Najnowszy numer „Głosu dla Życia” poświęcony jest tematyce cierpienia, starości i umierania. O. Piotr Jordan Śliwiński OFMCap, jako spowiednik i kapelan szpitalny, towarzyszył śmierci ok. 200 pacjentów. Jego wspomnienie zatytułowane „Odprowadzić do Boga” jest świadectwem o uczuciach, które towarzyszą ludziom w ostatnich godzinach życia. „Dobra śmierć?” to tytuł artykułu Bogny Białeckiej poświęconego eutanazji. Znak zapytania jest uzasadniony, bowiem doświadczenia ze szpitali holenderskich wykazują, że eutanazja, która jest promowana jako śmierć bez cierpień, w istocie często jest trwającą wiele dni bolesną agonią. Większość chorych proszących o eutanazję cierpi na zaburzenia depresyjne, w tych przypadkach wskazana jest pomoc psychiatryczna, a nie eutanazja.
Jak groźne ostrzeżenie brzmi tytuł „Nie idźcie za naszym przykładem!”. Jest to wywiad z Peterem van Dalenem, posłem do Parlamentu Europejskiego, w którym holenderski polityk relacjonuje, jak doszło do wprowadzenia praktyki eutanazji w jego kraju. Dla uzupełnienia naszej wiedzy o tych zagadnieniach pożyteczna będzie lektura artykułu Kamila Pelczara „Eutanazja a zaniechanie uporczywej terapii”, tekstu Bogny Wach „Eutanazja w Europie” oraz Filipa Mazurczaka „Eutanazja w kulturze masowej”. Autor tego tekstu zwraca uwagę, że sprawa eutanazji coraz częściej pojawia się w filmach i w literaturze, także w tekstach piosenek. Chrześcijańską odpowiedzią na takie tendencje powinno być udzielanie wsparcia i okazywanie wyrozumiałości osobom cierpiącym z powodu nieuleczalnej choroby. Warto przypomnieć, że najbardziej wyrazistym sprzeciwem wobec eutanazji była ostatnia droga Jana Pawła II, który odchodził na oczach świata.
Obok głównego tematu numeru redakcja podejmuje także temat wczesnej edukacji seksualnej, o której pisze Jacek Pulikowski, oraz nauczania zawartego w encyklice „Humanae vitae”, o której pisze Maciej Tabor.
„Głos dla Życia. Magazyn Służby Życiu i Rodzinie”, nr 4 (123) lipiec/sierpień 2013 - wydawca Fundacja „Głos dla Życia”, 61-362 Poznań, ul. Forteczna 3, www.prolife.com.pl, e-mail: glos@prolife.com.pl.
Paweł dowodzi niezależności swojej Ewangelii biografią, i jest to biografia zeznana jak przed sądem: „słyszeliście przecież o moim postępowaniu ongiś, gdy jeszcze wyznawałem judaizm, jak z niezwykłą gorliwością zwalczałem Kościół Boży i usiłowałem go zniszczyć”. Apostoł niczego nie retuszuje. Jego przeszłość prześladowcy jest częścią argumentu. Nikt nie mógł go nauczyć Ewangelii, bo nie przebywał wśród uczniów. Był po przeciwnej stronie. „Prześcigałem w żarliwości o judaizm wielu rówieśników”. Gorliwość Pawła była gorliwością zelotyczną, wzorowaną na Pinchasie i Eliaszu, gotową do przemocy w obronie Prawa. Przełom opisuje językiem powołań prorockich: „gdy jednak spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie”. To niemal dosłowne echo Jeremiasza (Jr 1,5) i Sługi Pańskiego (Iz 49,1). Paweł opisuje nawrócenie jako powołanie w obrębie tej samej historii Boga z Izraelem. Ten, który posyłał proroków, posłał i jego, „abym Ewangelię o Nim głosił poganom”. Znamienna jest dyskrecja: „objawić Syna swego we mnie”. Wydarzenie damasceńskie, które Łukasz opowie trzykrotnie z narracyjnym rozmachem, sam Paweł wspomina półzdaniem. Chronologia, którą podaje, ma wartość dowodową. Nie radził się „ciała i krwi”, poszedł do Arabii, wrócił do Damaszku, dopiero po trzech latach udał się do Jerozolimy „zapoznać się z Kefasem” i pozostał u niego piętnaście dni, nie widując innych apostołów oprócz Jakuba. Grecki czasownik historēsai, zapoznać się, znaczy tyle co odwiedzić w celu poznania. Z tej wizyty nie da się wyprowadzić zależności doktrynalnej. A jednak Paweł nie buduje Ewangelii przeciwko Jerozolimie. Przyszedł do Kefasa, bo komunia z Piotrem należy do prawdy jego posłannictwa. Niezależność objawienia i więź z Kościołem apostolskim nie kłócą się u niego ani przez chwilę. Finał jest doksologią cudzej wdzięczności. Kościoły Judei, znające go tylko ze słyszenia, „wielbiły Boga z mojego powodu”. Prześladowca głosi wiarę, którą chciał zniszczyć. Taka odmiana ma tylko jedno wytłumaczenie, i właśnie ono jest treścią uwielbienia.
Jeśli odczuwasz zmęczenie, rozproszenie albo masz poczucie, że Twoje serce jest daleko od Boga - nie uciekaj od tego. Właśnie do takiego serca chce przyjść Jezus. Najświętsze Serce Pana Jezusa nie jest jedynie świętym symbolem - to prawda o Bogu, który kocha człowieka realnie do końca i bezwarunkowo. W historii Kościoła Bóg często wybierał ludzi prostych, ukrytych, niepozornych, by przypomnieć światu rzeczy najważniejsze. Tak było również w przypadku św. Małgorzaty Marii Alacoque.
Na każdej drodze spotykamy znaki i tak samo tutaj tymi znakami są:
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.