Reklama

Najmniejsza parafia w Polsce

2013-04-08 13:42

Piotr Drzewiecki
Niedziela Ogólnopolska 15/2013, str. 26-27

PIOTR DRZEWIECKI

Siedlątków to wieś położona w województwie łódzkim, tuż nad zbiornikiem Jeziorsko, który jest największym sztucznym akwenem w centralnej części kraju. Miejscowość liczy tylko 181 osób, przez co jest najmniejszą parafią w Polsce, a do tego położoną w depresji. Najmniejszą - nie znaczy wcale, że nieatrakcyjną i zwyczajną…

Najważniejszymi obiektami, a zarazem zabytkami Siedlątkowa są XVII-wieczny kościół pw. św. Marka Ewangelisty, położony tuż nad zbiornikiem, którego wody zasila rzeka Warta, oraz XIX-wieczna kaplica cmentarna. Z zabytkowymi obiektami związany jest kult Maryjny. Szczególnie chętnie przybywają tu narzeczeni, by w tym urokliwym i jedynym w swoim rodzaju miejscu stanąć na ślubnym kobiercu i powierzyć się opiece Matki Bożej.

A parafii miało nie być…

Prawie do końca ubiegłego stulecia Siedlątków był tylko małą wsią, w której mieszkańcy trudnili się głównie rolnictwem. Co niedziela chodzili do kościoła św. Marka Ewangelisty, który cudem został ocalony przed zburzeniem w trakcie budowy zbiornika Jeziorsko. Ponieważ spadała frekwencja wiernych, biskup planował włączyć parafię jako kościół filialny do bliskiej parafii Skęczniew. Jednak losy kościoła i parafii potoczyły się zupełnie inaczej od 1998 r., kiedy probostwo objął niezwykle dynamiczny, obdarzający każdego napotkanego ciepłym uśmiechem ks. Grzegorz Czaja.

Reklama

Nowy proboszcz postawił sobie za cel uratowanie przed zniszczeniem zabytkowego kościoła i odbudowanie życia parafialnego. W niedługim czasie pozyskał sponsorów, dzięki którym kościół systematycznie odzyskuje swój dawny blask. - W latach 1998 - 2008 podjęliśmy prace remontowe związane z renowacją kościoła. Z każdym rokiem jego smutny wygląd przemieniał się w coraz piękniejszy, począwszy od wymiany instalacji elektrycznej i nagłośnieniowej, poprzez malowanie wnętrza, wymianę podłóg, renowację ołtarzy, żyrandoli, aż po wzbogacające wnętrze witraże i obrazy. Prace renowacyjne na zewnątrz kościoła rozpoczęliśmy od jego odwodnienia, kontynuowaliśmy też renowację dachu i elewacji. Z kamieni zebranych z siedlątkowskich pól ułożony został bruk wokół kościoła - wylicza miejscowy proboszcz.

Wielu zachodzi w głowę, jak to możliwe, że w tak krótkim czasie nowemu proboszczowi udało się tyle zrobić. A przede wszystkim ożywić wieś. Remonty i pomoc finansowa to zasługa głównie osób z zewnątrz, z którymi przez swoją szeroką działalność związany jest ks. Czaja. - Parafianie angażują się fizycznie w prace remontowe, tam, gdzie nie potrzeba jakiejś specjalnej fachowości. Natomiast materialne wsparcie musi być z zewnątrz i tu dużo zawdzięczam grupom, które są ze mną związane we wszelakich posługiwaniach, m.in.: Spółdzielczej Grupie Bankowej, producentom ryb słodkowodnych, myśliwym, bractwu kurkowemu - mówi proboszcz. Wszystkie te grupy spotykają się co jakiś czas w siedlątkowskim sanktuarium. W maju bankowcy mają swoje spotkania merytoryczne, zawsze poprzedzone nabożeństwem majowym. Pod koniec czerwca zaś, w dniu patrona św. Piotra, swoje święto obchodzą rybacy słodkowodni z całej Polski. Myśliwi okręgu sieradzkiego, pielęgnując przesłanie z przeszłości, obrali kościółek na swoje sanktuarium, do którego rokrocznie pielgrzymują, a w 80. rocznicę założenia Polskiego Związku Łowieckiego ufundowali swojemu patronowi św. Hubertowi pomnik stojący nieopodal zbiornika.

Sanktuarium Matki Boskiej Siedlątkowskiej perłą regionu

Kościół parafialny, pierwotnie drewniany, ufundowany został w 1497 r. przez rodzinę Ubyszów, właścicieli wsi. Na jego miejscu po 1683 r. wzniesiono obecny kościół jednonawowy, murowany, z kamienia polnego i cegły.

Po wejściu do świątyni rzuca się w oczy pieczołowicie odrestaurowany, pozłacany ołtarz główny, którego centralny element stanowi obraz Matki Boskiej Siedlątkowskiej. Jest to kopia XVII-wiecznego obrazu, który uległ zniszczeniu w wyniku pożaru w 1957 r. Obecny, ufundowany w 1958 r. przez bp. Antoniego Pawłowskiego - ordynariusza włocławskiego, został odrestaurowany w 2002 r. W jego uszakach bocznych znajdują się obrazy ewangelistów: św. Mateusza i św. Łukasza, natomiast w szczycie ołtarza - św. Jana.

Nieopodal kościółka znajduje się cmentarz parafialny, na którym chowani są mieszkańcy Siedlątkowa. Warto zajrzeć do XIX-wiecznej kaplicy cmentarnej, w której znajduje się późnorenesansowy ołtarz pw. Matki Boskiej Siedlątkowskiej z ok. 1640 r. z obrazem będącym repliką obrazu z kościoła. Ponadto z cmentarza rozciąga się malownicza panorama na zbiornik Jeziorsko i okoliczne miejscowości.

Mała wieś, która była… miastem

Siedlątków ma bardzo bogatą historię. Jego początki datowane są na lata 1064-74, kiedy to księżna Judyta Halicka (żona Władysława Hermana) nadała te tereny duchownemu - kanonikowi o imieniu Sedlon. Pod podłogą kościółka w dwóch kryptach znajdują się trumny, w których pochowani są zacni siedlątkowianie. Jednym z nich jest Adam Jabłkowski - powstaniec styczniowy, któremu mieszkańcy ufundowali pamiątkową tablicę w kościele. W 1968 r. zostały opublikowane wyniki odkryć dokonywanych w Siedlątkowie, w niewielkim gródku rycerskim z XIV wieku. Najcenniejszymi znaleziskami są hełm i część zbroi, na której wybita jest marka płatnerska, najprawdopodobniej Mikołaja z Krakowa. Zbroja ta jest unikatem w Polsce, sygnatura zaś unikatem w skali światowej. Wart zauważenia jest fakt, o którym dziś niewielu już pamięta, że od XV do XVII wieku Siedlątków posiadał prawa miejskie.

Mimo nielicznej społeczności, mieszkańcy zorganizowali drużynę Ochotniczej Straży Pożarnej, która w tym roku obchodziła swoje 60-lecie. Z tej okazji strażacy budują skromną, ale potrzebną do ich działalności strażnicę. Mieszkańcy angażują się w grupy parafialne. W większe święta panowie użyczają silnych ramion w asyście podczas dźwigania chorągwi, zaś panie ujawniają swoje talenty wokalne w chórku. Proboszcz przyucza kilku chłopców na ministrantów, by służyli podczas Mszy św. Najważniejszym wydarzeniem lokalnej społeczności co roku jest odpust parafialny, przypadający w pierwszą niedzielę września. Ponadto we współpracy z Urzędem Gminy na początku lipca organizowane są mistrzostwa Polski w grillowaniu karpia, cieszące się coraz większą popularnością wśród smakoszy tej ryby. - Staramy się w ten sposób łączyć potrzeby duchowe z tymi bliższymi ciału - mówi ks. Czaja. - W coniedzielnych nabożeństwach uczestniczy ok. 50 proc. moich parafian, jednak po kolędzie przyjmowany jestem przez wszystkich - dodaje.

Warto poznać okolice Jeziorska

Zbiornik Jeziorsko wybudowano w 1986 r. w celu regulacji przepływów Warty i nawadniania okolicznych użytków rolnych. Dodatkowo spełnia on także funkcje rekreacyjne i energetyczne. Podczas budowy zalano głównie pola i łąki roztaczające się wzdłuż doliny Warty. Wokół zbiornika rozciągają się wsie, obecnie przekształcane w miejscowości wypoczynkowe, w których działki zakupili mieszkańcy większych miast, głównie województw łódzkiego i wielkopolskiego. Poza walorami przyrodniczymi region wokół Jeziorska to także ciekawe miejscowości, w których każdy turysta znajdzie coś dla siebie. W Skęczniewie np. można przespacerować się po koronie zapory i podejrzeć działanie elektrowni wodnej. W Pęczniewie można skorzystać z przystani jachtów i wypożyczalni sprzętu wodnego. W Warcie, najstarszej miejscowości w okolicy, warto zajrzeć do XIV-wiecznego gotyckiego kościoła św. Mikołaja oraz do XV-wiecznego barokowego kościoła i klasztoru Ojców Bernardynów. W ramach odpoczynku warto przejść się po prostokątnym rynku, w którym droga przechodzi przez sam środek, nie zaś, jak w większości polskich miast, otacza rynek. Dla zmotoryzowanych lub lubiących rowerowe wycieczki polecana jest przejażdżka wokół zbiornika Jeziorsko, gdyż w okolicznych miejscowościach znajdują się interesujące kościoły (m.in. w Mikołajewicach, Jeziorsku, Pęczniewie), a także zabytkowy młyn wodny w Zagórkach czy dwór w Ustkowie. Ponadto Siedlątków połączony jest trasą rowerową z najnowszym polskim uzdrowiskiem w Uniejowie, a miejscowości dzieli 20 km.

Na pytanie, jak to jest być proboszczem najmniejszej parafii w Polsce, ksiądz z uśmiechem odpowiada, że dzięki swojej liczebności parafia ma charakter bardziej rodzinny i to jest właśnie jej największym atutem. - Jest nas malutko, co skłania do bliskich, sympatycznych i serdecznych relacji. Znamy się na wylot, jesteśmy zdani na siebie, więc wiadomo, że staramy się pomagać sobie nawzajem, aby ta parafia mogła się utrzymać, mogła normalnie funkcjonować i dawać radość nam i przyjezdnym - mówi ks. Czaja. - Zapraszamy do Siedlątkowa w każdą niedzielę o każdej porze roku, szczególnie wiosną, latem i wczesną jesienią, by cieszyć się spacerami i urokami tego magicznego miejsca i czuć się dobrze pod opiekuńczymi skrzydłami Siedlątkowskiej Pani, naszej Matki i Królowej - dodaje ksiądz proboszcz.

Tagi:
miasto

Reklama

700-lecie Bystrzycy Kłodzkiej

2019-06-04 13:09

Krzysztof Zaremba
Edycja świdnicka 23/2019, str. 4-5

W ramach obchodów jubileuszu 700. rocznicy nadania praw miejskich Bystrzycy Kłodzkiej 19 maja br. w miejscowym kościele pw. św. Michała Archanioła odprawiona została uroczysta Msza św. koncelebrowana, której przewodniczył i kazanie wygłosił biskup pomocniczy diecezji świdnickiej Adam Bałabuch

Krzysztof Zaremba
Barwny korowód

Wśród licznie zgromadzonych uczestników Eucharystii nie zabrakło władz miasta z burmistrz Renatą Surmą na czele, przedstawicieli służb mundurowych – straży pożarnej i policji, harcerstwa, uczniów bystrzyckich szkół, mieszkańców miasta i okolic. W Mszy św. uczestniczyli również przedstawiciele polskiego parlamentu, m.in. posłowie na Sejm RP Ireneusz Zyska, Wojciech Murdzek, oraz senator Aleksander Szwed, burmistrzowie i wójtowie sąsiednich miejscowości powiatu kłodzkiego, a także przedstawiciele miast partnerskich Bystrzycy Kłodzkiej przybyli z Usti nad Orlicą w Czechach oraz z bawarskiego Ambergu. Organizacje oraz służby mundurowe, w tym straż pożarna, wystawiły poczty sztandarowe.

W kazaniu bp Adam Bałabuch mówił: „Każda społeczność kieruje się normami, które ustala, tak żeby życie społeczne było oparte na pewnych podstawowych regułach. Na kartach Starego Testamentu czytamy, że już Pan Bóg dał prawo narodowi wybranemu, który tym prawem się posługiwał, a jego zasady regulowały relacje, także międzyludzkie. Również i dzisiaj każda społeczność: międzynarodowa, poszczególnych krajów czy społeczności lokalne ustanawiają swoje prawa. Ważne, by były one uczciwe i sprawiedliwe. Jednak wszystkie te prawa możemy zawrzeć w jednym przykazaniu, które dzisiaj daje nam Chrystus. W dzisiejszej Ewangelii słyszymy, że Pan Jezus mówi do swoich słuchaczy, którzy byli wokół Niego zgromadzeni: «Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak ja was umiłowałem». To jest najważniejsze prawo, jakim mamy się kierować. (…) Dlaczego Pan Jezus mówi o nowym przykazaniu? Zwróćmy uwagę, że to nowe przykazanie ma wymiar społeczny. Już nie chodzi tylko, że ja mam miłować kogoś, ale że mamy się wzajemnie miłować. Ta miłość ma określać nasze wzajemne relacje w społeczności, w której jesteśmy i w której żyjemy. Dalej Pan Jezus pokazuje mam miarę tej miłości, a jest ona niezwyczajna, bo jak mówi Pan Jezus: «macie się miłować tak, jak ja was umiłowałem», a Chrystus umiłował nas aż po krzyż, aż po oddanie swojego życia za nas. Jest więc to miłość ofiarna, bo nikt nie ma większej miłości od tego, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół. Jezus oddał za nas życie i to jest dla nas miara wzajemnej miłości. Pan Jezus podkreśla w tym nowym przykazaniu, że jeżeli będziemy się tak wzajemnie miłować: to «po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami». Życie nowym przykazaniem staje się świadectwem wobec świata, wobec tych którzy patrzą na naszą społeczność” – podkreślił kaznodzieja.

Dalej biskup Adam kontynuował: „Dzisiaj obchodzimy rocznicę 700-lecia nadania praw miejskich Bystrzycy Kłodzkiej, ale jak podają kroniki jeszcze przed tym wydarzeniem istniała tutaj osada, w której był już kościół dedykowany św. Michałowi Archaniołowi. Zatem od samego początku życie tej społeczności kształtowało się wokół wiary w Jezusa Chrystusa, od samego początku życie tej społeczności kształtowało nowe przykazanie, bo tam, gdzie jest świątynia, gdzie jest sprawowana Msza św., tam też jest krzyż Chrystusa, który pokazuje nam miarę wzajemnej miłości. Wiara tej społeczności była przekazywana z pokolenia na pokolenie, a my jesteśmy kolejnym pokoleniem, które tutaj mieszka i które przejęło tę wiarę, wyznaje ją i przekazuje kolejnemu pokoleniu po to, byśmy potrafili się wzajemnie miłować, jak Chrystus nas umiłował, i aby ta społeczność była kształtowana Bożym Duchem, który sprawia, że potrafimy się wzajemnie szanować, potrafimy sobie wzajemnie służyć i potrafimy wzajemnie troszczyć się o siebie. (...) Bóg działa przez ludzi, także przez nas – poprzez miłość, która wypełnia nasze serca. Im bardziej ta miłość jest rozdawana, im bardziej dzielimy się nią, tym bardziej tej miłości przybywa w naszym sercu. Ta miłość musi być ciągle rozdawana, musimy obdzielać nią wszystkich, których spotykamy. Nie możemy nikogo z tej miłości wyłączać, wtedy będziemy realizować nowe przykazanie. Jeżeli przyjmiemy taką miarę miłości w naszym życiu wzajemnym, społecznym, to na pewno w takiej społeczności wszystko będzie układało się dobrze, a życie tej społeczności stanie się świadectwem dla innych, jak można pięknie i godnie układać wzajemne relacje” – zakończył kazanie bp Adam Bałabuch.

Podczas Eucharystii modlono się w intencji pomyślności miasta i jego mieszkańców również za wstawiennictwem patrona Bystrzycy Kłodzkiej – św. Floriana.

Na zakończenie Mszy św. proboszcz parafii św. Michała Archanioła ks. prał. Stefan Smoter, kanonik gremialny świdnickiej Kapituły Katedralnej, podziękował wszystkim za uczestnictwo w Eucharystii, a szczególnie biskupowi Adamowi za jej sprawowanie i wygłoszone kazanie. Warto podkreślić, że ks. prał. Stefan Smoter jest Honorowym Obywatelem Bystrzycy Kłodzkiej, a tytuł ten nadany mu został w roku 2006 mocą uchwały Rady Miejskiej Bystrzycy Kłodzkiej w dowód uznania dla jego działań i dokonań dla lokalnej społeczności.

Tuż po Mszy św. zgromadzeni przed kościołem uczestnicy barwnym i radosnym korowodem przemaszerowali na plac rekreacyjny przy ul. Strażackiej w Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie odbył się jubileuszowy miejski festyn. Uroczystego otwarcia dokonała burmistrz miasta Renata Surma, która powitała licznie przybyłych gości i odczytała list od Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Andrzeja Dudy, który objął honorowy patronat nad jubileuszowymi uroczystościami. Podczas festynu Bystrzyckie Bractwo Rycerskie przedstawiło inscenizację nawiązującą do nadania praw miejskich Bystrzycy Kłodzkiej, dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 1 przedstawiły spektakl „Legenda Herbu Bystrzyckiego”, po czym wystąpiła orkiestra dęta miasta Usti nad Orlicą. Na uczestników czekało jeszcze wiele atrakcji, m.in. koncerty, jarmark rozmaitości i pokaz świetlny. Uroczystości jubileuszowe 700-lecia nadania praw miejskich Bystrzycy Kłodzkiej z pewnością na długo zapadną w pamięci ich uczestników – mieszkańców miasta oraz licznie przybyłych gości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Tadeusz Pikus złożył rezygnację z urzędu

2019-06-17 12:52

bp kep / Drohiczyn (KAI)

Od pewnego czasu z upływem lat, stan mojego zdrowia zaczął się pogarszać, głównie z przyczyn kardiologicznych i powypadkowych z przeszłości. Skutkuje to znaczną utratą moich sił i stałym osłabieniem – napisał bp Tadeusz Pikus w komunikacie do diecezjan podając powód swej prośby do Papieża Franciszka o możliwość przejścia na wcześniejszą emeryturę.

Bartkiewicz / Episkopat.pl
bp Tadeusz Pikus

Publikujemy pełną treść komunikatu:

Komunikat Bp. Tadeusza Pikusa, Administratora Apostolskiego Diecezji Drohiczyńskiej

Drodzy Bracia w kapłaństwie,

Wielebne Siostry i Bracia zakonni,

Umiłowani Diecezjanie,

Mieszkańcy Diecezji Drohiczyńskiej,

Pierwszego września 2019 roku kończę 70 lat życia. W czerwcu tego roku minęła 38 rocznica posługi kapłańskiej, zaś 8 maja 20 lat posługi biskupiej. Przez 15 lat posługiwałem jako biskup pomocniczy w Archidiecezji Warszawskiej i w tym roku, 25 maja, minęło 5 lat mojej posługi jako ordynariusza Diecezji Drohiczyńskiej.

Od pewnego czasu z upływem lat, stan mojego zdrowia zaczął się pogarszać, głównie z przyczyn kardiologicznych i powypadkowych z przeszłości. Skutkuje to znaczną utratą moich sił i stałym osłabieniem. Zdałem sobie sprawę, że to ogranicza wyraźnie moje możliwości we właściwym wypełnianiem urzędu biskupa diecezjalnego. W związku z tym, po rozeznaniu medycznym oraz długiej modlitwie przebywania przed Bogiem, w duchu odpowiedzialności za Kościół, przedłożyłem Ojcu Świętemu Franciszkowi pokorną prośbę o przyjęcie mojej rezygnacji z urzędu biskupa diecezjalnego i przejście na wcześniejszą emeryturę. Postępowanie to pozostaje w zgodzie ze słowami i z duchem Kodeksu Prawa Kanonicznego, kan. 401 § 2, w którym czytamy: „Usilnie prosi się biskupa diecezjalnego, który z powodu choroby lub innej poważnej przyczyny nie może w sposób właściwy wypełniać swojego urzędu, by przedłożył rezygnację z urzędu”.

Tak też się stało. Po skierowaniu prośby 18 września 2018 roku, otrzymałem 16 października 2018 roku informację z Nuncjatury Apostolskiej w Polsce, że Ojciec Święty Franciszek, po zapoznaniu się z przedłożeniem i po dokonaniu stosownej konsultacji, przyjął rezygnację formułą nunc pro tunc. Papież Franciszek w podjętej decyzji zaznaczył też, że prosi, abym pełnił dotychczasowy urząd do czasu wyłonienia i mianowania mojego następcy. Po upływie czasu oczekiwania został wyłoniony mój następca. Bardzo proszę o życzliwe przyjęcie mojego następcy biskupa Piotra Sawczuka, biskupa pomocniczego Diecezji Siedleckiej, który został posłany do naszej Diecezji przez następcę Piotra apostoła, papieża Franciszka. Ojciec Święty zleca mi posługę biskupią w charakterze Administratora Apostolskiego Diecezji Drohiczyńskiej do czasu kanonicznego objęcia urzędu biskupa diecezjalnego przez następcę.

Z głębi serca dziękuję Panu Bogu za dar szczególnego powołania w Kościele Chrystusowym i za 5 lat posługi biskupiej w Diecezji Drohiczyńskiej oraz za wszelkie otrzymane łaski. Moją wdzięczność wyrażam ks. Biskupowi P. Antoniemu Dydyczowi, wszystkim kapłanom, osobom życia konsekrowanego i całej rodzinie diecezjalnej za wszelkie dobro i każdy wyraz życzliwości oraz współpracy w zbawczej posłudze. Dziękuję też duchowieństwu i wiernym Cerkwi Prawosławnej za życzliwość, dobre relacje i pokojowe współistnienie.

Jeśli kogoś uraziłem – bardzo przepraszam.

Wyrażam wielką wdzięczność Ojcu Świętemu Franciszkowi za zrozumienie i przyjęcie mojej prośby o zwolnienie z pełnionego urzędu Biskupa Diecezji Drohiczyńskiej.

Powierzam się dalszej opiece Matki Kościoła Patronce naszej Diecezji, a Was, Umiłowani Diecezjanie, proszę o modlitwę i duchowe wsparcie.

Niech Bóg Wszechmogący i miłosierny Wam wszystkim błogosławi

Bp Tadeusz Pikus

Administrator Apostolski Diecezji Drohiczyńskiej

Drohiczyn, 17 czerwca 2019 roku

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Depo: wybierając Chrystusa, wybieramy życie

2019-06-20 16:45

Ks. Mariusz Frukacz

„Mamy prawo dzisiaj wyjść na ulice i powiedzieć, że wybieramy Chrystusa. Wybieramy życie” – mówił w homilii abp Wacław Depo, który przewodniczył w czwartek uroczystości Bożego Ciała. Procesja eucharystyczna przeszła ulicami Częstochowy z archikatedry Świętej Rodziny na Jasną Górę, a poprzedziła ją Msza św. pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego odprawiona w archikatedrze częstochowskiej.

Bożena Sztajner/Niedziela

Mszę św. z metropolitą częstochowskim koncelebrowali m.in. abp senior Stanisław Nowak i neoprezbiterzy.

„Świat chce być nieraz oszukiwany. To nadal trwa, jeśli nie przyjmie się kulminacyjnego momentu w dziejach, jakim jest wejście Syna Bożego w nasz ludzki świat” – mówił abp Depo.

- Odkąd Syn Boży wszedł w naszą ludzką historię nie ma takiego miejsca na świecie, nie ma takiego czasu, aby człowiek się z Nim nie spotkał, jeśli tylko chce – podkreślił metropolita częstochowski i dodał: „Bóg nie tylko dał nam swego Syna, żeby wszedł w ten świat i okazał nam niezwykłą solidarność, żeby stał się jednym z nas. On poszedł dalej. Poszedł za daleko, bo przekroczył granice ludzkiego rozumu i ludzkiego serca”.

Zobacz zdjęcia: Procesja Bożego Ciała w Częstochowie

- Pozostał z nami pod prostotą znaków chleba i wina. I to się światu, który chce być oszukiwany nie podoba – kontynuował arcybiskup.

- Zmienił się również nasz częstochowski świat, który od wieków przyklękał już nie tylko tu przed obrazem, ale na trasach pielgrzymich przed obrazem Jasnogórskiej Matki wskazującej na Syna. A dzisiaj marsze równości atakują nas jako nie tolerancyjnych homofobów, czy katotalibów, proponując wolność bez ograniczeń. Bo odkąd Chrystus jako Bóg wszedł w historię ludzi można wobec Niego przyjąć różne postawy: wiary, obojętności i sprzeciwu – wołał arcybiskup

Abp Depo pytał: - Człowieku, czy możesz żyć bez Boga, czy można życie ludzkie przyjąć i przeżyć sensownie bez Boga? - Świat nam proponuje wolność, dobrobyt, że można żyć bez Boga, że można bez Boga układać sobie prawa nawet w parlamentach przegłosowane – podkreślił arcybiskup.

- Przez pewien czas człowiek może być zadowolony z takiego sposobu życia, ale zazwyczaj dochodzi do tragedii. I wówczas słyszymy nie tylko pytanie, gdzie jest Bóg, ale wyzwanie, skoro jest , to On jest odpowiedzialny za zło. Czy dopiero wtedy człowiek ma się uczyć, że życie bez Boga zmierza do śmierci? – kontynuował metropolita częstochowski.

Arcybiskup przypomniał, że „dla Jezusa udział nas wierzących w Eucharystii, która jest uobecnieniem Jego ofiary na Golgocie, to jest sprawa życia lub śmierci. I nie ma innego wyboru. Albo określamy się po stronie Boga objawionego w Chrystusie, albo określamy się po stronie bezsensu życia człowieka i jego dróg zmierzających tylko ku śmierci”.

Za św. Janem Pawłem II metropolita częstochowski podkreślił: „Czy można odepchnąć to wszystko? Czy można powiedzieć „nie”? Czy można odrzucić Chrystusa i wszystko to, co On wniósł w dzieje człowieka? Oczywiście, że można. Człowiek jest wolny. Człowiek może powiedzieć Bogu: nie. Człowiek może powiedzieć Chrystusowi: nie. Ale — pytanie zasadnicze: czy wolno? I w imię czego „wolno”? Jaki argument rozumu, jaką wartość woli i serca można przedłożyć sobie samemu i bliźnim, i rodakom, i narodowi, ażeby odrzucić, ażeby powiedzieć „nie” temu, czym wszyscy żyliśmy przez tysiąc lat?! Temu, co stworzyło podstawę naszej tożsamości i zawsze ją stanowiło”.

- Mamy prawo dzisiaj wyjść na ulice i powiedzieć, że wybieramy Chrystusa. Wybieramy życie. Zapytajmy się komu i czyjej wolności zagraża chrześcijańska Polska? Czyż można o tym nie mówić, czyż można się tym nie przejąć, kiedy profanuje się nasze symbole wiary i drwi się z Eucharystii. I próbuje się zawłaszczyć dla swoich bezrozumnych celów i zachowań nasze rzeczywistości wiary – dodał abp Depo.

- Uwierzyć w Chrystusa i przyjąć Jego Ciało i Krew ma jeden cel, abyśmy żyli. To jest dla nas sprawa życia i śmierci – zaznaczył arcybiskup i przypomniał za Benedyktem XVI: „Bez odniesienia do Boga, jako fundamentu życia i godności człowieka. Bez Chrystusa mówienie o prawach człowieka jest kłamstwem. Bez Chrystusa nie ma nadziei dla świata”.

- Ta Eucharystia jest źródłem przetrwania dla świata, dla Europy i Polski. To jest najważniejsza godzina dnia. To nie jest tylko nasze przyjacielskie spotkanie. To, co nas jednoczy, to co tworzy naszą wspólnotę to Chrystus, który daje nam siebie na życie wieczne – zakończył arcybiskup.

W tym roku wnętrze archikatedry zdobiły dywany kwiatowe przygotowane przez młodzież i Akcję Katolicką.

Podczas procesji eucharystycznej, przy kolejnych ołtarzach metropolita częstochowski wołał o wierne trwanie przy Chrystusie, świętość małżeństwa i rodziny, o właściwy kształt wolności.

W tym roku przy ołtarzu przy kościele św. Zygmunta stanął krzyż, który 40 lat temu, w czerwcu 1979 r., podczas spotkania z mieszkańcami Częstochowy w tym samym miejscu trzymał w swoich rękach Jan Paweł II. - Eucharystia i krzyż idą razem. Jezus w Najświętszym Sakramencie stoi obok krzyża, który 40 lat temu Jan Paweł II trzymał w swoich rękach patrząc na nas i na to miasto maryjne. Trzymajmy się tej drogi: Maryja, Eucharystia i krzyż. Te trzy rzeczywistości są dziś najbardziej profanowane – mówił abp Depo.

- Krzyż trwa. Chrystus jest niezwykle aktualny i współczesny. Zróbmy wszystko, abyśmy nigdy nie popadli w niewolę zła i kłamstwa – wołał metropolita częstochowski przy ołtarzu, przy kościele św. Jakuba.

Z kolei przy ołtarzu rzemiosła częstochowskiego arcybiskup podkreślił, że „świat współczesny nie toleruje tajemnicy i przyjmuje zasadę, że każdy ma swoja prawdę i sumienie bez odniesienia do Boga”. - Nie jesteśmy ślepymi owocami natury. Każdy z nas ma imię, niepowtarzalną tożsamość, twarz i z tym staniemy przed Bogiem – wołał abp Depo i zaapelował, aby „na polskiej ziemi zawsze w najwyższym poszanowaniu było macierzyństwo i ojcostwo, każda matka i dziewczyna”.

Przy czwartym ołtarzu na Jasnej Górze metropolita częstochowski przypomniał właściwy sens wolności wskazując na słowa: „Tutaj zawsze byliśmy wolni”.

W procesji Bożego Ciała uczestniczyli przedstawiciele ruchów mi stowarzyszeń, Rycerze Kolumba, duchowni, osoby życia konsekrowanego, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz kilka tysięcy wiernych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem