Reklama

Święci i błogosławieni

Św. Józef wzorem ojca

Wielu mężczyzn zastanawia się, jak być dobrym ojcem, gdzie należy szukać wzorców, czy w ogóle istnieje jakiś wzór ojcostwa?

Niedziela Ogólnopolska 11/2013, str. 24-25

[ TEMATY ]

ojcostwo

św. Józef

GEORGES DE LA TOURE

Fragment obrazu "Św. Józef z Nazaretu"

Wzorem ojcostwa na wszystkie czasy jest św. Józef, który przemawia jasno również do dzisiejszego człowieka. W Piśmie Świętym nie zostało zapisane żadne słowo św. Józefa, ale bogactwo tej postaci ukazane jest przez czyny. Św. Józef dzięki głębokiej wierze, wyrażonej czynami był wzorem dobrego męża i ojca, był człowiekiem spełnionym. W jaki sposób wiara tego Świętego może budować powołanie i posłannictwo każdego mężczyzny, który jest mężem i ojcem? Przyjrzyjmy się życiu św. Józefa. Może zachęci to nas do refleksji nad naszym ojcostwem.

Odpowiedzialny mąż i ojciec

Jednym z najważniejszych aspektów ojcostwa jest odpowiedzialność. Józef dowiedział się o swojej ojcowskiej odpowiedzialności za los Jezusa wprost od samego Boga: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (Mt 1, 20). Józef jest odpowiedzialny równocześnie względem Maryi, swej małżonki, i względem Dziecięcia, które się w Niej poczęło. Józef jest więc prawdziwym mężem Maryi i prawdziwym ojcem Jezusa Chrystusa, jego dziewiczym ojcem. Jest ojcem w akcie przyjęcia Dziecięcia za swoje, a jeszcze bardziej w akcie Jego wychowania i rozwoju.

Wspólnota małżeńska kobiety i mężczyzny, z których powstało nowe życie, jest głębokim aktem zawierzenia i miłości, najpierw wobec prawdy, że to sam Bóg powołuje do małżeństwa, a potem do macierzyństwa i do ojcostwa. Są mężczyźni, którzy z radości szaleją, że stali się ojcami, uwielbiają za to Boga, i są tacy, którzy przed tą prawdą uciekają, bo do niej nie dojrzeli.

Reklama

Józef i Maryja, oboje są w tej samej sytuacji; Maryja musi dokładnie tak samo uwierzyć w tajemnicę swojego macierzyństwa, jak Józef musi uwierzyć w tajemnicę swojego powołania do dziewiczego ojcostwa względem Chrystusa. Rodzicielska odpowiedzialność św. Józefa za Jezusa najpełniej zostaje wyrażona, gdy razem z Maryją szuka swego Dziecka w świątyni: „Synu, czemuś nam to uczynił? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie” (Łk 2, 48).

Macierzyństwo i ojcostwo to wspólna odpowiedzialność; szukanie razem tego, co będzie najlepsze dla naszego dziecka, dla naszych dzieci. W taki oto sposób, przez matkę i ojca, Bóg posługuje się rodzicami w kształtowaniu nowego życia, które w nich znalazło swój początek. Głównym zadaniem odpowiedzialnych rodziców jest odtąd poszukiwanie w dziecku Bożego człowieczeństwa.

Jan Paweł II w adhortacji apostolskiej „Redemptoris Custos” powiedział o św. Józefie, że jest człowiekiem, któremu Bóg polecił straż nad swoimi najcenniejszymi skarbami. Bardzo rzadko zdajemy sobie sprawę z tego, że małżonka i dzieci to dla mężczyzny rzeczywiście najcenniejsze skarby. Być może wynika to z powodu jakiegoś przyzwyczajenia czy znużenia codziennością. Natomiast ludzie wokół mnie, najbardziej kochani - są dla mnie kimś najważniejszym, najcenniejszym skarbem! Tak właśnie św. Józef rozumiał tę rzeczywistość, do której wezwał go Bóg.

Reklama

Człowiek wielkiej wiary

Innym bardzo ważnym aspektem ojcostwa jest wiara. Św. Józef, jako ojciec Jezusa, był człowiekiem wielkiej wiary. Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł i wziął swoją małżonkę do siebie. Biorąc swoją żonę, budując dom, troszczy się o swoją małżonkę, chce zapewnić jej bezpieczeństwo, pragnie zapewnić jej miłość. Obowiązkiem męża i ojca jest troska o swoją rodzinę, zapewnienie bytu materialnego, danie poczucia bezpieczeństwa, zwłaszcza wtedy, gdy jest trudno. To wszystko musi być jednak zanurzone w wierze. Być dobrym mężem, dobrym ojcem, być kimś spełnionym, to być człowiekiem wiary.

Św. Józef uczestniczył w wierze Maryi, tak samo mąż powinien uczestniczyć w wierze swojej żony, powinien swoją wiarę zakorzenioną w sercu zjednoczyć z wiarą kobiety, którą wybrał, uczynił sobie najbliższą, najukochańszą.

Józef, przyjmując Maryję pod swój dach, przyjmując Ją do siebie, nie rozumiejąc jeszcze całej tej sytuacji, która Ją dotknęła przez Ducha Świętego, szanuje Jej wyłączną przynależność do Pana Boga. A więc Józef nie pojmuje tego małżeństwa tylko jako związek ludzki, ale patrzy na to małżeństwo przede wszystkim w kontekście Bożym.

Św. Józef jest dla nas wzorem pełnienia woli Bożej. Swoim przykładem ukazuje nam, jak odczytywać zamysł Boga nie tylko w chwilach jasnych i jednoznacznych, ale również w sytuacjach trudnych i niepewnych. Do tego potrzebne są chwile ciszy, skupienia oraz zawierzenie Bogu i odwaga w podejmowaniu decyzji i działań zgodnych z wolą Boga.

„Kapłan” domowego kościoła

Każdy mąż i ojciec powinien odkryć wartość osobistej i wspólnej modlitwy. Ojciec jest dla dzieci przykładem. Postawa ojca wpływa na kształtowanie się w naszych dzieciach obrazu Boga i na ich rozwój duchowy. Św. Józef, trwając w bliskości Boga, oddawał się Jego wszechmocy, a to pozwalało mężnie stawiać czoło wszelkim trudnościom. Jezus przyglądał się temu. Bliskość Jezusa pomagała św. Józefowi prowadzić głębokie życie wewnętrzne, z którego czerpał rozwagę i siłę. Dobrze jest, gdy podczas Eucharystii dzieci mogą stać przy rodzicach, aby zobaczyć szczególnie ojców uczestniczących w liturgii. Ojciec, który się modli, który ujmuje w swoją dłoń maleńką rękę dziecka i prowadzi je do kościoła, ojciec, który rozmawia z dzieckiem o Bogu, jest odzwierciedleniem obrazu Boga Ojca. Jest odtworzeniem postaci św. Józefa.

Modlitwa nadaje życiu nowy kierunek i stanowi o postawie człowieka wobec Boga Ojca, ludzi i świata; uczy miłości do Boga i ludzi. Miłość rodzi się w domu rodzinnym. Dla rodziny ważne są: wspólna modlitwa, wspólne przebywanie i okazywanie wzajemnej miłości i przywiązania. W obecnych czasach należy powrócić do modlitwy rodzinnej. Od wczesnych lat powinniśmy wszczepiać w serca dzieci umiłowanie modlitwy, zwłaszcza rodzinnej. Pamiętajmy, że ojciec jest „kapłanem” domowego kościoła.

Człowiek pracy

Odpowiedzialny ojciec jest człowiekiem pracy. Praca stanowi podstawowy wymiar bytowania człowieka na ziemi. Świętej Rodzinie z Nazaretu nie był obcy trud pracy, i to pracy fizycznej, zwyczajnej, często ciężkiej i żmudnej. Św. Józef wkładał w pracę swoje zdolności i całą miłość, jaką żywił do Jezusa i Maryi. Praca przybliżała go do Boga, była hołdem składanym codziennie Bogu. Św. Józef wiedział, że pracując, wypełnia wolę Bożą, dlatego jego pracy towarzyszył klimat milczenia i modlitwy. Żyjąc w ciągłym kontakcie z żywym Bogiem, przypomina, że być dobrym ojcem to dać dowód, że praca solidnie wykonana jest wyrazem miłości ojca do dzieci.

Św. Józef jest dla nas wzorem ojca, który ukazuje dziecku właściwy sens pracy, uczy sumiennego jej wykonywania, w łączności z Bogiem i z tymi, którym trud nasz ma służyć, bo o wartości pracy nie decyduje to, co robimy, ale jak to robimy i jakie motywy nami kierują.

Wspólne działania w rodzinie, obowiązki domowe również uczą dzieci szacunku dla ludzkiej pracy, ofiarności, wspólnoty, wartości podejmowanego trudu. Jako mężowie i ojcowie powinniśmy pamiętać, że poza obowiązkami zawodowymi mamy także obowiązki domowe, dlatego pomimo zmęczenia i znużenia angażujmy się w pomoc żonie i poświęcajmy więcej czasu dzieciom.

Ojciec troszczący się o wychowanie dziecka

Niezwykle istotnym aspektem ojcostwa jest troska o wychowanie dziecka. Bycie ojcem to nie tylko spełnianie funkcji biologicznej, ale to długi proces wychowywania i kształtowania charakteru dziecka. Dzisiaj wielu ojców nie bierze odpowiedzialności za rozwój i wychowanie swoich dzieci, uznając, że to obowiązek żony. Przypatrzmy się św. Józefowi. Przyjmuje on pełną odpowiedzialność za Jezusa. Będąc ojcem, nadaje swojemu Synowi imię Jezus, wprowadza Syna w zawód cieśli, spędza z Nim bardzo dużo czasu. Będąc ojcem „milczącym”, nadaje pewnego rodzaju ton Jego duchowości, ton kontemplacji, obecności Boga, która jest uwidoczniona w „milczeniu serca” człowieka. Rodzicielstwo to długi proces dawania dziecku siebie w kontekście wychowania i kształtowania jego charakteru.

Ojcostwo Józefa wyraziło się w tym, że uczynił ze swojego życia służbę, składając całkowity dar z siebie, ze swojego życia, ze swojej pracy. Ewangelia wyraźnie wskazuje, że ta służba ojca i głowy rodziny wypełniana była przez św. Józefa z całą odpowiedzialnością i zaangażowaniem. Widzimy go, jak wiernie i z troską oczekiwał narodzin Dziecka, a potem z miłością Je przyjął; spełnił pierwszy religijny obowiązek, jakim było obrzezanie; nadał imię narodzonemu Dziecięciu, potwierdzając w świetle prawa swoje ojcostwo, a wypowiadając imię Syna, zapowiedział Jego misję; dopełnił obowiązku ojca, dokonując wykupu pierworodnego Syna w obrzędzie ofiarowania; na wyraźne polecenie Boże stał się on na wygnaniu obrońcą swojej Rodziny - Maryi i Jezusa; powrócił posłusznie do Nazaretu, gdy Bóg wyznaczył mu czas powrotu; z bólem serca szukał dwunastoletniego Jezusa; czuwał w Nazarecie nad Jezusem, który pod Jego opieką „wzrastał w mądrości, w latach i w łasce”. Trud pracy, poświęceń, trosk, wewnętrznych zmagań, wynagradzała św. Józefowi świadomość pełnionej misji i miłość do Tych, dla których się poświęcał.

Św. Józef jako wzór troskliwego ojca przypomina, że ojcowie nie tylko mają obowiązek zapewnić byt materialny dziecku, ale przede wszystkim czuć odpowiedzialność za wychowanie. Dzisiejszy ojciec nie powinien zrzucać wychowania dziecka tylko i wyłącznie na barki matki czy nauczycieli i wychowawców, ale powinien wprowadzać dziecko w obowiązki i powinności, zaprawiać je do konsekwencji, do wierności zasadom i prawu Bożemu, uczyć praw rządzących światem i sumieniem. Społeczność ludzka potrzebuje ojców sprawujących swoje funkcje w rodzinie na wzór św. Józefa. Potrzebuje ojców, którzy wzorując się na św. Józefie, siłą, odwagą i stanowczością będą bronić rodziny przed zagrożeniem z zewnątrz (zgorszeniem, deprawacją) - podobnie jak św. Józef bronił Jezusa przed Herodem.

W adhortacji „Redemptoris Custos” Ojciec Święty napisał, że św. Józef przekształcił swe ludzkie powołanie do rodzinnej miłości w ponadludzką ofiarę z siebie. Kto dziś rozumie te słowa? Niewielu mężczyzn tak pojmuje swoje powołanie do bycia mężem i ojcem. Współcześnie przeżywamy kryzys ojcostwa. Dzisiaj dobry, wspaniałomyślny, cudowny ojciec to prawdziwy skarb. Dlaczego tak jest? Może to jakiś znak czasu. Może Bóg chce nam przez to powiedzieć, żebyśmy wzięli się wreszcie za siebie i poczuwali się do odpowiedzialności za drugiego człowieka, żebyśmy potrafili składać ofiarę z siebie żonie i dzieciom.

Zakończenie

Chrystus żył w bliskości swej Matki i rozwijał się w cieniu swego ojca, św. Józefa. To on, Józef, odzwierciedlał Jezusowi Boga Ojca, był twarzą Boga Ojca dla swego Syna Jezusa we wszystkim; przez swoją zawsze bliską obecność, przez swoją męską siłę i sprawność, i przez to, że był oparciem dla Maryi, swej małżonki. To Józef chronił skutecznie swoje Dziecko przed zagrożeniem Heroda. Józef to mężczyzna religijnie bardzo wrażliwy, to ojciec posłuszny Bogu. Św. Józef jest wzorem mężczyzny i ojca poprzez realizowanie swej życiowej misji w pełny sposób. Tym samym wzywa współczesnych ojców, by pełni poświęcenia i miłości pomagali swoim dzieciom w przeżywaniu różnorodnych rozterek i rozdarć wewnętrznych. Każdy ojciec winien mieć na uwadze, że nikt ani nic nie jest w stanie go zastąpić.

Prośmy Boga o to, byśmy potrafili być cudownymi ojcami, byśmy na nowo odczytali swoje powołanie do ojcostwa, by nasze dzieci mogły powiedzieć: jesteśmy spełnione przez miłość naszego ojca. Św. Józefie, pomóż nam odkrywać wielkie powołanie do ojcostwa.

2013-03-11 12:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Abp Depo: św. Józef uczy nas, że nie wolno dać się zniewolić lękom o przyszłość

2020-03-19 19:00

[ TEMATY ]

rekolekcje

abp Wacław Depo

Radio Maryja

św. Józef

Niedziela

- Św. Józefa uczy nas, że nie wolno dać się zniewolić lękom o przyszłość i zatracić nadzieję wobec zjawisk dechrystianizacji i to nieraz celowej w procesach wychowania dzieci i młodzieży, czy wobec bezrobocia, czy obecnie tajemnicy cierpienia poprzez zagrożenia cywilizacyjne i epidemiologiczne – mówił 19 marca w ostatniej nauce rekolekcyjnej na antenie Radia Maryja abp Wacław Depo, metropolita częstochowski.

Abp Depo podkreślił, że „św. Józef wraz z Maryją są pierwszymi świadkami miłości Boga objawionej w Jezusie Chrystusie”. – Swoim przykładem życia poświęconym Jezusowi pokazują, że Ewangelia nie jest oderwaną od rzeczywistości piękną teorią, ale stanowi zapis żywych spotkań człowieka z Bogiem – powiedział abp Depo.

Metropolita częstochowski pytał: – Czy dzisiejsza uroczystość Patrona Kościoła Chrystusowego nie przerywa charakteru wielkopostnej drogi? – Dzisiejszy obchód uroczystości nie tylko nie stanowi przeszkody dla dróg nawrócenia i zawierzenia Bogu, ale wprost przeciwnie, św. Józef jako wzór wiary i oddany sługa Planu Bożego jest dla nas wszystkich znakiem i orędownikiem w dziele dokonywania rewizji ewangelicznej własnego życia – odpowiedział.

– Święci są podobni do gwiazd na niebie. Trudno je osiągnąć, ale w ciemnościach nocy pokazują nam drogę. – dodał arcybiskup.

Metropolita częstochowski zaznaczył, że „wewnętrzna doskonałość św. Józefa będąca owocem łaski doprowadziły go do przeżywania w czystości oblubieńczej relacji z Maryją”. – Maryja i Józef byli wybrani i prowadzeni przez samego Boga, a ich więź miłości prawdziwego związku małżeńskiego została tak opisana przez ewangelistów, by nas pouczyć o pochodzeniu Jezusa z Maryi i za sprawą Ducha Świętego – przypomniał metropolita częstochowski.

– Józef według prawa Izraela jest cieniem Bożego ojcostwa. Jako człowiek wiary ukierunkowanej na Mesjasza jest znakiem Starego Przymierza. Zapewnia też jedność oraz ciągłość Starego i Nowego Testamentu. Na wzór Abrahama widzimy go jako człowieka sprawiedliwego okazującego absolutne posłuszeństwo Bogu, który mu się objawia – kontynuował arcybiskup.

Abp Depo zacytował słowa św. Jana Pawła II z adhortacji apostolskiej „Redmptoris Custos” : „Można powiedzieć, iż to, co uczynił Józef, zjednoczyło go w sposób szczególny z wiarą Maryi: przyjął on jako prawdę od Boga pochodzącą to, co Ona naprzód przyjęła przy zwiastowaniu”. –napisał św. Jan Paweł II.

– Odkąd Dziewica z Nazaretu wypowiedziała swoje „tak” wobec misji zostania matką Syna Najwyższego w życiu Józefa zaczęła się rozgrywać dramatyczna walka sumienia i posłuszeństwa wiary. Zmaganiem wewnętrznym Józefa była jakaś głęboka cena serca, udzielona mu wprost niewyobrażalna łaska Boga – podkreślił abp Depo i dodał: „Józef wraz z Maryją są pierwszymi powiernikami tajemnicy samoobjawienia się Boga w Chrystusie”.

– Droga Józefa pielgrzymowania przez wiarę zakończy się jeszcze przed publiczną działalnością Boga – Człowieka, ale podąży w tym samym kierunku powiązania ze sobą tajemnicy Wcielenia z tajemnicą Odkupienia – kontynuował arcybiskup.

– Rola jaką Józef spełnił w Rodzinie z Nazaretu i w ziemskim życiu Jezusa dzieje się dalej. Nie sposób przecenić jego wstawienniczej roli w kształtowaniu rodzin i wspólnot chrześcijańskich, w wychowywaniu dzieci, a zarazem szacunku do pracy, która też jest wyrazem miłości wobec rodziny i wobec drugiego człowieka. Pomaga nam powierzać się miłosierdziu Bożemu, miłości miłosiernej – wskazał metropolita częstochowski i zachęcił do dziękczynienia Bogu za dar sanktuariów św. Józefa na polskiej ziemi.

– Św. Józefa jako patron dobrej śmierci niech nam wyprosi na godzinę naszej śmierci łaskę aktu wiary: „Jezu, ufam Tobie”. – podkreślił abp Depo i zakończył modlitwą do św. Józefa za Kościół Powszechny.

Rekolekcje ze stolicy duchowej naszej Ojczyzny pod przewodnictwem abp. Wacława Depo, metropolity częstochowskiego odbyły się na antenie Radia Maryja w dniach od 17 do 19 marca br.

W swoich naukach abp Depo mówił m.in. o nadprzyrodzonym charakterze powołania chrześcijańskiego, nowym pragnieniu zawierzenia Bogu oraz o nadziei i spojrzeniu z wiarą na dzisiejszy czas. Metropolita częstochowski podjął refleksję nad Biblią jako miejscu spotkań z żywym Bogiem. Mówił również o zatroskaniu Maryi o życie naszego narodu i tajemnicy miłosierdzia Bożego. Inspiracją do nauk rekolekcyjnych było nauczanie papieży: św. Jana Pawła II, Benedykta XVI, Franciszka oraz sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

CZYTAJ DALEJ

Niedziela Palmowa w tradycji Kościoła

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, inaczej Niedzielą Męki Pańskiej. Rozpoczyna ona najważniejszy i najbardziej uroczysty okres w roku liturgicznym - Wielki Tydzień.

Początki obchodów

Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści. Uroczyste Msze św. rozpoczynają się od obrzędu poświęcenia palm i procesji do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się bardzo dokładnie powtarzać wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria (chrześcijańska pątniczka pochodzenia galijskiego lub hiszpańskiego). Autorka tekstu znanego jako Itinerarium Egeriae lub Peregrinatio Aetheriae ad loca sancta. Według jej wspomnień w Niedzielę Palmową patriarcha otoczony tłumem ludzi wsiadał na osiołka i wjeżdżał na nim do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go z radością, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Zmartwychwstania (Anastasis), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Procesja ta rozpowszechniła się w całym Kościele. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego początkowo była obchodzona wyłącznie jako Niedziela Męki Pańskiej, podczas której uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj urządzenia procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jeruzalem. Z czasem jednak obie te tradycje połączyły się, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i pasja). Jednak w różnych Kościołach lokalnych procesje te przybierały rozmaite formy, np. biskup szedł pieszo lub jechał na oślęciu, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre przekazy podają też, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów.

Polskie zwyczaje

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem, gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją, czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dawniej, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan. W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, iż kapłan idący na czele procesji wychodził przed kościół i trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, wtedy drzwi się otwierały i kapłan z wiernymi wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić uroczystą liturgię. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj, krzyżu, nadziejo nasza!”.

W polskiej tradycji ludowej Niedzielę Palmową nazywano również Kwietną bądź Wierzbną. W tym dniu święcono palmy, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizują odradzające się życie. Wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano także gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę i cis. Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach oraz na Podkarpaciu, gdzie corocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę.

W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Palma góralska wykonana jest z pęku witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych. Zakończona jest czubem z bazi, jedliny, bibułkowych kolorowych kwiatów i wstążek. Palma kurpiowska powstaje z pnia ściętego drzewka (jodły lub świerka) oplecionego widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami z bibuły i wstążkami. Czub drzewa pozostawia się zielony. Palemka wileńska jest obecnie najczęściej świeconą palmą wielkanocną. Jest niewielkich rozmiarów, upleciona z suszonych kwiatów, mchów i traw.

Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy. Od dawna istniał także zwyczaj połykania bazi, które to zapobiegają bólom gardła i głowy. Wierzono, że sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą, bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj, krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem, uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie, wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, piękna palma sprawi, że dzieci będą dorodne. Poświęconą palmę zatykano za świętymi obrazami, gdzie pozostawała do następnego roku. Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, popiół zaś z tych palm wykorzystywano w następnym roku w obrzędzie Środy Popielcowej. Znany też był zwyczaj „palmowania”, który polegał na uderzaniu się palmami. Tu jednak tradycja była różna w różnych częściach Polski. W niektórych regionach zwyczaj ten jest związany dopiero z poniedziałkiem wielkanocnym. W większości regionów jest to jednak zwyczaj Niedzieli Palmowej, gdzie „palmowaniu” towarzyszyły słowa: Palma bije nie zabije - wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc - Wielkanoc.

Dzisiaj, choć wiele dawnych obyczajów odeszło już w zapomnienie - tworzą się nowe. W wielu kościołach można nadal podziwiać kilkumetrowe plamy. Dzieci w szkołach, schole i grupy parafialne prześcigają się w przygotowaniu najładniejszych palm. Często pracom tym towarzyszą konkursy lub konkretne intencje.

CZYTAJ DALEJ

Wskazania Kurii Diecezjalnej dotyczące celebracji liturgicznych w Wielkim Tygodniu

2020-04-04 23:41

[ TEMATY ]

Wielki Tydzień

Kuria Diecezjalna

koronawirus

Archiwum redakcji

31 marca Kuria Diecezjalna w Zielonej Górze ogłosiła wskazania dotyczące celebracji liturgicznych w Wielkim Tygodniu w czasie pandemii koronawirusa.

Wskazania te uwzględniają aktualnie obowiązujące ograniczenia nałożone przez władze publiczne oraz specjalne normy ogłoszone przez watykańską Kongregację ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów w dekrecie z 25 marca br. Liturgia Wielkiego Tygodnia będzie sprawowana bez ludu, a jedynie z udziałem kilku - maksymalnie pięciu - imiennie wyznaczonych usługujących i w uproszczonej formie.*

W Niedzielę Palmową (5 kwietnia) upamiętnienie wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy powinno być obchodzone wewnątrz kościoła poprzez zwykłe wejście celebransa wraz z usługującymi z zakrystii do prezbiterium. O godz. 10.30 TVP3 Gorzów Wlkp. i Radio Zachód przeprowadzą transmisję mszy św. Niedzieli Palmowej z seminarium duchownego w Paradyżu. Pierwsze trzy dni Wielkiego Tygodnia należy poświęcić na sprawowanie sakramentu pokuty i pojednania z zachowaniem wcześniej opublikowanych zasad. Msza Krzyżma, podczas której biskup poświęca oleje używane później przez cały rok do sprawowania sakramentów, zostanie odprawiona przez bp. Tadeusza Lityńskiego w Wielki Czwartek (9 kwietnia) o godz. 10.00 w kościele seminaryjnym w Paradyżu. Weźmie w niej udział jedynie niewielkie grono wyznaczonych imiennie duchownych i osób posługujących. Poświęcone oleje zostaną później dostarczone do większych ośrodków w całej diecezji, gdzie odbiorą je dziekani poszczególnych dekanatów. Odnowienie przyrzeczeń kapłańskich, które zawsze ma miejsce w czasie Mszy Krzyżma, będzie przeniesione na inny dogodny termin po ustaniu epidemii. Również tradycyjne podziękowanie kapłanom przeżywającym w tym roku jubileuszowe rocznice święceń odbędzie się w innym terminie. Główne celebracje Triduum Paschalnego sprawowane pod przewodnictwem bp. Tadeusza Lityńskiego w kościele seminaryjnym w Paradyżu transmitowane będą o godz. 19.00 przez TVP 3 Gorzów Wielkopolski i Radio Zachód. Natomiast w parafiach Triduum Paschalne celebruje się tylko raz, wyłącznie w kościele parafialnym, chyba że okoliczności przemawiają za wybraniem innego kościoła. Proboszczów zachęca się do organizowania transmisji w mediach społecznościowych, aby wierni mogli łączyć się duchowo ze swoimi duszpasterzami. W seminarium duchownym w Paradyżu, zielonogórskim Domu Księży Emerytów oraz w znajdujących się na terenie diecezji domach zakonnych zezwala się na celebracje Triduum Paschalnego we własnych kaplicach, jednak wyłącznie dla mieszkańców, bez możliwości udziału osób z zewnątrz.

Podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek wieczorem (9 kwietnia) opuszcza się obrzęd umywania nóg. Nie urządza się również tzw. ciemnicy. Najświętszy Sakrament pozostawia się po liturgii jak zwykle w tabernakulum. Na zakończenie nie udziela się błogosławieństwa. Zaleca się, aby w wyznaczonych godzinach umożliwić wiernym indywidualną modlitwę w kościele, przy zachowaniu obowiązujących ograniczeń co do liczby osób w kościele. Podobnie w Wielki Piątek i w Wielką Sobotę kościoły powinny pozostawać dostępne dla wiernych, którzy pragną się w nich pomodlić. W Wielki Piątek (10 kwietnia) podczas Liturgii Męki Pańskiej do przewidzianej na ten dzień charakterystycznej modlitwy powszechnej zostanie dołączone specjalne wezwanie w związku z epidemią koronawirusa. Aktu adoracji krzyża przez pocałunek dokona wyłącznie celebrans. Pozostali uczestnicy liturgii będą adorować krzyż przez przyklęknięcie lub głęboki skłon. Nie urządza się tzw. Grobu Pańskiego. Na zakończenie liturgii naczynie z Najświętszym Sakramentem umieszcza się jak zwykle w tabernakulum. Na ołtarzu pozostawia się krzyż, aby umożliwić jego adorację wiernym, którzy przyjdą do świątyni na indywidualną modlitwę. Zakazuje się jednak oddawania czci krzyżowi przez ucałowanie i dotykanie. Tradycyjna wielkopiątkowa zbiórka ofiar na utrzymanie miejsc kultu w Ziemi Swiętej została przełożona na niedzielę 13 września 2020 r. W Wielką Sobotę (11 kwietnia) w parafiach nie wolno organizować poświęcenia pokarmów na stół wielkanocny. Wiernych należy zachęcić, aby w poranek wielkanocny przed uroczystym śniadaniem błogosławieństwo stołu wypowiedział ojciec lub matka, ewentualnie inny dorosły członek rodziny. Odpowiednie pomoce do odprawienia tej domowej liturgii zostały opracowane przez Wydział Duszpasterski Kurii Diecezjalnej w Zielonej Górze. Proboszczowie powinni udostępnić je wiernym poprzez parafialne strony internetowe i inne kanały komunikacji. Wigilię Paschalną w Wielką Noc (11/12 kwietnia) można rozpocząć najwcześniej o godz. 20.30. Nie rozpala się ogniska. Liturgię rozpoczyna się przy wyjściu z zakrystii lub w prezbiterium przy zapalonej świecy. Odmawia się jak zwykle modlitwy przy paschale. Potem zapala się paschał i inne światła w kościele oraz wygłasza Orędzie Wielkanocne. Następuje Liturgia Słowa - chociaż obrzędy odprawia się bez udziału ludu, to jednak nie należy zmniejszać liczby czytań przewidzianych przez lekcjonarz. W czasie liturgii chrzcielnej pomija się poświęcenie wody i pokropienie wiernych. Odnawia się tylko przyrzeczenia chrzcielne. Po Wigilii Paschalnej i w poranek Niedzieli Zmartwychwstania Pańskiego nie urządza się procesji rezurekcyjnej. Na zakończenie śpiewa się wielkanocną antyfonę do Najświętszej Maryi Panny (Regina coeli), po czym zaleca się dodać suplikacje. Podobnie należy czynić przez cały okres wielkanocny. Msze św. w dzień Zmartwychwstania Pańskiego (12 kwietnia) należy odprawiać według normalnego porządku niedzielnego, z zachowaniem aktualnie obowiązującego limitu osób w kościele.

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję