Przypomnij sobie: kiedy, gdzie i jaki był twój osobiście przeżyty Tabor? Kiedy ostatnio wyszedłeś na górę, na której doświadczyłeś Boga, odkryłeś olśniewającą o Nim prawdę, pogłębiłeś wiarę w bóstwo Jezusa; usłyszałeś Jego doradczy głos?
- Kiedy pozwoliłeś, by Chrystus wyprowadził cię na górę wysoką, na ubocze, z dala od zgiełku i dałeś Mu okazję objawienia ci prawd o Nim samym, o Jego i naszym Ojcu Niebieskim i o Duchu Świętym, o tym, że nie ma dla Niego nic niemożliwego - choć Jego drogi nie są drogami, którymi zwykli chodzić ludzie.
Nie zdziwię się, jeżeli odpowiesz: - Może tylko raz przeżyłem Tabor w dotychczasowym moim życiu. A ktoś nawet powie, że nigdy - gdyż nie miał czasu, a góra wydawała się za wysoka.
Wielu jednak z nas miało swoją górę Tabor. Może wyprowadził ich na nią także Chrystus - a były to może miejsca lub okoliczności czy wydarzenia, gdy zostaliśmy olśnieni jakąś prawdą lub odkryliśmy, dotknęliśmy niedostrzeganą potąd obecność i działanie Boga - gdzie dzięki Niemu było nam naprawdę dobrze, gdzie chcielibyśmy być na stałe; gdzie przeżyliśmy to, do czego odwołujemy się w trudnych chwilach.
Panie Jezu, który lubisz być Przewodnikiem po szczytach Mądrości, dobrze, że jesteś i dziś z nami. Zabierz mnie choć raz na jej górę wysoką. Otwórz moje oczy, mój umysł, moje serce na prawdy, które objawiłeś swoim nauczaniem i życiem. Pomóż być bardziej ochoczym do ich poznawania i uzdolnij mnie do ich rozumienia. Pozwól zachwycić się prawdami o oczekującym nas udziale w Twojej chwale.
Każdego z nas, w dniach wielkopostnych rekolekcji i w Wielkim Tygodniu - upamiętniającym Twoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie - wyprowadź na górę wysoką, gdzie sam na sam tylko z Tobą, na ścieżkach umartwienia, postu, czynów pokutnych i modlitwy odczujemy Twoje przebaczenie, miłosierdzie i miłość.
Sądzę, że każda kobieta ma w sobie coś, co sprawia, że jest tajemnicza. Być może w moim przypadku owa tajemniczość bardziej rzuca się w oczy. Pewnie jest tak dlatego, że przez długi czas żyłam niejako w cieniu odwiecznej Tajemnicy, czyli Jezusa z Nazaretu.
Według tradycji kościelnej, sięgającej II wieku, mój mąż Kleofas był bratem św. Józefa. Dlatego też od samego początku byłam bardzo blisko Świętej Rodziny, z którą się przyjaźniłam. Urodziłam trzech synów (Jakuba, Józefa i Judę Tadeusza - por. Mt 27,56; Mk 15,40; 16,1; Jud 1).
Jestem jedną z licznych uczennic Jezusa. Wraz z innymi kobietami zajmowałam się różnymi sprawami mojego Mistrza (np. przygotowywaniem posiłków czy też praniem). Osobiście nie znoszę bylejakości i tzw. prowizorki. Zawsze potrafiłam się wznieść ponad to, co zwykłe i pospolite. Stąd też lubię, kiedy znaczenie mojego imienia wywodzą z języka hebrajskiego. W przenośni oznacza ono „być pięknym”, „doskonałym”, „umiłowanym przez Boga”. Nie chciałabym się przechwalać, ale cechuje mnie spokój, rozsądek, prostolinijność, subtelność i sprawiedliwość. Zawsze dotrzymuję danego słowa. Bardzo serio traktuję rodzinę i wszystkie sprawy, które są z nią związane.
Wytrwałam przy Panu aż do Jego zgonu na drzewie krzyża (por. J 19, 25).
Wiedziałam jednak, że Jego życie nie może się tak zakończyć! Byłam tego wręcz pewna! I nie myliłam się, gdyż za parę dni m.in. właśnie mnie ukazał się Zmartwychwstały - Władca życia i śmierci! Wpatrywałam się w Jego oblicze i wsłuchiwałam w Jego słowa (por. Mt 28,1-10; Mk 16,1-8). Poczułam wtedy radość nie do opisania. Chciałam całemu światu wykrzyczeć, że Jezus żyje!
Czyż nadal jestem tajemnicza? Jestem raczej świadkiem tajemniczych wydarzeń związanych z życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem Jezusa Chrystusa. One całkowicie zmieniły moje życie. Głęboko wierzę, że mogą one również zmienić i Twoje życie. Wystarczy tylko - tak jak ja - otworzyć się na dar łaski Pana i z Nim być.
Katolicki duchowny z Białorusi, ks. Anatol Parachniewicz, od ponad dwóch tygodni pozostaje w areszcie, a wierni informują, że kapłan spędził za kratami zarówno Wielki Tydzień, jak i samą Wielkanoc. Do dziś nie wiadomo, jakie zarzuty mu postawiono ani gdzie dokładnie jest przetrzymywany - informuje portal Znad Niemna.
Ksiądz Anatol Parachniewicz, proboszcz parafii w Olkowiczach w rejonie wilejskim, został zatrzymany i osadzony w areszcie w połowie marca. Wierni potwierdzają, że duchowny spędził w izolacji całe Triduum Paschalne i Wielkanoc. Władze nie podały żadnych informacji o podstawach zatrzymania ani o ewentualnych zarzutach.
10 kwietnia, w 16. rocznicę katastrofy smoleńskiej metropolita krakowski, kard. Grzegorz Ryś odprawi Mszę św. w katedrze na Wawelu o godz. 8.00, obejmując modlitwą wszystkie ofiary.
Modlitwa w intencji ofiar katastrofy smoleńskiej w katedrze wawelskiej trwa nieprzerwanie od roku 2010. Wawel stał się w ten sposób nie tylko miejscem pochówku pary prezydenckiej, Lecha i Marii Kaczyńskich, ale również miejscem pamięci o wszystkich, którzy zginęli 10 kwietnia pod Smoleńskiem. Tradycję tę kontynuować - w ślad za kard. Stanisławem Dziwiszem i abp. Markiem Jędraszewskim - chce kard. Grzegorz Ryś.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.