Reklama

Towarzystwo Przyjaciół Seminarium

Wspólnota wiary i modlitwy

2013-03-28 12:00

Ewa i Tomasz Kamińscy
Edycja lubelska 13/2013, str. 4-5

Mateusz Wójcik
Rzesza przyjaciół seminarium spotkała się już po raz czwarty

Towarzystwo Przyjaciół Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Lublinie powstało w 2009 r. z inicjatywy abp. Józefa Życińskiego jako wyraz troski wiernych archidiecezji lubelskiej o kandydatów do kapłaństwa. Od tego czasu liczba jego członków - skupionych w grupach parafialnych i szkolnych kołach - systematycznie rośnie. Obecnie towarzystwo liczy ponad 14 tys. osób

Czwarte spotkanie członków i przyjaciół towarzystwa odbyło się 2 marca. Witając i wyrażając radość ze spotkania z liczną grupą przyjaciół tworzących wspólnotę wiary, ks. prał. Marek Słomka, rektor seminarium, prosił o modlitwę o powołania, by w kolejnych latach nie mniejsza grupa alumnów przygotowywała się do pracy w parafiach archidiecezji. Ksiądz Rektor przypomniał wizytę kard. Josepha Ratzingera w seminarium lubelskim 23 października 1988 r., podczas której spotkał się z wychowawcami i alumnami, złożył wpis do księgi pamiątkowej i przewodniczył Mszy św. Obecność kard. Ratzingera w Lublinie była związana z uroczystością nadania mu tytułu doktora honoris causa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Ks. Marek Słomka dziękował za piękny i mądry pontyfikat Papieża z Niemiec, który był kontynuacją pontyfikatu Papieża z Polski.

Słowa o wierze

W duchu dziękczynienia ks. dr Krzysztof Kwiatkowski, ojciec duchowny seminarium, wygłosił konferencję pt.: „Trwajcie mocni w wierze. Benedykt XVI w Polsce. Słowa o wierze i patriotyzmie”. W świetle wiary skomentował decyzję o rezygnacji z przewodzenia Kościołowi powszechnemu. Przypomniał też niektóre słowa Benedykta XVI z jedynej jego pielgrzymki do Polski w 2006 r., podczas której Ojciec Święty wyrażał szacunek do wielkości i świętości miejsc, związanych z osobą Jana Pawła II. Ks. Kwiatkowski przybliżył myśli Benedykta XVI stanowiące umocnienie Polaków w wierze, o trwaniu w jedności z Kościołem i dawaniu świadectwa współczesnemu światu. - Pontyfikat Benedykta XVI odchodzi do historii, ale nie mogą odejść do historii jego słowa, zwłaszcza te, które wypowiedział do nas, Polaków. Warto do nich wracać - przekonywał zgromadzonych.

W czasie, gdy dorośli wsłuchiwali się w słowa katechezy, dzieci i młodzi mieli możliwość spotkania się z alumnami, którzy przybliżyli im rzeczywistość życia kleryka oraz oprowadzili po seminaryjnym gmachu.

Reklama

Pieśń o Bożym miłosierdziu

Najważniejszą częścią spotkania była Msza św. pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika. W homilii Metropolita nazwał Przypowieść o synu marnotrawnym „pieśnią nad pieśniami o Bożym miłosierdziu”. - Tylu ludziom na trudnych szlakach powrotu do Boga ta przypowieść świeciła niczym gwiazda wskazująca dom miłosiernego Ojca, który ciągle jest dla nas otwarty. Nawet, gdy serce nas oskarża, to miłosierdzie Boże jest większe od grzechu. Bóg kocha nas zupełnie bezinteresownie, nie dlatego, że jesteśmy dobrzy, ale dlatego, że On jest dobry. Kocha, mimo że nic nie mamy Mu do zaoferowania, kocha nawet wtedy, gdy nosimy łachmany marnotrawnego syna - mówił Pasterz.

Idąc za sugestią papieża Benedykta XVI zawartą w „Jezusie z Nazaretu”, Ksiądz Arcybiskup pochylił się nad bohaterami ewangelicznej przypowieści. - Miłosierny ojciec jest ucieleśnieniem Boga, który szanuje wolność stworzenia, nigdy jednak nie wypuszczając go ze swojego kochającego i miłosiernego serca. Syn marnotrawny doskonale ilustruje postawę nawrócenia i siłę potrzebną do jego realizacji. My, którzy nie opuściliśmy Ojca, możemy zaliczyć się do postawy starszego syna, który nie rozumie miłosierdzia ojca, skupiając się na racjonalnych uzasadnieniach - wyjaśniał. Ksiądz Arcybiskup przestrzegał przed postawą ciasnoty serca, w której człowiek nie może przekonać się do prawdziwej miłości Boga, ujmując ją w kategoriach prawa, kary czy zapłaty. - Tylko Pan Bóg może sprawiedliwie osądzić człowieka, my winniśmy być w tym ostrożni - podkreślał. Metropolita wezwał wszystkich do zdumienia się potęgą Bożej miłości, która przewyższa ludzką wyobraźnię, otwarcia się na jej działanie i uczestniczenia w radości, jaką daje naszemu sercu.

Pod koniec Mszy św. odmówiono akt zawierzenia Chrystusowi Najwyższemu Kapłanowi i Maryi Matce Kapłanów seminarium oraz członków towarzystwa przyjaciół.

Świadectwo alumnów

W kolejnej części spotkania prefekt ks. Paweł Bartoszewski poprowadził nabożeństwo ze świadectwami alumnów na temat powołania, nauki w seminarium i drogi do kapłaństwa. Paweł Gołofit, Grzegorz Kruk oraz Łukasz Piętal podzielili się osobistym doświadczeniem wiary i powołania.

Paweł, alumn III roku, dzielił się swoim przeżywaniem relacji z Bogiem jeszcze przed wstąpieniem do seminarium. - Pan dał mi łaskę, posłał mnie do wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym. Pomogła mi ona odkrywać Boga także w drugim człowieku. Przychodząc na spotkania, doświadczyłem czym jest wspólnota ludzi idących razem za liderem, którym dla nas jest Jezus Chrystus - mówił. Z kolei Grzegorz, alumn IV roku, porównał swoje powołanie do daru, początkowo zagubionego, później odnalezionego. Zwrócił także uwagę na przemieniającą moc Bożej łaski. - Bóg nie powołuje zdrowych, ale uzdrawia powołanych - podkreślał. Świadectwem podzielił się także Łukasz, alumn V roku, bezpośrednio przygotowujący się do przyjęcia święceń diakonatu. Mówił o pełnym nadziei spojrzeniu na kapłańską przyszłość, w której Chrystus jest przewodnikiem. - Pan okazuje swoją moc, prowadzi przez życie, jest z nami nieustannie ze swoją miłością i miłosierdziem - zapewniał.

Radość spotkania

Na zakończenie spotkania ks. Marek Słomka omówił bieżące sprawy związane z działalnością seminarium, wspominając przede wszystkim Dni Modlitwy i Dialogu, w których uczestniczyli alumni oraz świeccy, zastanawiając się nad tym, kim są seminarzyści jako przyszli kapłani. Tematem rozważań była również praca z młodzieżą w kontekście troski o powołania kapłańskie. Rektor podkreślał też wartość obecności w seminarium kleryków greckokatolickich. Innym zagadnieniem był patriotyzm w zjednoczonej Europie, a także troska o codzienne życie alumnów, rozwijanie charyzmatów i problem posłuszeństwa przełożonym oraz sposoby reagowania na współczesny antyklerykalizm.

Ks. Marek Słomka serdecznie dziękował za liczny udział w spotkaniu oraz za modlitwę i ofiary. Całość wzbogacił swoim śpiewem zespół klerycki. W auli można było obejrzeć wystawę archiwalnych zdjęć przybliżających historię seminarium, które w 2014 r. będzie obchodziło jubileusz 300-lecia.

Współpraca: Krzysztof Szlanta

Tagi:
towarzystwo

Żyjmy w prawdzie!

2018-11-21 10:49

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 47/2018, str. III

Ks. Grzegorz Umiński
Podczas Mszy św. z okazji 30-lecia działalności Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich

Biskup Ignacy Dec przewodniczył w kościele pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski w Świdnicy uroczystej Eucharystii sprawowanej z okazji 30-lecia działalności Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich”. Wszystkich parafian, mieszkańców Świdnicy i gości w serdecznych słowach powitał proboszcz tej wspólnoty ks. prał. Rafał Kozłowski.

W swoim wystąpieniu powiedział: „Nasza dostojna jubilatka Polska obchodzi w tym roku 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Dziękujmy Bogu za dar wolności, który Opatrzność Boża nam podarowała w 1918 r.”. W homilii Ksiądz Biskup przypomniał, że Ojciec Święty Jan Paweł II wielokrotnie nam mówił, że Ojczyzna jest naszą Matką, a niepodległość nie jest dana naszemu narodowi na zawsze, ale wymaga od każdego pokolenia Polaków troski o Ojczyznę. Obchodzona właśnie rocznica skłania do refleksji nad obecnym stanem Polski i jej suwerennego bytu.

Odstępowanie od wiary katolickiej i chrześcijańskich zasad jako podstawy życia rodzinnego, narodowego i funkcjonowania państwa to najpoważniejsze z zagrożeń, które już raz w przeszłości doprowadziły do upadku RP, a szerzące się szczególnie wśród młodej generacji Polaków zagrożenia, takie jak m.in.: alkoholizm, narkomania, pornografia, Internet, prowadzą do duchowego i moralnego osłabienia naszego narodu – akcentował kaznodzieja.Wskazał, że spośród wad narodowych coraz bardziej dochodzą do głosu: egoizm, brak troski o dobro wspólne, szkalowanie i znieważanie wiary katolickiej, polskiej tradycji narodowej i tego wszystkiego, co stanowi naszą Ojczyznę.

Ksiądz Biskup podkreślił dalej, że mamy obecnie do czynienia ze zmasowanym atakiem na Kościół. A Polska ze względu na fakt, że jeszcze jest w Europie krajem najbardziej katolickim, jest pod tym względem na szczególnym celowniku. Są międzynarodowe instytucje, które chcą po prostu zmienić Polskę z katolickiej na ateistyczną, islamską czy masońską. Dlatego jego zdaniem, musimy czuwać i pilnować tego skarbu, który przejęliśmy od naszych poprzedników, od bohaterów narodowych.

– Zobaczcie, jakie jest skłócenie w naszym Parlamencie, w różnych gremiach politycznych. Nie przebierają w słowach. A atak na Kościół nie jest przypadkiem, Chce się Kościołowi zamknąć usta – stwierdził Ksiądz Biskup. I apelował w tym kontekście: – Żyjmy w prawdzie, prawdę odkrywajmy, nie dajmy się po prostu otumanić przez liberalne media.

W czasie Eucharystii Ksiądz Biskup poświęcił okolicznościową tablicę upamiętniającą 30-letnią działalność Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, a wieloletniego proboszcza tej parafii ks. inf. Kazimierza Jandziszaka udekorowano Medalem 30-lecia tego Towarzystwa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowa książka ks. prof. Chrostowskiego

2019-07-19 17:13

Adam Sosnowski

„Ojcze Nasz”. W swej nowej książce ks. prof. Chrostowski tłumaczy przesłanie Modlitwy Pańskiej, m.in. znaczenie „i nie wódź nas na pokuszenie”.

Artur Stelmasiak
Ks. prof. Waldemar Chrostowski

„Jeżeli czegoś nie rozumiemy, zwłaszcza w sprawach wiary przekazywanej od dawna, trzeba podjąć wysiłek, by zrozumieć treść utrwalonych w tradycji formuł. Nie jest przecież tak, że wiele pokoleń chrześcijan odmawiało tę modlitwę, nie rozumiejąc, o co w niej chodzi – wyjaśnia ks. prof. Waldemar Chrostowski, autor książki „Ojcze Nasz” (wyd. Biały Kruk).

Odmawialiśmy „Ojcze nasz” tysiące razy, od dziecka znamy na pamięć treść tej modlitwy – ale czy naprawdę dobrze ją rozumiemy? To pytanie staje się szczególnie aktualne w obliczu nowego tłumaczenia szóstej prośby Modlitwy Pańskiej: „i nie wódź nas na pokuszenie”. Bóg nas ani nie kusi, ani nie przywodzi do złego – taka wykładnia chyba nikomu wierzącemu nie przychodziła do głowy. A jednak w mediach takie interpretacje zaczęły się pojawiać, stąd niezwykle istotne i palące stało się, abyśmy w pełni zrozumieli Modlitwę Pańską, każde jej słowo. Abyśmy poznali także jej historyczne uwarunkowania.

Nie ma lepszego przewodnika po tych zagadnieniach niż wybitny biblista i wielki erudyta ks. prof. Waldemar Chrostowski. W nowej książce „Ojcze Nasz” prowadzi nas po każdej części Modlitwy Pańskiej, tłumacząc jej sens, trwałe zakorzenienie w Piśmie Świętym – także w Starym Testamencie – wskazując głębokie teologiczne treści zawarte w jej słowach. Czyni to językiem pięknym i zrozumiałym.

Odwołuje się zarówno do Biblii, jak i długiej tradycji Kościoła, a także medytacji kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz papieży św. Jana Pawła II i Benedykta XVI. „Ojcze nasz” jest bogactwem i darem, jak każda modlitwa, czyli rozmowa z Bogiem. Słowa codziennego pacierza, do których jesteśmy przyzwyczajeni od małego, mogą dzięki dogłębnej refleksji i dogłębnemu poznaniu obdarzyć nas nową duchową mocą.

Równocześnie „Ojcze Nasz” jest książką niezwykle aktualną, ponieważ w wielu krajach Modlitwa Pańska została zmieniona. Chodzi oczywiście o brzmienie szóstej próby – i nie wódź nas na pokuszenie. Ks. prof. Waldemar Chrostowski tłumaczy to w sposób następujący: „Szósta prośba Modlitwy Pańskiej stała się przedmiotem dociekań i dyskusji zmierzających w kierunku, by ją zmienić tak, aby była bardziej zrozumiała. Na jednym biegunie stoją ‘praktyczne wątpliwości zwyczajnego wiernego’, a na drugim inicjatywy niektórych episkopatów i wypowiedzi papieża Franciszka. Odnosząc się do nich, należy poczynić podstawową uwagę: jeżeli czegoś nie rozumiemy, zwłaszcza w sprawach wiary przekazywanej od dawna, trzeba podjąć wysiłek, by zrozumieć treść utrwalonych w tradycji formuł. Nie jest przecież tak, że wiele pokoleń chrześcijan odmawiało tę modlitwę, nie rozumiejąc, o co w niej chodzi. Teologia to wiara szukająca zrozumienia, a teologia bez wiary jest jak pływanie w suchym basenie. Można poruszać rękami i nogami oraz udawać, że się pływa, ale to tylko imitowanie pływania. Do rozstrzygnięcia pozostają dwie istotne kwestie. Po pierwsze, jak ta prośba była rozumiana w najstarszym okresie Kościoła i czym wyjaśnić jej przekład na język łaciński, który stał się podstawą przekładów na inne języki, również polski. Po drugie, które znaczenie rzeczownika wybrać – ‘próba’ czy ‘pokusa’?”

Między innymi na te pytania odpowiada książka „Ojcze Nasz”.

„Ojcze Nasz. Dzieje i przesłanie Modlitwy Pańskiej”, ks. prof. Waldemar Chrostowski, wyd. Biały Kruk, 168 stron, twarda oprawa, papier 130 g.

Więcej informacji na https://bialykruk.pl/ksiegarnia/ksiazki/ojcze-nasz-dzieje-i-przeslanie-modlitwy-panskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biskupi wzywają do "integralnego nawrócenia ekologicznego"

2019-07-20 10:55

kg (KAI/OR) / Manila

O nawrócenie się na ekologię integralną "dla dobra naszego wspólnego domu" zaapelowali katoliccy biskupi Filipin w liście pasterskim. Po raz kolejny zwrócili w nim uwagę na alarmującą przyszłość środowiska naturalnego swego państwa, położonego na licznych wyspach Oceanu Spokojnego, potępiając szczególnie to, co nazwali "ciągłym niszczeniem" przyrody. Wezwali wszystkich do "troski o ziemię i o ubogich", wyrażając przy tym przekonanie, że "ekologia integralna jest nierozłączna od społeczeństwa integralnego".

annca/pixabay.com

"Nasze umiłowanie ubogich pobudza nas do uznania za priorytet tych, którzy są najbardziej dotknięci [problemami środowiska] a naszym obowiązki4em moralnym jest udzielenie odpowiedzi na te cierpienia" – napisali biskupi w 9-stronicowym dokumencie, dostępnym na ich stronie internetowej w kilka dni po zakończeniu ich zgromadzenia plenarnego w Manili.

Podkreśliwszy, że wszyscy ludzie są wezwani do pilnego udzielenia odpowiedzi na obecny kryzys klimatyczny, zaznaczyli zarazem, że mają oni głębszy powód, by zająć się klimatem, jest to bowiem "dobro wspólne", jak to ujął Franciszek w swej encyklice "Laudato sì’". Dlatego "nasze wysiłki w walce z ociepleniem globalnym i nasze działania zbiorowe na rzecz pomagania innym w przystosowaniu się do nowej sytuacji, powstałej w wyniku zmian klimatycznych, mogą być uznane za akt poprawy za nasze grzechy ekologiczne" – czytamy w liście pasterskim. W tym sensie trzeba "wyjść poza dominujące dotychczas znaczenie poprawy tak, aby włączyć w nie odszkodowanie za szkody wyrządzone przyrodzie" – stwierdzili autorzy dokumentu.

Poprosili ponadto o "nowy paradygmat" w sprawie nawrócenia ekologicznego, aby "przywrócić naszą świętą więź z naturą". Paradygmat ów winien "wprowadzać nową świadomość, iż matka-ziemia potrzebuje nie tylko znaku ochrony i troski o środowisko, ale także sprawiedliwości". Krzyk matki-ziemi jest równie palący jak wołanie biednych o sprawiedliwość społeczną – głosi dokument episkopatu.

Na zakończenie zapowiedziano utworzenie "sekcji ekologicznej" w każdym ośrodku diecezjalnym, która w centrum swych działań umieści zagadnienia przyrody i środowiska. "Mamy moralny nakaz wspólnego działania w sposób zdecydowany" – zakończyli swój list pasterski biskupi filipińscy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem