Reklama

Bohaterów było wielu

Rozmowa z Mateuszem Szpytmą, historykiem IPN, jednym z inicjatorów budowy muzeum i krewnym rodziny Ulmów (Wiktoria była siostrą jego babci i matką chrzestną jego ojca).

– Dzisiejsza uroczystość to krok milowy w staraniach o budowę muzeum.

– Tak, bo stoimy na już wylanych fundamentach, a inwestycja jest bardzo zaawansowana. Cieszę się, że po wielu latach starań wszystko idzie ku dobremu. Będzie to upamiętnienie tych, którzy już dawno powinni być w naszej pamięci jako jedni z największych bohaterów. Ci, którzy ratowali Żydów, wiedzieli, że ryzykują swoim życiem. Niektórzy zginęli, ale wszyscy ryzykowali. Nieraz to ryzyko było równe lub nawet większe od tego, które ponosili będący w podziemiu niepodległościowym.

– Można powiedzieć, że bohaterstwo rodziny Ulmów ma wymiar nie tylko religijny, ale i społeczny.

– Wydawałoby się, że w Polsce, o której się mówi, że była niechętna Żydom, tych, którzy ratowali, będzie niewielu. Ale widzimy, że wcale nie było ich tak mało. Były różne zachowania, ale chcemy przedstawić wszystkich, którzy pokazali swoje człowieczeństwo i chrześcijaństwo.

– Kary za pomoc Żydom w Polsce, łącznie ze śmiercią, były o wiele surowsze w porównaniu z innymi krajami Europy. Biorąc to pod uwagę, chyba trudno mieć zarzuty wobec tych, którzy nie decydowali się na taki krok?

– Nie można mieć do nich żadnych zarzutów. Można je mieć do tych, którzy wydawali, bo tacy się też zdarzali. Ci, którzy nie podejmowali ryzyka ich ukrywania, mieli do tego prawo, choćby ze względu na własne rodziny.

2013-12-03 15:58

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Co z postem w Wielką Sobotę?

Niedziela łowicka 15/2004

Bożena Sztajner/Niedziela

Coraz częściej spotykam się z pytaniem, co z postem w Wielką Sobotę? Obowiązuje czy też nie? O poście znajdujemy liczne wypowiedzi na kartach Pisma Świętego. Chcąc zrozumieć jego znaczenie wypada powołać się na dwie, które padają z ust Pana Jezusa i przytoczone są w Ewangeliach.

Pierwszą przytacza św. Marek (Mk 9,14-29). Po cudownym przemienieniu na Górze Tabor, Jezus zstępuje z niej wraz z Piotrem, Jakubem i Janem, i spotyka pozostałych Apostołów oraz - pośród tłumów - ojca z synem opętanym przez szatana. Apostołowie są zmartwieni, bo chcieli uwolnić chłopca od szatana, ale ten ich nie usłuchał. Gdy już zostają sami, pytają Chrystusa, dlaczego nie mogli uwolnić chłopca od szatana? Usłyszeli wówczas znamienną odpowiedź: „Ten rodzaj zwycięża się tylko przez modlitwę i post”.
Drugi tekst zawarty jest w Ewangelii św. Łukasza (5,33-35). Opisuje rozmowę Pana Jezusa z faryzeuszami oraz z uczonymi w Piśmie na uczcie u Lewiego. Owi nauczyciele dziwią się, czemu uczniowie Jezusa nie poszczą. Odpowiada im wówczas Pan Jezus „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, wtedy, w owe dni, będą pościć”

Dwa rodzaje postu

Przyglądając się obu obrazom widzimy, iż św. Marek i św. Łukasz przekazują nam naukę Pana o poście w podwójnym aspekcie. Omawiają ten sam znak, okoliczności wydarzeń ukazują jednak zasadniczą różnicę motywów skłaniających do postu. Patrząc bowiem od strony motywów, dostrzegamy w Kościele dwa rodzaje postu.
O jednym pisze św. Marek, można by go nazwać postem ascetycznym. Obowiązuje nas w środę popielcową i wszystkie piątki. Powstrzymujemy się od pewnych pokarmów oraz innych dóbr, przyjemności, i to wzmacnia naszą wolę w walce o dobro. Tą formą prosimy Boga o moc nadprzyrodzoną w walce z szatanem.
Święty Łukasz w cytowanym urywku Ewangelii mówi o drugim rodzaju postu. Obowiązuje on w Wielki Piątek. Zalecany jest też bardzo przez Kościół w Wielką Sobotę. Można nazwać go postem ontologicznym. Jego sens można wyrazić parafrazując słowa Jezusa: „Gdy zabiorą nam młodego pana; nie chcę już ani jeść, ani pić, bo nie ma pana młodego - i dlatego jestem smutny”. Bywa przecież często tak, iż człowiek zmartwiony odmawia jedzenia. „Gdy Pan wróci, z chęcią siądę do posiłku!”

Post aż do Rezurekcji

W związku z rozumieniem postu w Wielkim Tygodniu ostatnio zostałem zapytany, czy rzeczywiście obowiązuje on i przez całą Wielką Sobotę, bowiem w przekonaniu wielu katolików przestrzegany jest tylko do momentu powrotu do domu ze święconką, co najczęściej ma miejsce w godzinach przedpołudniowych.
Otóż najpierw musimy sobie uświadomić, iż w nawiązaniu do wypowiedzi Pana Jezusa w relacji św. Łukasza, Rezurekcja jest dla Kościoła powszechnego znakiem, że Pan zmartwychwstał (czyli wrócił). Stąd logika znaku domaga się, aby post w Wielką Sobotę obowiązywał do tej Wigilii Paschalnej - Rezurekcji przez cały dzień. Można się więc pytać, dlaczego częste przekonanie o poszczeniu w Wielką Sobotę tylko do południa? Ma to po części swoją motywację historyczną, bowiem poprzedni Kodeks Prana Kanonicznego, wydany w 1917 r. przez papieża Benedykta XV ustanawiał post w Wielką Sobotę do godz. 12.00. Dlaczego? Otóż w tamtych czasach Wigilię Paschy, czyli Rezurekcję, odprawiano w sobotę rano. Wigilia zaś to znak Zmartwychwstania. Jeśli Pan już wrócił - zmartwychwstał - traci sens dalszy post. Widzimy więc, że liturgicznie jest to zrozumiałe.
Jednak dzisiaj, tak jak w pierwszych wiekach, odprawiamy Wigilię (czyli Rezurekcję), w nocy, po zachodzie słońca. Stąd logika znaku domaga się postu do czasu Wigilii. Potwierdza to Konstytucja o Świętej Liturgii Soboru Watykańskiego II. Mówi wyraźnie i poucza, że „post paschalny zachowuje się obowiązkowo w Wielki Piątek, a zachęca, zaleca w miarę możliwości w Wielką Sobotę” (n. 110).
Widzimy więc, iż post w Wielką Sobotę aż do Wigilii nie jest obowiązkiem, ale jest bardzo zalecany i zgodny z wymową liturgii Triduum Paschalnego.

CZYTAJ DALEJ

Abp Budzik: czasem trzeba utracić dobra, żeby je właściwie cenić

2020-04-09 15:47

[ TEMATY ]

Triduum Paschalne

episkopat.pl

Trzeba nam czasem utracić pewne oczywiste dobra, żeby je właściwie cenić i za nie odpowiednio dziękować. Oby z tej tęsknoty wyrosła wielka wdzięczność wobec Boga, który nas gromadzi w swoim Kościele - powiedział abp Stanisław Budzik. Metropolita lubelski w obecności najbliższych współpracowników przewodniczył Mszy krzyżma, podczas której konsekrował oleje potrzebne do sprawowania sakramentów.

W homilii abp Stanisław Budzik odniósł się do trwającej pandemii koronawirusa i jej skutków, jakie ma na życie społeczne na świecie. Zwracając uwagę na pustą archikatedrę lubelską, wyraził tęsknotę za corocznym zgromadzeniem lokalnego duchowieństwa. - Dzisiaj pielgrzymujecie w duchu do tego miejsca, gdzie dojrzewało wasze powołanie. Do tego miejsca, w którym narodziło się wasze kapłaństwo. Ta świątynia to Wieczernik i zarazem Nazaret, gdzie Matka Boża Katedralna wychowuje swoich synów-kapłanów, wskazując na Jezusa. Duch Święty namaścił nas i posłał, abyśmy podjęli zbawczą misję Chrystusa, abyśmy szli między ludzi i rozdawali Jego słowo, Jego ciało i Jego przebaczenie – mówił.

Metropolita wezwał wszystkich łączących się poprzez transmisję kapłanów do jeszcze większej troski o należyte przygotowanie i celebrowanie Eucharystii. - Nie wolno nam zmarnować czy zlekceważyć tego największego daru. Potrzeba nam osobistego zaangażowania w przeżywanie Eucharystii, jako sprawowanie kapłaństwa poprzez dar złożony z naszego życia. Trzeba nam więcej wiary w moc łaski, jaką otrzymaliśmy w sakramencie święceń. Aby Najświętszy Sakrament rodził w pasterzach i wiernych piękne owoce nowego życia, świętości i miłości, kościelnej komunii. Każdy kto Go przyjmuje, może dostąpić tego, co tak sugestywnie wyraził papież Franciszek w swojej adhortacji "Christus vivit": Bóg cię kocha, a Chrystus jest twoim Zbawicielem. On żyje i chce, abyś żył. Jego duch wlewa się w twoje życie jak źródło – powiedział hierarcha.

Na koniec pasterz archidiecezji lubelskiej wyraził nadzieję, że choć obecny stan epidemiologiczny napawa wszystkich smutkiem, obawami i bólem to przyczyni się on do odnowy miłości do Kościoła. - Na jednej z wież kościelnych w Polsce, pracujący w parafii kapłani wywiesili wielki baner z napisem „Tęsknimy za wami”. Trzeba nam czasem utracić pewne oczywiste dobra, żeby je właściwie cenić i za nie odpowiednio dziękować. Z jednej strony jest tęsknota wiernych za uczestnictwem w sakramentach, za dostępem do kapłana, do słowa Bożego, do Kościoła. Z drugiej strony tęsknota kapłanów za obecnością wiernych wypełniających kościoły, za Kościołem, który ze swojej natury jest komunią zjednoczonych serc. Oby z tej tęsknoty wyrosła wielka wdzięczność wobec Boga, który nas gromadzi w swoim Kościele. Oby z niej wyrosła większa gorliwość kapłańskiej posługi – głosił abp Budzik.

Tradycyjnie w czasie Mszy Krzyżma w archikatedrach gromadzi się diecezjalne prezbiterium i odnawia swoje przyrzeczenia kapłańskie. Jednak z powodu zaistniałych okoliczności pominięto ten moment liturgii. W procesji z darami diakoni przynieśli olej na święte krzyżmo oraz olej chorych. Obrzęd poświęcenia krzyżma odbył się po komunii świętej natomiast olej chorych przeznaczony ku pokrzepieniu tych, którzy podupadli na zdrowiu został pobłogosławiony w czasie modlitwy eucharystycznej.

Obecnie w archidiecezji lubelskiej pracuje ponad 1100 kapłanów, w tym ponad 900 kapłanów diecezjalnych i 200 zakonnych. Znaczna większość z nich prowadzi duszpasterstwa parafialne i pracę katechetyczną. Część jest pracownikami Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Wielu księży podjęło się pracy misyjnej na wszystkich kontynentach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

Wspierają nas

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję