Reklama

Niedziela Wrocławska

Św. Jadwiga Śląska w obrazach

850 lat temu na zamku Andechs w Bawarii przyszła na świat Jadwiga, późniejsza święta. Gdy miała 12 lat, została poślubiona przez 18-letniego księcia Henryka I Brodatego i osiadła u jego boku na Śląsku.

Archiwum ks. Bogdana Giemzy

Lubiąski opat nakazuje św. Jadwidze nosić buty

Lubiąski opat nakazuje św. Jadwidze nosić buty

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Małżeństwo było niezwykle udane. Księżna urodziła siedmioro dzieci, choć pięcioro z nich zmarło przed osiągnięciem dojrzałości, a syn Henryk Pobożny zginął pod Legnicą w walce z Tatarami. Pozostała jedynie córka Gertruda. Przez całe życie księżna oddawała się surowej pokucie i działalności dobroczynnej. Własne dobra przeznaczała na organizowanie szpitali, hospicjów; fundowała klasztory. Dużo czasu poświęcała na modlitwę. Po owdowieniu zamieszkała w klasztorze cysterek w Trzebnicy, ale nie złożyła ślubów zakonnych. Jednym z powodów była chęć swobodnego zarządzania majątkiem i dalszej pomocy potrzebującym. Pozostawiła po sobie wiele dzieł miłosierdzia, a w sercach ludzi wdzięczną pamięć, która przetrwała do dziś.

Źródła mówiące o św. Jadwidze to m.in. „Żywot św. Jadwigi”, czy „Kodeks Lubiński”. Na podstawie tego pierwszego powstało 20 obrazów, które dziś znajdują się w Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Swoista Biblia Pauperum

Reklama

– Jeśli chodzi o same obrazy, które są obecnie w nawie głównej bazyliki, to jest to swoista Biblia Pauperum. Obrazy pierwotnie były umieszczone w kaplicy św. Jadwigi, wokół sarkofagu księżnej. I wtedy na wzór Biblii dla ubogich miały pokazać żywot świętej jako wiernej Chrystusowi, ale też jako tej, przez której posługę, mocą Chrystusa, dokonywały się nadzwyczajne wydarzenia. Dopiero w XVIII wieku w okresie barokizacji obrazy przeniesiono do nawy głównej bazyliki. Ich autorstwo przypisuje się Michałowi Willmannowi, żyjącemu na przełomie XVII i XVIII wieku, związanemu z Dolnym Śląskiem, Trzebnicą, ale przede wszystkim z Lubiążem. Obrazy zostały namalowane na zamówienie lubiąskiego opata cystersów Arnolda Freibergera. Willmann przybył do Lubiąża ok. 1660 r. i prawdopodobnie dwa lata później rozpoczął pracę nad tymi obrazami. Nie wiemy jednak, ile czasu zajęło mu ich namalowanie – mówi ks. Bogdan Giemza, salwatorianin.

Inspiracją do namalowania obrazów był prawdopodobnie „Żywot św. Jadwigi”, który ukazywał sceny z jej życia. – Przy czym, jeśli sięgniemy do „Żywota św. Jadwigi”, to jest w nim tych obrazów o wiele więcej. Natomiast do namalowania wybrano 20 scen. Przynajmniej tyle się zachowało. 19 obrazów jest dzisiaj umieszczonych w nawie głównej bazyliki a jeden znajduje się w Muzeum św. Jadwigi – tłumaczy ks. Giemza i dodaje, że jeśli chodzi o stronę artystyczną, obrazy są utrzymane w stylistyce z ciemnym tłem, charakterystycznej dla malarstwa Willmanna. – Stroje na obrazach to również okres Willmanna, nie czasów św. Jadwigi z XIII wieku. Odpowiadają one modzie francuskiej i holenderskiej z XVII wieku. Podczas przenoszenia obrazów do nawy głównej wykonano ozdobne ramy, na których mamy podpisy, co każdy z obrazów przedstawia. Po 1945 r. podpisy te wykonano w języku polskim – mówi salwatorianin.

Nadzwyczajne wydarzenia

Reklama

W obrazach pominięto znaczną część wydarzeń z „Żywota”, a akcent położono na nadzwyczajne epizody z życia świętej. W „Żywocie” zajmują one 1/3 całej publikacji, natomiast w bazylice jest to połowa scen na obrazach. – Nie wiemy, dlaczego akurat takie obrazy zostały wybrane, a nie inne. Ich rozmieszczenie w kaplicy też nie jest chronologiczne. Zaczynając od prezbiterium, kiedy patrzymy od strony ołtarza w kierunku nawy i głównego wejścia, to jako pierwszy widzimy obraz, na którym Jezus wysłuchuje modlitwy św. Jadwigi. Ta scena, w której Jezus zdejmuje rękę z krzyża i błogosławi Jadwidze ze słowami: „Wysłuchana jest modlitwa twoja. To o co prosisz, otrzymasz”, jest wielokrotnie przedstawiana na różnych obrazach i rzeźbach. Nadmienię, że w bocznej nawie bazyliki, gdzie to wydarzenie miało miejsce, jest upamiętniający napis w językach: niemieckim, łacińskim i polskim – podkreśla ks. Giemza.

Z kolejnych przedstawionych na obrazach scen wymienia św. Jadwigę na modlitwie. Obraz nosi tytuł: „Św. Jadwidze świeca nie niszczy modlitewnika” i jest nawiązaniem do faktu, że świeca, która się przewróciła, nie spaliła modlitewnika księżnej.

– Kolejny obraz to taki, że św. Jadwidze Bóg przemienia wodę w wino, co jest nawiązaniem do wydarzenia związanego z jej mężem księciem Henrykiem Brodatym. Jadwiga znana była z pokutnego charakteru, np. do posiłków piła wodę. Książę Henryk ze względu na zdrowie zalecał jej picie wina. Kiedyś postanowił to sprawdzić i spróbował napoju z jej kielicha. Była tam co prawda woda, ale smakowała jak wino – opowiada ks. Giemza.

Reklama

Są też inne nadzwyczajne sceny pokazujące świętą i jej osobowość, np. jak uzdrawia zakonnicę, wskrzesza powieszonych. Są sceny nawiązujące do gościnności św. Jadwigi, kiedy udaje się na pielgrzymkę, czy przyjmuje pielgrzymów. – Jedna ze scen nawiązuje do historii z lubiąskim opatem, który nakazał Jadwidze nosić buty. Ponieważ Jadwiga w ramach umartwienia chodziła boso, jej mąż wpłynął na opata, by jako jej spowiednik nakazał jej nosić te buty. Jadwiga zatem zaczęła je nosić… ale na sznurku. To pokazuje też charakter św. Jadwigi – zauważa ks. Giemza. W bazylice są też obrazy pokazujące charakterystyczny dla księżnej rys miłosierdzia, gdy Jadwiga nawiedza więźniów, opatruje rany, karmi biednych. Jedno z malowideł nawiązuje do wydarzenia śmierci Henryka Pobożnego pod Legnicą i do rozpoznania syna przez św. Jadwigę.

Nabożeństwo przy obrazach

Reklama

W trzebnickim sanktuarium od 2018 r. ks. Giemza prowadzi nabożeństwo ku czci św. Jadwigi z wykorzystaniem tych obrazów z jej życia. – To jest taki mój autorski pomysł. Przez wiele lat, gdy wchodziłem do bazyliki na osobistą modlitwę, idąc środkiem świątyni, patrzyłem na te obrazy i zastanawiałem się, jak można je „wypromować”. W bazylice jest takie bogactwo obrazów, że można je wśród nich „zgubić”. Pomysł był taki, żeby zwrócić uwagę na te wydarzenia z życia świętej, przez pewną analogię z rozważaniami Drogi Krzyżowej – mówi kapłan. Podczas nabożeństwa pielgrzymi nie przechodzą jednak od obrazu do obrazu, lecz mają konkretny obraz wyświetlany na ekranie. Na swoich miejscach słuchają komentarza do niego. – Przypominam wydarzenia z życia świętej i nawiązuję do naszej rzeczywistości. Na przykład przy scenie przemiany wody w wino nawiązuję do życia małżeńskiego i rodzinnego. Przy scenie, gdzie Jadwiga rozpoznaje zabitego na polach legnickich syna Henryka, nawiązuję do sytuacji, w których tracimy swoich bliskich. Mówię o tych, którzy ich opłakują i poddaję to modlitwie. Jest też np. scena biczowania Jadwigi przez szatanów, przy której nawiązuję do obecności zła i szatana w naszych realiach – tłumaczy ks. Giemza i podkreśla, że wszystko po to, by bardziej poznać i zaprzyjaźnić się ze św. Jadwigą, której nieobce są nasze codzienne problemy.

Nie wszystkie obrazy są jednak komentowane podczas takiego nabożeństwa z powodu ram czasowych. Powstał więc pomysł wydania ich w formie książkowej ze stosownym komentarzem, w oparciu o „Żywot św. Jadwigi” i bullę kanonizacyjną.

– Takim bogactwem jest też właśnie bulla kanonizacyjna św. Jadwigi. Tam oprócz uroczystego stwierdzenia faktu kanonizacji są wymienione również te cudowne wydarzenia. I to jest istotne źródło. Chciałbym wydać taki przewodnik, z którym pielgrzymi mogliby przechodzić od obrazu do obrazu i medytować, albo tylko delektować się sztuką. A wszystko po to, by przybliżyć sobie postać św. Jadwigi – dzieli się ks. Giemza.

2024-10-13 08:00

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Oświadczenie rzecznika prasowego archidiecezji krakowskiej

2026-05-17 15:49

[ TEMATY ]

rzecznik

Archiecezja Krakowska

Nieprawdą jest podana w tytule i leadzie artykułu red. Szymona Piegzy informacja, że „kardynał Ryś obiecał powołanie komisji, ale się z tego wycofuje”. Metropolita krakowski jest przekonany o potrzebie powołania diecezjalnej komisji historycznej, która wyjaśni także sprawę zmarłego biskupa Jana Szkodonia. Kardynał czeka jednak na ukonstytuowanie się komisji ogólnopolskiej, żeby ustalić możliwości współpracy oraz zakres działania komisji diecezjalnej.
CZYTAJ DALEJ

Wzrasta liczba diakonów stałych; święcenia mogą przyjmować żonaci mężczyźni

2026-05-18 07:30

[ TEMATY ]

diakon stały

diakonat stały

Ks. Paweł Kłys

Diakoni wraz z rodzinami podczas święcenia diakonatu stałego w archidiecezji łódzkiej, 2022 r.

Diakoni wraz z rodzinami podczas święcenia diakonatu stałego w archidiecezji łódzkiej, 2022 r.

W Polsce wzrasta liczba diakonów stałych. Święcenia mogą przyjmować m.in. żonaci mężczyźni, którzy ukończyli 35 lat. Udzielają oni chrztów, błogosławią związki małżeńskie, przewodniczą obrzędom pogrzebowym i głoszą kazania podczas Mszy świętych.

Z danych Rocznika Statystycznego Kościoła Katolickiego w Polsce „Annuarium Statisticum Ecclesia in Polonia” Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC za 2024 r. wynika, że w kraju było 109 diakonów stałych, w tym 103 obrządku łacińskiego, pięciu wschodniego i jeden zakonny, w tym stu żonatych, trzech wdowców i sześciu celibatariuszy, czyli osób żyjących w celibacie.
CZYTAJ DALEJ

Włochy/ Burmistrz miejscowości koło Modeny: ranna jedna Polka, Ansa błędnie podała moje słowa

2026-05-18 08:20

[ TEMATY ]

Włochy

PAP/EPA/GIORGIA BASSOLI

Wśród rannych w Modenie, gdzie samochód wjechał w grupę przechodniów jest tylko jedna osoba z Polski - przekazał PAP burmistrz pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia, Gianni Gargano. Dodał, że włoska agencja Ansa błędnie przytoczyła jego wypowiedź jakoby obrażenia odniosły cztery osoby z polskiej rodziny.

Burmistrz pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia, Gianni Gargano podkreślił, że wśród ośmiu osób, które zostały ranne, było czworo mieszkańców Castelfranco Emilia. Wśród nich znalazła się Polka, mieszkająca we Włoszech od około 30 lat, oraz trzy osoby, które nie mają polskiego pochodzenia - dodał.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję