Reklama

Wierna pamięć

2013-05-09 14:52

Ewa i Tomasz Kamińscy
Edycja lubelska 19/2013, str. 4-5

Ewa Kamińska
Uczniowie przygotowali wzruszające przedstawienie

„Katyń… ocalić od zapomnienia” to program, który ma na celu uczczenie pamięci bohaterów zbrodni katyńskiej przez posadzenie 21.857 dębów pamięci. Każdy z nich ma upamiętnić konkretną osobę spośród zamordowanych w 1940 r. przez NKWD na rozkaz Stalina oficerów Wojska Polskiego, żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza i Żandarmerii Wojskowej, funkcjonariuszy Policji Państwowej, Straży Więziennej i innych służb państwowych. Ponadto program zakłada zebranie, zarchiwizowanie i udostępnienie w postaci cyfrowej życiorysów, zdjęć, dokumentów i informacji o ofiarach tej zbrodni.

Pomysł programu adresowanego przede wszystkim do placówek oświatowych zrodził się jesienią 2007 r. podczas zajęć koła historycznego „Wiarus”, działającego przy Szkole Podstawowej nr 1 w Radzyminie. Dyskusja sprowokowana filmem Andrzeja Wajdy „Katyń” zaowocowała wieloma działaniami mającymi na celu poznanie prawdy o tamtych tragicznych wydarzeniach. Koordynatorem całego przedsięwzięcia zostało Katolickie Stowarzyszenie Parafiada w Warszawie z jej ówczesnym prezesem o. Józefem Jońcem, który zginął w katastrofie smoleńskiej. Prezydent RP Lech Kaczyński objął program honorowym patronatem. Stowarzyszenie nadzoruje program, a na wniosek zainteresowanych podmiotów wydaje imienne certyfikaty na nazwiska poszczególnych ofiar. Do tej pory posadzono ok. 4.400 dębów w Polsce, a także w wielu krajach europejskich oraz w Stanach Zjednoczonych i w Kanadzie.

Na terenie Lublina znajdują się 54 dęby, posadzone przez szkoły, uczelnie, parafie, instytucje. W kwietniu 2009 r. przed Gimnazjum nr 1 im. Stanisława Konarskiego w Lublinie zasadzono dąb pamięci poświęcony por. Marianowi Miżołębskiemu, zamordowanemu w Katyniu. Z okazji 4. rocznicy tego wydarzenia, 19 kwietnia przed dębem zebrali się uczniowie wraz z gronem pedagogicznym i dyrektor Izabellą Maciejewską oraz goście z Rodziny Katyńskiej wraz z Danutą Malon, córką por. Mariana Miżołębskiego.

Reklama

Danuta miała 2 lata, gdy zginął jej ojciec. Przebywał w obozie jenieckim w Kozielsku, skąd w grudniu 1939 r. przysłał do żony jeden krótki list o treści: „Jestem zdrów, czuję się dobrze, odpisz na pytania…”. Po 7 kwietnia 1940 r. został wywieziony do lasu katyńskiego i tam przez NKWD zamordowany. Był człowiekiem niezwykle utalentowanym. Grał na skrzypcach i mandolinie, zajmował się grafiką, pszczelarstwem, a zimą amatorsko uprawiał narciarstwo biegowe. Był nauczycielem, następnie kierownikiem szkoły powszechnej I stopnia w Dębszczyźnie k. Bychawy. Poza pracą zawodową działał na rzecz miejscowej społeczności. W szkole urządzał dla mieszkańców inscenizacje i spotkania, organizował mecze siatkówki, dla rezerwistów założył koło Młodych Strzelców. Bardzo cenił sobie przyjaźń i wsparcie w pracy księdza proboszcza, który był prefektem w miejscowej szkole. Odbył kilka przeszkoleń wojskowych i z dniem 1 stycznia 1936 r. uzyskał nominację na stopień podporucznika rezerwy. Przydział mobilizacyjny otrzymał do 7. Pułku Piechoty Legionów w Chełmie. W lipcu 1939 r. został powołany na kolejne ćwiczenia wojskowe do 44. Pułku Strzelców Legii Amerykańskiej w Równem. W sierpniu 1939 r. ze względu na sytuację polityczną, mimo zakończenia ćwiczeń, nie otrzymał zwolnienia do cywila. W liście do żony pisał: „Dzieje się coś niedobrego. Pozostaję w jednostce, ale obowiązek wobec ojczyzny to rzecz najważniejsza. Nie martw się, Bóg tak mną pokieruje, że wszystko będzie dobrze. Kiedy to nastąpi, nie wiem”. Podczas niemieckiej ekshumacji w 1943 r. w Katyniu został zidentyfikowany dzięki znalezionej w kieszeni munduru legitymacji służbowej, listom i krucyfiksowi otrzymanemu od księdza proboszcza. W 2007 r. został pośmiertnie awansowany przez Prezydenta RP do stopnia porucznika.

Jego życie, listy i zdjęcia zostały zaprezentowane na szkolnej wystawie. Po złożeniu kwiatów pod symbolicznym kamieniem z nazwiskiem zamordowanego i słowie powitalnym Danuty Malon nastąpiła część artystyczna. Młodzież z klas IIId, IIIf i Ie przedstawiła piękną inscenizację pt. „Zaginął bez wieści”. Wystąpili w niej uczniowie: Agata Jęczmionka (Stasia Pawłowska), Jacek Jęczmionka (Marian Pawłowski), Magdalena Grzechnik (Lucia Głowacka), Bolesław Kowalski (Władek Cytacki), Magdalena Hotała (Kazia Głowacka), Łukasz Flis (Janek Koncewicz). Scenariusz i reżyserię przygotowały polonistki Jolanta Mirosław i Agnieszka Pawelec. O muzykę zadbał Paweł Giszczak, grający na gitarze i śpiewający ze swoim zespołem. Inscenizacja doskonale odtworzyła atmosferę tamtych lat, niepokoju o bliskich, oczekiwania nie tylko na ich powrót, ale na jakiekolwiek informacje o ich losie. Pragnienie pokoju, tęsknota, słowa miłości wywoływały wzruszenie widzów. Wierność w szczegółach scenografii, na którą składały się meble z okresu przedwojennego, fotografia zaginionego Mariana w wojskowym mundurze, jeszcze bardziej przypomniały wrześniowe dni 1939 r. i wiosny 1940 r. Szczególną wymowę miały walizki, które przypominały wygnańczy czas jeńców, znany młodszym widzom tylko ze wspomnień i archiwalnych filmów.

Tagi:
Lublin dęby pamięci miejsca pamięci

Reklama

Cuda uzdrowienia za wstawiennictwem kard. Wyszyńskiego!

2019-10-21 14:16

Znany jest cud uzdrowienia niedługo po śmierci Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego. Uzdrowione zostało wówczas dziecko, które uległo poparzeniom. To ten cud był badany na potrzeby beatyfikacji. Ale znane są także inne przypadki interwencji wstawienniczej kardynała. Pisze o tym Milena Kindziuk w biografii „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

Pierwszy ślad cudownego uzdrowienia za wstawiennictwem Stefana Wyszyńskiego sięga dnia pogrzebu Prymasa w 1981 roku. Zrozpaczona matka modliła się wtedy o zdrowie dla swojej rocznej córki. Dziewczynka była tak mocno poparzona, że wszystko wskazywało na to, iż wkrótce umrze. Kobieta, wracając od dziecka ze szpitala, na dworcu kolejowym oglądała transmisję z pogrzebu Prymasa. Wówczas resztkami sił zaczęła go błagać o pomoc. Kiedy następnego dnia lekarz powiedział jej, że dziecko będzie jednak żyło, była niezwykle zdumiona.

Ten właśnie przypadek miał zostać zbadany pod kątem cudu potrzebnego do beatyfikacji Kardynała. Pogrzeb bowiem stanowi szczególny moment, w którym utrwala się sława świętości kandydata na ołtarze. Okazało się jednak, że zaginęła dokumentacja medyczna dotycząca dziewczynki.

Znane są przypadki innych uzdrowień za wstawiennictwem prymasa Wyszyńskiego.

Czterdziestopięcioletnia mieszkanka Łodzi zachorowała na nowotwór złośliwy narządów wewnętrznych. Lekarze mówili wprost, że nie ma dla niej ratunku. Diagnoza brzmiała jak wyrok.

„I wtedy zaczęłam prosić o pomoc prymasa Wyszyńskiego, o jego wstawiennictwo za mną u Boga” – wyznawała kobieta. W szpitalu miała ze sobą obrazek z wizerunkiem Prymasa. – „Patrząc na niego, dostrzegłam w pewnym momencie, jakby wyszły z niego promienie, które objęły mnie całą. Wszystko trwało około minuty. Miałam wrażenie, jakby ze mnie coś spływało, i od razu poczułam się lepiej na duchu”.

Tydzień później nowotwór się wchłonął. Lekarze byli zdumieni, gdyż z medycznego punktu widzenia stan zdrowia nie miał prawa się poprawić. Kobieta żyje. Uważa, że dzięki wstawiennictwu kard. Wyszyńskiego.

Inny przykład to ksiądz z archidiecezji częstochowskiej, który zachorował na raka prostaty. Po operacji lekarz uznał, że choroba w tym stadium jest nieuleczalna. Wtedy wiele środowisk zaczęło się modlić o zdrowie dla niego za wstawiennictwem Prymasa. Sam kapłan natomiast udał się na Jasną Górę i całą noc modlił się przed cudownym obrazem Matki Bożej – także za przyczyną Wyszyńskiego. Nagle usłyszał wewnętrzny głos: „Zostań w domu!”. „Następnego dnia miałem jechać do Katowic na kolejną operację. Nagle zostałem olśniony łaską zdrowia. Odczułem natychmiastowe, cudowne uzdrowienie. Organizm zaczął normalnie działać, a ból całkowicie ustąpił” – wspominał kapłan. Lekarz powiedział mu wtedy: „Jeżeli ksiądz przeżyje jeden tydzień, uznam to za cud”. Po upływie tygodnia ten sam lekarz stwierdził: „Uważam ten przypadek za cud Miłosierdzia Bożego”. A duchowny jest przekonany, że uratował go Prymas.

Materiały prasowe

Powyższy tekst jest fragmentem książki Mileny Kindziuk „Kardynał Stefan Wyszyński. Prymas Tysiąclecia”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kampania #KtoTyJesteś zachęcająca do nauki języka polskiego

2019-10-23 11:50

Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” poprzez prowadzoną kampanię społeczną #KtoTyJesteś zachęca do nauki języka polskiego dzieci mieszkające poza granicami kraju, pokazując radość płynącą z odkrywania swoich korzeni. Organizatorzy akcji udostępnili drugi spot promujący kampanię.

Kampania #KTOTYJESTEŚ prowadzona przez Fundację „Pomoc Polakom na Wschodzie” skierowana jest do Polaków mieszkających poza granicami kraju oraz do ich krewnych i przyjaciół w Polsce. Ma na celu uświadomienie rodzicom dzieci żyjących poza Polską, jak ważne jest przekazywanie młodemu pokoleniu języka ich przodków oraz edukacja w języku polskim.

Wraz z grupą ekspertów promujemy zalety wzrastania w dwujęzyczności i obalamy związane z tym mity oraz błędne przekonania.

Podpowiadamy też jak wspierać dzieci dwujęzyczne, aby w przyszłości mogły w pełni wykorzystać swój potencjał intelektualny i poznawczy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem