Reklama

Świadectwo wiary w życiu i nauczaniu bł. Jana Pawła II

Niezłomny świadek Chrystusa

2013-03-28 12:00

Henryk Tomczyk
Edycja łódzka 13/2013, str. 5

Henryk Tomczyk
Abp Władysław Ziółek mówił o miłości Jana Pawła II do Chrystusa

Dawanie świadectwa o prawdziwym obliczu Boga objawionym w Jezusie Chrystusie było sensem życia i siłą świętości bł. Jana Pawła II - wskazał arcybiskup senior Władysław Ziółek w wykładzie dla słuchaczy Uniwersytetu Trzeciego Wieku Fundacji Katolickiego Gimnazjum i Liceum im. Jana Pawła II w Łodzi.

Ksiądz Arcybiskup zwrócił uwagę, iż teza ta znajduje potwierdzenie w wielu tekstach i wystąpieniach Ojca Świętego. Podczas Światowych Dni Młodzieży w Rzymie 16 sierpnia 2000 r. Jan Paweł II mówił: „Chcę wam powiedzieć, że niezachwianie wierzę w Jezusa Chrystusa, naszego Pana. Tak, wierzę. Obecne życie moje jest życiem z wiary w Syna Bożego, który mnie umiłował i Samego siebie wydał za mnie”. Papież podkreślał, iż wiara, którą wyznaje, nie jest jedynie jego dziełem. Jest ona przede wszystkim dziełem Ducha Świętego, darem Jego łaski. „Bóg obdarza mnie tak, jak i każdego z was Swoim Duchem, abyśmy mówili wierzę, a potem posługuje się nami, byśmy dawali o Nim świadectwo wszędzie na ziemi”.

Homilię wygłoszoną podczas inauguracji swojego pontyfikatu 22 października 1978 r. Jan Paweł II rozpoczął od wyznania wiary, mówiąc za św. Piotrem: „«Ty Jesteś Chrystus, Syn Boga Żywego». W tych słowach jest wiara Kościoła. Dziś nowy Biskup Rzymu od tego wyznania wiary uroczyście rozpoczyna swoje posługiwanie i misję Piotra.”

Reklama

Pierwszą encyklikę „Redemptor hominis” zapoczątkował słowami: „Odkupiciel człowieka Jezus Chrystus jest ośrodkiem wszechświata i historii. Do Niego zwraca się moja myśl, moje serce w tej doniosłej godzinie dziejów, kiedy zbliżamy się do Wielkiego Jubileuszu Roku 2000.” Następnie Papież wyjawia swoje pragnienie, aby jego posługa Biskupa Rzymu, Następcy Piotra Apostoła była związana z tą pierwszą i podstawową prawdą wiary o przyjściu na świat Boga Człowieka.

Wiara Jana Pawła II przejawiała się w jego modlitwie. Cechowało ją zawsze głębokie skupienie i niezwykła koncentracja. Wystarczy przypomnieć jego obecność na modlitwie w katedrze wawelskiej podczas ostatniej wizyty w Polsce w 2003 r. Nie przeszkadzały mu światła i kamery telewizyjne skierowane na niego, nie stanowili problemu otaczający go liczni kardynałowie i biskupi. Przestał liczyć się czas i program wizyty, zdawał się nie zauważać przynaglających sygnałów. On jakby przebywając w innym świecie pokornie szeptał słowa Psalmu, medytując poszczególne wersy, trwając na rozmowie z Panem. Jan Paweł II zostawił nam również wspaniałe świadectwo dotyczące osobistej adoracji Najświętszego Sakramentu. „Ileż razy przeżywałem to doświadczenie i otrzymałem dzięki niemu siłę, pociechę i wsparcie” - mówił o adoracji Jezusa ukrytego pod postacią hostii.

W homilii wygłoszonej na pogrzebie Jana Pawła II przyszły papież Benedykt XVI, a wówczas kard. Joseph Ratzinger powiedział: „Miłość do Chrystusa była najbardziej przemożną siłą w życiu naszego umiłowanego Ojca Świętego. Dzięki temu głębokiemu zakorzenieniu w Chrystusie mógł on dźwigać ciężar, który przerasta siły człowieka, mógł być Pasterzem owczarni Chrystusa, Jego Kościoła Powszechnego”.

Arcybiskup Władysław Ziółek przypomniał też stwierdzenie Soboru Watykańskiego II, że do powstawania i rozpowszechniania się ateizmu w niemałym stopniu mogą przyczynić się ludzie wierzący, o ile na skutek zaniedbania wychowania w wierze albo fałszywego wykładu doktryny lub też braków we własnym życiu religijnym, moralnym i społecznym raczej zasłaniają, niż ukazują prawdziwe oblicze Boga i religii. To stwierdzenie zasługuje na głębokie zastanowienie. Przecież i dziś można zaobserwować różne osoby, które określają siebie jako ludzi wierzących, a kierują się zasadami niezgodnymi z nauką Kościoła. Ile zamętu mogą uczynić wierzący, którzy nie zawsze ukazują wiernie oblicze Boga. Dlatego najbardziej przekonującą odpowiedzią na ateizm i obojętność religijną mówi nam Jan Paweł II - jest świadectwo o prawdziwym obliczu Boga objawionym w Jezusie Chrystusie.

Tylko ci, którzy żyją w głębokiej więzi z Bogiem, mogą sprawić, by inni ludzie ujrzeli w postępowaniu człowieka wierzącego dobroć Boga i stopniowo poznawali Jego miłosierne oblicze.

* * *

Uniwersytet Trzeciego Wieku Fundacji Katolickiego Gimnazjum i Liceum Ogólnokształcącego im. Jana Pawła II w Łodzi. 91-170 Łódź, ul. K. K. Baczyńskiego 156; tel. 42 613-18-91; e-mail: utw@katolik.edu.pl.

Dyrektor - mgr Czesława Dresler, tel. 600-237-127, wicedyrektor - mgr inż. Teresa Rymarz, tel. 692-710-175.

Tagi:
Jan Paweł II

Konsekracja papieskiej świątyni

2019-07-10 09:42

MZ
Edycja świdnicka 28/2019, str. I

Ks. Grzegorz Umiński
Poświęcenie ołtarza

Kościół pw. św. Jana Pawła II, znajdujący się na Owczej Górze w Kłodzku, jest pierwszą w naszej diecezji świątynią dedykowaną Ojcu Świętemu i zarazem piętnastą konsekrowaną w ciągu piętnastu lat istnienia naszej diecezji. Aktu tego dokonał w obecności kilkunastu kapłanów z diecezji świdnickiej i legnickiej, a szczególnie dekanatu Kłodzko z jego dziekanem ks. kan. Julianem Rafałko, ordynariusz bp Ignacy Dec. Wszystkich gości i parafian w serdecznych słowach powitał proboszcz ks. Janusz Garula. Podziękował on także parafianom, wielu z nich wymieniając imiennie, za wielkie zaangażowanie w dzieło budowy tej świątyni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Benedykt XVI zaproponował kard. Bergoglio ważne stanowisko. Jednak on odmówił

2019-07-22 15:03

pb (KAI/cruxnow.com) / Watykan

Amerykański portal katolicki Crux twierdzi, że po swym wyborze w 2005 r. papież Benedykt XVI zaproponował ówczesnemu arcybiskupowi Buenos Aires kard. Jorge Mario Bergoglio stanowisko sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej. Jednak przyszły papież Franciszek odmówił. Według tej informacji Benedykt XVI chciał, aby kard. Bergoglio pomógł mu w oczyszczeniu kurii rzymskiej.

Grzegorz Gałązka

Crux powołuje się na znajomego Franciszka z czasów, gdy był arcybiskupem Buenos Aires. Ks. Fernando Miguens, były rektor seminarium duchownego w San Miguel na przedmieściach stolicy Argentyny przypomina, że już „Paweł VI bardzo cierpiał z powodu zepsucia w Stolicy Apostolskiej”. - Wiem, że Jana Paweł II także bardzo cierpiał z tego powodu, ale postanowił, że jego priorytetem będzie misja. Biedny Benedykt [XVI] próbował stawić temu czoła i aby to zrobić, zaproponował Bergoglio, że mianuje go sekretarzem stanu, ale Jorge mu odmówił - twierdzi duchowny.

Według portalu pogłoska o oferowaniu kard. Bergoglio stanowiska sekretarza stanu pojawia się po raz pierwszy. Jednak - jak przypomina watykańska korespondentka Cruxa, Inés San Martín - już „pod koniec pontyfikatu Jana Pawła II mówiło się, że argentyński kardynał mógłby otrzymać wysokie stanowisko w Watykanie”. Weteran włoskich watykanistów Sandro Magister pisał 2002 r., że po jego zaangażowaniu w prace zgromadzenia Synodu Biskupów w 2001 r. niektórzy dostojnicy kościelni chcieli powołania kard. Bergoglio do pracy w Rzymie, na co on sam miał wówczas odpowiedzieć: „Umarłbym w kurii”.

Mimo odmowy, zdaniem źródeł portalu Crux, relacje Benedykta XVI z kard. Bergoglio miały charakter osobisty i naznaczone były głębokim szacunkiem. Niewymieniony z nazwiska były współpracownik kardynała twierdzi, że kiedykolwiek Bergoglio jechał do Rzymu, „mógł pójść do papieża niemal bez proszenia o audiencję”. Obydwaj mieli też „regularnie, czasem nawet raz w miesiącu”, rozmawiać przez telefon.

Brytyjski pisarz Austen Ivereigh, autor m.in. książki „Prorok. Biografia Franciszka, papieża radykalnego”, powiedział portalowi Crux, że „kard. Bergoglio miał w Rzymie reputację krzyżowca walczącego z zepsuciem i papież Benedykt bardzo wysoko go cenił, dlatego pomysł poproszenia go o to, by był sekretarzem stanu wydaje się prawdopodobny”. A jeśli tak było, to „Bergoglio bardzo mądrze zrobił, że tę propozycję odrzucił”, gdyż „bez autorytetu papieskiego stojącego za oczyszczającą reformą, nie można jej dokonać”.

Crux uważa za „dobrze udokumentowany” fakt to, że kard. Bergoglio był kandydatem na papieża już w 2005 r., lecz tym, którzy proponowali jego kandydaturę miał powiedzieć, by popierali kard. Ratzingera.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak Lublin stał się Częstochową

2019-07-24 08:46

Anna Artymiak

Z okazji 70. rocznicy Cudu Lubelskiego Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej „Gaudium” przygotowało książkę pt. „Cud. W 1949 r. Lublin stał się Częstochową”. Publikacja opracowana przez Mariolę Błasińską przedstawia historię i świadectwa uczestników niezwykłych wydarzeń w katedrze lubelskiej.

Katarzyna Artymiak

Historia i świadectwa

Książka Marioli Błasińskiej jest pierwszą tak obszerną rekonstrukcją wydarzeń. Zawiera świadectwa uczestników cudu, jak i analizę dokumentów z 20 archiwów państwowych i kościelnych z całej Polski. Autorce udało się dotrzeć do wielu źródeł, w tym do państwowych dokumentów, powszechnie uważanych za zniszczone, a także do będących jeszcze w opracowaniu zbiorów z sekretariatu prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego. Najcenniejszym i najbogatszym źródłem były jednak zbiory Archiwum Archidiecezjalnego i archikatedry lubelskiej. M. Błasińska wykorzystała również materiały ze zbiorów osób prywatnych. Tytułowe zagadnienie omówione jest w kontekstach historycznym i religijnym, było to bowiem wydarzenie, które wpisało się w dzieje regionu i całego kraju, stając się źródłem wielu głębokich przeżyć duchowych. Książkę ubogaca cenny materiał fotograficzny, na który składają się zdjęcia historyczne oraz współczesne, a także skany dokumentów państwowych i kościelnych.

Prezentacja książki

W przededniu rocznicy Cudu Lubelskiego w Trybunale Koronnym odbyła się promocja książki z udziałem autorki oraz zaproszonych gości, m.in. abp. Stanisława Budzika, biskupów Ryszarda Karpińskiego i Mieczysława Cisło, proboszcza archikatedry ks. Adama Lewandowskiego, dyrektora „Gaudium” ks. Marka Szymańskiego, dyrektora lubelskiego oddziału IPN Marcina Krzysztofika i Jacka Wołoszyna (KUL/IPN). W spotkaniu uczestniczyli także: Jerzy Cichocki - świadek wydarzeń sprzed 70 lat oraz rodziny Zygmunta Dempka, chemika który badał łzę na obrazie, i Heleny Rawczuk, młodej kobiety, która w lipcu 1949 r. zginęła przed katedrą.

Opowiadając o pracy nad książką, Mariola Błasińska podkreślała, że największe wrażanie zrobiły na niej świadectwa. Przywołała jedno, Stefani z Kozienic, do której 3 czerwca, dokładnie miesiąc przed rocznicą Cudu Lubelskiego, przyszła we śnie Matka Boża. Chora kobieta usłyszała słowa: „wytrzymaj jeszcze miesiąc”; była przekonana, że umrze. Kiedy dowiedziała się o cudzie w Lublinie, wybrała się do katedry. Modląc się przed obrazem Matki Bożej dostrzegła, że postać Maryi jest dokładnie taka sama, jak z jej snu. Uzdrowiona kobieta co roku przyjeżdżała do katedry i składała świadectwo; w latach 60. XX wieku złożyła wotum wdzięczności za dar uzdrowienia.

Relacja świadka

Bezpośrednim świadkiem zdarzenia z 1949 r. był gen. Jerzy Cichocki, obecnie prezes kraśnickiego okręgu Związku Piłsudczyków RP. - Byłem jednym z pierwszych świadków cudu, który miał miejsce w katedrze lubelskiej. W ostatnich dniach czerwca, po skończeniu gimnazjum, zdawałem egzaminy do technikum budowlanego w Lublinie. To była niedziela; miały być ogłoszone wyniki z pierwszej części egzaminu. Z kolegą pojechaliśmy do szkoły i okazało się, że zostaliśmy dopuszczeni do egzaminów ustnych. Wracając, szliśmy przez Krakowskie Przedmieście; po południu przechodziliśmy koło katedry. Zaproponowałem, by wstąpić na odmówienie pacierza w intencji dalszych egzaminów. Kiedy weszliśmy do kościoła było już po sumie, prawie pusto. Odmówiliśmy pacierz i w tym czasie usłyszeliśmy płacz, jakieś krzyki. Poszliśmy do lewej nawy by zobaczyć, co się stało. Odruchowo spojrzałem na obraz Matki Bożej i zobaczyłem, jak po prawej stronie utworzyła się krwawa łza, która popłynęła wzdłuż twarzy i zniknęła przy brodzie. Wszyscy padliśmy na twarz i zaczęliśmy się modlić. Zaraz pojechaliśmy do domu; o wszystkim opowiedziałem rodzicom, którzy tego samego dnia wybrali się do katedry - mówił J. Cichocki.

Wydawnictwo Archidiecezji Lubelskiej Gaudium zwraca się z prośbą, by świadkowie cudu, bądź osoby posiadające wiedzę lub materiały dotyczące samego wydarzenia jak i represji czy uzdrowień, zgłaszały się do siedziby wydawnictwa przy ul. Ogrodowej w Lublinie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem