Reklama

Uroczystość odpustowa w Kazimierzu nad Nerem

Ciepło wiary

2013-10-18 11:00

Henryk Tomczyk
Edycja łódzka 42/2013, str. 6-7

Henryk Tomczyk

W niedzielę 6 października, w przededniu liturgicznego wspomnienia Najświętszej Maryi Panny Różańcowej wierni z parafii św. Jana Chrzciciela w Kazimierzu n. Nerem świętowali uroczystość odpustu. Mszę św. w intencji całej wspólnoty parafialnej sprawował ks. inf. Ireneusz Skubiś, redaktor naczelny Tygodnika Katolickiego „Niedziela” przy współudziale ks. prał. Waldemara Kulbata, redaktora odpowiedzialnego za „Niedzielę Łódzką” i ks. dr. Jacka Molki, zastępcy redaktora naczelnego „Niedzieli”.

Przybyli także kapłani z dekanatu konstantynowskiego oraz spoza jego granic: proboszcz parafii św. Katarzyny Dziewicy i Męczennicy w Poddębicach, dziekan dekanatu poddębickiego – ks. kan. Janusz Sawicki, proboszcz parafii św. Józefa Robotnika w Konstantynowie Łódzkim – ks. kan. Krzysztof Wlazło, proboszcz parafii Nawiedzenia NMP w Konstantynowie-Srebrnej – ks. dr Roman Piwowarczyk, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Konstantynowie Łódzkim – ks. Robert Jantczak, proboszcz parafii św. Mikołaja i św. Doroty w Kwiatkowicach – ks. kan. Bolesław Dziurdzia i ks. Marcin Gierach.

Serdeczne słowa powitania do przybyłych kapłanów, a także wiernych skierował miejscowy proboszcz ks. Andrzej Chmielecki. W imieniu własnym i parafian wyraził radość, że modlitewnemu spotkaniu ku czci Matki Bożej Różańcowej przewodniczy czcigodny Gość z Częstochowy. Podkreślił, że rodzina parafialna przygotowała się do owocnego przeżywania odpustu, uczestnicząc codziennie w Mszy św. i nabożeństwie różańcowym. Na koniec wystąpienia podziękował ks. inf. Ireneuszowi Skubisiowi za przyjęcie zaproszenia i przyjazd do Kazimierza.

Reklama

Język miłości

– Jak najkrócej streścić to, co człowiekowi daje Różaniec? – od tego pytania ks. inf. Skubiś rozpoczął kazanie i odpowiedział: – Różaniec daje ciepło wiary. Gdy myślimy o naszej wierze w Boga, powinniśmy się zastanowić, jaka ona jest. Każdy z nas przeżywa chwile trudne, dramatyczne, a nawet tragiczne. Wtedy pragnie ciepła, życzliwości, serdeczności, szuka pomocy, ratunku u Pana Boga. Często zdarza się, że człowiekowi pozostaje jedynie modlitwa. Nie ma już nic, jak tylko Różaniec. Wraz z ufną modlitwą przychodzi coś bardzo potrzebnego – ciepło wiary. To życiodajne ciepło sprawia, iż ludzie mówią do siebie językiem miłości – podkreślił.

Język nienawiści

Ksiądz Infułat zwrócił uwagę, że są ludzie, którym wiara bardzo przeszkadza, jest przez nich atakowana. Tak, jakby przez pustynię szła karawana, a za nią podążały ujadające wilki. Kościół w swych dziejach był prześladowany. Trend prześladowań trwa także w naszych czasach, w XXI wieku. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że co kilka minut ginie na świecie chrześcijanin za wiarę. To jest obraz Kościoła prześladowanego i cierpiącego, odsłonięty w Fatimie w 1917 r. Siłom diabelskim zależy na tym, aby Kościół zniszczyć. Nie trzeba szukać daleko. Wystarczy włączyć telewizor lub radio, by natychmiast zetknąć się z napaścią na Kościół i jego kapłanów. Bez sądu, bez rozprawy niszczy się księży, obarczając ich odpowiedzialnością za przestępstwa, których nie popełnili. W ten sposób określone siły dążą do unicestwienia Kościoła, ludzi wierzących, chrześcijaństwa. Zmierzają do cywilnego uśmiercenia księdza, aby wszyscy nim gardzili. Zniechęcają innych, by nie wstępowali do seminarium, aby kapłanów nie było. Należałoby zapytać wojującego ateistę, co zamierza dać narodowi, Polakom za to, że wyrwie Boga z ich serc, zniszczy ich wiarę. Co proponuje człowiekowi oprócz upadku, tragedii, ciemności, zniszczenia. – Pamiętaj, wojujący ateisto, że za swoje czyny będziesz odpowiadał przed Bogiem. Otrzymasz zapłatę za to, co robisz przez swoją nienawiść do Boga, Chrystusowego krzyża, Kościoła – mówił Ksiądz Infułat. – Wierzący muszą zdawać sobie sprawę, że w wielu miejscach są ludzie, którzy żywią nienawiść do Kościoła, Boga, księży. Przebaczamy im, prosimy Boga o miłosierdzie dla nich i o nawrócenie. Prosimy także Boga, aby zachował naszą wiarę, naszą miłość do Bożych wartości. Jeśli wartości, które są zawarte w modlitwie różańcowej, będą szanowane w naszych rodzinach, to nasze życie będzie łatwiejsze, lepsze, piękniejsze – stwierdził.

Słowa wdzięczności

Redaktor naczelny „Niedzieli” podziękował wspólnocie parafialnej z Kazimierza za przyjmowanie Tygodnika Katolickiego „Niedziela” i jego obecność w wielu rodzinach. Podkreślił, że „Niedziela” zawiera to, co jest potrzebne rodzinie katolickiej do budowania jej świadomości. Podarował także parafii w Kazimierzu figurę bł. Jana Pawła II. Ten dar ma łączyć redakcję „Niedzieli” z miejscową wspólnotą wiernych. Kard. Stanisław Dziwisz przydał figurze papieża miano – Świadek Wiary. Redaktor Naczelny „Niedzieli” życzył Księdzu Proboszczowi, aby ten Świadek Wiary pomagał rozwijać wiarę w sercach parafian, by przychodził do ich domów przez „Niedzielę”. – Tam, gdzie się czyta katolickie pismo, ludzie się nie kłócą, żyją w zgodzie, wzajemnej życzliwości – mówił. – Tak, jak Różaniec przynosi nam ciepło wiary, tak „Niedziela” niech wam przynosi ciepło Kościoła i całego chrześcijaństwa – zakończył.

Za sprawowanie Eucharystii, wygłoszone słowo Boże i wspólną modlitwę ks. inf. Ireneuszowi Skubisiowi podziękował proboszcz ks. Andrzej Chmielecki. Wyrazy wdzięczności skierował do tych, którzy modlitwą, pracą i ofiarami przyczynili się do godnego sprawowania uroczystości odpustowej. Osobne słowa podziękowań wypowiedział pod adresem sióstr urszulanek SJK, chóru parafialnego, asysty, ministrantów, licznie zgromadzonych parafian i gości.

Następnie ks. red. Jacek Molka poprowadził procesję z Najświętszym Sakramentem do pięciu ołtarzy usytuowanych wokół kościoła. Przy każdym z nich kapłani wraz z wiernymi rozważali różańcowe tajemnice światła.

Hymn dziękczynny „Ciebie, Boga, wysławiamy”, a później błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem były zwieńczeniem uroczystości.

Tagi:
odpust

Odpust św. Andrzeja Boboli na wrocławskich Kuźnikach

2019-05-16 23:03

Anna Majowicz

16 maja wspominamy męczeńską śmierć św. Andrzeja Boboli. Wśród parafii, które przeżywały dziś odpust parafialny była wspólnota z wrocławskich Kuźnik.

Anna Majowicz
Sumie odpustowej przewodniczył ks. Marcin Werczyński

- Stoimy dziś przy Chrystusowym ołtarzu świadomi wyjątkowości tej chwili. To dziś nasza wspólnota parafialna przeżywa swoje największe święto, dzień odpustu parafialnego. Stajemy pełni wdzięczności Bogu, że w tej wspólnocie, w tym miejscu i czasie możemy wspólnie przywoływać wstawiennictwa naszego patrona, św. Andrzeja Boboli. Niech dobry Bóg wysłucha naszych błagań, przyjmie nasze dziękczynienia i przez ręce naszego patrona obdarzy łaskami – powitał zebranych wikariusz parafii, ks. Grzegorz Kożak. Kapłan wspomniał, że do odpustu parafialnego wierni przygotowywali się licznymi spotkaniami i zasłuchaniem w słowo, które przez ostatnie trzy dni kierował do nich ks. Marcin Werczyński, prefekt alumnów Metropolitalnego Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu.

Ksiądz Marcin przewodniczył także Sumie odpustowej. W homilii pięknie mówił o duchowym testamencie, który pozostawili nam przodkowie. – Byli pierwsi i jedyni, gdy pod Grunwaldem dowodzeni przez Jagiełłę, ze słowami Bogurodzica na ustach i w sercu, stawiali zwycięski opór Krzyżakom. Byli pierwsi i jedyni, gdy do rycerskich pancerzy przytwierdzili skrzydła, pióra i stworzyli pancerną husarię broniącą nie tylko najjaśniejszej Rzeczypospolitej, ale także i chrześcijańskiej Europy. Ale byli też pierwsi i jedyni, którzy zaczęli krzyczeć ,,liberum veto” i pogrążali kraj w chaosie. Byli pierwsi w Europie, a drudzy na świecie, gdy uchwalali konstytucję ginącego państwa. Byli pierwsi i skuteczni, gdy stawiali opór Czerwonej Rewolucji, która próbowała zalać Europę. Byli pierwsi i jedyni, kiedy zaczęli tworzyć struktury podziemnego państwa. Najpierw w czasie powstania styczniowego, a później już w dojrzałej formie w czasie II wojny światowej tworząc Polskie Państwo Podziemne. Polacy. Naród o długiej i pięknej historii przeplatanej nielicznymi, czarnymi kartami. Naród, który nie tak dawno przeżywał 1050 rocznicę swojego chrztu, wejścia w grono państw chrześcijańskich. Naród, który nie tak dawno przeżywał 100. rocznicę odzyskania niepodległości. Naród, który przez ponad 1000 lat zbierał piękne tradycje i pielęgnował je. I dziś te tradycje są jego dziedzictwem. I kiedy drodzy stajemy w obliczu całej tej spuścizny, warto spojrzeć w ten duchowy testament, który pozostawili nasi przodkowie. A ten testament zasadza się na dwóch filarach. Na wierze i wierności – mówił ks. Marcin Werczyński. Wiara, jak dodał, na przestrzeni stuleci kształtowana i przekazywana była przez tysiące kapłanów, którzy swoim życiem pokazywali, co to znaczy kochać i realizować Chrystusowe przykazania. - Do tych wielkich kapłanów zaliczyć można: Karola Wojtyłę, Stefana Wyszyńskiego, Jerzego Popiełuszkę, Piotra Skargę, a także Andrzeja Bobolę, któremu dzisiaj oddajemy cześć. Największą jego troską było zdobywanie dusz ludzkich dla Boga. Dlatego od samego początku kapłańskiej drogi tak bardzo pragnął, aby ludzie usłyszeli o Chrystusie i by się przejęli tą dobrą nowiną, by trafiła do ich serc. Pragnął, aby wiara wypełniała serca, bo wiara przeżywana sercem ma wielką siłę. Wielką siłę duchowego oddziaływania. Do końca służył Chrystusowi, miłości, której powierzył życie. Przez swoją niezłomną postawę, żarliwość i płomiennego ducha, którego miał w swoim sercu i którego zapalał w innych sercach, dzisiaj jest patronem Polski – zauważył kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Odpust św. Andrzeja Boboli na wrocławskich Kuźnikach

Co ciekawe w święto patronalne wspólnoty na Kuźnikach, urodziny obchodzi jej proboszcz, ks. prał. Bolesław Szczęch RM. - Dziś celebrujemy nasze parafialne święto i za pośrednictwem naszego patrona, św. Andrzeja Boboli dziękujemy Bogu za naszą wspólnotę parafialną, za świątynię i posługujących wśród nas kapłanów, a w szczególności otaczamy naszą modlitwą, wdzięcznością i troską jubilata, ks. proboszcza Bolesława Szczęcha, który obchodzi 73 urodziny w 48. roku swojego kapłaństwa. 30 lat poświęcił budowie naszej wspólnoty. Pragniemy za pośrednictwem naszego patrona podziękować dobremu Bogu za naszego duszpasterza i gorąco prosimy w modlitwie o potrzebne łaski, których Bóg udziela według potrzeb wiary i nieskończonej mądrości – życzyli proboszczowi przedstawiciele parafii. Skierowali także słowa wdzięczności w stronę ks. Marcina. - Czcigodny księże Marcinie wyrażamy wdzięczność za duchowe przygotowanie nas do godnego przeżywania odpustu parafialnego. Twoje homilie były jak wykłady na wyższej uczelni, których przedmiotem zagadnienia było życie. Zapewne wielu z nas pamięta z czasów akademickich, że niektóre sale wykładowe były pełne, a niektóre świeciły pustkami. My przychodziliśmy licznie, aby posłuchać o czym mówisz i jak mówisz. Dziękujemy księże Marcinie, za pełne ciepła słowa o matkach. Dziękujemy za pełne przemyśleń słowa o cierpieniu, chorobie, doświadczeniach życiowych, modlitwie i wzajemnych relacjach. I na koniec dziękujemy za zadanie domowe, abyśmy patrząc na św. Andrzeja Bobolę przyjęli testament życiowy, a w nim wierność ojczyźnie i poszanowanie jej prawdziwych wartości. Obyśmy ten testament nie tylko przyjęli i zachowali, ale również przekazali go młodemu pokoleniu. Z serca wielkie Bóg zapłać!

Msza św. zakończyła się  procesją eucharystyczną wokół świątyni. Po procesji i błogosławieństwie ucałowano relikwie św. Andrzeja Boboli.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ksiądz poprosił o przeniesienie do stanu świeckiego

2019-05-13 13:17

mip (KAI) / Warszawa

Ksiądz Dariusz Olejniczak złożył wczoraj na ręce papieża Franciszka prośbę o przeniesienie do stanu świeckiego - czytamy w przesłanym KAI oświadczeniu rzecznika prasowego archidiecezji warszawskiej ks. Przemysława Śliwińskiego. Ks. Olejniczak w filmie dokumentalnym Tomasza Sekielskiego "Tylko nie mów nikomu" został oskarżony o molestowanie seksualne nieletnich i złamanie sądowego zakazu pracy z dziećmi i młodzieżą.

Publikujemy oświadczenie Kurii Metropolitalnej w Warszawie:

Ksiądz Dariusz Olejniczak złożył wczoraj na ręce papieża Franciszka prośbę o przeniesienie do stanu świeckiego. Prośbę umotywował złamaniem zakazu sądowego. Wbrew niemu, podejmował działalność związaną z pracą z dziećmi i młodzieżą, ukrywając ten fakt przed ustanowionym przez władze kościelne kuratorem.

Ksiądz Dariusz Olejniczak, po złożeniu prośby na ręce kard. Kazimierza Nycza, opuścił dotychczasowe miejsce pobytu w seminarium misyjnym w Warszawie.

Odchodząc wyraził skruchę i zapewnił że będzie w pełni współpracował z organami państwowymi.

ks. Przemysław Śliwiński, rzecznik prasowy Arcybiskupa i Archidiecezji Warszawskiej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Hoser: nie wierzymy w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski

2019-05-20 08:41

mag / Warszawa (KAI)

My nie wierzymy w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski – podkreślił abp Hoser. Bp senior diecezji warszawsko-praskiej przewodniczył w niedzielę Mszy św. w parafii Dobrego Pasterza w Miedzeszynie. W czasie liturgii podzielił się swoim doświadczeniem posługi duszpasterskiej w Medjugorie, gdzie zgodnie z decyzją Ojca Świętego, papieża Franciszka jest Wizytatorem Apostolskim o charakterze specjalnym.

Artur Stelmasiak
Abp Henryk Hoser

W homilii abp Hoser podkreślił, że jednym z podstawowych kryteriów rozpoznawalności autentyczności Kościoła jest jedność, o którą błagał Chrystus Ojca w modlitwie arcykapłańskiej.

– Tym co nas łączy jest miłość, która pochodzi od Boga. On bowiem jest jej źródłem. Tylko przyjmując od Niego ten dar, możemy ofiarować go innym – mówił duchowny ubolewając, że współczesny człowiek bardzo często nie ma kontaktu ze Stwórcą. - Żyjemy często na poziomie socjologii, ulegając rajskiej pokusie bycia bogami - starając się sami stanowić co jest dobre, a co jest złe. Tymczasem, objawienia w Fatimie, w Lourdes, w Kibeho, oraz w Medjugorie pokazują, że relacja z Bogiem decyduje o jakości wszystkich innych ludzkich relacji – zwrócił uwagę abp Hoser.

Przyrównał Kościół do barki Piotrowej zalewanej falami wzburzonego morza. – Wskutek doświadczeń życia w naszych sercach pojawia się często lęk o przyszłość, o Kościół. Nie musimy się jednak niczego obawiać, ponieważ głową Kościoła jest Chrystus, a On jest nieśmiertelny. Jak sam nam obiecał- „Bramy piekielne Kościoła nie przemogą”. Jest on oparty na skale, jaką jest wiara – podkreślił abp Hoser.

Zwrócił uwagę, że w credo, wyznajemy wiarę nie w Kościół grzeszników, ale Jeden, Święty i Apostolski. – To nie jest wiara w grzeszników, którzy poprzez trwanie w grzechach śmiertelnym, sami opuścili Mistyczne Ciało Zbawiciela, czy też Go splamili. To jest wiara w Kościół będący wspólnotą, w której panuje komunia – czyli jedność z Chrystusem i jedność między poszczególnymi członkami wspólnoty – tłumaczył abp Hoser.

Nawiązując do obecnej sytuacji w Polsce podkreślił, że Jezus był realistą i miał świadomość pojawienia się na świecie zgorszeń. - Piekło działa, szatani działają, zło w człowieku działa. Współcześnie gorszyciele - niczym Judasz - wydają Syna Bożego na śmierć, za marne srebrniki – ubolewał duchowny. Przypomniał jednocześnie słowa Zbawiciela - „Biada tym, przez których przyjdzie zgorszenie”.

Jako skuteczne narzędzia walki ze złem wskazał post i modlitwę. – W Medjugorie są tygodniowe rekolekcje o chlebie i wodzie. Ci, którzy w nich uczestniczą mówią, że to dla nich jest błogosławiony czas – dzielił się abp Hoser. Wspomniał, że w środy i piątki w tym miejscu obowiązuje post. Co tydzień jest adoracja Krzyża identyczna, jak w Wielki Piątek. Ludzi korzystają także z możliwości odprawienie drogi krzyżowej. Idą na górę Krizevac po kamieniach uświadamiają sobie, że trud i cierpienie są nieodłączną częścią wędrówki której celem będzie niebo – mówił duchowny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem