Reklama

Zagrożenia przyjaźni

2013-03-04 14:00

Ks. Henryk Misztal
Niedziela Ogólnopolska 10/2013, str. 26-27

BOŻENA SZTAJNER

Każdy człowiek wierzący czy poszukujący, czy nawet walczący z Bogiem potrzebuje przyjaźni. Wierzący za najważniejszą uważają przyjaźń z Bogiem i Maryją, która zrodziła Odkupiciela świata. Zrozumiałe, że Bóg w realizacji swych planów posługuje się innymi ludźmi w kontaktach z człowiekiem. Tych również analogicznie do Boga nazywamy przyjaciółmi. Jednak na wierzących, a nawet tych poszukujących czyhają niebezpieczne zagrożenia dla przyjaźni, także tej czysto ludzkiej. Ludzie wojujący z ideą Boga też szukają jakichś związków z innymi, gdyż człowiek ze swej natury jest istotą społeczną. Warto również pomyśleć o próbie naprawienia zagrożonej przyjaźni z Bogiem czy ludźmi.

Zagrożenia przyjaźni z Bogiem i Matką Bożą

Chyba najgroźniejszym wrogiem prawdziwej przyjaźni z Bogiem jest grzech. Jak woda podmywa fundamenty domu, w którym mieszkamy, i może go doprowadzić do ruiny, tak grzech niszczy naszą przyjaźń z Bogiem i może prowadzić do jej zerwania. Grzech niszczy miłość, podczas gdy ona nadaje sens naszemu życiu.

Poza pychą i chciwością zagrożeniem dla przyjaźni z Bogiem jest zdrada wiary i własnych przekonań. Kiedyś od mahometanina Azisa, przewodnika po Maroku, dowiedziałem się, co w islamie myślą o tych, którzy zdradzili katolicyzm i przeszli na ich religię, tj. islam. Odpowiedział: „Nikt w islamie nie będzie ich cenił, gdyż zdradzili Boga, wiarę i swe przekonania”.

Reklama

Od Boga pochodzi życie, powołanie, wszystko dobro, piękno, a od człowieka słabości i grzechy. Uprzytomniłem sobie, iż On nigdy nie pozwala wierzącym zbytnio się oddalić od Niego, choć błądzimy. On jest zawsze blisko. Wierzę w Jego wielkie miłosierdzie. On już nam przebaczył, gdy tylko o to poprosiliśmy. Po chwili przebaczenia nie powinniśmy się lękać śmierci, nawet nagłej. Nikt nie potrafi zrozumieć radości, jaką daje dobra spowiedź, kto sam tego nie przeżył. Więc teraz winienem dziękować za wszystkie dobre spowiedzi.

Jednym z częstych, ale chyba najbardziej nierozumnych grzechów jest zazdrość. Nie daje żadnej przyjemności zazdroszczącemu, nawet wprawia go w zdenerwowanie, a jest zniewagą Boga.

Przyjaźń z Bogiem może być też zagrożona przez zbędne gadulstwo na modlitwie. Jezus z dezaprobatą odniósł się do tej postawy: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie” (Mt 15, 8).

Chciejmy mniej mówić, a więcej słuchać. W ciszy serca łatwiej można usłyszeć Twój głos. Dobrze, że Ty zawsze nas słuchasz. Bez tej świadomości byłoby bardzo smutno i źle. Kiedyś, gdy myślałem o mnichach żyjących w słynnych Meteorach w Grecji, nasunęła mi się refleksja o potrzebie częstszego zwracania swoich oczu do góry.

Każdy może być szczęśliwy nawet w skalnej dziupli, jeśli zagląda tam słońce. Mogę więc i ja być zawsze szczęśliwy, jeśli nawet w bólu i cierpieniu zajrzy do mnie Słońce Twojej Łaski. Te filozoficzne rozważania przerwało mi nagłe uderzenie butem w kamień. Otrzeźwiło mnie spostrzeżenie, że jeśli patrzę w górę, to zawsze powinienem uważać także na to, co mam pod nogami. Nie zadzieraj nosa, bo przeoczysz to, co także ważne, a leży po prostu na drodze.

Zagrożenia wobec ludzkich przyjaźni

Mogą się one przejawić w różnych formach. Najgroźniejsza jest nieszczerość wobec przyjaciela. Wzbudza brak zaufania do niego, podczas gdy szczerość wiąże przyjaźń i czyni ją silniejszą. Inną formą zagrożenia jest znieczulica na bliźniego, zwłaszcza tego, który cierpi. Gdy odwiedzamy chorych, często wypytujemy ich o detale lub użalamy się nad stanem ich zdrowia, lecz nie myślimy, jak im pomóc. Zagrażające przyjaźni jest też prowokowanie chorego do wynurzeń w celu powtórzenia innym w swojej wersji.

Pozostawienie w osamotnieniu człowieka czy to starszego, czy kalekiego może być grzechem przeciw przyjaźni ludzkiej i niekiedy prowadzić do ucieczki np. w używki. Oto pewnego dnia, będąc w drodze, wieczorem zatrzymaliśmy się w małej, przydrożnej kawiarence. Obok był sklep monopolowy. Zobaczyliśmy, jak polną drogą w kierunku owego sklepu szybko mknął czterokołowy motocykl. Gdy się zbliżył, okazało się, że motocyklista nie miał jednej nogi. Zarzucił kulę na silnik motocykla i pokusztykał w kierunku sklepu. Po chwili ukazał się z powrotem z dużym zapasem piwa. Wsiadł na motocykl i odjechał po wspomnianej polnej drodze. Los go „urządził”, gdzieś stracił nogę, a przy tym inni odsunęli się od niego. Poszukiwał więc zapomnienia w innej „radości”?

A może w życiu nie zaznał radości szczęścia rodzinnego, ciepła domowego ogniska? Dlatego tylko czekał wieczoru, aby napić się piwa i zapomnieć o wszystkim. Gdyby miał łaskę wiary, może łatwiej znosiłby swoją samotność i opuszczenie przez przyjaciół.

Zagrożeniem przyjaźni może być łatwe obrażenie się na przyjaciela. Wystarczy niekiedy mała „wpadka” słowna, niezręczny gest, a u melancholika pozostaje pamięć, obraza, dąsanie się oraz, nawet po wielu latach, przypominanie tej niezręczności, której nie można naprawić nawet przeprosinami.

Na naszej drodze życia mogą się też pojawić tacy ludzie, którzy mają w sobie głaz zamiast serca. Co możemy wówczas zrobić? Chyba starać się zakładać, iż mają powody do takich zachowań, i nie osądzać ich źle.

Zagrożeniem przyjaźni może być „zaszczucie” kogoś w jego środowisku. Poznałem ludzi nawet odważnych i oddanych Kościołowi, ale zaszczuci, posunęli się do ucieczki od mówienia całej prawdy i do ukrywania swego poglądu na daną sprawę wyłącznie jako swojej sprawy wewnętrznej. A gdzie dawanie świadectwa swego chrześcijaństwa?

Nie mieli tyle siły, by to brzemię przyjąć jak Chrystus? Kamienie rzucają przeważnie ci, którzy albo sami nie są bez winy, albo nie wiedzą, co to jest miłość i miłosierdzie, albo w ogóle nie mają pojęcia o przyjaźni.

Prawdziwej przyjaźni zagrażają też uszczypliwe słowa, niesprawdzone wieści, domysły, różne ciekawostki, które mogą wyrządzić komuś wielką krzywdę.

Zapytam siebie, czy jestem wolny od sądów powierzchownych, a tym samym nie zawsze sprawiedliwych?

W tych rozmyślaniach dochodzimy do wniosku, że, owszem, należy podtrzymywać ludzkie przyjaźnie, ale najbardziej liczyć na niezawodną przyjaźń z Chrystusem, a potem ufać posłanym przez Niego ludziom.

Próba naprawienia zagrożonej przyjaźni

Najskuteczniejszą próbą naprawienia grzechów przeciw przyjaźni są zwykłe przeprosiny skierowane do Pierwszego Przyjaciela, a potem do posłanego przez Niego człowieka. Naprawą przyjaźni bywa też rozmowa z przyjacielem, wyjaśniająca nieporozumienia.

Przepraszam Cię, mój Jedyny Panie, i proszę o wybaczenie moją Matkę z Jasnej Góry, że dzisiaj zadałem ból mojemu przyjacielowi, bardzo drogiemu i bliskiemu. Bardzo go to bolało...

Przyjaźń można odbudować przez pokutę. Jednego dnia zadzwonił telefon. W słuchawce usłyszałem miły głos: Jezus prosi cię, abyś odpokutował swoje grzechy. Śpiesz się pokutować. Osoba ta wypowiedziała swoje przesłanie i zakończyła rozmowę słowem: Amen. Nie przedstawiła się. Odłożyła słuchawkę. Z początku zacząłem się zastanawiać, kto dzwonił i o co mu chodziło. Ale potem opuściłem „teren” domysłów i poszedłem na adorację. Przecież, kto by to nie był, miał rację. Wszyscy jesteśmy grzeszni, ja może więcej od innych.

Po żalu i pokucie konieczne jest też zadośćuczynienie. Jak to zrobić? Najpierw nawiązać kontakt z Bogiem przez modlitwę, a nawet Mszę św. w celu naprawienia nadszarpniętej przyjaźni. Należy też nawiązać kontakt z osobą, której zadało się ból, i nie tyle słowem, ile postępowaniem sprawić, aby ta osoba sama poznała, że chcesz krzywdy naprawić.

Często już na obrazku prymicyjnym jako hasło życia kapłani wypisują słowa: „Tobie, Panie, zaufałem”. Już wtedy mają świadomość swej ułomności, zarówno tej cielesnej, jak i duchowej, i świadomość, że takich ich wybrał Chrystus. Całkowicie zaufali Jemu, bo mimo ich słabości On ich powołał.

Podczas rekolekcji głoszonych w parafii pw. św. Władysława w Hempstead w Nowym Jorku, u ks. Edwarda Wawerskiego, rozważałem spotkanie oceanu grzechu i ludzkich słabości z oceanem Bożego miłosierdzia. Dowody Bożego miłosierdzia spotykamy w Starym Testamencie, ale dopiero Chrystus wielokrotnie wypowiadał: „Odpuszczają ci się twoje grzechy! Idź i nie grzesz więcej!”.

Miłosierdzie to spotkanie dwóch oceanów - naszego grzechu i Bożego Miłosierdzia. Zanurz mnie, Panie, w oceanie Twojej Miłości i Miłosierdzia!

Jak wielki charyzmat musiała otrzymać św. Faustyna, przypominająca światu tę odwieczną prawdę o Bożym Miłosierdziu, i jakże dobrze odczytał go bł. papież Jan Paweł II, który pragnął, aby ta iskra Bożej Miłości ogarnęła cały świat.

W jesieni naszego życia mamy ciągle tyle pracy - w rodzinie, naukowcy choćby nad recenzjami czy artykułami. A jednak niekiedy czujemy się samotni. Tak chciałoby się posłuchać głosu przyjaciół. Tymczasem oni mają swoje obowiązki, nieraz ponad miarę ich sił. Jak mogę oczekiwać większego zainteresowania się starszym człowiekiem?

Daj mi, Panie, zrozumieć, że w starszym wieku człowiek powinien mieć mniej kontaktów nawet z osobami, które darzy przyjaźnią. Może właśnie więcej miejsca w moich myślach i sercu mam poświęcić Tobie. Przecież tylko Ty jesteś wart jedynej i największej mojej miłości. Ja to wiem, a jednak pragnę po ludzku usłyszeć głos żywego przyjaznego człowieka. Paradoksalnie samotność, także kapłańska, może być twórcza w pogłębianiu więzi z Chrystusem.

Tagi:
Matka Boża Bóg

Reklama

Brazylia: największa na świecie procesja maryjna

2019-10-20 12:59

Zdzisław Malczewski TCHr/vaticannews / Belém (KAI)

W brazylijskim Belém (stolicy stanu Pará) odbyła się największa w świecie katolickim procesja ku czci Matki Bożej z Nazaretu, popularnie nazywanej Królową Amazonii. 4-kilometrową trasę przeszły ponad 2 mln pielgrzymów przybyłych także z innych regionów tego kraju. Procesje te odbywają się każdego roku nieprzerwanie od 227 lat.

wikipedia.org

Bezpośrednio po porannej Mszy sprawowanej przed katedrą o godz. 5:30 przez abp. Giovanniego D’ Aniello wyruszyła ulicami miasta procesja z figurą Matki Bożej z Nazaretu do maryjnej bazyliki sanktuarium. W uroczystościach brali udział także biskupi z okolicznych diecezji, którzy nie biorą udziału w synodzie o Amazonii w Rzymie. Tegoroczny temat święta brzmiał „Maryja, Matka Kościoła”.

Procesja, która z każdym rokiem przyciąga tłumy czcicieli Pani z Nazaretu, pomimo wysokiej temperatury, przebiegała w klimacie modlitwy, śpiewu i czci do Matki naszego Zbawiciela. Uczciwie szkół publicznych i prywatnych ciągnęli 13 wozów, do których pielgrzymi składali swoje wota dziękczynne za otrzymane łaski: świece, wykonane z wosku części ciała ludzkiego. Dla Europejczyka trudno jest zrozumieć ludową pobożność ludu brazylijskiego. W sposób szczególny ich przyrzeczenia składane Panu Bogu, czy Matce Najświętszej. Dla przykładu 24-letnia Brenda Carine Rodrigues, po ukończeniu studiów prawniczych, złożyła przyrzeczenie Matce Bożej, że jeżeli zdoła zdać aplikację do Brazylijskiej Izby Adwokackiej (OAB), to przez cały czas trwania procesji będzie niosła na głowie grubą książkę prawniczą. „Kiedy zawierzamy, to osiągamy. To jest przejaw mojej wiary. Prosiłam Matkę Bożą, aby ukończyć studia prawnicze i zdać trudny egzamin z aplikacji i moje pragnienie się urzeczywistniło” – mówiła wspomniana młoda adwokatka. Wiele osób przeszło całą procesję na kolanach. Do tronu figurki Matki Bożej z Nazaretu przywiązany był sznur 400 m długości. Pielgrzymi starali się chociaż przez chwilę móc go dotknąć w celu uproszenia łaski, czy też wyrażenia podziękowania za otrzymany dar. Przed sanktuarium uczniowie szkół publicznych i prywatnych stali z flagami wszystkich 26 stanów brazylijskich oraz Dystryktu Federalnego.

Ukoronowaniem maryjnej pięciogodzinnej procesji była Msza sprawowana przed sanktuarium, której przewodniczył bp Gilberto Pastana z diecezji Creato w stanie Ceará. „Zostaliśmy przyprowadzeni przez Maryje i jej Syna aż dotąd. Błogosławiony jest każdy kto szedł w procesji modląc się przez pośrednictwo Maryi i wypraszając u Niej łaskę odpowiedzialności i współpracy, aby stawać się każdego dnia coraz lepszym, będąc prowadzonym przez wartości ewangeliczne, takie jak pokój, braterstwo, dzielenie się i miłość. Niech Maryja wzmacnia w każdym z nas to pragnienie dotarcia do celu” – podkreślił bp Pastana.

Uroczystości ku czci Królowej Amazonii będą trwały aż do 28 października. Każdego dnia odbywać się będą procesje młodzieży, dzieci, rowerzystów, biegaczy i innych grup wiernych. Hasło tegorocznego święta „Maryja, Matką Kościoła” nawiązuje do Jubileuszu 300-lecia istnienia diecezji Belém, jak też do trwającego Synodu Biskupów dla Amazonii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kontakt

2012-10-26 07:44

Redakcja


Centrala: (34) 369 43 22
Sekretariat: redakcja@niedziela.pl, (34) 369 43 02
Dział ogłoszeń: ogloszenia@niedziela.pl, (34) 369 43 66
Księgarnia: kolportaz@niedziela.pl, (34) 369 43 52
Dział kolportażu: kolportaz.niedziela@niedziela.pl, (34) 369 43 51
Patronaty: patronat@niedziela.pl, (34) 369 43 24
Inspektor Ochrony Danych Osobowych: Monika Książek rodo@niedziela.pl, tel: 506 744 552

Redakcja internetowa

 

Edycje diecezjalne

Redakcja zielonogórsko-gorzowska: ks. Adrian Put (redaktor odpowiedzialny), Katarzyna Krawcewicz, Kamil Krasowski
E-mail: aspekty@diecezjazg.pl
Adres: ul. Obywatelska 1, 65-736 Zielona Góra
Tel.: 666 028 246
Dyżury: pon.-pt. w godz. 10-13
Redakcja częstochowska: Karolina Mysłek, tel. (34) 369 43 70
 
Redakcja toruńska: ks. Paweł Borowski (redaktor odpowiedzialny),
współpraca: Renata Czerwińska, Ewa Jankowska
E-mail: torun@niedziela.pl
Adres: ul. Łazienna 18, 87-100 Toruń
Tel.: (56) 622 35 30
Dyżury: pon.-pt. w godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Beata Pieczykura, tel. (34) 369 43 85


Redakcja szczecińsko-kamieńska: ks. Grzegorz Wejman (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: redakcja@knob.pl
Adres: pl. Św. Ottona 1, 71-250 Szczecin
Tel./fax: (91) 454 15 91
Dyżury: pon.-pt. w godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Julia A. Lewandowska (edycja.szczecin@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 25


Ks. Mariusz Frukacz (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: edycja.czestochowa@niedziela.pl
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: (34) 369 43 91, (34) 369 43 85


Redakcja kielecka: ks. Tomasz Siemieniec (redaktor odpowiedzialny), Agnieszka Dziarmaga, Katarzyna Dobrowolska, Władysław Burzawa
E-mail: kielce@niedziela.pl
Adres: ul. Jana Pawła II nr 3, 25-013 Kielce
Tel.: (41) 344 20 77
Redakcja częstochowska: Jolanta Marszałek, tel. (34) 369 43 25


Redakcja legnicka: ks. Piotr Nowosielski (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: legnica@niedziela.pl
Adres: ul. Jana Pawła II 1, 59-220 Legnica
Tel.: (76) 724 41 52
Redakcja częstochowska: Katarzyna Woynarowska, tel. (34) 369 43 16


Redakcja lubelska: ks. Mieczysław Puzewicz, Urszula Buglewicz
E-mail: niedziela.lubelska@diecezja.lublin.pl
Adres: Kuria Metropolitalna, ul. Prymasa Stefana Wyszyńskiego 2, 20-950 Lublin
Tel. kom.: 607 669 192, tel./fax (81) 743 68 47
Dyżury: pon.-pt. w godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Beata Pieczykura, tel. (34) 369 43 85,


Redakcja łódzka: Anna Skopińska (redaktor odpowiedzialny), Dominika Szymańska
E-mail: redakcja.lodz@niedziela.pl
Adres: ul. Ks. I. Skorupki 3, 90-458 Łódź
Tel.: (42) 664 87 52
Dyżury w siedzibie redakcji: pon. i śr. godz. 10-12
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka, tel. (34) 369 43 31


Redakcja małopolska: Maria Fortuna-Sudor – redaktor odpowiedzialny, Małgorzata Czekaj, ks. dr Jan Abrahamowicz – asystent kościelny.
E-mail: redakcja.krakow@niedziela.pl
Adres: ul. Bernardyńska 3, 31-034 Kraków
Tel.: (12) 432 81 57, 515 082 902
Dyżury: pon. w godz. 15-17, wt. w godz. 9-13 lub po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu
Redakcja częstochowska: Jolanta Marszałek, tel. (34) 369 43 25


Redakcja bielska: ks. Piotr Bączek (baczek@niedziela.pl), Mariusz Rzymek (mroll@interia.pl)
E-mail: bielsko@niedziela.pl
Adres: ul. Żeromskiego 5-7, 43-300 Bielsko-Biała
Tel.: (33) 819 06 20
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka, tel. (34) 369 43 31


Redakcja podlaska: ks. Marcin Gołębiewski (redaktor odpowiedzialny), Monika Kanabrodzka
E-mail: info@drohiczynska.pl
Adres: ul. Kościelna 10, 17-312 Drohiczyn
Tel./fax: (85) 656 57 54
Dyżury: pon., wt., pt. w godz. 8.30-13.30
Redakcja częstochowska: Beata Włoga, tel. (34) 369 43 28


Redakcja przemyska: ks. Zbigniew Suchy (redaktor odpowiedzialny), Romana Trojniarz
E-mail: niedziela-przemysl@sponsor.com.pl, starszy@sponsor.com.pl
Adres: pl. Katedralny 4 A, 37-700 Przemyśl
Tel.: (16) 676 06 00, 601 855 100
Dyżury: godz. 9-13
Redakcja częstochowska: Anna Cichobłazińska, tel. (34) 369 43 70


Redakcja rzeszowska: ks. Józef Kula (redaktor odpowiedzialny), s. Hieronima Janicka,
Adres: ul. Zamkowa 4, 35-032 Rzeszów
Tel./fax: (17) 852 52 74,
E-mail: niedzielapld@op.pl
Dyżury: pon.-pt. w godz. 10-12
Redakcja częstochowska: Ewa Oset (edycja.rzeszow@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 30


Redakcja sandomierska: ks. dr Wojciech Kania (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: kania.wojciech@gmail.com
sandomierz@niedziela.pl
Tel. 505 288 398
Redakcja częstochowska: Ks. Jacek Molka (biblia@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 31


Redakcja sosnowiecka: ks. Tomasz Zmarzły (redaktor odpowiedzialny)
E-mail: tzmarzly@wp.pl
Adres: ul. Wawel 19, 41-200 Sosnowiec
Tel.: (32) 293 51 51 (Kuria), tel. (32) 266 97 47 (Redakcja)
Redakcja częstochowska: Marzena Cyfert, tel. (34) 369 43 04


Redakcja świdnicka: ks. Wojciech Baliński (redaktor prowadzący edycję)
E-mail: swidnica@niedziela.pl
Adres: ul. Kościuszki 4, 58-150 Strzegom
Redakcja częstochowska: Julia A. Lewandowska (edycja.swidnica@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 25

Dyżur telefoniczny: 602-336-086


Redakcja warszawska: Artur Stelmasiak (redaktor odpowiedzialny),
Wojciech Dudkiewicz, Andrzej Tarwid, Magdalena Kowalewska, dr Łukasz Krzysztofka
Asystent kościelny: ks. dr Janusz Bodzon
E-mail: warszawa@niedziela.pl
Dyżur w siedzibie redakcji: wt. 14-17; śr. 10-14
Adres: ul. Długa 29, lok 229, 00-238 Warszawa
Tel.: (22) 635 90 69
Dyżur telefoniczny: pon.-pt. 10-17, tel. 600 340 635
Redakcja częstochowska: Katarzyna Woynarowska, tel. (34) 369 43 16


Redakcja wrocławska: Agnieszka Bugała - kierownik edycji, tel. 661 679 790, e-mail: agnieszka.bugala@niedziela.pl, Anna Majowicz, Agata Pieszko
Adres: ul. Katedralna 3 (I piętro), 50-328 Wrocław
Redakcja częstochowska: Sławomir Błaut (dolnoslaska@niedziela.pl), tel. (34) 369 43 85


Redakcja zamojsko-lubaczowska:
Ks. Krzysztof Hawro (redaktor odpowiedzialny), Ewa Monastyrska
E-mail: niedziela_zamojska@pro.onet.pl
Adres: ul. Zamoyskiego 1, 22-400 Zamość
Tel.: 783 596 040
Redakcja częstochowska: Sławomir Błaut, tel. (34) 369 43 85


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Światowy Dzień Ubogich krzykiem o obecność Boga

2019-11-17 21:33

Maciej Orman, ks. Mariusz Frukacz

– Chodząc po ulicach Częstochowy, spotykamy nie tylko biedę materialną, ale i duchową. Ten dzień jest dlatego krzykiem o obecność Boga pośród nas – mówił 17 listopada w kościele św. Zygmunta w Częstochowie ks. Paweł Dzierzkowski, zastępca dyrektora Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, podczas Mszy św. w intencji ubogich, która jednocześnie rozpoczęła XXI Święto Muzyki

Maciej Orman

– „Biedni to nie są numery, dzięki którym możemy pochwalić się działaniami i projektami. (...) Biedni zbawiają nas, ponieważ pozwalają nam spotkać oblicze Chrystusa” – cytował fragment orędzia papieża Franciszka na III Światowy Dzień Ubogich ks. Paweł Dzierzkowski. – Ten dzień ma uwrażliwić nasze serca na drugiego człowieka. W czasie Eucharystii mamy spotkać Chrystusa, a później dostrzec Jego oblicze w drugim człowieku – wyjaśnił kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Światowy Dzień Ubogich krzykiem o obecność Boga

Ks. Dzierzkowski zwrócił uwagę na bardzo niebezpieczną formę ubóstwa, jaką jest „brak dialogu, który dotyka naszych relacji”. – Z przerażeniem przypatrujemy się kryzysowi, który wyniszcza nasze rodziny, a który swoje podłoże tak często ma w odrzuceniu Boga. Tam, gdzie pojawia się problem na drodze duchowej, tam człowiek zaczyna uciekać od drugiego człowieka i szuka środków zastępczych. Rodzinny stół zamieniliśmy na komputer, tablet, telefon lub telewizor. To, co miało służyć człowiekowi, doprowadziło do izolacji od bliźniego, wspólnoty i rodziny – wyliczał ks. Dzierzkowski.

– Znakiem dzisiejszych czasów stała się obojętność wobec bliźniego, brak wrażliwości i miłosierdzia, brak przebaczenia sobie nawzajem. Łatwiej nam dzisiaj uciekać od siebie, niż być blisko siebie. Człowiek z takim przekonaniem chce ratować planetę i środowisko, w którym żyje, ale nie jest w stanie zauważyć współczesnego Łazarza, który prosi go o miłosierdzie. Czy to nie paradoks naszych czasów? – pytał retorycznie kaznodzieja.

– Chodząc po ulicach Częstochowy, możemy dostrzec osoby ubogie, bezdomne i uzależnione. Spotykamy nie tylko biedę materialną, ale i duchową, dlatego ten dzień jest też krzykiem o obecność Boga pośród nas – kontynuował.

Dzieląc się świadectwem pracy w częstochowskiej Caritas, ks. Dzierzkowski podkreślał, że osoby bezdomne i uzależnione często tracą poczucie swojej wartości, „bo tak wielu z nas nie potrafi jej w nich dostrzec”.

Mówiąc o osobach krytykujących tych, którzy niosą pomoc potrzebującym, ks. Dzierzkowski przytoczył tragiczne fakty z historii. – To echo totalitaryzmów, niemieckiego i komunistycznego, zbudowanych na filozofii Nietzschego. Bo jak można im pomagać, kiedy oni nie mogą nic dać?

– Jezus głosi Ewangelię miłości, przebaczenia, miłosierdzia i sprawiedliwości, gdzie człowiek jest wyniesiony bardzo wysoko. Jezus nie miał w pogardzie nikogo, nawet wtedy, gdy wpadał w gniew, wyrzucał przekupniów ze świątyni, czy kiedy zapowiadał, jak słyszymy w dzisiejszej Ewangelii, zburzenie pięknej Świątyni Jerozolimskiej. Jego słowa i czyny wypływały z troski o zbawienie człowieka – podkreślił ks. Dzierzkowski.

Kaznodzieja przyznał, że osoby starsze, którym również pomaga Caritas, często ubolewają, że najbliżsi nie mają czasu, żeby ich odwiedzić. – Światowy Dzień Ubogich jest więc wielkim wołaniem do każdego z nas, abyśmy byli dla siebie wrażliwi i otwarci. Jak mówi Jezus, to, co nas ocali, obok naszej wierności, to będzie miłosierdzie. Kiedy doświadczamy tego, że Bóg przebacza nam grzechy, możemy z tą miłością wyjść do drugiego człowieka. Tu nie potrzeba wiele. Chodzi o najprostsze gesty – wyjaśnił ks. Dzierzkowski.

– „Zaprawdę powiadam wam: wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” – te słowa mają pomóc ponownie postawić drugiego człowieka na właściwym miejscu. Słowo Dobrej Nowiny jest nieustannym wezwaniem do nawrócenia, do zmiany myślenia, do spoglądania na świat Bożymi oczami – kontynuował zastępca dyrektora częstochowskiej Caritas.

– Wyobraźnia miłosierdzia, o której mówił św. Jan Paweł II, stanowi dla nas wyzwanie także i dziś, a może szczególnie dziś, aby od pięknych słów o miłosierdziu przejść do działania, gdyż widząc i czując miłosierdzie, czyni się je kreatywnie i twórczo – powiedział ks. Dzierzkowski.

– Przejawem tego zmagania się, najpierw z samym sobą, a później w walce o dobro, będzie nie tylko skuteczność pomocy, ale nade wszystko zdolność bycia z bliźnim i współodczuwanie, które sprawi, że będziemy „weselić się z tymi, którzy się weselą, i płakać z tymi, którzy płaczą” – wyjaśnił kaznodzieja.

Ks. Dzierzkowski zakończył słowami modlitwy św. Pawła VI: „Spraw, Panie, żeby moja wiara była skuteczna. Niech się w miłości objawia na zewnątrz, jako prawdziwa przyjaźń z Tobą i dobroć dla ludzi”.

Mszę św. koncelebrował proboszcz parafii św. Zygmunta ks. dr Jacek Marciniec.

Podczas Mszy św. śpiewała schola liturgiczna Domine Jesu pod batutą ks. Mateusza Ociepki. Wierni mogli również po Eucharystii wysłuchać utworów w jej wykonaniu.

W odpowiedzi na apel papieża Franciszka, abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, zarządził w niedzielę 17 listopada zbiórkę do puszek we wszystkich kościołach i kaplicach archidiecezji częstochowskiej. Zbiórka ta zostanie przeznaczona na działania prowadzone przez Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, takie jak m.in. streetworking – wyjście do osób przebywających w miejscach publicznych lub w ukryciu, zagubionych życiowo, które nie korzystają z pomocy zinstytucjonalizowanej, edukacja dla wolontariuszy w ramach programów Caritas czy dofinansowanie placówek Caritas dla bezdomnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem