W dniach 1-3 marca odbyła się z udziałem ok. tysiąca osób 29. Pielgrzymka Przewodników Turystycznych. Organizatorami tegorocznego spotkania byli przewodnicy ziemi kłodzkiej i ząbkowickiej, stąd jako hasło przyjęto słowa: „Ziemia Kłodzka na straży wiary”. Pielgrzymka odbywała się pod honorowym patronatem biskupa diecezji świdnickiej Ignacego Deca. Uczestniczyli w niej: bp Edward Janiak, przewodniczący Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek Komisji Episkopatu Polski, i abp Edmund Piszcz, arcybiskup senior z archidiecezji warmińskiej, który przez wiele lat sprawował tę funkcję. Pielgrzymkę tradycyjnie poprzedziły rekolekcje. - Udział w pielgrzymce w miesiącu marcu, jak co roku, jest jednocześnie rozpoczęciem sezonu przewodnickiego - powiedział Zbigniew Oliwa, przewodnik sudecki z Kłodzka, reprezentujący organizatorów tegorocznej pielgrzymki. Podczas pielgrzymki modlitwę Apelu Jasnogórskiego poprowadził abp Edmund Piszcz.
Żołnierze Konspiracyjnego Wojska Polskiego
Pamięć o Żołnierzach Niezłomnych
Reklama
W Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, 1 marca, Mszy św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej przewodniczył abp Wacław Depo, metropolita częstochowski. - W czasie kiedy dokonywano tortur i prześladowań, żołnierze konspiracji mieli tylko jedno pragnienie - żeby przed wyrokiem śmierci spotkać się z kapłanem i poprosić o spowiedź. Oni mieli jedno pragnienie, żeby odchodząc z tego świata, odchodzili pojednani z Bogiem i bez nienawiści do tych, którzy ich zabijali. A ci, którzy ich zabijali, musieli pić na umór, żeby zagłuszyć sumienia - mówił w homilii abp Depo. Metropolita Częstochowski powiedział, że powinno się o nich mówić - Żołnierze Niezłomni, bo można było ich tę miłość ukrzyżować i zabić, ale ona razem z Chrystusem zmartwychwstaje. I dzisiaj wracają do nas ich imiona i miejsca zbrodni, wszakże ofiary ich życia, cierpienia i śmierci nie były daremne, mimo tragedii ich ofiara przyniosła wolność budowaną na zapomnianej prawdzie jedności z Bogiem w sumieniu i jedności dla drugich - mówił. Na Mszy św. została przekazana przez Towarzystwo Patriotyczne Radomsko urna z ziemią, na której widnieje napis: „Ziemia uświęcona męczeńską krwią żołnierzy Konspiracyjnego Wojska Polskiego zamordowanych przez zbrodniarzy komunistycznych spod znaku Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Radomsku w latach 1945-1947”.
Jacek Waksmundzki - założyciel Fundacji Rodziny Waksmundzkich „Projan”, został przyjęty do grona Konfratrów Zakonu Paulinów. Ceremonia wręczenia dyplomu konfraterni miała miejsce podczas Mszy św. 2 marca przed Cudownym Obrazem Matki Bożej. Tekst opisujący historię konfraterni i zasługi nowego konfratra odczytał o. Arnold Chrapkowski, wikariusz generalny Zakonu Paulinów. „Jacek Waksmundzki jest absolwentem Politechniki Warszawskiej, w pracy zawodowej związany jest z branżą komputerową i pokrewnymi. W 2009 r. z inicjatywy pana Jacka i członków jego rodziny powstała Fundacja Rodziny Waksmundzkich „Projan”, której misją jest charytatywna działalność społecznie użyteczna na rzecz wszechstronnego rozwoju społeczeństwa polskiego, przede wszystkim w zakresie ochrony zdrowia, pomocy społecznej oraz walki z wykluczeniem społecznym. Zaangażowany jest w sprawy społeczności lokalnej, pracuje społecznie w zespole budującym parafialne Centrum Duchowości bł. Edmunda Bojanowskiego w Warszawie oraz przy wielu innych projektach dotyczących rozwoju i budowy placówek o charakterze społecznym i religijnym. Od wielu lat związany jest z Jasną Górą, a przez to miejsce z całym naszym paulińskim Zakonem. Tu, przed Bożą Matką, szuka źródła mocy i siły do podejmowania wyzwań codzienności”.
Zaproszenie
340. rocznica śmierci o. Augustyna Kordeckiego - bohaterskiego obrońcy Jasnej Góry
Jasna Góra, 20 marca 2013 r.
Ojcowie Paulini zapraszają 20 marca na Jasną Górę na uroczystości z okazji 340. rocznicy śmierci o. Augustyna Kordeckiego. W Sali Różańcowej o godz. 17.30 odbędzie się wykład prof. Wojciecha Kędra, wykładowcy Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie pt. „O. Augustyn Kordecki - człowiek wielkiego zawierzenia i mąż stanu”. O godz. 18.30 w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej zostanie odprawiona uroczysta Msza św. jubileuszowa. Potem nastąpi zapalenie zniczy przy urnie o. Augustyna Kordeckiego w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Na zakończenie jubileuszowych uroczystości, o godz. 19.30 w Bazylice Jasnogórskiej odbędzie się koncert jubileuszowy - wykonawcy: Tadeusz Barylski - organy, Katarzyna Kłosowska - sopran, Karol Lipiński-Brańka - skrzypce. Słowo o o. Augustynie Kordeckim, prowadzenie koncertu: Fatima Brańka. Uroczystości rocznicowe organizują: Klasztor Paulinów na Jasnej Górze, Stowarzyszenie im. Eugeniusza Brańki, Stowarzyszenie Kapela Jasnogórska.
Krótko
W dniach 25-27 lutego modlili się na Jasnej Górze maturzyści diecezji kieleckiej. W trzech grupach pielgrzymowało ponad 5 tys. uczniów.
2 i 4 marca pielgrzymowały dwie grupy maturzystów archidiecezji gnieźnieńskiej. Łącznie przybyło ok. 3 tys. osób.
2 marca przybyła pielgrzymka maturzystów diecezji toruńskiej - dotarło ok. 1,5 tys. młodych ludzi.
4 marca zgromadziła się młodzież maturalna archidiecezji poznańskiej - ok. 2 tys. uczniów.
Zapowiedzi
21 marca - maturzyści diecezji legnickiej
22 marca - maturzyści diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej
W latach, w których żyła Katarzyna (1347-80), Europa, zrodzona
na gruzach świętego Imperium Rzymskiego, przeżywała okres swej historii
pełen mrocznych cieni. Wspólną cechą całego kontynentu był brak pokoju.
Instytucje - na których bazowała poprzednio cywilizacja - Kościół
i Cesarstwo przeżywały ciężki kryzys. Konsekwencje tego były wszędzie
widoczne.
Katarzyna nie pozostała obojętna wobec zdarzeń swoich czasów.
Angażowała się w pełni, nawet jeśli to wydawało się dziedziną działalności
obcą kobiecie doby średniowiecza, w dodatku bardzo młodej i niewykształconej.
Życie wewnętrzne Katarzyny, jej żywa wiara, nadzieja i miłość
dały jej oczy, aby widzieć, intuicję i inteligencję, aby rozumieć,
energię, aby działać. Niepokoiły ją wojny, toczone przez różne państwa
europejskie, zarówno te małe, na ziemi włoskiej, jak i inne, większe.
Widziała ich przyczynę w osłabieniu wiary chrześcijańskiej i wartości
ewangelicznych, zarówno wśród prostych ludzi, jak i wśród panujących.
Był nią też brak wierności Kościołowi i wierności samego Kościoła
swoim ideałom. Te dwie niewierności występowały wspólnie. Rzeczywiście,
Papież, daleko od swojej siedziby rzymskiej - w Awinionie prowadził
życie niezgodne z urzędem następcy Piotra; hierarchowie kościelni
byli wybierani według kryteriów obcych świętości Kościoła; degradacja
rozprzestrzeniała się od najwyższych szczytów na wszystkie poziomy
życia.
Obserwując to, Katarzyna cierpiała bardzo i oddała do dyspozycji
Kościoła wszystko, co miała i czym była... A kiedy przyszła jej godzina,
umarła, potwierdzając, że ofiarowuje swoje życie za Kościół. Krótkie
lata jej życia były całkowicie poświęcone tej sprawie.
Wiele podróżowała. Była obecna wszędzie tam, gdzie odczuwała,
że Bóg ją posyła: w Awinionie, aby wzywać do pokoju między Papieżem
a zbuntowaną przeciw niemu Florencją i aby być narzędziem Opatrzności
i spowodować powrót Papieża do Rzymu; w różnych miastach Toskanii
i całych Włoch, gdzie rozszerzała się jej sława i gdzie stale była
wzywana jako rozjemczyni, ryzykowała nawet swoim życiem; w Rzymie,
gdzie papież Urban VI pragnął zreformować Kościół, a spowodował jeszcze
większe zło: schizmę zachodnią. A tam gdzie Katarzyna nie była obecna
osobiście, przybywała przez swoich wysłanników i przez swoje listy.
Dla tej sienenki Europa była ziemią, gdzie - jak w ogrodzie
- Kościół zapuścił swoje korzenie. "W tym ogrodzie żywią się wszyscy
wierni chrześcijanie", którzy tam znajdują "przyjemny i smaczny owoc,
czyli - słodkiego i dobrego Jezusa, którego Bóg dał świętemu Kościołowi
jako Oblubieńca". Dlatego zapraszała chrześcijańskich książąt, aby "
wspomóc tę oblubienicę obmytą we krwi Baranka", gdy tymczasem "dręczą
ją i zasmucają wszyscy, zarówno chrześcijanie, jak i niewierni" (list nr 145 - do królowej węgierskiej Elżbiety, córki Władysława
Łokietka i matki Ludwika Węgierskiego). A ponieważ pisała do kobiety,
chciała poruszyć także jej wrażliwość, dodając: "a w takich sytuacjach
powinno się okazać miłość". Z tą samą pasją Katarzyna zwracała się
do innych głów państw europejskich: do Karola V, króla Francji, do
księcia Ludwika Andegaweńskiego, do Ludwika Węgierskiego, króla Węgier
i Polski (list 357) i in. Wzywała do zebrania wszystkich sił, aby
zwrócić Europie tych czasów duszę chrześcijańską.
Do kondotiera Jana Aguto (list 140) pisała: "Wzajemne prześladowanie
chrześcijan jest rzeczą wielce okrutną i nie powinniśmy tak dłużej
robić. Trzeba natychmiast zaprzestać tej walki i porzucić nawet myśl
o niej".
Szczególnie gorące są jej listy do papieży. Do Grzegorza
XI (list 206) pisała, aby "z pomocą Bożej łaski stał się przyczyną
i narzędziem uspokojenia całego świata". Zwracała się do niego słowami
pełnymi zapału, wzywając go do powrotu do Rzymu: "Mówię ci, przybywaj,
przybywaj, przybywaj i nie czekaj na czas, bo czas na ciebie nie
czeka". "Ojcze święty, bądź człowiekiem odważnym, a nie bojaźliwym". "Ja też, biedna nędznica, nie mogę już dłużej czekać. Żyję, a wydaje
mi się, że umieram, gdyż straszliwie cierpię na widok wielkiej obrazy
Boga". "Przybywaj, gdyż mówię ci, że groźne wilki położą głowy na
twoich kolanach jak łagodne baranki". Katarzyna nie miała jeszcze
30 lat, kiedy tak pisała!
Powrót Papieża z Awinionu do Rzymu miał oznaczać nowy sposób
życia Papieża i jego Kurii, naśladowanie Chrystusa i Piotra, a więc
odnowę Kościoła. Czekało też Papieża inne ważne zadanie: "W ogrodzie
zaś posadź wonne kwiaty, czyli takich pasterzy i zarządców, którzy
są prawdziwymi sługami Jezusa Chrystusa" - pisała. Miał więc "wyrzucić
z ogrodu świętego Kościoła cuchnące kwiaty, śmierdzące nieczystością
i zgnilizną", czyli usunąć z odpowiedzialnych stanowisk osoby niegodne.
Katarzyna całą sobą pragnęła świętości Kościoła.
Apelowała do Papieża, aby pojednał kłócących się władców
katolickich i skupił ich wokół jednego wspólnego celu, którym miało
być użycie wszystkich sił dla upowszechniania wiary i prawdy. Katarzyna
pisała do niego: "Ach, jakże cudownie byłoby ujrzeć lud chrześcijański,
dający niewiernym sól wiary" (list 218, do Grzegorza XI). Poprawiwszy
się, chrześcijanie mieliby ponieść wiarę niewiernym, jak oddział
apostołów pod sztandarem świętego krzyża.
Umarła, nie osiągnąwszy wiele. Papież Grzegorz XI wrócił
do Rzymu, ale po kilku miesiącach zmarł. Jego następca - Urban VI
starał się o reformę, ale działał zbyt radykalnie. Jego przeciwnicy
zbuntowali się i wybrali antypapieża. Zaczęła się schizma, która
trwała wiele lat. Chrześcijanie nadal walczyli między sobą. Katarzyna
umarła, podobna wiekiem (33 lata) i pozorną klęską do swego ukrzyżowanego
Mistrza.
W świecie, w którym każdy ma coś do powiedzenia, a niewielu ma coś do powiedzenia naprawdę, postać św. Katarzyna ze Sieny brzmi zaskakująco aktualnie. Nie dlatego, że była świętą. Dlatego, że była skuteczna. Jest to święta osobiście mi bliska i to nie tylko ze względu na to, że jest imienniczką mojej Mamy.
Nie miała dyplomów, funkcji ani zaplecza. A jednak rozmawiała z papieżami jak równy z równym. Nie prosiła o uwagę – brała ją siłą argumentu i klarownością myślenia. Dziś powiedzielibyśmy: nie miała „zasięgów”, ale miała coś znacznie trudniejszego do podrobienia – wiarygodność. Żyła w czasie kryzysu instytucji, kiedy autorytety chwiały się, a centrum świata duchowego przeniosło się do Awinionu. Brzmi znajomo. Dziś też żyjemy w epoce, w której łatwo podważyć wszystko – politykę, media, Kościół, ekspertów. Problem w tym, że razem z autorytetami często wyrzucamy odpowiedzialność.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.