Reklama

Niedziela Przemyska

Budowa kościoła w Lecce

Niedziela przemyska 29/2013, str. 1

[ TEMATY ]

parafia

budowa

Archiwum parafii

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Przed dwoma laty odważnie rozpoczęliśmy prace budowlane, licząc na Bożą łaskę i ludzką pomoc. Bóg nas wspomagał w naszych wysiłkach, a i ludzkich rąk i pomocy finansowej nie zabrakło! Choć były obawy przed rozpoczęciem tego dzieła - czy podołamy finansowo, czy wszyscy zaangażują się w prace budowlane, czy znajdziemy ludzi i firmy, które nam pomogą?

Od 18 maja br. już w nowym kościele jest odprawiana Msza św. Opieka Najświętszego Serca Pana Jezusa towarzyszyła nam w dziele budowy nowej świątyni. Nie brakowało nam modlitwy parafian, naszych Rodaków, którzy mieszkają dzisiaj poza Lecką i wielu, wielu innych osób.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

30 czerwca br. został podpisany i wmurowany dokument upamiętniający położenie kamienia węgielnego. Po odczytaniu aktu erekcyjnego podpisy złożyli: bp Mateusz Ustrzycki, emerytowany biskup pomocniczy diecezji Hamilton w Kanadzie i nasz rodak, ks. proboszcz Stanisław Kowal, kapłani rodacy i kapłani z dekanatu błażowskiego, przedstawiciele przedsiębiorstw zaangażowanych w budowę oraz parafianie mający szczególny udział we wznoszeniu nowej świątyni. Po złożeniu podpisów procesja udała się do przedsionka kościoła. Tam została wmurowana pamiątkowa tablica z kamieniem węgielnym.

Reklama

Kamień węgielny ze Świętej Góry Kalwarii wmurowany w ścianę naszej świątyni, na który będziemy spoglądać wchodząc i wychodząc z kościoła, przypominać nam będzie cenę, jaką zapłacił Jezus za nasze zbawienie. Obraz Najświętszego Serca zawieszony w kościele ukazywał nam będzie prawdę o miłości miłosiernej Tego, który ofiarował się dla nas w krzyżowej męce. Ten kamień i ten Obraz wołają o odpowiedź wiary wyrażonej w naszym życiu. Oby zatem wszyscy, którzy podziwiać będą piękno tego budynku, mogli również budować się świadectwem naszej wiary i życia natchnionego wiarą.

Wdzięczności za wsparcie materialne wyświadczone przez wiele firm i osób nie sposób wyrazić słowami - możemy ją wszakże okazać poprzez gorliwe korzystanie z tego kościoła! Wypełniona wiernymi świątynia - nie tylko dzisiaj, czy od wielkiego święta, ale na co dzień - niech będzie tego świadectwem. Bowiem jeśli mamy nowy kościół, to po to, aby z niego korzystać!

Oby ta historyczna chwila pozostała na zawsze w naszej pamięci i wzywała nas stale do dziękczynienia Bogu i ludziom.

2013-07-17 10:06

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

W nowej świątyni

To był najlepszy prezent świąteczny, jaki mogli sobie zrobić wierni z parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Łazach.

Otóż na dwa dni przed świętami Bożego Narodzenia przenieśli się ze sprawowaniem liturgii do nowej świątyni. Uroczystego pobłogosławienia wznoszonej od ponad 7 lat świątyni dokonał biskup diecezji sosnowieckiej Grzegorz Kaszak podczas uroczystej niedzielnej Mszy św.
CZYTAJ DALEJ

Św. Jan Józef od Krzyża - „brat stu łat”

[ TEMATY ]

patron tygodnia

pl.wikipedia.org

Św. Jan Józef od Krzyża

Św. Jan Józef od Krzyża

Bardzo dużo pościł, nie pił wina, spał tylko 3 godziny na dobę, pod habitem nosił ostrą włosiennicę, a jego habit był znoszony do tego stopnia, że zaczęto go nazywać „bratem stu łat”. Taki był Carlo Gaetano Calosirto (1654 – 1734), lepiej znany jako św. Jan Józef od Krzyża – to jego zakonne imię.

Zanim został zakonnikiem, świat stał przed nim otworem. Jako bogaty syn szlachcica mógł wieść wygodne życie, przebierać w najurodziwszych dziewczętach, mimo to wybrał życie w ascezie. Już jako 15-latek wstąpił do franciszkanów bosych o najsurowszej regule, przyjętej od św. Piotra z Alkantary. W klasztornych murach nie szukał zaszczytów, chciał pozostać prostym bratem, ale posłuszny poleceniom przełożonych, w 1677 r. przyjął święcenia kapłańskie. Zakonni zwierzchnicy dostrzegli jego pobożność, gotowość do poświęceń i roztropność, dlatego zlecili mu zakładanie nowych klasztorów, co z powodzeniem czynił.
CZYTAJ DALEJ

Rozważania na niedzielę: Jak przestać się bać ludzi i ich ocen, plotek i złośliwych komentarzy

2026-03-06 10:43

[ TEMATY ]

rozważania

ks. Marek Studenski

Mat. prasowy

Historia jak zwykle zaczęła się niewinnie - zagubione narzędzie, potem wykrywacz metalu i odkrycie jednego z największych rzymskich skarbów. A w Ewangelii też skarb - nie chodzi o monety. Chodzi o to, co dzieje się z człowiekiem, kiedy w zwykłym dniu spotyka Kogoś, kto zna jego historię… i nie odchodzi, nie gardzi tą historią.

Dlaczego Samarytanka przychodzi do studni wtedy, gdy nikt nie patrzy? Co robi z nami wstyd, lęk i poczucie odrzucenia? I dlaczego jedna rozmowa potrafi sprawić, że człowiek przestaje uciekać, a zaczyna biec – do ludzi, z odwagą, z nową radością?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję