Reklama

Niedziela Łódzka

Kard. Ryś: w nadziei chodzi o cierpliwość!

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Antoni Zalewski

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

- Z ucisku, który znoszę w cierpliwości, wychodzę mocniejszy, czystszy, bliższy Bogu – mówił kard. Grzegorz Ryś w ostatnim dniu rekolekcji adwentowych.

W łódzkiej katedrze zakończyły się rekolekcje adwentowe, które prowadzi kard. Grzegorz Ryś.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

W homilii metropolita łódzki odniósł się do Ewangelii św. Mateusza, do Rodowodu Jezusa Chrystusa, mówiąc o księdze początku ukazującej Jezusa jako Nowego Adama. – Od Jezusa zaczyna się nowa ludzkość, jest Ojcem nowej ludzkości, bierzemy od Niego życie – wyjaśniał homileta. Następnie, kard. Ryś zaznaczył, że pierwszą księgą, którą czyta człowiek jest życie jego przodków. – Tu chodzi naprawdę o poznanie tego, kim jest Bóg. To nie chodzi o to, że moi rodzice uczą mnie katechizmu, definicji – to jest ważne, ale nie najważniejsze. Najważniejsze jest to, że rodzice dają mi poznanie, kim jest Bóg w swej naturze, bo Bóg jest miłością – powiedział duchowny i dodał: - Mamy szczyt, jakim jest panowanie Dawida, szczyt chwały, potem czternaście pokoleń i największy upadek – niewola babilońska. Jezus potrzebuje wszystkich tych pokoleń, żeby budować się ich wiarą, nie ludzi idealnych.

Reklama

W ostatniej nauce rekolekcyjnej kard. Grzegorz Ryś odniósł się do Listu św. Pawła do Rzymian: „Ale nie tylko to, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość - wypróbowaną cnotę, wypróbowana cnota zaś – nadzieję” (Rz 5, 3-4). - To zdanie o nadziei można by tłumaczyć tak, że ucisk i prześladowanie rodzą cierpliwe męstwo, a cierpliwe męstwo rodzi zahartowanie, hart ducha, a ten ostatecznie rodzi nadzieję, a „nadzieja zawieść nie może”. Nie chodzi tylko o to, że jesteśmy poddani pewnemu naciskowi, ale że ten nacisk trwa, to hartowanie metalu nie dokonuje się w sekundę, to jest proces wymagający czasu. Cierpliwa odwaga, która wytrzymuje próbę czasu, prowadzi do zahartowania. Z ucisku, który znoszę w cierpliwości, wychodzę mocniejszy, czystszy, bliższy Bogu – powiedział metropolita łódzki i dodał: - Ten hart nie rodzi się z cierpienia. On musi mieć formę miłości. Kiedy mówimy o tych postawach: ucisku, harcie, nadziei, to nie mówimy o tym, że do nadziei człowiek dochodzi własnym wysiłkiem przez wyliczone postawy. (…) Tego tekstu nie można czytać w takim kluczu, że wszystko robię własnym wysiłkiem, a Pan Jezus jest dla mnie co najwyżej punktem odniesienia jako wzorzec osobowy. Nie, tego tekstu tak się nie czyta. Wszystkie te postawy Pismo Święte pokazuje jako dary Boże.

Na zakończenie kard. Ryś odniósł się do pielgrzymki, która jest zarówno znakiem cierpliwości, jak i Roku Jubileuszowego 2025. - Pielgrzymowanie jest ważne, bo trzeba cierpliwości. W pielgrzymowaniu liczy się cel, ale też istotna jest droga. Dzisiaj bardzo chcemy skrócić pielgrzymkę, a myślę, że należałoby ją wydłużać, by była czasem cierpliwości, dochodzenia do celu. Liczy się droga i to, co zyskujesz po drodze – podsumował kard. Ryś.

Po nauce rekolekcyjnej metropolita łódzki zaprosił do adwentowej jałmużny - wsparcia zbiórki na remont Diecezjalnej Szkoły Podstawowej i Liceum Humanistycznego w Nysie.

2024-12-17 20:30

Oceń: +7 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kard. Ryś: ile jest w nas ojcostwa i macierzyństwa?

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

Julia Saganiak

- Ile jest w nas ojcostwa i macierzyństwa? Jakie jest nasze potomstwo? - pytał kard. Grzegorz Ryś w uroczystość św. Józefa.
CZYTAJ DALEJ

Włochy: Młoda Polka uratowała dwóch tonących mężczyzn

2026-08-17 13:46

[ TEMATY ]

Włochy

jezioro

uratowano

facebook.com/ComuneAbbadiaLariana

Burmistrz włoskiej miejscowości Abbadia Lariana nad jeziorem Como Roberto Azzoni podziękował polskiej turystce, która uratowała dwóch tonących mężczyzn - podał lokalny portal Qui Como. Kobieta, która jest instruktorką pływania, skoczyła do wody, gdy czekano na przybycie ratowników.

Według Qui Como do zdarzenia doszło 12 sierpnia.
CZYTAJ DALEJ

Proboszcz z Siedlisk po wypadku na Węgrzech: rodziny potrzebują modlitwy i dobrego słowa

2026-08-17 16:27

[ TEMATY ]

Węgry

wypadek autokaru

PAP/EPA/ZOLTAN MATHE

Trzy osoby z parafii w Siedliskach koło Rzeszowa na pewno zginęły w wypadku polskiego autokaru na Węgrzech; los czwartej osoby nie został jeszcze ostatecznie potwierdzony - powiedział KAI proboszcz parafii pw. św. Józefa w Siedliskach ks. Krzysztof Kochanowicz. Jak podkreślił, wiadomość o tragedii była dla mieszkańców parafii szokiem, a rodziny ofiar potrzebują przede wszystkim modlitwy i wsparcia. Caritas Diecezji Rzeszowskiej zadeklarowała gotowość do pomocy poszkodowanym i ich bliskim.

„Z tego, co tak na 100 proc. wiadomo, to trzy osoby zginęły. Mówi się o czwartej, ale na razie nawet najbliżsi nie wiedzą, bo jeszcze nie wszystkie ofiary zostały zidentyfikowane” - powiedział KAI ks. Kochanowicz. Jak dodał, początkowo pojawiały się informacje o pięciu ofiarach z Siedlisk, jednak według jego wiedzy jedna z tych osób nie pochodziła z tej miejscowości.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję