Reklama

„Bogu i Jego Matce chwała”

2013-06-06 14:53

Anna Bensz-Idziak
Edycja zielonogórsko-gorzowska 23/2013, str. 4-5

Anna Bensz-Idziak

Zgromadzenie Panien Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny świętuje uroczystość beatyfikacji założycielki zgromadzenia sługi Bożej Matki Zofii z Maciejowskich Czeskiej.

Siostry Prezentki, choć związane z Krakowem, posługują w wielu miastach Polski i za granicą. Od 30 lat siostry pracują również w Zielonej Górze.

Zgromadzenie Panien Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny (Congregatio Virginum a Praesentatione Beatae Mariae Virginis) powstało w XVII wieku w Krakowie. Siostry powszechnie nazywane są prezentkami, a określenie to wywodzi się od łacińskiego słowa presentatio, tj. ofiarowanie. Dom macierzysty zgromadzenia mieści się przy ul. Szpitalnej 18 w Krakowie, a dom generalny przy ulicy św. Jana 7.

Reklama

Założycielka

Matka Zofia Czeska - założycielka Sióstr Prezentek urodziła się w 1584 r. Była córką Mateusza Maciejewskiego i Katarzyny z domu Lubowieckiej; jednym z dziewięciorga ich dzieci. W wieku 16 lat wyszła za mąż za Jana Czeskiego. Mając 22 lata, po 6 latach małżeństwa, została bezdzietną wdową. Mimo młodego wieku Zofia nie wyszła po raz drugi za mąż. Oddała się pełnieniu dzieł miłosierdzia chrześcijańskiego.

Zofia swoją uwagę i siły poświęciła ubogim, często osieroconym dziewczętom. Czasy, w których przyszło jej żyć, to okres wojen, epidemii i głodu. Widząc ogromną potrzebę ratowania zagrożonego życia bliźnich, otworzyła w Krakowie dom przy ul. Szpitalnej 18 - odziedziczony po ojcu i wykupiony od rodzeństwa. Przygarniała osierocone dzieci, pozostające bez środków do życia. W latach 1621-27 przy wsparciu Ojców Jezuitów zorganizowała tu szkołę z internatem o nazwie Dom Panieński Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Osobiście uczyła i wychowywała swoje podopieczne. Była to pierwsza w Polsce formalnie zorganizowana szkoła żeńska, zatwierdzona przez biskupa krakowskiego Marcina Szyszkowskiego w 1627 r. W 1630 r. Dom Panieński pod swoją opiekę wzięła królowa Konstancja, żona Zygmunta III Wazy. Trzy lata później nuncjusz apostolski Honorat Visconti wizytował dom Matki Zofii Czeskiej i wydał dokument, w którym zastrzegł, że ze względu na wielką przydatność takiego instytutu dla Kościoła i społeczeństwa nie wolno go nigdy przekształcić na żaden zakon klauzurowy i zmienić jego celu. Instytut Zofii Czeskiej zatwierdził Król Władysław IV, wziął go pod swoją opiekę i nadał mu przywileje instytucji kościelnych.

W krakowskiej szkole założonej przez Zofię Czeską uczyły się trzy kategorie uczennic. Pierwszą grupę stanowiły sieroty i dziewczęta pochodzące z ubogich rodzin - mieszkały w Domu Panieńskim, były tu bezpłatnie utrzymywane i kształcone. Druga kategoria to dziewczęta z zamożniejszych rodzin, które przez okres edukacji także mieszkały w Domu Panieńskim, ale płaciły jednak za swoje utrzymanie i wyżywienie. Grupa ostatnia to dziewczęta mieszkające w Krakowie, które przychodziły codziennie do szkoły na zajęcia.

W celu zapewnienia kontynuacji swojego dzieła Matka Zofia Czeska założyła w Krakowie nowe zgromadzenie zakonne o charakterze kontemplacyjno-czynnym - Zgromadzenie Panien Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny. Konstytucje zgromadzenia zatwierdzone zostały w styczniu 1660 r. przez biskupa krakowskiego Andrzeja Trzebickiego. Stało się to już po śmierci Matki Zofii. Umarła w opinii świętości 1 kwietnia 1650 r. Została pochowana w kościele Mariackim w Krakowie.

Zgromadzenie

Prezentki są jest jednym z najstarszych polskich żeńskich zgromadzeń zakonnych. Powstały jako pierwsze polskie zgromadzenie zakonne oddane pracy apostolskiej w Kościele. Było to czynne zgromadzenie, bez ścisłej klauzury papieskiej właściwej zakonom kontemplacyjnym. Jest to zgromadzenie habitowe, działające na prawie papieskim. Siostry noszą czarny habit oraz czarny welon z białym paskiem. Do pracy używają stroju uproszczonego w białym lub niebieskim kolorze.

Pierwszym domem szkoły i zgromadzenia był dom założycielki przy ul. Szpitalnej 18 w Krakowie. W 1726 r. siedziba zgromadzenia została przeniesiona na ul. św. Jana 7, gdzie mieści się obecnie Dom Generalny. Wówczas też biskup krakowski Konstanty Felicjan Szaniawski przekazał zgromadzeniu kościół pw. św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty, a w nim łaskami słynący obraz Matki Bożej od Wykupu Niewolników.

Duchowość

Siostry Prezentki propagują kult maryjny. Maryja ofiarowana w świątyni jest Matką i Patronką zgromadzenia. Główny akcent w duchowości Zofii Czeskiej i jej zgromadzenia położony jest na miłość Boga i bliźniego oraz naśladowanie Matki Najświętszej w tajemnicy Ofiarowania.

„Tradycja chrześcijańska zawarta w apokryfach przekazała nam, że Matka Najświętsza jako mała, kilkuletnia dziewczynka została zaprowadzona do świątyni jerozolimskiej i tam ofiarowana Bogu. Liturgiczne wspomnienie tego wydarzenia Kościół święty obchodzi 21 listopada. Zofia wybrała tę tajemnicę z życia Matki Najświętszej i pod tym tytułem została poświęcona 27 lutego 1627 r. pierwsza kaplica zgromadzenia, w domu przy ul. Szpitalnej 18. Od tej tajemnicy powstała nazwa domu, szkoły i zgromadzenia. Zofia Czeska pragnęła, aby Maryja w tajemnicy swego ofiarowania się Bogu stała się wzorem do naśladowania dla niej samej, dla sióstr tworzonego przez nią zgromadzenia i dla wszystkich wychowanek założonej przez nią szkoły. (...) Dlatego w wychowaniu kładła szczególny nacisk na praktyki religijne, naukę katechizmu, pracę nad sobą, dbała o głęboką osobistą formację wewnętrzną, swoje życie oparła o żywy udział w Liturgii, w sakramentach świętych i modlitwie. (...) Dzisiaj we wszystkich pracach i w każdej posłudze staramy się naśladować cnoty Matki Najświętszej - a zwłaszcza całkowite i bez reszty oddanie się Bogu oraz ludziom” (www.prezentki.opoka.net.pl).

Dzieło

Siostry poświęcają swój czas - zgodnie z poleceniem założycielki - na pracę z dziećmi i młodzieżą. Prezentki nieprzerwanie kontynuują zapoczątkowaną przez Zofię Czeską działalność dydaktyczno-wychowawczą w Polsce. Prowadzą liceum ogólnokształcące dla dziewcząt w Krakowie, które jest kontynuacją szkoły założonej przez Matkę Zofię Czeską, oraz gimnazjum i liceum ogólnokształcące w Rzeszowie. Siostry prowadzą też przedszkola, domy dziecka, pracują jako katechetki, służą w parafiach jako zakrystianki, prowadzą biura parafialne.

Jedną z placówek, gdzie posługują Siostry Prezentki, jest parafia pw. Ducha Świętego w Zielonej Górze. Jest to mała wspólnota. Obecnie mieszkają tu trzy siostry wspomagające pracę duszpasterzy parafii poprzez katechizację i prace na rzecz kościoła. Pierwsze siostry przyjechały do Zielonej Góry 30 lat temu dzięki staraniom ówczesnego proboszcza parafii. - Ks. Grzegorz Grzybek przyjechał do Krakowa, odwiedził kilkanaście zgromadzeń i poszedł modlić się do kościoła Mariackiego. Po modlitwie przyszedł do domu naszego zgromadzenia - położonego najbliżej kościoła Mariackiego i tu udało się, była taka możliwość, aby siostry pojechały do Zielonej Góry - opowiada s. Ewelina, przełożona zielonogórskiej wspólnoty. - Początkowo siostry mieszkały przy ul. Wiśniowej i codziennie dochodziły do parafii na Msze św. Kościół i plebania były w budowie. Teraz mieszkamy przy ul. Bułgarskiej.

Od 15 lat w Zielonej Górze mieszka s. Teresa. Dba o kościół, pełni funkcję zakrystianki. Dba o świątynię, służy kapłanom i wiernym. W Szkole Podstawowej nr 22 pracuje s. Cecylia. Katechizuje dzieci z najmłodszych klas.

Zielonogórskie prezentki - podobnie jak siostry w innych miejscowościach - przygotowywały się do uroczystości beatyfikacji założycielki zgromadzenia. Oprócz formacji osobistej siostry propagowały również postać przyszłej błogosławionej wśród parafian. Prowadziły okolicznościowe katechezy w szkole, spotkania informacyjne w grupach parafialnych oraz odczyt dla słuchaczy Klubu Inteligencji Katolickiej w Zielonej Górze. Z inicjatywy członkiń wspólnoty Żywego Różańca z parafii zorganizowany został wyjazd do Krakowa na uroczystości beatyfikacyjne Matki Zofii Czeskiej.

Siostry w każdym miejscu realizują swoje powołanie. I chociaż w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej pracują tylko w jednej parafii i nie prowadzą spektakularnych dzieł, to dla ludzi tu mieszkających czynią wiele dobra, a swoją obecnością i cichą posługą przypominają: „Bogu i Jego Matce chwała”!

* * *

Sługa Boża Zofia z Maciejowskich Czeska (1584 - 1650)

Kalendarium procesu beatyfikacyjnego

1 kwietnia 1995 r. - otwarcie procesu beatyfikacyjnego na etapie diecezji

20 listopada 1997 r. - zamknięcie procesu diecezjalnego

2 grudnia 1997 r. - oddanie akt procesu diecezjalnego do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych w Rzymie

5 września 2003 r. - otwarcie procesu w sprawie nadzwyczajnej łaski otrzymanej za przyczyną sługi Bożej Matki Zofii

9 stycznia 2004 r. - zamknięcie procesu w sprawie nadzwyczajnej łaski na etapie diecezjalnym

2 grudnia 2005 r. - oddanie pozycji o słudze Bożej Zofii Czeskiej do Kongregacji Spraw Świętych

4 lipca 2008 r. - podpisanie Dekretu ważności procesu diecezjalnego w sprawie nadzwyczajnej łaski

27 czerwca 2011 r. - podpisanie Dekretu heroiczności cnót sługi Bożej Matki Zofii Czeskiej

20 grudnia 2012 r. - podpisanie Dekretu zatwierdzającego cud

9 czerwca 2013 r. - beatyfikacja

(www.sofiaczeska.pl)

Tagi:
zakon błogosławiony

Bł. Rafał Chyliński – święty stąd

2019-05-08 08:13

Anna Skopińska
Edycja łódzka 19/2019, str. 6-7

Kiedyś opiekun ubogich, dziś orędownik w uleczeniu z choroby alkoholowej i nowotworowej. – Widać na te biedy teraz jest potrzebny – mówi o. Krzysztof Świderek, gwardian i proboszcz sanktuarium św. Antoniego i bł. Rafała Chylińskiego w Łodzi-Łagiewnikach

Maria Niedziela
Grób bł. Rafała Chylińskiego

Ojciec gwardian pokazuje księgi podziękowań i próśb kierowanych do bł. Rafała. Pisane na karteczkach, są od jakiegoś czasu kserowane i drukowane. Niektóre pisane drżącą ręką matki, żony, dzieci proszących o zdrowie rodzica, o wydobycie z nałogu... Na innych pewnie pozostały ślady łez, strach, ból ale też wielka nadzieja. Że on pomoże.

– Niektóre są powielane, przynoszone kolejny raz, z taką ogromną determinacją – wyjaśnia o. Krzysztof. I z wiarą... Czasem w cud.

Jego ślady

To jedyne miejsce w naszej archidiecezji, gdzie pochowany jest błogosławiony. Święty stąd. Ten, który posłany był właśnie do tych ludzi. Czy jego ślady nadal tu są? W kaplicy stoi drewniana, prosta trumna, w której spoczywają jego doczesne szczątki. To już wielka łaska dla tego miejsca. Wiedzą o tym ci, którzy przychodzą, by się tu pomodlić. Czy ci, którzy w każdy czwartek uczestniczą w nabożeństwie do o. Rafała Chylińskiego.

– Wiele osób przychodzi do niego w niedziele, zostaje po Mszach św. albo na dziękczynienie udaje się do jego kaplicy – tłumaczą franciszkanie. Ale idąc do łagiewnickiego sanktuarium, można spotkać go po drodze. Jest jadłodajnia jego imienia. Przypomina o posłudze, jaką pełnił „dziadowski biskup”. W XVIII wieku wszystko oddawał potrzebującym, ubogim, nieszczęśliwym i chorym. Prawie 300 lat później tu, ci ludzie, otrzymują pomoc – paczki, ciepłą zupę, dobre słowo.

Pomoc

Jest też płaskorzeźba na klasztornym murze – przedstawiająca Chrystusa na krzyżu. Zniszczona, czeka na renowację. To znak – stała tu kiedyś tzw. przybudówka, w której przyszły święty mieszkał razem ze swoją mamą. Dla tych, co wiedzą, jest więc i tu promyk świętości Rafała.

Przy klasztorze działa, niedawno założona, fundacja bł. Rafała Chylińskiego. Ma to być wsparcie ubogich, rodzin, zwłaszcza tych z dysfunkcjami, ale też w planach jest działalność na polu edukacyjnym. Słyszę też o rondzie im. bł. Rafała – niedaleko od klasztoru, o patronowaniu zgierskiemu MOPS-owi czy dziecięcemu szpitalowi w Łagiewnikach. Pełno go tutaj, a przecież nie każdy o nim wie.

– W środowisku łódzkiej pomocy jest dosyć znany – zauważa o. Krzysztof i mówi o relikwiach franciszkanina, jakie trafiły do kaplicy największego DPS-u w Łodzi. Przypomina też o relikwiach wydawanych parafiom – w ciągu 2,5 roku było ich ponad pięćdziesiąt – to relikwie I stopnia z kości. I potwierdza, że bł. Rafał na tyle, ile może, zaznacza się. – On ściąga tu ludzi i broni się na swoim lokalnym terenie – uważa gwardian. Nawet Franciszkański Zakon Świeckich w naszym regionie ma go za swojego patrona.

Wymagający i serdeczny

W biografiach można wiele o nim przeczytać. O jego działalności, o cudach, które działy się po śmierci. O tym, że był nie tylko oddany ubogim, ale że dał się poznać jako żarliwy spowiednik czy egzorcysta. Z namalowanych obrazów wyłania się postać zakonnika pewnie pełnego pokory i zaufania.

Ale jak się dowiedzieć, jaki był? Teraz, po tych set latach? Pytam więc ojca gwardiana, jakim człowiekiem był bł. Rafał. – Z jednej strony to prosty, skromny kapłan. Z drugiej dosyć surowy, wymagający, dlatego też niezrozumiały w swoim środowisku – mówi o swoich odczuciach o. Krzysztof. – Był odsuwany na bok, niewygodny dla wspólnoty, ale ktoś, kto znał go blisko, widział jego wielką serdeczność do drugiego człowieka. Bardzo identyfikuję się z jego osobą i posługą – dodaje.

I tłumaczy, jak kult o. Rafała żywy jest wśród kleryków franciszkańskiego seminarium. – Widzę ich często modlących się przy trumnie, jak tylko mają czas, to przychodzą tu do niego – mówi. I zaznacza, że jego postawa jest wzorem – bycia blisko ludzi, kierownictwa duchowego, pomocy drugiemu. A spuścizna, którą zostawił, choćby w postaci stałego konfesjonału – ciągle żyje. W sanktuarium można bowiem skorzystać z sakramentu pokuty każdego dnia.

Pomaga i uzdrawia

Idąc śladem o. Rafała, nie sposób nie pójść też do usytuowanych w lesie kapliczek. Także tej, którą Niemcy spalili – św. Walentego. To tu, według przekazywanych z pokolenia na pokolenie informacji, jest pochowana mama bł. Rafała, którą z taką miłością do końca się opiekował. Bł. Rafał jest też pewnie w uroku tego miejsca, jego ślady odciśnięte są na klasztornej posadzce, jego dłonie na skradzionym i odzyskanym kielichu, jego duch w świętości tego sanktuarium... Pomaga, uzdrawia, prowadzi.

– Może to jego rola? – zastanawiają się osoby modlące się przy jego grobie. I czekają na jego formalną świętość. Choć przecież dla nich to prawdziwy wielki święty. Dlatego niektórzy ze wzruszeniem dotykają jego trumny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Komunikat kurii gliwickiej w związku z zatrzymaniem proboszcza z Pawonkowa

2019-06-17 18:18

ks. sw / Gliwice (KAI)

Kuria gliwicka poinformowała w przesłanym KAI komunikacie, że z głębokim ubolewaniem i zaskoczeniem przyjęła informację o zarzutach postawionych proboszczowi parafii św. Katarzyny w Pawonkowie oraz prowadzonym dochodzeniu prokuratorskim. Wobec księdza podejrzanego o przestępstwa seksualne wobec osoby małoletniej niezwłocznie wszczęto postępowanie kanoniczne, a proboszcz został zawieszony we wszelkich obowiązkach duszpasterskich.

pixabay.com

Kuria odnosi się w komunikacie do sprawy ks. Waldemara C., proboszcza z parafii w Pawonkowie w powiecie lublinieckim. Kapłan został zatrzymany pod zarzutem przestępstw o charakterze seksualnym, m.in. dopuszczania się tzw. innych czynności seksualnych wobec osoby małoletniej oraz prezentowania jej treści o charakterze pornograficznym. Po przesłuchaniu w prokuraturze w Lublińcu ksiądz został aresztowany na trzy miesiące.

Mieszkanie ks. C. zostało przeszukane w ubiegły czwartek. Został zabezpieczony sprzęt komputerowy, który zostanie zbadany przez biegłego z zakresu informatyki. Tego samego dnia zatrzymano księdza.

Poniżej pełny tekst komunikatu:

Gliwice, 17 czerwca 2019 roku

KOMUNIKAT KURII DIECEZJALNEJ W GLIWICACH W ZWIĄZKU Z ZATRZYMANIEM PROBOSZCZA PARAFII W PAWONKOWIE

Z głębokim ubolewaniem i zaskoczeniem przyjęliśmy informację o zarzutach postawionych proboszczowi parafii św. Katarzyny w Pawonkowie oraz prowadzonym dochodzeniu prokuratorskim. Po otrzymaniu tej informacji została niezwłocznie wszczęta procedura kościelna, zaś proboszcz parafii został zawieszony we wszelkich obowiązkach duszpasterskich.

Równocześnie Kuria Diecezjalna deklaruje wszelką pomoc instytucjom publicznym w wyjaśnieniu sprawy oraz osobom poszkodowanym. Deklarujemy ponadto, że ze strony kościelnej zostaną dołożone wszelkie starania w celu wyjaśnienia okoliczności sprawy.

Kuria Diecezjalna w Gliwicach Kanclerz Kurii

CZYTAJ DALEJ

Reklama

CBOS: lekki wzrost pozytywnych opinii Polaków o Kościele

2019-06-19 11:07

CBOS, lk / Warszawa (KAI)

Po ubiegłomiesięcznym pogorszeniu opinii, w czerwcu CBOS odnotował lekką poprawę pozytywnych ocen Polaków o Kościele katolickim. Obecnie dobrze ocenia go 53 proc. ankietowanych, podczas gdy miesiąc wcześniej było to tylko 48 proc. - najmniej od 1995 r.

B. M. SZTAJNER/NIEDZIELA

W badaniu z maja poinformowano, że działalność Kościoła ocenia pozytywnie jedynie 48 proc. Polaków. Od marca do maja nastąpił spadek pozytywnych ocen o 9 punktów procentowych. 40 proc. natomiast oceniało Kościół negatywnie (od marca wzrost o 8 punktów procentowych).

Zdaniem autorów badania, zmiana ta miała prawdopodobnie związek z opublikowanym w pierwszej połowie maja filmem dokumentalnym Tomasza i Marka Sekielskich, poruszającym problem wykorzystywania seksualnego dzieci przez księży.

Po ubiegłomiesięcznym pogorszeniu opinii o Kościele katolickim, w czerwcu CBOS odnotował jednak pewną poprawę jego notowań. Obecnie działalność Kościoła pozytywnie ocenia ponad połowa Polaków (53 proc., od maja wzrost o 5 punktów procentowych), natomiast jedna trzecia (34 proc., spadek o 6 punktów) ją krytykuje.

Krytykę działalności Kościoła katolickiego wyraźnie częściej niż aprobatę wyrażają badani nieuczestniczący w praktykach religijnych lub uczestniczący w nich sporadycznie, identyfikujący się z lewicą, jak również, choć rzadziej, z politycznym centrum, a poza tym mieszkańcy największych miast oraz respondenci najmłodsi.

Pytanie dotyczące oceny działalności Kościoła było od 1989 r. kilkakrotnie zmieniane. Do września 1989 pytanie brzmiało: „Przedstawię Panu(i) listę organizacji, grup i osób z życia publicznego kraju. Jak Pan(i) ocenia działalność każdej z nich? Czy zgadza się Pan(i), że ich działalność dobrze służy społeczeństwu i jest zgodna z jego interesami?”.

Od listopada 1989 do października 1991: „Proszę teraz ocenić działalność różnych instytucji, organizacji oraz osób pełniących ważne funkcje w kraju. Czy, Pana(i) zdaniem, działalność Kościoła rzymskokatolickiego dobrze służy społeczeństwu i jest zgodna z jego interesami?”.

Od marca 1992 do września 1997: „Proszę Pana(ią) o ocenę działalności różnych instytucji i organizacji. Czy, Pana(i) zdaniem, działalność Kościoła rzymskokatolickiego dobrze służy społeczeństwu?”.

Od grudnia 1997 CBOS zadaje pytanie: „Proszę Pana(ią) o ocenę działalności różnych instytucji i organizacji. Jak by Pan(i) ocenił(a) działalność Kościoła rzymskokatolickiego?”.

Jednak, jak wskazuje analiza wyników, zmiany w brzmieniu pytania nie wpłynęły znacząco na odpowiedzi badanych.

Badanie przeprowadzono w dniach 6–13 czerwca na 1115-osobowej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem