zorganizowanych przez animatorów - Lidię Wajdzik i Tadeusza Kopcia. Od tego czasu każdego 2 dnia miesiąca na Kaplicówkę przyjeżdżali licznie wierni i księża z całej Polski i nawet z zagranicy. Jak podają organizatorzy łącznie podczas trwania nowenny odprawiono tam 423 intencje Mszy św.

2 stycznia br. o 18 rozpoczęło się 54 nabożeństwo kończące cykl. Wierni modlili się Różańcem, śpiewali kolędy, mówili świadectwa łask uproszonych nowenną. P. Edward wspominał o doświadczeniu czegoś w rodzaju śmierci klinicznej. Leżał w szpitalu w stanie krytycznym. Jak twierdził, zdrzemnął się. Znalazł się w miejscu, w którym stoczył zwycięską walkę ze złem, które przybrało postać zwierząt - lisa i niedźwiedzia. Następnie zobaczył tunel i mnóstwo pachnących róż. Usłyszał głos, który dał mu wybór - może zostać, albo wracać na ziemię. - Wróciłem i jestem tutaj dziś z wami - podsumował. Pewna kobieta wspomniała o łasce uzdrowienia 13-letniej dziewczynki z raka trzustki. W kaplicy wisi również różaniec - pierwsze wotum dziękczynne za uzdrowienie z raka.

7 kapłanów odprawiło Mszę św. kończącą cykl. Przewodniczył jej ks. dziekan Alojzy Zuber z parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie, wikariusz tejże parafii - ks. Juliusz Kropacz i posługujący przy niej ks. Wojciech Tyczyński; ks. Waldemar Niemiec z parafii św. Mikołaja w Pierśćcu; ks. proboszcz Wiesław Kondziołka z parafii św. Mateusza w Ogrodzonej; o. Andrzej z Górek Wielkich i ks. proboszcz Zdzisław Grochal z parafii NMP Nieustającej Pomocy w Rycerce Górnej. Ks. A. Zuber przypomniał w homilii historię Różańca i opowiedział o nowennie.

Reklama

Rozpoczęcie nowego cyklu nastąpi 2 lutego br. Mszę św. inauguracyjną odprawi bp Tadeusz Rakoczy. Nowenna potrwa do lipca 2017 r. Organizatorzy zachęcają do licznego udziału.

* * *

Powiedzieli:

Maria Kowalska - stała uczestniczka nabożeństw na Kaplicówce
Kiedy pierwszy raz przyjechałam tu 2 sierpnia 2008 r. na Nabożeństwo pompejańskie, zrodziło się we mnie pragnienie bycia tu każdego miesiąca aż do zakończenia nowenny. Dobry Bóg sprawił, że byłam tu zawsze przez 54 miesiące. Otrzymałam za wstawiennictwem Maryi przeobfitość łask i oświadczam, że są to trwałe konkretne świadectwa, które przemieniły moje życie i życie moich bliskich. Mój mąż został uwolniony z nałogu palenia i picia - 4 lata jest abstynentem i radosnym chrześcijaninem. Tutaj wyprosiłam łaskę sakramentu małżeństwa dla mojej córki Sylwii, tutaj otrzymałam dar i łaskę ogromnej radości i poruszenia serca z wartości duchowych, dar głoszenia Dobrej Nowiny i dar wytrwałej modlitwy. Tutaj Maryja ciągle uczy mnie czegoś nowego, a przede wszystkim miłości: przebaczającej, cierpliwej, ufnej i wrażliwej na potrzeby innych. Chwała Panu!

Lidia Wajdzik - animatorka Nowenny pompejańskiej
Stale przychodzą nowe świadectwa, że właśnie tu na Kaplicówce ktoś uprosił komuś jakąś łaskę, zwłaszcza łaskę nawrócenia tym, którzy gardzili zbawieniem, czy łaskę powrotu do zdrowia po ciężkiej chorobie nowotworowej i wiele innych. Dzięki nowennie w sanktuarium są odprawiane jeszcze inne nabożeństwa: 15 sobót różańcowych i święta noc modlitwy. Tu także z rąk o. Ciro z Włoch otrzymaliśmy relikwie bł. B. Longo. Ta modlitwa hamuje wszelkie pokusy do złego, rozwiązuje problemy. Gdyby nas tutaj nie było, to zapewne wielu ludzi nadal czułoby się zagubionymi. Tutaj wierni upraszają ludziom to, co najważniejsze - powrót do zbawienia.

Ks. prał. Alojzy Zuber - proboszcz parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie
Pompejańska modlitwa wyróżnia się pośród modlitw. Już za życia bł. Bartolo Longo ludzie, którzy ją odmawiali, doznawali wiele łask. Modlitwa różańcowa odmieniła Pompeje i okolice. My zgromadziliśmy się tu po raz kolejny. Tutaj mamy kopię obrazu Matki Bożej Pompejańskiej podarowaną przez bp. Rakoczego i tutaj 4,5 roku temu rozpoczęła się ta nowenna. Modlitwa pompejańska charakteryzuje się wytrwałością. Potrzeba wysiłku i dobrej woli, ale ten, kto się jej podejmuje, czyli odmawia codziennie 3 części Różańca, ten ma dobrą wolę.

Tagi:
nowenna pompejańska

Nowenna w biegu

2019-10-01 13:55

Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 40/2019, str. 13-14

– Bardzo pragnąłem, aby moja modlitwa była miła Bogu, i dlatego sięgnąłem po nowennę pompejańską – mówi Jacek Józefczuk, biznesmen z Warszawy, który odmawia ją, biegając i śpiewając

stock.adobe.com

Osiem lat temu, gdy przeżywał kryzys wiary, znalazł na masce swojego samochodu Pismo Święte. Teraz sam rozdaje je innym wraz z różańcem.

– Osiem lat temu życie mi się rozsypało. Doświadczyłem tragicznego wydarzenia, jakim jest rozwód. Przestałem radzić sobie ze sobą, zacząłem nadużywać alkoholu, coraz częściej miałem myśli samobójcze – wspomina Jacek Józefczuk.

Gdy poczuł, że już dłużej nie może tak żyć, postanowił błagać o pomoc Matkę Najświętszą. Padł na kolana przed Jej obrazem i prosił o ratunek. Kiedy następnego dnia się obudził, w głowie miał jedną myśl: „Kup Pismo Święte”. Myśl ta powracała uporczywie do tego stopnia, że nie mógł się skupić na pracy.

– Postanowiłem w końcu je kupić. Tego dnia, kiedy chciałem to zrobić, ktoś położył Pismo Święte „przypadkiem”... na masce mojego samochodu. Był to kieszonkowy Nowy Testament z cytatami dla osób w kryzysie – opowiada.

Grażyna Kołek/Niedziela
Jacek Józefczuk

To był znak

Wiedział, że to sam Bóg się o niego zatroszczył i podał mu pomocną dłoń. Od tamtej pory Nowy Testament nosi ze sobą zawsze. W słowie Bożym zaczął szukać rozwiązania swoich problemów, a jednocześnie podjął walkę z nałogiem i grzechami. Przekonał się, że obok codziennej lektury Pisma Świętego bardzo skuteczna jest modlitwa, zwłaszcza różańcowa.

Odkąd sięga pamięcią, lubił odmawiać różaniec. Ale nie zawsze potrafił się skupić na rozważaniach. Koleżanka z pracy zachęciła go do odmawiania nowenny pompejańskiej, która polega na rozważaniu codziennie 4 części różańca przez 54 dni w wybranej intencji.

– Podjąłem to wyzwanie – mówi. – Wielokrotnie próbowałem pogodzić się z żoną, ale bezskutecznie. Życie w samotności jest bardzo trudne i narażone na wiele pokus, dlatego potrzebna jest silna obrona. Pierwszą nowennę zacząłem 18 października 2018 r. – o pomoc Ducha Świętego, o umocnienie w chwilach, gdy atakował mnie zły duch.

Jakież było jego zdziwienie, gdy się dowiedział, że Kościół ogłosił rok duszpasterski jedności z Duchem Świętym.

Po 14 dniach przyszedł kryzys

Chciał zrezygnować, szukał wymówki – brak czasu, obowiązki, praca. Gdy przechodził przez kościół, spojrzał na umęczoną twarz Pana Jezusa na krzyżu i się zawstydził: „Panie Jezu, Ty nie takie trudności pokonałeś – i ja dam radę, tylko mi dopomóż”. Postanowił, że dokończy nowennę, ale będzie ją śpiewał, a do tego biegał. Codziennie 16 km, niezależnie od pogody – w deszczu, w śniegu.

– Gdy rozważałem tajemnice bolesne, po przebiegnięciu 8 km odczuwałem niemal fizyczne zjednoczenie z cierpieniami Jezusa. Ale czym był ten mój wysiłek w porównaniu z tym, co wycierpiał Pan Jezus! – mówił sobie. Początkowo było trudno, ale każdy dzień dawał mu głębsze zrozumienie, gdzie jest ta moc, gdy w pełni oddamy się Bogu. „Ciało można zabić, ale ducha nikt nie zabije” (por. Mt 10, 28).

– Po dwudziestu paru dniach ciągłego biegania zeszły mi paznokcie z dużych palców u stóp, bo miałem źle dobrane buty, zaczęły się robić pęcherze. Ale mówiłem: to tylko ciało, dobiegnę do końca – opowiada.

Bieganie wokół klasztoru

Znajomi przestrzegali go, że zrujnuje sobie zdrowie, że stawy wysiądą. Nawet maratończycy nie trenują tak intensywnie. – Pewnie różańca nie odmawiają – myślałem. A mnie po pewnym czasie nic już nie bolało, czułem się mocniejszy duchowo, lepiej sobie radziłem z samotnością, byłem bardziej efektywny w pracy. Same zalety. W ostatni dzień nowenny przyjechałem do Częstochowy, do Matki Bożej, i zrobiłem trzy duże koła wokół Jasnej Góry. Na kolanach przeszedłem wokół Cudownego Obrazu – wspomina.

Drugą nowennę rozpoczął 13 stycznia 2019 r. – w intencji zrozumienia jedności Trójcy Świętej. – Ta tajemnica wiary była dla mnie zawsze bardzo trudna do pojęcia – mówi. – A w czasie modlitwy mam czas, by kontemplować. Nic mnie nie rozprasza, biegnę i śpiewam, i rozważam. Jestem całkowicie zwrócony ku Bogu. Wtedy przychodzą odpowiedzi na trudne pytania. Co ciekawe, te odpowiedzi pokrywają się z tym, co jest napisane w Biblii. Duch Święty podpowiada te rozważania.

Miałem problem – kontynuuje. – Pracownik w mojej firmie popełnił błąd, raz, drugi. Myślę: koniec, rozstaję się z nim. Wieczorem, gdy podczas biegu odmawiałem nowennę, rozważałem, co mam z nim zrobić. Następnego dnia sięgnąłem do Ewangelii i otworzyłem fragment, jak św. Piotr pyta Pana Jezusa, ile razy ma przebaczyć swojemu bratu: siedem czy siedemdziesiąt siedem. I Pan Jezus udzielił mi odpowiedzi na moje pytanie.

Następną nowennę rozpoczął w święto Miłosierdzia Bożego – 28 kwietnia w Warszawie na ul. Żytniej, przy klasztorze, gdzie przebywała św. Siostra Faustyna, a skończył odmawiać w Boże Ciało. Kolejną rozpoczyna 1 października. – Dopóki będę żył, będę się modlił na różańcu. Gdy się zestarzeję i nie będę już mógł biegać, to będę spacerował z laseczką i się modlił! – zapewnia.

Jacek Józefczuk jest członkiem Rycerstwa Niepokalanej, które ku czci Matki Bożej założył w Niepokalanowie św. Maksymilian Kolbe. I gorącym promotorem czytania słowa Bożego. Z jego inicjatywy pod patronatem Rycerstwa Niepokalanej powstała akcja „Światło Nadziei”, polegająca na darowaniu Nowego Testamentu osobom, które potrzebują światła Ewangelii. Planuje też powołanie fundacji, która finansowałaby ten projekt.

Na okładce kieszonkowego egzemplarza Nowego Testamentu, który rozdaje, widnieją słowa: „Zróbcie wszystko, cokolwiek On wam powie”, i postać Maryi Niepokalanej, a do książeczki dołączony jest różaniec z drewnianych koralików. – Różańce robią więźniowie. Kupuję paciorki, żyłkę, łącznik, krzyżyk i przekazuję je do zakładów karnych. Raz zdarzyło się, że zrobione różańce więźniowie sobie „przywłaszczyli”. Tak im się ta idea spodobała, że 700 różańców zostawili dla siebie i dla swoich bliskich. – Nie miałem nic przeciwko temu – mówi pan Jacek.

Pismo Święte i różańce rozdaje „przypadkiem” spotkanym osobom – w pociągu, na biznesowych spotkaniach czy na ulicy.

Zwana jest nowenną nie do odparcia, ponieważ Matka Boża dała obietnicę, że każdy, kto przez 54 dni będzie odmawiał Różaniec, modląc się o konkretną łaskę, ten ją otrzyma

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Solarczyk: droga do zjednoczenia z Bogiem wiedzie poprzez ciemność wiary

2019-12-14 16:35

mag / Warszawa (KAI)

Bóg zawsze jest w centrum naszej duszy. Droga, by to odkryć i przyjąć wiedzie poprzez ciemność i brak zrozumienia – mówił bp Marek Solarczyk, zachęcając do zawierzenia siebie Chrystusowi. W sanktuarium Świętego Ojca Pio na stołecznym Gocławiu odbył się IX Adwentowy Dzień Skupienia dla Grup Modlitwy Św. Ojca Pio z terenu Warszawy i okolic. Zainaugurowała go uroczysta Msza św., której przewodniczył biskup pomocniczy diecezji warszawsko-praskiej. Po liturgii konferencję na temat miejsca Najświętszej Maryi Panny w życiu duchowym włoskiego kapucyna wygłosił o. Roman Rusek OFM cap.

BP KEP
Bp Marek Solarczyk

Nawiązując w homilii do św. Jana do Krzyża bp Solarczyk podkreślił, że fundamentem ludzkiego życia powinien być Bóg. – Nasza droga na górę Karmel, czyli do świątyni Boga widzie poprzez różne doświadczenia, w tym także i brak doświadczenia bliskości Pana. Wszystko jednak winno dokonywać się w miłości – mówił biskup.

Przychodzi taki moment, kiedy nie wystarczy uznać, że Bóg jest. - Człowiek zaczyna brać tą relację z Jezusem Chrystusem na poważnie. Jest głęboko przekonany, że nie można być z Nim tylko częściowo, czy od czasu do czasu, ale trzeba na poważnie, na zawsze. Trzeba uznać, że On jest najważniejszy – podkreślił bp Solarczyk.

Przyznał, że dla wielu jest to niezwykle trudny moment z uwagi na ich ludzkie doświadczenia, na to co powie świat, czy czego nasłuchał się od innych. – Nie oddajemy się jednak komuś kogo nie znamy, ale Temu Kogo miłość się odczytuje i Którego miłość chce się zanieść innym – mówił biskup pomocniczego diecezji warszawsko-praskiej.

Zwrócił uwagę, że to doświadczenie duchowe było również udziałem św. Ojca Pio. – Były sytuacje, kiedy odbierano mu przywileje, prawa, formy życia i zaangażowania duszpasterskiego. On w tych kolejnych doświadczeniach zawierzał siebie Bogu mówiąc – Ty jesteś dla mnie najważniejszy. Mogą mi wiele odebrać, ale Ty Panie pozostaniesz, bo Ciebie chcę nieść – wspominał biskup.

Podkreślił, że ten kto przyznaje się do Boga i decyduje się za Nim iść, nie może jednocześnie opierać się na sobie i swoich zabezpieczeniach, planach, czy wyobrażeniach.

Bp Solarczyk wspomniał również o tym, co Jan od Krzyża nazywa nocą zmysłów i nocą ducha: "Ta druga dotyczy sytuacji, w której człowiek wybrał Boga jako jedynego i najważniejszego, a jest w stanie w którym nic i nikt tego Boga mu nie przypomina, nic do tego Boga nie pociąga, nic Go nie ukazuje. Jest noc bez żadnego blasku. Ciemność której się wówczas doświadcza nie jest znakiem odejścia od Boga, ale moment w którym człowiek uczy się zaufania Bogu, bo On jest tylko człowiek tego nie widzi".

Przekonywał, że Bóg obiecuje człowiekowi swoją obecność, wsparcie i moc, On będzie nas umacniał i prowadził. W programie IX Adwentowego Czuwania Grup Ojca Pio był także czas na wspólny: różaniec, drogę krzyżową, Koronkę do Bożego Miłosierdzia oraz Adorację Najświętszego Sakramentu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Stułkowski: spotkanie człowieka z Bogiem przemienia go i uzdrawia

2019-12-15 11:56

msz / Poznań (KAI)

„Spotkanie człowieka z Bogiem przemienia go, uzdrawia, wlewa miłość, nadzieję i wiarę w serce” – mówił w homilii bp Szymon Stułkowski. Biskup pomocniczy archidiecezji poznańskiej przewodniczył 15 grudnia uroczystej Mszy św. w poznańskiej katedrze, połączonej z udzieleniem obrzędu kandydatury czterem klerykom Arcybiskupiego Seminarium Duchownego.

Episkopat
Bp Szymon Stułkowski

W homilii kaznodzieja zauważył, że opis pustyni z Księgi Izajasza, która się raduje, bo Pan jest blisko, to obraz człowieka, który doświadczył spotkania z Bogiem.

„Każdy z nas był jak zeschnięta ziemia, pustynia, która nie rodzi życia z powodu doświadczenia grzechu, upadku, schodzenia z Bożych ścieżek. A Jezus przyszedł do nas z łaską uzdrowienia i przebaczenia” – zauważył biskup.

Bp Stułkowski przypomniał, że w czytanej dziś Ewangelii św. Mateusza Jezus na pytanie uczniów św. Jana Chrzciciela, czy to On jest Mesjaszem, odpowiada: czytajcie znaki.

„Pan Jezus mówi do nas jak do św. Jana: czytaj swoje życie i szukaj momentów, kiedy rozkwitałeś, roznosiłeś zapach Boga” – mówił biskup.

Zaznaczył, że Kościół poznański raduje się, bo dzisiaj czterej klerycy publicznie wyznają, że spotkali Jezusa, że doświadczyli Jego bliskości, że Jezus ich ożywił.

„Prośmy, by nieśli doświadczenie Boga ludziom, do których będą posłani, i módlmy się, by mimo trudnych czasów Pan Bóg wzywał i powoływał młodych i by oni odpowiadali pozytywnie na Jego zaproszenie” – zachęcał biskup pomocniczy archidiecezji poznańskiej.

Kandydatura to obrzęd, w którym alumni zostają przedstawieni Kościołowi jako kandydaci do święceń diakonatu i prezbiteratu.

Klerycy-kandydaci do święceń obecnie studiują na piątym roku – formację otrzymują w Arcybiskupim Seminarium Duchownym, a studia teologiczne odbywają na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem