Reklama

W poszukiwaniu mądrości

2013-01-17 14:13

Ks. Waldemar Kulbat
Edycja łódzka 3/2013, str. 5


Ks. dr Roman Piwowarczyk

KS. WALDEMAR KULBAT: - Księże Doktorze, co to jest filozofia i dlaczego wybrał ją Ksiądz Doktor za przedmiot swoich studiów? Jakie nauki studiuje się na wydziałach filozofii?

KS. DR ROMAN PIWOWARCZYK: - Wybór filozofii jako dziedziny szczególnego zainteresowania pojawił się już w Seminarium Duchownym; w czasie studiów szybko odkryłem, że jest to nauka, która ma bardzo szeroki zakres badań, a jednocześnie wielkie aspiracje wnikania w bardzo głębokie poziomy wyjaśniania świata i człowieka. Jest to więc cel bardzo zbieżny z tym, który odnajdujemy w naszej religii katolickiej. Poza tym, patrząc na całą mozaikę poglądów filozoficznych zawartych w historii filozofii, dostrzec możemy, że wielu filozofów było osobami wierzącymi i w szerokim kontekście swej wiary uprawiało filozofię, ale wielu doszło do bardzo głębokich prawd jako osoby, które nie były związane z żadną wielką religią, jak np. filozofowie greccy: Sokrates, Arystoteles czy Platon. Tak więc filozofia, czy to wsparta treściami religijnymi czy nie, może doprowadzać do bardzo głębokich myśli, a także swoją metodą i terminologią może wprowadzać wiele porządku w naszym umyśle. Bez żadnej przesady można powiedzieć, że poznając filozofię, człowiek uczy się myśleć i zdobywa wiele narzędzi potrzebnych do przeprowadzania szybkiej analizy myśli innych ludzi. W filozofii także odkrywa się swoiste „kamienie”, które mogą być użyte do zbudowania solidnego fundamentu dla całej życiowej konstrukcji naszej wiedzy, także tej jej części, która przerasta naturalne poznanie i „odżywia” się prawdami objawionymi. W filozofii odnajdujemy wiele nauk filozoficznych zajmujących się pewną częścią rzeczywistości. Niemniej jednak łatwo zauważyć, że bytem najbardziej ciekawym i tajemniczym jest sam człowiek. Nim to zajmują się takie nauki filozoficzne, jak teoria poznania, etyka, logika, estetyka czy antropologia filozoficzna. Natomiast filozofia przyrody bada całą materialną rzeczywistość poza człowiekiem, z kolei światem duchowym i Bogiem zajmuje się filozofia Boga. Istnieje jednakże jeszcze jedna nauka filozoficzna - metafizyka, która pełni w naszym ludzkim poznaniu rolę swoistej klamry obejmującej całą rzeczywistość zarówno materialną, jak i duchową i która stara się uchwycić części wspólne wszystkiego, co istnieje: wspólne podstawy, cele, wspólną przyczynę. Ona to, jako nauka, jest też najbardziej abstrakcyjna i najbardziej kontestowana, zwłaszcza tam, gdzie człowiek zakłada arbitralnie, że nie może poznawać tego, co jest niewidzialne dla cielesnego oka.

- Do czego jest potrzebna współczesnemu człowiekowi filozofia? Czy nie wystarczą nam takie nauki, jak astronomia, fizyka, biologia czy socjologia?

- To fakt, że wspomniane wyżej nauki są obecnie bardzo rozwinięte i stwarzają wrażenie, że mogą być na tyle precyzyjne, by wyjaśnić wszystko, czego człowiek zapragnie. Można by więc snuć wniosek, jak to czynił np. pozytywista A. Comte, że filozofia ma swoje miejsce jedynie w muzeum nauki, wśród rzeczy antycznych, zupełnie nieprzydatnych. Jednakże doświadczenie jasno pokazuje, że po pierwsze nauki te, bardzo modne dzisiaj i „naukowe” w oczach wielu, ciągle „ocierają się” o przerastającą je tajemnicę, że nawet same w sobie zawierają wiele tzw. niewyjaśnianych pewników, po cichu akceptowanych jako naturalne i racjonalne. Po drugie, nawet w XXI wieku łatwo możemy dostrzec, że człowiek nie jest w stanie „nasycić się” jedynie tym, co pochodzi ze świata materialnego, zmiennego, śmiertelnego. Szuka także pokarmu duchowego oraz dąży do tego co niezmienne, doskonałe, wieczne, a więc Boskie. Czy filozofia może pomóc człowiekowi współczesnemu odnaleźć te wartości? Z pewnością tak. Jej szczególna przydatność to przede wszystkim funkcja scalania ludzkiej wiedzy, ujmowania jej w sposób systemowy, to możliwość stawiania pytań o sens życia ludzkiego, istnienia świata, to możliwość poszukiwania ostatecznych przyczyn wszelkich bytów, to także możliwość znacznie głębszego zrozumienia samego człowieka, zwłaszcza jego strony duchowej, intelektualnej. Te wszelkie filozoficzne poszukiwania bardzo często stają się przydatne także w dalszej, religijnej przygodzie człowieka z Bogiem.

- Na wyższych uczelniach teologicznych studium nauk filozoficznych ma duże znaczenie. Czy filozofia jest potrzebna teologowi? Czy filozofia prowadzi do poznania Boga?

- Wyższych uczelni typowo teologicznych jest dzisiaj w świecie naprawdę niewiele, natomiast znacznie więcej jest wydziałów teologicznych na uniwersytetach czy wyższych uczelniach, które jeszcze cieszą się w miarę nieograniczoną niezależnością programową. Natomiast w większości wyższych uczelni obowiązują dzisiaj programy nauczania przeniknięte silną indoktrynacją, swoiście narzucaną poprawnością przekazywania wiedzy, przenikniętą wartościami typowymi dla pozytywizmu, agnostycyzmu czy laicyzmu jako łagodnej formy ateizmu. Coraz częściej ogranicza się czy nawet uniemożliwia formację duchową studenta, a pracę wykładowcy ogranicza do zwykłego dostarczania wyselekcjonowanych wiadomości, często niepowiązanych i niemogących prowadzić do jakiejś formy ostatecznej prawdy czy ostatecznej przyczyny. Dlatego też łatwo możemy odczuć wielki kryzys zarówno teologii, jak i wielkiej systemowej filozofii realistycznej. Czy filozofia jest potrzebna teologowi? Oczywiście że tak, nasza teologia katolicka przez kilka pierwszych wieków wiele korzystała z bogactwa filozofii greckiej, aby dzięki niej wyrazić precyzyjnie i systemowo prawdy objawione. Takie pojęcia, jak teologia, osoba, substancja, natura, logos, i wiele innych pochodzą właśnie z filozofii greckiej. Również dzisiaj człowiek, aby mógł wytworzyć w sobie wielką, opartą na solidnych podstawach konstrukcję swego życia wewnętrznego, potrzebuje filozoficznych pojęć czy nawet pewnych filozoficznych teorii, jak np. argumenty za nieśmiertelnością ludzkiej duszy. Już Platon czy Arystoteles potrafili wykazać, że człowiek może dzięki swym naturalnym władzom duszy docierać do Bytu najdoskonalszego, a więc niematerialnego, niezmiennego, ponadczasowego, a aktywność duchową, która by była w stanie to osiągnąć, nazwali kontemplacją, czyli szczególną ponadpojęciową formą otwierania się ludzkiej duszy na treści ponadkategorialne, niezmienne, boskie. Także Kościół naucza, że człowiek może w sposób naturalny, a zarazem pewny poznać, przez pośrednictwo dzieła stworzenia, jedynego i prawdziwego Boga, naszego Stwórcę (por. Sobór Watykański I: DS 3026). Jednakże należy dodać, że wiele koncepcji filozofii, zwłaszcza z dwóch ostatnich stuleci, z założenia jest zamkniętych na teologię, prawdy nadprzyrodzone i na samego Boga.

Tagi:
rozmowa

Silny Śląsk w Europie

2019-05-23 07:31

Rozmowa z Grzegorzem Tobiszowskim

Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach minister Krzysztof Tchórzewski zaproponował podatek od tzw. śladu węglowego. Czemu on ma służyć?

Dominik Różański
Grzegorz Tobiszowski Ekonomista, polityk, samorządowiec, poseł na Sejm RP V, VI i VII kadencji

W wielu krajach Unii Europejskiej przemysł oraz miejsca pracy są wypychane poza nasz kontynent. Wysokie opłaty za emisję CO2 powodują, że ceny energii rosną, tym samym rosną koszty produkcji. Fabryki, huty, zakłady produkcyjne konkurencyjnie nie wytrzymują z produktami z krajów, gdzie nikt nie patrzy tak restrykcyjnie na politykę klimatyczną. Przestaje się opłacać produkować, bo import jest tańszy. I tu są dwa problemy. Pierwszy to miejsca pracy i rozwój, który Europa po prostu oddaje innym kontynentom, a drugi to kwestie związane z klimatem. Co z tego, że Europa będzie ograniczać emisję CO 2, skoro kraje Afryki i Azji, do których został przeniesiony ten przemysł wyprodukują go znacznie więcej. Europa narzucając bardzo restrykcyjne normy, a jednocześnie korzystając z taniego importu, globalnie szkodzi i sobie i wszystkim. Znaczne pogorszenie klimatu następuje zwłaszcza tam, gdzie technologia jest przestarzała.

Polska Grupa Górnicza przyniosła w ubiegłym roku 493 miliony złotych zysku, Grupa JSW 1,76 miliarda. Żadna inna branża w Polsce w ostatnich latach nie zanotowała tak dynamicznego wzrostu.

W 2015 roku górnictwo przyniosło dwa miliardy złotych straty. Sytuacja spółek węglowych była katastrofalna - stały przed bardzo realną groźbą upadłości. Było wiele głosów, że z tej zapaści branża już się nie podniesie. Konieczne były natychmiastowe działania. Dzięki wspólnemu zaangażowaniu i dialogowi ze stroną społeczną dziś kopalnie są sprawie działającymi przedsiębiorstwami, przynoszą zyski, dają stabilne miejsca pracy, a Polsce bezpieczeństwo energetyczne. No i wpływy budżetowe. W biegłym roku spółki górnicze w podatkach i opłatach wpłaciły do budżetu państwa i samorządów – ponad pięć miliardów złotych. I pamiętajmy - polskie górnictwo generuje ponad 300 tysięcy miejsc pracy, polski przemysł kolejne setki tysięcy. Nie możemy dopuścić do ich likwidacji.

Podczas Kongresu wiele było rozmów o energetyce, przemyśle, ale także transformacji energetycznej i wsparciu dla regionów górniczych.

Regiony górnicze w Europie stają przed dużymi wyzwaniami transformacyjnymi, takimi jak rekultywacja i rewitalizacja terenów poprzemysłowych, przy zagwarantowaniu sprawiedliwej transformacji społecznej. Pod koniec 2017 r. w Strasburgu Komisja Europejska oficjalnie zainaugurowała Program Wsparcia Regionów Górniczych”. Wśród uczestników konferencji byli zarówno przedstawiciele rządów, samorządów, jak i spółek oraz organizacji pozarządowych i społecznych, związanych z sektorem górnictwa z całej Europy. Ministerstwo Energii prowadzi bieżący dialog z Komisją Europejską. Platforma Wsparcia dla Regionów Górniczych ma dwa wymiary: proces restrukturyzacji regionów górniczych, w których zaprzestano wydobycia węgla oraz prace badawczo – rozwojowe dotyczące czystych technologii węglowych i alternatywnych metod wykorzystania węgla. To wsparcie dla Śląska, ale też okolic Wałbrzycha i Konina

Na Śląsku niezwykle ważnym tematem jest zanieczyszczenie powietrza – zwłaszcza smog.

Generalizowanie i stygmatyzowanie węgla jest złe. To jak z samochodami – nie możemy porównywać 20-letnich diesli z nowoczesnymi ekologicznymi hybrydami. Tak samo jest z węglem. Możemy ten najgorszej jakości spalać w starych piecach albo wykorzystywać dobrej jakości węgiel efektywnie i ekologicznie. Stawiamy na to drugie rozwiązanie. Główną przyczyną smogu jest spalanie śmieci i paliwa niskiej jakości. Wprowadzone zostały przepisy regulujące dwie niezwykle istotne sprawy. Pierwsza to ustawa o jakości paliw stałych, która zakazuje sprzedaży detalicznej najgorszej jakości węgla, a po drugie w 2017 roku zostało wydane rozporządzenie w sprawie wymagań dla kotłów, które dopuszcza do sprzedaży tylko te o najlepszych parametrach. Czyli z tynku eliminujemy tak zwane „kopciuchy” i najgorszej jakości paliwo do nich. Ponadto uruchomiliśmy program „Czyste Powietrze”, wspieramy prosumentów oraz elektryczny transport.

Mamy również „Program dla Śląska”.

Ponad 50 miliardów złotych na 70 projektów, które będą motorem napędowym regionu. Stawiamy na zwiększenie innowacyjności przemysły, inwestycje rozwojowe, infrastrukturę transportową, ale także poprawę jakości środowiska i podnoszenie kwalifikacji mieszkańców naszego regionu. Chcemy maksymalnie wykorzystać potencjał województwa śląskiego w celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju. Jestem przekonany, że razem z nowym zarządem województwa dobrze wykorzystamy te ogromną szansę na rozwój naszego regionu.

Do wyborów do Parlamentu Europejskiego zostało ledwie kilka dni. Jak wyobraża Pan sobie swoją działalność w Europarlamencie.

Jest pięć głównych obszarów, pięć priorytetów. Po pierwsze więcej funduszy dla województwa śląskiego z funduszy unijnych w tym na rekultywację terenów poprzemysłowych i wsparcie transformacji energetycznej. Wynegocjowaliśmy już miliardy dla naszego regionu. Wiem jak rozmawiać z Komisją Europejską, by zadbać o jeszcze większe wsparcie dla województwa śląskiego. Druga kwestia to obrona przemysłu, którego przyszłość w dużym stopniu będzie się ważyć w Brukseli. Przemysł to wciąż ogromna siła województwa śląskiego. Nie możemy się od niego odwracać, a wspierać i rozwijać. Będę walczył o polski przemysł, którego serce bije na Śląsku. Z tym też się wiążą miejsca pracy. Przypomnę - 300 000 miejsc pracy w województwie śląskim generują kopalnie. Nie pozwolę na ich likwidację. Stabilna i dobrze płatna praca na Śląsku to cel nadrzędny. Kolejna bardzo ważna kwestia to czystsze powietrze. Walka ze smogiem to mój priorytet równorzędny z ochroną i rozwojem przemysłu.

Mieszkańcy regionu zasługują na oddychanie czystym powietrzem. I ostatni priorytet - bezpieczeństwo energetyczne. W dzisiejszym świecie nie ma nic ważniejszego od energii - od zasilania urządzeń domowych po systemy bankowe, finansowe, drogowe, szkoły, szpitale i fabryki. Polska musi być niezależna, a prąd zawsze musi płynąć do przemysłu i gniazdek w naszych domach. Będę bronić energetycznej niezależności Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dyrektor ISKK: wyraźnie rośnie grupa młodzieży deklarującej się jako niewierząca

2019-06-07 09:29

lk / Warszawa (KAI)

Dzisiejsza młodzież względem tej z końca minionego stulecia jest znacznie mniej religijna. Wyraźnie rośnie grupa, która deklaruje się jako niewierząca i niepraktykująca. Stanowi ona już niemal 1/3 całej młodzieży – zauważa ks. dr Wojciech Sadłoń, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego, komentując dla KAI najnowsze wyniki badań religijności polskiej młodzieży, opracowane przez CBOS.

Martinan/Fotolia.com

Polska młodzież jest coraz mniej religijna. Jako głęboko wierzący i wierzący łącznie określiło się w 2018 r. 63% uczniów ostatnich klas szkół ponadgimnazjalnych, podczas gdy w 2008 r. było ich 81%. Coraz mniej młodych chodzi też na religię – w 2018 r. zadeklarowało to 70%, a jeszcze w 2010 - 93% - wynika z badania CBOS zrealizowanego w ramach projektu „Młodzież”.

Najnowsze badanie zostało przeprowadzone jesienią ub. roku na ogólnopolskiej losowej próbie 80 dziennych szkół ponadgimnazjalnych różnego typu (liceów, techników i zasadniczych szkół zawodowych). Szkoły, a w nich klasy, były losowane do badania. Próba objęła 1609 uczniów ostatnich klas tychże szkół.

Poniżej komentarz ks. dr Wojciecha Sadłonia:

Kolejne młode pokolenie Polaków podlega głębokim przemianom pod względem religijnym. Generalnie rysuje się wyrazisty trend, że dzisiejsza młodzież względem tej z końca minionego stulecia jest znacznie mniej religijna. Wyraźnie rośnie grupa młodzieży, która deklaruje się jako niewierząca i niepraktykująca i stanowi ona grupę już niemal 1/3 całej młodzieży. Największemu osłabieniu podlegają przede wszystkim praktyki religijne. W 1996 r. 62% młodzieży deklarowało, że chodzi co tydzień do kościoła, obecnie jest to 35%. Ponad połowa młodzieży w największych miastach w ogóle nie praktykuje swojej wiary.

Badania CBOS w tym względzie potwierdzają wyniki wielu innych badań, w tym również ISKK zapoczątkowane w 1988 r. Przemiany religijne wpisują się również częściowo w rosnący indywidualizm polskiej młodzieży. Dzisiejsza młodzież w odróżnieniu do wcześniejszego pokolenia bardziej ceni sobie miłość i przyjaźń, mniej zaś życie rodzinne. Znacznie częściej również biorą pod uwagę wyjazd za granicę w poszukiwaniu pracy.

Z drugiej strony, z badań CBOS wynika, że mimo powiększającej się grupy młodzieży niereligijnej, nie zmniejsza się grupa młodzieży najbardziej religijnej. Potwierdza to proces obserwowany również w innych badaniach, który można by nazwać polaryzacją religijną młodzieży. Polega ona na tym, że zmniejsza się grupa osób o średnich wskaźnikach religijności, rośnie zaś grupa osób niereligijnych przy utrzymywaniu się grupy o najwyższej religijności.

W deklarowanym uczestnictwie w lekcjach religii widać wyraźnie cezurę roku 2010. Do tego momentu rosło uczestnictwo w lekcjach religii do ponad 90% i od tego momentu obserwujemy wyraźne zmniejszanie się uczestnictwa w lekcjach religii, które wynosi obecnie 70%. W największych miastach już mniejszość (44%) młodzieży deklaruje udział w lekcjach religii.

Stosunek do lekcji religii zawiera w sobie nie tylko religijność, ale również nastawienie do Kościoła jako instytucji mającej swoją rolę społeczną. Rok 2010 jest momentem, od którego wyraźnie rośnie negatywne nastawienie do Kościoła. Wiąże się to z głębokimi procesami społecznymi oraz słabnącą rolą Kościoła w integrowaniu ogółu polskiego społeczeństwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: Modlitwa w intencji rodzin przed marszem równości

2019-06-15 21:28

Akcja Katolicka

W imieniu Podmiotów zaangażowanych w modlitwę różnicową w intencji polskich rodzin, zapraszam serdecznie Parlamentarzystów, Radnych Miasta Częstochowy, członków ruchów stowarzyszeń, bractw, osoby niezrzeszone na spotkanie modlitewne, które odbędzie się 16 czerwca 2019 r. o godz. 13:00, w Alei Henryka Sienkiewicza, w Częstochowie, przy pomniku Nieznanego Żołnierza.

Bożena Sztajner/Niedziela

Rozważając tajemnice różańca, zawierzymy ponownie nasze rodziny Matce Bożej Królowej Polski.

Dr Artur Dąbrowski, prezes Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem