Reklama

Niedziela Częstochowska

Pod opieką św. Jana Berchmansa

W Złotym Potoku skręcam w lewo w kierunku Niegowej. Gdy docieram do Gorzkowa Nowego i zjeżdżam w prawo w kierunku Moczydła, biorąc na azymut wieżę kościoła, zatrzymuję się przed niewielką świątynią poświęconą św. Maksymilianowi Kolbemu; naprzeciw wychodzi mi gospodarz parafii - ks. Bogumił Kowalski

Pochmurna aura nie jest w stanie odebrać uroku temu miejscu. Być może deszcz padał również 1 listopada 2009 r., kiedy metropolita częstochowski abp Stanisław Nowak utworzył tu nową parafię, powierzając ją niezwykłemu, choć mało znanemu w Polsce patronowi - św. Janowi Berchmansowi. W skład nowej parafii weszły: Gorzków Nowy, Gorzków Stary, Ludwinów i Góry Gorzkowskie, należące wcześniej do parafii Złoty Potok oraz Trzebniów, wydzielony z parafii Niegowa.

Stare dzieje

Gorzków, wzmiankowany już w XIV wieku, w 1706 r. przekazany został przez Józefa z Kurozwęk Męcińskiego, razem z Postaszowicami i Trzebniowem, na rzecz Ojców Paulinów w Leśniowie. W 1981 r. rozpoczęto tu budowę kaplicy pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego, która została poświęcona 16 listopada 1985 r.

Trzebniów wymieniony jest po raz pierwszy jako własność rycerza i dziedzica herbu Jelita - Wojciecha z Potoku w latach 1386-1402. W latach 20. XX wieku wybudowano w Trzebniowie kaplicę św. Floriana, a w roku 1983, dzięki zaangażowaniu i pracy mieszkańców, nową kaplicę pw. Matki Bożej Częstochowskiej.

Reklama

Jurajskie Ars

Kiedy ks. Bogumił Kowalski objął proboszczowanie nowej parafii Gorzków-Trzebniów, doświadczył od razu złożoności jej struktury. Początki często bywają niełatwe. Niedługo po jego przybyciu, siedem rodzin złożyło stanowczą deklarację pozostania w starej parafii. - Identycznej sytuacji doświadczył św. Jan Vianney, kiedy przybył do Ars. Tam też z protestem przybyło do nowego proboszcza siedem rodzin - opowiada ks. Kowalski, wskazując na symboliczny wymiar wydarzenia. Nie zraził się tym doświadczeniem. Nie był sam. Do pomocy miał św. Jana Berchmansa, patrona nowo powstałej parafii, do którego kult żywił od 2006 r., kiedy jeszcze był wikariuszem parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Janowie. Wzorując się na postaci św. Jana Berchmansa i jego zasadach życia: „Czyń, co czynisz” i „Najdoskonalszą rzeczą jest zacząć od najmniejszych rzeczy”, ks. Kowalski podjął prace proboszczowskie i z pomocą Świętego w Gorzkowie-Trzebniowie zaczęły powstawać dzieła nie tylko na chwałę Bożą, ale i na ludzki pożytek. Przy parafii działa m.in.: prężna grupa ministrancka, Parafialna Rada Ekonomiczna, liczące 100 osób Koło Żywego Różańca oraz powstała 25 grudnia 2009 r. „Margaretka” - wspólnota ludzi modlących się każdego dnia za jednego z wybranych kapłanów. Parafia wydaje tygodnik „Droga do nieba”, a od roku 2010 może poszczycić się stroną internetową: www.parafia.berchmans.pl.

Mieszkańcy parafii nauczeni współdziałania we wspólnotach kościelnych, podejmują pod wodzą swego proboszcza również działania społeczne, jak choćby udział w unijnych projektach „Planowanie i organizacja przestrzeni publicznej szansą na integrację społeczną” oraz „Aktywizacja zawodowa szansą na przezwyciężenie wykluczenia społecznego”, w wyniku których za kościołem w Gorzkowie Nowym powstał służący całej społeczności parafialnej teren rekreacyjno-sportowy - plac św. Jana Berchmansa, poświęcony przez bp. Jana Wątrobę 13 stycznia br.

Od wieży po domek Świętego

Uroczystość 25-lecia wmurowania kamienia węgielnego pod świątynię w Gorzkowie Nowym, która miała miejsce 14 sierpnia 2010 r., w dzień wspomnienia jej patrona św. Maksymiliana Marii Kolbego, stała się przyczynkiem do ukończenia budowy kościoła - w tym dniu bowiem zrodziła się myśl wzniesienia wieży na kościele. Dzięki zaangażowaniu parafian i pomocy m.in. Polonii kanadyjskiej już 13 sierpnia 2011 r., w uroczystość św. Jana Berchmansa, abp Nowak dokonał poświęcenia kopuły. Jej nasadzenie odbyło się miesiąc później, 14 września.

Reklama

Drogę proboszczowską ks. Kowalskiego znaczą dzieła materialne, przenikające się na każdym kroku z dziełami duchowymi, w których widać wyraźnie rękę św. Jana Berchmansa, scalającego i jednoczącego liczącą 800 wiernych parafię. 26 listopada 2010 r. bp Antoni Długosz poświęcił obraz św. Jana Berchmansa, namalowany przez ks. Bogdana Blajera, a ufundowany przez Ewę i Andrzeja Golibrodów. Do kościoła w Gorzkowie wprowadzone zostały wówczas relikwie Świętego. Parafia zaczęła wypiekać małe chlebki, które rozdawano raz w miesiącu wraz z obrazkami świętego Patrona. Do domów parafian trafiło również 300 drewnianych obrazów z wizerunkiem Świętego. W każdy czwartek po Mszy św. sprawowane jest nabożeństwo ku czci św. Jana Berchmansa, podczas którego wierni przedstawiają patronowi parafii swoje intencje. Do pięknych tradycji parafii należy m.in.: śniadanie wielkanocne odbywające się tuż po Mszy św. rezurekcyjnej czy też Powiatowy Wyścig Rowerowy „Z Maksymilianem na maxa”, który odbywa się w ramach Dni Gorzkowa obchodzonych w dniach 14-15 sierpnia.

W 2011 r. otwarty został w Gorzkowie, ufundowany przez Polonię kanadyjską Dom św. Jana Berchmansa, który nawiedzają grupy ministranckie nie tylko z naszej diecezji, a 13 marca 2012 r. - w dzień urodzin Świętego - Sąd Rejonowy w Częstochowie zarejestrował Stowarzyszenie św. Jana Berchmansa zrzeszające rodziny parafii.

Św. Jan Berchmans jednoczy członków Liturgicznej Służby Ołtarza. Dowodem na ten fakt będzie II Diecezjalna Pielgrzymka Ministrantów i Lektorów, która będzie miała miejsce na terenie parafii Gorzków-Trzebniów 15 czerwca br.

2013-06-06 14:53

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W czasach pandemii powinniśmy Kościół wspierać finansowo [analiza]

2020-03-25 09:17

[ TEMATY ]

Kościół

parafia

Archiwum autora

Kościół parafialny pw. św. Andrzeja Boboli w Kosobudach

Kościół w Polsce utrzymuje się przede wszystkim z ofiar wiernych. Restrykcje towarzyszące pandemii, spowodowały, że gwałtownie spadła frekwencja w kościołach, a w ślad za tym ofiary, które są podstawowym źródłem utrzymania wszystkich struktur kościelnych. Aby parafie mogły nadal funkcjonować i służyć zarówno nam jak i osobom najbardziej poszkodowanym, każdy wierny powinien czuć się zobowiązany do składania ofiar bezpośrednio na jej konto. Jest to sprawa pilna. Nie zapominajmy o 5-tym przykazaniu kościelnym!

Jak informuje Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego (ISKK), w Polsce w ubiegłą niedzielę 15 marca wskaźnik dominicantes (osób uczestniczących w niedzielnej Eucharystii), po wprowadzonych ograniczeniach wyniósł 4, 4 % parafian. Większy procent wiernych uczestniczył me mszach na terenach wiejskich, mniejszy w miastach. Tymczasem normalny wskaźnik dominicantes wynosi 38, 2 % (dane za 2018 r.).

Trzeba dodać oczywiście, że spadek uczestnictwa we Mszach jest jak najbardziej akceptowany, wręcz polecany wiernym w tej trudnej sytuacji, jako konieczne wyrzeczenie związane z odpowiedzialnością za zdrowie własne i całej wspólnoty rodzinnej i parafialnej. Miejmy jednak świadomość jaką sytuację generuje taki stan rzeczy dla naszych parafii.

Liczba osób, która w Polsce jest obecna na Mszy św. w statystyczną niedzielę w normalnym czasie to ok. 10 milionów 107 tys. Tymczasem w niedzielę 15 marca – na skutek zaleceń Ministerstwa Zdrowia - w całej Polsce do kościoła na Mszę św. udało się 1 mln 162 tys. osób. Podobnie sytuacja kształtowała się w kolejną niedzielę 22 marca.

Przeciętna ofiara na tacę od osoby uczestniczącej w niedzielnej Mszy św. – jak informują proboszczowie – w mieście wynosi od 2 do 3 zł., natomiast na terenach wiejskich między 1 a 2 złote. Można przyjąć, że średnio, w skali ogólnopolskiej, jest to ok. 2 zł. Tymczasem w wyniku obowiązujących restrykcji (ograniczenie do 50 osób) niemal dziesięciokrotnie spadły ofiary składane na tacę.

W sumie w Polsce jest 10 tys. 336 parafii. W przeciętnej parafii w każdą niedzielę przychodzi na mszę średnio 978 osób. Zatem ofiary na tacę wynoszą ok. 2 tys. zł. Natomiast w dwie ostatnie niedziele, 15 i 22 marca, w statystycznej parafii, na wszystkich odprawianych tam Mszach św. pojawiło się ok. 112 osób. A więc ofiary składane na tacę – w przeliczeniu na parafię - wyniosły zaledwie nieco ponad 200 zł. (więcej w miastach, a znacznie mniej na wsi)
.

W skali ogólnopolskiej Kościół w Polsce w każdą niedzielę zbiera na tacę ponad 20 mln zł. W ostatnie niedziele, którym towarzyszyły restrykcje związane z koronawirusem, zbiórka ta oscylowała wokół 2, 3 mln zł. Było to dziesięciokrotnie mniej.

Ofiary z niedzielnej tacy służą jako podstawa utrzymania parafii. To z nich utrzymywana jest zarówno świątynia i jej otoczenie, dom parafialny i znajdujące się w nim sale spotkań, budynek plebanii. Z przychodów z tacy wypłacane są też wynagrodzenia personelowi parafii, poza duchownymi. Na utrzymanie budynków składają się remonty, oświetlenie i ogrzewanie. Ponadto kilka zbiórek z tacy w roku odprowadzane są przez parafie do diecezji na utrzymanie Kurii, Seminarium Duchownego, innych urzędów kościelnych oraz diecezjalnych dzieł charytatywnych.

Natomiast duchowieństwo nie jest wynagradzane ze zbiórek na tacę. Księża pracujący w parafiach utrzymują się z intencji mszalnych oraz ofiar składanych przez wiernych przy okazji ślubów, chrztów i pogrzebów – tzw. „iura stolae” oraz częściowo także z kolędy bądź wynagrodzenia jako katecheta w szkole.

Raport opracowany przez KAI w 2014 r. pokazuje, że utrzymanie stosunkowo dużej parafii w mieście (bez zarobków duchowieństwa) pochłania rocznie ok. 400 – 500 tys. zł., nie licząc większych remontów. Utrzymanie parafii liczącej ok. 3 tys. mieszkańców na wsi kosztuje między 150 a 200 tys. zł., a biednej wiejskiej parafii o tysiącu mieszkańców ok. 70 – 80 tys. rocznie. Takie parafie nie zatrudniają żadnego personelu świeckiego.

Koszty utrzymania przeciętnej polskiej parafii (bez zarobków duchowieństwa) wynoszą więc ok. 200 tys. zł. rocznie.

Zatem aby parafia taka mogła się utrzymać, przeciętna niedzielna taca winna wynieść co najmniej 3 tys. zł. Zazwyczaj więc sama taca nie wystarcza na pokrycie kosztów parafii. Dlatego też duchowni na jej utrzymanie zazwyczaj oddają część swych dochodów np. z kolędy. Można powiedzieć, że obecny system finasowania parafii umożliwia ich utrzymanie, jednakże pod warunkiem, że nie zmniejszy się istotnie liczba osób systematycznie praktykujących.

Tymczasem pandemia i towarzyszące jej restrykcje spowodowały nagły spadek „dominicantes” i to w skali jaka nigdy dotąd nie miała miejsca w historii. Przychody statystycznej polskiej parafii w dwie ostatnie niedziele wyniosły zaledwie ok. 200 – 300 zł. W skali rocznej – jeśli frekwencja na tym poziomie utrzymana zostałaby na długo - wyniesie to ok. 15 tys. zł. - w przeliczeniu na statystyczną parafie. Oznaczać to może olbrzymie trudności finansowe dla całego Kościoła w Polsce, włącznie z bankructwem części parafii.

Jeszcze gorzej przedstawiać się będą przychody parafii po wprowadzeniu od dziś (25 marca) ograniczenia liczny uczestników Mszy św. do 5 osób. Teraz przychody z tacy spadną niemal do zera, a nie wiadomo przez ile czasu taka sytuacja zostanie utrzymana.

Dlatego – aby Kościół mógł wypełniać swoją misję - niezbędne jest finansowe wsparcie swojej parafii przez każdego z nas. Na rzecz parafii powinniśmy zatem przekazywać co najmniej tyle samo, co dotąd. Musimy też zdać sobie sprawę, że obecne koszty funkcjonowania parafii mogą być nawet wyższe, gdyż doszły do nich wydatki związane z prowadzeniem transmisji Mszy św. czy innych nabożeństw. A wszyscy z tego korzystamy. Nie zapominajmy też o 5-tym przykazaniu kościelnym, które nakazuje: "Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła", także w sensie materialnym.

Numery kont bankowych są zwykle dostępne na stronach internetowych parafii i to tam należy kierować przelew. Warto też wiedzieć, że jeśli na przelewie wskażemy jako cel „darowiznę na cele kultu religijnego”, umożliwi to nam uzyskanie zwolnienia podatkowego do wysokości 6% naszego rocznego dochodu.

CZYTAJ DALEJ

Lamentacje w Wielkim Poście zawirusowanym, w 2020 r.

2020-03-31 16:49

[ TEMATY ]

poezja

wiersz

bp Józef Zawitkowski

koronawirus

Episkopat.pl

Dlaczego zagniewany jesteś Panie?
Odmień nasz los ku dobremu.
Święty Boże, Mocny i Miłosierny,
zmiłuj się nad nami
i nad całym światem.

Kochani moi!
Dziś 25 marca 2020 roku,
a zimy nie było,
Wielkanocy nie będzie,
dziwny stał się świat.
Trwoga, nad nami
śmiercionośny wirus!

Na Anioł Pański biją dzwony.
Dziś radosne Zwiastowanie,
ale dzwony biją
jakoś inaczej,
jakby z płaczem i na trwogę.

Kościoły w Rzymie zamknięte.
Papież szedł sam pustą ulicą,
pod górę, jak w fatimskiej tajemnicy.
Mówcie ze mną Ojcze nasz – prosił,
niech się nad nami Bóg zmiłuje
i zachowa nas od złego.

A mnie dziś tak trudno
wypowiedzieć całą Modlitwę Pańską.
Ojcze nasz, któryś jest w niebie,
święć się imię Twoje,
przyjdź Królestwo Twoje!
Spodziewałem się, że przyjdzie
Twoje Królestwo, Ojcze,
królestwa sprawiedliwości,
miłości i pokoju,
a przyszła groza.
Zamiast dobrobytu
przyszła śmiertelna zaraza.
Ojcze, zbaw nas ode złego.

Jeszcze bardziej boje się powiedzieć:
Bądź wola Twoja!
Mówiłem,
ale chyba kłamałem,
bo wszystko robiłem po swojemu,
choć pamiętałem,
że pokarmem moim
miało być pełnienie woli Twojej, Boże,
a ja grzeszyłem,
idąc własną drogą.
Ojcze przebacz!

Chleba naszego powszedniego
daj nam dzisiaj!
O chleb to ja umiem prosić,
nawet umiem się domagać,
jakby mi się to należało.
Przebacz, żem jamochłon,
bo nie umiem
dzielić się chlebem,
przecież nie samym chlebem
człowiek żyje.

Odpuść nam nasze winy
jako i my odpuszczamy
naszym winowajcom.
Boże Ojcze, nie słuchaj tej prośby,
nie wysłuchaj mnie, proszę,
bo gdybyś Ty, Boże, przebaczał mi tak,
jak ja odpuszczam winowajcom,
to święta ziemia winna mnie pochłonąć.
Noszę przecież w pamięci, w sercu
tyle zawiści, złości i chęci zemsty.
Nie umiem przebaczać,
więc tej prośby, Ojcze, nie słuchaj
i nie wysłuchaj,
ale bądź miłościw
mnie grzesznemu.

I nie wódź nas na pokuszenie.
Nie dopuść na mnie pokusy,
która byłaby ponad moje siły,
ale nas zbaw ode złego!

O zbaw nas, ocal nas, osłoń nas
od wirusa, który niesie śmierć.
Boże Ojcze, Stworzycielu, Dawco życia.
Łaskawy i Miłosierny,
ocal nas i cały świat.
Mówię pacierz,
a nie umiem się modlić,
ale teraz o pomoc żebrzę:
ale nas zbaw ode złego,
od koronawirusa,
który sieje śmierć.

***

Przedwieczny Stwórco – Ojcze, ocal nas!
Stworzyłeś mnie z prochu ziemi,
na swój obraz i podobieństwo.
Dałeś mi swoje tchnienie,
abym życie miał w obfitości.
Dałeś mi Eden – raj szczęśliwy,
gdzie mogłem przechadzać się z Tobą.

Przykazałeś tylko:
Nie dotykajcie drzewa wiedzy
o dobrym i o złym.
Nie dotykajcie drzewa życia,
bo umrzecie.

Ojcze, zgrzeszyłem.
Zawstydziłem się Ciebie i siebie.
Chowałem się przed Tobą.
Zawiniłem przeciw Tobie.
Osądziłeś mnie sprawiedliwie,
więc ciężko pracuję.
ziemia rodzi mi chwasty i ciernie,
i wiem, że muszę umrzeć,
bo z ziemi jestem wzięty
i do ziemi wrócę.
Zamiast nieśmiertelności
karmię się chlebem płaczu,
a łzy są moim napojem.
Zmiłuj się Ojcze,
nad wygnańcem z raju.

Gdy tak się wadzę z Tobą,
Wszechmogący Boże
i żalę się na mój los, niedolę,
Ty jesteś dobry miłością Ojca
i Wszechmogący, a łaskawy jak Ojciec.

Obiecałeś, że dasz nam nową Matkę,
która zmiażdży łeb węża i moc szatana.
O, jak długie jest to oczekiwanie.
Grzech zapanował nad Twoim stworzeniem.
Brat zabija brata.
Pyszni budują wieżę,
co ma sięgać aż nieba.
Sodoma i Gomora – grzech straszliwy.
Żałowałeś, Boże Przedwieczny,
że stworzyłeś człowieka.
Ocaliłeś Noego
i to co czyste, dając na niebie
tęczę – znak przymierza
i obietnicę, że więcej nas
potopem karał nie będziesz.

Czynię Ci wyrzut,
Mądrości Przedwieczna!
Nie dopowiedziałeś,
że przyjdą na nas
kary gorsze od potopu.

Dałeś nam Mojżesza,
aby nas wyprowadził
z domu niewoli
do ojczyzny wolności.
Nie potrafiliśmy być wolni.
Dałeś nam prawo na kamiennych tablicach,
a wypisane w myśleniu i w sercu
każdego z nas.
Zgrzeszyliśmy.
Zarozumiali uczynili sobie bożka
na własne podobieństwo
i na własną zgubę.
Spójrz więc Przedwieczny Stworzycielu
na ziemię.
Na wojny atomowe i wirusowe,
na żądzę władzy i bogactwa,
na przepych i nędzę,
na zarażone miasta i wsie,
na skażone pola i rzeki
i na ludzi skłóconych i nienawistnych.
Zło straszne i trwoga dokoła.
Zabija nas
śmiercionośny wirus.

Postaw pal z wężem miedzianym
na rozstajnych drogach kosmosu,
aby ocaleli ci, co spojrzą nań z wiarą.
Patrz jak się zmienia!
Widzę krzyż, co krwawi,
a do krzyża przybity jest Chleb,
a Chleb krzyczy,
a krzyż ma na całą Europę,
na cały świat ramiona.

Boże Ojcze, Stworzycielu!
Spowiadam się przed Tobą
i przed światem.
Ocal, osłoń i przebacz!
Przecież nie jestem lepszy
od tych, co pomarli,
ani od tych,
co są zarażeni.
Zmarłym okaż Ojcowskie Miłosierdzie.
Chorych uzdrów,
gdy spojrzą na krzyż z ufnością.
Bohaterskim Lekarzom, Pielęgniarkom,
całej Służbie Zdrowia,
Ratownikom, Wolontariuszom i Mundurowym
bądź mocą, siłą i odwagą,
zdrowieniem i nadzieją,
a mnie grzesznemu
bądź miłościw.
Moja wina, moja wina,
moja bardzo wielka wina!

***

Chryste Odkupicielu, ocal nas!
Krzyżem padam przed Tobą,
Jezu mój Ukrzyżowany.
Nie śmiem oczu podnieść ku górze.
Płaczę z Magdaleną, z Piotrem i Łotrem.
Jezu ulituj się nad nami.
Przebacz nam, rozgrzesz, zapomnij!

Bezbożni krzyczą tak samo jak dawniej:
Ukrzyżuj Go!
Krew Jego na nas i na syny nasze!
Więc stało się!
Zstąp z krzyża, a uwierzymy Ci!
Perfidni, przewrotni, zawsze kłamcy.
Naigrawają się z nas i pytają:
A gdzie jest Wasz Bóg?

Jezu niech zadrży ziemia,
piorunem porusz sumienia.
Gdzie mam uciekać
z tej przeklętej, wirusem skażonej
krainy grzechu i śmierci?
W Tobie tylko moje ocalenie.

Czy idą jeszcze bezbożne,
bluźniercze, grzechem pomazane
procesje gejów, lesbijek,
Sodomitów i tych z Gomory?
Nie, już nie idą.
Zawstydzili się, zlękli się
i uciekli.

A podpalacze katedry, kościołów,
zabójcy kapłanów, niszczyciele krzyżów,
profanujący ołtarze i bluźniercy
odprawiający diabelską Mszę Świętą
na pośmiewisko niebu i ziemi,
gdzie są?
Czy są osądzeni?
Nie, sądy są zamknięte.
Bluźniercy, kryją się zarażeni,
zawstydzeni i w rozpaczy.
Im też przebacz,
najgłupszym z siepaczy.

Przyjdzie czas,
a setnik w Brukseli ogłosi światu:
On naprawdę był Synem Bożym!
Uwierzą w to?
Uwierzą, jeśli ocaleją,
a czy będą jeszcze potrzebni?
Minie Neron jak wirus,
jak zaraza i morowe powietrze,
a Papież z Watykanu
znów będzie błogosławił:
Urbi et orbi, nawet,
gdy Plac będzie pusty.

Czy ja tego doczekam?
Miałem nadzieję, że
odmieni się oblicze ziemi!
A tu przyszedł grzech.
Zło rozlało się po całej ziemi.
Zalały nas fale grzechu.
Jezu, a przecież na ostatnie czasy
miałeś nam zostawić Swoje Miłosierdzie,
a tu kościoły zamykają,
kto mnie rozgrzeszy na Święta?
Kto mi da Komunię Świętą
tę Wielkanocną
i tę na drogę do nieba?

Jezu przecież jesteś
Bogiem Miłosierdzia,
łaskawym i pełnym dobroci,
a we mnie już zamiera serce.
Przecież byłem zaliczony do umarłych.
Między zmarłymi było moje posłanie
i stałem na progu śmierci.

Kazałeś mi wstać, więc wstałem,
ale stań przy mnie, bo upadnę.
Kwilę jak pisklę jaskółcze,
wzdycham jak gołębica.
Wyciągam ręce ku Tobie,
Jezu mój Ukrzyżowany!
Płakać już nie umiem,
ale błagam, ocal nas!
Wołam za Mojżeszem:
Jeśli mam patrzeć
na cierpienie tych ludzi,
to raczej mnie zabij,
ale ich ocal!
Przecież Twoimi są!

Jezu, bądź naszym ocaleniem!
Ocal Łowicz,
przecież to miasto Pelikana.
To Twoje miasto!
Jezu, ale dlaczego milczysz?
Odpowiedz jak Łotrowi.
Czy mamy wszyscy umrzeć?
Czy dopiero wtedy przyjdzie
pokolenie dobrych ludzi,
jakich dotąd nie widziano?

Dlaczego płaczesz?
Dlaczego się buntujesz,
biedaku mój Izraelu,
nieboraku mój Jakubie?
Czy może zapomnieć matka
o Swoim niemowlęciu?
A gdyby nawet
ona zapomniała o Tobie,
Ja nigdy nie zapomnę,
bo jestem Twoim Świętym,
Twoim Odkupicielem,
przyjdę szybko, aby Cię ocalić.
Kiedy się to stanie, Jezu?
Przyjdź szybko,
nie zwlekaj i ocal!

Gdybyście mieli wiarę
jak ziarno gorczycy…
Ocal, uzdrów,
wysłuchaj jak Syrofenicjankę,
jak Kananejkę.
Ale Ja takiej wiary
wśród Was nie spotkałem.
To przymnóż mi wiary
i naucz mnie
żebrać, kołatać i prosić.

Jezu, spójrz na tych,
którzy w dzień i w noc
w klasztorach
na kwarantannie
żebrzą o zmiłowanie
i proszą i płaczą.
Jezu usłysz, Jezu wysłuchaj!

***

Duchu Święty – ocal nas!
Wzywam Cię Duchu Święty
zstąp i odnów
oblicze zawirusowanej Ziemi,
Tej Ziemi!
Zstąp Gołębico Twórczy Duch,
Miłości, Mądrości i Mocy Boga!
Z głębokości wołam do Ciebie,
ku górom wznoszę me oczy
i wierzę, że stamtąd
przyjdzie nasze ocalenie.
Przecież nawet z wyschniętych kości
mocen jesteś wskrzesić sobie
nowy naród – naród doskonały.

Zstąp Duchu Młody,
Wiosno ocalonego świata!
Zstąp i uczyń wody czyste
ku naszemu uzdrowieniu.
Zabij śmiercionośne plugastwo
tchnieniem Twojego Życia.
Niech się odmieni oblicze ziemi.
Niech ziemia pokryje się zielenią,
niech zakwitnie czystym kwiatem
i przyniesie ludziom zdrowy owoc.
Duchu Radosny – przyjdź!


Zstąp z rosa poranną,
zstąp z deszczem ożywczym,
zstąp, aby uczłowieczyć człowieka
i wybaw nas
od głupoty udającej mądrość,
od kłamstwa udającego prawdę,
od chamstwa udającego obrażoną dumę,
od brudu udającego czystość,
od nienawiści udającej miłość.

Ty, który jesteś Mocą,
Mądrością i Miłością,
teraz okaż się tylko Miłością,
aby wierność z ziemi wyrosła,
aby spotkały się – łaska i wierność,
aby ucałowały się – sprawiedliwość i pokój.

Zstąp Duchu Młody
na Twój Kościół z wieczernika,
na krzyżowanie Piotra,
na Apostołów trwających dziś na modlitwie
razem z Maryją, Matką Jezusa.
Niech Ona będzie teraz
dla nas Ocaleniem.
Orbis terrarum – Salus.

***

Bogurodzica – Ocalenie dla świata!
Rzymianie nazwali Cię
- Salus Populi Romani,
bo ocaliłaś od klęski Rzymian,
ale my pamiętamy
testament Pana Jezusa z krzyża:
Niewiasto, oto syn Twój!
Dziecko, oto Twoja Matka!

Dlatego dziś mogę wołać do Ciebie:
Witaj Królowo!
Królowo Świata, Europy,
Królowo Polski i moja Księżna Łowicka,
Matko Miłosierdzia, Życia Słodkości
i Nadziejo nasza, witaj!
Do Ciebie wołamy,
wygnańcy, synowie Ewy,
do Ciebie wzdychamy
jęcząc i płacząc
na tym łez padole.
Przeto, Orędowniczko nasza
spójrz łaskawie na nas,
o Łaskawa, o Litościwa,
o Słodka Panno Maryjo!
Nasze Ocalenie!

Wirus nas zabija, Matko!
Klęczę przed Tobą
Królowo Polski w Częstochowie,
Bolesna w Licheniu,
Pocieszeń Pełna w Warszawie
i moja Księżna Łowicka.
Ocal Łowicz,
przecież to Twoje Księstwo.

Matko przed Twoim obrazem,
może już ostatnim razem,
pozwól, niech się dziś wypłaczę,
może już Cię nie zobaczę.
Moja słodka Pieto!
Usłysz, Królowo, wołanie
wieków: Bądź Ocaleniem świata,
Ocaleniem Polski,
Rzymu Piotrowego,
Europy, co była
wierną Kościoła Służebnicą,
a teraz jest bezbożną,
zapłakaną niewolnicą.

Ulituj się i ocal Europę i Świat.
Matko z Guadalupe i Loretto,
z Lourdes, Fatimy i La Salett,
o cudowna Kazańska,
Ostrobramska i moja Studziańska.
Złam strzały Bożego gniewu,
Matko Łaskawa
i ocal swe dzieci
Niepokalana z Nagasaki
i Łaskawa z Warszawy.

Matko, ocal Polskę, Europę i Świat.
Przecież obiecałeś, że nas to ominie,
że Rosja się nawróci.
Wysłuchaj Świętą Królowe Jadwigę.
Porozmawiajcie sobie,
jak Królowa z Królową.
Wysłuchaj Bobolę,
Traugutta i Hallera,
Ojca Maksymiliana, Jan Pawła II
i Sługę Twojego Prymasa Tysiąclecia
i Prezydenta Rzeczpospolitej,
co modlił się na Jasnej Górze
przed ołtarzem Ojczyzny.
Matko, ocal nas!
Bogurodzico spod Grunwaldu,
Częstochowy, Wiednia i Warszawy,
ocal nas!
Bądź Ocaleniem Polski, Europy i Świata,
Matko ocal nas!
Salus orbis terrarum,
Zwycięska z Syrakuz
i Rembertowa.

Słyszysz nas, Matko Boska?
To już nie modlitwa,
to już nie błaganie,
to krzyk i jęk umierających,
to płacz Matki Ojczyzny!
Od wirusa śmiercionośnego,
ocal nas, Pani!
Przybądź nam Miłościwa
Pani ku pomocy
i wyrwij nas z potężnych
nieprzyjaciół mocy.

Ty coś karmiła świata Zbawienie.
Matko Siewna, Zagrzewna i Zielna.
Palmy nie zakwitną na Niedzielę Palmową,
pisanek nie będzie w sobotę,
a Boryny płaczą:
jęczmienia przy grobie też nie będzie,
bo susza.
Susza!
Ziemia spękana, wody spragniona
płacze i prosi o krople deszczu.
Matko żniwiarzy!
Opiekunko Skowronków,
Jaskółek Matko,
stań się rosą poranną,
deszczem majowym,
rzeka błękitną,
kobiercem Twoich kwiatów
i Spełnioną Nadzieją.

Matko, nie odejdę stąd,
dokąd nie wyżebrzę
Twej obietnicy, że będziesz
Ocaleniem naszego Narodu,
że nas nie opuścisz
ani teraz, ani w godzinie naszej śmierci,
że uprosisz u Syna,
aby los nasz odmienił ku dobremu.
Matko, powiedz nam teraz
pocieszenia słowo!

Nigdy jam Ciebie
ludu nie rzuciła.
Nigdym od Ciebie
nie odjęła lica.
Jam po dawnemu
moc Twoja i siła.

Naprawdę?
Więc okaż, że jesteś Matką!
że jesteś Ocaleniem,
Ocaleniem naszym i świata całego.

Królowo!
Polacy potrafią dziękować.
Przybliż ten dzień
naszego dziękczynienia.
Staniemy przed Jasną Górą
z tysiącem strażaków
co zagrają: I któż jak Bóg?;
I nic nad Boga!

Tylko już nie płacz,
ani w Merrillville, ani w Dębowcu,
ani w Lublinie, ani w Świątnikach.
Teraz, dla świata bądź Pocieszeń Matką,
bo nie ma już Gorzkich żali,
urwały się Drogi Krzyżowe,
ale będzie maj i zaśpiewamy:
Chwalcie łąki umajone
i zapachną konwalie, fijołki,
maciejka i bzy.

Matko!
Ale niech się tak stanie naprawdę.
Fiat!
Amen!

CZYTAJ DALEJ

Przewodniczący Episkopatu podziękował bp. Decowi za wieloletnią posługę pasterską

2020-03-31 21:00

[ TEMATY ]

Świdnica

bp Ignacy Dec

diecezja świdnicka

abp Stanisław Gądecki

Ks. Daniel Marcinkiewicz

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski chciałbym serdecznie podziękować Księdzu Biskupowi za wieloletni trud związany z pasterską posługą pierwszego biskupa Diecezji Świdnickiej – napisał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki w podziękowaniach skierowanych do bp. Ignacego Deca, dotychczasowego biskupa świdnickiego.

Przewodniczący Episkopatu przypomniał w podziękowaniach, że bp Dec tworzył struktury diecezjalne, erygował świdnicką kurię, powołał diecezjalną Caritas, ustanowił radę kapłańską, kolegium konsultorów, radę duszpasterską oraz inne instytucje. W 2004 roku erygował Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Świdnickiej, stwarzając równocześnie możliwość studiów teologicznych dla osób świeckich, w ramach punktu dydaktycznego w Świdnicy Papieskiego Wydział Teologicznego we Wrocławiu.

Abp Gądecki zauważył również, że obecnie Diecezja Świdnicka liczy 680 tys. wiernych, 338 kapłanów diecezjalnych i 71 kapłanów zakonnych, blisko 500 sióstr zakonnych z 23 zgromadzeń oraz 100 księży, ojców i braci zakonnych. Ponadto na terenie diecezji prężnie działa 14 katolickich placówek oświatowych.

Publikujemy pełną treść podziękowań:

Warszawa, dnia 31 marca 2020 roku

Ekscelencjo,

Najdostojniejszy Księże Biskupie,

W dzisiejszym Komunikacie Nuncjatury Apostolskiej w Polsce ksiądz arcybiskup Salvatore Pennacchio poinformował o decyzji Jego Świątobliwości Papieża Franciszka, który – w związku z osiągnieciem przez Księdza Biskupa wieku emerytalnego – przyjął rezygnację Waszej Ekscelencji z posługi biskupa świdnickiego.

W imieniu Konferencji Episkopatu Polski chciałbym serdecznie podziękować Księdzu Biskupowi za wieloletni trud związany z pasterską posługą pierwszego biskupa Diecezji Świdnickiej.

Kiedy Jan Paweł II bullą Totus Tuus Poloniae Populus z dnia 24 lutego 2004 roku ustanowił nowa diecezję w Polsce, oczywistym było, że pierwszym jej biskupem będzie musiał zostać człowiek o nieprzeciętnej osobowości, głębokiej wiary, światłego umysłu, żarliwego serca, niespożytych siłach i duszpasterskiej wizji, dzięki którym uda się stworzyć z różnych parafii Dolnego Śląska scaloną i zintegrowaną wspólnotę nowej diecezji. Ojciec Święty zdecydował wtedy o powierzeniu tej niełatwej misji ówczesnemu rektorowi Papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu księdzu profesorowi Ignacemu Decowi.

Rozpoczął ksiądz Biskup tworzenie struktur diecezjalnych, erygował świdnicką kurię powołał diecezjalną Caritas, ustanowił także radę kapłańską, kolegium konsultorów, radę duszpasterską oraz inne instytucje. Dnia 8 maja 2004 erygował Ksiądz Biskup Wyższe Seminarium Duchowne Diecezji Świdnickiej, stwarzając równocześnie możliwość studiów teologicznych dla osób świeckich, w ramach punktu dydaktycznego w Świdnicy Papieskiego Wydział Teologicznego we Wrocławiu.

Dzisiaj Diecezja Świdnicka to 680.000 wiernych, zamieszkujących 24 dekanaty i 190 parafie, 338 kapłanów diecezjalnych i 71 kapłanów zakonnych, blisko 500 sióstr zakonnych z 23 zgromadzeń oraz 100 księży, ojców i braci zakonnych.

Na terenie diecezji prężnie działa 14 katolickich placówek oświatowych: m. in. Prywatne Liceum Ogólnokształcące Sióstr Niepokalanek w Wałbrzychu, Niepubliczna Szkoła Podstawowa Sióstr Salezjanek w Dzierżoniowie, Katolicka Szkoła Podstawowa Caritas Diecezji Świdnickiej w Świdnicy. Istnieje ponadto 14 szkół noszących imię Jana Pawła II. Obecnie na terenie diecezji katechizuje 491 katechetów, w tym 286 osób świeckich, 42 siostry zakonne i 163 kapłanów.

Nie sposób wyliczyć innych dzieł i dokonań, które w czasie swojej pasterskiej posługi podejmował Ksiądz Biskup w diecezji. Ufam, że nowy pasterz Kościoła świdnickiego będzie mógł polegać na wiedzy, doświadczeniu i radzie Księdza Biskupa oraz na Jego modlitwie w swoich intencjach i w intencjach umiłowanego Ludu Bożego Diecezji Świdnickiej.

Życie Księdza Biskup powierzam Jasnogórskiej Królowej Polski, a na wypełnianie nowych zadań zleconych przez Ducha Świętego z serca błogosławię,

+ Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
Wiceprzewodniczący Rady Konferencji Episkopatów Europy (CCEE)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję