Reklama

Z Jasnej Góry

Niedziela Ogólnopolska 6/2013, str. 6

Sesja o II Soborze Watykańskim

Jasna Góra - soborowe sanktuarium

Spotkanie poświęcone II Soborowi Watykańskiemu i Jasnej Górze odbyło się 1 lutego br. na Jasnej Górze. Gościem specjalnym sesji „Jasna Góra - soborowe sanktuarium wczoraj, dziś, jutro” był o. Jerzy Tomziński OSPPE, jedyny w Polsce żyjący uczestnik obrad soborowych.

Jak przypomina o. Jerzy Tomziński, modlitwa za Sobór odbywała się na prośbę papieża Jana XXIII, który już w dniu otwarcia komisji przygotowawczej zawierzył Sobór Pani Jasnogórskiej oraz wszystkie jego prace. Z inicjatywy prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego Jasna Góra stała się „sanktuarium soborowym”. Już jesienią 1962 r. na Jasnej Górze podjęto wielką akcję czuwań soborowych.

Reklama

W czasie Soboru papież otrzymał Akt oddania biskupów polskich w niewolę Maryi, kopię obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej i szczegółowy program ksiąg Soborowego Czynu Dobroci. Jasna Góra ofiarowała świecę wytopioną z wosku świec przywiezionych przez parafie podczas czuwań soborowych, która paliła się przy konfesji św. Piotra w czasie obrad Soboru. Przygotowano również 5 tys. hostii dla ojców soborowych, różańce i obrazy Matki Bożej. To biskupi polscy złożyli memoriał w sprawie ogłoszenia Maryi Matką Kościoła. Obok o. Jerzego Tomzińskiego podczas jasnogórskiej sesji, głos zabrali także: abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, Anna Rastawicka z Instytutu Prymasowskiego oraz o. dr Jan Pach. Uwieńczeniem sesji była Msza św., sprawowana pod przewodnictwem abp. Wacława Depo w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej.

Sesję zorgnizowało Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Częstochowie.

(I. T.)

Sympozjum i rekolekcje kapłańskie

Bądźmy mocni łaską Chrystusa

Reklama

W dniach 28-31 stycznia na Jasnej Górze odbyło się 22. Sympozjum Rekolekcjonistów, Ojców Duchownych i Spowiedników Kapłańskich. To doroczne spotkanie miało charakter rekolekcji kapłańskich. Uczestniczyło w nich ponad 120 kapłanów. Jak podkreślił ks. Tomasz Rusiecki, dyrektor Krajowy Unii Apostolskiej Kleru, jeden ze współorganizatorów sympozjum, spotkanie zostało wpisane w program duszpasterski Kościoła w Polsce i Rok Wiary, skierowane było na nową ewangelizację. - Jeśli program duszpasterski Kościoła w Polsce brzmi: „Być solą ziemi”, to właśnie przyglądamy się w czasie tych rekolekcji, co to znaczy, że jako księża, ojcowie duchowni, kierownicy duchowni, rekolekcjoniści, mamy być solą ziemi - powiedział. - Na Jasną Górę zawsze przybywa się z wielką radością. Spotykając innych kapłanów, wzajemnie się ubogacamy, nie tylko swoją otwartością, ale też swoją wiarą, swoją modlitwą. Rok bez nawiedzenia Jasnej Góry byłby niespełniony, miałby poważną lukę.

Sympozjum organizowane jest od 1982 r. przez Komisję Episkopatu ds. Duchowieństwa. Za organizację odpowiada bp Paweł Socha, członek Komisji. W sympozjum uczestniczył także należący do Komisji bp Jan Szkodoń z Krakowa.

Noworoczny koncert

Jasnogórska Orkiestra Dęta

Noworoczny Koncert Jasnogórskiej Orkiestry Dętej pod dyrekcją Marka Piątka zabrzmiał 26 stycznia w Sali o. Kordeckiego. Słuchało go ponad tysiąc osób. Obok kolęd i pastorałek zagrano także utwory rozrywkowe. Jasnogórska Orkiestra Dęta od 1961 r. nieustannie uczestniczy w najważniejszych uroczystościach na Jasnej Górze. Członkami Orkiestry są muzycy soliści Filharmonii w Częstochowie, studenci i absolwenci Akademii Muzycznych w Katowicach i Wrocławiu, uczniowie Zespołu Szkół Muzycznych w Częstochowie oraz wybrani najlepsi muzycy amatorzy grający na instrumentach dętych. Od 2001 r., po śmierci kapelmistrza Alfreda Stępniewskiego, obowiązki dyrygenta przejął pedagog Zespołu Szkół Muzycznych w Częstochowie Marek Piątek, absolwent PSM II st. w Częstochowie i Akademii Muzycznej w Katowicach.

Konferencja hospicyjna i rekolekcje

Wspierać, leczyć i pocieszać pacjentów...

W dniach 25-27 stycznia na Jasnej Górze odbyła się 17. Jasnogórska Konferencja Opieki Paliatywnej i Zespołów Hospicyjnych, z udziałem pielęgniarek, lekarzy, fizjoterapeutów, psychologów, pracowników socjalnych i wolontariuszy, a także kapelanów posługujący pacjentom terminalnie chorym. - Co roku zapraszamy kolejne osoby z zagranicy, które dzielą się swoimi doświadczeniami, ale trzeba przyznać, że też czerpią od nas, ponieważ Polska, jako kraj, pod względem rozwoju opieki paliatywnej jest na piątym miejscu w Europie - wyjaśniała Izabela Kaptacz, kierownik organizacyjny.

Spotkanie zakończyła niedzielna pielgrzymka hospicjów polskich. Jej głównym punktem była Msza św., odprawiona przez abp. seniora Stanisława Nowaka z Częstochowy. - Bardzo często zżerani chorobą raka ludzie, skłonni są widzieć przed sobą tylko ciemność, ciemność śmierci. Do takich trzeba nam iść z wielkim sercem, z całą wielkością naszego człowieczeństwa, ze słowem Ewangelii pokoju i nadziei - nadziei na życie wieczne - mówił w homilii abp Stanisław Nowak.

www.jasnagora.com

Jasnogórski telefon zaufania (34) 365-22-55 czynny codziennie od 20.00 do 24.00

Radio Jasna Góra UKF FM 100,6 MHz

2013-02-04 12:37

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Dzień Ojca, Dzień Matki, Dzień Brata

Boże Narodzenie jest świętem pokoju

Tak zwani wielcy tego świata toczą właśnie odrażającą walkę o parę chwil ekstazy związanej z władzą nad narodami. A my z pogodą obchodzimy święto, które odnosi nas do wieczności. Śpiewamy właśnie o „dwakroć narodzonym”, chociaż wiemy, że pierwsze narodzenie oznacza coś innego niż to drugie, w tych dniach świętowane. W centrum tego święta jest Matka zajęta pieluchami, ta „błogosławiona między niewiastami”, wyniesiona ponad swój stan. Wpatrujemy się też w heroicznego Józefa, który dziś pospołu z muskularnym aniołem Michałem podtrzymuje ludzką rodzinę w godzinie próby. Ja zaś dziękuję mojej matce za to, że zawsze była w domu, zawsze czekała z obiadem, zawsze się o mnie troszczyła. Ojcu zaś dziękuję za to, że nauczył mnie, co to znaczy być ojcem.
Dwakroć narodzony, „bis genitus”. Ta uroczystość każe nam przeżywać to, czego tak straszliwie brakuje ogłupiałej ludzkości - rodzenie, bolesne wydobywanie z siebie nowego życia. Dwakroć. Najpierw ojcostwo, a potem macierzyństwo. Kiedy tu i ówdzie kładę nacisk na ojcostwo, spotykam się najczęściej z niezrozumieniem. Przesiąknięta rewolucją (a więc i feminizmem) cywilizacja wzmocniła złą polską tradycję, w której silny i kochający ojciec nie jest tak istotną postacią, jaką ja miałem szczęście poznać. Tymczasem właśnie ojcostwo i synostwo jest w samym centrum człowieczego bytu. Można to nazwać - jeśli wola - patriarchalizmem. Jeżeli bez uprzedzeń odczytamy słowo „patriarcha”, czyli „sprawujący ojcowską władzę”, odkryjemy w nim ożywczą siłę pulsującą w sercu Bożego Narodzenia.
Dla wielu horrorem jest sama myśl, że ojciec mógłby naprawdę być głową rodziny, nie mówiąc już o kimś takim, jak ojciec narodu. Jeżeli zaś papieża nazywa się ojcem świętym, to - zapytajmy szczerze - kto naprawdę chce być mu posłuszny we wszystkim? Najpoważniejszy zarzut pod adresem tego niedzisiejszego patriarchalizmu jest dość zaskakujący. Mówią mi tak: „Ty chcesz jakiejś ludzkości uporządkowanej w rodziny pod przewodem ojców. Niech ci będzie. Ale jak chcesz uniknąć starcia między tymi rodzinami, tymi rywalizującymi ojcami?”. Istotnie, bowiem taki konflikt wpisany był w społeczeństwo patriarchalne.
Kochający ojciec gotów jest zabić albo dać się zabić w obronie swoich dzieci. Ojcowie wielkich wspólnot, na przykład dawni królowie, a nawet papieże, z łatwością wdawali się w wojny i wieloletnie spory. Zapewne dawny komendant policji w mojej dzielnicy jakoś to zniósł przed laty, kiedy mu wypomniałem, że jego podwładni uciekają przed kilkoma wyrostkami, a ja sam muszę zadbać o bezpieczeństwo swoich licznych dzieci. Była to klasyczna sytuacja konfliktu. Teraz patrzę na tych chłopców o smutnych oczach, którzy szukają zaczepki, i coraz częściej widzę w nich takie same dzieci, jak te moje, które potrafią, na szczęście z rzadka, tłuc się w domu bez litości, kiedy braterstwo okaże się dla nich wyzwaniem ponad siły. I tak samo zapewne można spojrzeć na starszych chłopców... Z tego spojrzenia wzięła się wielka idea uniwersalnej monarchii, „Christianitas”, pokojowego ładu globalnego, który w niczym nie umniejsza różnorodności narodów, a nawet sprzeczności interesów.
Mając dużo dzieci, łatwiej dostrzec wokół siebie cały ten wielomiliardowy tłum braci (tak podobnych do moich dzieci i do mnie), którzy są gotowi zatłuc się nawzajem o byle co. Odkrywanie ojcostwa jest również odkrywaniem powszechnego braterstwa. Widząc zaskakujące przykłady miłości braterskiej, będę powtarzał, że jest ona możliwa. Jeżeli mogą się kochać bracia zmuszeni do życia w jednym ciasnym pokoju, to sąsiadujące narody też mogą żyć w przyjaźni. Muszą tylko nauczyć się patrzeć na siebie wzajemnie oczami ojca, który kocha wszystkie swoje dzieci i wczuwa się we wszystkie ich racje. Ten Ojciec istnieje. To jest prawdziwy Patriarcha świata.

CZYTAJ DALEJ

Abp Aupetit: małżeństwa mają dość antykoncepcji, pomóżmy im

2020-09-29 15:46

[ TEMATY ]

antykoncepcja

Adobe Stock

Na powrocie do encykliki „Humanae vitae” najbardziej mogą dziś skorzystać same małżeństwa. Mają one już dość antykoncepcji, choć często nie zdają sobie z tego sprawy, nie wiedzą, skąd się u nich bierze poczucie niezadowolenia – uważa abp Michel Aupetit.

Metropolita Paryża wydał właśnie książkę pod tytułem „«Humanae vitae» – une prophétie” („Humanae vitae” – proroctwo). Francuski arcybiskup zauważa, że encyklika ta rzeczywiście może być uznana za proroctwo, bo w naszych czasach spełniło się wszystko, co Paweł VI w niej zapowiadał.

Papież Montini przewidywał, że rozpowszechnienie antykoncepcji będzie sprzyjać niewierności małżeńskiej i ogólnemu upadkowi moralności. Dziś wystarczy pójść do metra, by zobaczyć reklamy stron internetowych, które specjalizują się w propagowaniu cudzołóstwa – mówi abp Aupetit. Przypomina, że Paweł VI obawiał się utraty szacunku dla kobiety, bo mężczyzna, który przyzwyczai się do antykoncepcji, zacznie traktować kobietę jako przedmiot do zaspokajania swych egoistycznych przyjemności, a nie jako ukochaną i godną szacunku osobę, z którą dzieli życie. Moje doświadczenie najpierw lekarskie, a potem kapłańskie potwierdziło niestety, że te obawy się spełniły – dodał metropolita Paryża, który zanim został kapłanem przez 20 lat wykonywał zawód lekarza.

Odwołując się do tego doświadczenia abp Aupetit zapewnia, że powrót do „Humanae vitae”, odkrycie znaczenia wzajemnego zjednoczenia, związku między miłością i przekazywaniem życia jest dla małżonków źródłem głębokiej radości i wzajemnego zrozumienia. Podkreśla on również, że Kościół nie może się zniechęcać oporami, które napotyka w przyjęciu tego nauczania. Nie wolno jednak prowadzić ideologicznej indoktrynacji, lecz trzeba ukazywać piękno Bożego zamysłu względem człowieka.

„Nauczanie Kościoła o ludzkiej płciowości opiera się na wierze w Boga, który zjednoczył się z naszym ciałem. Nie jest to jakiś wirtualny awatar. Słowo stało się ciałem, aby i nasze ciało stało się Słowem i mogło kochać tą samą miłością, z jaką zostało umiłowane i przyjęte przez Boga” – mówi metropolita Paryża. Zapewnia on, że również niewierzący są w stanie docenić spójność nauczania Kościoła w tej dziedzinie, o czym on sam przekonał się niejednokrotnie na kursach przedmałżeńskich.

Abp Aupetit przypomina, że do ponownego odkrycia „Humanae vitae” zachęca też papież Franciszek, zarówno w adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”, jak i w encyklice Laudato si'”, gdzie przypomina nam, że poszanowanie ograniczeń wynikających z natury nie dotyczy jedynie roślin i zwierząt, ale także naszego człowieczeństwa. Ponowne odkrycie znaczenia i piękna rytmów, które stanowią o naszej kobiecości i męskości, rodzi poczucie wdzięczności za to, kim jesteśmy dla siebie nawzajem, w odmienności ukierunkowanej na miłość, na obraz Boga w Trójcy – dodał abp Aupetit w wywiadzie dla dziennika „Avvenire”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję