Reklama

Wiara

Do stworzenia wizerunku człowieka z Całunu Turyńskiego potrzebna byłaby energia trzęsienia ziemi?

"Do stworzenia wizerunku człowieka z Całunu Turyńskiego potrzebna byłaby energia dużego trzęsienia ziemi?". Oto ono. 33 rok naszej ery. Epicentrum pod Jerozolimą, największy wstrząs w dniu ukrzyżowania, wstrząsy wtórne w dniu zmartwychwstania.

[ TEMATY ]

całun turyński

Wikipedia (domena publiczna)

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Wstrząsy historii – dowody na ziemi i w Biblii

Czy w momencie śmierci Jezusa Chrystusa rzeczywiście doszło do trzęsienia ziemi? W Ewangelii według św. Mateusza czytamy: „A oto zasłona przybytku rozdarła się na dwoje, od góry aż do dołu, ziemia się zatrzęsła, a skały się rozpadły” (Mt 27,51). Teraz, po dwóch tysiącleciach, naukowcy wreszcie zaczynają łączyć biblijne opisy z fizycznymi dowodami. Badania geologiczne w rejonie Morza Martwego i Jerozolimy rzucają nowe światło na wydarzenia opisywane w Piśmie Świętym.

W 2012 r. geolog izraelski, dr Amos Nur, wspólnie z brytyjskim badaczem prof. Nicholasem Ambraseysem przeanalizowali warstwy osadów w okolicy Morza Martwego. Odkrycia te sugerują, że w pierwszej połowie I w. naszej ery mogło wystąpić silne trzęsienie ziemi, które odpowiada opisom zawartym w Ewangeliach. Według Ewangelii św. Mateusza trzęsienie ziemi, które miało miejsce w chwili śmierci Jezusa, było wydarzeniem o wielkiej sile. „Ziemia się zatrzęsła, a skały się rozpadły” (Mt 27,51). Opis ten dobrze wpisuje się w wyniki badań dr. Amosa Nura, który wykazał, że w 31 r. n.e. doszło do silnego trzęsienia ziemi o magnitudzie około 6,3 w skali Richtera. Epicentrum znajdowało się prawdopodobnie w rejonie Jerozolimy, co mogło wywołać zniszczenia zarówno w mieście, jak i w okolicznych terenach.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Wyniki badań opierają się na analizie osadów dennych z dna Morza Martwego. W warstwach osadowych wyraźnie widoczne są deformacje, które świadczą o gwałtownym wstrząsie. Badacze przeanalizowali warstwy naniesione w ciągu ostatnich kilku tysięcy lat, wykorzystując datowanie izotopowe. Wykryte deformacje wskazują na wydarzenie, które mogło mieć miejsce dokładnie w okresie życia Jezusa.

Skutki fizyczne trzęsienia ziemi

Trzęsienia ziemi o magnitudzie powyżej 6 w skali Richtera mogą powodować poważne zniszczenia. W przypadku wstrząsów w rejonie Jerozolimy mogły one doprowadzić do pękania murów, zawalenia budowli czy osunięcia skał. Zniszczenia te mogły wpłynąć na wiele miejsc świętych, w tym świątynię w Jerozolimie. Badacze podkreślają, że rozdarcie zasłony przybytku opisywane w Ewangelii według św. Mateusza mogło być bezpośrednim skutkiem tych wstrząsów. Co ciekawe, wibracje, w które nadchodzące trzęsienie ziemi wprawiło pustynny piasek w okolicach Jerozolimy, mogłyby wytłumaczyć nieoczekiwaną ciemność, która zeszła na święte miasto w czasie ukrzyżowania. Wibrujący piasek, uniesiony nad powierzchnię ziemi, mógł z łatwością zasłonić na kilka godzin widoczność słońca. Podobny efekt zdarza się nieraz w miejscach pustynnych nawiedzanych przez drżenia skorupy ziemskiej.

Inne dowody sugerują, że trzęsienie ziemi mogło wywołać lokalne tsunami w rejonie Morza Martwego. Analiza osadów w tym miejscu wykazuje obecność nietypowych warstw, które mogły powstać w wyniku nagłego przesunięcia mas wodnych.

Konkluzje nauki i wiary

Reklama

Chociaż badania geologiczne nie mogą jednoznacznie potwierdzić wydarzeń opisanych w Biblii, dostarczają fascynujących wskazówek łączących naukę z wiarą. Odkrycia dr. Nura i prof. Ambraseysa pokazują, że trzęsienie ziemi w okresie śmierci Jezusa jest co najmniej prawdopodobne. Jak podkreślają badacze, współczesna nauka coraz częściej znajduje potwierdzenie dla wydarzeń opisywanych w świętych księgach.

W kontekście geografii epicentrum trzęsienia mogło znajdować się w rejonie Wzgórza Oliwnego lub okolicznych dolin. Sejsmolodzy zauważają, że region ten leży w aktywnej strefie tektonicznej, co dodatkowo wzmacnia hipotezę historycznego wstrząsu. Matematyczna analiza deformacji osadów pozwala na datowanie zdarzeń z dokładnością do kilku dekad, co jest niezwykle istotne dla rekonstrukcji wydarzeń z przeszłości.

Dla ludzi wierzących współczesne badania mogą być inspirującym dowodem na to, że nauka i wiara nie muszą się wykluczać. Ostatecznie trzęsienie ziemi opisane w Ewangeliach było nie tylko zjawiskiem fizycznym, ale również metafizycznym, wskazującym na duchowe przemiany, które miały miejsce na świecie.

POWYŻEJ FRAGMENT KSIĄŻKI: Znaki z nieba. [KLIKNIJ, BY KUPIĆ CAŁOŚĆ W NASZEJ KSIĘGARNI!

Najnowsze odkrycia udowadniają prawdziwość Pisma Świętego

Książka „Znaki z nieba” opisuje m.in. poniższe wątki:

* Najważniejszy negatyw świata. Nowe dowody potwierdzające autentyczność Całunu Turyńskiego.

* Chusta z Manoppello. Polaroid wydrukowany nieznaną techniką na bisiorze, materiale, na którym nie da się malować.

Reklama

* Wielowątkowy cud Guadalupe. Najnowsze odkrycia dotyczące cudownego płaszcza Maryi. Mapa nieba, mapa wulkanów, kodeks do odczytania przez Azteków i Hiszpanów i wreszcie zapis nutowy muzyki niebieskiej.

* Serce umęczonego człowieka w agonii. Cuda eucharystyczne: Lanciano, Bolsena i Orvieto, Siena, Buenos Aires, Poznań, Sokółka i Legnica.

* Wielka czerwona zorza polarna zapowiedziana w Fatimie zwiastująca II wojnę światową.

2025-02-04 20:30

Oceń: +29 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Czy Całun Turyński to naprawdę płótno, w które owinięto Jezusa? Poznaj wyniki badań naukowych!

[ TEMATY ]

duchowość

całun turyński

Graziako

Wizerunek Jezusa z Całunu Turyńskiego

Wizerunek Jezusa z Całunu Turyńskiego

Badania przeprowadzone przez włoskich naukowców potwierdzają, że "człowiek, który został okryty Całunem Turyńskim, został wcześniej ukrzyżowany". Określają też dokładne miejsce ciosu, zadanego włócznią, która przebiła bok Jezusa i potwierdzają autentyczność śladów krwi znajdujących się na Całunie.

Włoski dziennik La Stampa opublikował najważniejsze wnioski z badań, które wkrótce zostaną w całości zaprezentowane i omówione. Ich autorami są m.in. znany włoski profesor radiologii Filippo Marchisio oraz prof. Pier Luigi Baima Bollone, znany badacz Całunu i kierownik Międzynarodowego Centrum Syndonologicznego z Turynu.
CZYTAJ DALEJ

Prawda odsłania postawę człowieka wobec Jezusa

2026-02-14 11:05

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

pexels.com

Scena rozgrywa się po odrzuceniu Saula i po ciężkiej rozmowie o jego nieposłuszeństwie. Samuel wyrusza do Betlejem, do domu Jessego. Nazwa Betlejem (Bēt Leḥem) znaczy „dom chleba”. Z tego miejsca wychodzi pasterz, który z czasem poprowadzi lud. Tekst wspomina „róg z oliwą”, naczynie na olej. Niesie obraz siły i trwałości. W starożytnym Izraelu namaszczenie oznaczało wybranie do zadania i udzielenie mocy z wysoka. Towarzyszyło mu słowo prorockie. Namaszczenie Dawida dokonuje się poza pałacem. Saul nadal panuje, a wybrany żyje w cieniu. Ten szczegół pokazuje, że Boże prowadzenie bywa ukryte. Samuel ogląda synów Jessego według porządku starszeństwa. Eliab wydaje się kandydatem, bo ma postawę wojownika. Bóg koryguje spojrzenie proroka. Ocenę opartą na wyglądzie odsuwa na bok i kieruje ją ku wnętrzu człowieka. Przechodzi siedmiu synów, a wybór pada na najmłodszego pasterza. Dawid zostaje przywołany z pola. Narrator zauważa jego młodość i urodę, a zaraz potem ukazuje dar większy: „Duch Pana” spoczywa na nim „od tego dnia”. W dalszej opowieści Eliab reaguje gniewem na Dawida przy spotkaniu z Goliatem. Ten epizod ujawnia, że sama postawa wojownika nie wystarcza do królowania. Hebrajskie słowo Mesjasz (mashiaḥ) znaczy „namaszczony”, a greckie christos jest jego odpowiednikiem. Ojcowie Kościoła widzą tu szkołę patrzenia. Jan Chryzostom, komentując życie apostolskie, przywołuje słowa wypowiedziane do Samuela. Pokazuje, że Bóg strzeże pokory obdarowanych i studzi ludzką skłonność do zachwytu nad pozorem.
CZYTAJ DALEJ

Kraków/ Kardynał Grzegorz Ryś otworzył II Synod Archidiecezji Krakowskiej

2026-03-14 20:23

[ TEMATY ]

synod

PAP

Podczas nabożeństwa w Sanktuarium im. Jana Pawła II w Łagiewnikach w Krakowie kardynał Grzegorz Ryś podpisał dekret inaugurujący II Synod Duszpasterski Archidiecezji Krakowskiej. - Trzeba bojaźni Bożej na progu synodu, ale trzeba też wielkiej radości, że się wydarza – powiedział.

Nabożeństwem w Sanktuarium im. Jana Pawła II w Łagiewnikach oficjalnie rozpoczął się w sobotę II Synod Duszpasterski Archidiecezji Krakowskiej. Mszę pod przewodnictwem metropolity krakowskiej kard. Grzegorza Rysia koncelebrował m.in. kard. Stanisław Dziwisz i kard. Mario Grech, któremu papież Franciszek i Leon XIV zlecili prowadzenie synodu w całym Kościele, a także licznie zgromadzeni duchowni, reprezentujący parafie z całej archidiecezji. W mszy licznie wzięli udział także wierni.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję