Reklama

Niedziela Lubelska

Wierni od wieków

Parafia pw. św. Jana Chrzciciela w Wilkołazie przeżywała doroczne uroczystości odpustowe ku czci patrona. W tym roku przebiegały one pod znakiem zakończenia misji świętych oraz jubileuszu 360-lecia istnienia kościoła. Mszy św. sprawowanej 24 czerwca przewodniczył bp Mieczysław Cisło.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Parafia w Wilkołazie należy do najstarszych w naszej archidiecezji, bowiem jej początki sięgają roku 1325. Zabytkowy kościół, wzniesiony w połowie XVII wieku, otoczony troską duszpasterzy i wiernych, przetrwał najtrudniejsze okresy w historii Polski i swojej małej ojczyzny.

Reklama

Mieszkańcy wilkołaskiej ziemi, w dniu odpustu licznie zgromadzeni wokół ołtarza, podkreślali swoje oddanie Bogu i ojczyźnie. Witając biskupa, wójt gminy w imieniu władz samorządowych prosił o pasterskie błogosławieństwo dla mieszkańców parafii, a także w imieniu całej wspólnoty dziękował proboszczowi za podjęty przez niego wysiłek duchowej i materialnej odnowy parafii. - Przychodzimy tutaj, by od Jana Chrzciciela uczyć się zasłuchania w słowa Jezusa, by z jego postawy czerpać siłę do walki z naszymi wadami. Patron duchowej przemiany towarzyszył nam w czasie misji świętych, jednoczył nas na modlitwie oraz przyjmowaniu sakramentów, pomagając nam przygotować się do przeżycia tak ważnego dla nas jubileuszu - mówili przedstawiciele parafii. - Wdzięczni Bogu i ludziom za 360 lat naszej świątyni, także i my chcemy dać świadectwo następnym pokoleniom. Cztery płaskorzeźby wielkich Polaków, umieszczone w odnowionym parkanie otaczającym kościół, będą nam i przyszłym pokoleniom przypominać o wierze i oddaniu Bogu - podkreślali. Dzięki życzliwości i materialnemu wsparciu parafian w czterech niszach parkanu znalazły się płaskorzeźby największych Polaków XX wieku: bł. Jana Pawła II, kard. Stefana Wyszyńskiego, bł. ks. Jerzego Popiełuszki oraz św. s. Faustyny Kowalskiej. Prosząc bp. Mieczysława Cisło o poświęcenie jubileuszowego daru wspólnoty, proboszcz ks. Władysław Poździk podkreślał: - Z tobą, Pasterzu, chcemy dziękować Bogu za wielkie dzieła, które miały tutaj miejsce. Prosimy, byś naszą historię i naszą modlitwę zaniósł Chrystusowi. Dziękujemy za kościół i za minione pokolenia, które zostawiły nam ten wspaniały Wieczernik, będący od 360 lat domem modlitwy. W trosce o jego piękno też mamy swój udział. Niech Bóg przyjmie modlitwę za wszystkich, którzy tutaj gromadzili się i pracowali na rzecz wilkołaskiej społeczności i świątyni - mówił Ksiądz Proboszcz.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

- Sercem i modlitwą ogarniam wszystkich zgromadzonych na największym parafialnym święcie, prosząc dla was o wstawiennictwo św. Jana Chrzciciela - mówił bp Mieczysław Cisło. - Dziękując Bogu wraz z wami za świątynię, dziękuję za minione pokolenia, które setki lat temu zawierzyły Chrystusowi, zapraszając Go do swoich rodzin i domów. Chociaż przeminęły wieki, obecna świątynia jest nie tylko chlubą i wizytówką parafii, ale nade wszystko dowodem wielkiej troski świeckich i kapłanów o sprawy Boże. Dziękuję za pomnażane dobro; za to, że dzięki wspólnej pracy tworzycie wielkie dzieła. Ta świątynia jest tego świadectwem - podkreślał Pasterz. Sprawując Mszę św., Ksiądz Biskup modlił się dla wilkołaskiej wspólnoty o dar wiary i wstawiennictwo patrona, by prostując ścieżki na przyjście Chrystusa pomagał w Nim rozpoznać jedynego Pana i Zbawiciela. - W dniu waszego święta życzę wam, by świadectwa o jubileuszu i przeżytych misjach znalazły się nie tylko na stronach parafialnych kronik, ale nade wszystko, by wydały owoce w codziennym życiu - mówił. - Zapraszajcie Boga do swoich serc, rodzin, szkół i miejsc pracy, bądźcie wierni chrześcijańskiemu dziedzictwu naszej ojczyzny. W trudnych chwilach nie wahajcie się prosić o wstawiennictwo św. Jana Chrzciciela, patrona ładu moralnego, wrażliwości sumień, wierności małżeńskiej i obrońcy godności życia. Jak wasi przodkowie, tak i wy przekażcie młodemu pokoleniu dar wiary i umiłowania Chrystusa. Bądźcie wierni! - apelował Ksiądz Biskup.

Przeżywając misje i parafialny jubileusz w Roku Wiary, mieszkańcy Wilkołaza podkreślali, że są gotowi otwierać drzwi serc dla Boga.

2013-07-10 11:55

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Odpust na szczycie Ślęży

Niedziela wrocławska 23/2014, str. 5

[ TEMATY ]

odpust

Janusz Gajdamowicz

Na Maryję jako wzór przyjaźni i uczynków miłosierdzia wskazał Metropolita wrocławski podczas Mszy św. odpustowej na szczycie Ślęży. W trakcie Eucharystii zebrani małżonkowie odnowili przyrzeczenia małżeńskie.

Uroczysta Eucharystia, sprawowana na stopniach remontowanej świątyni, rozpoczęła się powitaniem Metropolity wrocławskiego przez gospodarza miejsca, ks. Ryszarda Staszaka. W homilii abp Kupny na przykładzie Maryi nawiązał do roli matki w budowaniu relacji miłości i przyjaźni. – Maryja uczy nas wielkiej wartości, jaką jest miłość i przyjaźń – mówił. – Trzeba, aby w programie wychowawczym naszych czasów duże znaczenia miała przyjaźń, która znajduje swój początek w rodzinie (…) Ta przyjaźń ewoluuje, przechodzi różne etapy i ostatecznie przeradza się w miłość – stwierdził metropolita wrocławski i dodał, że nauka przyjaźni jest wielkim programem dla współczesnych ludzi. Wrocławski ordynariusz wskazał także na potrzebę realizacji – wzorem Maryi – uczynków miłosierdzia a nie tylko sprawiedliwości. – Maryja pragnie, abyśmy byli dla siebie miłosierni, abyśmy sobie nawzajem pomagali – mówił. Zdaniem abp. Kupnego troska o ludzi dotkniętych jakąkolwiek niedolą powinna stać w centrum Kościoła i społeczeństwa, nie może być tylko dodatkiem. – Im trzeba poświęcać najwięcej uwagi i tę rolę mogą pełnić wspólnoty parafialne – zaznaczył abp Kupny.
CZYTAJ DALEJ

Bóg pragnie wnętrza prawdziwego

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

W Tesalonice wybuchł eschatologiczny niepokój: ktoś głosił - powołując się na proroctwo, na ustne nauczanie, a nawet na „list rzekomo od nas” - że dzień Pański już nastał. Wzmianka o fałszywym liście jest cenna: pokazuje, że autorytet apostolski próbowano podrabiać już za życia apostołów, i tłumaczy, dlaczego list kończy się własnoręcznym pozdrowieniem Pawła jako „znakiem w każdym liście” (3,17). Wspólnota rozgorączkowana bliskością końca łatwo porzuca trzeźwość - i pracę, jak pokaże rozdział trzeci. Apostoł nie podsyca emocji; studzi je: „niech was w żaden sposób nikt nie zwodzi”. Zanim nadejdzie dzień Pański, musi przyjść odstępstwo i objawić się „człowiek grzechu, syn zatracenia”. Język jest apokaliptyczny i czerpie z Daniela - z figury władcy, który „wywyższy się ponad wszystko” (por. Dn 11,36). Nie służy on zaspokajaniu ciekawości kalendarzowej, lecz czujności: zło potrafi przybrać religijną maskę i zasiąść tam, gdzie należy się cześć Bogu. Lekcjonarz pomija dalsze, najciemniejsze wersety i prowadzi od razu do tego, co pewne. A pewne jest powołanie: „wezwał was przez nasze głoszenie Ewangelii, abyście dostąpili chwały Pana naszego Jezusa Chrystusa”. Stąd podwójny imperatyw: „stójcie niewzruszenie i trzymajcie się tradycji” (paradoseis) - przekazu otrzymanego „przez mowę i przez list”. To jedno z biblijnych źródeł teologii Tradycji: Ewangelia żyje w Kościele, zanim i obok tego, jak zostaje spisana. Zakończenie jest modlitwą o pociechę wieczną i utwierdzenie „w wszelkim czynie i dobrej mowie” - Jan Chryzostom trafnie odczytywał tę równowagę: czujność wobec fałszu i spokojna stałość w tym, co Kościół otrzymał od początku, są dwiema stronami tej samej trzeźwości.
CZYTAJ DALEJ

Klasztor, który się narodził ze śmierci

2026-08-25 15:59

Biuro Prasowe AK

– Wszystko, co jest paschalne, owocuje. To jest klasztor, który się narodził ze śmierci. Trzeba było odejść z Poznania, żeby tu odrodziło się życie – to jest tajemnica paschalna Chrystusa – mówił kard. Grzegorz Ryś do karmelitanek bosych w czasie Mszy św. na zakończenie jubileuszu 150-lecia Klasztoru Opieki św. Józefa w Krakowie.

Na początku Mszy św. przeor klasztoru karmelitów bosych w Krakowie o. Piotr Nyk OCD przypomniał historię karmelitanek bosych w Krakowie. Konwent przy ul. Łobzowskiej został założony w 1875 roku przez mniszki, które zostały wypędzone z Poznania. Jak zaznaczył o. Nyk, to dzięki tym siostrom dokonała się odnowa Karmelu na ziemiach polskich – z krakowskiego klasztoru wyszła większość fundacji karmelitanek bosych w Polsce. To także krakowskie mniszki zabiegały o odnowienie jakości życia w jedynym męskim klasztorze w Polsce – w Czernej, dokąd przybyli ojcowie z różnych krajów z Europy wraz z Rafałem Kalinowskim. To siostry zabiegały o fundację klasztoru karmelitów bosych w Krakowie, który powstał przy ul. Rakowickiej.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję