Reklama

Jasna Góra

Matka Boża – fundament Polski

Akty profanacji Cudownego Obrazu Jasnogórskiego muszą niepokoić wszystkich. Gdy w jakikolwiek sposób atakowany jest – czczony w Polsce od wieków – wizerunek Matki Bożej, Polacy odbierają to nie tylko jako przejaw religijnej nienawiści, lecz także jako uderzenie w jeden z ważniejszych fundamentów bytu narodu i niepodległego państwa polskiego. Bo nie sposób oddzielić procesu kształtowania specyficznego ducha Polski od religijności maryjnej Polaków

Niedziela Ogólnopolska 18/2013, str. 16-17

[ TEMATY ]

Matka Boża

Maryja

Bożena Sztajner/Niedziela

Jak bardzo musi cierpieć Ta, która jest naszą Matką i Królową!

Kult Matki Bożej pozostawił niezatarty ślad w polskiej kulturze, historii, obyczajach, tradycji, tożsamości narodowej. Maryjność wywarła wpływ nie tylko na charakter naszej religijności, ale i na nasze życie publiczne. Kult maryjny był fundamentalną cechą państwa polskiego. Warto o tym pamiętać zwłaszcza teraz, kiedy trwa ekspiacja w związku z niedawnym aktem profanacji Obrazu Jasnogórskiego.

„Bogurodzica” – wzór w Koronie Polskiej

Pierwszym hymnem Rzeczypospolitej była właśnie „Bogurodzica”, której historia, według badaczy, może sięgać połowy XIV wieku, a może nawet wieku XIII. W przekazach ludowych podawano, że twórcą pieśni jest sam św. Wojciech. Tę pieśń z początków polskiej państwowości intonowano podczas królewskich uroczystości, nabożeństw oraz przed ważnymi bojami w obronie Ojczyzny i chrześcijaństwa, np. pod Grunwaldem i Warną. To w okresie największej świetności polskie rycerstwo śpiewało: „Bogurodzica Dziewica, Bogiem sławiena Maryja”...

Polski kronikarz Jan Długosz pisał, że „Bogurodzica” stała się „carmen patrium”, czyli pieśnią ojczystą średniowiecznej Rzeczypospolitej. Najstarszy znany tekst „Bogurodzicy” – obejmujący dwie strofy z nutami – pochodzi z 1407 r., a zapisany został na tylnej wyklejce zbioru kazań łacińskich. O ówczesnym już wielkim znaczeniu „Bogurodzicy” świadczy fakt, że Jan Łaski wydrukował ją na początku „Statutu Królestwa Polskiego” z 1506 r.

Reklama

„Bogurodzica” – i rzecz jasna jej Bohaterka – wywarła ogromny wpływ na polską tożsamość, tradycję, cechy narodowe. Dzięki niej ukształtował się w polskim narodzie określony wzorzec cnót godnych naśladowania – świętości, pobożności, macierzyństwa, oddania, poświęcenia, miłości itd. Wprawdzie śpiewano ją przede wszystkim „ku chwale Bożej”, jednakże nie można nie doceniać – zwłaszcza dziś – iż dzięki swej powszechności była istotnym elementem państwowotwórczym; łączyła wszystkie stany, grupy etniczne i regionalne w jeden organizm społeczny, kształtujący swą doczesność w zgodzie z prawdami wiary katolickiej. W ten sposób wyłonił się model polskiej tolerancji, z którego słynęła Rzeczpospolita. „Bogurodzica” musiała więc wpłynąć także na sposób pojmowania polityki jako służby publicznej, czyli pracy na rzecz dobra wspólnego, a nie jako doraźnej gry o władzę rodem z „Księcia” Niccola Machiavellego. Kiedy jak nie dziś powinniśmy się nad tym zastanowić?

W każdych czasach

W okresie średniowiecza najważniejszym ośrodkiem kultu maryjnego na ziemiach polskich stało się sanktuarium Jasnej Góry z jego Cudownym Obrazem.

Wizerunek Matki Bożej Jasnogórskiej znajduje się w klasztorze od 1384 r. Od samego początku zasłynął cudownymi łaskami i w ten sposób oddziaływał na polskie społeczeństwo w każdych czasach. Król Władysław Jagiełło w liście do Ojca Świętego Marcina V z 1424 r. tak uzasadniał swą prośbę o udzielenie odpustów dla pielgrzymów: „We wspomnianym kościele Bogurodzicy na Jasnej Górze blisko Częstochowy mocą Bożą dzieją się często tajemnice wielu cudów”.

Reklama

Na temat cudownych zdarzeń pisał także Jan Długosz, który opisując napad rabunkowy na Jasną Górę w 1430 r., zawarł taką oto relację: „Z całej bowiem Polski i krajów sąsiednich, mianowicie: Śląska, Moraw, Prus i Węgier, na uroczystości Maryi Świętej – której rzadki i nabożny obraz na drzewie wykonany w tym miejscu się znajduje – zbiegał się lud pobożny dla zdumiewających cudów, jakie za przyczyną naszej Pani i Orędowniczki tu się dokonywały”.

Już z perspektywy kolejnych wieków prymas Stefan Kardynał Wyszyński wskazywał, że Jasna Góra to „serce serc”. Prymas Tysiąclecia nauczał: „Stąd płynęła moc, która szła z królami i hetmanami na pole bitew! Tu więź jedności narodu w chwilach niewoli! Tu naród w pokucie korzył się pielgrzymią pieśnią: «Serdeczna Matko!». Tu bratały się stany i zawody, składając swe śluby uroczyste. Tu czerpano siły do pracy, ostrzono miecze ducha!”.

Dlatego trudno dziś – a może właśnie zwłaszcza dziś – nie doceniać znaczenia Sanktuarium Jasnogórskiego nie tylko dla rozwoju polskiej religijności, ale i tożsamości narodowej.

Królewskie śluby

Kult maryjny odegrał w historii Polski ważną rolę państwowotwórczą. Gdy 15 sierpnia 1617 r. Maryja objawiła się o. Juliuszowi Mancinellemu, głównym tematem Jej objawienia była właśnie Polska. Poleciła, by Ją nazywano „Królową Polski”. Książeczka z opisem objawienia zrobiła w Polsce wielkie wrażenie i jeszcze przed oficjalnym uznaniem Maryi za Królową Polski już powszechnie używano tego tytułu. Dlatego kult maryjny stał się w Polsce jeszcze bardziej popularny.

W 1632 r. opublikowano w Lublinie dwie pozycje na temat oddania się w niewolę Maryi, były to prace o. Fenickiego i o. Chomętowskiego. W ówczesnym świecie dwa kraje wiodły prym w propagowaniu tzw. niewolnictwa mariańskiego: królestwa Hiszpanii i Polski. W 1635 r. książę Albrecht Radziwiłł, kanclerz wielki Księstwa Litewskiego, wydał książeczkę pt. „Dyskurs nabożny z kilku słów wzięty o wysławianiu Najświętszej Panny Bogurodzicy Maryjnej”. Opisał w niej objawienie Matki Bożej w jezuickim klasztorze w Neapolu.

Państwowotwórcza moc Matki Bożej została wyraźnie zaznaczona w okresie szwedzkiego potopu. Jasna Góra stała się kluczowym ośrodkiem oporu przeciwko najeźdźcom. Wieść o niezłomnej obronie tego sanktuarium obudziła nastroje patriotyczne i doprowadziła do wybuchu powstania. Po zwycięskiej obronie 1 kwietnia 1656 r. król Jan Kazimierz złożył przed obrazem Najświętszej Maryi Panny w katedrze lwowskiej uroczyste śluby. Oddał siebie i Polskę w opiekę Matce Bożej i obrał Ją za patronkę swoją i Królestwa Polskiego. Razem z królem śluby złożyli przedstawiciele wszystkich stanów. Jest to o tyle ważne, że tekst ślubowania odnosił się do problemu naprawy Rzeczypospolitej, niedoli „ludzi niskiego stanu”, a zwłaszcza ucisku chłopów. W późniejszych latach fakt niewypełnienia ślubów złożonych przez Jana Kazimierza uważano za jedną z przyczyn rozbiorów i upadku I Rzeczypospolitej.

Kolejny władca Polski – król Michał Korybut Wiśniowiecki 7 grudnia 1669 r. ponowił śluby, tym razem na Jasnej Górze. W marcu 1671 r. umieścił słynący łaskami oryginalny obraz Matki Bożej Bledzewskiej w kaplicy królewskiego zamku w Warszawie, zawierzając siebie i całą Polskę Maryi jako Królowej. Po pół roku zawierzenie zostało powtórzone przez wszystkich przedstawicieli narodu w Gołębiu pod Lublinem.

Szaniec polskości

Nie można też pominąć faktu, że przez stulecia praktycznie cała Polska została swoiście ufortyfikowana lokalnymi sanktuariami maryjnymi. „Ufortyfikowana”, bo jak wskazywał prymas Wyszyński: „Jakby wieńcem ochronnym stanic kresowych otoczyła Maryja ziemię polską stolicami cudów i łask, gdzie krzepiła serca, ocierała łzy, uzdrawiała, cieszyła”.

W okresie niewoli, wojen, rozbiorów kult maryjny stawał się pociechą dla umęczonych rodaków. Był fundamentem i ostoją polskości, nadzieją na wyzwolenie, na niepodległą Ojczyznę. Po rozbiorach to maryjność w dużym stopniu sprawiła, że zachowała się polskość na ziemiach wcielonych do prawosławnej Rosji i protestanckich Prus. To w końcu 15 sierpnia 1920 r., w uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, polska armia przezwyciężyła bolszewicką agresję.

W konfrontacji z komunizmem

Także w latach PRL kult maryjny odegrał zasadniczą rolę w zachowaniu tożsamości i odzyskaniu niepodległego bytu państwowego. To właśnie maryjność skutecznie ochroniła polską duchowość w sytuacji nieustannej konfrontacji z ideologią komunistyczną.

Prymas Hlond na łożu śmierci w 1948 r. wypowiedział znamienne słowa: „Nie lękajcie się niczego, walczcie, módlcie się i wierzcie. Zwycięstwo, gdy przyjdzie, będzie to zwycięstwo Najświętszej Maryi Panny. Pod Jej opieką pracujcie”.

Maryjny program rozwinął prymas Wyszyński. Zawierzenie Maryi miało u niego głęboko teologiczne fundamenty. Powoływał się na Apokalipsę, w której św. Jan zwiastuje ocalenie „Niewiasty obleczonej w słońce”: „Stąd wniosek – trzeba skupić przy Niej, przy Maryi. Cały Naród, cała diecezja przy Bogurodzicy, Bogiem sławionej Maryi – oto moje zamierzenie od początku”.

Prymas Wyszyński sformułował program odnowy moralnej i duchowej narodu w oparciu o Maryję. Nie jest przypadkiem, że wielki Prymas Tysiąclecia niejednokrotnie nawiązywał do czasów potopu szwedzkiego. W 1946 r. jeszcze jako biskup lubelski nauczał: „Z różnych fal potopu szwedzkiego wypłynęła Rzeczpospolita u stóp skały jasnogórskiej. Zwycięstwo obrońców Jasnej Góry stało się mobilizacją generalną ducha i woli obronnej. Naród na zew swej Królowej zrzucił z siebie jarzmo najeźdźców”.

W maju 1981 r. na łożu śmierci prymas Wyszyński, zwracając się do członków Rady Głównej Episkopatu Polski, powiedział: „Wszystkie nadzieje – to Matka Najświętsza. I jeżeli jaki program – to Ona”.

Kolejnym wielkim propagatorem kultu maryjnego był Jan Paweł II, który jeszcze w czasie biskupiej posługi w Krakowie wspierał Prymasa Tysiąclecia w pracach nad programem odnowy Polski i programem oddania Ojczyzny w opiekę Matki Bożej, napisał też komentarz teologiczny do Aktu Oddania. Maryjne kazania kard. Karola Wojtyły były uzupełnieniem nauczania Prymasa Tysiąclecia. Przywiązanie i miłość do Matki Bożej Jasnogórskiej sprawiły, że został nazwany „Papieżem Czarnej Madonny”. Jan Paweł II w swoim nauczaniu wiele uwagi poświęcił roli Matki Bożej, m.in. w encyklice „Redemptoris Mater”. Osobiście odczuł opiekę Matki Bożej 13 maja 1981 r., kiedy to w cudowny sposób został ocalony przed kulami zamachowca.

Zwycięstwo bez dywizji

Jasna Góra, tak jak i Ojciec Święty, nie posiadała – trawestując powiedzenie sowieckiego przywódcy – doborowych dywizji wojska, ale po 1989 r. to właśnie tutaj pielgrzymowali kolejni przywódcy III RP, w tym także z postkomunistycznym premierem Józefem Oleksym. Nie można oceniać ich intencji, jednak fakt przybycia przed Cudowny Obraz elity praktycznie ze wszystkich partii powodował, że Jasna Góra nie była przedmiotem sporu politycznego. Zdarzające się i wtedy akty profanacji (np. w niektórych pismach) nie były wykorzystywane w bieżącej polityce.

Sytuacja zmieniła się po ataku na Obraz 9 grudnia 2012 r. Próba dewastacji wizerunku Matki Bożej stała się najwyraźniej zachętą dla środowisk ateistycznych i antykościelnych do pomniejszania znaczenia Cudownego Obrazu i rozpoczęcia dyskusji na temat rzekomo negatywnej roli Kościoła w Polsce. Dlatego trzeba bezustannie pamiętać o znaczeniu religijnym Matki Bożej i Jej roli w kształtowaniu państwa polskiego.

2013-04-29 11:25

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

O prawdziwej pobożności maryjnej

2020-08-12 08:35

Niedziela Ogólnopolska 33/2020, str. 25

[ TEMATY ]

Matka Boża

Bożena Sztajner/Niedziela

Tego roku 16 lipca był deszczowy. To jednak nie z powodu przemoknięcia i wychłodzenia organizmu przeszedł mnie dreszcz.

CZYTAJ DALEJ

Ordo Iuris: pacjenci umierają w szpitalach bez sakramentów

2020-08-11 12:03

[ TEMATY ]

koronawirus

Daan Stevens / unsplash.com

Problemem wielu polskich szpitali jest ograniczanie prawa pacjentów do korzystania z opieki duszpasterskiej. Utrudnienie to stanowi naruszenie art. 53 Konstytucji RP gwarantującego każdemu wolność sumienia i religii - alarmuje instytua Ordo Iuris.

Wprowadzony stan epidemii stał się dla dyrekcji wielu placówek medycznych i domów opieki społecznej pretekstem do zaostrzania tych ograniczeń. Dochodziło do sytuacji, że rodzin zmarłych pacjentów nie informowano o tym, że przed śmiercią bliskiej im osoby uniemożliwiono jej przyjęcie sakramentów. Do Instytutu Ordo Iuris spływają zawiadomienia z całej Polski dotyczące utrudniania pacjentom możliwości skorzystania z posługi duchownego.

Pierwsze interwencje w obronie wolności religijnej w placówkach medycznych Instytut Ordo Iuris podjął na przełomie 2019 i 2020 r. Wtedy to pacjentka Szpitala im. Św. Rodziny w Warszawie alarmowała, że w placówce zakazano obchodu kapelana po oddziałach szpitalnych, a posługa duszpasterska może odbywać się tylko po indywidualnym wezwaniu księdza przez pacjenta.

Powodem zmiany zasad pracy duchownego w szpitalu był artykuł, jaki ukazał się w jednej z gazet po donosie pacjentki oburzonej widokiem księdza na oddziale. Instytut wykazał wówczas w analizie przesłanej do dyrekcji szpitala oraz Rzecznika Praw Pacjenta, że tego rodzaju ograniczenie posługi duszpasterskiej jest sprzeczne z art. 53 Konstytucji RP.

Pandemia wirusa SARS-CoV-2 dała dyrekcjom szpitali pretekst do dalej idącego naruszania praw pacjentów. Prawnicy Ordo Iuris udowadniali wówczas, że prawo do kontaktu pacjenta z osobami bliskimi może być ograniczane ze względów sanitarnych, ale nie można tego kontaktu całkowicie zakazać. Tym bardziej, zakaz taki nie może obowiązywać w kontaktach pacjentów z kapelanem, który jest pracownikiem szpitala.

W kolejnych miesiącach napływały do Instytutu Ordo Iuris liczne zgłoszenia z województw pomorskiego, mazowieckiego czy podkarpackiego, w których wskazywano na coraz większe ograniczenia nakładane przez dyrekcje szpitali na kapelanów. W niektórych placówkach kapelani otrzymali nawet kategoryczny zakaz wstępu na teren szpitala czy domu pomocy społecznej.

Dyrekcji tych placówek nie interesowało, że pacjenci umierają bez dostępu do sakramentów. Fakt ten był niekiedy wręcz ukrywany przed rodziną zmarłego. W rozmowach z pacjentami dyrekcja wskazywała, że mogą oni obejrzeć Mszę św. w telewizji albo wysłuchać jej w radiu i to miała być odpowiednia realizacja przez szpital ich wolności religijnej. W niektórych sytuacjach osoby wstawiające się za pacjentami umierającymi bez sakramentów doświadczały szykan ze strony dyrekcji.

Tego rodzaju stanowisko władz placówek jest niezgodne z przepisami, bowiem w sytuacji pogorszenia się stanu zdrowia tak dalece, że powoduje ono odczucie zagrożenia życia, pacjent ma prawo, aby to szpital niezwłocznie zawiadomił duchownego wyznawanej przez pacjenta religii i umożliwił z nim kontakt. Uprawnienie to rodzi obowiązek szpitala do podjęcia aktywnych działań w celu stworzenia możliwości spotkania pacjenta z duchownym jego wyznania.

W związku z coraz powszechniejszą praktyką naruszania przepisów w zakresie posługi duszpasterskiej w szpitalach, Instytut Ordo Iuris podjął regularne działania na rzecz ochrony konstytucyjnych praw pacjentów. Prawnicy interweniują w każdej placówce, w której dochodzi do łamania prawa. O sprzecznych z przepisami praktykach informują Rzecznika Praw Pacjenta, który prowadzi własne dochodzenie we wskazanych szpitalach.

Tam, gdzie sytuacja tego wymaga, Instytut oferuje też pacjentom bezpłatną pomoc prawną, aby nad ochroną interesu prawnego pacjenta czuwał adwokat z Centrum Interwencji Procesowej. Ordo Iuris przygotowuje także raport o naruszeniach prawa do opieki duszpasterskiej w szpitalach oraz instrukcję dla kapelanów, która dostarczy kapłanom argumentów prawnych do walki o realizację praw pacjentów.

„Instytut Ordo Iuris podejmuje liczne interwencje na rzecz ochrony praw pacjentów, w tym przede wszystkim prawa do opieki duszpasterskiej oraz należytej realizacji przez szpital wolności sumienia i religii pacjenta. Okazujemy wsparcie każdej osobie, która zgłosi się do Instytutu. Jednocześnie podjęcie działań na ogólnopolską skalę, w tym przeprowadzenie odpowiednich zmian legislacyjnych, wymaga zebrania ogromnego materiału faktograficznego. Dlatego prosimy o zgłaszanie naruszeń praw pacjentów, abyśmy wspólnie przeciwstawili się łamaniu prawa w placówkach medycznych” – zaznacza Łukasz Bernaciński z Centrum Analiz Legislacyjnych Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku otwarte po 12 latach od powołania

2020-08-14 07:53

[ TEMATY ]

Józef Piłsudski

Bitwa Warszawska

PAP/Tomasz Gzell

Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku powołano w 2008 r. Po 12 latach, w przeddzień 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej, nastąpi jego otwarcie. Obok nowego budynku są też historyczne - dworek Milusin, Drewniak i Willa Bzów. Wcześniej mieściły się w nich przedszkole, mieszkania komunalne i przychodnia.

Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku powołano w 2008 r. przez ówczesnego ministra kultury i dziedzictwa narodowego Bogdana Zdrojewskiego oraz Fundację Rodziny Józefa Piłsudskiego. Kamień węgielny pod budowę muzeum wmurowano w listopadzie 2016 r. przy udziale prezydenta RP Andrzeja Dudy oraz ministra kultury i dziedzictwa narodowego, prof. Piotra Glińskiego.

Dyrektor placówki Robert Supeł powiedział PAP, że "namysł nad tym muzeum i aktywności prowadzącego do tego, aby podpisać umowę założycielską liczą ponad 20 lat". Rozpoczęły się w 1994 r., kiedy to Fundacja Rodziny Józefa Piłsudskiego zaczęła działać na rzecz utworzenia tej instytucji.

Muzeum mieści się na około czterohektarowym terenie. "Mniej więcej połowa terenu to byłe nieruchomości należące do rodziny Piłsudskich - te, które w 1921 r. kupiła Aleksandra Szczerbińska, kiedy nie była jeszcze żoną Marszałka. To były dwie parcele. Na jednej z nich stał drewniany domek, tak zwany Drewniak, a dwa lata później obok niego powstał Dworek Milusin - dar żołnierzy polskich. Posiadłości te w momencie wybuchu wojny zostały opuszczone przez żonę i córki marszałka, który już nie żył od kilku lat. Następnie w okresie PRL-u, w 1948 r., zostały znacjonalizowane" - opowiadał Supeł.

Dyrektor opowiedział o kulisach odzyskania tych terenów i znajdujących się na nich budynków. "W Drewniaku były mieszkania komunalne, a w dworku Milusin od 1956 r. przez 45 lat mieściło się przedszkole. Fundacja Rodziny Józefa Piłsudskiego powołana w 1994 r. rozpoczęła starania, aby odzyskać te nieruchomości, co spotkało się z przychylnością społeczności lokalnej, samorządu sulejóweckiego" - wspominał. Dodał, że odzyskanie dworku miało miejsce w 2000 r., a Drewniaka sześć lat później. Miasto musiało znaleźć nowe mieszkania komunalne dla dotychczasowych lokatorów oraz nową siedzibę przedszkola. Po utworzeniu muzeum w 2008 r. obie nieruchomości zostały przekazane w użytkowanie muzeum.

Remont dworku Milusin miał miejsce w 2010 r. Udostępnienie go do zwiedzającym wymaga spełnienia wymogów konserwatorskich, a to z kolei wiąże się przeprowadzeniem wewnątrz instalacji, dzięki którym na miejscu będą optymalne warunki do eksponowania obiektów i dla odwiedzających.

Z kolei Drewniak czeka na renowację. "Jeszcze nie znaleźliśmy źródła finansowania jego modernizacji, działamy w tej sprawie wspólnie z Fundacją Rodziny Józefa Piłsudskiego, bo w Drewniaku fundacja będzie prowadziła swoją działalność. Dzięki temu na tym terenie wciąż będzie obecna rodzina marszałka, będziemy mogli mówić o ciągłości historii, bo przecież te tereny należały do Piłsudskich" - opowiadał.

Na kolejnych dwóch hektarach znajduje się nowy budynek muzeum oraz Willa Bzów, w której mieściła się przychodnia zdrowia. "Te działki przez długie lata były najpierw dzierżawione przez fundację, a następnie na zasadzie cesji dzierżawione przez muzeum. W zeszłym roku zostały zakupione przez muzeum od miasta Sulejówek" - wyjaśnił Supeł.

Autorami koncepcji całej instytucji byli pierwszy dyrektor Krzysztof Jaraczewski, który pełnił tę funkcję przez 10 lat, i architekt Radosław Kacprzak. Według obecnego dyrektora twórcy ci "celowo oddzielili dwie części, aby ta należąca do Piłsudskich przed wojną emanowała historycznym autentyzmem". "W dworku staramy się przywrócić atmosferę lat 20., trzech być może najbardziej szczęśliwych lat w jego rodzinnym życiu" - powiedział.

Z kolei nowy budynek i Willa Bzów służą celom poznawczym. "Wystawa w głównym budynku, programy naukowe, edukacyjne i społeczne, które animujemy od początku istnienia muzeum, służą przybliżeniu Piłsudskiego w całym jego wymiarze oraz kontekstu, w którym działał i go współtworzył" - mówił.

Wystawa stała jest podzielona na sześć galerii. Ma charakter chronologiczno-tematyczny. "Ostatnia z galerii ma ulokowanie przestrzenne wbrew ciągłości narracyjnej. Ona dotyczy wymiarów pamięci o Piłsudskim - zarówno społecznej, jak i tej zinstytucjonalizowanej, bo mit Piłsudskiego był budowany przez władze sanacyjne za jego życia oraz po śmierci. Z kolei czarną legendę Marszałka próbowały stworzyć władze PRL-owskie po wojnie" - mówił dyrektor. Podkreślił też, że twórcy chcieli pokazać Piłsudskiego nie tylko w spiżu i wielkości historycznej, ale też w odsłonie prywatnej.

Na wystawie można zobaczyć ponad 1,1 tys. oryginalnych obiektów, m.in. pierścień z wizerunkiem Tadeusza Kościuszki, otrzymany po objęciu funkcji Naczelnika Państwa, szatkę chrzcielną, która służyła również jego rodzeństwu, okazały zestaw szabli, bo Piłsudski dostawał je przy różnych okazjach. Wyeksponowana zostanie również kurtka mundurowa, w której został pochowany.

Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku zostanie otwarte 14 sierpnia, w przeddzień 100. rocznicy Bitwy Warszawskiej. Regularną, biletowaną działalność instytucja rozpocznie 11 listopada. 15 i 16 sierpnia zorganizowane zostaną dni otwarte, podczas których zwiedzający będą mogli bezpłatnie zobaczyć wystawę stałą Muzeum i dworek Milusin. Wizyta będzie możliwa jedynie po uprzedniej rejestracji, prowadzonej na stronie muzeumpilsudski.pl.

Autor: Olga Łozińska

oloz/ wj/ pat/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję