Reklama

Komentarze

Słowem można skazać na śmierć

Kard. Joseph Bernardin, którego w listopadzie 1993 r. oskarżono o seksualne molestowanie byłego już kleryka seminarium duchownego, wyznał: „Prosta prawda zawierała się w kilku słowach: nigdy nie zrobiłem tego, co mi zarzucano”. Okazało się jednak, że arcybiskup Chicago padł ofiarą świadomego oczernienia.

Fałszywe oskarżenie

Niejaki Steven Cook, mieszkaniec Filadelfii, oskarżał Bernardina o molestowanie seksualne. Cook, już wtedy chory na AIDS, twierdził, że jako kleryk studiujący w Seminarium św. Grzegorza w Cincinnati został przyprowadzony do pokoju Bernardina, ówczesnego arcybiskupa tego miasta, i zmuszony do odbycia stosunku seksualnego. Po ok. 100 dniach od postawienia oskarżeń okazało się, że był to wymysł byłego kleryka seminarium duchownego. 28 lutego 1994 r. Steven Cook publicznie wycofał się z wcześniejszych oskarżeń.

14 listopada 1996 r. kard. Bernardin zmarł. Kilkanaście dni przed śmiercią zanotował takie słowa: „Kiedy wypełnia nas pokój wewnętrzny, odnajdujemy wolność, by w pełni być sobą, nawet w najtrudniejszych chwilach życia”.

Reklama

Zamiecione pod dywan

W ostatnich miesiącach dostrzegamy w polskich mediach powszechne zainteresowanie tematem pedofilii w Kościele. Jako przyczynek do analizy tego problemu pragnę przytoczyć pewne wydarzenie.

W roku 2002 wykryto w Warszawie szajkę pedofilów, którzy wykorzystywali dzieci uciekające z domów i sierocińców. Pośród nich były osoby wysoko postawione: politycy, prokuratorzy, policjanci, a więc osoby posiadające rodziny i własne dzieci. Samotne dzieci, najczęściej z dysfunkcyjnych rodzin, spały na dworcu kolejowym, który stał się dla pedofilów wymarzonym miejscem przestępczego działania. Na początku w mediach zapowiadano wielki skandal. Reżyser Sylwester Latkowski nakręcił wówczas na ten temat film pt. „Pedofile”. I tutaj uwaga: Co się stało? Sprawę zamieciono pod dywan - tak jak uczyniono z podobnymi aferami w tym czasie w Belgii i na Litwie!

Dziennikarzom, którzy tak aktywnie atakują dzisiaj Kościół, proponuję zająć się również tą sprawą i zbadać, dlaczego z tak wielkiej chmury nie było żadnego deszczu. Niech zbadają, ilu pedofilów jest dzisiaj wśród polityków, sportowców, artystów, nauczycieli oraz w ich własnym środowisku dziennikarskim. Niech dziennikarze o tym piszą i dają tytuły na pierwszą stronę gazet - jeżeli chcą zachować elementarne zasady uczciwości. W przeciwnym razie ciągle będziemy mieli do czynienia z zupełnym zakłamaniem, któremu chcę się zdecydowanie sprzeciwić.

Reklama

Co z dziennikarskim obiektywizmem

Nie chcę z tego miejsca w żadnym wypadku bronić kapłanów, którzy dopuścili się aktów pedofilii. Ale sprzeciwiam się pokazywaniu wspólnoty Kościoła jako jedynej instytucji, w której dochodzi do tak hańbiących przypadków. Niestety, obecnie media (gazety, telewizja, internet) ukazują osoby duchowne jako jedyne, które dopuszczają się takich czynów. I to jest właśnie karygodne, ponieważ nie zgadza się z obiektywnym stanem rzeczy. Co więcej, to Kościół był i jest jedną z instytucji chroniących przed pedofilią.

W Polsce ujawnił się, i to wyłącznie ostatnimi czasy, niebezpieczny trend, który wskazuje, jakoby pedofilia była tylko problemem Kościoła. Takie myślenie jest pozbawione jakichkolwiek podstaw, zupełnie bezzasadne i bezkrytyczne. Pedofilia poza Kościołem jest o wiele szerszym zjawiskiem, lecz w mediach ukazuje się tę patologię w sposób marginalny.

Gdyby jakiś ksiądz w Polsce zrobił to, czego dopuścił się polski reżyser Roman Polański, zostałby zlinczowany i na pewno wykluczony z życia publicznego. A tymczasem nikt nie postuluje, aby wydać Polańskiego w ręce amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Co więcej, niektórzy z polskich aktorów, publicystów, polityków wzięli go w obronę! Wzięto w obronę człowieka, który dopuścił się karygodnego molestowania 13-letniej wówczas dziewczynki. Czy jest tutaj jakakolwiek konsekwencja?

Badania w USA w latach 1991 - 2000 wskazały, że najwięcej aktów pedofilii (40-60 proc.) dokonywanych było w rodzinach patologicznych, 10 proc. na terenie szkół publicznych, a zaledwie ułamek procentu pośród księży.

Dlaczego wobec tego współczesne media wyrażają zainteresowanie przypadkami pedofilii niemal wyłącznie u osób duchownych? Kiedy do pedofilii dochodzi w poradni zdrowia, w szkole czy klubie sportowym, niewiele o tym zjawisku słyszymy.

A zatem: zjawisko pedofilii dotyczy, niestety, niemal wszystkich współczesnych środowisk, nie tylko wspólnoty Kościoła i osób duchownych. Nie ma natomiast usprawiedliwienia dla pedofilów, kimkolwiek by byli. Ksiądz pedofil z całą pewnością jest przestępcą, tak samo jak każdy inny pedofil, który może być policjantem, lekarzem, nauczycielem lub sportowcem.

Zero tolerancji dla pedofilii

Już w 2001 r., czyli jeszcze za pontyfikatu Jana Pawła II, ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Joseph Ratzinger, późniejszy papież Benedykt XVI, skierował do biskupów na całym świecie list zawierający jasne stanowisko w tej sprawie: „Nie ma zgody w Kościele rzymskokatolickim na pedofilię, nie ma zgody na jej usprawiedliwianie, nie ma zgody na przymykanie oczu na tę sprawę”. W interesie Kościoła leży więc, żeby każdy przypadek był wyjaśniony do końca. W 2002 r. papież Jan Paweł II wezwał do Watykanu wszystkich amerykańskich kardynałów i dobitnie powiedział: „Zero tolerancji dla pedofilii w Kościele”.

Zjawisko pedofilii ma przyczyny

Tak wiele mówi się o pedofilii pośród księży, tymczasem w archidiecezji krakowskiej na 2200 księży jeden do chwili obecnej został prawomocnie skazany za pedofilię. Jednocześnie nie mam złudzeń w tej sprawie - ta patologia może dotknąć i innych. Ale czy to wskazuje na to, że pedofilia pośród duchownych jest zjawiskiem powszechnym? W ostatnich 10 latach skazano w Polsce za pedofilię ok. 6 000 ludzi z różnych grup społecznych, z czego 27 księży. To mniej niż pół promila! Na przestrzeni ostatniej dekady w Polsce służyło w Kościele katolickim około 35 tys. księży. Zatem jeden na ponad tysiąc kapłanów został skazany za taki czyn. Czy to dużo? Trzeba powiedzieć wprost: To bardzo mało. Ale mając na uwadze, że krzywda dotyczy dzieci, a wyrządziły ją osoby duchowne, to i tak jest za dużo.

Jeśli media tak wiele mówią o pedofilii księży, to trzeba proporcjonalnie mówić o pedofilii w innych środowiskach, pośród innych grup społecznych. Nie ma żadnego związku między życiem w celibacie a pedofilią. Uprawianie pedofilii jest objawem poważnych zaburzeń emocjonalnych wewnątrz człowieka, wynikiem patologicznego wychowania, chorych relacji międzyludzkich.

Za grzechami seksualnymi ludzi, którzy dopuszczają się przestępstw wobec dzieci i młodzieży, często kryją się głębokie problemy emocjonalne i moralne, które ciągną się całymi latami. Ludzie ci, nie umiejąc rozwiązać tych problemów, znajdują czasem ucieczkę w pedofilii. A zatem zjawisko pedofilii nie bierze się znikąd.

Podnoszę jeszcze raz pytanie: Dlaczego problem pedofilii dostrzega się najczęściej albo wyłącznie pośród osób duchownych? Dlaczego tak rzadko dostrzega się go w innych grupach społecznych? I stawiam diagnozę:

1. Otóż następuje eliminacja z życia codziennego wymiaru nadprzyrodzonego, w tym eliminacja potrzeby Boga. Skoro Bóg jest niepotrzebny, to i zasady Boże są niepotrzebne. A ponieważ zasady moralne głoszą księża, zatem wszystkiemu winni są księża.

2. Następuje samousprawiedliwienie własnego stylu życia naznaczonego mniej bądź bardziej poważnym grzechem. Ten styl bazuje jedynie na subiektywnym rozumieniu prawdy. Innymi słowy - to jest obiektywnie prawdziwe, co ja uważam za prawdę. A ponieważ nauka Kościoła mnie denerwuje, budzi wyrzuty sumienia, więc ją, konsekwentnie, odrzucam, szukając dla siebie usprawiedliwienia w grzechach i upadkach duchowieństwa. W takim układzie Kościół i jego nauka stają się przeszkodą na drodze mojego życia (tzw. wolne związki, aborcja, związki homoseksualne). Najlepiej, gdyby Kościół w ogóle nic nie mówił albo zupełnie zszedł do podziemia. Wtedy przestałby drażnić ludzkie sumienia.

3. Wynikiem ataku na osoby duchowne wydaje się również praktyczne odejście od wspólnoty Kościoła osób, które tak naprawdę poprzez przyjęty styl życia już dawno były poza Kościołem. Są to osoby mające nieustanne pretensje do wszystkich, niemające natomiast pretensji do samych siebie - we własnej opinii idealne, nowoczesne, postępowe. Tacy ludzie, obrażeni na Kościół, który nie chce usankcjonować ich „moralności” i stylu życia, znajdują sobie wygodną furtkę samousprawiedliwienia w praktycznym odejściu od wspólnoty Kościoła.

Wspólnota Kościoła to jakby plac ustawicznej budowy: jego kształt nie został jeszcze zakończony. A zatem mamy na ziemi przede wszystkim Kościół grzeszny. Kościół święty i chwalebny będzie wtedy, kiedy Pan Jezus przyjdzie na ziemię i dokona sądu. Na razie zatem mamy Kościół niedoskonały: świętość i grzeszność przenikają się w nim, a księży będziemy mieć takich, jakich sobie wymodlimy.

Na koniec zapytam: Co Ty, Czytelniku, wnosisz do Kościoła Chrystusowego, aby był lepszy i bardziej święty? Sama krytyka Kościoła bez osobistej ofiary życia i zaangażowania we wszystko, co Kościół czyni, nie wystarcza. Co dajesz od siebie, aby Kościół był lepszy?

2013-10-28 14:35

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Watykan: Franciszek zniósł tajemnicę papieską w sprawach pedofilii

[ TEMATY ]

Watykan

pedofilia

Ks. Zbigniew Chromy

Watykan. Pałac Apostolski

Papież Franciszek zniósł tajemnicą papieską w przypadku postępowań wobec duchownych oskarżonych o wykorzystywanie małoletnich, przemoc seksualną oraz posiadanie i upowszechnianie pornografii dziecięcej.

Oznacza to, że skargi, zeznania i dokumenty procesowe dotyczące przypadków wykorzystywania seksualnego przechowywane w archiwach dykasterii watykańskich, a także w archiwach diecezji, do tej pory podlegające tajemnicy papieskiej, mogą zostać przekazane państwowym prokuraturom, które o to proszą. Jest to „znak otwartości, dostępności, przejrzystości, współpracy z władzami cywilnymi” - wyjaśnił dyrektor programowy Dykasterii ds. Komunikacji, Andrea Tornielli.

Ojciec Święty postanowił znieść tajemnicę papieską w sprawach dotyczących przestępstw wymienionych w artykule 1. listu apostolskiego motu proprio „Vos estis lux mundi”: aktów seksualnych lub przemocy seksualnej dokonanych pod groźbą lub z nadużyciem władzy; wykorzystania seksualnego osoby małoletniej lub bezradnej; pozyskiwanie, przechowywania lub rozpowszechniania pornografii dziecięcej; zaniechania zgłoszenia lub krycia sprawców przez biskupa lub przełożonego generalnego instytutu zakonnego.

Dokument zaznacza, że informacje w takich sprawach mają zapewniać „bezpieczeństwo, integralność i poufność”, wymagane przez Kodeks Prawa Kanonicznego, aby zapewnić „dobre imię, wizerunek i prywatność” osób, których to dotyczy. Ale ta „tajemnica zawodowa” nie przeszkadza w spełnieniu obowiązków nałożonych przez prawodawstwo państwowe, w tym złożenia doniesienia o przestępstwie i „realizacji wniosków wykonawczych cywilnych władz sądowych”. Ponadto „żaden obowiązek milczenia na temat faktów nie może zostać nałożony” na osobę, która składa doniesienie, na ofiarę i na świadków przestępstwa.

Franciszek zmodyfikował również trzy artykuły listu apostolskiego motu proprio św. Jana Pawła II „Sacramentorum sanctitatis tutela” (z 2001 r., zmienionego już raz w 2010 r. przez Benedykta XVI). Włączył do kategorii najcięższych przestępstw: pozyskiwanie, przechowywanie lub rozpowszechnianie przez duchownego w celach seksualnych obrazów pornograficznych osób poniżej 18. roku życia”. Dotychczas granica wieku wynosiła 14 lat. Ponadto w sprawach dotyczących najcięższych przestępstw adwokatem i prokuratorem może być od tej pory także osoba świecka, posiadająca doktorat z prawa kanonicznego, a nie tylko duchowny.

CZYTAJ DALEJ

Niedziela Palmowa w tradycji Kościoła

Szósta niedziela Wielkiego Postu nazywana jest Niedzielą Palmową, inaczej Niedzielą Męki Pańskiej. Rozpoczyna ona najważniejszy i najbardziej uroczysty okres w roku liturgicznym - Wielki Tydzień.

Początki obchodów

Liturgia Kościoła wspomina tego dnia uroczysty wjazd Pana Jezusa do Jerozolimy, o którym mówią wszyscy czterej Ewangeliści. Uroczyste Msze św. rozpoczynają się od obrzędu poświęcenia palm i procesji do kościoła. Zwyczaj święcenia palm pojawił się ok. VII w. na terenach dzisiejszej Francji. Z kolei procesja wzięła swój początek z Ziemi Świętej. To właśnie Kościół w Jerozolimie starał się bardzo dokładnie powtarzać wydarzenia z życia Pana Jezusa. W IV w. istniała już procesja z Betanii do Jerozolimy, co poświadcza Egeria (chrześcijańska pątniczka pochodzenia galijskiego lub hiszpańskiego). Autorka tekstu znanego jako Itinerarium Egeriae lub Peregrinatio Aetheriae ad loca sancta. Według jej wspomnień w Niedzielę Palmową patriarcha otoczony tłumem ludzi wsiadał na osiołka i wjeżdżał na nim do Świętego Miasta, zaś zgromadzeni wierni, witając go z radością, ścielili przed nim swoje płaszcze i palmy. Następnie wszyscy udawali się do bazyliki Zmartwychwstania (Anastasis), gdzie sprawowano uroczystą liturgię. Procesja ta rozpowszechniła się w całym Kościele. W Rzymie szósta niedziela Przygotowania Paschalnego początkowo była obchodzona wyłącznie jako Niedziela Męki Pańskiej, podczas której uroczyście śpiewano Pasję. Dopiero w IX w. do liturgii rzymskiej wszedł jerozolimski zwyczaj urządzenia procesji upamiętniającej wjazd Pana Jezusa do Jeruzalem. Z czasem jednak obie te tradycje połączyły się, dając liturgii Niedzieli Palmowej podwójny charakter (wjazd i pasja). Jednak w różnych Kościołach lokalnych procesje te przybierały rozmaite formy, np. biskup szedł pieszo lub jechał na oślęciu, niesiono ozdobiony palmami krzyż, księgę Ewangelii, a nawet i Najświętszy Sakrament. Pierwszą udokumentowaną wzmiankę o procesji w Niedzielę Palmową przekazuje nam Teodulf z Orleanu (+ 821). Niektóre przekazy podają też, że tego dnia biskupom przysługiwało prawo uwalniania więźniów.

Polskie zwyczaje

Dzisiaj odnowiona liturgia zaleca, aby wierni w Niedzielę Męki Pańskiej zgromadzili się przed kościołem, gdzie powinno odbyć się poświęcenie palm, odczytanie perykopy ewangelicznej o wjeździe Pana Jezusa do Jerozolimy i uroczysta procesja do kościoła. Podczas każdej Mszy św., zgodnie z wielowiekową tradycją, czyta się opis Męki Pańskiej (według relacji Mateusza, Marka lub Łukasza - Ewangelię św. Jana odczytuje się w Wielki Piątek). Obecnie kapłan w Niedzielę Palmową nie przywdziewa szat pokutnych, fioletowych, jak to było w zwyczaju dawniej, ale czerwone. Procesja zaś ma charakter triumfalny. Chrystus wkracza do świętego miasta jako Król i Pan. W Polsce istniał kiedyś zwyczaj, iż kapłan idący na czele procesji wychodził przed kościół i trzykrotnie pukał do zamkniętych drzwi kościoła, wtedy drzwi się otwierały i kapłan z wiernymi wchodził do wnętrza kościoła, aby odprawić uroczystą liturgię. Miało to symbolizować, iż Męka Zbawiciela na krzyżu otwarła nam bramy nieba. Inne źródła przekazują, że celebrans uderzał poświęconą palmą leżący na ziemi w kościele krzyż, po czym unosił go do góry i śpiewał: „Witaj, krzyżu, nadziejo nasza!”.

W polskiej tradycji ludowej Niedzielę Palmową nazywano również Kwietną bądź Wierzbną. W tym dniu święcono palmy, które w tradycji chrześcijańskiej symbolizują odradzające się życie. Wykonywanie palm wielkanocnych ma bogatą tradycję. Tradycyjne palmy wielkanocne przygotowuje się z gałązek wierzby, która w symbolice Kościoła jest znakiem zmartwychwstania i nieśmiertelności duszy. Obok wierzby używano także gałązek malin i porzeczek. Ścinano je w Środę Popielcową i przechowywano w naczyniu z wodą, aby puściły pąki na Niedzielę Palmową. W trzpień palmy wplatano również bukszpan, barwinek, borówkę i cis. Tradycja wykonywania palm szczególnie zachowała się na Kurpiach oraz na Podkarpaciu, gdzie corocznie odbywają się konkursy na najdłuższą i najpiękniejszą palmę.

W zależności od regionu, palmy różnią się wyglądem i techniką wykonania. Palma góralska wykonana jest z pęku witek wierzbowych, wiklinowych lub leszczynowych. Zakończona jest czubem z bazi, jedliny, bibułkowych kolorowych kwiatów i wstążek. Palma kurpiowska powstaje z pnia ściętego drzewka (jodły lub świerka) oplecionego widłakiem, wrzosem, borówką, zdobionego kwiatami z bibuły i wstążkami. Czub drzewa pozostawia się zielony. Palemka wileńska jest obecnie najczęściej świeconą palmą wielkanocną. Jest niewielkich rozmiarów, upleciona z suszonych kwiatów, mchów i traw.

Z palmami wielkanocnymi wiąże się wiele ludowych zwyczajów i wierzeń: poświęcona palma chroni ludzi, zwierzęta, domy. Od dawna istniał także zwyczaj połykania bazi, które to zapobiegają bólom gardła i głowy. Wierzono, że sproszkowane kotki dodawane do naparów z ziół mają moc uzdrawiającą, bazie z poświęconej palmy zmieszane z ziarnem siewnym podłożone pod pierwszą zaoraną skibę zapewnią urodzaj, krzyżyki z palmowych gałązek zatknięte w ziemię bronią pola przed gradobiciem i burzami, poświęcone palmy wystawiane podczas burzy w oknie chronią dom przed piorunem. Poświęconą palmą należy pokropić rodzinę, co zabezpieczy ją przed chorobami i głodem, uderzenie dzieci witką z palmy zapewnia zdrowie, wysoka palma przyniesie jej twórcy długie i szczęśliwe życie, piękna palma sprawi, że dzieci będą dorodne. Poświęconą palmę zatykano za świętymi obrazami, gdzie pozostawała do następnego roku. Palmy wielkanocnej nie można było wyrzucić. Najczęściej była ona palona, popiół zaś z tych palm wykorzystywano w następnym roku w obrzędzie Środy Popielcowej. Znany też był zwyczaj „palmowania”, który polegał na uderzaniu się palmami. Tu jednak tradycja była różna w różnych częściach Polski. W niektórych regionach zwyczaj ten jest związany dopiero z poniedziałkiem wielkanocnym. W większości regionów jest to jednak zwyczaj Niedzieli Palmowej, gdzie „palmowaniu” towarzyszyły słowa: Palma bije nie zabije - wielki dzień za tydzień, malowane jajko zjem, za sześć noc - Wielkanoc.

Dzisiaj, choć wiele dawnych obyczajów odeszło już w zapomnienie - tworzą się nowe. W wielu kościołach można nadal podziwiać kilkumetrowe plamy. Dzieci w szkołach, schole i grupy parafialne prześcigają się w przygotowaniu najładniejszych palm. Często pracom tym towarzyszą konkursy lub konkretne intencje.

CZYTAJ DALEJ

Szczegółowe wskazania na Wielki Tydzień 2020 dla duchowieństwa i wiernych diecezji świdnickiej

2020-04-04 00:00

[ TEMATY ]

bp Ignacy Dec

diecezja świdnicka

Triduum Paschalne

Wielki Tydzień

Marek Kalisz

Wskazania Administratora Apostolskiego Diecezji Świdnickiej dla duchowieństwa i wiernych Diecezji Świdnickiej odnośnie do czynności liturgicznych i duszpasterskich w dniach epidemii na Wielki Tydzień 2020 Świdnica, dnia 3 kwietnia 2020 r.

I. Przypomnienie obowiązujących wskazań

W mocy pozostają wszystkie zarządzenia poprzedniego Dekretu z dn. 26 marca br., gdy idzie o ogólne normy dyscypliny sakramentów, chyba że wyraźnie zaznaczono co innego.

II. Zalecenia uzupełniające poprzednie wskazania

Msze dla zamawiających intencje

W trwającym okresie ograniczeń związanych z epidemią, jeśli wcześniej przewidziano Mszę św. koncelebrowaną w kilku intencjach, można dla dobra wiernych zamawiających Mszę rozdzielić te intencje i sprawować je w obecności ofiarodawców w ustalonych z nimi porach. Dotyczy to Mszy Wielkiego Tygodnia do Wielkiej Środy włącznie, a także Mszy Okresu Wielkanocnego od Niedzieli Zmartwychwstania.

Prostota celebracji

W celebracjach z małą ilością wiernych często sam kapłan jest jedyną osobą zdolną prowadzić śpiew. Dlatego w tych momentach liturgii, kiedy byłoby to dla niego utrudnieniem, należy raczej zachować milczenie (np. w czasie przygotowania darów lub rozdawania Komunii św.), zgodnie z zasadą, że lepiej jest całkiem opuścić śpiew, niż wykonać go niewłaściwie. Zamiast śpiewu na Komunię można odczytać antyfonę z Mszału.

Wymogi szczególnej ostrożności sanitarnej

Ze względu na restrykcje sanitarne zalecam, aby wszelkie pocałunki liturgiczne opuścić zastępując je gestem skłonu: ucałowanie ołtarza, księgi, a także wszystkie pocałunki liturgiczne w starszej formie rytu rzymskiego. Nie dotyczy to ucałowania Krzyża w Wielki Piątek przez celebransa, którego można dokonać, pod warunkiem zadbania o bezpieczeństwo sanitarne w tej kwestii (jak wykluczenie dotykania rękami przez inne osoby).

Z tego samego względu zalecam, aby powstrzymać się w tym czasie zaostrzonych rygorów od wykonywania ręką znaku krzyża na ustach podczas przygotowania do słuchania Ewangelii.

Podobnie usilnie proszę, aby w tym czasie zawsze przed samym rozpoczęciem rozdawania Komunii św. i po zakończeniu rozdawania Komunii szafarze dokładnie obmyli ręce dla bezpieczeństwa swojego i obecnych, a także dla zbudowania wiernych swoim przykładem.

Dopóki zgodnie z wytycznymi władz cywilnych twa zakaz indywidualnego przemieszczania się osób niepełnoletnich, zarządzam, że osoby małoletnie mogą brać udział w asyście tylko w obecności przynajmniej jednego z rodziców (lub pełnoletniego opiekuna).

Przypominam, że również podczas celebracji należy przestrzegać obowiązujących przepisów co do zachowywania odległości między osobami przebywającymi w tym samym pomieszczeniu (a więc i kościele), dotyczy to także koncelebransów i członków asysty.

Roztropność duszpasterska w publicznych wypowiedziach

Dla zachowania właściwej liczby uczestników liturgii i uszanowania zaleceń służb sanitarnych zlecam Księżom Proboszczom zadanie dopilnowania, aby w czasie nabożeństw żadną miarą nie przekroczyć wskazanych limitów, a tym samym narazić swoje wspólnoty na restrykcje. Zaznaczam, że nie mamy do czynienia z prześladowaniem Kościoła, kiedy to chwalebne jest trwanie przy zgromadzeniach liturgicznych jako świadectwo wiary, ale w sposób oczywisty z odpowiedzialnym współdziałaniem Pasterzy wraz z władzami cywilnymi na rzecz ocalenia jak największej liczby wiernych przed katastrofą epidemii.

III. Msza Krzyżma

Podczas publikacji poprzedniego Dekretu przez przeoczenie znalazł się punkt 33 odnoszącego się do Mszy Krzyżma, informującego o przeniesieniu tej Mszy na czas późniejszy. Msza Krzyżma z poświęceniem olejów odbędzie się w Katedrze Świdnickiej w Wielki Czwartek o godz. 10.00 z udziałem imiennie wyznaczonych kapłanów i wiernych. Obecni kapłani w imieniu całego duchowieństwa odnowią przyrzeczenia kapłańskie. Wszystkich kapłanów i wiernych Diecezjan zapraszam do łączności przez media. Po ustaniu ograniczeń związanych ze zgromadzeniami planowane jest wspólne odnowienie przyrzeczeń kapłańskich.

Oleje święte będzie można odebrać po zakończeniu pandemii w Katedrze. Do tego czasu należy używać starych olejów, pamiętając, że w razie konieczności każdy kapłan może poświęcić olej chorych, jednak tylko w czasie sprawowania sakramentu (Obrzędy chorych, nr 21b). W szczególnych przypadkach należy kontaktować się z duszpasterstwem katedralnym telefonicznie.

IV. Święte Triduum Paschalne - wskazania ogólne

Kiedy w niniejszym dokumencie mowa o celebracjach Triduum Paschalnego, chodzi o Mszę Wieczerzy Pańskiej, Liturgię Męki Pańskiej i Wigilię Paschalną, a nie o Msze święte sprawowane w dzień w Niedzielę Zmartwychwstania, chyba że wyraźnie zaznaczono inaczej.

Ze względu na całkowicie wyjątkowy charakter corocznych świętych obrzędów, w jednym kościele można sprawować poszczególne celebracje Triduum Paschalnego tylko jeden raz, nawet jeśli posługuje tam więcej kapłanów. Dla wiernych, którzy nie mogą być obecni, zalecam łączenie się drogą transmisji.

Zasadniczo celebracje Triduum Paschalnego należy sprawować w kościele parafialnym, ale jeśli racje duszpasterskie za tym przemawiają, zezwalam na celebrację także w innym kościele lub kaplicy publicznej.

Przypominam, że uczestnictwo w celebracjach Triduum Paschalnego zgodnie z tradycją Kościoła jest świątecznym prawem i przywilejem wiernych, a nie obowiązkiem, a zatem nieobecność na tych celebracjach nie wiąże się z popełnieniem grzechu i nie potrzeba w tej kwestii dyspensy.

Zgodnie z zarządzeniem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z dnia 25 marca 2020 r., „In tempore Covid-19 (II)" i z Notą wyjaśniającą z 26 marca 2020 r., zezwalam wspólnotom seminaryjnym oraz zakonnym i kapłańskim na celebracje Triduum Paschalnego we własnych kaplicach, z zastrzeżeniem, że nie mogą w nich uczestniczyć osoby z zewnątrz (nie licząc celebransa w żeńskich wspólnotach zakonnych). Jeśli warunki na to pozwalają, a celebrans nie przychodzi z zewnątrz, w tych wspólnotach może odbyć się pełniejsza liturgia, ponieważ obostrzenia co do liczby uczestników, dystansu między osobami i inne nie dotyczą mieszkańców jednego domu.

Przypominam, że w Wielki Czwartek i Wielki Piątek Komunię św. poza główną celebracją można zanosić jedynie chorym i umierającym, natomiast w Wielką Sobotę wyłącznie umierającym. Od tej zasady Stolica Apostolska nie udzieliła wyjątków.

V. Wielki Czwartek

Wyjątkowo w tym dniu, gdy nie ma możliwości koncelebracji lub występują inne uzasadnione przeszkody, udzielam wszystkim kapłanom prawa do sprawowania Mszy św. bez udziału ludu.

Podczas przygotowania i sprawowania Mszy Wieczerzy Pańskiej należy uwzględnić następujące wskazania:

Zgodnie z przyjętą w tym roku zasadą, nie przygotowuje się ozdobnej kaplicy adoracji, czyli tzw. "ciemnicy".

Należy przygotować mniejszą ilość komunikantów do Komunii wiernych niż zwykle, ale w takiej ilości, aby wystarczyły także na Wielki Piątek, oraz dla chorych i umierających.

Należy przygotować jak zwykle dodatkowo dużą hostię, która po konsekracji będzie wystawiona w monstrancji w Wielki Piątek.

Msza Wieczerzy Pańskiej ma następujący przebieg:

Jeśli na rozpoczęcie liturgii nie śpiewa się pieśni, należy odczytać antyfonę na wejście (s. 126), a po znaku krzyża i akcie pokuty odmawia się hymn "Chwała".

W czasie hymnu "Chwała" w tym roku można pominąć tradycyjne użycie dzwonków.

Po homilii omija się obrzęd umywania nóg, nie odmawia się Wierzę, ale następuje modlitwa powszechna, w której wypada modlić się szczególnie za świat ogarnięty epidemią.

Dalej sprawuje się Eucharystię jak zwykle; zalecana jest 1 Modlitwa eucharystyczna z tekstami własnymi (s. 129-130).

Gdy podczas Komunii nie wykonuje się śpiewu, przewodniczący po przyjęciu Komunii, wypowiada słowa antyfony na Komunię (s. 131).

Gdy Msza jest koncelebrowana, spożywanie z kielicha i puryfikację należy pozostawić głównemu celebransowi. Komunia święta powinna przebiegać w ten sposób, że najpierw koncelebransi spożywają Ciało Pańskie przez zanurzenie w Krwi Pańskiej, a dopiero po nich główny celebrans spożywa Krew Pańską z kielicha i puryfikuje naczynia liturgiczne.

Po obrzędzie Komunii Najświętszy Sakrament (wraz z Hostią konsekrowaną do wystawienia na W. Piątek) przenosi się do tabernakulum.

Po puryfikacji naczyń (która należy do osoby spożywającej z kielicha) odmawia się Modlitwę po Komunii, która kończy liturgię.

Zgodnie z przyjętą w tym roku zasadą, nie udziela się końcowego błogosławieństwa i nie mówi "Idźcie w pokoju Chrystusa".

Po oddaniu czci ołtarzowi przez ukłon wypada w postawie klęczącej przed tabernakulum z N. Sakramentem odśpiewać hymn "Sław języku tajemnicę" wraz z dwiema ostatnimi zwrotkami ("Przed tak wielkim"), co jest opatrzone łaską odpustu zupełnego w tym dniu.

Należy także przed udaniem się do zakrystii odśpiewać Suplikacje.

Następnie w milczeniu udaje się do zakrystii.

Zgodnie z rubrykami Mszału Rzymskiego po zakończeniu celebracji ołtarz należy obnażyć.

W celu umożliwienia poszczególnym wiernym indywidualnej modlitwy można podtrzymać zwyczaj wieczornej wielkoczwartkowej adoracji Najświętszego Sakramentu w tabernakulum, z zachowaniem obowiązujących limitów.

VI. Wielki Piątek

Zachęcam, by szczególnie w kapłańskim gronie, celebrować rano Jutrznię z Godziną Czytań, tzw. Ciemną jutrznię. Zapraszam wszystkich kapłanów i wiernych do łączenia się duchowo i przez Internet z Jutrznią pod przewodnictwem biskupa sprawowaną w katedrze o godz. 8.00.

W przygotowaniu Liturgii Męki Pańskiej należy uwzględnić następujące wskazania:

Zachęcam do podtrzymania chwalebnej tradycji urządzania Grobu Pańskiego, jednak można w tym roku zrezygnować z okazałej dekoracji.

Należy bardziej wyeksponować i oświetlić monstrancję niż figurę Chrystusa leżącego w grobie.

Przypominam, że doroczna zbiórka ofiar na Boży Grób w Jerozolimie została przeniesiona na niedzielę 13 września.

Liturgię Męki Pańskiej sprawuje się jak zwykle według schematu podanego w Mszale rzymskim (s. 133-147), uwzględniając następujące rozporządzenia:

Modlitwa powszechna ma być opatrzona specjalnym wezwaniem za udręczonych z powodu epidemii; po wezwaniu 9 należy dołączyć wezwanie wraz z własną modlitwą końcową (podane w załączniku).

Zalecana jest pierwsza forma wniesienia krzyża i odsłonięcie ramion krzyża w prezbiterium.

Podczas adoracji krzyża tylko przewodniczący może dokonać oddania czci przez pocałunek. Pozostali adorują krzyż przez podejście i przyklęknięcie lub skłon, z zachowaniem odpowiedniej odległości między uczestnikami. Należy pouczyć wiernych, by nie całowali krzyża.

Jeśli celebracja jest transmitowana, to z myślą o osobach łączących się z domów, celebrans na zakończenie adoracji podnosi krzyż i tak go trzyma przez pewien czas w milczeniu, aby wierni mogli oddać duchowo cześć krzyżowi.

Podczas obrzędu Komunii przewodniczący liturgii sam spożywa Ciało Pańskie, a pozostałym kapłanom (i diakonowi) udziela przez podanie do ust lub na rękę, uprzednio obmywszy dłonie. Podczas Komunii Świętej, jeśli są osoby mogące śpiewać bez pomocy przewodniczącego, można wykonać odpowiedni krótki śpiew, ponieważ Mszał nie przewiduje antyfony na Komunię (np. "Witam Cię, witam").

Jeśli jest Grób Pański, po rozdzieleniu Komunii i schowaniu naczyń z konsekrowanymi komunikantami do tabernakulum, przenosi się Najświętszy Sakrament w monstrancji do kaplicy Grobu Pańskiego bez uroczystej procesji, a potem odmawia odpowiednią modlitwę i powraca do zakrystii w milczeniu.

Należy pozostawić krzyż i świece w prezbiterium, aby wierni mogli adorować krzyż z właściwej odległości. Zakazuje się adoracji przez ucałowanie i dotykanie.

Jeśli jest kaplica Grobu Pańskiego, zachęcam do adoracji indywidualnej, z zachowaniem obowiązujących przepisów.

VII. Wielka Sobota

Zachęcam, by szczególnie w kapłańskim gronie, celebrować rano Jutrznię z Godziną Czytań, tzw. Ciemną jutrznię. Zapraszam wszystkich kapłanów i wiernych do łączenia się duchowo i przez Internet z Jutrznią pod przewodnictwem biskupa sprawowaną w katedrze o godz. 8.00.

W tym roku nie organizuje się tradycyjnego błogosławieństwa pokarmów w kościołach i w kaplicach oraz innych miejscach. Należy natomiast poinformować wiernych o błogosławieństwie pokarmów w niedzielny poranek, zgodnie z obrzędem załączonym do niniejszego dokumentu.

Zachęcam kapłanów w tym dniu do umożliwienia wiernym adoracji Najświętszego Sakramentu w tzw. Grobie Pańskim, zgodnie z zasadami dotyczącymi limitu osób w kościołach. Tego dnia istotnie Kościół w milczeniu trwa przy Chrystusie leżącym w grobie.

VIII. Wigilia Paschalna

W przygotowaniu Wigilii Paschalnej należy uwzględnić następujące ograniczenia:

Liturgia zaczyna się wewnątrz kościoła.

Nie przygotowuje się ogniska, zamiast niego będzie użyta zwykła świeca (inna od paschału).

Można pominąć stosowanie kadzidła.

Nie przygotowuje się wody do poświęcenia ani kropidła.

Można pominąć procesję rezurekcyjną.

Liturgię Wigilii Paschalnej sprawuje się według schematu podanego w Mszale rzymskim (s. 150-181), zachowując następujące obrzędy:

Celebrans, koncelebransi i usługujący udają się w procesji do ołtarza (s. 153, nr 13).

Przewodniczący wprowadza do celebracji (s. 151), poświęca ogień (zamiast ogniska stosuje się zwykłą świecę) i przygotowuje paschał (s. 152-153: Chrystus wczoraj i dziś...), a następnie zapala paschał (od świecy) mówiąc głośno: Niech światło Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego ... (s. 153).

Następnie stojąc w miejscu trzykrotnie unosi się paschał za każdym razem śpiewając "Światło Chrystusa". Następują kolejne obrzędy zgodnie z Mszałem: śpiew Orędzia wielkanocnego, komentarz (s. 167) i liturgia słowa Bożego; po odczytaniu ostatniego fragmentu Starego Testamentu odmawia się hymn Chwała i tekst kolekty (w czasie Chwała nie trzeba używać dzwonków) oraz kolejne elementy liturgii słowa.

Liturgię chrzcielną rozpoczyna od razu obrzęd odnowienia przyrzeczeń chrzcielnych z zapalonymi świecami (s. 178). Opuszcza się Litanię do Świętych, modlitwę błogosławieństwa wody chrzcielnej, i inne modlitwy oraz pokropienie.

Odmawia się modlitwę powszechną.

Liturgię eucharystyczną sprawuje się jak zwykle.

Gdy Msza jest koncelebrowana, spożywanie z kielicha i puryfikację należy pozostawić głównemu celebransowi. Komunia święta powinna przebiegać w ten sposób, że najpierw koncelebransi spożywają Ciało Pańskie przez zanurzenie w Krwi Pańskiej, a dopiero po nich główny celebrans spożywa Krew Pańską z kielicha i puryfikuje naczynia liturgiczne.

Po Modlitwie po Komunii może odbyć się skromna procesja rezurekcyjna wewnątrz kościoła pod warunkiem przestrzegania przepisów i ograniczeń dotyczących ilości wiernych. W czasie procesji mogą bić dzwony oznajmiające światu Zmartwychwstanie Pańskie i dodające otuchy wiernym pozostającym w domach.

Jeśli nie ma procesji rezurekcyjnej, na zakończenie udziela się błogosławieństwa (można skorzystać z formy uroczystej, s. 384*).

Przed powrotem do zakrystii śpiewa się wielkanocną antyfonę do Najświętszej Maryi Panny, następnie zaleca się dodać Suplikacje.

IX. Niedziela Zmartwychwstania

W Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego przed pierwszą Mszą poranną może odbyć się skromna procesja rezurekcyjna wewnątrz kościoła, z zachowaniem przepisów Mszału i pod warunkiem przestrzegania przepisów i ograniczeń dotyczących ilości wiernych. W czasie procesji mogą bić dzwony oznajmiające światu Zmartwychwstanie Pańskie i dodające otuchy wiernym pozostającym w domach.

Wiernych zachęcam do porannej modlitwy z obrzędem błogosławieństwa pokarmów na stół wielkanocny, zgodnie z wzorem podanym w załączniku.

***

Załączniki:

Wezwanie modlitwy powszechnej w Wielki Piątek (zatwierdzone przez Kongregację ds. Kultu Bożego). pdf

Obrzęd błogosławieństwa pokarmów w poranek wielkanocny. pdf

+ Ignacy Dec, Administrator Apostolski Diecezji Świdnickiej

CZYTAJ DALEJ
E-wydanie
Czytaj Niedzielę z domu

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję